zamknij

Wiadomości

Szpitalowi w Rybniku grozi paraliż? Lekarze: przyjmiemy wypowiedzenia

2021-03-25, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku zabierają głos po niedawnej konferencji prasowej dyrektor Ewy Ficy. Blisko 50 osób (dokładnie 46), które dostały wypowiedzenia – odejdzie z rybnickiej lecznicy, jeżeli nie zmieni się decyzja szefowej lecznicy. To może oznaczać od 1 kwietnia paraliż dla niektórych oddziałów. - Chcemy utrzymać status quo, by działania pani dyrektor nie spowodowały zamknięcia szpitala – mówi Krzysztof Potera, lekarz, chirurg dziecięcy.

Reklama

Dzisiejsza konferencja lekarzy (na etacie - zaznaczamy) w budynku WSS nr 3 w Rybniku jest pokłosiem spotkania Ewy Ficy (dyrektor lecznicy) z dziennikarzami. Przypomnijmy, dyrekcja szpitala postanowiła raz jeszcze wyjaśnić powód wysłania do lekarzy wypowiedzeń warunków pracy i płacy. Zasłania się wyrokiem Sądu Najwyższego, który wydał uchwałę uznająca, że za pracę w ramach pełnienia dyżuru medycznego dopełniającego czas pracy lekarza do obowiązującej go przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy, przysługuje jedynie dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych.

Jako pierwszy głos zabrał Krzysztof Potera, lekarz z 38-letnim stażem, chirurg dziecięcy i szef oddziału terenowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. On również otrzymał wypowiedzenie. To, co mówi w sprawie wyroku Sądu Najwyższego różni się jednak od stanowiska dyrekcji szpitala. Potwierdza, że w 2014 roku doszło do posiedzenia 7-osobowego składu sądu i podjęto uchwałę na niekorzyść lekarzy – tzw. „zejście” z dyżuru jest formą odpoczynku, za którą nie należy się wynagrodzenie. Podkreśla, że diabeł tkwi w szczegółach.

- Ta uchwała sprowadza się do jednego szpitala, w którego sprawie ten wyrok zapadł. To nie jest precedensowy wyrok jak w Stanach Zjednoczonych. To wskazanie, że tak - uchwała zwalania dyrektora z obowiązku płacenia za czas nieprzepracowany, ale nie zabrania tego robić – wyjaśnia.

Krzysztof Potera odpiera też, że szpitale zrezygnowały z płacenia za "zejścia" z dyżurów, bo są i takie, które dalej to robią.

- Dokładnie przeczytałem uchwałę SN i interpretacja jest jednoznaczna - to wyrok w sprawie jednej jednostki. Gdybyśmy chcieli oddać sprawę z Rybnika do sądu, to musi się odbyć kolejna ścieżka legislacyjna – zaznacza nasz rozmówca.

Zauważa również jeszcze jeden fakt – lekarze schodzący z dyżurów nie odpoczywają, a piszą raporty, uzupełniają dokumentację, odbywają wizyty.

- Poświęcamy na to godzinę, trzy, cztery. To też czas przepracowany. Powiedzmy sobie jasno, to co rozpętała pani dyrektor, dotyczy grona najbardziej doświadczonych lekarzy w tym szpitalu. Nie mamy wyboru, w przypadku nieprzyjęcia warunków, jesteśmy zwolnieni z pracy. Decyzja nasza w większości jest jednoznaczna. Te wypowiedzenia najprawdopodobniej przyjmiemy, nie będziemy ich kontestować – słyszymy.

Co ciekawe, od naszych rozmówców dowiedzieliśmy się, że za „zejście” z dyżuru nadal płaci szpital w Jastrzębiu-Zdroju.

Lekarze na internie obciążeni pracą. Grozi jej paraliż?

Jarosław Wajda – internista, nefrolog, szef stacji dializ, pracownik oddziału wewnętrznego uzmysłowił problem, przed jakim stoi szpital.

