zamknij

Wiadomości

Nagrywa, nagradza i wskazuje „babole”. Influencer z Rybnika zaraża pasją do koszykówki. Współpracuje z Marcinem Gortatem i NBA

2024-02-07, Autor: 

Miał wielkie plany co do kariery sportowej. Pokrzyżowała je skomplikowana kontuzja, która uniemożliwia mu dalszą grę. Mimo to Tomasz Tomanek nie poddał się. Zaraża młodych ludzi do uprawiania koszykówki – zarówno w Polsce, jak i na świecie! Otwarcie mówi, co mu się nie podoba w Rybniku i co należałoby tu poprawić. Mieliśmy okazję zamienić z nim kilka słów.

Reklama

Tomasz Tomanek jest rybniczaninem. Pochodzi z dzielnicy Północ. Swego czasu był też zawodnikiem MKKS Rybnik – drużyny, która aktualnie występuje w II lidze. Od 1,5 roku jest bardzo aktywny w social mediach, gdzie promuje koszykówkę wśród młodych ludzi. W jaki sposób? Co takiego podpatrzył w najlepszej lidze koszykarskiej na świecie, czyli NBA? Porozmawialiśmy z Tomkiem. Naszą rozmowę będą przeplatać rolki z jego Instagrama.

Redakcja: Jesteś koszykarzem, czy pasjonatem koszykówki?

Tomasz Tomanek: Od małego trenowałem tutaj – w Rybniku koszykówkę. Robiłem to też na poziomie profesjonalnym aż do momentu, gdy nie doznałem kontuzji. Na feralnym meczu złamałem rękę i nogę.

To była długa pauza?

Niestety. Sprawa była na tyle skomplikowana, że musiałem mieć założone śruby. Wydawało mi się, że po powrocie na parkiet wszystko było ok. Okazało się, że nie jest. Nie wróciłem już do pełni sił, a znamię kontuzji „siedziało” z tyłu głowy. Czułem blokadę. Gram jednak amatorsko w Żorach, by być przy koszykówce, ale czułem, że muszę robić jeszcze coś innego. Ta kontuzja mnie zmieniła.

Ok, to jak potoczyły się dalsze Twoje losy?

Pomogli mi koledzy, moi przyjaciele. Zmotywowali mnie, by działać. Poznałem też dziewczynę, która była dosyć mocno zaangażowania w social mediach. Od słowa do słowa pomyślałem: „Kurczę! Czemu miałbym nie promować koszykówki w Polsce?” Wiedziałem, jak zrealizować pomysł i co robić. Zainspirowałem innymi kanałami i zacząłem tworzyć pierwsze filmy na TikToku i Instagramie. Ludziom się to spodobało, skoro wideo wyświetlono z 50-100 tys. razy.

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 

Post udostępniony przez TOMASZ TOMANEK (@t.tomanek7)

 

Trafiłeś w niszę?

Dokładnie. Pierwsze filmy kręciłem amatorsko, z kamerką w telefonie. Dodawałem napisy i zauważyłem, że to się podoba ludziom. Po pół roku miałem już pół miliona użytkowników. Oglądający mnie polubili, bo jestem dla nich normalny. Wiedzieli, że jestem koszykarzem i jakie mam doświadczenie.

Jakimi tematami z początku się zajmowałeś?

Ciekawostkami NBA, od strony show biznesu – ile ten ma pieniędzy, ile ma samochodów, itp. Informacje zbierałem z Youtuba, artykułów, ogólnie z mediów. Przerabiałem dane do formy krótkich filmów.

Później zmieniłem kontent, by zaciekawić użytkowników czymś nowym. Zacząłem przyjeżdżać z koszykówką do ludzi w Polsce – robiłem challenge, rozdawałem buty. Mój profil poświęcił się temu, by bardziej pomagać ludziom.

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 

Post udostępniony przez TOMASZ TOMANEK (@t.tomanek7)

Zabrzmię teraz jak gliniarz z seriali paradokumentalnych, pytający się dilera: skąd miałeś towar? Nawiązałeś współprace z jakimiś firmami?

