zamknij

Wiadomości

Debata o sporcie w Rybniku: czy radni zmienią projekt budżetu?

2020-11-17, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Takiej debaty o sporcie jak dotąd brakowało w naszym mieście. A było o czym rozmawiać! W grę wchodzą bowiem cięcia miasta w kulturze fizycznej na 2021 rok. Naprzeciw siebie stanęły władze miasta, przedstawiciele sportu, radni i organizacji pozarządowych. Co wynikło z debaty?

Reklama

Temat debaty nie mógł być inny, chodzi o zapowiedzi władz Rybnika dotyczące cięć w sporcie. Miasto nie przewidziało na przyszły rok pieniędzy przeznaczonych na dotacje klubów i stowarzyszeń. Z drugiej strony sporu od dawna płyną ostrzeżenia, że te decyzje pogrzebią rybnicki sport.

Gośćmi dzisiejszego spotkania byli: Piotr Masłowski - wiceprezydent Rybnika, Wojciech Kiljańczyk - Przewodniczący Rady Miasta, Andrzej Sączek - radny Prawa i Sprawiedliwości, Grzegorz Głupczyk - prezes stowarzyszenia "17-tka", Tomasz Kieczka - prezes TS ROW Rybnik oraz Mariusz Prudel - siatkarz, olimpijczyk.

Kto powstrzyma szaleństwo prezydenta?

Prowadzący dyskusję Wacław Wrana na wstępie wspomniał o tym, że poznaliśmy projekt budżetu na 2021 rok.

- Ku mojemu zaskoczeniu, dochody bieżące miasta nie uległy zmniejszeniu, wzrosły o 32 mln złotych. Zastanawiam się, dlaczego z takim uporem zarząd miasta trwa przy decyzji, by zawiesić udzielania grantów klubom sportowym. Czym jest dedykowana taka podstawa? - zapytał.

Piotr Masłowski odparł, że i owszem – dochody wzrosły, ale na samą oświatę Rybnik musi dołożyć 24 mln złotych, do tego dochodzą 3 mln na wzrost płacy minimalnej dla pracowników jednostek samorządowych.

- W sumie miasto musi wydać 30 mln złotych tylko w jednym obszarze. Możliwość ruchu i elastyczność w wydatkach jest ograniczona. „Ścięliśmy” granty poza punktem Czyste Powietrze i ratownictwem wodnym. Ze względu na to, że sport był największym beneficjentem, to brak pieniędzy jest najbardziej widoczny – dodał wiceprezydent.

Jako następny odpowiadał Tomasz Kieczka. Jak wyjaśnił, w tym roku klub miał ustanowiony budżet na poziomie 600 tys. złotych, z czego 200 tys. pochodziło z miasta.

- Granty stanowią około 30 procent wpływów. Ze strony prezydentów i osób im bliskich słyszę, że kluby sportowe to „nasze hobby i to nasz problem”. Jak podchodzimy do tego w tego tak sposób, to z czego ja mam zrezygnować, kiedy wszyscy traktują to jako nasze hobby – zapytał ironicznie.

Prowadzący debatę zapytał się w dalszej kolejności radnych, czy zamierzają „powstrzymać szaleństwo prezydenta”, jako to barwnie ujął niedawno na Rybnik.com.pl redaktor Tomasz Raudner?

Wojciech Kiljańczyk – przewodniczący Rady Miasta Rybniku nie odpowiedział wprost na to pytanie, stwierdził jednak, że sport dla dzieci i młodzieży to ważna dziedzina w strukturze wydatków.

- Ten budżet jest trudny, są miasta gdzie zwalnia się 60-70 procent ludzi w MOSiR-ach. My nie jesteśmy w tak trudnej sytuacji. To polityka ogólnopaństwowa, by wprowadzić samorządy w kłopoty – zauważył.

Bardziej konkretny był już za to radny Andrzej Sączek.

