zamknij

Wiadomości

Naczelnik z rybnickiego magistratu we władzach stowarzyszenia PR-owców

Krzysztof Jaroch - naczelnik Wydziału Promocji i Informacji Urzędu Miasta Rybnika został członkiem zarządu śląskiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Public Relations.

Reklama

Polskie Stowarzyszenie Public Relations to organizacja popularyzująca public relations, jako dziedziny zarządzania, która poprzez budowanie wzajemnie korzystnych relacji między firmami, organizacjami, osobami a grupami otoczenia, przyczynia się do poprawy ich reputacji. Należą do niej pracownicy działów PR w firmach, samorządach i administracji, wykładowcy wyższych uczelni oraz pracownicy agencji PR.

W ostatnim tygodniu września śląski oddział PSPR wybrał nowe władze. Przewodniczącym Zarządu został dr Krystian Dudek (właściciel Instytutu Konsultingowo Doradczego Publico, Członek Rady Nadzorczej PSPR), Zastępcą Przewodniczącego Marta Cała-Sturzbecher (Manager PR w Kobold PR), skarbnikiem Ewelina Lis (specjalistka ds. promocji i reklamy Wyższej Szkoły Humanitas), a Sekretarzem Michał Raszka (dyrektor działu komunikacji i strategii medialnych, Grupa PRC). Członkiem Zarządu został natomiast Krzysztof Jaroch (Naczelnik Wydziału Promocji i Informacji Urzędu Miasta Rybnika).

Co w życie stowarzyszenia zamierza wnieść rybniczanin Krzysztof Jaroch? - Działając na forum stowarzyszenia i zarządu jego śląskiego oddziału chciałbym włączyć się w kontynuację już podjętych działań związanych z popularyzacją public relations oraz skoncentrować się na zacieśnieniu kontaktów pomiędzy samorządami i środowiskiem dziennikarskim. Moje kilkunastoletnie doświadczenie w tym zakresie z pewnością ułatwi mi zaangażowanie się w ten obszar współpracy - mówi Krzysztof Jaroch.

Krzysztof Jaroch od 2005 roku jest naczelnikiem Wydziału Promocji i Informacji Urzędu Miasta Rybnika. W latach 1998-2009  był rzecznikiem prasowym prezydenta Rybnika. W 2009 roku był szefem gabinetu Ministra Rozwoju Regionalnego.
Oceń publikację: + 1 + 12 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (6):
  • ~Sterling 2014-10-07 11:22:50

    Miałem kiedyś okazję poznać Krzysztofa Jarocha. Jak dla mnie, w porządku gość. Życzę mu powodzenia w nowej roli.

    9 0
  • ~ 2014-10-07 16:38:40

    gratulacje

    12 0
  • ~Jan R. 2014-10-07 19:53:15

    Rzeczywiście w swoim rzemiośle pan Jaroch jest niezły, a nawet dobry. Szkoda tylko, że jego zadaniem w mieście jest promowanie tak przeciętnej osoby jaką jest obecny prezydent, który nigdy nie powinien zostać prezydentem, a już na pewno przez tak długi czas. No ale przy zdolnościach pana Krzysztofa to prawdopodobnie byłby w stanie na to stanowisko wypromować nawet krowę.

    6 0
  • ~Arteks 2014-10-08 11:37:53

    Może PR-owiec z niego dobry ale jeśli chodzi o całość informacji i promocji Rybnika to generalnie jest słabo. Wystarczy zobaczyć w jakim stanie są różnego rodzaju informatory rozstawione na skraju różnych skrzyżowań czy rond (chyba z 5 różnych typów - niektóre potłuczone, inne wyblakłe lub pordzewiałe). A przecież czymś takim też powinien się zajmować wydział kierowany przez Jarocha. Nie ma też w ogóle w Rybniku pomysłu na historyczną promocję miasta, informacji o zabytkach, brak planów miasta - naprawdę w porównaniu do innych miast raczej biednie i miernie w tych tematach.

    0 9
  • ~Sterling 2014-10-08 12:20:38

    Arteks - jeżeli chodzi o informatory, to ja jeszcze nie widziałem żadnego zniszczonego. Poza tym, nie wiem czy dbałość o te informatory jest jednym z najważniejszych zadań wydziału informacji i promocji. Rozumiem, że możesz mieć jakieś zastrzeżenia co do promocji miasta. Ja jednak jestem zdania, że Jaroch dobrze sobie radzi z wydziałem przez siebie kierowanym.

    4 0
  • ~Arteks 2014-10-08 21:54:17

    @sterling - to znaczy że chyba nie poruszasz się po mieście. Te szklane z nazwą dzielnicy i ulicy - rzadko kiedy stoją w całości... Niektóre informatory pokrzywione czy pordzewiałe lub niemyte od lat (np. w okolicy dworca czy starostwa). Poza tym Rybnik nie ma jednego systemu wizualizacyjnego który rozmieszczony byłby w jednolitej formie na każdym rozstaju dróg czy placów w Śródmieściu miasta, nie ma planów miasta, nie ma tablic pamiątkowych, nie ma informacji o zabytkach czy jakichś ciekawych zakątkach lub budynkach które nie istnieją lub pełnią obecnie inne funkcje. Bywam w różnych miejscach Polski i w zasadzie to my jesteśmy jakąś "zacofaną enklawą" wśród miast które o to nie zadbały do tej pory, a jest to o wiele potrzebniejsze od Info-kiosków. Taki prosty przykład - ilekroć są u nas jakieś duże imprezy - to w takich miejscach jak pl. Wolności, DKM, czy w okolicach dworca PKP - przyjezdni są zdezorientowani i nie wiedzą jak dotrzeć na stadion miejski czy do centrum miasta czy do jakichś domów kultury, a przecież wykonanie takiego systemu nie jest jakaś specjalnie droga i stać na nie nawet małe, biedne miasteczka w płn Polsce... I właśnie zastanawiam się czy chodzi tu o brak czasu urzędników, zapomnienie, niekoncepcyjność czy czekiwanie na jakiś specjalny program unijny. W sytuacji kiedy co chwilę pojawiają się różne rzeźby na rondach za kilkadziesiąt tys. zł jest to tym bardziej dziwne. A może Zieleń Miejska jest po prostu bardziej pomysłowa od Wydziału Promocji?

    0 4

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Przepisy dotyczące aborcji w Polsce:





Oddanych głosów: 1524