zamknij

Wiadomości

Boom budowlany w Rybniku. Gdzie najchętniej budują się rybniczanie?

2017-09-22, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Prywatni inwestorzy i deweloperzy znów ruszyli z budową domów i mieszkań.  Liczba wydawanych w Rybniku pozwoleń na budowę rośnie. Jednak rybniczanie omijają centrum Rybnika i coraz częściej szukają atrakcyjnych działek poza miastem, w powiecie rybnickim. Dlaczego tak się dzieje?

Reklama

Czy rok 2017 będzie rekordowy?

W minionych latach liczba wydawanych w Rybniku pozwoleń na budowę utrzymywała się na stałym poziomie. Urzędnicy w 2014 roku wydali 1184 pozytywnych decyzji, w 2015 roku było ich 984, rok później 995. Dane za pierwsze półrocze bieżącego roku wskazują, że w 2017 roku liczba wydanych pozwoleń na budowę przekroczy 1000.

W przypadku samych nowych budynków mieszkalnych:

- w 2014 roku: wydano pozwolenia na budowę 201 budynków jednorodzinnych (199 o jednym mieszkaniu i dwa o 2 mieszkaniach) i 8 budynków wielorodzinnych
- w 2015 roku: 199 (197 o jednym mieszkaniu i dwa o 2 mieszkaniach) i 25
- w 2016 roku: 262 i 17
- w 2017 roku: 120 (117 o jednym mieszkaniu i 3 o dwóch mieszkaniach) i 17

Miasto nie prowadzi jednak statystych dotyczących ilości pozwoleń na budowę z podziałem na poszczególne dzielnice miasta.

Ludzie chcą spokoju i czystego powietrza

Ekspert rynku nieruchomości - Aleksandra SzymuraIdea Nieruchomości zauważa, że rybniczanie szukając lokalizacji dla swojego domu, coraz częściej omijają centrum miasta. - Z moich obserwacji wynika, że największym zainteresowaniem cieszą się rybnickie dzielnice położone poza terenem szkód górniczych takie jak Orzepowice, Golejów, Ochojec, Północ oraz dzielnice Wawok, Gotartowice czy Chwałęcice – mówi.

Powodów takich wyborów rybniczan jest wiele – szukają oni przede wszystkim ciszy, spokoju i zielonych terenów, ale przy okazji z dobrą infrastrukturą.

Co ważne i ciekawe, wpływ na wybór lokalizacji inwestycji coraz częściej ma... smog! Zanieczyszczenie powietrza wywiera wpływ na wielu ludzi, którzy nie zamierzają dusić się w Rybniku, gdzie dopuszczalne normy stężenia szkodliwych pyłów są przekraczane w sezonie grzewczym nawet o 1000%. - Zdarzali się klienci (najczęściej inwestorzy) którzy rezygnowali z lokalizacji centrum ze względu na jakość powietrza – wyjaśnia Aleksandra Szymura.

Rybniczanie uciekają przed miejskim zgiełkiem do okolicznych wsi

Exodus rybniczan poza granice miasta dostrzega też starosta rybnicki – Damian Mrowiec. W starostwie rokrocznie wydawanych jest kilkaset pozwoleń na budowę, rekordowy pod tym względem był 2016 rok.

– Z własnych obserwacji mogę powiedzieć, że wśród ludzi istnieje duże zapotrzebowanie na miejsca w cichej i spokojnej okolicy. Gminami naszego powiatu tak właśnie postrzeganymi są Lyski, Jejkowice czy Gaszowice. To właśnie tu kwitnie budownictwo jednorodzinne, a wśród prywatnych inwestorów jest wielu rybniczan – wskazuje starosta.

Damian Mrowiec nie ukrywa, że taki trend bardzo go cieszy. – Z jednej strony gminy zyskują nowych obywateli i podatników, z drugiej strony migracja to nie tylko przemieszczenie ludności, ale również myśli i idei. Brzmi to górnolotnie, ale tak właśnie jest – dodaje.

Byle bliżej autostrady i drogi Racibórz-Pszczyna

Z jednej strony mieszkańcy chcą spokoju, zieleni wokół i czystego powietrza, a z drugiej szukają miejsca, dzięki któremu szybko wydostaną się z miasta. Inaczej mówiąc – ludzie chcą się budować, gdzie blisko im będzie do autostrady A1.

W przypadku powiatu miejscem atrakcyjnym pod tym względem jest Czerwionka-Leszczyny. Jeżeli chodzi o sam Rybnik, dzielnicami spełniającymi te kryteria są na przykład Kamień i Ochojec. Zainteresowanie inwestorów od razu przekłada się na ceny działek. W Kamieniu za metr kwadratowy zapłacimy około 100 zł, a w Ochojcu w przedziale 80-150 zł (cena uzależniona jest od wielu czynników takich jak kształt, sąsiedztwo czy stan uzbrojenia w media).

To może Was zaskoczyć, ale sporym zainteresowaniem cieszą się już działki, domy i mieszkania w sąsiedztwie budowanej drogi regionalnej Racibórz-Pszczyna. Niektóre tereny przeznaczone pod budownictwo wielorodzinne znajdują się w pobliżu przyszłej trasy. Są bowiem i tacy mieszkańcy, którzy ponad wszystko cenią sobie możliwość szybkiego przemieszczania się.

Śródmieście atrakcyjne pod wynajem mieszkań

To, że rybniczanie budują swoje domy na obrzeżach miasta nie oznacza, że nie ma zainteresowania nieruchomościami w centrum Rybnika. Inwestorzy kupują tu mieszkania pod wynajem, traktując je jak inwestycję i dobrą lokatę środków pieniężnych. Ofertę kierują do ludzi młodych, studentów czy osób na kontraktach pracowniczych – to Oni stanowią największy target dla Wynajmujących. Podobną tendencję na rynku nieruchomości widać też w Europie Zachodniej – opowiada Aleksandra Szymura.

Miasto zdaje sobie sprawę z problemów

Przyszłość centrum Rybnika rysuje się raczej w nieciekawych kolorach. Jak jednak tłumaczy rybnicki magistrat, problem spadku liczby mieszkańców dotyczy większości miast w Polsce. Według bowiem serwisu Polska na 900 miast Rybnik zajął 419 miejsce. - To oznacza bronimy się działaniami podjętymi do tej pory, to badanie pokazuje też, że nie utracimy statusu miasta 100 tysięcznego – mówi Agnieszka Skupień, asystent prezydenta Rybnika.

Miasto chce przeciwdziałać negatywnym trendom przyjmując tzw. „plan powrotu do centrum”. - Program działania polega na dogęszczeniu zabudowy ścisłego centrum przez realizację inwestycji publicznych, miejskich oraz prywatnych. Inwestycje mieszkaniowe prywatnych deweloperów powstały w ostatnim czasie między innymi na ul. Karłowicza, budowane są również na ul. Chrobrego – dodaje nasza rozmówczyni.

Magistrat pokłada też nadzieję w „Projekcie Rzeczna”, o którym szerzej pisaliśmy TUTAJ. - Plan „powrotu do centrum” zakłada również szereg innych działań, które są miastotwórcze , takich jak starania dotyczące zagospodarowania „Strefy Juliusza”, zwiększenie ruchu rowerowego w centrum, rozwój komunikacji miejskiej, nasadzenia drzew, tworzenie strefy rekreacji. Podsumowując, działania mają na celu w dłuższej perspektywie stworzenie centrum miasta wygodnego do życia. Takie działania powodują, że decyzję o mieszkaniu w śródmieściu łatwiej podjąć wiedząc, że infrastruktura wokół jest na tyle przyjazna, że znacznie poprawia komfort życia i lepiej mieć ją na co dzień w zasięgu ręki niż korzystać sporadycznie dojeżdżając do centrum – wyjaśnia na koniec Agnieszka Skupień.

