zamknij

Wiadomości

Zaniedbane konie w Eldorado? PIW prowadzi postępowanie. Właściciel: to są oszczerstwa i pomówienia (zdjęcia)

2024-02-21, Autor: 

W minionym tygodniu głośno zrobiło się o stadninie koni Eldorado w Świerklanach. Właścicielom zarzuca się znęcanie się nad zwierzętami i trzymanie ich w skrajnie złych warunkach. Druga strona odpowiada, że to spisek i chęć doprowadzenia do upadłości tego miejsca. Sprawa budzi wiele skrajnych emocji, jest też szeroko i bardzo różnie komentowana. Jaka jest prawda? Poprosiliśmy o komentarz nie tylko byłe zawodniczki klubu jeździeckiego Eldorado Świerklany, ale też Urząd Gminy Świerklany, Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Rybniku. Do sprawy odniósł się także sam właściciel. Okazuje się też, że sprawę prowadzi rybnicka policja.

Reklama

"Konie żyją w makabrycznych warunkach"

Byłe zawodniczki klubu jeździeckiego Eldorado Świerklany, które kolejno odchodziły ze stadniny, wypowiadają się w jednym tonie — zwierzęta są tam źle traktowane, żyją w makabrycznych warunkach, a na padok wyprowadzane są "od święta".

- Przez 9 lat jeździłam w tej stadninie, dzierżawiłam od nich konia. Ludzie ze środowiska widzieli na zdjęciach, jak wyglądają konie, bo dziewczynki, które tam jeździły, czy jeżdżą, udostępniają zdjęcia na swoich socjal mediach. Sytuacja raz była gorsza, raz nieco lepsza, ale znęcanie nad zwierzętami trwa od lat. Przed zawodami, czy kontrolami były bardziej dokarmiane, stawiane "do pionu", a jak znowu robiło się cicho, to były głodzone i zaniedbywane. Zgłaszaliśmy ten problem do Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt (OTOZ), zgłaszaliśmy też do rybnickich fundacji, ale u nas nikt nie zajmuje się końmi, a jedynie chcieli doprowadzić do odbioru psów — tłumaczy na wstępie jedna z dziewczyn (nazwisko znane redakcji).

Dziewczyny twierdzą, że właściciel ma konie, hodowlę psów, kota i byki. Zdaniem osób dzierżawiących konie, to właśnie one żyły w skrajnie złych warunkach, niejednokrotnie bez wody i jedzenia.

- Byki były częściej karmione niż konie. Konie traktuje okropnie, są głodzone, mają brudno w boksach. Nie wiemy, dlaczego właściciel tak robi. On uważa, że konie nie są wychudzone, tylko mają sportową sylwetkę, a im widać żebra, odstające biodra itd. Tyle tylko, że pod czaprakiem tego nie widać. Osoby tam jeżdżące niejednokrotnie starały się rozmawiać z właścicielem o tym problemie, ale usłyszałyśmy, że to nie nasza sprawa i mamy się nie wtrącać. Prywatnie, za swoje pieniądze, dla swoich koni kupowaliśmy paszę, wysłodki, różne rzeczy, aby konie wzmocnić. Jako dzierżawcy mieliśmy dbać o czystość koni, ale mieliśmy od właściciela zakaz sprzątania boksów, wyrzucania ściółki. Kontrola weterynaryjna była zawsze zapowiedziana kilka dni wcześniej i wtedy było wielkie sprzątanie. Był czas, aby się do niej przygotować i problemy były ukrywane — relacjonuje były dzierżawca jednego z koni.

- Muszę też zwrócić uwagę, że właściciel na czas nie wzywał lekarza weterynarii. Gdy z koniem coś się działo, to starał się sam go leczyć i czekał. Niejednokrotnie okazywało się, że konie zdychały, bo weterynarz nie zdążył być wezwany — dodaje.