- Przez praktycznie 20 lat istniały dwa bardzo intensywnie pracujące oddziały internistyczne. Obłożenie zawsze było większe, ale ludzie bezpiecznie byli tutaj obsługiwani. Obecnie z powodu epidemii jeden z oddziałów został zlikwidowany i przekształcony na oddział leczenia Covid. Zostaliśmy pozbawieni jednego, ogromnego oddziału chorób wewnętrznych. Lekarze, którzy zostali, są obciążeni podwójną pracą. Do tego realizujemy szczepienia przeciw Covid. Mamy jedną z większych stacji dializ na Śląsku, która liczy ponad 50 pacjentów. W ramach szpitala realizujemy nie tylko leczenie pacjentów, ale też tzw. leczenie na ostro – wszyscy, którzy wymagają wspomagania nerko-zastepczego przechodzą przez stację. Zawsze ich było dużo, a teraz jest ogrom – opisuje sytuację Jarosław Wajda.

Dodaje, że zasięg pacjentów docierających do WSS nr 3 sięga Opola. Medyków nie dziwią też karetki z Zabrza czy Bielska-Białej.

- Dlatego dziwi nas to, że pani dyrektor podejmuje decyzje w takiej chwili. Mamy lekarzy, którzy kształcą, ale i rezydentów. Jeżeli nie przyjmiemy warunków dyrektor, zostaną oni pozbawieni kierowników specjalizacji. Będą więc szukać innych jednostek – słyszymy.

Jak informuje następnie Jarosław Wajda, na internie pracuje 11 specjalistów, którzy od 1 kwietnia nie będą mogli zostać w ramach nadgodzin.

- W marcu wypracowaliśmy 3-krotność godzin nadliczbowych. Interna jest pozbawiona lekarza w godzinach nadliczbowych. Jesteśmy gotowi do dialogu i może pani dyrektor zaproponuje nam dodatkowych lekarzy. Wiadomo, że od kilku lat jest ogłoszenie o poszukiwaniu specjalistów. W tym okresie żadna osoba nie została rekrutowana na nasz oddział – zauważa.

Krzysztof Potera wyjaśnia, że istnieje ustawowy obowiązek, że jeżeli pracownik jest w okresie wypowiedzenia – musi zrealizować swój urlop, zaległy lub bieżący.

- Koledzy mają urlopy zaległe z roku, dwóch lat. W momencie, kiedy nie wyrażą zgody na warunki, są w okresie wypowiedzenia. Ich po prostu zabraknie w szpitalu – dodaje.

Anestezjologia i Intensywna Terapia w podobnej sytuacji

Głos zabrał Artur Szymura - szef Związku Zawodowego Anestezjologów, pracownik zaangażowany w dział Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

- W podobnej sytuacji są nasi specjaliści, którzy będą musieli się zmierzyć z decyzją o przyjęciu wypowiedzenia. To niemal połowa naszej grupy. Wielu z nich stanowią osoby szkolące się. Bez specjalistów nie będzie możliwości nauki. Nie będzie wyjścia. Regulacje prawne są jednoznaczne – wyjaśnia Szymura.

Krzysztof Potera zaznacza, że dział anestezjologii i intensywnej terapii jest newralgicznym punktem szpitala.

- To, co mów Artur, dotyczy de facto ogółu pracy. Słyszeliśmy o odejściu 7-8 specjalistów z tego działu. Z informacji szefa działu wynika, że skład, który pozostanie, będzie w stanie poprowadzić OIT (intensywna terapia). Zabraknie lekarzy znieczulających i konsultujących. Decyzje pani dyrektor dotykają całego szpitala, pionu zabiegowego – alarmuje.

Nie da się rozmawiać z dyrektor

Szef oddziału terenowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy zaznacza, że nie są „oszołomami”.

- Chcemy pracować, chcemy pomagać. Naprawdę nie zarabiamy kroci. Nie ma żadnych „kominów” na etacie. minister Szumowski był uprzejmy podać wynagrodzenie brutto lekarza z drugim stopniem specjalizacji do 6850 złotych. W netto to granice około 5 tys. złotych bez dyżurów. Nasze działania nie zmierzają do upadłości szpitala, wręcz przeciwnie – myślę, że nieroztropne decyzje dyrektor doprowadzą do takiego stanu. Nie wybierzemy warunków, jakie postawiła. To 13. dyrektor za czasów mojego stażu, z wieloma rozmawiałem. Tutaj nie sposób się doprosić jakiejkolwiek rozmowy. Dostajemy listy polecone, podczas gdy dwa dni wcześniej odbyły spotkania z ordynatorami i nie padła żadna informacja na ten temat – zaznacza Potera.

