zamknij

Wiadomości

Ciężarna kobieta twierdzi, że w szpitalu nie otrzymała na czas pomocy. Jak było naprawdę?

2014-06-18, Autor: Wacław Wrana
Policja i prokuratura badają, czy w rybnickim szpitalu doszło do narażenia życia i zdrowia 20-letniej kobiety i jej nienarodzonego dziecka. Rodzina ciężarnej twierdzi, że po przyjeździe do lecznicy kobieta 3 godziny czekała na udzielenie pomocy i prawie dobę na wykonanie cesarskiego cięcia. Zupełnie inną wersję zdarzeń przestawia dyrekcja szpitala.
Jak informuje TVP Info, dwudziestoletnia pani Patrycja w poniedziałek rano udała się do ginekologa prowadzącego ciążę. Tam otrzymała skierowanie do szpitala z adnotacją "pilne". – Powiedzieli, że mamy czekać. Czekaliśmy ponad trzy godziny, dopiero potem ją przyjęli na badania – mówiła na antenie TVP siostra ciężarnej.Gdy okazało się, że dziecko pani Patrycji nie żyje, na wykonanie cesarskiego cięcia musiała czekać aż do wtorku.

Zupełnie inny przebieg zdarzenia przedstawia dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku. Zastępca dyrektora szpitala ds. lecznictwa - Grzegorz Chłodek nie ma wątpliwości, że personel medyczny zachował się zgodnie z procedurami i sztuką lekarską. - Gdy kobieta przyjechała do szpitala, jej dziecko już nie żyło, co znajduje potwierdzenie na skierowaniu. Od zgłoszenia się do nas pacjentki do przyjęcia jej na oddział upłynęło 15 minut. Przeprowadzone przez nas badania potwierdziły, że płód jest martwy, o czym pacjentka została poinformowania - powiedział nam dyrektor Chłodek.

Dlaczego kobieta musiała czekać na usunięcie martwej ciąży aż dobę? - To standardowe postępowanie, chyba że są inne wskazania medyczne.  Parametry medyczne pacjentki były cały czas monitorowane i jej stan zdrowia nie wymagał natychmiastowej operacji - tłumaczy Grzegorz Chłodek.

Sprawę na policję zgłosiła teściowa ciężarnej kobiety. Co działo się w poniedziałkowe popołudnie w rybnickim szpitalu badają już policjanci pod nadzorem prokuratury . - Przede wszystkim zabezpieczamy dokumentację lekarską. Będziemy sprawdzać czy doszło do przestępstwa z artykułu 160 Kodeksu karnego, czyli narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia - mówi nadkomisarz Aleksandra Nowara - rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.



W środę po południu Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3 wydał oświadczenie:

Rybnik, 18.06.2014 r.
 
Oświadczenie WSS Nr w Rybniku w sprawie doniesień medialnych z dnia 16.06.2014 r.
 
 
Zgodnie z informacją przekazaną przez Ordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego pacjentka zgłosiła się do Izby Przyjęć w dniu 16.06.2014r. o godz. 12.30, przyjęcie pacjentki do Oddziału Położniczo – Ginekologicznego nastąpiło o godz. 12.45.
Powodem skierowania i przyjęcia ciężarnej do Oddziału było stwierdzenie wewnątrzmacicznego obumarcia płodu. Po przyjęciu do Oddziału Patologii Ciąży pacjentka została przez Ordynatora Oddziału poddana badaniu położniczemu, jak również wykonano badanie ultrasonograficzne, które potwierdziło obumarcie płodu.

Ciężarna została w sposób zrozumiały poinformowana o dalszym postępowaniu i sposobie ukończenia ciąży. Ze względu na brak możliwości ukończenia ciąży drogami oraz siłami natury przebyte cięcie cesarskie 14 miesięcy temu oraz nieprzygotowaną do porodu szyjkę macicy) podjęto decyzję o wykonaniu cięcia cesarskiego.

Wyniki wykonanych badań dodatkowych u ciężarnej podczas jej pobytu w Oddziale Patologii Ciąży pozostawały w granicach normy. W tej sytuacji tj. braku natychmiastowych wskazań do wykonania cięcia cesarskiego, jak również mając na uwadze zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa chorej podjęto decyzję o rozwiązaniu ciąży w trybie planowym tj. w dniu następnym, uzyskując tym samym czas do właściwego przygotowania pacjentki do zabiegu. Zaproponowany plan postępowania został przez pacjentkę zaakceptowany, co potwierdziła własnoręcznym podpisem.

W dniu następnym tj. we wtorek 17. 06.2014r. około godz. 10.00 ciąża została ukończona drogą cięcia cesarskiego. Zabieg przebiegł bez powikłań. Stan pacjentki w 1 dobie po operacji jest dobry.

Odroczenie terminu zabiegu o kilkanaście godzin nie skutkowało zagrożeniem dla ciężarnej a jednocześnie pozwoliło na należyte przygotowanie jej do zabiegu.

Ten sposób postępowania z ciężarną z donoszoną ciążą obumarłą nie odbiega od przyjętych standardów położniczych.
 
 Jednocześnie wyrażamy wyrazy współczucia dla pacjentki i jej rodziny.
Oceń publikację: + 1 + 8 - 1 - 7

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (73):
  • ~zxr9 2014-06-18 10:13:25

    Ten szpital to jedna wielka porażka. Nikogo chyba z niczego nie wyleczył. Czekanie w izbie na swoją kolej potrafi wykończyć nawet najtwardszych i najspokojniejszych ludzi.

    157 0
  • ~balia111 2014-06-18 10:14:42

    Oddział ginekologiczno - położniczy w naszym szpitalu to jedna wielka pomyłka. Nikomu nie życzę pobytu w tym szpitalu. A izba przyjęć to totalna znieczulica nie patrzą na drugiego człowieka. Mają gdzieś z czym przyjeżdżasz.

    125 0
  • ~ 2014-06-18 10:44:49

    Przecież ten doktór kłamie! Na TVP Info był wywiad z Panią Patrycją i ona mówiła, że lekarz kierujący do szpitala na CITO wykrywał tętno dziecka http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16175022,Ciezarna_trzy_godziny_czekala_na_pomoc__Dziecko_zmarlo.html#BoxSlotI3img Pani po prostu nie miała koperty i męża/partnera przy sobie, który byłby gotowy dać w gębę! Zresztą nie dziwię się, że nie mieli zespołu skoro tam nikt nie chce rodzić. Byłam w zeszłym tygodniu na "wycieczce" ze szkoły rodzenia (za miesiąc rodzę) na porodówce i wygląda to jak trupiarnia albo kostnica - ani jednej żywej duszy! Pustki! Ani rodzących ani personelu (2 położne na krzyż się tam snuły jak duchy). A duchota taka, że połowa z nas by zemdlała, gdyby położna nie skróciła oprowadzania o jakieś 30 minut bo ani klimatyzacji ani okna otwartego. Łóżka porodowe rodem z PRLu czyli kobieto rodź wbrew grawitacji i pod górkę bo lekarzowi/położnej ma być wygodnie a nie tobie. Położne środowiskowe to same między wierszami polecają inne ościenne szpitale (np. Gliwice, Knurów) bo w Rybniku rodzisz na leżąco, będą ci ciachać krocze rutynowo, wywoływać normalnie przebiegającą ciążę oksytocyną, na anestezjologa ze znieczuleniem się nie doczekasz. Strach rodzić tak naprawdę...

    73 0
  • ~zenek65 2014-06-18 10:55:55

    w tym szpitalu do niestety standard, czekanie kilka godzin na lekarza jest normą i to nie ma znaczenia z jakiego oddziału. Izba przyjęć to horror. Sam miałem wątpliwą przyjemność kilka razy czekać po kilka godzin na zainteresowanie personelu.

    89 1
  • ~ 2014-06-18 11:01:56

    Jeżeli komuś nie odpowiada Orzepowicki szpital to proponuje alternatywę , płatną klinikę . Dla mnie ta sprawa jest dość niejasna i jakoś nie umiem uwierzyć tej dwudziestolatek.

