zamknij

Wiadomości

Otworzył lokal podczas pandemii. Grozi mu do 8 lat więzienia

Bartłomiej Furmanowicz 2023-12-13, Autor: 

Marcinowi Kozie – właścicielowi klubu Face 2 Face w Rybniku grozi 8 lat więzienia. Prokuratura zarzuca mu, że otwierając lokal w czasie tzw. lockdownu w 2021 roku naraził mnóstwo osób na utratę zdrowia, a nawet życia. Obrona odbija piłeczkę wskazując, że rozporządzenie premiera w tej sprawie było niekonstytucyjne i przedsiębiorca nie złamał prawa. Złożyła wniosek o umorzenie postępowania. Jeżeli proces ruszy, to dopiero w pierwszym kwartale 2024 roku.

Reklama

Za właścicielem klubu nadal ciągną się problemy

Swego czasu o klubie Face 2 Face było bardzo głośno. Dwa lata temu doszło do sytuacji, która nigdy wcześniej nie miała miejsca w najnowszej historii miasta. W centrum Rybnika uzbrojeni policjanci starli się z protestującymi. Przedmiotem konfliktu była impreza w Face 2 Face, która zdaniem sanepidu i mundurowych nie mogła się odbyć ze względu na obostrzenia epidemiologiczne. Szeroko to relacjonowaliśmy w artykule »Wojna o Face 2 Face w Rybniku. Policja ruszyła z pałkami, gazem i bronią hukową«

W międzyczasie informowaliśmy Was też o tym, że Marcin Koza - właściciel Face 2 Face został zatrzymany w Komendzie Miejskiej Policji w Rybniku. Razem z Michałem Wojciechowskim ze Strajku Przedsiębiorców chciał złożyć dowód na to, że policjanci przekroczyli swoje uprawnienia podczas interwencji w klubie >>Właściciel Face 2 Face zatrzymany!<<

Szybko wyszedł na wolność, ale usłyszał zarzut z artykułu 165, paragraf 1, punkt 1 kodeksu karnego – sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego.

Sporo czasu minęło bez jakichkolwiek innych informacji, do czasu pojawiania się kilka dni temu postu Marcina Kozy. Okazuje się, że z początku sprawa była umorzona.

Prokuratura prowadziła postępowanie przygotowawcze szukała dowodów. Powołała dwóch biegłych sądowych, przesłuchała ogrom ludzi. Łącznie 1800 stron postępowania przygotowawczego plus materiały audio-video. Oczywiście nie może być nudno więc początkowo po bierności prokuratury w Gliwicach umorzono postępowanie by po 3 msc prokuratura generalna nakazała wznowienie sprawy i wymusiła skierowanie aktu oskarżenia – poinformował swoich znajomych.

Dodał, że jego sprawa rozpoczęła się wczoraj (12 grudnia) w rybnickim sądzie okręgowym.

Do sądu trafił akt oskarżenia. Przedsiębiorcy grozi do 8 lat więzienia

Potwierdzenie tego, że śledczy nadal interesowali się przedsiębiorcą potwierdza Karina Spruś z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Postępowanie dotyczyło okresu od 23 stycznia do 5 lutego 2021. Śledczy zarzucają Marcinowi Kozie, że ten „w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, działając w okolicznościach szczególnie niebezpiecznych, wynikających ze stanu epidemii, wprowadzonego na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 roku, przewidując taką możliwość i godząc się na to, sprowadził niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób, nie stosując się do zaleceń, nakazów i zakazów Państwowej Inspekcji Sanitarnej”.

