zamknij

Wiadomości

Echa tragedii w WORD Rybnik: czas wrócić do starych zasad?

2019-06-26, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Nie milkną echa po tragedii, jaka wydarzyła się w miniony poniedziałek w Rybniku. Na placu manewrowym WORD Rybnik zginął 35-letni egzaminator. Zaczynają w tym środowisku pojawiać się głosy, czy nie warto wrócić do starych zasad. Czy na placu manewrowym ze zdającym powinien siedzieć też egzaminator?

Ten temat pojawił się już chyba we wszystkich ogólnopolskich mediach. O Rybniku znów jest (w tym przypadku niestety) znów głośno. Przypomnijmy, w poniedziałek zdająca egzamin 68-letnia kobieta najechała na 35-letniego egzaminatora. Zmarł na miejscu >>Śmiertelne potrącenie w WORD Rybnik. Nie żyje egzaminator<<

Reklama

Doszły do nas informacje, że niektórzy śląscy egzaminatorzy zastanawiają się, czy nie lepiej wrócić do starych zasad. W czasach PRL-u osoba zdająca plac manewrowy miała bowiem przy sobie egzaminatora, który od razu reagował, gdy sytuacja zaczynała się stawać niebezpieczna. Pojawiły się też głosy, że warto pomyśleć nad zabezpieczeniami poszczególnych miejsc manewrowych tak, by nie dopuścić już nigdy do tragicznej powtórki.

Co na to Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Katowicach? Eugeniusz Tomala, Pełnomocnik ds. mediami przypomina, że WORD jest od tego, by realizować prawo, a nie je zmieniać. - Jesteśmy instytucją, którą obowiązują zasady określone przez ustawę i rozporządzenie w sprawie egzaminowania. Trudno egzaminatorowi-rzecznikowi negować czy podważać zasady funkcjonowania WORD. To tak, jakby podważać zasady funkcjonowania banku. Od wprowadzania zmian jest minister i parlamentarzyści – tłumaczy.

Eugeniusz Tomala w szkoleniu i egzaminowaniu „siedzi” od 1981 roku. - Jak sięgam pamięcią, od 1983 roku na placu manewrowym odbywają się egzaminy bez udziału egzaminatora w samochodzie. Po prawie 40 latach od tych zmian, rewolucja byłaby szokiem – dodaje.

Zdaniem naszego rozmówcy, osoba egzaminowana powinna być starannie przygotowana przez ośrodek szkolenia.

- Egzamin to sprawdzenie i potwierdzenie umiejętności w prowadzeniu pojazdu. Jeżeli w ośrodku szkolenia widzą, że dana osoba nie jest jeszcze gotowa, powinna być szkolona przez więcej niż tylko 30 godzin. Jak ktoś myli pedały, nie potrafi koordynować ruchów podczas egzaminu – w ogóle nie powinien na nim być – tłumaczy dalej Eugeniusz Tomala.

- Niezależnie od wieku? Podniosło się wiele głosów, że w przypadku tragedii w Rybniku, 68-letnia kobieta nie powinna w ogóle podchodzić do egzaminu – dopytujemy rozmówcę.

- To się tyczy każdego i jest to niezależne od wieku. Zawsze mówię tak: nie wszyscy potrafią tańczyć czy śpiewać. Utarło się, że wszyscy chcą jeździć autami. Tymczasem są osoby, które po prostu do niektórych rzeczy nie nadają się. Tu właśnie pojawia się rola ośrodka szkolenia i lekarza, którzy powinni takie osoby wyłapywać zawczasu – dodaje.

Czy rząd pochyli się nad powrotem do starych zasad? Trudno w tej chwili nawet przypuszczać. Wiadomo jednak, że Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt uchwały. Znalazły się w nim zapisy dotyczące ustalenia liczby nie więcej niż 8 egzaminów w ciągu dnia. Dodatkowo projekt przewiduje wyznaczenie dokładnej godziny egzaminu oraz ułatwienia dla osób niepełnosprawnych zdających egzamin praktyczny na kategorię AM.