- Myślę, że wszyscy radni będą chcieli te szaleństwo zatrzymać. Jeżeli chodzi o nasze pociechy, mówimy tu o 3700 osobach uprawiających sport. Sukcesy odnosi około 80 reprezentantów, mamy reprezentantów w kadrach. Sukcesy są. Jeżeli w tym momencie odetniemy całkowicie finansowanie na poziomie 4 mln złotych, to koszty zostaną przeniesione na mieszkańców Rybnika. Dużo płacimy już za odbiór nieczystości, mamy maksymalne ceny za podatek od nieruchomości. Życie w Rybniku przestaje być atrakcyjne. Okaże się, że mieszkańcy Rybnika będą szukać innych miast, a tego nie chcemy. Jakbym był prezydentem, to najpierw bym usiadł i przyjrzał się na co mnie stać – argumentował radny.

„Miasto potrzebuje dobrego klimatu dla mieszkańców”

Jako następny głos zabrał Mariusz Prudel. Jego zdaniem sport to nie tylko osiągnięcia, ale i pedagogika, nauka współzawodnictwa, cierpliwości czy obowiązkowości.

- To rzeczy potrzebne, niezbędne w tworzeniu dobrego społeczeństwa. Sport nauczył mnie wielu ważnych wartości, które mogę prezentować, ale też mogę uczyć innych. Każde miasto potrzebuje dobrego klimatu dla swoich mieszkańców. Jeżeli sport wytniemy, ci ludzi którzy mają dzieci, pójdą do innych miast. Nasz budżet nie powiększy się a uszczupli – podkreślił olimpijczyk.

Dodał, że zna rybnickich działaczy sportowych i wie ile pracy wkładają w rozwój sportu.

- Podkreślają na każdym kroku, że są z Rybnika. Mamy smog, nie ma wf-u przez koronawirusa i my dzieciom zamierzamy ograniczyć możliwość korzystania ze sportu? - zapytał retorycznie.

Kluby sportowe są mniej ważne niż inne organizacje?

Wacław Wrana skierował kolejne pytanie do Grzegorza Głupczyka, prezesa Stowarzyszenia 17-tka, która jako jedyna może liczyć na wsparcie miasta.

- Jak pan zinterpretuje tę sytuację? Czy wsparcie miasta jest w porządku? Jak pan patrzy na to, że inne organizacje zostały tego wsparcia pozbawione.

Grzegorz Głupczyk postawił kontrowersyjną tezę, która spotkała się z oburzeniem Tomasza Kieczki. Stwierdził, że kluby sportowe są mniej ważne niż inne organizacje pozarządowe.

- Nasza działalność też się skurczy, też musimy z czegoś zrezygnować. Pewne grupy odbiorców w organizacjach pozarządowych są w trudniejszej sytuacji. Niepełnosprawni mają jeszcze gorzej. Rodzice przyszłych lub obecnych sportowców/medalistów być może dadzą sobie radę w tej sprawie – powiedział.

Tomasz Kieczka musiał się odnieść do tych słów.

- Mam zasadę, w kwestiach których nie rozumiem - nie wypowiadam się. Nie zakładam, że to, co mówi pan prezes jest złośliwością, ale sposób bronienia się jest nieetyczny i nie w porządku. Jeżeli pan prezes nie ma świadomości czym jest sport, jakie mamy oddziaływanie na społeczeństwo, to proponuję nie zabierać głosu. Jeżeli osoby z NGO są zawodowymi „pomagaczami”, to powinniśmy ugryźć się w język – odparł.

Głupczyk zarzekał się, że nie deprecjonuje działań klubów, ale jego zdaniem w obecnej sytuacji są ważniejsze rzeczy niż sport w mieście.

Tu włączył się Piotr Masłowski.

- Takie wartościowanie do niczego nie prowadzi, zaczyna się zasadzać na osobistych atakach. Na tym etapie widzę szansę na wysłuchanie propozycji. Liczę, że jakieś ciekawe się pojawią – stwierdził.