Prokuratura zarzuca też, że rybniczanin nie dostosował się do Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 roku z późn. zm., w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Prowadził działalność polegającą zorganizowaniu w dniach: 23 stycznia 2021 roku , 29 stycznia 2021 roku, 30 stycznia 2021 roku oraz 05 lutego 2021 roku, wydarzenia oraz udostępnieniu lokalu w Rybniku (…) z miejscem do tańca, w pomieszczeniach zamkniętej przestrzeni, bez maseczek i bez zachowania dystansu społecznego oraz bez medycznej weryfikacji u uczestników wykluczenia zakażenia wirusem, w której udział, pod pozorem prowadzenia akcji „Strajk przedsiębiorców – Wolność, Godność, Własność”, brały co najmniej 224 osoby, nie przestrzegające reżimu sanitarnego, w tym nie zasłaniające ust i nosa oraz nie zachowujące dystansu społecznego, niwecząc w ten sposób skuteczność podjętych środków ochrony przed niebezpieczeństwem dalszego szerzenia się epidemii, w sposób żywiołowy i niekontrolowany – czytamy w odpowiedzi Kariny Spruś.

Tym samym wg prokuratury, przedsiębiorca miał popełnić przestępstwo z art. 165 § 1 pkt 5 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k, za co grozi mu do 8 lat więzienia.

Postępowanie zostało zakończone w dniu 11 października 2023 r. skierowaniem do Sądu Okręgowego w Rybnik aktu oskarżenia – dowiadujemy się.

Będzie umorzenie sprawy? „To jedyny akt oskarżenia w całej Polsce”

Byliśmy wczoraj w sądzie okręgowym, gdzie miało miejsce postępowanie przygotowawcze. Jak sytuację z oskarżeniem Marcina Kozy widzi adwokat Anna Radajewska, obrończyni rybnickiego przedsiębiorcy? W jej ocenie w zachowaniu Marcina Kozy nie sposób dopatrzyć się wypełnienia znamion czynu zabronionego.

Wniosek o umorzenie postępowania został złożony z uwagi na fakt, że zgodnie z przepisami Kodeksu Postępowania Administracyjnego decyzja administracyjna, która została wydana bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa jest dotknięta wadą nieważności. Decyzja Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Rybniku z dnia 30 stycznia 2021 roku, ONS-HKiŚ.432.19.2021 została wydana w oparciu o przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, które z kolei zostało wprowadzone do polskiego porządku prawnego niezgodnie z porządkiem konstytucyjnym. Prokuratura upatruje winy Marcina Kozy w tym, że nie zastosował się do treści wspomnianej decyzji. Tymczasem, z uwagi na jej nieważność, niezastosowanie się do treści decyzji nie może stanowić o odpowiedzialności karnej oskarżonego – zaznacza.

- Wskutek zorganizowanego przez oskarżonego wydarzenia nie doszło do zakażenia ani jednej osoby. Dowodzą temu jednoznacznie opinie biegłych wydane w niniejszej sprawie. Marcin Koza zapewnił uczestnikom imprezy, którzy wszak wzięli w wydarzeniu dobrowolny udział, wszelkie możliwe środki bezpieczeństwa. Należyta ocena zgromadzonego materiału dowodowego powinna skutkować umorzeniem postępowania już na etapie postępowania przygotowawczego. W ocenie obrony argumenty przedstawione przez Prokuraturę pokazują, iż mowa jest o zagrożeniu abstrakcyjnym, nie zaś rzeczywistym i realnym, za co z całą pewnością oskarżony odpowiadać nie może. Będziemy rzetelnie te argumenty przedstawiać w sądzie – wyjaśnia Anna Radajewska.

Inaczej na to spogląda Zbigniew Nowak, mieszkaniec Łodzi, który był osobą zawiadamiającą. Specjalnie przyjechał na ten moment do Rybnika.

Będę składał wniosek o uznanie mnie za oskarżyciela posiłkowego. Nie robiłem tego na etapie postępowania prokuratorskiego dlatego, bo jest obcesowa. Mam prawo złożyć taki wniosek, skoro ten gość sprowadzał niebezpieczeństwo w okresie epidemii, gdzie umierało po paręset osób dziennie, spraszał ludzi z całej Polski – mówi.

Dodaje, że poprosi o akt oskarżenia.

Sprawdzę, co przeważyło wg prokuratorów, by złożyć do sądu oskarżenie. Śledztwo trwało 2,5 roku. Musieli dojść do wniosku, że prawdopodobnie w klubie znajdował się czynnik patogenny, który był zagrożeniem. Nikt mi nie powie, że zrobienie w dobie epidemii imprezy na 700 osób nie powoduje zagrożenia. Zmusiłem policję do działania groźba wszczęcia wobec nic postępowania karnego. Oni nic nie chcieli z tym robić – słyszymy.