A Wy jak sądzicie, czy powrót egzaminatora do samochodu na placu manewrowym to dobry pomysł?

Oceń publikację: + 1 + 178 - 1 - 63

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (16):
  • ~Cuthbert_Collingwood 2019-06-26 15:10:11

    System jest chory z obu stron: ogrom szkół uczy jak zdać egzamin a nie jak poruszać się po drogach. Ośrodki egzaminowania z założenia mają eliminować nieuków i tych, którzy "nie umieją w auto". Z drugiej strony są lamenty, że WORDy "uwalają" za każdy błąd (seems legit - na egzaminie można popełnić błąd...) - no przecież teraz wszystko jest nagrywane (ktoś jednak wyrywkowo weryfikuje te nagrania)...

    No i umówmy się - po 30 godzinach praktyki, raczej kierowcą się nie będzie...

  • ~GEORGIO... 2019-06-26 16:25:48

    BABA PRZYCHODZI NA EGZAMIN I ROZJEŻDŻA EGZAMINATORA NA ŚMIERĆ !!!!! GRATULACJE DLA SZKOŁY KTÓRA JA UCZYŁA JEŹDZIĆ I PRZYGOTOWAŁA DO EGZAMINU.

    80 70
  • ~Alpha 2019-06-26 16:54:36

    Panie Eugeniuszu Tomala, czyli to co Pan mówi znaczy, że żaden WORD nie jest w stanie zagwarantować egzaminatorom, czyli swoim pracownikom bezpieczeństwa? Nie potraficie zmieniać zasad BHP, wybudować dla niech murków ochronnych? W waszym zakładzie pracy miał miejsce najtragiczniejszy wypadek, śmierć pracownika w trakcie pracy. To, że ktoś pod wpływem stresu, siedząc 31. godzinę w życiu za kierownicą coś pochrzani z pedałami jest możliwe do powtórzenia. Czy kolejna śmierć egzaminatora, której przecież nie da się uniknąć, bo nic nie zmieniacie, to będzie po raz kolejny domniemana wina ośrodka szkolenia?

    72 11
  • ~Arteks 2019-06-26 18:29:44

    Złote słowa p. Tomali: "Utarło się, że wszyscy chcą jeździć autami. Tymczasem są osoby, które po prostu do niektórych rzeczy nie nadają." I to bynajmniej nie chodzi tylko o tych którzy np. nie potrafią zdać i rezygnują ale też niestety o kierowców którzy mają prawko... Ja np. obserwuję wiele fatalnych zachowań kierowców których nie było (a przynajmniej nie występowały masowo) 15-20 lat temu. Niedawno widziałem auto które wjechało na rondo pod prąd, codziennie widuję auta które stają na pasach (a nie przed) np. w korku, kierowcy nie wiedzą jak się zachować na skrzyżowaniach oznaczonych "x", parkują na chodnikach, na trawnikach... Ja nie mam pretensji o system szkoleń czy nawet egzaminatorów ale bardziej o braki w kulturze i braki w chęci nauczenia się poprawności zachowań. Wystarczy wyjechać za granicę, a już widzi się różnicę (ale nie wschód bo tam jest jeszcze gorzej niż w Polsce).

    99 91
  • ~Sebastian Ryszka 2019-06-26 19:09:05

    Moim zdaniem kursant powinien zaliczyć egzamin psychotechniczny zanim wsiądzie do samochodu.Gwarantuje ,że spadnie o 10-20% ilość osób które otrzymają prawo do prowadzenia pojazdu.A tym samym spadnie ilość wypadków ,dlaczego aby dostać zezwolenie na broń trzeba się wykazać średnią inteligencją ,a prawko dostają tacy co umieją wykuć na pamięć kilkaset pytań na testy

    83 7
  • ~pprywatne 2019-06-26 19:47:45

    ~Arteks Są też osoby, które nie nadają się do komentowania. Potwierdzeniem tego jest liczba minusów, czyli osób którym te komentarze się nie podobają. :)

