zamknij

Wiadomości

Tragedia na Kościuszki. Potrącona kobieta zmarła w szpitalu

2019-04-15, Autor: bf

Tragiczne wieści docierają do nas z rybnickiej komendy policji. Nie udało się uratować 75-letniej kobiety, która w minioną sobotę została potrącona na ul. Kościuszki.

Reklama

Przypomnijmy, w sobotę około godziny 9.00 na ul. Kościuszki doszło do wypadku. Ucierpiała 75-letnia kobieta >>Potrącenie pieszej na Kościuszki. Korki w centrum Rybnika<<

Do zdarzenia doszło w rejonie przejścia dla pieszych, gdzie pieszą potrącił kierujący volkswagenem passatem.

Niestety, jak dzisiaj informuje sierż. sztab. Dariusz Jaroszewski z rybnickiej policji, poszkodowana zmarła w szpitalu. - W sobotę wieczorem otrzymaliśmy informację o zgonie 75-latki. Obrażenia okazały się na tyle poważne, że nie udało się uratować jej życia. Kierowca był trzeźwy – mówi policjant.

Oceń publikację: + 1 + 13 - 1 - 45

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (24):
  • ~minowa 2019-04-15 11:03:00

    Już kiedyś pytałem, co to jest "rejon przejścia dla pieszych" ? NIE MA TAKIEGO OKREŚLENIA W PRZEPISACH RUCHU DROGOWEGO. Czy to jest więc sugestia winy kierowcy ? A ten "rejon przejścia" to ile m od przejścia ? 5, 10, 20, 1000 ?

  • ~arkussinus 2019-04-15 11:04:41

    Z sobotniego komunikatu: " Doznała złamania nogi".... Diagnoza wg serialu? Uderzenie musiało być bardzo mocne i nie sądzę, żeby kierowca jechał 40/50 km/h, ale może za mało wiem i się bardzo mylę???

  • ~PogromcaSzkodnikow 2019-04-15 11:40:17

    ~Kazo64

    Czy ty zawsze musisz probowac wszystko obracac do gory nogami?

    Ze zdjecia mozna smialo wysnuc wnioski, ze kobieta zostala potracona poza przejsciem dla pieszych - zostala potracon bo zlamala przepisy ruchu drogowego.

    Predkosc 50km/h - w wiekszosci przypadkow pozwala na przezycie potraconemu - jezeli osoba potracona jest mloda i zdrowa i pewnie wysportowana.

    Zrzucanie winy na kierowce w tym przypadku ma na celu tylko oplucie niewinnej osoby.

    Kazo64 - zacznij sie leczyc u psychiatry.

  • ~ 2019-04-15 11:46:26

    Widocznie jestem idiotą, ale zawsze stosuję się do jednej zasady - na jezdnię wchodzę dopiero wtedy, gdy upewnię się na 100%, że nadjeżdżający samochód się zatrzymał.

    Od zawsze wydawało mi się, że nieważne kto jest winny, kierowca czy pieszy, to w takim "starciu" prawie zawsze najbardziej ucierpi pieszy. Nigdy nie byłem zainteresowany, aby sprawdzić na "własnej skórze", że może być inaczej.

    Stosując się do powyższych zasad, nigdy nie poczułem zagrożenia, gdy chciałem przejść na drugą stronę jezdni. Jako pieszy, najwięcej w ochronie własnego życia ja mogę zrobić sam. Jako pieszy, zawsze liczę na siebie - nie na innych.

    Nie stosuję zasady, że skoro ja chcę wejść na jezdnię (zwłaszcza na przejście dla pieszych) to samochód musi się zatrzymać - ta zasada jest powszechnie stosowana przez wiele osób. Zwłaszcza przez starsze osoby lub młodzież (z smartfonem w dłoni). Nie wiem dlaczego, ale wielu pieszych twierdzi, że pieszy ma ... zawsze pierwszeństwo.

