zamknij

Wiadomości

Piecyki gazowe najczęstszym powodem zatruć czadem! Kominiarze mówią w czym tkwi problem

2024-01-24, Autor: 

Sezon grzewczy w pełni, a co za tym idzie, pojawia się więcej podtruć tlenkiem węgla, czy przekroczonych stężeń tego tlenku w mieszkaniach. Najwięcej przykrych zdarzeń ma miejsce w mieszkaniach, gdzie ciepła woda ogrzewana jest piecykiem gazowym typu "B". Powodem jest niewiedza, czy nieodpowiedzialność ludzka? Mistrzowie kominiarstwa wyjaśniają, w czym leży największy problem.

Reklama

Sezon grzewczy trwa od października do przełomu kwietnia i maja. Średnio jest to 6 miesięcy, czyli pół roku, kiedy pracują urządzenia grzewcze. Większość podtruć tlenkiem węgla pochodzi od piecyków kąpielowych, które pracują cały rok. Dlaczego więc natężenie przykrych zdarzeń odnotowywane jest w dużej skali właśnie podczas sezonu zimowego? Na temat niebezpieczeństwa, jakie niesie za sobą użytkowanie piecyka z otwartą komorą spalania, rozmawialiśmy z Tadeuszem Kominkiem, mistrzem kominiarstwa z Rybnika oraz z Łukaszem Malcharczykiem, mistrzem kominiarstwa, ekspertem Korporacji Mistrzów Kominiarskich woj. Śląskiego. Oboje należą również do Rybnickiego Cechu Kominiarzy.

6 ofiar śmiertelnych na Śląsku, a 26 w skali kraju, to bilans ofiar, które poniosły śmierć w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Kolejne 700 osób wymagało pomocy lekarskiej z powodu podtrucia czadem. To dane z zaledwie 3 ostatnich miesięcy, czyli od początku obecnego okresu grzewczego, który jest dopiero na półmetku. Dodatkowo należy wspomnieć, że zdarzenia z udziałem tlenku węgla, które zainicjowane są alarmem czujki zainstalowanej w pomieszczeniu, to skala liczona w tysiącach. Problem jest ogromny! Najlepiej o tym wiedzą kominiarze, którzy jak nikt inny mają wiedzę o traktowaniu urządzeń grzewczych przez użytkowników.

Piecyk działa, ale źle

Według szacunkowych danych, w skali województwa śląskiego jest użytkowanych około 800 tys. do 1 mln piecyków gazowych z otwartą komorą spalania, do ogrzania wody użytkowej. Jak mówi Tadeusz Kominek, 90% mieszkań w Rybniku posiada takie piecyki gazowe (typu "B"). Jednak z przeprowadzonych analiz wynika, że ponad 60% tych urządzeń powinno natychmiast być wyłączonych z użytku, z powodu nieprawidłowego działania.

- Urządzenia te konstrukcyjnie wywodzą się z lat 50 XX wieku, kiedy był bum na budownictwo mieszkań w Polsce, a urządzenia gazowe typu "B" były najprostszym źródłem ogrzewania wody- zauważa Łukasz Malcharczyk. 

Patrząc na tamte i na obecne urządzenia, zasada ich działania jest taka sama. Mimo że wizualnie są nowoczesne, nadal są to piecyki z otwartą komorą spalania, mają moc znamionową do 20 kw, a to jest moc, która może ogrzać nawet jednorodzinny budynek.

- Taki piecyk instalowany jest zazwyczaj w pomieszczeniach łazienkowych o kubaturze najczęściej 8-9 m³. Zgodnie z prawem budowlanym pomieszczenie, w którym może znaleźć się taki piecyk, musi mieć minimum 8 m³. Jednak wielkość łazienki, to tylko jeden z wielu elementów, aby piecyk mógł działać prawidłowo - informuje Tadeusz Kominek.

Sezon grzewczy to niskie temperatury, więc uszczelniamy w tym okresie stolarkę okienną, ograniczamy dopływ powietrza do pomieszczeń, w których zainstalowane są piecyki gazowe typu "B", czyli pobierające powietrze. Pomimo tego, że urządzenia pracują cały rok, to do kumulacji złych zdarzeń dochodzi w sezonie zimowym. Składają się na to przede wszystkim dwa czynniki — główną przyczyną zatruć tlenkiem węgla są nieczyszczone piecyki gazowe oraz niedostateczny napływ powietrza z zewnątrz, podkreślają kominiarze.