Kontrola PIW wykazała uchybienia

Osoby te jeżdżąc w Eldorado od lat, dopiero po odejściu postanowiły sprawę nagłośnić i powiadomić odpowiednie służby, konsekwencją czego w połowie listopada pojawiła się w Eldorado kontrola Powiatowego Lekarza Weterynarii oraz policji. Raport kontroli wykazał wiele uchybień i zastrzeżeń. Właściciel został zobligowany do wyeliminowania nieprawidłowości, a inspekcja weterynaryjna skierowała wniosek do Wójta Gminy Świerklany o czasowe odebranie zwierząt.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie, w połowie listopada byliśmy na kontroli, tam na miejscu, razem z policją, która obecnie też prowadzi postępowanie. U nas do dzisiaj toczy się szeroko zakrojone postępowanie w tej sprawie. Zdjęcia, które się ukazały w sieci, to zdjęcia sprzed około roku. Od listopada do 20 lutego zostało wiele poczynione w tej sprawie, do której zostało włączone też wiele innych organów i sprawa trwa, chociaż niektóre jej wątki są zakończone. Na chwilę obecną, sytuacja jest opanowana, nie dzieją się tam żadne dantejskie sceny. Robimy wszystko zgodnie z prawem, cały arsenał możliwości został wykorzystany. Właściciel jest pod naszym nadzorem, nadal będziemy przeprowadzali kontrole, ostatnia była 11 stycznia. Częściowo uchybienia zostały naprawione, a były to najogólniej mówiąc uchybienia wynikające z zastosowania ustawy o ochronie zwierząt — wyjaśnia lek. wet. Katarzyna Mura, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Rybniku.

 

W galerii zdjęć zamieszczamy pełną treść protokołów PIW oraz aktualne zdjęcia zwierząt i ich warunków bytowych.

Wójt sprawę umarza

W Urzędzie Gminy Świerklany potwierdziliśmy, że rzeczywiści wpłynęło pismo w sprawie odbioru zwierząt. Sprawa jest jednak na etapie umorzenia.

- Otrzymaliśmy pismo od Inspekcji Weterynaryjnej z Rybnika o wszczęciu postępowania, która przeprowadzała kontrolę w stadninie. Cały czas byliśmy i jesteśmy z nimi w kontakcie. Oni po pierwszej kontroli stwierdzili pewne niedociągnięcia. Właściciel dostał czas na usunięcie tych uchybień. Odbyła się druga kontrola, która wykazała, że wszystkie niedociągnięcia zostały usunięte. W zawiadomieniu z 24 stycznia 2024 roku, które do nas wpłynęło, czytamy: "Powiatowy Lekarz Weterynarii w Rybniku zawiadamia, że 19 stycznia 2024 roku wydał decyzję o umorzeniu w całości postępowania administracyjnego w sprawie nałożenia w drodze administracyjnej na właściciela stadniny obowiązku usunięcia stwierdzonych w czasie kontroli uchybień". Chodzi o to, że w czasie rekontroli uchybienia zostały usunięte. Na postawie tej informacji również my umarzamy postępowanie czasowego odebrania zwierząt. Bazujemy na dokumentach przekazywanych przez inspekcję, ponieważ to oni są uprawnieni do przeprowadzania kontroli w gospodarstwie i nakładania na właścicieli obowiązków z tym związanych. Po decyzji inspekcji o umorzeniu postępowania w zakresie najogólniej mówiąc, znęcania się nad zwierzętami, również u nas sprawa jest na etapie umarzania i w tym tygodniu taka pisemna decyzja zostanie wydana — informuje nas Piotr Pustelnik, Kierownik Referatu ds. Ochrony Środowiska UG Świerklany.

Właściciele wykończeni psychicznie - "to oszczerstwa"

Skontaktowaliśmy się też z właścicielem zwierząt. Pan Roman chętnie oprowadził nas po stajniach, pokazując konie w różnym wieku — od rocznych młodzików, po stare, ponad 20-letnie.

- Ośrodek prowadzę 28 lat i psychicznie jestem wykończony z powodu tego, co się wydarzyło. Cztery dziewczyny, które jeszcze w zeszłym roku startowały i wygrywały zawody, zrobiły nam coś takiego. W życiu nikomu słowem nie ubliżyłem, woziłem je na zawody, wszędzie gdzie chciały. One tu były 10, 12, 15 lat. Startowały regularnie w zawodach, z których nigdy nikt nie wycofał naszego konia za złą kondycję. Jeżeli koń startuje, to musi być szczepiony co pół roku, aby mógł być dopuszczony, więc też te informacje o braku szczepień, które pojawiają się w internecie, są wymyślone. Zajmuję się końmi tyle lat i nigdy nie było problemów, a teraz takie oszczerstwa. Ja mam problemy z sercem, żona jest po zawale i teraz tyle nerwów — mówi właściciel stadniny, ocierając załzawione oczy.