Po raz kolejny padło też stwierdzenie, że Ewa Fica postawiła lekarzy przed faktem dokonanym.

- Decyzje zostały przedstawione w formie „ja to zrobię”. To są „konsultacje” pani dyrektor. Nie jestem w stanie niczego wynegocjować jak nie ma rozmów. Przeżyliśmy wiele rzeczy, czegoś takiego jeszcze nie. To nie hucpa związków zawodowych, to reakcja lekarzy. Żebyśmy się jasno zrozumieli – tu nie chodzi o pieniądze, nam chodzi o pacjentów. Nie jesteśmy w stanie inaczej zareagować – dodaje nasz rozmówca.

Lekarze jedną nogą poza szpitalem, rozdzwoniły się telefony. Dojdzie do najgorszego?

Ewa Fica w miniony wtorek oznajmiła, że do spotkania z lekarzami dojdzie w poniedziałek. Ci jednak o niczym nie wiedzieli. Obawiają się, że dojdzie do najgorszego.

- Sporządziliśmy pismo o ponownie spotkanie, przedyskutowanie tematu. Chcemy utrzymać status quo, by działania pani dyrektor nie spowodowały zamknięcia szpitala. To ostateczność, ale słyszeliśmy od źródeł zaprzyjaźnionych, gdzie pani dyrektor była uprzejma zarządzać – to niewiele brakowało. Nie chcemy tego, ucierpią mieszkańcu regionu – zaznacza Krzysztof Potera.

Pismo dostanie też marszałek województwa, wojewoda, władze miasta i powiatu rybnickiego oraz izba lekarska.

Tymczasem komórki lekarzy już się rozdzwoniły.

- To nie tylko gra o nas, jesteśmy niezwykle atrakcyjnym „towarem” dla innych. Po ukazaniu się artykułów rozdzwoniły się telefony z ofertami pracy. Nikomu z nas nie zależy, by zmieniać pracę, dlatego tutaj jesteśmy. Jesteśmy lekarzami, którzy pracują od początku istnienia tego szpitala. Pomimo strajku nie odeszliśmy od łózek pacjentów. Nie ma jednak przyzwolenia na taką dewastację – mówi Jarosław Wajda.

---

Jak może wyglądać za niedługo sytuacja w rybnickim szpitalu? Jeżeli lekarze (blisko 50) nie przyjmą warunków dyrektor WSS nr 3, to od 1 kwietnia możemy spodziewać się braku realizowania świadczeń (przynajmniej w trybie dyżurowym) na Oddziale Wewnętrznym I i stacji dializ.

Od 1 maja podobna sytuacja może się zdarzyć na dziale anestezjologii. Mogą być też problemy na pediatrii.

W innych częściach szpitala – tam, gdzie jest mieszane zatrudnienie – lecznica może mieć problem z dopięciem grafików.

A co z kardiologią?

- Może dojść do tego, że od 1 kwietnia pozbawiona będzie 50 procent asystentów. Oddział nie będzie w stanie realizować działań. Tam cały czas trwają próby ratowania oddziału – słyszymy od Krzysztofa Potery.

Oceń publikację: + 1 + 78 - 1 - 22

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (22):
  • ~Franz Kawka 2021-03-25 16:58:50

    A tymczasem, kurs EUR przekroczył 4,6 i zmierza w kierunku 5 PLN. Czyli spełnia się plan niepokalanie poczętego słońca narodu, żeby wszyscy pracowali za miskę ryżu. Biedny i głupi to jest idealny wyborca naszej narodowo-socjalistycznej koalicji.

  • ~Arteks 2021-03-25 17:31:03

    PiS jest na tyle szaloną siłą polityczną, że zamiast łagodzić konflikty to je wzniecają, utrzymuja lub powiększają. W sytuacji wiecznych problemów z dostępnością do służby zdrowia, w czasie największej epidemii od kilkudziesięciu lat, dyrektor z nadania PiS wypowiada umowy lekarzom, których przecież brakuje... Szaleństwo, głupota czy nieodpowiedzialność? Jak można dodatkowo stresować jeszcze obecnie personel medyczny który ma tak ciężki czas?