    Jedynej sytuacji jakiej zawsze się obawiam to, że rozpędzony samochód może wylecieć z drogi i z całej siły uderzyć we mnie, idącym po chodniku. W takiej sytuacji nie byłbym w stanie uniknąć tragedii. Na szczęście do takich tragedii nie dochodzi zbyt często. Częściej ginie się na jezdni niż na chodniku.

    Czy gdyby ta 75-latka stosowała do podstawowych zasad bezpieczeństwa, jakie powinny stosować piesi, to czy by też zginęła? Wątpię, bo gdyby tak było, to po prostu parę sekund później by się znalazła na drugiej stronie ulicy.

    Nieważne czy kierowca pędził 100 km/h czy 50 km/h - zanim przejdziemy na drugą stronę jezdni, należy się upewnić czy samochód się zatrzymał, czy też znacząco zwalnia. Jeśli NIE, to nie należy przechodzić na drugą stronę. Inaczej sami narażamy się na ryzyko, gdzie w ostateczni mamy do wyboru - zostać mniej lub bardziej poważnie rannym lub śmiertelnie rannym, ewentualnie zginąć na miejscu.

    Nie bronię kierowcy, ale pieszy do końca powinien być czujnym zanim zdecyduje się wejść na jezdnię. Nawet jeśli kierowca będzie winny, to kierowcy grozi co najwyżej kilkuletnie więzienie i ewentualnie wyrzuty sumienia. Pieszemu grozi śmierć, czyli coś znacznie gorszego. A śmierci - jako pieszy - na jezdni można uniknąć, jeśli zastosujemy zasadę ograniczonego zaufania (bez jakichkolwiek wyjątków).

    252 9
  • ~pprywatne 2019-04-15 12:08:43

    ~siwy-rybnik - Niestety ostatnio panuje jakiś taki trend, że pieszym się wmawia że mają pierwszeństwo i wszystkie samochody staną dęba przed świętą krową...

  • ~minowa 2019-04-15 12:13:46

    @kazo64, lepiej oduczyć szczególnie starszych pieszych - wszechobecnej głupoty i chęci udowodnienia kierowcy swojej wyższości. Masz może statystyki stopnia debilizmu społeczeństwa w poszczególnych krajach Europy ? Na którym miejscu jest Polska ?

    50 12
  • ~jabibe 2019-04-15 12:18:58

    kazo zacznij się leczyć, bo stanowisz potencjalne niebezpieczeństwo dla innych ludzi. Masz jakieś dziwne urojenia i wizje świata. Kierowca powinien Ci wytoczyć sprawę za nazywanie go zabójcą.

    59 11
  • ~pawelpawelpawel 2019-04-15 12:21:35

    ~kazo64
    Może pierw poczekaj na wyjaśnienie okoliczności wypadku c...u !
    Kierowca jak i pieszy ma przepisy i obowiązki których ma się trzymać.
    Nie wiadomo dokładnie w którym miejscu doszło do potrącenia i czy aby na pewno to wina kierowcy. Nie sądzę aby teraz kierowca bawił się na imprezie jakby nic się nie stało. Jest to przykra sprawa dla wszystkich. Nie zapominaj, że są pieszy którzy myślą, że są świętymi krowami i nic ich nie zmieni a tu mamy czasy pośpiechu, tel. komórkowych (myślę o rozmawianiu podczas jazdy) większego ruchu na drogach itd... Min 2 czynniki i tragedia gotowa .