------------------------------------------

Aleksandra Szymura przedstawia kilka istotnych wytycznych, którymi powinniśmy się kierować przy wyborze oraz zakupie działki budowlanej:

1. Lokalizacja. Należy sprawdzić plan zagospodarowania przestrzennego, plany inwestycyjne na sąsiednich gruntach czy odległość od przystanku komunikacji miejskiej, szkoły, przychodni . Przed ostatecznym wyborem powinniśmy kilka razy pojechać na działkę, najlepiej o różnych porach dnia, aby całkowicie wykluczyć brak zacienienia i wybrać najkorzystniejsze położenie domu względem stron świata. Zaleca się również sprawdzenie stanu dróg, poziomu wód gruntowych czy rodzaju gleby - niepodważalnym komfortem jest czas na ocenienie wad i zalet wybranej lokalizacji.

2. Kształt działki. Im szersza działka, tym jest więcej możliwości zrealizowania swoich wszystkich założeń związanych z wyborem projektu. Pamiętajmy, że wąskie o nieregularnym kształcie działki są bardzo trudne do zagospodarowania. Adaptacja już wybranego projektu do kształtu parceli zdecydowanie uszczupli Nasz budżet. Zwróćmy uwagę na jej stan uzbrojenia, odległość od sieci wodnej, kanalizacyjnej, gazowej, elektrycznej czy teletechnicznej oraz przekroje tychże sieci - pozwoli Nam to oszacować dodatkowe koszty.

3. Granice parceli. Modelową sytuacją jest zakup nieruchomości z wytyczonymi granicami. Zdarza się, że istniejące ogrodzenie czy słupki graniczne nie pokrywają się z rzeczywistym przebiegiem tych granic.

4. Stan prawny nieruchomości - w tym celu należy złożyć wniosek o aktualny wypis z ksiąg wieczystych w Sądzie właściwym dla położenia nieruchomości (koszt 30,00 zł) lub też bezpłatnie zalogować się na stronie www.ekw.ms.gov.pl. W ten sposób sprawdzimy czy nieruchomość obciążona jest długami lub zobowiązaniami (hipoteka). Znajdziemy w odpisie również informację kto jest właścicielem działki (w przypadku kilku współwłaścicieli, każdy z Nich musi wyrazić zgodę na sprzedaż). Aby uniknąć w przyszłości dodatkowych kosztów i problemów z wyznaczeniem drogi koniecznej, przyjrzyjmy się uważnie dostępowi do drogi gminnej, służebnej dla wybranej nieruchomości. 

Oceń publikację: + 1 + 32 - 1 - 43

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (55):
  • ~Arteks 2017-09-22 18:57:33

    W Niemczech też tak było... ale 30-40 lat temu. Teraz miasta tam triumfują, ludzie wracają do centrum, a mieszkanie w apartamentowcu, kamienicy czy lofcie blisko dworca/przystanku uchodzi za najbardziej trendy. Ale głównie dzięki temu - że centra miast zostały na nowo uporządkowane i uprzyjaźnione. U nas też moda na wioski minie - ci bardziej rozsądni skontrastują sobie poziom i wygodę życia jakie daje miasto z poziomem okolicznych wiosek w których często nie ma nawet szkoły czy placu zabaw, a dojazd do miasta wiąże się z co raz większymi korkami. Ludzie wybierają wioski tylko ze względu na tanie grunty - ale nie liczą ile wydają potem na dowożenie dzieci do miejskich przedszkoli, szkół, na zakupy, do lekarzy, do pracy i ile czasu na to zmarnują... Proces zmniejszania ludności miast jest charakterystyczny tylko dla Polski. W krajach bogatych, procesy są odwrotne - czyli wioski wymierają, a miasta przybierają na sile. Polska to zaścianek ale u nas też to się zmieni i stawiam, że nastąpi to jeszcze w najbliższym 10-leciu.

  • ~adamczykhenryk 2017-09-22 19:23:38

    ~Arteks
    prawdziwy Niemiec cały czas siedzi na wsi . Jak chodziło o Wrocław to bym się zgodził . Rybnik leży bardzo daleko od granicy niemieckiej i przyszłości gospodarczej nie widzę . Nasza nadzieja w węglu jak wyeliminujemy węglokoks już dzisiaj ta firma czuje bum po MP 10 .
    Grudzień tona węgla ma kosztować 1 000 zł . Ja bym powiedział będzie wiosna nie Arabska ale Polska :)

    39 34
  • ~780323 2017-09-22 19:49:39

    Podsumowując post Arteksa. Lepiej mieszkać w Rybniku, stać w korku żeby zawieźć dziecko do przedszkola, drugie do szkoły a potem jeszcze stać w korku do węzła autostradowego w Leszczynach lub Świerklanach a na koniec w korkach je odbierać i robić zakupy niż wybudować na jakiejś wiosce w np. Świerklanach czy Jankowicach gdzie szkoła i przedszkole są obok siebie, dodajmy do tego parę sklepów bez kolejek, jest parę sieciówek, autostrada ma bezpośrednie połączenie z węzłem A1/A4 (bez korków), jak chce zrobić większe zakupy 1,5 km najdalej do wjazdu na A1 i śmigam na porządne zakupy na Katowice lub Gliwice (Europa Centralna), pracuję w Gliwicach lub Katowicach (obok zjazdu z autostrady). Gmina dba o swoich mieszkańców są place zabaw, boiska, festyny, i wiele innych. Kolega chyba nie był na na niemieckiej spokojnej wiosce, gdzie spokój, cisza a do autostrady i miasta niedaleko. Kto ma kasę i tak wybuduje na wiosce. A co się stanie jak nadejdzie moda na szałasy, chopie tragedia. Wioska wiosce nie równa a ty chyba myślałeś o wioskach w Bieszczadach. Po co mam wjeżdżać do miasta w godzinach korków jak to samo mam na wiosce. jak chce jechać poimprezować to są taksówki i inne środki transportu i nie jadę w korkach bo imprezuje wieczorem.

  • ~imrahil 2017-09-22 20:03:31

    Ciekawe jak te wszystkie nowe domy będą ogrzewane?
    Dwa może bez komina, reszta na węgiel lub na gaz + kominek (czyli w praktyce głównie na kominek). Czyli 1000 nowych kominów rocznie w okolicy. Co do wiosek i dzielnic poza centrum - są na pewno lepsze niż centrum. Przede wszystkim cisza. Małe sklepy pod ręką, świetnie dzisiaj zaopatrzone i bez kolejek. Przedszkole blisko, czynne w takich godzinach jak w centrum. Brak korków. Tylko te kominy..

    61 13
  • ~orient 2017-09-22 20:21:52

    Choćby ze względu na dzieci, nigdy nie wybudowałbym się na wsi. Tam dla nich nie ma żadnych atrakcji i możliwości rozwoju. @imrahil no właśnie bo każdy nowy dom to też nowy komin. Czy jest się z czego cieszyć? Żeby jeszcze ludzie budowali małe, skromne domki tanie w ogrzewaniu. Ale niestety jest moda aby się postawić i mieć 10 pokojów z których wykorzystywane będą zapewne max. 3-4 a reszta będzie pusta. Skoro jest taki boom na budowy, dlaczego niektórzy ciągle piszą o jakieś biedzie? Tak z ciekawości, czy jest jakaś wieś w powiecie rybnickim która ma: pełną kanalizacją, ciepłociąg lub gazociąg bo jak czasami przez nie przejeżdżam wieczorami to nie tylko woń z pieców czy palone ogniska są uciążliwe dla nosa ale także wyraźny zapach wypuszczanych szamb.