    1 93
  • ~merina 2014-06-18 11:04:08

    Ja rodziłam w tym szpitalu i trafił mi się dobry lekarz i położna, która na następny dzień mnie odwiedziła i zapytała jak się czuję. Ale zanim trafiłam na porodówkę to mną "rzucano" po oddziałach. Nie wiedzieli gdzie mnie osadzić, mnie rodzącą już. Niedługo mam mieć tam operację i zastanawiam się czy wyjdę żywa z niego, bo moja mama poszła tam na badania i nie wyszła żywa jak kolejne osoby :(

    47 0
  • ~tolerancyjny87 2014-06-18 11:07:33

    redaktor z TVN24 Pan Korczyński rozmawiał z położną środowiskową ze szpitala w Rybniku i ta twierdzi, że 98% pacjentek jest zadowolonych z Rybnickiego szpitala. Ciekawi mnie skąd ta statystyka... Wszystkie znajome żony (która jest właśnie w ciąży) rodzące w Rybnickim szpitalu pierwsze dziecko mówią wprost "nigdy więcej"! Każda z nich z drugą ciążą jechały rodzić do Rydułtów, Wodzisławia albo Knurowa. Legendy już krążą o porodówce w Rybniku. Szczerze współczuję tej młodej kobiecie. Przeżyła koszmar. Nawet jako facet nie wyobrażam sobie takiej sytuacji (może dlatego, że ten temat jest mi teraz bliski). Może trzeba było takiej tragedii żeby wreszcie się coś w tym szpitalu zmieniło. PS. Znajoma pracuje na innym oddziale a mówi, że w życiu nie jechała by rodzić do Rybnika!!!

    62 0
  • ~Tomi3 2014-06-18 11:32:48

    Mariuszu Grodecki nie po to człowiek całe życie płaci składki żeby leczyć się jeździć do prywatnych klinik moja znajoma pracuje w tym szpitalu i wiem że jest to miejsce do którego nie chciałbym trafić

    71 0
  • ~latosie 2014-06-18 11:38:09

    Panie Mariuszu - początek 6 miesiąca - jadę do Rybnika do szpitala z 40 stopniową gorączką - położna na to - a po co pani tu przyjechała ... niech sobie pani kupi syrop na przeziębienie albo jedzie na dużur w przychodni - po co ja mam wzywać lekarza ... no to pojechałam ... a na następny dzień rano z zatruciem organizmu i początkami porodu trafiłam na oddział - na którym najpierw bez sprawdzenia tętna, usg i jakichkolwiek badań zadecydowano,że skoro poród się zaczął to ZASZYWAMY ! na szczęście znalazł się jeden mądry lekarz który zasugerował,że może by tak najpierw usg zrobić albo chociaż tętno dziecka sprawdzić - okazało się,że było już martwe ... tyle w temacie Rybnickiego oddziału ginekologicznego ...

    69 0
  • ~ 2014-06-18 11:40:45

    Jeśli ludziom by pootwierali Biedronki za darmo to też by zaczęli nażekać że nie to mleko , nie ten kolor kalafiora ... Człowiek poszukujący problemów zawsze je znajdzie.

    0 114
  • ~sylwia_rybnik 2014-06-18 12:00:14

    Nie wiem co tam się stało ale rodziłam w tym szpitalu dwoje dzieci: jedno 7 lat temu a drugie 2 miesiące temu i za każdym razem wszystko było w porządku. Na przyjęcie czekałam do 30 minut a nawet krócej. Opieka pielęgniarek, lekarzy na patologii bardzo dobra - tam trafiłam teraz w kwietniu ze względu na wysokie ciśnienie. Na porodówce przebieg porodu jak i opieka po porodzie była również bardzo dobra. Nie rozumiem skąd tyle złych opinii i nakręcanie przyszłych matek by tu nie rodzić - sama do końca bałam się teraz tu rodzić i stresowałam się bardzo a zupełnie niepotrzebnie. Ta sprawa jest dziwna bo nie wierzę, że zagrożoną ciążę i pacjentkę by tak potraktowano. Oby wszystko szybko się wyjaśniło, a tej dziewczynie bardzo współczuję...

    46 0
  • ~kredyt 2014-06-18 12:04:42

    Panie Mariuszu, może jeszcze taka była wola Boga? Z tego Pan słynie... Ludzie płacą składki i mają prawo wymagać fachowej opieki - Pan kobietą nie jest więc nie zrozumie dramatu tej Pani. Urodziłam w tym szpitalu dziecko więc myślę, że mam jakieś pojęcie. W skrócie: słyszałam negatywne opinie o oddziale położnym, jednak nie zdążyłabym trafić do innego szpital. Kto był tam choć raz wie, jak to wyglądało prosić się by mnie zabrali na tą porodówkę. Lekarze się zmieniali i musiałam dalej czekać. Pan przyszedł z obrazą, oburzony bo przyszedł i poród od razu? Gdyby nie znajomość teściowej z położną i moje dziecko było zdrowe wiem, że opieki bym tam nie miała w ogóle. Pan Grudzień, prowadzący moją ciąże to jedyna miła osoba na oddziale położniczym, szkoda, że pozostałe osoby zapomniały, że ich zawód to służyć drugiemu człowiekowi.

    25 0
  • ~luis 2014-06-18 12:09:19

    coś jest nie tak z tym oddziałem - mam troje dzieci i moja żona ani jednego nie zdecydowała się urodzić w Rybniku mimo iż mieszkam w tym mieście. Większość znajomych robi podobnie, wasz opinie potwierdzają że moja żona miała rację. Pytanie - dlaczego taki stan utrzymuje się od 15 lat ?

    32 0
  • ~luis 2014-06-18 12:13:35

    Coś z z tym oddziałem położniczym jest nie tak. Mam troje dzieci i moja żona nie zdecydowała się rodzić w tym szpitalu - wasze opinie potwierdzają że miała rację. Pytanie - dlaczego tak się dzieje od 15 lat ? i nic się nie zmienia.

    9 0
  • ~plank 2014-06-18 12:15:41

    A ja mam odmienne zdanie i od razu zaznaczam, ze NIE JESTEM PRACOWNIKIEM SZPITALA, nikt z mojej rodziny tam nie pracuje, NIKOMU NIE DAŁAM KOPERTY, nikt z mojej rodziny NIE ZROBIŁ LEKARZOM żADNEJ AWANTURY. Na tym oddziale leżałam raz, 5dni, przed i po cesarskim cięciu. Wcześniej czytałam wiele niepochlebnych opinii, ale nawet nie myślałam o zamianie miejsca porodu, ze względu na to, że do Orzepowic po prostu miałam blisko. I bardzo miło się zaskoczyłam, ponieważ cały personel opiekował się mną jak należy, nigdy o nic nie musiałam prosić, wszyscy byli mili i uczynni - łącznie z Paniami rozwożącymi posiłki, czy salowymi. Podczas samego zabiegu mogłam liczyć na rozmowę z Panią anestezjolog, która spokojnie przywróciła mnie o równowagi, gdy organizm źle zareagował na kroplówkę. nNie wspomnę już o tym jak dobrą opiekę moja córeczka otrzymała po samym porodzie, jak Panie pokazywały jak przystawiać Małą do piersi, czy pozwalały mi na chwilę odpoczynku zabierając ją do siebie. Fakt, że dosyć długo czekałam na samo przyjęcie na Oddział, ale miałam po prostu wyznaczony termin cesarki, nic się złego nie działo, a przede mną było chyba z 10 rodzących. Być może mój komentarz umknie Wam wśród tych wszystkich negatywnych, ale uznałam, że muszę wyrazić swoją opinię, bo otrzymywanie samych negatywnych jest wg mnie dla Personelu bardzo krzywdzące....a może po prostu trafiłam na dobry okres, albo nie wymagam od szpitala obsługi jak w hotelu 5-gwiazdkowym...

    73 0
  • ~luis 2014-06-18 12:38:05

    plank- możliwe że jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę lub nie wszyscy olewają swoją pracę w tym szpitalu

    8 0
  • ~tolerancyjny87 2014-06-18 12:38:18

    ~plank planowana cesarka to chyba trochę coś innego niż poród naturalny. Przy naturalnym są nerwy, strach i przerażenie rodzącej, do tego jeszcze osoba towarzysząca patrzy na ręce. Nie umniejszam porodom przez CC ale może personel w Rybniku średnio radzi sobie z pracą w sytuacjach stresujących i wymagających odrobiny współczucia i wyrozumiałości. A komentarze Pana Grodeckiego pozostawię bez komentarza... Jak można porównać oddział w szpitalu do dyskontu spożywczego. Śmiech na sali!!! Nawet biorąc komentarze pod artykułem za statystykę to proszę zwrócić uwagę na pozytywne komentarze o tym oddziale.