- Nie posiadam żadnej pseudohodowli owczarków, co też zarzucają. Mam dwa owczarki, ale one nigdy nie były rozmnażane, więc o jakiej hodowli one mówią. To są już "staruszkowie". Byki hoduję też od lat. Mam ich 10, a koni mam 13. Nasza stadnina zawsze jest otwarta, nigdy nikogo nie wyrzucaliśmy, nawet jak ktoś przyjeżdżał, bo chciał sobie zobaczyć koniki. Rekreacyjnie, cały czas około 13 dzieci przychodzi na konie — dodaje, odnosząc się do zarzutów stawianych przez byłe zawodniczki Eldorado.

Właściciel opowiedział nam także o kontroli PIW oraz uchybieniach, które zostały mu przedstawione.

- Protokół był moim zdaniem wyolbrzymiony. Były tam określone niedociągnięcia takie jak to, że byki nie mają dostępu do wody, a woda jak jest teraz, tak była wtedy. Na 20 byków ma być 1 wodopój automatyczny. U mnie na 7 sztuk są dwa poidła, byki są niewiązane i cały czas mają dostęp do tej wody, do sianokiszonki, do karmy. Jeżeli chodzi o konie, to był zarzut, że w boksach było za dużo obornika. Dodatkowo "na oko", bez badań pani doktor oceniła, że niektóre konie są w złej kondycji. Nie były konie osłuchane, nie były sprawdzane kopyta, ale padło stwierdzenie, że niektóre są w "złej kondycji". Kontrola weterynaryjna z policją wpadła do nas o 9 rano. Wtedy zajmowaliśmy się pakowaniem wysłodki, której przyjechały akurat dwa tiry i szybko trzeba było to ręcznie pakować do worów, żeby zabezpieczyć, by nie zgniła. Dodatkowo był też argument, że niektóre boksy są 20 cm za wąskie, w którymś miejscu kawałka rurki brakowało, jedno poidło obciekało. Zaglądali w każdy kąt i notowali. Później wysłali mi protokół z uchybieniami i miałem 7 dni na odwołanie. W tym czasie wszystkie te uwagi zostały wykonane, łącznie z powiększeniem boksów i w odwołaniu, które składałem, też to ująłem. W styczniu przyjechali na kolejną kontrolę i uznali, że postępowanie będzie umorzone — tłumaczy właściciel.

Protokół z ponownej kontroli, przeprowadzonej w styczniu 2024 roku, potwierdza pozytywny jej przebieg:

Żalu do dziewczyn, które wywołały lawinę zdarzeń, nie ukrywa również małżonka pana Romana, która podkreślała, że latami u nich jeździły, że świętowali wspólnie urodziny właściciela, robili wspólne wigilijki, a teraz tak zostali przez nie potraktowani.

- Dlaczego te osoby, które dodały zdjęcia w internecie, nie napiszą prawdy, że te zdjęcia są sprzed 5 lat, albo i starsze, kiedy konie zostały przywiezione od handlarza, z rzeźni i dopiero je odkarmialiśmy. Albo jak można pisać, że bale wysłodki można przywieźć z dnia na dzień. Ktoś, kto się zna na tym, wie że wysłodki o tej porze roku się nie kupi, szczególnie jak my potrzebujemy 50 ton — dodaje zdenerwowana małżonka.

Pan Roman czuje się niesłusznie pomówiony i oczerniany. Jak mówi, nie zamierza tej sprawy tak zostawić.

Czynności w sprawie prowadzi także policja

Lekarz weterynarii mówiła o wielotorowym prowadzeniu sprawy w celu jej wyjaśnienia. Rybnicka Policja potwierdziła, że prowadzi postępowanie w sprawie koni ze Świerklan. Jak dowiadujemy się od st. asp. Bogusławy Kobeszko, oficer prasowej KMP Rybnik, zawiadomienie o znęcaniu się nad zwierzętami mundurowi otrzymali anonimowo.