Model współpracy z klubami – taki istnieje?

Zdaniem radnego Sączka, dotychczasowa kwota przydzielana na sport była akceptowalna, choć wnioskowałby o 6 mln złotych.

Z kolei Wojciech Kiljańczyk przypomniał dawno temu opracowaną zasadę mówiącą o samofinansowaniu się klubów. Z drugiej strony przyznał, że 0 złotych z budżetu może budzić sprzeciw.

Tomasz Kieczka odszedł natomiast od tematu stwierdzając, że kluby zostały postawione przed faktem dokonanym. Jego zdaniem sport od zawsze był deprecjonowany. Odpowiadając prowadzącemu przyznał jednak, że konkurs grantowy był doskonałym rozwiązaniem.

- Nie wyobrażam sobie innej kwoty niż takiej jak teraz. Oczekujemy, że w ciągu 2 lat ta wartość się podwoi – podkreślił.

Podobnego zdania był Mariusz Prudel.

- Bez ciągłości finansowania nie ściągniemy młodych. Myślę, że kwota musiałaby być wyższa. Brakuje współpracy na linii miasto – rada sportu – kluby. Miasto mogłoby pomoc w pozyskiwaniu sponsorów. Tu jest duże jest pole do popisu. Najgorsze to płakać nad rozlanym mlekiem. Albo zabieramy wszystkim, albo nikomu.

Podsumowanie debaty – czego się dowiedzieliśmy?

Po godzinie rozmów przyszedł czas na podsumowanie debaty. Wiceprezydentowi – Piotr Masłowskiemu zabrakło wymiany argumentów. Zapowiedział dalszą dyskusję w temacie finansowania sportu. Dodał również, że w budżecie na 2021 nie ma pieniędzy na klub żużlowy.

Wojciech Kiljańczyk oznajmił za to, że rada miasta będzie starał się szukać pieniędzy na sport dla dzieci i młodzieży, ale również na kulturę.

- Chcemy dbać o lepszą jakość życia. Będziemy rozmawiać z prezydentem, musimy jednak pamiętać, że strukturalnie samorządy są osłabiane – dodał przewodniczący.

Radny Andrzej Sączek podkreślił, że radni PiS i radni BSR oraz radny Szweda są w stanie usiąść do dyskusji. Wbił jednak szpilkę prezydentowi zauważając, że ten zatrudnia w Rybniku „spadochroniarzy” w postaci choćby Mirosława Lenka – byłego prezydenta Raciborza.

Zdaniem Grzegorza Głupczyka dyskusja powinna być szersza.

- Mam wrażenie, że na tym sporcie się zafiksowaliśmy. Są stowarzyszenia kulturalne, tam też chodzą dzieciaki. Zapomnieliśmy ze skasowane zostaną etaty w przedszkolach. Powinniśmy patrzeć całościowo. Obcięcie dotacji nie oznacza, że kluby przestaną istnieć – stwierdził.

Z kolei Mariusz Prudel ostrzegł, że jeżeli miasto zakręci kurek z pieniędzmi, to będzie musiał wydawać je na skutki braku uprawiania sportu przez młodzież.

Jako ostatni podsumował debatę Tomasz Kieczka. Jego zdaniem sport w Rybniku jest traktowany przez miasto niepoważnie.

- Nie ma rekreacji bez sportu. Sam MOSiR tego nie będzie robił. Kiedyś miał zajmować się organizacją klubów i okazało się to nieopłacalne – dodał.

Zobacz zapis wideo debaty:

Oceń publikację: + 1 + 32 - 1 - 24

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (19):
  • ~Veritas 2020-11-17 16:58:00

    Hm, mowa ciała Pana Prezydenta Masłowskiego była podczas debaty bardzo wymowna. Zawsze opanowany i z błyskotliwą ripostą, dzisiaj mnie zawiódł.
    Cóż, chyba szkolenia z kreowania wizerunku były kiepskie.
    Czyżby faktycznie nie było pomysłu na rybnicki sport. Panowie decydenci przestańcie politykować i weźcie się do roboty.

