zamknij

Kultura, rozrywka i edukacja

W tym klubie każdy ma swój styl, ale musi być sympatyczny

2021-01-03, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Dzisiaj, w dobie smarfonów z wielomilionowymi matrycami każdy może być „fotografem”. Nie każdy jednak jest w stanie dostrzec piękno lub coś ciekawego w otaczającej nas rzeczywistości. Ci ludzie mają ten dar, a przy okazji tryskają humorem. Poznajcie Sympatyczny Klub Fotograficzny z Rybnika.

Reklama

Ktoś powie: „Co to za sztuka zrobić dzisiaj zdjęcie? Każdy dzisiaj ma komórkę, czy nawet aparat fotograficzny”. Cóż to prawda – zdjęcia można robić, ale nie zawsze fotografię, która zachwyci, skłoni do przemyśleń, zachęci do komentowania. Tym właśnie zajmują się członkowie Sympatycznego Klubu Fotograficznego w Rybniku, który w marcu 2021 roku skończy 4 lata. Każdy z nich na co dzień pracuje w swoim zawodzie, ale gdy tylko mają wolny czas – poświęcają się swojej pasji.

Bezbolesny rozwód

- Część z nas znała się jeszcze przed założeniem klubu właśnie dzięki pasji do fotografii. Wielu działało w klubie fotograficznym w Chwałowicach. Odeszliśmy jednak, chcieliśmy stworzyć coś swojego, co wiązałoby się z realizacją naszych wizji. Rozpad związku był bezbolesny, nie mieliśmy wspólnego majątku, ani dzieci – śmieje się Beata Lubszczyk mówiąc o czasach kształtowania się SKF.

8 marca 2016 zakiełkowała myśl powstania nowej grupy fotograficznej. Pytanie jednak, gdzie miałaby się znajdować? Żona Aleksandra Frosa (założyciela klubu) zaproponowała Teatr Ziemi Rybnickiej.

- Powiedziała, że przecież Michał Wojaczek przeszedł właśnie z Chwałowic do TZR. Dyrektor Teatru odpowiedział: „nie ma problemu” - wspomina Aleksander Fros.

Tak oto Sympatyczny Klub Fotograficzny znalazł się pod skrzydłami największej placówki kulturalnej w Rybniku, który rozpoczął też współpracę z galerią „Oblicza”.

Pewnie zastanawiacie się, skąd nazwa „Sympatyczny Klub Fotograficzny”? Z wyjaśnieniem śpieszy Mariusz Panek.

- Nie jesteśmy zawodowymi fotografami. Zdarza się więc, że nie mamy czasu. Problem w tym, że niektóre kluby tego nie rozumieją i panuje u nich presja. Mnie osobiście w poprzednim klubie to nie pasowało. Była presja, że trzeba wykonać jakieś działania. Atmosfera nie była sympatyczna, bo ktoś chciał koniecznie wygrać w jakimś konkursie. To było niezdrowe. Stwierdziłem w pewnym momencie, że to już mnie nie bawi i wypisałem się z grupy – wyjaśnia.

Jak z kolei zaznacza Aleksander Fros, przymiotnik „sympatyczny” w nazwie klubu wskazuje na atmosferę w grupie.

- Niepotrzebne są nam zatargi. Mamy taką zasadę – nikt nikomu nic nie narzuca. Chcesz robić fotografię na dany temat? To rób. Nie chcesz, nie ma presji – dodaje.

Jak rodzina

SKF liczy sobie aktualnie 10 osób, 2 znajdują się w tzw. nowicjacie. Grupa zżyła się ze sobą. Wiele ze sobą rozmawiają, organizują spotkania plenerowe, urodziny, święta, a nawet opłatek. Jak to w rodzinie.

- Każdy z nas ma swój styl. Każdego miesiąca organizujemy w klubie konkurs „zdjęcie miesiąca”. Niby wszystko jest tajne, ale jesteśmy w stanie rozpoznać zdjęcia naszych kolegów i koleżanek. Dodam, że każdy z nas mocno angażuje się w konkurs – słyszymy od Krystyny Fiedorowicz.