To ciekawa historia. Jako twórca byłem pewnego razu w Warszawie. Jest tam taki sklep – SK Store, w którym zawsze kupowałem jako dzieciak rzeczy do koszykówki. Pomyślałem: „fajnie byłoby z nimi coś zrobić”. To jest taki sklep, który dobrze czuje klimat. Zaproponowałem im wspólną inicjatywę, polegającą na rozdaniu jeden pary butów. Zgodzili się. Teraz jesteśmy w mocnej relacji, to mój główny sponsor. Zawsze będziemy dla siebie lojalni. Uwierzyli we mnie i wsparli, dzięki czemu mogłem tworzyć jeszcze lepsze rzeczy – spotykać się z dzieciakami, robić konkursy.

Ogłaszasz się w mediach społecznościowych, że jedziesz w dane miejsce?

Tak albo wybieram spontaniczne działanie, zwłaszcza jak widzę grupę 3-4 dzieciaków, które grają na boisku. Podchodzę do nich i działam. Zawsze widzę w ich oczach sporą radość.

Młodzi nie podchodzili do Ciebie z początku z dystansem?

Z początku tak jest, ale szybko przekonują się co do mojej osoby. Trzeba być sobą. To jest najważniejsze.

Działasz też w Rybniku. Wymowny filmik nagrałeś w Boguszowicach. Jak zaczęła się seria recenzji boisk do koszykówki?

Coś takiego widziałem za granicą, ale w piłkarskim wydaniu. Pomyślałem, że w Polsce jest przecież tyle zaniedbanych boisk do kosza. Tyle ciekawych rzeczy można pokazać. Zaczęliśmy więc kręcić filmy od rybnickich boisk i znaleźliśmy taki obiekt w lesie. To była jakaś abstrakcja!

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 

Post udostępniony przez TOMASZ TOMANEK (@t.tomanek7)

Problem nie dotyczy tylko ościennych dzielnic. Byliśmy na kampusie, a tam boisko też w opłakanym stanie. Co z tego że fajnie to wygląda „z drogi”, skoro nawierzchnia jest śliska, dziurawa, a kosze są na różnych wysokościach.

Co?! Jak to możliwe?

Jeden ma 3,20 m, a powinien mieć 3,05 m. Sam to sprawdzałem. Abstrakcja! Mamy fajne boiska do koszykówki i po prostu powinniśmy je odnowić, a w ogóle o nie dbamy o to jako miasto.

Być może jestem pierwszą osobą, która to mówi, ale mamy tyle dzieciaków, które grają w kosza i nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ostatnie zadbane boisko to te za Tyglem, ale to kwestia czasu, aż coś tam się zepsuje. Zwracam dlatego uwagę, byśmy odnawiali rzeczy, dbali o nie. Wystarczy raz w roku zrobić renowację.

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 

Post udostępniony przez TOMASZ TOMANEK (@t.tomanek7)

Problem w tym, że nie mówi się w Rybniku zbyt dużo o koszykówce. Na pierwszym miejscu jest żużel.

A koszykówka jest przecież pierwszym sportem w Rybniku. W „halówce” jesteśmy najlepsi. Musimy dbać o to, co mamy. Mamy wychowanków, mamy dobrego trenera, prezesa. Jesteśmy w czołówce II ligi. Mamy dwóch wytransferowanych zawodników spoza Rybnika, a reszta to jesteśmy my. Ludzie za bardzo o tym nie wiedzą, sponsorzy również. Myślę jednak, że to kwestia czasu. Mam nadzieję, że kiedyś będzie porządna hala w Rybniku, albo dwie, gdzie koszykówka będzie miała własne miejsce.

tego co wywnioskowałem, rozumiem, że zainteresowanie koszykówką w Rybniku jest, zwłaszcza wśród młodych.

Oczywiście! Gdzie się nie ruszę, to widzę młodych grających na boiskach. Myślę, że zainteresowanie wynika też po części z mojego kanału w mediach. Zrobiłem ponad 400 mln wyświetleń, to oglądali młodzi ludzie.

Skoro już o social mediach mowa. Wiem, że byłeś w Stanach Zjednoczonych. Jak ten etap Twojego życia przełożył się na Twoje przemyślenia o koszykówce?

Spełniłem swoje marzenie i poleciałem na mecze do USA. Byłem w Chicago, Milwaukee i Miami. Mogłem zobaczyć różnicę w sporcie pomiędzy Polską a Stanami. Powiem tak, jest całkiem inaczej. Amerykanie żyją sportem! To inna mentalność. Oni wydają na sport niewyobrażalne pieniądze.

Co do Twojego pytania, zainspirowałem się ich pomysłami. Wiem, co chcę zrobić w Polsce. Mam już inne spojrzenie na świat. Podróże przecież kształcą (śmiech).