- Obecnie idziemy w kierunku oszczędności i rozsądnego gospodarowania energią, czyli budynki są ocieplane, stolarka okienna bardzo szczelna, drzwi szczelne, a co za tym idzie, piecyki gazowe spotykają się z trudniejszymi warunkami pracy. Niestety niedostateczny dopływ powietrza do tych urządzeń jest jednym z czynników, które zawsze występuję w czasie zatrucia. Wyraźnie należy powiedzieć, że to nie przewody kominowe generują tlenek węgla, a samo urządzenie, które jest najczęściej niesprawne — mówi mistrz kominiarski Łukasz Malcharczyk.

Piecyk gazowy, w którym prawidłowo przeprowadzane są czynności serwisowe, zawartość tlenku węgla w spalinach nie powinna przekraczać 100 PPM. Jak informuje nas mistrz kominiarstwa, w praktyce około 60% tych urządzeń jest niesprawna, a w momencie pomiaru tlenku węgla w spalinach odnotowywane są wartości, które przekraczają 10, czy nawet 20 tys. PPM.

Serwisowanie piecyków obowiązkiem użytkownika!

Instrukcja obsługi ściśle i dokładnie mówi, jak należy serwisować piecyk gazowy. Przypominamy, że czyszczenie przez osoby z uprawnieniami piecyków gazowych z otwartą komorą spalania powinny się odbywać przynajmniej raz w roku. To jest obowiązek użytkownika.

- Jeżeli w zabudowie wielomieszkaniowej mamy kilka piecyków w jednym kominie zbiorczym, to musimy też mieć świadomość, że jeden nieserwisowany i źle działający piecyk może zagrozić wszystkim lokatorom w danym pionie zatruciem tlenkiem węgla. Lokatorzy muszą o tym pamiętać. Mieliśmy w Rybniku taki przypadek, kiedy jeden piecyk na wyrzucie spalin miał stężenie 20 000 PPM, a tlenek węgla przedostawał się do innych mieszkań w pionie, zagrażając zdrowiu i życiu innych mieszkańców — podkreśla Tadeusz Kominek.

- Raz w roku przeprowadzamy kontrole i frekwencja jest katastrofalna. Pamiętajcie państwo, to na was, na użytkownikach lokali spoczywa obowiązek sprawdzenia przewodów kominowych oraz zrobienie przeglądu gazowego. Ludzie nie wpuszczają nas na kontrole, a jak się coś stanie, to szuka się winnego — dodaje mistrz kominiarski z Rybnika.

Należy rozgraniczyć dwie rzeczy. Przegląd szczelności instalacji gazowej to nie jest serwis urządzenia gazowego. Serwis jest osobną czynnością, którą zleca użytkownik i należy to do jego obowiązków. Jest szereg norm, które określają, jak powinien być eksploatowany piecyk gazowy i jakie mają obowiązki użytkownicy.

Instrukcja obsługi skarbnicą wiedzy i bezpieczeństwa

Producenci również się zabezpieczają, bardzo dokładnie opisując, w jakim pomieszczeniu może być zainstalowany piecyk typu junkers i jak należy dokonywać konserwacji:
- w pierwszym punkcie na tabliczce znamionowej czytamy, "przed uruchomieniem przeczytaj instrukcję obsługi"
- konserwację komory spalania i palnika należy przeprowadzać co najmniej co 12 miesięcy (obowiązkowo)
- urządzenie nie może działać jednocześnie z innymi urządzeniami wyciągowymi z wymuszonym obiegiem powietrza w domu.

Jakość wentylacji uzależniona od wielu czynników

Poprawne działanie piecyka gazowego ogrzewającego wodę użytkową zapewnia odpowiednia wentylacja i odpowiednia ilość powietrza dostarczana do pomieszczenia, w którym znajduje się urządzenie. Ciąg kominowy zależy od wielu czynników: od dopływu powietrza, od temperatury zewnętrznej i wewnętrznej, od ciśnienia powietrza, od położenia budynku, od drożności przewodów kominowych również.