Rodzinna atmosfera przy kontakcie z SKF udziela się też innym grupom fotograficznym.

- Byliśmy kiedyś w Rzepienniku Strzyżewskim. Tamtejszy dom kultury zwrócił się z prośbą o przybycie z tematem fotograficznym. Wymyśliliśmy więc nazwę „Śląsk nie taki czarny”. Pojawiły się więc kolory i region inny niż znany z dotychczasowych fotografii. Zaprzyjaźniliśmy się z DK i mamy z nimi do dzisiaj dobry kontakt – wspomina Aleksander Fros.

Klub z Rybnika współpracuje też z radlińskim Fotobalansem. Rok temu pasjonaci fotografowali piękne pola morawskie. W 2020 – byli w Bieszczadach.

Co ciekawe, każdy członek SKF doskonali się w swojej dziedzinie. Aleksander specjalizuje się we wschodach i zachodach słońca. Mariusz lubi portrety, skupia się na człowieku. Beata fotografuje krajobrazy, a Krystyna – przyrodę i jej detale. Jest jeszcze Daniel Wojaczek, który dobrze się czuje w reportażu, zdjęciach makro i wykonanych z drona.

- Daniel to cenny nabytek naszego klubu. Uczy nas fotografii, jakiej jeszcze nie znaliśmy – chwali kolegę założyciel klubu.

Wystawy są, może konkurs?

Sympatyczny Klub Fotograficzny ma już za sobą kilka wystaw jak choćby „Przysłowia mądrością narodu”, czy „Różnorodność”. Klubowicze śmieją się, że ich i Zespołu Malarskiego „Oblicza” wystawa „Malarki Regionu” najdłużej utrzymała się w Halo!Rybnik. Pokaz prac zbiegł się akurat z nasileniem pandemii koronawirusa i lockdownem.

Duże wrażenie wśród pasjonatów wywarli też seniorzy.

- W zeszłym roku robiliśmy zdjęcia seniorom, którzy co tydzień w poniedziałek przychodzi do TZR. Mieli z tego powodu sporo radości, a panie przychodziły pięknie ubrane i uczesane. Dla nas i dla nich to był fajny czas – mówi Aleksander Fros.

Przyznaje jednak, że z początku w klubie była obawa, czy ktoś z seniorów w ogóle zgłosi się do sesji fotograficznych.

- Myśleliśmy, że ludzie wystraszą się tego tematu, że nikt nie przyjdzie. Okazało się, że na liście podpisało się 20 osób, a kolejne nadal się później jeszcze zgłaszały – dodaje.

Jakie plany na przyszłość ma SKF? Może czas na udział w konkursie fotograficznym? Pytanie zaskoczyło naszych rozmówców.

- Nie uważamy się za aż tak dobrych, a może to jest błąd? Dlaczego nie wysyłamy zdjęć na konkursy? Może dlatego, że nie jesteśmy artystami, a pasjonatami. Nikt z nas nie ma takiej inklinacji, że dalibyśmy sobie radę. Natomiast nasz klub ma takie osoby, że nie możemy też skreślić tego pomysłu. Może niepotrzebna ta skromność? - zastanawiał się głośno Fros.

Jedno jest pewne – klubowicze zamierzają w 2021 roku jeszcze raz wyjechać na Morawy.

- Ja w końcu zrobiłbym wschód słońca – dodaje Daniel.

 

- Nie dasz rady wstać tak wcześnie – śmieje się założyciel klubu.

Macie smykałkę do fotografii? Spróbujcie skontaktować się z Sympatycznym Klubem Fotograficznym.

Oceń publikację: + 1 + 40 - 1 - 9

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Franek7 2021-01-03 11:03:35

    Super pomysł. Brawo.

    16 4

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.