    64 13
  • ~rybol9999 2020-11-17 17:02:29

    PROSTE PYTANIE.
    DLACZEGO W TEJ DEBACIE NIE USŁYSZELIŚMY GŁOSU MR MROZKA?
    JEGO KLUB W OSTATNICH LATACH OTRZYMAŁ PONAD 15 MLN Z MIASTA.
    NIE MIAŁ NIC DO POWIEDZENIA?

    63 17
  • ~Lokalny 2020-11-17 18:46:13

    Zawsze myślałem, że miasto jest dla mieszkańców. Że rządzący, których wybraliśmy, są naszymi pracownikami i powinni nam zapewniać to co my chcemy, oczywiście w jakimś tam kompromisie.
    To teraz zadajmy sobie pytanie czy chcemy wydawać tak duże pieniądze na bezdomnych, na mieszkania socjalne w centrum miasta, na Kopalnię Ignacy (bodajże 23 mln zł - to jest dla mnie palenie kasy na potęgę), na bibliotekę (5 mln zł - taniej chyba wysyłać ludziom książki z Empiku), na muzeum (3,5 mln zł - kto chodzi do muzeum w Rybniku - chyba tylko za karę) czy na to co realnie mieszkańcy chcą (a nie rządzący) czyli na sport dla dzieci i młodzieży?
    Jak już oszczędzać t o proporcjonalnie, a najlepiej zacząć od siebie i odchudzić urząd miasta z niepotrzebnej części urzędników.

    70 23
  • ~Arteks 2020-11-17 19:49:13

    Słyszałem, że kluby korzystają z miejskiej infrastruktury bezpłatnie. Jeśli to jest prawda to jest ogromny bonus ze strony miasta dla klubów bo osoby fizyczne muszą za wstępy czy wynajem płacić i to niemało. Na miejscu prezydenta zrobiłbym to samo ale w sposób bardziej dyplomatyczny to znaczy obciąłbym dotacje o 50% i poinformował władze klubowe, że 2021 będzie ostatnim w którym władze miasta będą je dofinansowywać. Działacze mieliby jeszcze rok na konkretne przygotowanie się do takiego stanu rzeczy. Nikt nie miałby pretensji, że ich zaskoczono. Ci którzy prowadzą typowe drużynowe sporty - mieliby jeszcze trochę czasu na pozyskanie sponsorów, ci którzy prowadzą zajęcia dla dzieci i młodzieży mogliby zwiększać stopniowo udział opłat za różne zajęcia w udziale ich przychodów. Skoro rodzice dostali teraz 500+ mogą sobie pozwolić na większy wydatki związane z rozwojem sportowym dzieci. W ogniskach muzycznych, szkołach językowych, szkołach prywatnych też się płaci i są to działalności samofinansujące się. Z kolei żużel jako autentyczna promocja miasta (na imprezy żużlowe przyjeżdża się z całego Śląska), wymiar widowiskowy i rozrywkowy - powinien jednak korzystać z jakichś miejskich dopłat. Nie mówię, że musi to być aż 2 mln zł ale jednak tu mamy do czynienia z czymś naprawdę kosztownym i innym niż koszykówka czy siatkówka.

    19 68
  • ~MATEUSZ1232 2020-11-17 20:23:29

    Krótko na temat Jaśnie Pan Kuczera won z Rybnika najgorszy gospodarz jaki mógł być w Rybniku. Jestem ciekaw czy w budżecie na 2021 będzie włączenie fontann. Ciecia na sport to moim zdanie najgorsze co jest, sport to jest najlepszy promotor naszego miasta np Agata Perenc Judo Klub Polonia, Dziewczyny w piłkę z Ts ROW Rybnik najwyższa klasa rozgrywek, Pan Prudel. A pewna osoba chyba zeby wszystko upadało.