    8 0
  • ~maharadza 2014-06-18 13:45:17

    Witam. Ten budynek który ma w nazwie "szpital", to raczej hmmm, poczekalnia na tamten świat....

    21 0
  • ~majster271 2014-06-18 13:59:43

    Nie daj Boże ktoś znajdzie się w tym szpitalu i czekając na interwencję cierpi... Najczęściej pocierpi sobie od kilku do kilkunastu godzin. W tym "szpitalu" pacjent jest traktowany jak ścierwo. Niekompetencja, pogardliwe i lekceważące podejście do pacjenta to codzienność. Zwłaszcza na izbie przyjęć. Cały tok diagnozy pacjenta jest albo nierozpoczęty (odeślą pacjenta z tabletkami na migrenę) albo odsyłają jeden do drugiego (byle odbębnić swoją robotę i mieć spokój). Skutkiem tego jest brak lub błędna diagnoza co może prowadzić do takich tragedii jak powyżej. Cyrk na kółkach !!! Wiem co mówię bo znam to z kilkukrotnych doświadczeń i nie życzę nikomu!

    23 0
  • ~filipinka 2014-06-18 14:20:46

    Nie chcę tu bronić szpitala, jeżeli doszło do faktycznych zaniedbań - a takie jest moim zdaniem czekanie na cesarskie cięcie w tak strasznym dla matki i rodziny przypadku - XXI w., szpital wojewódzki i żadnego lekarza będące w stanie ten zabieg przeprowadzić !? Chcę jednak poruszyć inną sprawę - który ginekolog wysyła pacjentkę w tak poważnym stanie autobusem do szpitala !? Kobieta mogła być niezorientowana w realiach pracy oddziału ratunkowego, ale jej lekarz ginekolog musiał dokładnie wiedzieć, że pierwszeństwo przyjęcia mają pacjenci z karetek !!!! co to za tłumaczenie , że autobusem szybciej ? Kto już " odsiedział" swoje na korytarzu izby przyjęć wie, że pacjenci z karetek są przyjmowani od razu, a reszta czeka...lekarze schodzą na izbę z oddziałów, a tam też chyba nie spędzają czasu wyłącznie na piciu kawy...

    24 0
  • ~Agula_1987 2014-06-18 14:27:30

    Tak wieszacie psy na rybnickim szpitalu, a ja wam powiem, że 2 razy tam rodziłam i miałam super opiekę. W drugiej ciąży jechałam sama bez skierowania do szpitala, bo zaniepokoiły mnie pewne objawy, a mojej lekarki akurat nie było w kraju. Bez jakiegokolwiek skierowania przyjęto mnie OD RAZU na oddział patologii ciąży i OD RAZU miałam wszystkie badania(krew, ginekologiczne, KTG i USG) i za każdym razem zostałam na obserwacji i kiedy się wszystko uspokoiło mogłam wyjść do domu.

    19 0
  • ~Piotr55555 2014-06-18 14:47:37

    Ten szpitał a szczegółnie oddział położniczy to totalna porażka. Żonę 2 tyg po terminie trzymali i nic. Potem jej wody odeszły i 14 godzin nic nie pomogli a potem z łaski zrobili cesarkę. Ordynator tylko ma głos. Pielęgniarki wredne i oprskliwe - nie chcąc powiedzieć że robiące na złość. Brak słów aby w takich czasach tak ludzi traktować!!!!Aby nigdy się tam nie dostać!

    24 0
  • ~IS 2014-06-18 15:29:34

    MG - pajacu jeden - jakim to cudem szpital jest "ZA DARMO"??? Może jesteś bezrobotny i dla Ciebie jest za darmo, ale ja i większość ludzi płaci co miesiąc za ten bajzel (mimo ze i tak korzystają z prywatnych usług)

    22 0
  • ~roger 2014-06-18 15:33:52

    Wielu moich znajomych jak i bliskiej rodziny "leczyło" się w tym szpitalu. Nie znam ani jednej dobrej opinii o tej placówce.
    Sam ostatnio dostałem skierowanie na oddział i z strachem w oczach wjeżdżałem windą. Po dotarciu na oddział panie, które tam pracują oczywiście przywitały mnie z nie ukrywaną niechęcią. Na jakiekolwiek proste pytania nie były w stanie udzielić odpowiedzi. A to co przeżyłem 7 lat temu na onkologi, to co widziałem co tam się wyprawia nie życzę nawet największemu hejterowi Artexowi. Brak podejścia do ciężko chorych a i często starszych ludzi. Ten szpital to po prostu MASAKRA!!!

    17 0
  • ~arro36 2014-06-18 15:38:10

    Do Grodecki,placisz skladki zdrowotne ??? Bo ja tak !!! I nie jest to darmowe rodzenie czy leczenie bo sa odprowadzane skladki zdrowotne od twojej pensji (chyba ze zlom zbierasz na czarno,lub zebrzesz na rynku!!!) Moja zona rodzila starszego syna tam i malo co nie przyplacili tego zyciem oboje, cale szczescie ze pojawilem sie na czas i wszystko sie dobrze skonczylo z drugim dzieckiem juz nie ryzykowalismy i moja zona rodzila w Knurowie !!!!W Rybnickiej rzezni powinni sie uczyc od knurowa jak obchodzic sie z pacjentkami.w lutym mialem niegrozny wypadek (staw skokowy)i na szybko orzepowice!!!! Znieczulono mnie od pasa w dol uspali i mial byc zabieg, jakie bylo moje zdziwienie rano jak sie obudzilem ze noga nie byla z operowana,tylko gips.znieczulenie do gipsu ,smiech na sali,nie wiem czy ktos tam potrafi postawic aby jedna dobra diagnoze !!! Ten szpital to rzeznia!!!!

    5 0
  • ~ 2014-06-18 15:49:22

    Widać pan Mariusz Grodecki ma kogoś kto pracuje w tym szpitalu i zapewne dlatego tak bardzo go broni. No ale jak widać po komentarzach (rekord forum jeśli chodzi o minusy), większość ludzi w odróżnieniu od pana Mariusza potrafi myśleć. Tyle w temacie. Szkoda tego nienarodzonego dziecka. Jak i tych, którzy zostali pokrzywdzeni przez "personel" szpitala. Oczywiście nie wkładamy wszystkich do jednego worka, gdyż zapewne jest tam sporo osób z powołania a nie z układów.

    10 0
  • ~momodeco 2014-06-18 15:55:27

    że co? że "wyrazy współczucia" ? hahahahhahahahaha tylko tyle?
    brakuje słów.....

    0 0
  • ~Asia 2014-06-18 16:02:52

    Rodziłam w tym szpitalu 12 lat temu i to byl koszmar.Niemiły personel i ogólnie wielka "łaska" jak prosiłam o pomoc przy dziecku.Znieczulica całkowita.Przez ostatnie parę lat bylam w tym szpitalu dość częstym gosciem ze wzgledu na chorobę mamy.Za każdym razem kilka godzin czekania na izbie przyjęć!!!Nawet jeśli było prawie pusto to i tak swoje trzeba było odczekac!
    Teraz jestem w 6 m-cu ciąży i boję sie nawet myślec o porodzie w tej placówce po tej tragedii.