    54 57
  • ~ 2017-09-22 20:25:09

    Dziwię się, że ludzie chcą w tym smrodzie mieszkać

    39 24
  • ~orient 2017-09-22 20:28:06

    @adamczykhenryk czym droższy węgiel, tym bardziej konkurencyjny będzie bezwonny gaz. A jeśli opał będzie droższy, jest też szansa, że ludzie będą go bardziej szanować. Efekty uboczne tych zjawisk to poprawa jakości powietrza w naszym całym pięknym regionie.

    36 30
  • ~ 2017-09-22 21:19:58

    a jednocześnie w centralnych dzielnicach coraz więcej starzejących się wielkich domach, w których mieszka po dwoje osób pod 70tkę...

    31 34
  • ~ 2017-09-22 21:21:22

    BTW dzisiaj już smród jak w listopadzie. W rejonach bloków jeszcze sokojnie, ale w okolicach domków jednorodzinnych można zwymiotować. Śmierdziele rulez, takie miasto

    65 44
  • ~13gram13gram 2017-09-22 21:29:58

    Arteks, tutaj się muszę zgodzić z tobą. Dokładnie - działki poza miastem, takim jakim jest Rybnik są tanie, bo to są tereny bez potencjału. To nie góry, Podhale czy Bieszczady gdzie ha kosztuje 700tys - 1mln. zł. Z artykułu wynika, że ludzie szukają spokoju i oddechu od zgiełku, korków, ale wyprowadzając się poza miasto, skazują się tym bardziej na dojazdy do Rybnika autami, a więc korkowaniem centrum i ciągłym narzekaniem,a nie ma co liczyć na komunikacyjne (lepsze) połączenia okolicznych wsi z Rybnikiem, skoro sama komunikacja w mieście kuleje. ~imrahil dobrym rozwiązaniem jest gaz + kominek z płaszczem + rekuperator, a do wody solary. ~orient wzrost ceny węgla jest odwrotnie proporcjonalny do ilość wywożonych śmieci, hahah

    29 18
  • ~Jan Jelocha 2017-09-22 21:47:46

    orient-Po co ta ściema? Gdy by cię było stać na dom to byś go budował, a że cie nie stać, to wegetujesz w bloku, kogo ty chcesz oszukać? Ja też jeżdżę starym mercedesem i też mogę powiedzieć że nowe mercedesy to szajs, ale jak bym miał na nią kasę i brak innych wydatków, to nowego merola bym kupił, facet, nie oszukuj samego siebie z swojej biedy i tego że niczego w życiu sie nie dorobiłeś, sam siebie nie oszukasz. Jak byś dostał dom w spadku na wsi, to byś skakał z radości jak dziecko, więc kogo ty chcesz okłamać, dzieci?

    86 30
  • ~Jan Jelocha 2017-09-22 21:54:05

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    6 5
  • ~Gruby21 2017-09-22 21:57:09

    I tak to ludzie wyprowadzają się coraz dalej od centrum smrodząc na potęgę ekologicznymi dieslami z wyciętym filtrem DPF i walą ile wlezie ekogroszka w luft. Cudowna perspektywa na najbliższe lata. Niektóre dzielnice miasta powoli wyglądają jak fawele w Brazylii. Taki Golejow - Dzieło totalnego chaosu przestrzennego i przypadku. W tle ładny las ale co z tego skoro w zimie cała dzielnica spowita smogiem. A mogło być tak pięknie..

    41 13
  • ~Gruby21 2017-09-22 21:58:48

    Jeszcze jedno, Ci którzy wyprowadzaja się teraz na te wsie niech tylko spróbują za kilka lat narzekać na brak połączeń autobusowych i korki...

    21 31
  • ~Genowefa50 2017-09-22 22:18:57

    Dziwia sie fest sie dziwia ,ze ci co maja sie zezigac z tego rybnickigo luftu sie jeszcze niewykludziyli.Co was tu czimie som zescie przispawani czy co/.Abo siedzicie sam za kara .

    51 30
  • ~dr_Moriarty 2017-09-22 22:47:10

    A czemuż się tutaj dziwić? Kto ma rozum, ten pryska z centrum Rybnika na peryferia. Rybnik jest miastem położonym w kotlinie, konkretnie w dolinie rzeki Nacyny. Ludzie mieszkający w centrum, najniżej, czyli najbliżej samej rzeki żyją w oku smogowej kloaki, bo cały pyłowo/mułowo/flotowy syf z okolicy , w sezonie grzewczym leci im na głowy. Sam mam czworo znajomych (dwie pary), które budują się w Jejkowicach, niemalże na granicy z Rybnikiem, bo tu się nie da oddychać. A wychowali się w tym mieście. W Rybniku pracują, bawią się i robią zakupy. Ale tak góra do 16.00 (nawet alarmy w telefonach mają ustawione ;) , bo potem trzeba stąd spadać tam, gdzie jest w miarę czyste powietrze. Wychodzą sobie na świeżo wylany balkon na swojej posesji w Jejkowicach i patrzą z niego, jak Rybnik tonie w chmurze smogu. I tak przez jakiś czas jeszcze tutaj będzie. Sam mam na szczęście działkę pod Raciborzem, więc tak w połowie września zamykam na 4 spusty swoje rybnickie mieszkanie i właśnie tam uciekam.

    @Arteks
    Owszem, na zachodzie Europy od dobrej dekady obserwuje się powrót mieszkańców do centrów miast, ale uwierz mi, że w rybnickim syfie nie prędko do tego dojdzie. Najprędzej wtedy, kiedy palenie węglem zostanie zupełnie zakazane, na co liczę i z utęsknieniem czekam.

    czyste powietrze dla każdego ;)

    50 19
  • ~Genowefa50 2017-09-22 22:51:38

    Niestety wiymy kto prysko z Rybnika

    11 23
  • ~ 2017-09-22 23:23:05

    No, wiymy, kto prysko z Rybnika: co mądrzejsi i zaradniejsi. Tu zostaną kopciuchy, prymitywy, nieudacznicy i ci, którzy są tu uwiązani uwarunkowaniami zawodowymi czy rodzinnymi, niemozliwymi do zmiany

    33 32
  • ~Lino 2017-09-22 23:26:25

    Odezwali się Pany mieszkające w krainie mlekiem i modem płynącym, z peryferii :D. Zobaczcie sobie tutaj: http://www.zory.pl/eko-zory/jako%C5%9B%C4%87-powietrza.html . Gdzie są krzykacze krzyczący ,że w Żorach nie ma smogu i powietrze 10 razy czystsze niż w Rybniku? Od kilku dni poziomy na wiekszości czujników dochodzą do 300uq nam/3. Bez komentarza. Poczekajcie jak zamontują czujniki na innych wsiach to zobaczycie, że cały Śląsk to jedno wielkie G jeśli chodzi o powietrze i ucieczka na "peryferia" Wam nic nie da.

    31 15
  • ~jaro_t 2017-09-23 07:30:28

    Się uśmiałem że ludzie szukają spokoju, zielonych terenów i chciałoby się powiedzieć czystego powietrza, w takich dzielnicach jak np. Golejów czy Ochojec. Ludzie, przecież to są rejony nie uzbrojone w gaz. Dopiero teraz spółki gazowe rozważają tam doprowadzenie tego medium. Pracuję w Gliwicach i przejeżdżając w styczniu przez Ochojec trzeba włączyć obieg wewnętrzny. I to się nie zmieni w najbliższych latach, bo czytając komentarze z innych artykułów, większość właścicieli domków w Rybniku jest na etapie "rozpalania pieca od góry". Porównując ten stan rzeczy do ogrzewania np. kotłem kondensacyjnym lub pompą ciepła, to tak jakby się chwalono się że w swojej syrence zmienili korbkę drewnianą na plastikową. Szkoda, bo lokalizacja wymienionych dzielnic jest bardzo korzystna komunikacyjnie, latem jest tam pięknie i oczywiście nie da się porównać jakości życia w domku jednorodzinnym z mieszkaniem w bloku.