    58 19
  • ~Franek Dolas 2020-11-17 22:16:12

    LOKALNY - podajesz nieprawdziwe dane i możesz zostać posądzony o pomówienie. Przykładowo, podajesz, że na Muzeum w Rybniku jest taka a nie inna kwota. A widzisz jest zdecydowanie mniej, nawet mniej niż połowę. Rybnik niestety jest jeszcze miastem robotniczym, czego jesteś doskonałym przykładem w mojej ocenie. Jeżeli pozostawimy tylko sport jak proponujesz, a ja wieloletni sportowiec jestem gorącym orędownikiem, to dojdziemy do poziomu III Rzeszy, która produkowała dosłownie to nazywając półmózgowe maszyny, bardzo wysportowane, ale generalnie straszliwie prymitywne i przeznaczone do zabijania. Także naucz się czytać ze zrozumieniem i nie przekazuj nieprawdziwych informacji! Co do Twoich wywodów o w sumie likwidacji kultury w Rybniku, to tak oceniam pokazałeś dno dna. Ale to tylko taka moja ocena. Wiesz ilu ludzi korzysta w Rybniku z Biblioteki, Muzeum, czy Teatru? Rozumiem, że nigdy tam nie byłeś, ale nie imputuj innym, że tego nie robią. W skali roku są to grube tysiące ludzi. Może nawet większe niż na wydarzeniach sportowych w Rybniku, nawet uwzględniając żużel, który w ostatnich latach skasował grube miliony z kasy miasta nie dając nic w zamian!

    28 7
  • ~gfuhrerwolf 2020-11-17 22:38:43

    Niestety z przykrościa muszę przyznać że muszę moje dziecko przenieść do klubu z sąsiedniego miasta , myślę ze zrobi tak większość , oczywiście Żużel dostanie na jakiś pseudo projekt ale już klub Rybki gdzie szkolą dzieci bedzie liczył na łaskę prezesa M . Zastanawiam się od lat jakie kwity ma prezes row na prezydentów ze zawsze dostaje . Czy aby nie jest tak że dostawał miliony w zamian za kilka setek pod stołem w ręce przyznających w druga stronę ?

    27 7
  • ~gfuhrerwolf 2020-11-17 22:49:44

    Arteks , w każdym mieście kluby korzystają z infrastruktury miasta , gdyby w Rybniku Rmks nie szkolił na pływalni , judo i szermierka w sali obok , piłkarze na boiskach, koszykarze na hali itd , to musiałbyś zwolnić 70% ludzi z obsługi tych objektow bo byliby niepotrzebni . Ile jest chętnych na wynajęcie hali sportowej w tygodniu ? Oczywiście można jeszcze sprzedać tereny z infrastrukturą sportową i postawić nowe markety . Niestety sport dzieci i młodzieży nie daje miastu kasy wiec po co dotować skoro nie ma zysku z tego .

    24 6
  • ~Adam Nowak 2020-11-18 00:18:23

    Podejrzewam że tak jak w innych miastach gdzie prezydent jest PO-wski ważniejsze jest finansowanie strajku kobiet i protestów by obalić obecny rząd niż dołożyć cegiełkę do sportu.

    26 19
  • ~PewienRybniczanin 2020-11-18 08:43:12

    Gdzie można zobaczyć ten projekt budżetu? Jakoś na stronie urzędu miasta nie znalazłem nic na ten temat. Zapewne pracownicy są tak zawaleni obowiązkami, że nie było czasu udostępnić tego.

    6 1
  • ~cbabw 2020-11-18 10:27:10

    Arteks, źle słyszysz! Kiedy ostatnio byłeś u laryngologa. Kluby już od kilku lat płacą za korzystanie z obiektów miejskich. Co do finansowania sportu to załóżmy, że trenerzy pracują za darmo, bo są fanatykami swej ukochanej dyscypliny sportu, dopłacając jeszcze do swych dojazdów na trening, rodzice płacą za uczestnictwo swoich dzieci w zawodach, obozach, za zakup sprzętu sportowego itd. ale kto znajdzie darmowego księgowego do poprowadzenia pełnej księgowości do której kluby są zobligowane.