  • ~Longina b 2021-03-25 18:47:21

    Pani Fica leczyć nie umie,za to gnojenie lekarzy wychodzi jej wspaniale.

  • ~izmena 2021-03-25 19:25:08

    W czasach kiedy Lekarze ledwo na nogach stoją, wszędzie przepełnione szpitale a pani „ dyrektor” (choć nasuwa mi się tylko jedno ale będę kulturalna) czyni rozpad szpitala. Mamy naprawdę wspaniałych lekarzy i doskonałych specjalistów, jak ich zabraknie to będzie koniec. W głowie się nie mieści co jeden człowiek może szkód wyrządzić dla ogółu . Przykre
    Wszystkim Lekarzom , Ratownikom, i całemu personelowi szpitala życzę dużo wytrwałości i siły do walki. Kłaniam się nisko

  • ~ 2021-03-25 19:44:14

    Myślę że ta pani, nie rozumie co oznacza rynek pracy. Na tych lekarzy czekają placówki w Jastrzebiu, Gliwicach, Zabrzu i .... ogólnie gdzie bądź :) Mamy tu autostradę, obwodnice, swoimi samochodami dojadą nawet i do .... Sosnowca w kilkadziesiąt minut. Brawo Ewo :))))))))

  • ~ewelina 2021-03-25 19:47:59

    Przypominam wszystkim, że lekarze kształcą się na uczelniach państwowych. Praca lekarza to zawód bardzo trudny, każdy przyszly medyk powinien wiedzieć, że w każdym momencie może zarazić się czymś niebezpiecznym od chorego. Wiec sorry ale jak słyszę to ględzenie jaka to ciężka jest praca w czasie pandemii to szlag mnie trafia. To tak jakby strażak narzekał, że gaszenie wielkiego pożaru to wykańczające zadanie, ponad siły. Wybaczcie kochani lekarze ale uczycie się za friko i macie do spłacenia dług wobec społeczeństwa. Ja wiem ze wy wolicie prywatne praktyki i łatwa kasiorę. Na dyżurach tez często śpicie ale głośno o tym nie mówicie. Schodzicie z dyżuru za który macie extra płacone nie małe pieniądze i chcecie mieć za to również płacone???? To szczyt pazerności!!!!

  • ~rybnikus 2021-03-25 20:01:18

    ~Franz Kawka macie rację towarzyszu, Kaczyński osobiście razem z Rydzykiem ustawia ceny i kursy walut.

    27 51
  • ~Franz Kawka 2021-03-25 20:23:10

    ~rybnikus oczywiście że Kłamczyński ustala kursy walut. Mają swojego słupa w NBP, który nawet mnie ukrywa, że osłabia złotego i podkręca inflację żeby konserwować skorumpowany układ Obajtków i Misiewiczów.

    43 26
  • ~somerfest 2021-03-25 20:28:20

    ~ewelina
    zazdroszczę Ci edukacji na prywatnej uczelni, nie każdego na to stać.
    Biedne konowały musiały mieć darmową naukę, więc to świadczy o ich niezdarności.
    Pewnie , gdyby się uczyli na prywatnej, jak Ty, pewnie etat pomniejszony o 30% by ich zadawalał.
    Aaaaa, nie musisz korzystać z prywatnej praktyki, możesz skorzystać z teleporady. Całusy !!!!!!!!!!

    61 30
  • ~rybnikus 2021-03-25 20:29:39

    ~Franz Kawka podziwiam jak bardzo cię ogłupili w TVN a co do inflacji to dowiedz się co to jest popyt i podaż.

    25 58
  • ~cyd 2021-03-25 21:06:39

    Francik - zryty berecie, przeczytaj sobie kiedy osłabienie waluty jest korzystne, czy Polska przy tym traci czy zyskuje na eksporcie, albo nie czytaj, na jedno Ci wyjdzie.
    Artexie, przypomnę Ci jak PO prywatyzowała szpitale - fajnie było jak bogatsze placówki rozkradali a resztę spędzali w długi? Do dziś pamiętam jak Religa pomstował a Tusk bezczelnie ripostował, że Religa to lekarz i nie ma pojęcia o zarządzaniu szpitalem!