Wg wiedzy Zbigniewa Nowaka, to jedyny taki akt oskarżenia (dotyczący pandemii koronawirusa) w całej Polsce.

Gdańsk „nie chwycił”, Świebodzin „nie chwycił”. Słynne dyskoteki we Wrocławiu – nic, nie ma żadnego śledztwa. Moim zdaniem prokuratorzy „postarali się” ze śledztwem, bo w Rybniku była wielka chryja – dodaje nasz rozmówca.

Broni jednak Marcina Kozę w jednym aspekcie. Jego zdaniem rybniczanin został bezprawnie zatrzymany na rybnickiej komendzie policji.

Powinni go wezwać, a oni go wyrwali z tej komendy. Trzeba było nie robić takiej hucpy – zauważa.

Sąd to jedno, są kontrole. "Jak się uda wygrać, odszkodowanie dostanę chyba na emeryturze"

Z Marcinem Kozą rozmawiamy już po pierwszym postępowaniu przygotowawczym. Domaga się z obroną umorzenia postępowania.

Wniosek sanepidu o zamknięcie lokalu został dostarczony w sposób niezgodny z kodeksem postępowania administracyjnego. Nie było to dostarczenie skuteczne. Późniejsze działania policji – nie wiemy, czy były zgodne z prawem. Sędzia jeszcze się z tym nie zapoznała. Mamy sporo czasu, chociaż chcielibyśmy, żeby to w końcu się skończyło – przyznaje rybniczanin.

Od 2021 do 2023 roku przedsiębiorca czuje się jak emocjonalnym rollercoasterze.

Z pierwszym postępowaniem przygotowawczym prokuratury nic się nie działo. Po kilku miesiącach powołano biegłego, jego opinia nie podobała się prokuraturze. Powołano drugiego biegłego i znowu cisza. Zaczęliśmy międzyczasie wygrywać sprawy w sądzie. W końcu dostaliśmy też powiadomienie o umorzeniu postępowania. Po 3 miesiącach na wniosek prokuratury generalnej nastąpiło wznowienie. Wiedzieliśmy, że to nacisk z góry. Byliśmy przecież twarzą tego wszystkiego i ktoś musi zostać skarcony. Ktoś musi straszyć innych przedsiębiorców – zauważa Marcin Koza.

Sąd to jedno. Przedsiębiorca mówi o ogromie kontroli przeprowadzanych w Face 2 Face.

W ostatnim czasie była u nas straż pożarna, dwie kontrole z nadzoru budowlanego, dwie z urzędu skarbowego. Państwowa Inspekcja Pracy przychodziła trzykrotnie. Wszystkie wizyty wynikały z tytułu: „uprzejmie donoszę, martwię się o dobro lokalu”. Łatwo ich dokonać, bo jak sprawdzić kto jest donosicielem? Tak można działać cały czas. Słowem: nie mamy czasu na rozrywkę, odpoczynek – mówi.

Marcin Koza nie wierzy jednak, że jego sprawa zostanie umorzona.

Mamy taki instrument więc skorzystaliśmy z niego, ale przy takiej wielkości postępowania przygotowawczego… Do tego dochodzą filmy ze zdarzeń, 40 świadków powołanych przez prokuraturę, 30 świadków z naszej strony. Patrząc na odległe terminy, sprawa będzie trwała 4-5 lat. Jak się uda wygrać, odszkodowanie dostanę chyba na emeryturze.

W wyniku poniesionych strat przedsiębiorca otrzymał jedynie 14 tys. zł. odszkodowana za bezprawne zatrzymania.

Miły akcent na znikomą część opłat na obronę – uśmiecha się gorzko nasz rozmówca.

Marcin Koza opublikował wczoraj jeszcze krótki komentarz do sytuacji, w którym wspomniał, że został oskarżony przez osobę zawiadamiającą o śmierć 500 tys. ludzi.

Następny termin spotkania w sądzie wyznaczono na koniec lutego 2024 roku.

