zamknij

Wiadomości

Kontrolują szczelność gazu bez zapowiedzi? „Spółdzielnia naraża na kradzieże”

2021-04-14, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Kontrola szczelności w instalacjach gazowych to sprawa bardzo ważna – zwłaszcza jeżeli mówimy tu o blokach. Problem w tym, że kontrolerzy odwiedzają mieszkańców bez zapowiedzi. Tak wynika z relacji pana Grzegorza - Spółdzielnia najwyraźniej naraża mieszkańców na kradzieże i zachęca złodziei do wykorzystywania tego bałaganu, którego sama jest autorem – pisze. Jak tłumaczy się RSM?

Reklama

Kontrole szczelności gazu – na wniosek Rybnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej - ruszyły z początkiem stycznia tego roku. Jak się okazuje, mogą one przysporzyć mieszkańcom nie lada kłopotu.

- Parę miesięcy temu Rybnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa postanowiła dokonać rutynowej kontroli gazu. Wywiesili kartki informujące o dacie kontroli. Akurat w tym dniu mnie nie było, liczyłem, że zgodnie ze znanym standardem pojawią się kolejne kartki z informacją o ponownej kontroli. Zamiast nich pojawili się kontrolerzy - bez jakiejkolwiek zapowiedzi. Znowu mnie nie było, ale dowiedziałem się, że wręcz kilkakrotnie dosłownie „walili” w drzwi. Żadnej karteczki z numerem do kontaktu nie pozostawili – pisze do nas Czytelnik Grzegorz, mieszkaniec dzielnicy Maroko-Nowiny.

Kilka tygodni później po tym zdarzeniu, sytuacja znów się powtórzyła.

- Akurat miałem zajęcia online, więc powiedziałem tym kontrolerom, że teraz nie mogę, żeby przyszli za 15 minut. Kontroler powiedział, że „musi to być teraz”, że nie mogą czekać. Poprosiłem o numer telefonu w celu umówienia wizyty. Odmówił. W związku z tym zdarzeniem napisałem maila do RSM, z opisem tej sytuacji, nie dostałem na niego żadnej odpowiedzi. Być może dlatego, że zaraz po tym dodzwoniłem się do spółdzielni i jakaś kierowniczka, z którą rozmawiałem, obiecała zająć się sprawą i potępiła sposób prowadzenia kontroli – wyjaśnia.

Rybniczanin uznał, że skoro sprawa została załatwiona, to spółdzielnia nie musi mu już odpisywać.

- Podałem jeszcze tej pani nr telefonu, żeby kontrolerzy mogli się ze mną umówić na kontrolę. Przez kolejne miesiące nie było żadnej reakcji. Kontrolerzy, ponownie bez zapowiedzi, zapukali do moich drzwi i chcieli przeprowadzić kontrolę. Powiedziałem, żeby zaczekali, w tym czasie zadzwoniłem do spółdzielni, czy spółdzielnia prowadzi kontrole gazu, i dlaczego o tym nie informuje. Portier był mi tylko w stanie odpowiedzieć, że jeśli to „taki duży facet”, to, że na pewno ze spółdzielni – relacjonuje Czytelnik.

Zdaniem pana Grzegorza, kontrola bez wcześniejszego uprzedzenia to zwykłe zakłócanie miru domowego. Idzie jeszcze krok dalej – uważa, że w ten sposób seniorów i osoby samotne mogą odwiedzać złodzieje.

- Chyba nikt nie ma wątpliwości, że taki standard, jaki przyjęła Rybnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa naraża wszystkich mieszkańców, a zwłaszcza seniorów na kradzieże. Jeśli wiem, że istnieje standard, że otwieram tylko wtedy, gdy dzień wcześniej spółdzielnia ogłosi kontrolę, a brak ogłoszenia zawsze oznacza, że kontroli nie ma - to zawsze otwieram pracownikowi spółdzielni, nigdy złodziejowi podszywającym się pod nich. Spółdzielnia najwyraźniej naraża mieszkańców na kradzieże i zachęca złodziei do wykorzystywania tego bałaganu, którego sama jest autorem – stwierdza Czytelnik.

Czytaj kolejne strony:

Oceń publikację: + 1 + 41 - 1 - 12

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (12):
  • ~Hunter 2021-04-14 15:51:58

    Kontrola trwa 2 minuty, trzeba było ją zrobić a nie pajacować z zajęciami online bo chyba w tym czasie świat by się nie zawalił, kontroler ma pełno mieszkań do sprawdzenia, nie będzie czekać i łazić tam i z powrotem, temat sensacja, trzeba o tym pisać artykuły?

    87 64
  • ~Arteks 2021-04-14 16:03:47

    A był jakiś przypadek okradzenia na "kontrolera szczelności" w Rybniku bo ja nie kojarzę?

    35 64
  • ~Ja_2 2021-04-14 16:14:08

    Hunter - bzdury opowiadasz. Gdyby# był nauczycielem to odejście na 5 minut powoduje totalne zamieszanie za lekcji a za kolejne 5 minut skargę na nauczyciela. Nie daj Boże, ktoś by ten czas wykorzystał w niedozwolony sposób to masz prokuratora. Gdybyś był rodzicem, to nie wiadomo j aka byłaby Twoja reakcja na nauczyciela, który znika w trakcie lekcji. Gdybyś był na ważnym zebraniu z szefem.... itd itd. Druga strona. Pan Grzegorz z jednej strony ma 100 % racji jeśli chodzi o organizację i mir domowy. Natomiast myli się odnośnie bezpieczeństwa. Kradzież może po prostu nastąpić zgodnie z harmonogramem kontroli, gdzie jeden będzie na górze budynku ( potencjalny złodziej) a drugi na dole ( oryginalny kontroler) i tu i tu trzeba zachować SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ!