    15 0
  • ~rex 2014-06-18 16:19:46

    winnego złapać, wsadzić nóż w bebechy i przeciągnąć od prawej do lewej to nastepny amator sie zastanowi co robi.Jak to powiedział jeden gość- w Polsce wszystkich anastezjologów można zwolnić i operować bez znieczulenia z powodu wysokiej znieczulicy.Gdyby to trafiło na mnie to pewne ze winny już leży na OIOM-ie i to najlepiej w Rybniku

    3 0
  • ~basia323 2014-06-18 16:25:06

    Proponuję zamknąć ten szpital. Tam nie oddziału na którym pracowaliby normalni lekarze. I faktycznie jeszcze nigdy nikogo tam nie wyleczono. PORAŻKA. DO ZAMKNIĘCIA !!!!! Szkoda kasy

    4 0
  • ~Mika81 2014-06-18 16:43:04

    Ja rodziłam w tym szpitalu dwoje dzieci i opieka była bardzo dobra. Współczuję rodzinie ale niestety jeśli przyszła już do szpitala ze skierowaniem z obumarłą ciążą to dziecka jej nie wskrzeszą a ludzie teraz korzystając z okazji chcą rozgłosu. Ja po takiej tragedii chciałabym jak najszybciej mieć spokój a nie udzielać się w telewizji.Jak to się mówi każdy kij ma dwa końce nie osądzałabym tego tak zaraz. Poza tym jak jest zagrożenie życia to wzywam karetkę a nie jadę autobusem.

    45 0
  • ~Lanvin 2014-06-18 17:19:33

    Do rex -komu chcesz ten nóż w bebechy wsadzić...może sobie tylko ciekawe kto ci go wyciągnie skoro każdy lekarz to konował, niech teraz każdy sam się leczy i operuje bo 90% społeczeństwa jest przekonana o swojej przeogromnej wiedzy w każdej dziedzinie z medycyną włącznie. Proszę sobie przeczytać oświadczenie powyżej, że śmierć dziecka to nie „ procedury i zaniedbanie” tylko nieszczęście, które nawet w obecnych czasach może się zdarzyć czyli wewnątrzmaciczne obumarcie płody, jak widać ta kobieta nie czekała pół dnia na izbie przyjęć ani 3 godziny na badanie i nie rozumiem dlaczego w obliczu tragedii która ją spotkała w taki sposób się zachowuje. Cały personel niech teraz pod ścianą postawią i rozszczekają bo przecież nawet jak nie są winni ..to są winni, smutne jest to, że tak łatwo przychodni nam teraz rzucanie oskarżeń bez wyjaśnienia sprawy a burza medialna się już rozpętała z nagłówkami„ w szpitalu zmarło dziecko” …co teraz powiecie panowie dziennikarze???? Nie wspomnę o rodzinie która wiedząc, że dziecko nie żyje wezwała telewizję i rozpętała aferę na cała Polskę…echhh a jakich czasach przyszło nam teraz żyć :(

    21 0
  • ~Anna P 2014-06-18 17:21:11

    Współczucia dla Pani i dla jej rodziny, bo rzeczywiście jest to tragedia Ala sprawa jest rzeczywiście niejasna...Przez kilka dni mój mąż leżał w szpitalu, a jako ze mógł chodzić a mamy małe dziecko odwiedzając go spędzaliśmy czas odwiedzin przed szpitalem na ławkach. Podobnie jak rodzina owej pacjentki. Dopóki kamera nie rejestrowała przez trzy godziny ani jednej łzy nie uroniła ani mama, ani siostra, ani teściowa. A przed kamerami to i owszem...
    Dziś natomiast przeżyłam szok...kiedy zobaczyłam jak cała rodzina z panią Pacjentką na czele, która nota bene wczoraj miała cesarskie cięcie i jest na silnych środkach wychodzi przed szpital na papierosa...
    Więc, nie wszystko tak wygląda jak pokazują kamery, równie dobrze mogli pokazać Panią pacjentkę udzielającą wywiadów przed szpitalem na papierosie, a nie tylko w szpitalnym łóżku...
    Uważam że jest to dramat, ale zachowanie zarówno rodziny jak i samej pacjentki jest co najmniej dziwne...


    60 0
  • ~karus 2014-06-18 17:23:22

    oddział ginekologiczny w tym szpitalu to tragedia...nie będę opowiadać całej historii,bo można książkę napisać,ale efekt końcowy pobytu na tym oddziale to dwoje martwych dzieci i fatalne wspomnienia do końca życia.Z kolejnymi ciążami przy każdej niepokojącej sytuacji udawałam się do Wodzisławia i te dzieci żyją i mają się dobrze.Jeszcze mi się nie zdarzyło od znajomych usłyszeć dobrego słowa o rybnickim szpitalu(w szczególności o ginekologii)-wszyscy omijają go szerokim łukiem...A jeśli chodzi o izbę przyjęć tojest to totalna porażka.

    6 0
  • ~toudi213@vp.pl 2014-06-18 18:02:11

    Witam, w szpitalu rodziłam rok temu :) I moje kolejne dzieciatko tez urodzę w Orzepowicach, co prawda moja ciąża przebiegała prawidłowo bez żadnych komplikacji, ale jeżeli chodzi o przyjęcia personel zarówno na oddziale patologi , na porodówce i po porodzie nie mogę powiedziec złego słowa , co chwilke badania, położne bardzo miłe. Wyrazy współczucia dla pani Patrycji ciężko mi w to uwierzyć, ale nie wypowiadam się na temat tej historii ponieważ nie było mnie tam a moge jedynie sobie gdybac ... a mam nadzieje ze policja ustali jak naprawde było.

    18 0
  • ~Lanvin 2014-06-18 18:18:21

    Dodam, że również rodziłam w rybnickim szpitalu, mam zdrową śliczną córeczką, nikt zarówno mi, ani mojemu dziecku krzywdy nie zrobił a i opieka była wg mnie bardzo dobra zarówno ze strony lekarzy jak i położnych. Rodziłam w Rybniku bo wszystkie moje koleżanki urodziły dzieci w tej placówce i bardzo sobie chwaliły. Moi rodzice też leżeli swego czasu i na internie rybnickiej i na chirurgii, nikt ich nie uśmiercił a dzięki leczeniu nadal żyją i cieszą się życiem ..ale zawsze tak jest, że jak jest ktoś zadowolony z opieki i leczenia to nic nie napisze bo jest zajęty swoim życiem a co niektórym to się nigdy nie dogodzi …..Do Irmina Kasperek: za gorąco źle, za zimno tym bardziej, a łóżek z PRLu to na pewno na oczy nie widziałaś. Dzięki temu, że porodówka była pusta to mogłaś ją obejrzeć, bo jakby były pacjentki to nikt by cię na nią nie wpuścił
    p.s. dlaczego społeczeństwo nie rozlicza strażaków, policjantów czy straży miejskiej jak aktualnie nie maja wezwania

    25 0
  • ~Don C. 2014-06-18 18:39:30

    Słyszałem różne zdania na temat tego rybnickiego szpitala i tak liczbowo 80-20 na "nie" Także chroń nas Panie Niebieski przed tym szpitalem choć jeszcze bardziej przed szpitalem na ul.Gliwickiej !

    1 0
  • ~mardeco@op.pl 2014-06-18 19:23:46

    7 lat temu żonie odeszły wody w szpitalu kazali czekać po kilku dniach przy rutynowym badaniu jedna z lekarek stwierdziła ze tętno zanika i zaraz predko predko cesarka dziecko Dzięki Bogu urodziło sie zdrowe ale kilka minut i było by po wszystkim nie wiem na co czekali !!! ale własnie tak sie to odbywa w tej instytucji jak sie nie uda to tłumaczenia : dziecko urodziło sie z wadą wrodzoną albo niestety było martwe . Podejscie jak w masarni !!!!!!!! trzeba w końcu zrobić z tym porządek!!!

    8 0
  • ~klient46 2014-06-18 19:36:48

    W tym szpitalu nie jest dobrze ... z roku na rok jest coraz gorzej ... Prawdziwych lekarzy można policzyć na palcach, a nasza porodówka od wielu lat nie cieszy się dobrą opinią ... Lekarz lekarza kryje, tak było i tak będzie. Wyrażam nadzieję, że tym razem prokuratura zajmie się tą sprawą, bo na prawdę jest bardzo źle w tym szpitalu ...