Oceń publikację: + 1 + 42 - 1 - 31

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (23):
  • ~Apollo2 2023-12-13
    09:46:58

    49 39

    Pan przedsiębiorca powinien ponieść konsekwencje.

  • ~Franek 7 2023-12-13
    09:56:32

    29 43

    Kompromitacja tego państwa w czasie pandemii to było coś niewyobrażalnego. Odpowiedzialni za to od wczoraj już nie rządzą i mam nadzieję, że zostaną rozliczeni. A Pan Koza dostanie pewnie wielomilionowe odszkodowanie za co wszyscy zapłacimy.

  • ~Franek 7 2023-12-13
    09:57:27

    29 33

    Panie Koza- niech pan poprosi prokuratora o podanie nazwisk tych 500tys ludzi to będzie śmiesznie ;)
    Taki prokurator do zwolnienia z mety.

  • ~exploriurbex 2023-12-13
    10:00:05

    31 31

    Na ławie oskarżonych powinniśmy zobaczyć premiera Morawieckiego i jego kilku ministrów za jego bezprawne działania w okresie pandemii, za aferę respiratorową, za zamknięcie ludziom przychodni a przez to utrudnienie diagnostyki, za absurdalne zakazy wstępu do lasów, za niewprowadzenie w kraju stanu wyjątkowego.

  • ~ 2023-12-13
    10:45:00

    26 12

    Och jak jo tęsknia za takim prawem.

    "na podstawie kodeksu karnego z 1932 roku, w myśl przepisu, że „Kto dopuszcza się zbrodni zdrady, szpiegostwa, prowokacji, denuncjacji lub nieludzkiego prześladowania i krzywdzenia ludności polskiej - podlega karze śmierci”.hej:)

  • ~nutytyty 2023-12-13
    10:53:00

    21 29

    Dlatego tez nigdzie takich rzeczy nie robia w Polsce tylko w Rybniku.
    Bylo minelo.Zostawic chopa.

  • ~Pjani33 2023-12-13
    10:56:43

    53 16

    To są ludzie łakomi na pieniądze, nie patrzący na obostrzenia tylko czym więcej ludzi tym więcej trzeba mieć pieniędzy nie wspomnę w jakim wieku tam młodzież przychodzi i bez problemu sprzedają przy barku każdemu alkohol nawet nie polnoletnim ale oni z tego nic sobie nie robią , byłe tylko kasa się zgadzała

  • ~ 2023-12-13
    11:15:22

    12 26

    A ja złożę donos na samego siebie i POwiem że chodziłem w pandemii do lasu i na cmentarz. Ale dla niePOznaki furtką od strony zakładu psychiatrycznego

  • ~ 2023-12-13
    11:20:29

    4 16

    Dopiero teraz przeczytałem wpis Kazia Smołki :
    ,,kto dokonuje denuncjacji i krzywdzenia naraża się na karę śmierci "
    Wpadłem we własne sidła. POwieszą mnie za naruszenie przepisów epidemiologicznych , A jak się im to nie uda to za denuncjację na samego siebie . Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji ?
    np. na remis ?

  • ~The observer 2023-12-13
    11:28:39

    21 31

    Winny tych nadmiarowych zgonów jest tylko i wyłącznie były (nie)-rząd z tw. Mateuszem na czele.Opatrzność. jak się dowiadujemy z prasy, już sięga po pana Zero! A Pan Marcin zapewne odzyska z nawiązką utracone pieniądze. Kibicuję Panu Marcinowi, żeby jego straty pokrył nie Skarb Państwa ale nadprokurator Zero!

  • ~ 2023-12-13
    11:36:58

    4 21

    Kaziku ,Franku
    Na covida chorowały POnoć oprócz ludzi też koty i psy ?
    Ale czy chorowały tyż kozy ?
    Franek 7 coś tam przyśmiewczo PISał o wypasie kóz na Wypandowie ....
    Dlatego z pewną nieśmiałością pytam znawców tematu

  • ~norton 2023-12-13
    13:28:08

    14 17

    Była szansa wyjść z twarzą z tych śmiesznych zarzutów. Ale nie. Brną dalej...
    Kiedy naprawdę doczekamy się sprawiedliwej prokuratury, policji służącej społeczeństwu i mądrych sądów.
    Chyba nigdy.