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 

Post udostępniony przez TOMASZ TOMANEK (@t.tomanek7)

No to muszę zapytać. Co tutaj – w Rybniku potrzebuje nagłej zmiany?

Główna myśl jest taka – darmowe hale dla dzieciaków! W USA można z ulicy wejść na halę i pograć, kiedy tylko chcesz. Są otwarte ośrodki treningowe. Czegoś takiego u nas brakuje. W Rybniku mamy sale i hale, na których nie ma miejsca. Chciałbym kiedyś doczekać się takiego ośrodka, na którym są cztery boiska do kosza i jedno do halowej piłki nożnej. I można do niego wejść ot tak, niezależnie od pory roku.

To apel do miasta?

Tak, chciałem zwrócić się tymi słowami do urzędników. To są takie rzeczy, które przyciągają ludzi. Niestety, ten Rybnik z czasów mojego dzieciństwa zniknął. Widzę po swoich znajomych – ich tutaj już nie ma. Wszyscy wyjechali. Sam bym już mógł wyjechać do Warszawy, Krakowa, czy Wrocławia. Po co mam jednak to robić skoro tutaj jest mój dom? Nie czuję tego. Ubolewa mnie jednak to, że nie ma gdzie wyjść. Przyjeżdża do mnie znajomy i nic nie mogę mu zaproponować, gdzie usiąść, gdzie zjeść po 22.00. Najpiękniejsze miasto na Śląsku, a w nocy można się wybrać ewentualnie na „kebsa”.

To może od razu pomyśleć o arenie?

Czemu nie? Przykład mamy niedaleko. Postawili Arenę Gliwice. Cały czas tam robią wydarzenia. W perspektywie 4-5 lat to byłoby możliwe również w Rybniku. Będą tu przyjeżdżać ludzie, będą tu koncerty, imprezy sportowe. Jeżeli nasza koszykówka doszłaby do Ekstraklasy to jest gdzie grać. Aż dziwię się, że nikt nie ma takich pomysłów. Sport jest ważny, podobnie jak uczelnie, których nie ma w Rybniku. To podstawy, które przyciągają młodych ludzi i generują przychody.

Jesteś mocno aktywny w mediach. Nikt z urzędników nie odezwał się do Ciebie?

Nie, ale fajnie jakby napisali np. „hej, może byś nam pomógł zmienić coś?” Tymczasem boisko na Rudzie też jest w kiepskim stanie. Kosze tam są połamane. Wystarczy wykonać proste czynności, żeby było ładnie. Przecież to jasne - jak ludzie grają, to się sprzęt psuje.

Dlatego apel, jak ktoś to czyta, żeby coś zmienić. Albo zaprosić do współpracy, by wiedzieć co zmienić.

Będę robił swoją robotę, będę wychodził dalej do dzieciaków w Rybniku i innych miastach. To, co zrobią miasta – to już nie moja rola. Jak chce ktoś mojej pomocy – pomogę.

Z innej beczki, ale wracając do USA. Widziałem, że byłeś u Marcina Gortata

Widziałem się z nim w USA. Byłem w Orlando, parę godzin przegadaliśmy. On też podróżuje teraz pomiędzy Polską a Stanami. Mogę zdradzić, że narodziło się w naszych głowach sporo planów. Mam nadzieję, że w przyszłości zaowocują.

To uchyl nieco rąbka tajemnicy. Co kombinujesz z Marcinem?

Niestety, nie mogę. Powiem tyle, że to plany długofalowe. Będą na pewno medialne.

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 

Post udostępniony przez TOMASZ TOMANEK (@t.tomanek7)

 

Coś czuję, że nie masz życia, cały czas coś. Mylę się?

Nie mylisz. Cały czas jestem w podróży, za granicą. Czuję się ambasadorem koszykówki jako twórca internetowy w Polsce. Teraz są plany na cały świat. Chcę robić filmy, pokazywać w Polsce jak wygląda koszykówka za granicą. W planach mam jeszcze jeden event, który zrobi rewolucję na rynku. Szczegółów jeszcze nie zdradzam.

Życzę w takim razie powodzenia! Dzięki za rozmowę.

Tomasza Tomanka możecie znaleźć na:

Instagramie

Tiktoku

Oceń publikację: + 1 + 25 - 1 - 12

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jesteś za powstaniem legalnego toru do driftu w Rybniku?




Oddanych głosów: 4073