    82 24
  • ~cezar13 2021-04-14 17:08:28

    Szkoda że ten pan mija się z prawdą . Mieszkam w tym bloku a osoba która nie wpuściła tych panów zrobiła to bo chyba miał zły humor . Kontrola była późnym popołudniem więc lekcji w szkole nie ma to była czysta złośliwość ze strony tego pana on po prostu chciał żeby panowie przyszli kiedy jemu pasuje, chyba to tak nie powinno działać tym bardziej że ogłoszenie wisiało dużo wcześniej i wraz z nr telefonu do osoby sprawdzając. Wystarczy trochę empatii i dobrej woli żeby umożliwić tym ludziom pracę od której zależy nasze bezpieczeństwo, a nie szukać sensacji medialnych. Niestety coraz częściej spotyka się osoby bardzo roszczeniowe które wręcz szukają pretekstu żeby podbudować swoje Ego i zrobić zadymę i jeszcze się tym chwalić i udowadniać swoją wyższość. Mam radę więcej empatii i zrozumienia dla innych a życie będzie łatwiejsze

    70 25
  • ~MArudzia 2021-04-14 17:13:05

    Panie Grzegorzu, jeśli chcą wejść - tu i teraz, to trzeba było powiedzieć ze jest pan na izolacji lub kwarantannie. Ciekawe jaki byłby ich ruch
    Pozdrawiam

    43 12
  • ~Ja_2 2021-04-14 17:23:48

    Cezar13 - no hello. Podstawą był brak informacji i na to nie ma żadnego wytłumczenia. Dodatkowo zachowanie pracownika RSM, który MUSI TU I TERAZ, jest absolutnie nie do przyjęcia i to się nie obroni. Dla Ciebie 8nformacja, że są szkoły prywatne, np. językowe, które mają zajęcia po południu i tyle. Ale też nie musi Pan Grzegorz być nauczycielem, tylko po prostu pracownikiem, prezesem, kimkolwiek, kto w danym momencie, nie może i kropka wpuścić Pana Zdzicha z RSM, który jest niezapowiedzianym nieproszonym gościem. Tego nie da się obronić!

    50 16
  • ~cezar13 2021-04-14 17:52:47

    Ja 2 Skoro pan Grzegorz miał czas żeby otworzyć drzwi i dyskutować z pracownikami to chyba nie było tak mocno zajęty. Pewnie czas jaki zajęła dyskusja był dłuższy niż czas kontroli która trwał może 4 minuty. A o pierwszej kontroli było zawiadomienie i ci co byli w mieszkaniach wszyscy wiedzieli o tym tylko jeden pan nie wiedział. Miał czas na bezsensowne dyskusje ale nie miał kilku minut na to żeby taka kontrola się odbyła. Szkoda czasu na zbędne dyskusje. Tacy ludzie zawsze wiedzą lepiej i to tyle w temacie.

    34 24
  • ~Longina b 2021-04-14 18:11:55

    Ten duży facet około 2m,jest bardzo przyjemny.Pozdrawiam go.

    40 2
  • ~Ja_2 2021-04-14 18:14:09

    Cezar13 - gdyby Ci ktoś "walił w drzwi" może przez kilka minut, to zapewne sam byś otworzył z ciekawości, czy: 1. ktoś nie potrzebuje pomocy, 2. Lub za chwilę nie będzie potrzebował. Koniec samowolki Panów Zdziśków, którzy są na utrzymaniu mieszkańców a nie odwrotnie i tyle w temacie. 1. Obowiązują pewne procedury/zasady, 2. Obowiązuje kultura. 3. Nikt nikomu nie będzie utrudniał pracy, gdy 2 powyższe będą zachowane. Czyli jak? Pan Zdzisiek może Tobie bez zapowiedzi przerywać pracę lub cokolwiek innego a PANU ZDZIŚKOWI broń Boże nie wolno bo... to PAN ZDZISIEK??? HMM. COŚ TU NIE HALO CHYBA !

    38 17
  • ~darbar 2021-04-14 18:46:05

    Jeżeli ktoś chce zrobić problem z prostej sytuacji, to go zrobi. Prywatność jest ważna, ale bezpieczeństwo własne i pozostałych x mieszkańców powinno być ważniejsze.

    30 14
  • ~kulfoniasty 2021-04-14 22:10:33

    Pisać e-mail do RSM i liczby na odpowiedź to jak wysłać do topmodelki zaproszenie na randkę e-mailem i liczyć na odpowiedź.

    Znam takich co już drugi rok czekają na odpowiedź na wysłanego do nich e-maila

    12 4
  • ~1floyd 2021-04-14 23:27:19

    Kilka miesięcy temu byłem, u kumpla pod Krakowem. Siedzimy sobie w ogrodzie, a tu pojawia się ekipa i mówi że sprawdzają studnie z kanalizacji które są na posesji. Kupel powiedział Ok nie sobie posprawdzają. Następnie poszli do jego sąsiada. Facet to znany w mieście lekarz. Pogonił ekipę mówiąc że, nikt obcy nie będzie łaził po jego posesji, bez wcześniejszego z nim uzgodnienia. Za kilka tyg. kolega mi dzwoni z info. Ty ale jaja. Sąsiadowi garaż i chatę gó,,,a zalały. Merc za bańkę, po lusterka w ściekach stał. Do tego saunę i siłownię też zalało. I teraz ma jazdę z ubezpieczalnią, bo nie dopuścił do kontroli. Jak widać kontrole są potrzebne, a cwaniaczenie nie popłaca.

    19 8

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy jesteś za likwidacją Straży Miejskiej w Rybniku?




Oddanych głosów: 1575