  • ~Fidzi 2023-12-13
    13:35:02

    29 12

    "Konstytucja, konstytucja, konstytucja !!!"
    Kto tak krzyczał?
    Kto bronił "wolnych sądów"?

    Ci którzy teraz mówią: "głupiego prawa nie trzeba przestrzegać"?

    A jednak, w myśl maksymy: " Dura lex, sed lex", każde prawo (dopóki nie zostanie podważone prawomocnym orzeczeniem sądu) mysi być przestrzegane!!!

    Gdyby każdy z nas uznał, "mi ta norma prawna nie odpowiada i ja tego przestrzegał nie będę", to byłaby "niezła jazda w tej polszy."

    Wpierw należy udowodnić, że zakaz/nakaz jest niekonstytucyjny, a potem należy się roszczenie o odszkodowanie za straty związane z koniecznością przestrzegania bezprawnej normy prawnej.
    Tutaj gościu stwierdził: " Moja kasa ponad wszystko! Jestem mądrzejszy od epidemiologów, wirusologów i wakcynologów. Nikt nie wmówi mi, że jak zrobię imprę, to ktoś się zarazi, przeniesie wirusa i w konsekwencji umrze."
    Pycha, tupet, i totalne "januszostwo"!!!
    Ciekawe, jak przebiegał wektor zakażeń i ile pochłonął ofiar, gdy ta dzieciarnia wróciła do domów i zaaplikowała corona-virusa swoim dziadkom i rodzicom?

  • ~Franek 7 2023-12-13
    14:54:15

    7 23

    Kolego Pjani- biznes prowadzi się po to żeby się kasa zgadzała- jakbyś nie wiedział. To po pierwsze. Po drugie nikt nikomu tam wtedy nie kazał przychodzić. Przychodził ten kto miał ochotę. Po trzecie- wszystkie lockdowny i zamykanie biznesów było nielegalne co stwierdzały sądy już wielokrotnie. I zamiast ścigać tych, którzy te nielegalne rzeczy robili to ścigają chłopa, który postępował zgodnie z prawem.
    PO czwarte na miejscu Kozy to bym cię ustalił po IP i pozwał za pomówienie i sprzedaży alkoholu nieletnim. To oczywista bzdura. Gdyby przyłapano go na tym to stracił by koncesję a nie stracił więc to nieprawda.
    A po piąte to naucz się ortografii i zasad pisowni języka polskiego- słowo „niepełnoletni” piszemy razem. To jest zdaje się czwarta klasa podstawówki.

    Idę o zakład z każdym o każde pieniądze, że żaden sąd nie skaże Kozy za taki zarzut a najpewniej sprawa zostanie umorzona na pierwszej rozprawie z powodu „braku znamion czynu zabronionego”. A później to już pan prokurator i skarb państwa będą mieli problem.

    Fidżi- a ty to już oderwałeś się całkowicie bo albo nie znasz tematu albo nie masz pojęcia o prawie.
    Konstytucję łamał rząd wprowadzając nielegalne obostrzenia omijając tą konstytucję rozporządzeniami. Za to Matousz powinien iść siedzieć, a nie Koza.

  • ~Franek 7 2023-12-13
    14:59:44

    9 22

    Aha- przypomnę ci Fidżi tylko, że wszystkie dotychczasowe sprawy Koza wygrał i sądy potwierdzały, że on postępował zgodnie z prawem. Sąd uznał na przykład, rozpatrując zażalenie na jego ( skandaliczne wtedy ) zatrzymanie, że było ono nielegalne i bezpodstawne. To samo odnośnie kar nakładanych przez Sanepid. I wiesz co się stało tym, którzy za te decyzje odpowiadają? Kompletnie nic. Zapłacimy odszkodowanie z kasy skarbu państwa. Jeśli to jest twoim zdaniem normalne oraz bezsensowne i bezpodstawne oskarżanie ludzi to mało wiesz, w nogach śpisz.