- W maju wentylacja może działać sprawnie, a w listopadzie może działać już gorzej. Dlatego, jeżeli są nawiewniki w oknach, to nie po to, aby były zamknięte. Najważniejsze są dwie rzeczy — regularne czyszczenie piecyka i odpowiedni nawiew, czyli dopływ powietrza — podsumowuje Tadeusz Kominek.

Bardzo często użytkownicy piecyków gazowych podlegają regularnemu podtruwaniu, o czym nawet nie wiedzą. Pamiętajmy, że czad, to cichy zabójca — bez zapachu, bez koloru, bez smaku, a jest wysoce toksyczny. Odpowiedzialny użytkownik poza regularnym czyszczeniem urządzenia i odpowiedniej wentylacji, powinien zadbać również o nabycie czujnika tlenku węgla.

Kilkadziesiąt złotych może uratować życie

Czujnik, to koszt około 80-100 zł. Każde pomieszczenie, w którym użytkowane jest urządzenie spalinowe, powinno być wyposażone w taki czujnik, dla naszego bezpieczeństwa.

- Ilość mieszkań wyposażonych w czujnik tlenku węgla, to jakieś 10%. Na ile więc wyceniamy nasze bezpieczeństwo i życie, skoro szkoda nam wydać 80 złotych na czujnik? - stawia pytanie Łukasz Malcharczyk.

Uświadomić sobie należy, że urządzenie grzewcze gazowe jest najważniejszym urządzeniem w naszym mieszkaniu, ale też zarazem najbardziej niebezpiecznym.

- Kupując nowy samochód, robimy serwis — sprawdzamy stan ogumienia, wymieniamy oleje itd. Tak samo powinniśmy postępować z piecykami gazowymi — zrobić serwis i sprawdzić poprawność jego działania. Tak jak robimy co roku przegląd techniczny samochodu, tak powinniśmy również robić przegląd serwisowy urządzenia gazowego — porównuje kominiarz.

Zapalenie sadzy w kominie to bolączka budynków jednorodzinnych

Raz do roku od 1994 roku, niezależnie od rodzaju budynku mieszkalnego, obowiązuje kontrola przewodów kominowych. Poza tym jasno określony przepisami jest obowiązek czyszczeń pozostałych przewodów:
- 4 razy w roku przewodów dymowych
- 2 razy w roku przewodów gazowych
- raz w roku przewodów wentylacyjnych.

Od 18 września weszły w życie nowe przepisy dotyczące protokołu kontroli przewodu kominowego w wersji elektronicznej, łącznie z inwentaryzacją. Mało kto o tym wie, a zależy od tego nasze zdrowie i bezpieczeństwo.

- Będąc na budynku, kominiarz musi zalogować się do systemu nadzoru budowlanego i po wykonanej kontroli protokół wysyłany jest do nadzoru budowlanego. Wykonywane jest też czyszczenie przewodów. Niestety są rejony w Rybniku, gdzie ludzie myślą, że jak sami sobie będą czyścili kominy, to będzie dobrze. Tak nie jest. Później jak dochodzi do jakichś zdarzeń, to ubezpieczyciele nie wypłacają odszkodowań, powołują się na niedotrzymanie obowiązku kontroli kominiarskiej — tłumaczy Tadeusz Kominek.

W interesie użytkownika jest, aby kominy mieć skontrolowane i wyczyszczone. Jak kominiarz nie przychodzi, to należy skontaktować się z zakładem kominiarskim z terenu Rybnika i umówić wizytę kominiarza. Dane kontaktowe można uzyskać w internecie, na stronie mistrzów kominiarskich województwa śląskiego, gdzie jest mapa, z której wybieramy odpowiedni powiat, miasto i po kliknięciu danego obszaru, wyświetlają się wszystkie zakłady kominiarskie świadczące usługi na danym terenie. ZONE, to nowa platforma do publikacji protokołów kominiarskich, to również miejsce, w którym można zamówić usługę kominiarską.

- Książeczki kominiarskie nadal obowiązują, a poza tym zobligowani jesteśmy obecnie do wprowadzania protokołu elektronicznego kontroli do platformy ZONE — mówi mistrz kominiarski.