    4 0
  • ~Lilith 2014-06-18 19:40:51

    Nigdy się tu nie udzielam, ale dzisiaj czuję potrzebę. Tak to już jest, że w internecie zazwyczaj wypowiadają się ludzie, których spotkało coś złego, a Ci którzy szczęśliwie opuszczają szpital ze swoją Pociechą nie przesiadują na portalach plotkarskich i nie opisują swojego szczęścia - cieszą się nim w gronie rodzinnym. Urodziłam w szpitalu w Orzepowicach 10 dni temu - pierwszy poród, naturalny, nie mam żadnych znajomości, nie opłacałam sobie położnej, nie zabiegałam o specjalne względy. I co? nie jestem stanie zrozumieć żadnej negatywnej opinii. Począwszy od przyjęcia - czekałam 5 min, po sam poród, położone, lekarza, panie oapiekujące się noworodkami, salowe i cały pozostały personel - jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Wszyscy do rany przyłóż, na każde zawołanie - a po panie z noworodków dzwoniłam co chwila. W trakcie porodu położona głaskała mnie po ręce, uspokajała i co mnie kompletnie zaskoczyło - nawet zapytała, czy może mi mówić na Ty- co w tych okolicznościach wydaje mi się oczywiste. Po 4 dniach w szpitalu biję się w piersi, bo wcześniej nie doceniałam pracy personelu medycznego, ciągły kociokwik, w dniu, w którym rodziłam były 3 cięcia cesarskie i 3 porody naturalne na przestrzeni kilku godzin. Nieprawdą jest, że niekt tam nie rodzi - totalne obłożenie i jakoś żadna z dziewczyn nie narzekała. Co do zwiedzających porodówkę - nie wiem czego niektórzy oczekują, poduszek atłasowych? w tę historię nie wierzę. Nie dajcie się zwariować. Pozdrawiam Położne

    49 0
  • ~bozenaleonarska 2014-06-18 21:09:06

    obrzydliwe jest to co widziała jedna z komentatorek AnnaP- że tylko przed kamerami telewizyjnymi rodzina szlocha i płacze,atak naprawdę to rzeczywistośc jest całkiem inna.Poczekajcie na wnioski prokuratury a potem wieszajcie psy na lekarzach i położnych.Mam dziwne odczucia że rodzina rozpętała ten szum dla pieniędzy bo każdy normalny człowiek w obliczu takiej tragedii chce spokoju i wyciszenia.A dziennikarze też powinni dostać w dupę za tytuły swoich publikacji.Jeśli okaże się że nie było zaniedbań ze strony lekarzy i położnych to będąc pracownikiem tego szpitala sprawę skierowałabym do sądu!!!!

    40 0
  • ~ 2014-06-18 21:32:53

    Z pewnością w szpitalu popełniono sporo błędów, ale przecież to nie szpital prowadził ciążę tej dziewczyny, to nie szpital spowodował, że tętno płodu było coraz słabsze, aż w końcu zanikło. Ktoś wspomniał o papierosach. Wszyscy podniecają się zaniedbaniami ze strony szpitala, a nikt nie zastanawia się, dlaczego ta dziewczyna musiała trafić do szpitala z podejrzeniem śmierci płodu. Wojna medialna została rozpętana, ale wszystko idzie w jednym kierunku. Winny szpital, dziewczyna czysta jak łza. Prawda (jak zwykle) jest gdzieś pośrodku.

    27 0
  • ~Eweczka83 2014-06-18 21:47:51

    Ja urodziłam w tym szpitalu mojego synka 3 lata temu. Dwa razy leżałam tam na patologii ciąży. Nic złego nie powiem na opiekę i na lekarzy bo było wręcz idealnie. Miałam cesarkę podczas której była cudowna atmosfera, anastezjolog cały czas ze mną rozmawiał. Było naprawdę w porządku. Po cesarce na oddziale noworodkowym także bez zarzutów, cudowne siostry i opieka. Nie wiem skąd tez ludzie maja takie złe zdanie o tym szpitalu.Sama leżąc na patologii spotkałam kilkanaście mam, które chyba myślały że są w prywatnej klinice albo są gwiazdami Hollywood i wymyślały co jedna to bardziej, że tak mało łazienek, że mogło by być więcej sióstr a najlepiej jakby była jedna służąca na pacjentkę itd. Paranoja!!!Wydaje mi się że właśnie przez takie osoby opinia szpitala jest taka a nie inna. Na izbie przyjęć zawsze czekałam do 10 min.Niestety jest tak, że jeśli trzem osobom się podoba a jednej nie to ta jedna zrobi taka awanturę, że opinii trzech zadowolonych nikt nie bierze pod uwagę.Smutne... Wszyscy mi doradzali , że nie mam iść rodzić do Rybnika bo nikt tam nie chce rodzić. A ja właśnie zrobiłam wszystkim na złość i tam właśnie poszłam. Jestem mega zadowolona z tego wyboru i jak znów zajdę w ciążę, na pewno tam się zgłoszę do porodu.A co do sprawy z artykułu to tez mi się zdaje że coś dziewczyny kręcą żeby może jakieś odszkodowanie dostać czy coś. Oczywiście z całego serca współczuję utraty dzieciątka.

    26 0
  • ~Atyde 2014-06-18 21:56:57

    Nie chce mi się czytać tego wszystkiego, ale po kilku komentarzach to nie wiem czy z ludzkiej nie wiedzy się śmiać czy płakać. Kilkakrotnie byłam w tym szpitalu i o ile oddział położniczy jest porażką ze względy na znieczulice położnych. O tyle sama ginekologia nie jest złym oddziałem. A przyjęcie, dwa razy byłam na przyjęciu ginekologicznym i nie czekałam dłużej niż 5 min, a jak byłam skierowana z córką z przychodni to do 15 min i się nie czeka wiecznie na doktorów. Po za tym jeśli faktycznie na skierowaniu było napisane, że płód był obumarły, to to da się wszystko ustalić. W ostatnich czasach jest moda na zostawanie 'Celebrytami' kosztem służby zdrowia...

    17 0
  • ~smr 2014-06-18 21:58:34

    Zawsze się znajdą marudy co im wiecznie nic nie pasuje, ale taki mamy kraj.

    3 0
  • ~olimpia28 2014-06-18 22:55:44

    Jak dla mnie porazka,rodzilam pierwsza corke to podczas porodu polamano jej zebra bo lekarz nie mial czasu zeby sie nami zajac,prawie dwa lata temu bardzo bliska mi osoba trafila tam z wylewem a lezala na oddziale ortopedi!!!!!po czym po 3 tygodniach zmarla na zapalenie pluc.Nikogo nie osadzam ale jak dla mnie to nie szpital to poczekalnia po smierc:(

    0 0
  • ~terapie 2014-06-18 23:26:45

    Mojego syna lekarz pogotowia pobił niedawno w karetce. Złożono do Dyrektora skargę na działanie "lekarza" ratownika. Na razie zero odzewu. Nawet przeprosin. Sprawa trafi do prokuratury. Następnym razem zastanowię się czy wezwać pogotowie, bo jeszcze mi dziecko zabiją w karetce. Taka opieka.

    0 4
  • ~monikah86 2014-06-18 23:36:42

    Rodziłam siłami natury w tym szpitalu trochę ponad 3 lata temu, wcześniej na 3 tygodnie przed porodem na 3 dni trafiłam na patologie z powodu krwawienia i w obu przypadkach na przyjęcie czekałam może z 10 minut, może nawet nie. Położne na porodówce czasem krzykną na pacjentke ale uważam, że czasem się należy bo nie współpracują z nimi,a wtedy poród szedłby szybciej i sprawniej. Ja przy porodzie nie miałam swojego lekarza, a ten który tam był zajął się mną jakby znał mnie od początku ciąży. Szczerze współczuje całej rodzinie bo strata dziecka to coś niewyobrażalnego wręcz, ale nie wieszajmy psów na wszystkich pracownikach tego szpitala bo wszędzie znajdzie się ktoś, kto tam być nie powinien.