    33 7
  • ~Arteks 2019-04-15 12:34:43

    @siwy-rybnik - to nie jest nieważne czy kierowca jedzie 50 lub 100 km/h. Pieszy nie jest w stanie obliczyć w jakim tempie auto które widzi dojedzie do pasów. Ma prawo sądzić, że kierowca jedzie przepisową prędkością. Z kolei przy obecnych polskich przepisach, kierowca nie wie czy pieszy wyjdzie na pasy czy zaczeka. Dlatego w krajach o dużo wyższej kulturze motoryzacyjnej i transportowej już dawno przepisy podporządkowano pod pieszych i oni ZAWSZE mają pierwszeństwo nawet jeśli nie są na pasach i przez to wypadków z udziałem pieszych jest tam dużo więcej. A kierowcy wiedzą, że muszą zawsze ustąpić. Działa to fantastycznie i za granicą pieszy czuje się o wiele bezpieczniej niż u nas. W Polsce wielu kierowców nie respektuje nawet pierwszeństwa pieszych w sytuacji kiedy ci są na środku skrzyżowania! Poza tym gdyby pieszy miał bezwzględne pierwszeństwo - unikałby przejść tam gdzie nie ma pasów z prostego powodu. Skrócenie ruchliwej drogi nie tylko, że jest niebezpieczne ale oczekiwanie na przejście trwa o wiele dłużej niż na pasach na których byłby zawsze przepuszczany. Poza tym ile razy się zdarza na ulicach z kilkoma pasami, że jakiś normalny kierowca zatrzymuje się i chce przepuścić pieszego podczas gdy kierowca głupek wyprzedza inny pojazd uważa tego innego za frajera i wcale nie przejmuje się tym, że może zabić kogoś kto wyjdzie zza tamtego auta. @minowa - skończ z taką głupią retoryką bo my w Polsce mamy przede wszystkim problemy z kierowcami. I mamy najwięcej potrąceń w Europie. Poza tym zauważ ile w tym portalu jest zupełnie niepotrzebnych tragedii spowodowanych przez kierowców? Dzień bez jakiegoś wypadku należy do rzadkości...

    28 66
  • ~ 2019-04-15 12:37:29

    Załóżmy (czysto teoretycznie), że kierowca pędził 100 km/h, a ta starsza kobieta przechodziła przez przejście dla pieszych.

    Co powinien zrobić pieszy, gdy widzi pędzący samochód:

    1) Wejść na przejście dla pieszych, bez względu na to jak szybko jedzie samochód i liczyć na szczęście?

    2) Poczekać, aż pirat drogowy przejedzie i po kilku sekundach dopiero wejść na przejście dla pieszych?

    Z tego co pisał wcześniej @kazo64, należy stosować się do zasady nr 1. Ja osobiście zawsze stosuję się do zasady nr 2.

    Dla mnie by było marnym pocieszeniem, że pirat drogowy trafi do więzienia, kiedy ja będę leżał na cmentarzu. Osobiście zawsze stosuję zasadę ograniczonego zaufania, tj. nigdy nie wchodzę na jezdnię, aż się nie upewnię, że nadjeżdżający samochód na 100% się zatrzymał. Zapewne @kazo64 stosuje odmienne zasady.

    55 8
  • ~Arteks 2019-04-15 12:37:51

    Poprawnie zdanie powinno brzmieć: Dlatego w krajach o dużo wyższej kulturze motoryzacyjnej i transportowej już dawno przepisy podporządkowano pod pieszych i oni ZAWSZE mają pierwszeństwo nawet jeśli nie są na pasach i przez to wypadków z udziałem pieszych jest tam dużo mniej. Przepraszam za pomyłkę.

    12 54
  • ~Arteks 2019-04-15 12:41:09

    @jabibe - nawet jeśli ta kobieta nie przechodziła na pasach to kierowca nie ucieknie przed konsekwencjami jeśli jechał zbyt szybko. W Łodzi niedawno sąd uznał winnym kierowcę który na zielonym potrącił pieszego bo... jechał 63 km/h mimo, że pieszy wbiegł na czerwonym. Aby było obiektywnie - pieszy też dostał mandat i dodatkowo wylądował w szpitalu.

    6 41
  • ~PogromcaSzkodnikow 2019-04-15 13:38:39

    Po zamianie zdjecia przez redakcje juz nie jestem w stanie wziac kierowcy w obrone.