    19 33
  • ~ 2021-03-25 21:08:04

    @ewelina
    Pomysl.
    Jesli lekarz by musial placic za edukacje, musialby wziac kredyt studencki. Czy myslisz, ze chcieliby go splacac gownopensjami, ktore tutaj maja?
    Uczac sie fachu, w ktorym za granica zarabia sie o niebo lepiej na etacie bez nadgodzin wysililby sie na tyle, aby nauczyc sie jezyka angielskiego, niemeickiego etc. w szesc lat mozna sie nauczyc jezyka do perfekcji, co wiecej placac za studia napewno wymagaliby nauki w tym jezyku, przynajmniej czesciowej.
    A po skonczonych studiach by ich w Polsce zostalo z 20%...
    Odpowiednik tej nieszczesnej dyrektorki w moim miescie (polnocna anglia) jezdzi Bentleyem. To jest panstwowy szpital oplacany z podatkow.

    48 17
  • ~kulfoniasty 2021-03-25 21:34:44

    A ja myślę że szefem szpitala powinien zostać komitet złożony z przewodniczących związków zawodowych działających w szpitalu. Wtedy ten szpital to byłaby kraina mlekiem i miodem płynąca.

    37 9
  • ~dzideq 2021-03-25 21:47:07

    arteks dyskusja z twoim rozumowaniem to tak jak z pozycją debila, który załatwi cię doświadczeniem. Lekarze kształcą się w Polsce za darmo , a od 2007roku to Tusk, Komorowski , Kopacz mówili jedżcie za granice bo tu im nie zapewnili godnego zarobku. Mija 13 lat wykształceni i już doświadczeni lekarze leczą w innych krajach i teraz na pewno niewielu z nich wróci, mają rodziny, domy itp
    Mam wielki szacunek do naszej służby zdrowia.

    23 32
  • ~anettk 2021-03-25 22:53:05

    Zastanawia mnie jedno...Jak to jest,że jakaś Pani urządza sobie swój"folwark zwierzęcy"w dużym państwowym szpitalu który jest w dużym mieście,a nie ma nikogo zinteresowanego jej poczynaniami z władzy miasta z Ministerstwa jak i również z władzy Państwa???! To jak, to będzie jak każdy z "drogi" zajmie stanowisko w urzędzie,szpiatalu,uczelni Państwej i zamieni w "zgliszcza" normalne to,to NIE jest!!

    47 8
  • ~Noname1212 2021-03-26 00:12:47

    Niezła beka, jak przeczytałem, że lekarze ledwo stoją na nogach:

    Nie chce mi się szukać już z Polski filmiku, to dam z zagranicy:
    https://youtu.be/PtfG0Xoxk_Y
    .. I był artykuł, iż za udostępnianie piosenek Zaiks zażyczył sobie od tych leka..... Morderców w białych kitlach pieniędze za wykorzystanie ich utworów, których Zaiks jest właścicielem.

    A to już na poważnie, jak szpitale nie wyrabiają:

    https://www.facebook.com/watch/?v=460972168562769

    https://www.facebook.com/tosiesamokomentuje/videos/1090235851495463/
    .. Żywej duszy nie ma... Chyba wszyscy już wymarli.

    A w Rybnickim szpitalu ruch karetek spadł o 50% w porównaniu do lat wcześniejszych...

    10 tysięcy złotych lekarz ma za dyżur w wekend na normalnym oddziale

    Na kowidowym 50.000 zł, a pielęgniarka 10.000zł i modlą się aby plandemia się nie skończyła.

    Pewnie im się nie chce za 10.000 koła robić, a na covid owym liczba etatów ograniczona.

    Najbiednieszje to w tym wszystkim są pielęgniarki.