- W listopadzie 2023 r. na skrzynkę mailowa otrzymaliśmy anonimowe zawiadomienie dotyczące znęcania się nad zwierzętami w Świerklanach. Następnie 10 listopada wysłaliśmy pismo do PIW w Rybniku w celu wykonania kontroli pod wskazanym w zawiadomieniu adresem. 15 listopada wykonaliśmy oględziny z udziałem PIW w Rybniku. Następnie 11 stycznia mężczyźnie w wieku 67 lat, mieszkańcowi powiatu rybnickiego, przedstawiono zarzut z art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21.08.1997 roku o ochronie zwierząt. Postępowanie jest w toku, cały czas trwają czynności w sprawie. Czekamy na uzyskanie opinii od biegłego lekarza weterynarii, będą też przesłuchiwani świadkowie — informuje nas st. asp. Bogusława Kobeszko z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.

Brzmienie artykułu 35. ustawy o ochronie zwierząt:

"Art. 35. Zabijanie, uśmiercanie lub ubój zwierząt z naruszeniem przepisów; orzeczenie przepadku zwierzęcia; zakaz posiadania zwierząt; zakaz prowadzenia określonej działalności
1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
1a. Tej samej karze podlega ten, kto znęca się nad zwierzęciem."

Eldorado spolaryzowało internautów

O zaniedbaniach poinformowana została również rybnicka fundacja Pet Patrol. Wolontariusze udali się na miejsce i oto jako opisują, co tam zastali:

- Kilkanaście koni w dobrym stanie. W tym dwa wiekowe koniki, również w dobrym stanie. Oprowadzono nas po całej posesji i każdym pomieszczeniu i choć wielu teraz czeka na znak do linczu, to takowego od nas nie będzie. Musimy podkreślić, że my oceniliśmy stan aktualny, który nie budzi zastrzeżeń. Co było wcześniej, z pewnością będą mogły powiedzieć i przedstawić swoje dowody osoby zgłaszające problem, odpowiednim organom - opisuje Pet Patrol.

Komentarze były dosyć... spolaryzowane, z akcentem na większa ilość tych negatywnych:

- Zrobiliście tym zwierzętom jeszcze większą krzywdę tym postem. Te konie padoku od dawna nie widziały. I tak przyszli sianko było, woda była, 2 aktorów i to wszystko ma świadczyć o dobrostanie tych zwierząt. Sprawdźcie dowody, podkowy, zapytajcie osób, które były tam więcej niż wasze 5 min. Zapytajcie sąsiadów, kiedy widzieli konie na padoku. I niestety bolączka tych koni będzie dalej trwać.

- Niestety tutaj się z państwem nie zgodzę. Niestety tam te konie stoją od minimum roku i co w rok koń przywieziony z rzeźni nie nabrał na masie? Państwa to nie dziwi ? Z tego, co zauważyłam na filmiku dodanym z wczorajszej jazdy dziewczyny na tik toku, nie zauważyłam, żeby z tyłu było tyle worków, niestety, ale z wysłodkami czy słomę można szybko zdobyć i doscielić jak komuś pali się pod nogami, dodatkowo proszę poczytać co piszą ludzie/ sąsiedzi dziewczyn, które kiedyś trzymały konie w tej stajni. Takie opinie nie biorą się z powietrza.

- Jeżeli nie macie pojęcia o koniach to lepiej nie bierzcie udziału w takiej interwencji, bo tylko koni żal oraz ośmieszacie się przed światem jeździeckim, gdzie wszyscy znają sytuację tej stajni, waszym zdaniem koń z zapadniętym grzbietem jest w dobrej kondycji ? Żaden, ale to żaden koń nie powinien tak wyglądać, jest to po prostu zaniedbanie... Wam to można chyba wcisnąć każdy kit a wy w to uwierzycie.

- Już pisałam wcześniej. Wraz z synem regularnie jeździliśmy tam parę lat temu i nie zauważyłam niczego niepokojącego. I zastanawia mnie ten hejt skierowany w stronę fundacji, która robi tyle dobrego, bo okazało się, że....konie jednak mają się dobrze... to powinna być dobra wiadomość a tu widzę lament.

- Osobiście jeżdżę do tej stadniny. Nigdy nie widziałam, aby koniom i bydłu brakowało jedzenia czy wody. Zawsze widziałam, jak sprzątano boksy. Wszystko wyssane z palca. Komentarze niektórych osób, które nigdy nie miały styczności z gospodarką.

- Dziękuję, że tam pojechaliście, ufam wam, sygnały były bardzo niepokojące.

Osoby, które oskarżają właściciela o złe traktowanie swoich zwierząt, nie wierzą, że zmiany w Eldorado będą trwałe.