    29 5
  • ~imrahil 2017-09-23 09:11:53

    13gram13gram gaz, solary, kominek z płaszczem i co jeszcze? Jesteś ofiarą marketingu. Jak kasę z takiego durnego pomysłu wlozysz w izolację i okna to ogrzejesz dom grzałka za kilkaset zł rocznie tak jak ja. Podobnie jesli wlozysz w pompę ciepła, to ogrzejesz taniej, a jeszcze Ci kupa pieniedzy zostanie. Ludzie, wlaczcie myślenie przy budowie nowych domów zamiast ładować pie pieniądze w takie pokręcone rozwiązania albo kotłownie na paliwo stałe. Może 13gram13gram jeszcze jakiś reaktor albo wiatrak polecisz? Jak zrobusz2 ten plaszcz wodny to będziesz miał kotłownie w salonie pewnie żeby na gazie zaoszczędzić. A taki kominek kopci jak smieciuch... No i warto czasem samemu się czegoś dowiedzieć zamiast słuchać fachowców.

    9 9
  • ~tomek325i 2017-09-23 09:31:35

    @Arteks - w Niemczech mało kogo stać na dom. Dlatego mieszkają w mieszkaniach bo są bardziej przystępne cenowo. Ja swoje 24 lata mieszkałem na pl. Wolności i powiem Ci ze ciesze się z tego że na wiosnę będę mieszkał na wsi skąd będę miał dalej do pracy ale spokojniej. A dzieci? Szkoła jest obok, autobusy jeżdżą więc ogarnięty temat... A w przyszłości i tak pewnie się wyprowadzą na studia i tyle będę je widział.
    A komin mam bo gdzieś te resztki ze spalanego gazu muszą uciekać - w końcu ekologia to jest to :) następny mój cel to -Tesla. Wtedy będe wpełni ekologiczny i nikt z Was mi nie zarzuci że zaśmiecam powietrze.

    32 4
  • ~ 2017-09-23 10:39:28

    Jak bym budował to jak najdalej od miast z ustawą antysmogową.

    18 13
  • ~13gram13gram 2017-09-23 12:00:28

    ~imrahil, te trzy źródła wystarczą spokojnie by ogrząć dom o powierzchni 500m kw, więc sam jesteś ofiarą marketingu. Różnica między nami jest taka, że z własnego doświadczenia wiem, ze to się sprawdza, a ty tego nigdy nie będziesz wiedział. Pompa ciepła jest bardzo kosztowna w porównaniu z tym, o czym piszę. Kominek w salonie/pokoju dziennym jeśli będziesz sprzątał co dziennie, ale odkurzaczem za 500-600zł, a nie za 90 z catoramy i jeśli będziesz kupował suche, sezonowane drewno to nie będziesz miał syfu jak w kotłowni. Jak będziesz słuchał domorosłych znawców to marnie skończysz.

    11 5
  • ~minowa 2017-09-23 12:50:20

    A przed niebotycznymi podatkami od nieruchomości nie uciekają do okolicznych gmin ?

    8 5
  • ~ 2017-09-23 13:01:04

    tomek, mówisz, że w Niemczech mało kogo stać na domek... A u nas, to ludzi stać? Żyją ponad stan. Mieszkają w domu 200m, a nie stać ich na ogrzanie go bez trucia i smrodzenia - to prawda jest taka, że też ludzi nie stać. Ale są wygodni i pazerni - tu jest główna różnica

    28 18
  • ~ 2017-09-23 15:16:36

    dr_Moriarty ty sam wierzysz w to co piszesz? Czy ci ludzie szukający wytchnienia od smogu, uciekający poza centrum Rybnika naprawdę tak rozumują?
    Mam piękny widok na Jejkowice i okolice z wysokiego piętra i powiem ci że jak w Rybniku jest syf to tam jest syf dwa razy większy. Jeśli na Borki jest przekroczenie rzędu 1000% to ja sobie nawet nie wyobrażam co jest w okolicznych wioskach zamieszkałych przez górników którzy muszą mieć 26 stopni w domu niezależnie od pogody. Okoliczne wioski są wręcz pokryte zimową smogową kołderką. Szukanie czystego powietrza w okolicy setki dymiących kominów to naprawdę interesujące podejście do tematu. I oczywiście nie bronię centrum bo powietrze w samym Rybniku jest skandalicznie zanieczyszczone.

    29 3
  • ~imrahil 2017-09-23 17:51:52

    13gram13gram czyli do tej twojej maszynerii trzeba jeszcze dorzucić super odkurzacz i codzienne sprzątanie, rozpalanie, noszenie drewna. Naprawdę super. Wolalbym kopciucha w kotlowni niż kotlownie w salonie. Rozumiem że gaz masz tylko dla sciemy bi Cię na niego nie stać. Typowe dla użytkowników systemu gaz + kominek. Trzeba było lepiej przemyśleć budowe domu. Inaczej byś nie smrodzil codziennie. Ja mam w domu ciepło zawsze bez roboty i syfu. Ciekawe czy twoj kominek spełnia normy uchwały antysmogowej czy będziesz musiał ho wymieniać za 5 lat...

    11 8
  • ~imrahil 2017-09-23 17:54:00

    Co do pomp ciepła to chyba robiliśmy wyceny u innych instalatorów. Ale cóż musisz swoje chwalić, babola juz popełniłeś i teraz za późno - masz kotłownie w salonie :)

    5 4
  • ~dizers 2017-09-23 17:59:09

    _______Po swoich doświadczeniach z UM RYBNIK i prawie wszystkimi wydziałami związanymi z budową domu stwierdzam jednoznacznie iż MIASTO RYBNIK NIE ROBI NIC ABY UŁATWIĆ SWOIM MIESZKAŃCOM WYBUDOWANIE DOMU A WRĘCZ PRZECIWNIE RZUCA POD NOGI KŁODY !!!! Urzędnicy zamiast pomagać - przeszkadzają , a wydział budownictwa porażka , szczególnie pan Z. Na szczeście udało mi sie tą drogę przejść. ___________

    16 4
  • ~adiqq 2017-09-23 18:08:50

    @13gram13gram - tak się składa że imrahil wie co pisze. Ja też wiem co pisze. Piszemy z własnego doświadczenia. Obaj domy wybudowaliśmy kilka lat temu, piszemy na podstawie własnych doświadczeń. Ja ogrzewam dom pompą ciepła - która kosztowała mnie dużo mniej niż twój kocioł gazowy+kominek.
    Też może ogrzać dom 500m2, ale ja nie potrzebowałem takiej mocy, dobrałem taką, jaka była mi potrzebna. O kosztach eksploatacyjnych to nie co nawet mówić...
    Jak pójdziesz do firmowego salonu znanego producenta, to za PC zapłacisz jak za zboże - ale to chyba nie powinno nikogo dziwić...jak się pomyśli przed budową, zainwestuje więcej w izolacje,WM i poczyta o PC, to wtedy PC wychodzi naprawdę tanio - nawet gruntowa. Jak zawsze - diabeł tkwi w szczegółach.
    Imrahil budował później niż, popełnił mniej błędów niż ja podczas budowy, dołożył też więcej izolacji do swojego domu i ma podobne rachunki (grzejąc samym prądem) do moich. Wielu ludziom trudno w to uwierzyć, ale tak jest. To matematyka/fizyka. I myślenie o wielu sprawach, na długo przed 1 wbiciem łopaty....
    solary kompletnie nie mają sensu - szczególnie gdy ma się już PC która grzeje dom..a kosztują sporo.
    Piszesz o paleniu w kominku suchym drzewem, problem w tym, że olbrzymia większość robi wręcz przeciwnie - bo trzeba pomyśleć trochę do przodu i 2 lata wcześniej kupić i sezonować...statystyczny kominkowy palacz nie kupi suchego drzewa, bo drogi, kupi mokre, a że gazem drogo, to pali mokrym drzewem w kominku...niestety

    jeśli jestem przed budową i chcesz kontynuować temat, to załóż wątek na forum i tam możemy kontynuować temat...