    Jezeli jechal jak kierowca Macierewicza czy Szydlo to bardzo prawdopodobne, ze moglo do potracenia dojsc z jego winy.

    ~kazo64
    Kaziu, spokojnie.. w Twoim wieku takie nerwy sa niebezpieczne dla zdrowia.. jeszcze ci serduszko peknie albo krew zaleje.

    I kto wtedy bedzie trollowal dla kaczynskiego?

    16 20
  • ~PogromcaSzkodnikow 2019-04-15 13:44:32

    ~kazo64

    Za PiS piraci drogowi sa bezkarni.. praktycznie co 2 tygodnie dochodzi do kolizji limuzym rzadowych z winy kierowcow tych limuzyn..

    i sobie nic z tego PiS nie robi.

    22 26
  • ~PogromcaSzkodnikow 2019-04-15 14:08:00

    Kaziu,

    z calym szacunkiem.. to sa fakty zrobione na potrzeby twojego komentarza.. jak zawsze :)

    Klamstwa robisz prawe i sprawiedliwe dajac je w cudzyslow - ze niby cytaty :) :) :)

    14 25
  • ~psyche09 2019-04-15 14:37:59

    Mieszkam na Kościuszki. Kierowcy tam jeżdżący mają się za Bogów... Stoisz i stoisz, żaden się nie kwapi zatrzymać. Często przechodząc trzeba mieć oczy wszędzie, bo nie jeden debil nie widzi pieszego i pruje.

    24 13
  • ~Grzegorz Monika Nowak 2019-04-15 16:59:16

    Pieszy ma pierwszeństwo to fakt, i my powinniśmy jako kierowcy mu ustąpić tego pierwszeństwa "jeśli nie zagraża y w ruchu"
    A po drugie, przy samym potrącenia uderzenie nie jest tak ważne, jak ładowanie potraconego na jezdnie/chodnik, to właśnie wtedy najczęściej dochodzi do poważnych lub śmiertelnych obrażeń. Możesz jechać 20km/h i potracic jak pieszy upadnie i uderzy głową niefortunnie, to też zginie.

    9 14
  • ~minowa 2019-04-15 17:41:21

    @GM Nowak; Pieszy ma pierwszeństwo BĘDĄC na przejściu. Stojąc przed nim NIE MA PIERWSZENSTWA. Jest wiele wypadków i to śmiertelnych, gdy kierujacy zatrzymuje się przed przejściem (popełnia wtedy wykroczenie) chcąc przepuścić pieszego a pieszy widząc zatrzymujacy się samochód JUZ NIE PATRZY na drugą część jezdni (czasem widząc osobę wchodzącą na przejście z naprzeciwka) i na tej podstawie rusza na przejście. A tam jedzie i znajduje się kilka m od "pasów" pojazd, który nie wyhamowuje i uderza w pieszego a czasem wręcz pieszy "wchodzi" w drzwi lub błotnik tego pojazdu. I to jest wtargnięcie i wina pieszego. Niejeden kierujący, który zatrzymał się, aby pieszego "wpuścić" na przejście, po jego potrąceniu przez samochód jadący z naprzeciwka - wpadał w szok i krzyczał "to ja go zabiłem". No i miał rację. Pojazd nie stanie dęba widząc pieszego wchodzącego na pasy. Załóżmy, że jedzie tylko z prędkością 30km/h czyli ok. 8,5m/s. Czas reakcji kierowcy plus czas reakcji układu hamulcowego przyjmuje się jako 1 sekunda, czyli w tym czasie samochód przejeżdża 8,5m bez śladu hamowania i z prędkością 30km/h uderza w pieszego. Zatem widząc ten pojazd w odległosci ok. dwóch długości samochodów i wychodząc wtedy na pasy pieszy decyduje się na 100% pewności uderzenia w niego bez żadnego wcześniejszego hamowania. Przy prędkości 50km/h czyli ok. 14m/s ta odległość wzrasta do ok. 14m, czyli ok. 3 długości samochodu. Przy 90km/h - czyli 25m/s (poza terenem zabudowanym) - to oczywiście aż 25m, czyli ok. 6 długości samochodu. Warto zdać sobie sprawę z tych wielkości, zanim bez spojrzenia w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo (bo to najpierw z lewej strony coś moze nadjechać) i oceny sytuacji wyruszymy na jezdnię. I to zarówno "na pasy" jak i poza pasami A TAKŻE MAJĄC ZIELONE SWIATŁO do przejścia na sygnalizatorze (pojazd uprzywilejowany nie musi stosować się do swojego "czerwonego").