    78 44
  • ~goliat 2019-06-26 20:28:26

    Teraz Ci łyso co Arteks :)

    43 34
  • ~Marcin Dębosz 2019-06-26 21:11:09

    Zdecydowanie egzaminator musi zostać na zewnątrz w czasie jazdy po łuku. Przecież wiadomo od x lat,że jazda po łuku,to jeden z najważniejszych manewrów, które na drodze są bardzo istotne. Jeśli egzaminator będzie w aucie,to nie daj Boże,nie zauważy,że delikwent wyjechał 1.5 cm za linie co od razu robi z niego kierowcę najgorszego sortu. Łuk to rzecz święta,i każdy musi go umieć perfekcyjnie. To jest gwarantem bezpieczeństwa na polskich drogach.

    82 10
  • ~Dintojra 2019-06-26 22:56:44

    Pan E. Tomala powiada, że gdzieś "sięga pamięcią"... hmm to ciekawe, co ten pan powiada o braku egzaminatorów w samochodzie od roku 1983... może dlatego pamięta o braku w/w egzaminatora, że zapomniał o tym, iż placu manewrowego nie było na egzaminie ?
    Ja zdawałem w 1988 roku w LOK Rybnik i po przejażdżce wokół "Kamyczka" placem manewrowym było wycofanie autem i skręcenie o 90st, w aucie (hmm aucie... trudno 126p nazwać autem hehe) ze mną byli: pan instruktor Bober i pan egzaminator śp. E. Wróbel.
    To taki drobny wtręt, bo generalnie zgadzam się z p. Tomalą, że nie każdy ma predyspozycje do kierowania czymkolwiek, wiek też stanowić może poważny problem wobec czego należałoby wprowadzić obowiązkowe psychotesty dla kandydatów na kierowców po 50 rż i dla tych, którzy zdają egzamin np. 5 raz...
    Do tego dać ośrodkom szkolenia narzędzie w postaci obowiązkowego egzaminu wewnętrznego z praktyki, a nie tylko teorii i jeśli kandydat nie zaliczy testu wewnętrznego to musi się szkolić dalej.
    Nie powinno być obowiązkowych i sztywno ustalonych 30 godzin jazd i hurra do WORD na egzamin, to instruktor powinien określić czy kursant może podchodzić do testu wewn., a następnie egzaminu państwowego czy musi się dalej edukować oczywiście odpłatnie... bo przyjemność kosztuje.
    Tak jest np. w DE gdzie podaje się cenę za godzinę nauki jazdy bez określania ile godzin musi kursant wyjeździć... może być tak, że jednej(mu) wystarczy 8 godzin, a druga(i) będzie potrzebował 80 godzin.
    Do tego zamiast lekcji religii w szkołach powinno być wychowanie komunikacyjne np. od 4 klasy w tym nauka jazdy na rowerze, motorowerze, skuterze i zdawanie ezgzaminu na owe, tak aby nie było sytuacji, że piesza(y) bez prawa jazdy tłumaczy się (słusznie zresztą), że nie zna znaku np. "zakaz ruchu pieszych" - bo skąd ma znać ?

    33 15
  • ~Jan Marian 2019-06-27 07:17:18

    Przepraszam, stare zasady to sa gdy instruktor umiał jeździć i przede wszystkim uczyc, oraz gdy nie było prawa jazdy oraz gdy nie było pytań typu zgadnij jedno z trzech....