    16 51
  • ~goliat 2021-03-26 03:06:09

    Dr Potera, są zawody w których ludzie tez maja dyżury i nie maja płacone za czas wolny, ....tzw. „zejście” z dyżuru jest formą odpoczynku, za którą nie należy się wynagrodzenie......- wiec w czym problem.
    Jeśli twierdzicie ze wtedy 3 godziny piszecie papiery, to gratuluje samoorganizacji.
    Tego tez nie rozumie.....” W marcu wypracowaliśmy 3-krotność godzin nadliczbowych. Interna jest pozbawiona lekarza w godzinach nadliczbowych......”
    W normalnej szanującej się firmie pracuje się na 3 albo 4 zmiany aby było pokrycie. W sobotę niedziele obkłada się minimalnie aby objechać i tyle.
    Zamiast odpocząć ciśniecie na swoje prywatne praktyki, przecież nie chodzi Panu o pieniądze, to po kija ogarnia Pan Rybnickie kluby sportowe aby podpisywać zdolność dzieciom. Ręce ma nogi ma, sport lubi? -30 po proszę.
    Pokażcie paski:-)

    28 38
  • ~mastif 2021-03-26 08:01:24

    Nareszcie ktos sie wziol za te elitke co po pracy idzie do swoich drugich gabinetow i dorabia krocie korzystajac ze szpitalnego sprzetu.Brawo pani Dyrektor!!!

    20 39
  • ~MironBill 2021-03-26 09:18:02

    Ze zdumieniem szukam w relacjach lokalnych mediów odrobiny o sytuacji w WSS nr 3 w Rybniku śladów samodzielności dziennikarskiej. Niestety nasi reporterzy bazują wyłącznie na wypowiedziach oficjalnych, czasem mniej oficjalnych, tych którzy chcą się w sprawie wypowiadać.
    Tymczasem należałoby:
    1. zapytać Wielkich Milczących:
    a) marszałka województwa śląskiego Jakuba Chełstowskiego - bo szpital jest samorządowy, a on reprezntuje właściciela; wysłał do Rybnika na stanowisko p.o. dyrektora Ewę Ficę; odpowiada za szpital jako firmę;
    b) radę społeczną szpitala - czy aprobuje poczynania p.o. dyrektor?
    c) samorządowców z Rybnika i powiatu - czyż zdają sobie sprawę z konsekwencji bieżących zdarzeń?
    d) parlamentarzystów lokalnych - na ile czują odpowiedzialność za zdrowie tych, którzy na nich głosowali (niezależnie od barw politycznych).
    Milczą w tej sprawie, pozostają albo bierni, albo skrycie sprzyjają nieracjonalnym aktom p.o., ludzie, którzy mienią się przedstaicielami lokalnej społeczności.

