zamknij

Wiadomości

Mieszkańcy bloku mają problem z lokatorem: krzyczy, grozi, przypala potrawy, wystawia... fotowoltaikę przez okno

2023-12-08, Autor: 

Jedna osoba może napsuć krwi mieszkańcom całego budynku. Wiedzą coś o tym lokatorzy bloku przy ul. Dworcowej 3a w Rybniku. Mają do czynienia z problematycznym, starszym mężczyzną. - Od pewnego czasu nasiliły się jego negatywne zachowania takie jak nieustanne krzyki, śpiewy, modlitwy oraz hałasy, m.in. rzucanie przedmiotami – mówi nam jeden z Czytelników. Nierzadko pod blokiem widziana jest straż pożarna. O sprawie wie Rybnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa i Ośrodek Pomocy Społecznej w Rybniku.

Reklama

Nie tak dawno opisywaliśmy problem, z jakim mierzyli się mieszkańcy bloku przy ul. Dworcowej w Rybniku. Wskazywali, że ponad 100 lokatorów budynku w każdej chwili może znaleźć się w śmiertelnej pułapce. Wejście/wyjście było bowiem zablokowane ze względu na przeprowadzany remont. Dodatkowo korytarze zostały zagracone dużymi workami ekipy budowlanej »Lokator RSM: blok na Dworcowej może być śmiertelną pułapką«

Zostawia potrawy na gazie

Okazuje się, że z innym problemem mierzą się mieszkańcy z sąsiedniego bloku przy ul. Dworcowej 3a. Jeden z naszych Czytelników (imię i nazwisko znane redakcji) wskazuje na jednego z lokatorów mieszkającego na wyższej konsygnacji bloku.

Od pewnego czasu nasiliły się jego negatywne zachowania takie jak nieustanne krzyki, śpiewy, modlitwy oraz hałasy, m.in. rzucanie przedmiotami – pisze na wstępie.

Nasz Czytelnik wraca wspomnieniami do października tego roku, kiedy to uciążliwy lokator pozostawił garnek z potrawą na włączonej kuchence gazowej.

Doprowadził do silnego zadymienia w swoim mieszkaniu, w wyniku czego włączyła się czujka. Kiedy interweniowałem i chciałem pomóc mu opuścić zadymione mieszkanie, pobił mnie, a następnie przytrzasnął moją stopę drzwiami wejściowymi – mówi.

Wskazana sytuacja miała miejsce 21 października, natomiast niecałe dwa tygodnie później tj. 31 października miała miejsce „powtórka z rozrywki”.

Ponownie jak za pierwszym razem zasnął pozostawiając bez nadzoru gotowane potrawy na kuchence gazowej, w wyniku czego ponownie potrzebna była interwencja straży pożarnej, policji oraz pogotowia ratunkowego – dodaje.

Potwierdzenia tych zdarzeń zostały odnotowane w codziennym raporcie do mediów oficera prasowego PSP w Rybniku – asp. Wojciecha Kasperca. To samo dotyczy sytuacji z 23 listopada – wtedy lokator zapomniał o smażonych frytkach.

Ponownie jak w poprzednich przypadkach w godzinach wieczornych przebywając w mieszkaniu usłyszałem włączony alarm czujki dymu u pana mieszkającego piętro niżej, zaalarmowałem odpowiednie służby dzwoniąc na numer alarmowy. Niemniej po kilku minutach, jeszcze przed przybyciem służb mężczyzna najprawdopodobniej wyłączył zasilanie alarmu – wyjaśnia Czytelnik.

Opisuje, że doszło nawet pomiędzy mężczyzną a strażakami do ostrej wymiany zdań.

Usłyszałem rozmowy strażaków z mężczyzną, które potwierdziły, że ponownie mieszkaniec nie orientował się, w jakim stanie są gotowane przez niego potrawy i w mieszkaniu pojawił się dym. Podejrzewam jednak, że mężczyzna sam zorientował się lub został przez kogoś pouczony, aby w razie wystąpienia sytuacji zagrożenia odłączyć zasilanie czujnika dymu - w domyśle nie prowokować innych mieszkańców do wzywania pomocy w razie potrzeby – dodaje.

Wystawia panel fotowoltaiczny przez okno

Zdaniem naszego Czytelnika, uciążliwy lokator może mieć problemy psychiczne.

Mówił, że jeśli spotka mnie gdzieś na klatce schodowej lub w okolicy bloku to się ze mną policzy, zatem mogę mieć powody do obaw jak ten mężczyzna się zachowa, czy nie będzie chciał zrobić mi ponownie krzywdy. Dodam, że mężczyzna nie jest w stanie sam racjonalnie myśleć z uwagi na fakt, iż posiada on w mieszkaniu panel fotowoltaiczny, który wielokrotnie był przez niego wystawiany przez okno na parapet bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, w wyniku czego mógł spaść z wysokości kilku pięter i wyrządzić krzywdę przechodzącym pod budynkiem osobom, lub uszkodzić zaparkowane samochody. Nadmieniam, że w tym rejonie, na którym mógł spaść wspomniany panel również biegają i bawią się dzieci – zaznacza.

Dodaje, że sprawa została zgłoszona do Rybnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej i Opieki Pomocy Społecznej w Rybniku.