  • ~adi52_1 2023-12-13
    15:06:14

    10 9

    Właściciel klubu zagrał na nosie państwu polskiemu a żadne państwo tego bardzo nie lubi.

  • ~Fidzi 2023-12-13
    15:57:09

    21 6

    Franuś,
    ty jak zwykle nie czytasz ze zrozumieniem, a przez to wyciągasz błędne wnioski.
    Ja nie napisałam, że Koza nie miał racji. Napisałam, że swych racji nie dochodzi się poprzez łamanie obowiązującego w danej chwili prawa, tylko poprzez udowodnienie, że to prawo (rozporządzenie) jest niezgodne z aktami wyższego rzędu (ustawa, kodeks, Konstutucja). Bo każdy kto ma "wątpliwości" co legalności danej normy prawnej, mógłby jej nie przedtrzegać, a dopiero potem liczyć na to, że jakiś prawnik udowodni, że miał rację.
    W przypadku zagrożenia życia lub zdrowia są to tak śliskie sprawy, że ten kto wychodzi przed szereg jest po prostu ignorantem.

    W całym tym biciu piany traci się główny wątek: a mianowicie, to że byliśmy w trakcie pandemii i wszyscy błądzili, działali po omacku, ludzie umierali, a decydenci byli posrani, bo co by nie zrobili, to było źle!
    Koza zaryzykował życiem swoich klientów. To tak, jakby otworzył lodowisko na ledwo co zamarzniętym jeziorze i cienkim lodzie, pomimo, że służby tego zakazywały twierdząc, że lód jest zbyt cienki i ludzie mogą się utopić. Nikt się nie utopił, lód nie pęknął i Koza krzyczy: " to ja miałem rację!". A gdyby jednak doszło do tragedii, to miałby kontrargument: "zakaz został wprowadzony bezprawnie, a durnie którzy weszli na lodowisko robili to na własne ryzyko." Byle kasa się zgadzała

  • ~Franek 7 2023-12-13
    16:24:21

    6 16

    Fidżi - każdy student pierwszego roku prawa a nawet niejeden piekarz po zawodówce zna hierarchię aktów prawnych i wie, że konstytucja RP jest aktem najwyższej rangi i nie można go zmieniać rozporządzeniem, które jest aktem najniższej rangi. No to co ty chcesz, żeby ci udowadniać?
    Fidżi pisze: „W całym tym biciu piany traci się główny wątek: a mianowicie, to że byliśmy w trakcie pandemii i wszyscy błądzili, działali po omacku, ludzie umierali, a decydenci byli posrani, bo co by nie zrobili, to było źle!”

    To kompletna bzdura. Ja wiem, że to jest wygodna linia obrony stosowana często przez PiSowców.
    Wystarczyło wprowadzić stan wyjątkowy przewidziany w konstytucji i można było wtedy rządzić rozporządzeniami i ograniczać prawa obywatelskie. Ale tego nie zrobiono bo zbliżały się wybory i trzeba by było zapłacić przedsiębiorcom za straty. Czyli to podwójne oszustwo. Po pierwsze łamanie prawa a po drugie prowadzenie do ruiny wielu obywateli- przedsiębiorców, którym siłowo i nielegalnie zamykano biznesy a kosztów nie zwracano. To jest kryminał.
    A jak ktoś się nie nadaje do pełnienia funkcji premiera czy ministra to nie musi. Może się podać do dymisji zamiast w tak oczywisty i ordynarny sposób łamać prawo. Łamali prawo, niszczyli ludzi i zamiast siedzieć na ławie oskarżonych to sadzają tam poszkodowanych swoimi decyzjami ludzi. To jakieś kuriozum.
    Jak można tak prostych rzeczy nie rozumieć to ja nie wiem. Koza wygra i zostanie uniewinniony bo to też wie każdy student pierwszego roku prawa a tym bardziej prokurator. Zobaczymy co wtedy będziesz mówił? Że sorry ale była pandemia ? Nie ośmieszaj się.