- Wiemy jakie praktyki są tam stosowane od lat. Teraz jest głośno, więc wszystko będzie dobrze, a jak sprawa ucichnie, to właściciel wróci do swoich starych praktyk. My mamy dowody, zdjęcia jak to wyglądało i nie chodzi tu o te ostatnie miesiące, kiedy trwa postępowanie i gdy ktoś się zainteresował, a o lata wstecz. Wiemy, jak było rok temu, czy 5 lat temu — mówi z irytacją w głosie jedna z byłych zawodniczek klubu.

Jak zakończy się sprawa stadniny Eldorado? Temat ten będziemy śledzić.

Oceń publikację: + 1 + 32 - 1 - 13

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (8):
  • ~Karolina# 2024-02-21
    18:22:20

    32 6

    w tej stadninie przynajmniej mury są, w Rybniku jest kilka stadnin, bez ogrodzenia (tylko elektryczne) w centrum miasta (Paruszowiec) lub w szczerym polu (Golejów), wątpię, by PIW na bieżąco sprawdzał warunki w innych, pewnie gorszych, tylko skarg nikt nie składał, media nie opisywały

  • ~Abisall 2024-02-21
    19:00:04

    17 6

    @Karolina#
    Też mnie zastanawia ta "stadnina" na Paruszowcu...

  • ~Lateks 2024-02-21
    19:42:56

    29 8

    Paruszowiec Was boli?
    Z tego co czytałem to jedna z hejtujących osób trzyma konie bez jakiejkolwiek schronienia.
    Upał czy deszcz konie nie mają żadnego drzewa z cieniem ani nawet namiotu jak na Paruszowcu.
    Jedna rzecz mnie przeraża, a w zasadzie dwie.
    Ktoś anonimowo opublikował zdjęcie konia i lincz gotowy, przez osoby które o koniach nie mają pojęcia. Ale donosiciele przez kilka lat tam jeździły, dzierżawiły konie, czy płaciły za pensjonat. I teraz się obudziły ? To jaki problem wziąć widły wyrzucić obornik czy dać siana koniom które na grzbiecie noszą jeźdzca?
    Szkoda że redakcja pominęła dyskusję rybnickich aktywistów gdzie w końcu wyszło że te wszystkie fundacje są pełne ludzi nie mających pojęcia o zwierzętach. Tak jakby swoimi nie mogli się zająć...

  • ~ 2024-02-21
    20:49:26

    6 19

    Skoro sa swiadkowie to wlasciciel sobie moze pogadac...
    Jak kogos nie stac to nie powinien brac sie za hodowle jakichkolwiek zwierzat a tym bardziej czerpac zyski z tego tytulu.

  • ~ 2024-02-21
    20:51:29

    11 15

    Lateksie dlaczego oburzają cię ludzie z sercem i empatią dla zwierząt? Chyba dobrze, że dożyliśmy już czasów kiedy opinia społeczna jest czuła na różnych pseudohodowców. Mamy w Rybniku PetPatrol, mamy Straż Miejską, Powiatowy Inspektorat Weteryjny, smartfony z możliwością filmowania i bardzo czujnych mieszkańców. Niech lepiej boją się sadyści którzy męczą zwierzęta! W dzisiejszych czasach grozi za to kryminał.

  • ~Lu_Ke Sky_Walker 2024-02-22
    08:58:38

    15 1

    W PL wszyscy znają się na leczeniu, na piłce nożnej, na naprawie samochodów a teraz nawet na hodowli koni... Przy takiej ilości ekspertów powinniśmy mieć u nas Eldorado. Czemu nie mamy?

  • ~Karolina# 2024-02-22
    09:42:52

    5 3

    @Abisall
    właściciel stadniny na Paruszowcu nie jest Rybniczaninem, jest z zagłębia, to mu wszystko wolno

  • ~Kasjopeja123 2024-02-22
    15:36:03

    12 5

    Pet Patrol Rybnik. Prawdopodobnie jedyna, wiarygodna organizacja działająca na Śląsku. Obserwuję ich działania od dłuższego czasu. Liczba wyroków skazujacych ,które zapadają po ich interwencjach jest imponująca. Jak na przykładzie Eldorado nie dają zmanipulować się opinią"szczekaczy ". Szacun! Pet Patrol..Tak trzymajcie!

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jesteś za powstaniem legalnego toru do driftu w Rybniku?




Oddanych głosów: 5035