    14 9
  • ~gosiabartek 2019-04-15 20:05:06

    Byłam przy tej pani do przyjazdu ratowników, rozmawiałam z nią. Wyrazy współczucia dla rodziny.

    18 1
  • ~Arteks 2019-04-15 20:50:50

    Każdy na kim takie wypadki robią przygnębiające wrażenie niech pisze do parlamentarzystów w sprawie przyśpieszenia zmian w kodeksie drogowym które dostosowałyby nasze przepisy do zachodnich - lepszych i jednoznacznych. Tam każdy pieszy ma pierwszeństwo - i jest bezpieczniej a także czytelniej dla kierowcy u pieszego. @minowa - nie musisz nikomu tłumaczyć czym jest droga hamowania bo każdy kierowca zdaje sobie z tego sprawę. Zdaje się, że uznajesz to fizyczne prawo tylko wobec pieszych i pasów które nie są w obrębie skrzyżowania (tak jak na tych ze zdjęcia) czyż nie? Jeśli kierowca potrafi wyhamować przed światłami czy skrzyżowaniem - dlaczego odbierasz kierowcom umiejętność wyhamowania w terenie zabudowanym wobec pieszego? Czy jedyne powody to brak szacunku do pieszych, brak wyobraźni czy może brak ostrożności?

    5 25
  • ~truman20 2019-04-15 21:03:12

    Każdy na kim takie wypadki robią przygnębiające wrażenie niech pisze do parlamentarzystów w sprawie wprowadzenia przymusowej edukacji pieszych odnośnie przekraczania jezdni.

    16 6
  • ~Arteks 2019-04-15 21:42:47

    @kazo64 - przepisy uchwala sejm, także te związane z kodeksem drogowym, a nawet maksymalne stawki za parkowanie czy mandaty.

    3 14
  • ~Niemalże Rycerz Na Koniu 2019-04-15 22:04:32

    Kościuszki jest niebezpieczna dla pieszych. Kierowcy nagminnie wyprzedzają przed i na przejściach. Dodatkowo piesi zlewają się z otoczeniem mimo pozornej dobrej widoczności. Przy jezdni są drzewka, donice, krzaki a w tle budynki itp. Kierowca mógł nie dostrzegać pieszej stojącej przy jezdni.Trzeba tam jechać wolniej i wręcz wypatrywać pieszych niczym sarny stojącej pod lasem. Przy okazji poruszę problem przejścia pod UM przy Hermesie, Przy przejściu dla pieszych postawiono coś dziwnego co w zasadzie zasłania przejście. Piesi pojawiają się znikąd, tym bardziej dzieci. Nie wolno parkować 10 m od przejścia żeby nie pogarszać widoczności a tam postawiono "skwer"który zastępuje zaparkowane auto. Kwestia czasu jak zostanie potrącone dziecko.

    23 1
  • ~minowa 2019-04-16 10:35:28

    @Rycerzu, skąd wiesz, że piesza stała przy przejściu ? Po to stała i czekała by ruszyć, gdy samochód się zbliżył ? To niedorzeczne, raczej weszła z tej przewiązki nie zwalniając kroku i nie patrząc na boki.

    5 5

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy w Rybniku powinien obowiązywać zakaz spalania węgla?




Oddanych głosów: 4134