    9 5
  • ~ 2017-09-23 18:26:19

    ~adiqq, ~imrahil ciekawie piszecie, widzę że macie te tematy przemyślane, ale tylko w odniesieniu do nowych domów, a co poradzicie mieszkańcom "klocków" stawianych masowo gdzieś do lat 90 ? ,wiem że najlepiej byłoby taki budynek zburzyć i zbudować na nowo we współczesnej technologii, wiemy jednak że jest to niemożliwe, a sporo takich budynków mamy w mieście, których właściciele nie zawsze są biegli w śledzeniu i rzeczowej analizie najnowszych trendów, a "mądrości" różnej maści instalatorów, doradców i innych wieszczów można często włożyć między bajki, bo proponują najczęściej rozwiązania na których mają największy zysk, a nie to co będzie najlepsze dla inwestora, liczę na merytoryczną dyskusję

    7 0
  • ~Arteks 2017-09-23 18:49:20

    @gonzof - ale tak to niestety wygląda. Ludzie lokują się gdzie tanio, nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób wyrzekają się porządnych dróg, szkół i innych walorów miasta czy cywilizacji. Czasami dopiero po przeprowadzce nagle odkrywają, że jest tam słaby zasięg w telefonie, smog większy niż w mieście, a ciszę o jakiej marzą zakłócają ciągle jadące do miasta auta, kosiarki, piły elektryczne i quady. ;) @tomek325i - może tak być w przyszłości jak piszesz. Zostaniecie sami na zbyt dużym domu... Moja siostra była oczarowana wioską ponad 20 lat temu, dopóki nie owdowiała i dopóki nie przeżyła tam pierwszej ostrej zimy w czasie której czasami nie szło się nigdzie wydostać bo boczne drogi nie było odśnieżane, dzieci czekały na odwołane autobusy na przystanku na mrozie powyżej -10 st. a zapachy były gorsze od miasta bo w zimie palono tam tym co było najbliżej pieca, wiosną i latem śmierdziało wypuszczanym szambem, a jesienią paleniem ognisk i liści... Z czwórki jej dzieci - żadne tam nie zostało. Wieś w powiecie SRB - do dzisiaj nie ma tam ani szkoły, ani przychodni, ani kanalizacji... Co do Niemiec to mylisz się, że ludzi nie stać. Bo tam mieszkania w centrach miast są droższe od domów na wsi (nawet u nas za mieszkanie na pl. Wolności w Rybniku kupiłbyś ładny dom pod Rybnikiem czyż nie?). W Niemczech - jednym z najbardziej bogatych i rozwiniętych cywilizacyjnie, gospodarczo i transportowo kraju świata - 82% ludzi mieszka w miastach! Bo miasta dają ludziom komfort życia - a dla Niemców jak pewnie wiesz to podstawa. Natomiast jak sobie jedziesz pociągiem czy autem przez Niemcy i inne kraje z tej kultury typu Austria czy Szwajcaria to widzisz też jedną zasadniczą różnicę w porównaniu do nas. Tamtejsze wioski są poukładane, przeważnie domy ze stromymi daszkami, wszystkie w podobnych czerwonych dachówkach z kościółkiem po środku. Wszystko w harmonii. A u nas jedziesz np. przez takie Jejkowice czy Przegędzę i nie wiesz co to jest - wieś czy fawele lub jakieś przedmieścia, żadnej harmonii, żadnych miejsc rekreacji, żadnej panoramy, żadnej estetyki którą można by się pochwalić. Brzydkie domy poukładane bez składu i ładu, często przy głównej ulicy. A co z twoim mieszkaniem na pl. Wolności? Obawiasz się o jego sprzedaż? Jestem prawie pewny, że nie masz żadnych wątpliwości że raz dwa go sprzedasz. Młodzi ludzie co raz częściej chcą mieszkać w centrum. Chociaż procesy suburbanizacji są zjawiskiem szkodliwym z punktu widzenia współczesnej urbanistyki to jakoś jestem przekonany, że w miejsce ludzi którzy wybierają wiochę na miejsce zamieszkania - przyjdą ludzie którzy jeszcze z większą radością docenią miasto i będą się angażować w jego życie. A ci którzy osiedlają się w okolicy Rybnika i tak wszystko będą załatwiać w naszym mieście... Natomiast dla tych którzy zostaną w mieście lub się przyprowadzą, miasto musi w większym stopniu "szykanować" kierowców z okolicy i chronić własnych. Chociażby przez system różnych bonusów i zachęt. Np. lepsze taryfy dla korzystających z miejskich placówek dla mieszkańców miasta, wyższe stawki parkowania dla osób spoza Rybnika, poprawa komunikacji miejskiej i wymiana autobusów na elektrobusy, rozbudowa dróg rowerowych i towrzenie takich atrakcji jakich na wsiach nigdy nie będzie. No i wywalanie aut z centrum miasta, a w zamian tworzenie tam pasaży, terenów zielonych, rekreacji. Ludzie na wsiach tego nie mają - więc chętnie przyjeżdżają do miasta. U mnie na parkingu koło wybiegu dla psów i siłowni, przeważnie połowa aut to SRB - bo w okolicznych wsiach nie ma nawet gdzie z psem wyjść czy gdzieś poćwiczyć. Wszędzie gęsta zabudowa i mało jakichś fajnych zakątków. Poza Rudami czy paroma z gminy Gorzyce nie kojarzę w okolicy ani jednej ładnej i ciekawej architektonicznie wsi, wyróżniającej się jakimś fajnym położeniem i dobrym, kolejowym dojazdem do miast czy stolicy województwa.

    13 28
  • ~Arteks 2017-09-23 18:55:35

    @ursus - ale to jest możliwe, ja znam już kilka przypadków w okolicy gdzie kostki a'la PRL zostały wyburzone. Przejedź się kiedyś też np. ul. Reymonta. Dosłownie trzy kostki pod rząd są rozbudowane, zmodernizowane, ocieplone i domków przy głównej ulicy gdzie mieszkanie było pewnie utrapieniem przekształcono jest w obiekty usługowo-biurowe. Od razu to lepiej wygląda. Ja cały czas namawiam władze miasta do jakiegoś projektu w którym miasto zbudowałoby jakieś niskie bloki w jakieś bardzo dobrej lokalizacji z przeznaczeniem dla osób starszych którzy przepisywaliby działki z takimi starymi, kiepskimi domami na rzecz miasta. Miasto by je burzyło i w jakiś sposób mogło na nowo zagospodarować ten teren. W niektórych przypadkach na cele komercyjne, a w innym na mieszkaniowe czy nawet jako tereny zielone. Moim zdaniem byłby to projekt pionierski w skali kraju i rozwiązujący problem schorowanych i biedniejszych ludzi, którzy nie mają ani ochoty, ani środków, ani siły na inwestycje w swoje "nadgryzione" czasem domy. Natomiast ludzie w sile wieku - muszą sami się zatroszczyć o swoje nieruchomości.