Rejestracja budynku w systemie ZONE to poza kontrolą i czyszczeniem przewodów kominowych, również dokonanie uproszczonej inwentaryzacji budynku, czyli określenie ilości kondygnacji budynku, wysokości pomieszczeń, ale też podanie charakterystyki urządzenia grzewczego budynku, pełniącego funkcję ogrzewania budynku, przygotowania ciepłej wody, ale też instalacji fotowoltaicznych, solarnych, czy kominków. To wiąże się ze spędzeniem większego czasu w danym budynku, a co za tym idzie, z większymi kosztami.

Usługa ta w Rybniku, to koszt około 300 zł za kompleksowy przegląd roczny połączony z czyszczeniem. Jednak na cenę wpływa wiele czynników.

- W skali roku 300 zł kosztuje nas bezpieczeństwo mieszkania w domu. Sami sobie odpowiedzmy, czy to dużo? - zauważa Łukasz Malcharczyk.

Pożar sadzy w kominie zdarza się w naszym regionie bardzo często. Dochodzi do niego najczęściej w budynkach, które od lat nie miały wykonywanych przeglądów kominowych. Na to zagrożenie pożarowe wpływa również złe użytkowanie kotłów opałowych, które często są przewartościowane, ale także zła jakość paliwa.

- Kotły na paliwo stałe, to kotły, które muszą obecnie spełniać odpowiednie normy, czyli być V klasy. Kotły te emitują niską temperaturę spalin, co przyczynia się często do powstania nie tyle sadzy, ile smoły zalegającej w przewodach kominowych. To stwarza bardzo duże zagrożenie dla domowników, może nawet zapalić się dach od takiego pożaru w kominie — ostrzega Tadeusz Kominek.

Każdy z nas powinien sobie odpowiedzieć na pytanie, czy zrobił wszystko, by w swoim domu, mieszkaniu czuć się bezpiecznie?

Oceń publikację: + 1 + 58 - 1 - 12

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (5):
  • ~Gibon 2024-01-24
    20:27:43

    27 5

    Szkoda tylko, że w tym mieście od lat funkcjonuje mafia kominiarska z prawdziwego zdarzenia. Jeżdżą po domach, biorą pieniądze a na dach nie wejdą. Jak człowiek oczekuje opinii kominiarza to ciężko otrzymać konkretny dokument. Czekam na zmiany. Może redakcja podejmie temat :)

  • ~nutytyty 2024-01-24
    21:37:22

    22 3

    Oni niech juz nie czaruja bo jak chodza po kontrolach to doskonale widza jak mieszkaja ludzie i w jakich warunkach.
    Masz racje gibon.

  • ~leskoc 2024-01-24
    22:18:33

    21 4

    Na osiedlu Dąbrówki w Rybniku corocznie przy każdej kontroli, wpisują na druku opinię, że wentylacja jest bardzo słaba, nawet przy rozszczelnionych oknach, sprawdzają czy nie mam zasłoniętych kratek wentylacyjnych, kratki w drzwiach łazienkowych, czy nawiewniki w oknach są drożne, i tak od 20 lat.... Czy spółdzielnia nie dostaje raportów z oględzin kominiarskich? W niektórych blokach były robione przeróbki kominów na dachu, dlaczego nie we wszystkich?

  • ~Laczek Ferdynanda Kiepski 2024-01-25
    11:46:18

    12 1

    Te przeglądy kominiarskie to jakaś ściema totalna, szyby kominowe popękane, ja mieszkając na parterze czuje co sąsiadka gotuje na 2 piętrze. Dramat. Zamiast mi wyciągać to mi dmucha do mieszkania. ¯\_(ツ)_/¯

  • ~leskoc 2024-01-25
    22:18:03

    8 1

    ~Laczek Ferdynanda Kiepski
    Dokładnie mam to samo. raz mi kominiarz powiedział, że mam sobie otworzyć okna w pokojach i drzwi z łazienki, bo wtedy zaczyna ciągnąć do kratki wentylacyjnej..... Super!!! Jak będę chciał się wykąpać w zimie, to w ramach oszczędności pojadę nad zalew zabawić się w morsa, temperatura będzie podobna, a zaoszczędzę na wodzie i gazie :)

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jesteś za powstaniem legalnego toru do driftu w Rybniku?




Oddanych głosów: 4008