    12 1
  • ~MNovak 2020-11-18 11:07:43

    Poziom tej debaty był tak słaby, ze względu na prowadzącego który w mojej ocenie nie przygotował się do niej oraz nie posiadał pomysłu na prowadzenie, iż trudno będzie przeciętnemu mieszkańcowi wyrobić sobie jakiekolwiek zdanie w tym temacie. Obecni na debacie goście: jeden przedstawiciel klubów sportowych (nomen omen jedyny merytoryczny), sportowiec, "Prezes" stowarzyszenia 17 oraz sami polityczni przedstawiciele "elyty" rybnickiej, którzy nie mają nic do powiedzenia na temat sportu i posługują się językiem na poziomie ogólnopolskiej debaty, która już dawno spłynęła do rynsztoka. Rozmówcy spowodowali jedynie, iż rozmawiano o wszystkim i o niczym.
    Nasz tęczowy prezydent Kuczera powinien w końcu stać się gospodarzem miasta Rybnika i spróbować włożyć spodnie.

    13 2
  • ~orient 2020-11-18 11:23:20

    A będzie kiedyś debata o poziomie rybnickiego sportu?

    4 0
  • ~Abisall 2020-11-18 11:48:00

    Tak kluby płacą ale wg cennika MOSIR
    "Opłata za wynajem obiektów sportowych dla rybnickich klubów sportowych w celu prowadzenia zajęć treningowych i imprez sportowych (w tym także: meczy, turniejów, zawodów, itd.) organizowanych w ramach rywalizacji sportowej organizowanej przez polskie związki sportowe (60 minut) - 1,23 zł."
    I jedynie za Stadion Miejski stawki są inne

    Miasto poszło drogą miłościwie nam w Najjaśniejszej panujących i bez żadnych konsultacji, bez choćby prób znalezienia innych rozwiązań, zadecydowało o całkowitym obcięciu funduszy.
    Chociaż tyle że nie zdecydowali się na stawianie z tych funduszy masztów .

    5 0
  • ~Lokalny 2020-11-18 13:34:31

    ~Franek Dolas gdzie ja piszę, że trzeba bibliotece, muzeum czy ignacemu zmniejszyć budżet do zera? Zadałem otwarte pytanie czy proporcje korzyści z nich płynące są odpowiednie do wydawanych pieniędzy mieszkańców. Dlaczego zmniejsza się budżet na sport dla dzieci i młodzieży (nie zawodowy) do zera, a innym nie? I nie porównuj biblioteki czy muzeum do ośrodków kultury, bo w czasach Internetu dawno już takiej funkcji nie pełnią. Książki w postaci ebooków masz praktycznie za darmo, albo w abonamencie (za budżet biblioteki jesteś w stanie zapłacić za rok abonamentu 20 tys. mieszkańców czyli praktycznie każdej rodzinie), a muzea online są tysiąc razy ciekawsze niż wystawy w ratuszu. W sumie to jestem ciekaw ile ludzi odwiedziło w tym roku muzeum i bibliotekę. Może redakcja sprawdzi?

    8 11
  • ~Abisall 2020-11-18 15:33:45

    "Książki w postaci ebooków masz praktycznie za darmo, albo w abonamencie (za budżet biblioteki jesteś w stanie zapłacić za rok abonamentu 20 tys. mieszkańców czyli praktycznie każdej rodzinie)"

    Nie każdy ma czytnik, nie każdy czytnik pozwala na korzystanie z bibliotecznych kodów, nie każda książka nadaje się do czytania na ekranie czytnika ( kolory, wykresy, tabele)
    Czytania na ekranie komputera, telefonu, tabletu to czyste nieporozumienie.
    I uprzedzając - z czytników i ebooków korzystam od ponad 10 lat, przerobiłem wszystkie liczące się marki i kilka niszowych, potrafię sam sobie zmodyfikować oprogramowanie prawie każdego czytnika a także zrobić sobie ebooka i jestem ich wielkim orędownikiem ale absolutnie nie podpisałbym się pod czymś takim co proponujesz.