    12 20
  • ~imrahil 2017-09-23 19:38:02

    ~ursus - od zawsze uważam, że ogrzewanie starych domów to problem i jestem daleki od nakazów wyprowadzenia albo rozbiórki. dla mnie najprostszym sposobem byłby zakaz dymienia powyżej X min. na dobę. dymisz - masz mandat. dymienie to wyrzucanie opału przez komin. w kotle górnego spalania można uniknąć dymienia przez palenie od góry. w dolniaku często trudniej, bo jest bardziej sprawny, więc ludzie częściej duszą opał w przewymiarowanych kotłach, ale to też da się obejść poprzez odpowiedni dobór kotła, zmniejszenie paleniska przez szamotówki. gdyby był mandat za dymienie, ludzie przestaliby dymić i jeszcze mniej opału by spalili. bo powiedzmy sobie szczerze - smog u nas nie pochodzi ze śmieci, tylko ze źle spalonego węgla. śmieci to margines, co zresztą widać po wynikach kontroli SM - zwykle nie ma łamania przepisów, tylko dymienie legalnym paliwem. znam przypadki całkiem bogatych domów, gdzie przez komin idzie 10 t węgla, podczas gdy moi rodzice spalają 4-6 t w podobnym domu. ale u sąsiada codziennie się dymi, ma źle dobrany nowy "ekologiczny" kocioł (zresztą taki sam jak moi rodzice), źle go eksploatuje, ma droższą instalację niż moi rodzice. spala w nim więcej węgla niż w starym śmieciuchu i więcej dymi. do tego gotuje na węglu, bo wydaje mu się, że tak najtaniej. i żadnych porad nie posłucha, jest najmądrzejszy. a problem rośnie z roku na rok, o czym często wspominałem - rocznie powstaje nawet 1000 nowych kominów. ~13gram13gram jest doskonałym przykładem mentalności okolicznych mieszkańców - buduje nowy dom, na który go nie stać. wykończony dom 500 m2 to 1,5 mln zł, a on grzeje to kominkiem w salonie. mam podobnego sąsiada, emeryta górniczego. nic nie mam do górników (sam pochodzę z rodziny górniczej - ze wszystkich stron), ale buduje sobie i żonie na emeryturę dom większy niż mój skromny domek (który spokojnie starcza dla rodziny 2+2 (w tej chwili 2+1) + cały balast typu samochody, rowery, meble ogrodowe, mały warsztat, nawet gości mamy gdzie przenocować), koniecznie z piwnicami (bez badania gruntu, ale jeszcze nie ma okien a już 3-4 razy w roku ma te piwnice zalane), chce kocioł na ekogroszek i małą pompę ciepła do CWU, robi masę baboli. on tego domu przed śmiercią nie wykończy, ale koniecznie musiał się pokazać albo po prostu sobie czegoś nie przemyślał i nie wie co go czeka.

    9 4
  • ~Jan Jelocha 2017-09-23 19:44:54

    ~imrahil- Co ty za bzdury piszesz? Kto dziś buduje dom bez kominka? Dziś każdy ma kominek, bo taka moda, chodzi tu o klimat z nim związany, nawet ogromna ilość kostek z PRLu ma zamontowany kominek. Nie znam nowego domu, gdzie nie był by montowany kominek, chyba ty jako jedyny nie zamontowałeś kominka w domu. Też pewnie się nie dowiesz jaki jest klimat przy kominku, jak smakuje gorący seks z kobietą przy kominku w zimowe wieczory, słaby z ciebie romantyk, nie zanaznasz klimatu świąt bożego narodzenia przy kominku, kiedy pali się żywy ogień. Widać że się nie znasz na nowym budownictwie, otóż w kominku palisz drewnem a nie węglem czy flotem, wkładasz sezonowane suche grube pnie, które nie powodują dymu, a 70% spalanego drewna to gaz, reszta masa stała, jest to najbardziej ekologiczne paliwo, kurde ale ty zacofany jesteś. Niech zgadnę, w domu zapewne też żadnych zwierząt nie masz, tylko pewnie psa na łancuchu przy budzie. Jak się nie znałeś na budownictwie, to mogłeś się poradzić jakiegoś projektanta wnętrz, by ci zaprojektował nowoczesny dom, a tam masz jakieś "dziwadło".

    14 10
  • ~imrahil 2017-09-23 19:47:34

    i jeszcze dodam co już pisałem wcześniej pod innym tematem. całe programy dofinansowań są do niczego, to tylko wyciąganie kasy od podatnika. do nowych domów nie powinno być żadnych dofinansowań, tylko odpowiednie wymagania, najlepiej zakaz kotłów na paliwa stałe. dofinansowania do starych domów powinny obejmować izolację, wymianę stolarki, instalację wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. dofinansowania kotłów, które za kilka, kilkanaście lat się rozlecą to pomyłka. tak samo z solarami czy pompami ciepła do ciepłej wody, które w zimie nie przynoszą żadnych korzyści. do tego te dofinansowania powinny trafiać do faktycznie potrzebujących. obecnie korzystają z nich często ci, których nawet bez dofinansowania byłoby stać na modernizację.

    7 3
  • ~imrahil 2017-09-23 19:56:47

    ~Jan Jelocha - lol, śmieszny jesteś. znam już kilka nowych domów bez kominka, teraz taki trend, że ludzie coraz częściej rezygnują z tego mebla. zauroczenie mija z czasem. akurat wróciłem z wakacji w Zakopanem, mieliśmy ekstra apartament z kominkiem i ani razu go nie użyliśmy. rodzice mają kominek (więc wiem jaki jest klimat, ale generalnie nikomu nie chce się go rozpalać a potem sprzątać) i gdyby budowali nowy dom to nie zrobiliby tego ponownie - budowaliby taki dom jak ja. siostra buduje nowy dom bez komina. dwoje znajomych buduje nowe domy bez kominów. moja żona nie chciała kominka, ja prędzej ale bardziej jako awaryjne źródło zasilania niż dla tego twojego klimatu. tyle że lepiej kupić agregat + farelkę, więc nie mamy. jak odczujemy potrzebę kominka to przy okazji nart sobie wynajmiemy apartament z kominkiem. do tej pory nie potrzebowaliśmy. wolę tanio, czysto i bez roboty - w domu jest dosyć innych prac, np. zadbany trawnik, roślinność, jakieś odśnieżanie. a pies śpi z córką w łóżeczku. nowoczesny dom to dom bez komina - w Krakowie np. będzie zakaz kominów już za dwa lata. u nas kominek to kolejny kłopot, bo będzie trzeba go dostosować do wymogów uchwały antysmogowej.

    10 5
  • ~Jan Jelocha 2017-09-23 20:35:51

    ~imrahil-Jeszcze nie słyszałem o nowym domu bez kominka, widać że masz ciekawe towarzystwo i twoja żona nie lubi sprzątać, niezły syf musicie mieć w tym domu, skoro twoja żona tak tego nie cierpi, fuj. Nie wiem po co ci dom w tym układzie, dla ciebie idealne było by mieszkanie w bloku, mało sprzątania miała by twoja żona, ewentualnie mogłeś sobie jakiegoś bliźniaka kupić, skoro tak nie lubicie sprzątać.

    8 16
  • ~13gram13gram 2017-09-23 20:48:17

    ~imrahil, jednorazowy zakup porządnego odkurza nie jest problemem dla mnóstwa ludzi, zwłaszcza w stosunku do wydatków na jedzenie czy paliwo... Kominek z płaszczem, który oprócz ciepła stwarza super klimat. Jest to sprawa dla wytrwałych, którzy nie marudzą i nie kręcą nosem, zapracowani malkontenci, dla których wybranie popiołu z kominka i wsadzenie 6-ciu kawałków bukowego drewna stanowi problem większy niż przebycie Morza Śródziemnego przez imigrantów na Maltę. Tak, kupujesz drewno wcześniej, pod koniec lata, jesienią by zdążyło wyschnąć do pierwszych mrozów (kupujesz zresztą rok wcześniej, jeśli nie ma problemów z magazynowaniem). O dobrym zaizolowaniu nie muszę pisać bo to jest sprawa oczywista i tak samo tego wymaga każdy dom, niezależnie do tego czym palisz. Jeśli chodzi o gaz to butla 1800l wystarcza na półtora roku grzania na przemian z kominkiem.