    17 0
  • ~Koniczynka 2014-06-19 04:24:21

    a ja pamiętam jak tyle czasu skarbonka stała
    na rynku i zbierano na budowę szpitala

    który nie bardzo daje rade

    2 0
  • ~ 2014-06-19 08:04:23

    tak tak porażka totalna nie tylko oddział położniczy.Mój tata miał na skerowaniu napisane pilne a tomograf był dopiero za trzy miesiace więc dzielnie czekał 2 dni przed planowanym badaniem zadzwoniła pielęgniarka by poinformować że tomograf jest zepsuty no i co znowu czekać tak kolejne 2 miesiące może, ale zrobił badanie prywatnie co kosztowało go nie mało kasy i co się okazało że trzeba było szybko wykonać operację bo mogło być za późno kto wie co by się wydarzyło gdyby nie prywatne badanie;-(taką mamy służbę zdrowia w całej Polsce masakra jakaś

    0 0
  • ~justysia1441 2014-06-19 09:07:28

    czytając te komentarze to ktoś wiesza psy na szpital, ktoś na tych ludzi, a ja podejdę z innej perspektywy ale na tych ludzi bo skoro nagłośnili to nie jest to kolejna rodzina,która chciała w brutalny sposób pozbyć się dziecka? Bo widać było,że nie układa im się ojciec dziecka jakiś pobity, ponad rok wcześniej jedno dziecko już urodziła tak szybko zdecydowali się na drugie,a sama bez niczyjej opieki musiała się dostać do szpitala gdzie był jej mąż, teściu, teściowa sąsiadka ktokolwiek. Może ich nie było stać na kolejne dziecko?

    Albo faktycznie moc koperty z szeleszczącym papierkiem wiele by zdziała w tej sytuacji u samego ginekologa?

    Chodź słyszałam, że odkąd jest nowy ordynator to na ginekologii nie jest za fajnie i być może jego trzeba zmienić skoro nie jest skłonny do CC, może akurat on wypiera negatywny wpływ na pielęgniarki i potem one biedne się wyżywają na pacjentach....


    Myśli jest mnóstwo... mam nadzieję, że winni poniosą konsekwencje bądź już je ponieśli...

    Dzieciątko niech spoczywa w spokoju!

    2 0
  • ~ 2014-06-19 09:27:07

    NIE POLECAM TEGO SZPITALA NIKOMU SAM PARE LAT TEMU LEDWO CO USZLEM Z ZYCIEM ALE NIE DZIEKI TEMU SZPITALU DZIEKI INTERWENCJI MOJEGO OJCA BO ONI NAWET NIE CHCIELI MNIE PRZYJAC NA ODDZIAL POWIEDZIELI ZE NIC MI NIE JEST PO ZROBIENIU USG JAMY BRZUSZNEJ.NA POJSCIE DO DOMU SIE NIE ZGODZILEM POWIEDZIANO MI ZE JAK MI NIC NIE BEDZIE TO ZAPLACE ZA TO.PO 10 GODZINACH LEZENIA W SZPITALU UMIERALNI PRZYJECHAL MOJ OJCIEC I PO JEGO INTERWENCJI PRZYSZLO ICH CHYBA Z 10 I ZARAZ NA STOL OPERACYJNY I CO SIE OKAZALO MIALEM ROZWERWANY ZOLADEK.DO WSZYSTKIEGO DODAM MOJA SIOSTRA TEZ KIEDYS W TYM SZPITALU STRACILA BLIZNIAKI BO NIE WIEDZIELI CO ZROBIC.MOIM ZDANIEM TRZEBA SIE UWAZNIE PRZYJZEC TEMU SZPITALU BO KAZDY Z NAS TAM MOZE WYLADOWAC A TU CHODZI O LUDZKIE ZYCIE.A PROBUJCIE PANSTWO TAM PRZYJECHAC PANSTWO NA POGOTOWIE Z URAZEM WTEDY ZYCZE MILEGO CZEKANIA I CIERPLIWOSCI 6 GODZIN MINIMUM SOBIE POSIEDZICIE.WSPOLCZUCIA DLA PANI I CALEJ RODZINY WALCZCIE O SWOJE I MAM NADZIEJE ZE POLICJA SIE PRZYPATRZY DOBRZE TEJ UMIERALNI.

    1 6
  • ~linx 2014-06-19 10:47:05

    Ludzie.. Zastanówcie się.. Dlaczego lekarka prowadząca ciąże w gabinecie w którym podobno dziecko jeszcze żyło nie wezwała karetki?
    To jej obowiązek jeżeli ma wątpliwości co do tętna dziecka, a nie wysyła swoją pacjentkę do domu i arrivederci roma.. Umywa dalej ręce. To jej zakichany obowiązek. Kobietka ta przyszła do szpitala zaznaczając, że ma w sobie martwe dziecko. Jeśli tak bardzo zależało by jej na czasie i na dziecku zadzwoniła by po karetkę, dzięki której OMIJA SIĘ POCZEKALNIE W IZBIE PRZYJĘĆ. Sama byłam w sytuacji,że wezwałam karetkę mimo tego że miała transport. Chciałam jak najszybciej dowiedzieć się co jest grane z moim maleństwem. Zadzwoniłam po karetkę przyjechała w ciągu 10 min. Zawieźli mnie do szpitala tam czekałam na przyjęcie na oddział patologi ciąży 5 MIN! Nie mam zastrzeżeń co do tego szpitala. Uważam, że kobieta chcąca ratować swoje dziecko, która nie czuje jego ruchów już dzień wcześniej sama dzwoni po kartekę, a nie jak gdyby nigdy nic wsiada do autobusu i jedzie... Nowy Pan Ordynator oddziału Ginekologiczno- Położniczego zachował się tak jak powinien NIE BYŁO WTEDY ODPOWIEDNIEJ KADRY BY PRZEPROWADZIĆ CESARSKIE CIĘCIE. No w sumie mógł to mieć gdzieś wziąć zamiast lekarzy to położne dać im skalpel nich tną a co się stanie z matką to już inna sprawa.. Powiem więcej jestem w 8 miesiącu ciąży i zamierzam rodzić właśnie w tym szpitalu. Mam do niego pełne zaufanie. A na miejscu prokuratury zbadała bym przebieg ciąży i postępowanie matki w trakcie niej.

    32 0
  • ~FRANKENSZTAIN 2014-06-19 13:08:16

    Irmina mam nadzieje , ze korzystasz z innego szpitala bo szkoda personelu który koło ciebie by tam chodził . Kochani łóżka są nowe automatycznie podnoszone z grubymi materacami wiec moze trzeba by zasięgnąć najpierw obrazków z PRL jak to było ... nie podoba się nie korzystajcie z usług tego szpitala..... ale tak jak to jeden kolega tu napisal za darmo bierdronka też byście narzekali . Zastanówcie sie dobrze czy to oby na pewno świadczy o was dobrze wydawać sądy nad lekarzem szpitalem nie znając do końca wyników sekcji rzucacie kamieniami od razu dziewczyna w telewizji juz dwa razy zmieniła zeznania wiec jej wiarygodnośc cóż osądzcie sami, współczucia oczywiście .... jest skrzywdzona ale po co swoją krzywdą krzywdzić resztę ...... takimi zmianami zeznań.
    Nie ma idealnych szpitali .... ale wejdzcie sobie od 11 pietra po izbe szpital tonie w pacjentach
    na iznternie dostawki ???? pytam się po co skoro to umieralnia.... kardiologia pacjeni czekaja na miejsca po co skoro tak zabijają jak osądzacie.. porodówka najwieksza ilość porodów od lat dlaczego pytam skoro tak tam żle....... chirurgia dwie pielegniarki oddział pełen nie wspomne w wakacjach ..... moze należe spojrzeć na to co jest a nie na to zeby kogoś zlinczować a co powiecie jak si eokaże co innego pośledzctwie ile wam zajmnie Irmina zeby odwołac i powiedziec pzrepraszam ze kogos nazywasz kłamcą??? Będzie Cię stać napisać dużymi literami? Pzrepraszam pewnie nie ......