    9 0
  • ~Lateks 2020-11-18 15:46:49

    ~PewienRybniczanin też nie potrafiłem tego odszukać.

    https://bip.um.rybnik.eu/Default.aspx?Page=43

    3 0
  • ~Lokalny 2020-11-18 16:32:01

    ~Abisall nie mówię, że dziś ebooki to idealne rozwiązanie. Pokazuję jednak, że o budżecie trzeba dyskutować szerzej niż tylko o sporcie i na nim głupich oszczędności.
    Jak popatrzymy na miliony złotych na muzea, biblioteki, pomoc socjalną dla bezdomnych (których przyjeżdża do Rybnika coraz więcej bo mają się u nas lepiej niż gdzieś indziej), przerost ilości urzędników, rozdmuchana zieleń miejska, Mosir czy inne poukrywane koszty, to uważam, że spokojnie by się znalazło z 10 mln na sport dla dzieci i młodzieży. Może nawet dobrze, że rządzący wsadzili kij w mrowisko, zaraz wyjdzie ich niegospodarność w innych aspektach bo ludzie się wkurzyli, zaczną zaglądać bardziej szczegółowo i pytać.

    3 6
  • ~Franek Dolas 2020-11-18 16:36:49

    LOKALNY. Jestem załamany Twoim podejściem do sprawy. Jak pisałem, jestem długoletnim sportowcem i sprawy wychowania fizycznego leżą mi na sercu, jednak nie można zaburzać równowagi pomiędzy rozwojem fizycznym a umysłowym. Abissal doskonale Ci pokazał, że masz błędny sposób myślenia o możliwości korzystania na szeroką skalę z e-booków, co pokazuje, też, że książek raczej nie czytasz :( Także nie tędy droga. Czym innym jest też obcowanie z żywą książką a e - bookiem. Błędne jest też Twoje myślenie o analizie ilości osób korzystających w tym roku z biblioteki, muzeum, teatru, czy domów kultury, gdyż z oczywistych względów zarówno w tych przypadkach jak i w sytuacjach zajęć sportowych, ten rok nie będzie nadawał się do żadnych porównań. Dalej, jeżeli jesteś taki on - line, to czemu nie wysyłasz dziecka na zajęcia sportowe on - line, czemu nie jesz on - line, czemu nie jedziesz na wakacje on - line.... Jestem również nauczycielem, od lat przyprowadzam do rybnickego muzeum dzieci i młodzież na bardzo ciekawe lekcje o regionie, na ciekawe warsztaty... Rozmawiałem też z dyrektorem muzeum i wiem, że na takie zajęcia przychodzi wiele rybnickich szkół i przedszkoli i jest to bardzo potrzebne abyśmy mieli samoświadomość naszej polskości i śląskości. Jeżeli tego nie będzie, będzie nami, jako osobami o zaniżonej samoświadomości, po prostu tępakami, łatwiej sterować z zewnątrz. Proszę też abyś czytał ze zrozumieniem odnośnie mojej wypowiedzi związanej z oceną Twojego podejścia do kultury. Słowa, "w sumie" mają tutaj istotne znaczenie.
    A co do podawania przez Ciebie nieprawdziwych informacji odnośnie środków na kulturę w Rybniku, to oczekuję od Ciebie publicznego sprostowania tych danych, gdyż wprowadzają nieświadomie lub celowo wszystkich w błąd, powodując nieadekwatne reakcje. Czekam!

    6 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na czym Miasto Rybnik powinno oszczędzać?









Oddanych głosów: 2499