    Na solary jest dofinansowanie i tym bardziej się sprawdza w dużych domach.

    6 5
  • ~tomek325i 2017-09-23 20:53:13

    @Arteks- ale ja mam 28 lat więc wydaje mi się że nadal zaliczam się do grupy tych młodych ;) mieszkanie było miejskie - nie prywatne. A dom mam skrojony na miarę swoich potrzeb i nie buduję go z myślą o tym że dzieci ze mną zostaną bo nawet tego nie chcę. Najgorsze co może być to mieszkanie z teściami lub rodzicami... A w Niemczech może i mieszkają w miastach ale 3/4 tych mieszkań nie jest ich własnością. Mimo wszystko, nie o tym w tym artykuje mowa. Boom budowlany jest między innymi dlatego że koszty kredytów na dom i mieszkanie to różnica kilkuset złotych a wygoda w mieszkaniu diametralna. Nie ma nawet co porównywać mieszkania np na ul Kilińskiego z domkiem na uboczu z ogródkiem... A to kto czym pali to inna bajka. Ja mam gaz i chwała za to... A tych co montują "ekologiczne" piece ba węgiel jest mi żal bo za parę lat będą się bili w głowę że na to poszli i będą to likwidować bo cena za tonę węgla będzie w granicy 1200-1400zł :)

    10 2
  • ~imrahil 2017-09-23 21:47:12

    ~Jan Jelocha - i to wszystko co potrafisz - obrażać? spływa to po mnie, że masz jakiś problem. mam ciekawe towarzystwo, to racja - raczej bardziej inteligentne niż np. ty i lepiej sytuowane. do tego ceniące swój czas. niczego nie musimy udowadniać. mieszkam w domu dobrej jakości od dwóch lat, mam 32 lata, nie mam kredytu, lubię swój ogródek, intensywnie zielony trawnik, na którym nie ma ani jednego chwasta. tak, masz rację, jesteśmy leniwi, dlatego mam automatyczne nawadnianie, automatyczne ogrzewanie i pewnie kupimy sobie automatyczny odkurzacz, żeby codziennie zbierał kurz z podłóg. i pamiętaj o gustach się nie dyskutuje, tak samo jak nie dyskutuje się z faktami - jak ktoś ma kominek jako mebel - OK. jak jako ogrzewanie, to katastrofa i głupie tłumaczenie, że się lubi. do tego z drewna jest emisja BaP gorsza niż z węgla, więc nie pisz mi tu że to lepsze niż węgiel, bo to nieprawda. miłego kotłowania :)

    10 2
  • ~adiqq 2017-09-23 22:03:40

    @ursus - imrahil już odpowiedział, a ja się zgadzam z tym co napisał. Dodam jeszcze, że od termomodernizacji nie ma dzisiaj odwrotu...można nie być ekspertem w tej tematyce, ale niestety trzeba samemu przyswoić jak najwięcej wiedzy w tym temacie, bo bez tego wyjdzie to nie dość że drogo, to dodatkowo efekt końcowy będzie nie taki jak oczekujemy.

    4 1
  • ~adiqq 2017-09-23 22:13:39

    @Jan Jelocha - rozbawiłeś mnie...kominki w nowych domach, to moda tylko i wyłacznie. Ludzie nie zdają sobie sprawy z czym wiąże się posiadanie kominka w nowym, energooszczędnym domu. Nawet gdy kominek ma moc najmniejszą z możliwych, to bardzo szybko przegrzewa salon...komfortem tego nazwać nie można....
    Szacuję, że 3/4 osób które wybudowało kominek w nowym domu, przestaje w nim palić najdalej po 3 latach...ewentualnie palą okazyjnie 1-2 razy w roku. Sam zrobiłem ten bład i mam kominek - najdroższy mebel w domu, kompletnie bezużyteczny - pocieszam się, że mam awaryjny system grzewczy, na wypadek gdyby nie było prądu...:P
    Po tym co piszesz, od razu widać że teoretyzujesz, ja znam temat z praktyki...1 sezon - palone często, każda wizyta gości, chwalenie się nowym...kolejny rok - 3 rozpalenia, 3 sezon - 1 raz na święta - i od tamtego czasu ani razu...Mając tanie bezobsługowe źródło ciepła, zwyczajnie nie chce się palić w kominku.
    Aha, ta 1/4 co pali - to najczęściej ludzie którzy palą z oszczędności - ewentualnie fanatycy patrzenia na ogień....

    Założę wątek na forum w dziale - Życie w dzielnicach i na osiedlach - tam wszyscy chętni będą mogli dyskutować dalej....

    14 0
  • ~Jan Jelocha 2017-09-23 22:14:47

    imrahil-Nie mam wątpliwości że ty masz wszystko najlepsze, wiadomo że masz, nie ma lepszego domu w okolicy od twojego, ogólnie jesteś królem, jesteś kim, człowiek sukcesu. Pytanie ile firm budowlanych dorobiło się mega pieniędzy, na wciskanie ci kitu "nowoczesności", niestety ale dzisaj bajer w budowlance jest droższy, od samej pracy, każdy kit ci wcisną a policzą ci za niego, że masakra, wyczuli cię że nie masz pojęcia o budowlance i cię wpuścili w koszty, pokazałeś że masz kasę i chcesz nowocześnie, więc ci bajera pocisneli.

    5 7
  • ~imrahil 2017-09-23 22:24:13

    Jelocha, co mi mieli wcisnąć? Mam prosty skromny dom na miarę wlasnych potrzeb bez tzw. must have w postaci kominka czy innych bajerów. Planowałem każdej ekipy, izolacje2 robili u mnie dwa razy dłużej niż normalnie bo nie dałem sobie wcisnąć kitu. System grzewczy z podlogowka to mniej niż 10 tys. zł, drewniana część elewacji zeobilem sam. Gdzie i kto mnie miał wydymac? Tak, mam dom ponadprzecietny, bo sam czuwalem nad każdą ekipę i hamowalem ich zapędy z innych inwestycji. Dzięki temu mam dzisiaj ciepło w domu pomimo faktu ze jeszcze nie grzeje a do kominka nie muszę dorabiać żadnej głupiej ideologii

    11 4
  • ~Jan Jelocha 2017-09-23 23:01:18

    imrahil-Skoro masz wszystko super i po twojej myśli, to po co chcesz wszystkim udowaniać że twój dom jest najlepszy i masz wszystko najlepsze? Skoro to masz, tp czemu nie umiesz się cieszyć z swoją rodziną, tylko chcesz udowadniać innym, że twój dom jest lepszy od innych? Przecież to bezsensu, bo na kilometr widać że jakoś swoim szczęściem cieszyć się nie umiesz.

    5 13
  • ~ 2017-09-24 00:12:02

    Jan Jelocha, nie kumasz?? Facet chce innych zachęcic, żeby nie truli ludzi i środowiska, a przy tym żyli wygodniej. No ale nie dociera.