Do tej pory nie udało się mężczyzny zabrać z mieszkania, aby zapewnić mu należytą opiekę i zaopiekować się nim jednocześnie eliminując ewentualne powstanie kolejnych zagrożeń w tym również pożarowych. W dalszym ciągu wielokrotnie w nocy ciężko jest zasnąć słysząc jak mężczyzna krzyczy chyba sam do siebie, rzuca przedmiotami i włącza różnego rodzaju urządzenia elektryczne do prac stolarskich. Obawiamy się, czy znowu nie wystąpi sytuacja zagrożenia życia lub zdrowia. Być może poruszenie sprawy przez portal Rybnik.com.pl przyniesie pozytywny odzew i uda się przyspieszyć procedurę w celu pomocy temu mężczyźnie – zauważa nasz rozmówca.

RSM: spółdzielnia nie ma realnego wpływu na zachowanie tego mężczyzny

Sprawa jest dobrze znana pracownikom spółdzielni i Grzegorzowi Byczkowi, wiceprezesowi RSM.

Rybnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa zwróciła się w tej sprawie w październiku do Ośrodka Pomocy Społecznej w Rybniku z wnioskiem o pomoc i objęcie opieką tego mężczyzny. O zdarzeniach, które miały miejsce w październiku 2023 r. powiadomiono także dzielnicową policji z tego rejonu. Ponadto podczas rozmowy telefonicznej z pracownikami Ośrodka Pomocy Społecznej w Rybniku poinformowano nas, że lokator jest już objęty opieką społeczną, a pracownicy opieki społecznej mają kontakt do brata tego mężczyzny – wyjaśnia Grzegorz Byczek.

Wiceprezes RSM zapewnia, że spółdzielnia będzie monitorować sytuację i zgłaszać ewentualne zdarzenia do stosownych organów, „lecz nie ma realnego wpływu na zachowanie tego mężczyzny i obowiązujące procedury pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej”.

Mężczyzna prawdopodobnie nie jest świadomy tego co robi i w naszej opinii wymaga natychmiastowej całodobowej opieki – zaznacza.

OPS podjął wszelkie działania. Nie mówi jakie

Zwróciliśmy się także z pytaniami do Ośrodka Pomocy Społecznej w Rybniku. Beata Miozga, kierownik Działu Pomocy Środowiskowej potwierdza, że ta sprawa jest też im znana.

Ośrodek Pomocy Społecznej w Rybniku został poinformowany o sytuacji mieszkańców bloku przy ul. Dworcowej 3A w Rybniku i podjął wszelkie działania przewidziane w ustawie o pomocy społecznej, by rozwiązać opisywany przez państwa problem – czytamy w odpowiedzi.

OPS nie podaje jednak na tym etapie szczegółów związanych z udzieloną pomocą.

Obowiązuje nas tajemnica służbowa oraz przepisy dotyczące Ochrony Danych Osobowych – zaznacza Beata Miozga.

Mieszkańcy ul. Dworcowej 3a – dajcie znać, czy sytuacja już się uspokoiła.

Oceń publikację: + 1 + 58 - 1 - 15

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (5):
  • ~nutytyty 2023-12-08
    16:43:46

    21 8

    Najprawdopodobniej czlowiek potrzebuje pomocy.
    Straz czy dzielnicowy tam nie pomoze.
    Dworcowa to specyficzna okolica i mieszkancy.

  • ~kasiaczek.rybnik 2023-12-08
    18:57:14

    12 12

    Spokojna wasza glowa, ze za chwile pojawi sie tu Pan "dawiddawid" i rozgrzeszy starszego Pana z bloku i jeszcze doda, ze jakiemus mieszkancowi sie nudzi i niepotrzebnie panikuje. No i oczywiscie nie zapomni, ze ponownie uwzieto sie na jego kumplik ze spoldzielni.

  • ~kasiaczek.rybnik 2023-12-08
    19:29:10

    23 10

    @nutytyty - mieszkancy w tych 4 blokach przy Dworcowej faktycznie w wiekszosci są specyficzni. Wiekszosc mieszkan zajmuja starsze osoby, maja glownie +/- 80 lat. To sa glownie Ci co jeszcze zyja, gdy dostali klucze do mieszkan na poczatku lat 70. Czesto sa to osoby samotne. A niestety czasem dochodzi do przykrych sytuacji, a nawet makabrycznych. Podam przyklad: jakis czas temu w jednym z mieszkan przy Dworcowej 5 znaleziono rozkladajace sie od wielu tygodni zwloki starszego mezczyzny. Przez dlugi czas panowala znieczulica, nikt sie nim nie interesowal: ani sasiedzi, ani rodzina, ani opieka spoleczna, ani spoldzielnia. Starszy pan po prostu sobie umarl i tak sobie dlugo lezal w mieszkaniu jakby nigdy nic. Prawda jest taka, ze malo kto na Dworcowej ma odwage w ogole sie odezwac, gdy sie dzieje cos niepokojacego - jest tu niestety pare osob, co maja nierowno pod sufitem, ktorzy potrafia takim dobrym duszom dokuczac, wysmiewac, ponizac i tak dalej. Mam nadzieje, ze przy Dworcowej 3a nie bedzie musialo dojsc do tragedii zanim cokolwiek konkretnego zostanie zrobione z tym niezrownazowym starszym Panem.

  • ~stam55 2023-12-08
    23:09:03

    18 10

    zwariował w apartamencie 25 m2,w sumie się nie dziwię,

  • ~marys76 2023-12-09
    14:20:33

    9 6

    @nutytyty - jak ty wyprowadziłeś się z Dworcowej to jest tutaj święty spokój, a lokatorzy dali na mszę dziękczynną.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jesteś za powstaniem legalnego toru do driftu w Rybniku?




Oddanych głosów: 3966