  • ~Fidzi 2023-12-13
    17:23:50

    15 6

    Franuś
    A ty tylko: "każdy student pierwszego roku prawa wie (...)".
    No i chyba ty też zostałeś na tym pierwszym roku :)) Może, gdyby ten twój student przetrwał i zaliczył drugi rok prawa, to wiedziałby, że jest jeszcze takie coś, jak klasyfikacja dóbr podlegających ochronie. A mianowicie: ochrona wyższego dobra uwalnia naruszyciela od odpowiedzialności za naruszenie dobra o niższej wartości.
    Czyli mówiąc obrazowo: za zniszczenie cudzego samochodu odpowiesz karnie za dewastację cudzego mienia, jednak jeśli zniszczysz ten samochód w celu ratowania życia, to za zniszczenie nie odpowiadasz.
    Zatem, rolą sądu będzie określenie, czy naruszenie swobody prowadzenia działalności gospodarczej przez Kozę było uwarunkowane wyższym celem, czy też nie. Czy narażenie ludzi na utratę życia lub zdrowia poprzez rozprzestrzenienie wirusa SarsCov2 było na tyle poważne, aby pan dyskotekowiec zamknął knajpę, czy też nie.
    Co do odszkodowania za straty finansowe związane z lockdownem się nie wypowiadam, ale wiem, że każdy kto wg wcześniej płaconych podatków wykazał straty, to dostał rekompensatę z budżetu państwa. A "Janusze byznesu", którzy oszukując nas wszystkich, wykazywali co rok straty, to dostali g..o !!! No i oni najbardziej się pienili.

  • ~RybnickiPatriota 2023-12-13
    17:44:01

    9 16

    Za tą całą plandemie i zatruwanie społeczeństwa polskiego nieprzebadanymi szczepionkami ,zamykanie obywatelom dostępu do służby zdrowia powinni siedzić ministrowie zdrowia ,lekarze ,celebryci którzy propagowali ten cyrk,do teraz ludzie chorują i umierają po skutkach ubocznych szczepionek,może tym media by się teraz zajeły

  • ~ka22 2023-12-13
    18:44:51

    14 8

    rybnicki patriota - poluzuj folię bo chyba cię za mocno uciska w głowę

  • ~Franek 7 2023-12-13
    22:38:29

    4 9

    Fidzuniu- nie, nie ma w prawie czegoś takiego jak: klasyfikacja dóbr podlegających ochronie. Jest prawo czyli zbiór aktów prawnych w kolejności hierarchicznej. Najpierw rozporządzenia, zarządzenia, ustawy i konstytucja. To jest prawo. Było one ordynarnie łamane a uzasadniano to wyjątkową sytuacją, której nigdy wcześniej nie było. Ale prawo było. Można je było zmieniać i dostosowywać do sytuacji albo użyć stanu wyjątkowego. Ale tego nie zrobiono. Wprowadzono terror sanitarny zupełnie wbrew prawu. Zniszczono i doprowadzono do bankructwa wielu ludzi. I teraz w myśl tych twoich wynurzeń oderwanych od rzeczywistości oskarżono człowieka o jakieś bzdury jakoby doprowadził do śmierci 500tys ludzi. To nawet nie jest śmieszne a może by było, gdyby nie było straszne. Odpowiadać powinni ci, którzy łamali prawo. Koza go nie łamał i potwierdziły to kilka razy sądy a ty udajesz, że nie wiesz o co chodzi. Szykują się grube odszkodowania i ja bym chciał, żeby płacili ci, którzy łamali prawo a nie my wszyscy.

  • ~kurier 2023-12-13
    23:54:11

    9 8

    Nie byłoby problemu gdyby nierzad PISowski ogłosił stan wyjatkowy tak jak w innych krajach. Prawdziwym nieszczęściem dla Polski było to że zeszły się dwa nieszczęścia czyli PIS i pandemia. Mam.nadzieje ze wszyscy przedsiębiorcy którzy próbowali ratować swoje biznesy będą uniewinnieni a sądy wezmą się za tych z rządu i ich rodzin którzy dorobili sie na respiratorach lub zmarnowali srodki na puste szpitale polowe

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jesteś za powstaniem legalnego toru do driftu w Rybniku?




Oddanych głosów: 4073