    11 3
  • ~imrahil 2017-09-24 07:30:43

    Jelocha raczej nie kuma, swoje ograniczenie udowodnił wielokrotnie, tu np. zdaniem "ciebie idealne było by mieszkanie w bloku, mało sprzątania miała by twoja żona, ewentualnie mogłeś sobie jakiegoś bliźniaka kupić". Budować dom dla kominka? Albo żeby robić sobie robotę przy obsłudze ogrzewania? Ja mam masę innych lepszych powodów. Nie chwalę się swoim domem, poza jakością izolacji (gdzie zrobiłem zgodnie ze sztuką a nie jak 99% fachowców) jest zwyczajny raczej skromny, za to z dobrych materiałów. Znalazłem w nim tez kilka rzeczy które bym zmienił. Ale nikt żadnego kitu mi nie wcisnal, bo potrafię liczyć czas i pieniądze. Np. czytałem instrukcje dachówki, dzięki czemu wiem ze jeden z okolicznych składów wycenia dachówki bez jednego typu dachowki kalenicowej. Klient się nabiera na tańszy produkt i traci gwarancję producenta. Czytałem instrukcje do klejów, dzięki czemu tylko się utwierdzilem w przekonaniu że większość nowych domów ma źle wykonaną izolację cieplną. Przykladami mogę sypać jak z rękawa. Pewnie Jelocha ma większość baboli w swoim domu, włącznie z kominkiem, bo wszyscy mają.

    13 0
  • ~adiqq 2017-09-24 08:00:29

    @Imrahil - za dobrze zbudowałeś ten dom, masz za niskie rachunki, zawsze będziesz obiektem zawiści...olbrzymia większość nie uwierzy, że to w ogóle możliwe to o czym piszesz(panie, to niemożliwe, żeby ogrzewać dom prądem, przecież prąd to najdroższy nośnik energii!), a ci co to uwierzą, to większość z nich będzie ci zwyczajnie zazdrościć...
    Ciężko w takiej sytuacji o merytoryczną dyskusję...
    Gdyby mimo wszystko ktoś był chętny, zapraszam na forum, do działu "Zycie w dzielnicach i na osiedlach"

    9 2
  • ~keller 2017-09-24 09:38:45

    Panowie i Panie, Nasz region zawsze przeważali ludzie którzy opalają węglem pod sztandarem - "bo jest taniej". Rozumiem to i szanuję, pochodzimy ze Śląska gdzie kopalnia stoi na kopalni. Ale od kilku lat sytuacja diametralnie się zmieniła. Otóż opalanie węglem nie jest już najtańsze i nigdy nie będzie ze względu na technologię budownictwa i ogrzewania. Podstawowy błąd jaki ludzie robią obliczając swój bilans finansowy to wyodrębnianie ogrzewania jako osobnej pozycji. To bardzo duży błąd. Ogrzewanie trzeba sumować z grzaniem ciepłej wody, bo z całego Naszego bilansu cieplnego na ogrzewanie ciepłej wody zużywamy od 30% do 50 % (w zależności od wielkości rodziny). Jeśli chcecie więc porównywać węgiel z innymi źródłami ciepła należy sumować rachunki za węgiel o prąd. W praktycznie każdym domu (niezależnie czy jest ocieplony czy nie), grzanie węglem w porównaniu do gazu jest droższe. Nie ma możliwości by gaz był droższy przy założeniu że mamy dobry kocioł gazowy (nie starszy technologią niż 5 lat). Jedynie grzanie mułem, flotem czy śmieciami mogło być tańsze, ale wszycy wiemy że w tej chwili to praktycznie nie możliwe. Przykład z małego nowego docieplonego domku (110 m2 PU): W porównaniu źródeł ciepła Węgiel to koszt: 2800,00 zł za ogrzewanie + dodatkowy prąd za ogrzewanie ciepłej wody w miesiącach gdy nie palimy (7 m-cy): 840 zł ; razem 3640; podczas gdy gazu zużywamy 2900,00 na ciepłą wodę i ogrzewanie. Dla większych domów dysproporcje rosą i to bardzo 200 m dom to różnice rzędu 2000 zł na rok.... pisanie o tym że kogoś nie stać na wymianę to albo niewiedza albo pisanie bzdur z premedytacją. Otóż najnowocześniejszy kocioł gazowy renomowanych marek (Viessmann, DeDietrich, Junkers) to koszt ok. 4000-7000 zł. Są to kotły kondensacyjne które wykorzystują w/w zjawisko dla odzyskiwania energii. Nie wiem ile płacą użytkownicy za kotły węglowe, ale do tej ceny należało by doliczyć kilka elementów które nie występują w ogrzewaniu np. gazowym tj.: dostawę węgla, czyszczenie piwnicy, czyszczenie komina, wywóz popiołów, elementy na rozpałkę, remonty i czyszczenie kotła, już o czasie spędzanym przy tym systemie ogrzewania nie wspomne;.... oczywiście niektórzy się jarają podajnikami, bo zamiast 3 razy w ciągu dnia do piwnicy mogą zejść raz na dzień ... o niebezpieczeństwach takich jak pożar czy zaczadzenie już nawet nie piszę bo szkoda klawiatury... Prośba taka jeśli ktoś już pisze że coś jest tańsze czy lepsze, niech zasięgnie najpierw wiedzy :)

    14 5
  • ~orient 2017-09-24 18:19:18

    Dym z kominków może nie jest tak uciążliwy dla nosa jak z pieca na węgiel ale jest bardzo gęsty i uciążliwy. Wcale mnie nie dziwi, że Krakowski Alert Smogowy wywalczył zakaz używania kominków w Krakowie i miastach Małopolski.

    8 6
  • ~orient 2017-09-24 18:20:44

    jednego słowa mi brakło: ...uciążliwy dla sąsiadów.

    7 5
  • ~ 2017-09-25 07:55:51

    naiwni Ci, którzy myślą, że w dzielnicach wiejskich jest spokojniej, ciszej i czystsze powietrze. Niestety, jest ciemno, smród, niebezpiecznie, i nie ma co marzyc, by się zmieniło. Monitoringu nie ma, SM lub innych służb też nie, bo kto się odważy (każdy każdego przecież zna), więc hulaj dusza i robimy co chcemy. Chyba że jakiś upierdliwy sąsiad zareaguje w końcu. W tych dzielnicach nikt nawet nie pomyśli, że butelki czy opakowania po Mc donaldzie wrzuca się do kosza (brak koszy) lub zabiera się ze sobą, a sezon grzewczy trwa cały rok, i nic się nie zmieni, bo na prąd czy inne eko sposoby szkoda pieniędzy, a gazu nie ma. XXI wiek, ale mentalność sprzed stulecia. Jeden sezon grzewczy, i odechce się ciszy, spokoju, czystego powietrza. Za to opieka zdrowotna każdemu się należy, tak jak "państwu" z blokowisk. I nie ma co zazdrościć, każdy lubi co innego, nienawiść czy do "blokowisk", czy do "domkarzy" niepotrzebna. Nikomu nic do tego, kto w domu mieszka, czy jedna czy dwie osoby, czy mają 70 lat czy 30 lat, tak jak nikomu nic do tego, czy w M4 mieszka jedna osoba, czy dwie. Szkoda, że tylko zazdrość i nienawiść z tych komentarzy się przewija, ale coż, taka mentalność nasza. Szkoda.

    17 2
  • ~SR1 2017-09-25 10:12:50

    Kiedyś był jeden wielki ,,ROW"
    W mieście Rybnik mieszka ponad 140 tyś. mieszkańców a w powiecie 80 tyś. Kiedyś może się to zmienić. Zawsze możemy się podzielić na tych z PIS i PO na Goroli i Hanysów tych z SRB i SR ale co to da.
    Wybudowałem 2 lata temu dom w Zwonowicach pod Rybnikiem, dojazd d do centrum 5 minut, autobus miejski 45 jeździ co godzinę a za taxi płacę 30 PLN. Szkoła, przedszkole - kilkoro dzieci z Rybnika którym zabrakło miejsc, świetlica, sklepy , wszystko jest. Najlepsze jest to iż wszyscy moi nowi sąsiedzi są z Rybnika.

    18 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy to dobrze, że konferencja "Tęczowa zaraza - antychrześcijańska rewolucja w Polsce” nie odbyła się?




Oddanych głosów: 2544