    17 2
  • ~Jan Marian 2019-06-27 07:19:47

    kurła, chodziło o to gdy nie było placu manewrowego a nie prawa jazdy lol :D

    6 4
  • ~Karolina# 2019-06-27 07:29:27

    Kiedyś było tzw. "miasteczko ruchu drogowego" dla dzieciaków, były jakieś tam zajęcia, czyli przynajmniej podstawy zachowania na drodze. Teraz NIC, rodzice przekazują wiedzę, choć sami tej wiedzy nie mają. Jadąc z dzieciakami wyprzedzają, przekraczają prędkość, idąc przechodzą tam, gdzie im się podoba, takich zachowań uczą rodzice, a potem płacz i lament. Na pewno nie każdy musi jeździć samochodem, ale na pewno kursant nigdy nie powinien zostać sam w samochodzie, tym bardziej podczas egzaminu. Sam egzamin to już stres, dla każdego, bez względu jaki to egzamin, niestety, samochód może być także niebezpiecznym narzędziem. I prawda też jest taka, że badania psychologiczne (pełne, z ciemnią, na refleks) każdy kandydat na kierowcę powinien przejść, bo samo badanie "cukru" to za mało.

    22 3
  • ~qwer 2019-06-27 09:26:59

    System szkoleń kierowców jest nastawiony przede wszystkim na zysk. Pierwszą taką sytuacją był egzaminator który zostawił dziewczynę na pewną śmierć na torach i uciekł.
    Odnoszę wrażenie i to nie tylko w tym temacie że przepisy i prawo ustalają idioci a normalni ludzie muszą się do tych przepisów stosować. Pomijam ,choineczki, na placu manewrowym które są tam najmniej potrzebne oraz brak kamizelek u egzaminatorów na placu manewrowym.

    19 2
  • ~Abisall 2019-06-27 11:52:03

    "Imponujące" - tragiczny bo tragiczny ale wypadek czyli zdarzenie jednostkowe w skali setek tysięcy przeprowadzonych egzaminów.
    W komentarzach zaś analizy i opinie o całościowym upadku systemu szkolenia, egzaminowania w stosunku do tego co drzewiej bywało...

    6 6
  • ~Kierownik 50+ 2019-06-27 12:53:06

    Nie wiem jak instruktorzy podchodzą teraz do szkoleń,ale z obserwacji moich na drogach wynika że w większości kursant jadący L-ką się toczy ,a nie jedzie z dozwoloną prędkością.W konsekwencji później na drogi wyjeżdżają niedouczenia posiadacze prawa jazdy którzy regularnie blokują drogi swoim niepewnym zachowaniem za kierownicą np.całkowite zatrzymanie pojazdu przed pustymi rondami,zmiana pasa ruchu-nagła,wyjeżdżanie z podporządkowanej drogi bez ustąpienia pierwszeństwa itp.Co do placu manewrowego to jak ma siedzieć egzaminator obok albo jakieś murki może pochłaniacze energii jak na bramkach na autostradzie.Był to jednorazowy fatalny w skutkach przypadek.A tą panią powinien zweryfikować instruktor i nie dopuścić jeszcze do egzaminu bo osoba w tym wieku powinna więcej godzin pojeździć szkoleniowo .

    15 2
  • ~Dintojra 2019-07-08 19:30:07

    Abisall 2019-06-27 11:52:03
    ""Imponujące" - tragiczny bo tragiczny ale wypadek czyli zdarzenie jednostkowe w skali setek tysięcy przeprowadzonych egzaminów.
    W komentarzach zaś analizy i opinie o całościowym upadku systemu szkolenia, egzaminowania w stosunku do tego co drzewiej bywało..."

    Ty chyba przespałeś ostatnie lata i miesiące :) rzuć okiem na info na tym portalu (by zbytnio nie szukać) i może też dojdziesz do wniosku, że ilość kolizji i wypadków (ostatnio coraz więcej śmiertelnych) jest zatrważająca.
    Ktoś wjeżdża na przejazd ignorując znak Stop i ginie pod kołami pociągu, kobieta kierująca autem w terenie zabudowanym zderza się czołowo, motocyklista "wali" w osobówkę i ginie, rowerzyści na rondzie zajeżdżają drogę i spore grono kierowników nie widzi w tym problemu :(... zresztą poszukaj, poczytaj zamiast okazywać nonszalancję wobec poważnego problemu.

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy na Żorskiej powinna działać sygnalizacja?




Oddanych głosów: 560