    12 0
  • ~FRANKENSZTAIN 2014-06-19 13:13:47

    a jeśli niechcesz mieć tak operacji po co idziesz.... w okolicy są inne szpitale.....no tak jak sie pisze pozytywnie to juz tam trzeba kogoś mieć nie kochani poporstu trzeba mieć trochę logicznego podejscia do życia a życie bywa rózne Wy też macie rózne zawody i co jestescie tacy idealni pewnie tyllko tych co obsługujecie są dziwni????? pomyślcie

    6 0
  • ~ika186 2014-06-19 14:16:21

    Rodziłam w szpitalu w Rybniku parę miesięcy temu, przed porodem leżałam na patologii ciąży NIE JESTEM SPOKREWNIONA Z NIKIM ZE SZPITALA ANI NIE LECZYŁAM SIĘ PRYWATNIE i nie mogę złego słowa powiedzieć na lekarzy i personel pracujący w tym szpitalu. Dodam, że mój poród był z powikłaniami i tylko dzięki zaangażowaniu lekarzy, położnych i pielęgniarek mam zdrowego syna...Wielu wychodząc ze szpitala zapomina o tym dzięki komu jest wszystko ok , dlatego na takich forach jest więcej tych rozżalonych ludzi u których coś poszło nie tak.To jest miejsce gdzie bezkarnie można wrzucić wszystkich do jednego worka, zbluzgać i wylać żale i bardzo rzadko napisać coś dobrego...Dziewczynie współczuje i jestem tego samego zdania co poniektórzy, że skoro było już naprawdę źle lekarka lub personel z ośrodka gdzie dziewczyna była na badaniu powinien wezwać karetkę a nie odesłać samą, żeby tłukła się autobusem do szpitala, gdzie pierwszeństwo mają karetki

    16 0
  • ~lidka1310 2014-06-19 16:12:40

    Grodek widzę że te młodzieńcze ćpanie nie wyszło Ci na dobre-pierdo...isz jak potrzaskany. Chyba nie chorujesz na nic i nie wiesz ile kosztują prywatne zabiegi i lekarze .A nie po to człowiek pracuje legalnie i odprowadza składki żeby prywatnie chodzić. A poza tym to ten szpital to porażka miałem okazje tam leżeć rok temu zresztą z ich winy bo zjeba.i mi nogę tak że wiem jak tam jest. Neurologia to totalna porażka. a żebyś nie myślał że pisze anonimowo to się przedstawie . Kolega z klasy ,,olo" Pozdro.!

    0 0
  • ~Wyborny 2014-06-19 18:18:10

    Lekarze zawsze maja racje... Znieczulica panuje w calej sluzbie zdrowia ! Ale to bierze sie z tych cholernych oszczednosci NFZ !

    1 0
  • ~juspog1 2014-06-19 19:34:11

    Pan M.G broni bo jego matka na izbie przyjęć pracuje

    0 0
  • ~xxxx 2014-06-19 20:54:54

    tu macie cos o grodeckim http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,1017,kibice-osadzeni.html

    3 0
  • ~jolkab90 2014-06-19 21:35:46

    szpital jak szpital - w każdym zdarzają się tragedie, no chyba że to serialowa leśna góra, jeśli ktoś myśli, że w Raciborzu czy Rydułtowach czy innym, takie sytuacje się nie zdarzają to moim zdaniem jest w błędzie
    w styczniu tego roku urodziłam w rybnickim szpitalu synka, fakt trzeba bylo dobudzić panią na izbie, ale zostałam od razu przyjęta, tętna słuchano już na izbie, na porodówce od razu ktg i badanie, położna przesympatyczna, odwiedziła nas na położniczym następnego dnia, wspaniale instruowała, pozwalała zmieniać pozycję, wręcz sama to proponowała, przy ostatniej fazie porodu obecny był lekarz,
    oczywiście, pewne rzeczy dobrze było by zmienić, na przykład na położniczym nie znajdziesz położnej, trzeba po nie dzwonić telefonem, lekarz od noworodków strasznie gburowaty
    na pewno nie zgodzę się że wyposażenie i warunki są złe, każda sala ma osobną łazienkę, jest sala odwiedzin, gdzie można zabrać noworodka pokazać bliskim, jak ktoś pisze, że jest jak w prl to niech odwiedzi szpital w Rydułtowach to zobaczy prawdziwy prl, wszystkie sale na położniczym były pełne, dziennie 2-3porody
    może nie jest idealnie, ale na pewno nie tak tragicznie jak niektórzy piszą.
    nie chce osądzać i bardzo współczuje, nie umie sobie wyobrazić co czują, ale rodzina i ta Pani jak dla mnie jakoś dziwnie się wypowiadają : "płód" " dziecko", a przecież to był/a ich córeczka/synek, wnukczka/wnuczek, "zrobili mi operacje" jakoś tak bez emocji

    18 0
  • ~damian72 2014-06-19 21:58:57

    Wszyscy co tak bezgranicznie wierzycie dziennikarzom, którzy szukają tylko sensacji, i co krytykujecie nie będąc w temacie, może za parę dni dowiecie się że prawda jest inna niż myślicie. Może być, że dziecko zaniedbała sama kobieta i od kilku dni było martwe (co stwierdzą na sekcji), a teściowa namówiła ją do udawania skrzywdzonej. Kto o zdrowych zmysłach zamiast wezwania pogotowia do przychodni rezygnuje z niej i spokojnie idzie na autobus, żeby dojechać do szpitala w takim stanie, z wiadomością od doktorki w przychodni, że dziecko nie ma tętna i chyba nie żyje. Szpital miał to potwierdzić (co zrobili) lub uznać inaczej i je ratować. Kobieta wiedząc o tym w ogóle się nie przejęła i dopiero się rozpłakała po wizycie teściowej, która zapragnęła rozgłosu i może kasy. W wypowiedziach pseudo matki były same kłamstwa wymyślone na potrzeby mediów. Zainteresujcie się z jakiego środowiska się wywodzi "niby poszkodowana" i co mogło się dziać w domu.

    26 0
  • ~jaco 355 2014-06-19 22:48:32

    Co to jest za szpital dostałem skierowanie na pogotowiu (problem z kręgosłupem nie umiałem się zbytnio poruszyć ) to Pan doktor jeszcze miał pretensje po co tam przyszedłem nawet nie przepisał żadnych tabletek przeciw bólowych a czekałem 2 godziny żeby mnie przyjoł żona jest w ciąży to nawet nie dam ją tam do porodu lekarze strasznie nie uprzejmi nie polecam tego szpitala

    0 9
  • ~norek78 2014-06-20 16:02:40

    dyrektor to weterynarz odmawia pomocy ... doświadczyłem na własnej skórze .. a personel się go boi ... dyrektor czuje sie bezkarny na każdym kroku i w dodatku bezczelny !!!!!!!!!!

    0 6
  • ~agalove90@o2.pl 2014-06-20 19:00:19

    to ja wam dodam jeszcze 3 historie.
    chirurgia :miałam ciężki wypadek zostałam poparzona st.2-3 w pierwszym dniu opatrzono mnie (odmówiono przyjęcia na szpital mimo że miałam poparzone ręce i nogi) lekarz poinformował mnie o codziennej wizycie i zmianie opatrunków w oddziale SOR, sumiennie przyjeżdżałam przez 2 dni regularnie przebijano mi pęcherze i wycinano martwy naskórek. trzeciego dnia trafiłam na ordynatora powiedział mi że mam czekać w kolejce bo nie jestem pierwszą osobą z poparzeniem poza tym on się musi zastanowić czy mnie przyjmie,dlaczego? bo dzień wcześniej na karcie odmowy/porady szpitalnej polecono mi się zgłosić do chirurga na więźniów politycznych. Kiedy zaszumiałam na korytarzu i chciałam iść na skargę dowiedziałam się że to jest ordynator i poradzono mi ochłonąć.
    jestem rok po wypadku i nie mam głębokich blizn a w niektóych miejcach nie mam nic ,ale niedługo po moim wypadku moja znajoma oparzyła swojego 5letniego syna odwiedzali szpital co 3 dni dziś chłopak ma zmarszczoną skórę i głębokie blizny. uważam więc że oni na mnie oszczędzali :nowe opatrunki jakieś gaze nasączane i swój czas.... a ja po prostu słusznie martwiłam się o siebie

    choć zapewniano mnie że ordynator to najlepszy chirurg to dla mnie jest wielkim gbórem

    0 6
  • ~agalove90@o2.pl 2014-06-20 19:13:28

    historia nr 2 w najmniej oczekiwanym momencie zaszłam w ciążę, nie wiedząc o niej przyjmowałam silne lekarstwa (dot.popatrzenia)
    moje dwumiesięczne maleństwo przeżyło ze mną wypadek po szczegółowych badaniach okazało się że ciążę można kontynuować bez skutków ubocznych aż do 32tc kiedy to maleństwo zamierzało wyjść na świat. na oddziale patologi leżałam 3 tyg. na początku ordynator łyko wydawał się być gbórem, ale później stwierdziłam że nie potwierdzam opini na jego temat, większym debilem był dr. szmit który potrafi obrażać pacjentki na każdym kroku. różnie bywało na patologii ale ostatecznie mogę stwierdzić że położne jak i wybrani lekarze są ok. ja otrzymałam wsparcie jakiego oczekiwałam. problem zaczął się pojawiać kiedy w 35tc dostałam silnej wysypki na brzuchu i udach. poleżałam w szpitalu jeszcze 3 dni. dostałam zastrzyk-brak efektu,dostałam spray uśnieżający swędzenie-nie pomogło ja i moja ginekolog prosiłyśmy o konsultację z dermatologiem, w 3 dniuw trakcie obchodu ordynator wyraził zgodę na wizytę, która miała się odbyć po 13:00, natomiast o 11 zostałam wypisana ze szpitala (jak się okazalo na karcie wypisowej nie byłło wzmianki o wysypce, pacjentka wypisana w stanie dobrym) dr. Szmit poinformował mnie"do dermatologa pójdzie Pani we własnym zakresie bo dziś nie ma żadnego kompetentnego dermatologa w szpitalu" . sam poród w 38tc odbył się prawidłowo i opieka też była taka jaką sobie wyobrażałam, ale myślę że "3tyg.więż z personelem zrobiła swoje"

    0 5
  • ~agalove90@o2.pl 2014-06-20 19:31:01

    historia nr3 moja 11 dniowa córka zachłysnęła się podczas snu śliną doprowadziło to do omdlenia, wezwałam karetkę i ostatecznie zamieszkałam na pediatrii dziecięcej przez 9dni. na pielęgniarki nie mogę nic powiedzieć natomiast co do lekarzy mam wiele do zarzucenia, a ordynatorowi jeszcze więcej.
    uwierzcie mi że patologia to był raj w porównaniu do pediatrii. moje dziecko zaraziło się tam groknowcem poszłam więc do ordynatora popytać o szczegóły.ordynator przedstawił mi kilkaodmian gronkowca, i ze spokojem przyznał że dziecko mogło zarazić się od "kłucia" wróciłam więc do pokoju następnego dnia ordynator na obchodzie poinformował innych lekarzy że jestem młodą niedoświadczoną matką i próbowałam mu wmówić że gronkowiec pojawił się w szpitalu z przejęcia rozpłakałam się a inna pani doktor poleciła mi nie radzić się doktora google.pl choć wcale nie miałam na oddziale internetu! w 9 dniu wypisano nas ale zlecono badanie posiewu moczu bo z laboratorium szpitalnego dotarła informacja że mała w moczu miała bakterie collie na co ordynator ma wątpliwości że tak właśnie jest.
    moja koleżanka którą poznałam na patologii również niedawno poinformowała mnie że wezwała karetkę do podobnego zdarzenia jej dzidziuś jest o 2 tyg. młodszy, jej z kolei dr. w! nie przyjął do szpitala i poinformował że z takim zdarzeniem nie wzywa się karetki.
    wysiadła mi psychika

    może na patologię bym wróciła ale na chirurgię i pediatrię na pewno nie!

    0 3
  • ~eevlee 2014-06-20 21:56:52

    Oddział położniczy i ginekologiczny w Rybniku to jakieś nieporozumienie. Miałam okazję przekonać się na własnej skórze. Oby prokuratura zrobiła tam porządek. Położna opowiadająca, że 99% pacjentek jest zadowolonych, chyba się przejęzyczyła i chodziło jej o ten 1% a jeśli nie to znaczy, że jest totalną ignorantką i nie wie co mówi. Lekarze niekompetentni, a może to ze strachu przed ordynatorem. Sytuacji podobnych do tej medialnej jest bardzo dużo a odpowiedzialności nikt nie bierze. Totalna znieczulica! Apeluję o zamknięcie tego oddziału!

    0 5
  • ~ 2014-06-21 23:31:51

    Gr

    0 0
  • ~ 2014-06-22 01:39:20

    witam jestem ojcem Liliany Samanty Kaczor i nie rozumie dlaczego dyrektor szpitala kłamie lub został wprowadzony w błąd przez własny personel ale proponuje zobaczyć tylko zapis z monitoringu szpitalnego od godziny 12 do 16 i kłamstewko dyrektora zostanie wyjaśnione.
    Apeluje do osób które widziały Patrycje w tych godzinach o zgłoszenie się na policje w charakterze świadka.
    Szpital twierdzi że usunięcie martwego dziecka po 24 godzinach dla nich jest normą jecz w skutek tego do organizmu Patrycji dostały się BAKTERIE co może skutkować tym iż tak młoda kobieta nie będzie mogła już zaść w ciąże.
    Patrycja fizycznie czuje się bardzo dobrze operacja była przeprowadzona bardzo dobrze lecz psichicznie jest wykończona a szpital swoją opiekę po przez psychologa zakończył na jednorazowej wizycie psychologa po trzeciej dobie pobytu w szpitalu.

    0 11
  • ~wolfinia 2014-06-22 19:46:51

    Inny przypadek na tym samym oddziale ginekologicznym i to w tym samym miesiącu:
    kobieta z krwotokiem czekała na oddziale ginekologicznym aż ją przyjmą, siedziała tam godzinami, lało się z niej na fotel strasznie. Inne pacjentki siedzące obok nawet dawały jej gazy, by jej pomóc i zatamować krew. Pielęgniarki przyzwyczajone do widoku krwi i niewzruszone przyjęły chyba po 3 godzinach. Na pewno nie jest już to służba dla ludzi (przepraszam nieliczne przypadki, które jeszcze nie mają wypalenia zawodowego, bo na pewno i taka osoba się gdzieś tam znajdzie).
    Mamy średnio 5-7 litrów i pewnie tak szybko by się nie wykrwawi - więc może pomyśleli, że mamy dobę zanim umrze.Poza tym siedzi sama, więc pewnie nie jest nikim ważnym, nie wrzeszczy upominając się o swoje - to nowe motto WSS Nr 2.

    0 13
  • ~FRANKENSZTAIN 2014-06-23 13:10:31

    Szanowny Panie Kacbruk 114 jeśli się Pan się cofnie wyżej jest taki komentarz iż matka dziecka pali papierosy..... może niech Pan poczyta o drastycznych skutkach palenia papierosów w ciąży ... to jedna z przyczyn jakie powoduje cytuje"palenie przez matkę w ciąży znacznie zwiększa ryzyko urodzenia martwego dziecka, wczesnej śmierci noworodka lub zespołu nagłej śmierci niemowlęcia (tzw. śmierci łóżeczkowej)." Jeśli owy monitoring jest na szpitalu jest na pewno będzie sprawdzony czas i wejścia . Tak jak to juz nie jedni tu zaznaczają przy pozytywnych komentarzach ze nie pracują i nie mają tam rodziny. Moją rodzinę mnie moje dziecko w tym tam właśnie uratowano . Wiem że ludzie bywają różni ale niwierzę w te wasze opowieści o tych wykrwawionych na ginekologii wyżej wpis ... pamiętajcie jeśli Wam coś zagraża w tym szpitalu nawet po przyjęciu a siedzicie kilka kilkanaście godzin to jest opcja wypisu n awłasne żadanie i na pewno będzie krócej przejechać do spzitala np w Rydułtowach , albo Wodzisławiu.... ale skoro siedzicie to znaczy albo wam się nic nie dzieje albo wyolbrzymiacie dla potrzeb zaistnienia na necie. Kolejki są wszędzie opinie jak człowiek tak różne o każdym szpitalu... wiec ...... pomyślcie za nim tu zaczniecie opowieści z krypty wypisywać poczekajmy na śledztwo wyjaśni albo w jedn albo w dugą stronę

    18 0
  • ~ 2014-12-16 22:07:27

    TO PRAWDA TEN SZPITAL TO MASAKRA I TEN ODZIAL TO JEDNO WIELKIE GÓWNO !!!!!!!!!

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy w Rybniku powinien obowiązywać zakaz spalania węgla?




Oddanych głosów: 3523