    2. Pogrzebać samodzielnie, czyli wykonać robotę reporteską.
    a) Zapytać ludzi, pogłębuć informacje o tym, skąd wziął się pomysł atakowania lekarzy, oczerniania ich, prób skłócenia z pielęgniarkami i ratownikami medycznymi. Przecież to stare sprawdzone metody z arsenału "dziel i rządź": wzbudzić zazdrość grup wynagradzanych niegodnie, wręcz skandalicznie słabo, wobec rzekomych krezusów w innej. A powody kierowania uwagi na rzekomo wygórowane płace lekarskie (żenująca bzdura, której racjonalny i uczciwy człowiek nie potraktuje poważnie) związane są z fatalną kondycją szpitala.
    b) Dowiedzieć się w jaki sposób i jakim cudem (bo taka kategoria wydaje się odpowiednia) lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni zdołali pokonać narzucony im chaos decyzyjnych, organizacyjny i całkowity brak zapotrzenia (szczególnie w ppoczaßkowym okresie pandemii), aby zorganizować sprawną opiekę nad chorymi na COVID-19. Ile pielęgniarek, ilu lekarzy należało skierować na oddziały kowidowe, a później do szczepień. I nie chodzi o przekonywanie antyszczepionkowców czy innych wariatów negujących zagrożenie epidemiczne, ale o uświadomienie i opisanie ogromnego wysiłku na rzecz społeczności lokalnej.
    c) O ile wyższe koszty ma szpital z powodu SARS-CoV-2? P.o. opowiada różne rzeczy, lecz pomija fakty. Sprawia wrażenie zorientowanej, ale ucieka od przedstawiania konkretów. W zamian posługuje się brudnymi insynuacjami. I oczywiście skupia się na autokreacji - całkowicie oderwanej od możliwości.
    d) Zachodzę w głowę, dlaczego tak trudno rozpoznać, że np. problemy z wodą są tylko symptomem szerszego problemu. Z jednej strony to wynik gospodarowania obiektem przestarzałym już w chwili uruchomienia, na remont którego w obecnym systemie finansowania zawsze brakować będzie pieniędzy. Z drugiej strony to najbardziej czytelny alarm, że operacyjnego zarządzania w szpitalu obecnie NIE MA. Po czystkach kadrowych w administracji zabezpieczenie podstawowych potrzeb obiektu jest w najlepszym razie teoretyczne. Budynek jest miejscami w stanie fatalnym. Odpowiedzialność za to ponoszą jednak własciciel i menedżerowie placówki. Nie lekarze! Co więcej, to lekarzom - ich inicjatywie i dodatkowej pracy (pro bono!) w ostanich latach wyremontowano i wyposażono niektóre oddziały. Obecna p.o. nie ma o tym najmniejszego pojęcia, bo z nikim na ten temat nie rozmawiała. Nie zna również faktycznej sytuacji komplesu budynków szpitalnych, bo jeszcze nie miała kiedy ich odwiedzić. Urządza za to pokazówki, w rodzaju konferencji z udziałem nowoobjawionego "eksperta" ds. inżynieryjnych w osobie miłującego władzę związkowca (swoją drogą, ciekawe gdzie ten ambitny człowiek zdobywa doświadczenie budowlane?), albo "audytów" czy innych "kontroli".
    e) Wizytówką każdej szanującej się instytucji jest brama wejściowa i obejście. Rybnicki WSS nr 3 wita pacjentów podjazdem dla kaskaderów, oklejonymi tandetnie i chaotycznie drzwiami, brudnymi oknami i trotuarem, śmietniskiem z petami, smrodem wyziewów palaczy, jakimś nudzącym się wotowcem z buciorami na oparciu. Nie sposób trafić na oddziały, bo informacja jest nieczytelna, a ścieżki "czyste" i "kowidowa" krzyżują się. Do windy strach wsiadać, bo są w stanie, jakby miały się za chwilę urwać (o ile w ogóle jadą). To lata zaniechań. Czy to jednak choć przez chwilę zajęło nową p.o.? Ależ skąd! Jej głównym wrogiem są lekarze. Ona natomiast zamieniła gabinet dyrektorski w palarnię (co z przepisami?), a zatrudnieni przez nią nowi pracownicy aktywnie "wzbogacają" otoczenie budynku w odpady własnych nałogów.
    3. Analizować w szerszym kontekście. Przecież nie wszystko da się wytłumaczyć szaleństwem (być może jakimiś problemami osobistymi) jednej osoby? Biografia p.o. z minionego roku wystarczy, aby wiedzieć, że to osoba zupełnie nieodpowiedzialna, niekompetentna, bez odpowiednich kwalifikacji, o osobowości, która dyskwalifikuje do zarządzania jakimkolwiek zespołem ludzkim. Ktoś jednak za nią stoi, ktoś ją do Rybnika przysłał, doskonale znając jej wcześniejsze "dokonania". Ten ktoś, a przecież wiadomo kto, musi mieć w tym jakiś cel. Jeżeli właściciel świadomie działa na szkodę przedsiębiorstwa (a z taką sytuacją mamy tu do czynienia), to odpowiada również karnie. A co z interesariuszami, czyli samorządowcami - zarówno wojewódzkimi, jak lokalnymi? Ich los szpitala i zagrożenie dla pacjentów nie interesuje? Brewerie p.o. z wypowiedzeniami to nie jakiś neutralny spór zakładowy, ale dywersja - w szczytowym momencie pandemii, z jaką jeszcze się nie mierzyliśmy, jednak osoba stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia kilkuset tysięcy ludzi, a przedstawiciele mieszkańców milczą i nie zauważają problemu? O co chodzi?
    4. Bezradność mediów jest niewytłumaczalna. Czy wynika z ogólnej bezradności intelektualnej wobec tego, co robią rządzący? Brak kompetencji fachowych dziennikarzy w zakresie zarządzania ochroną zdrowia nie oznacza przecież, że nie mogą pytać, szukać, zastanawiać się.

    46 2
  • ~Sztyracz 2021-03-26 12:23:12

    Pewnie, marszałek już pani "dyrektor" obiecał stołek dyrektorski w NFZ i ta to pier..li. Lekarzy przyjmą inne szpitale z pocałowaniem ręki. A tu przyjdzie nowy dyrektor i zaraz zacznie od pierońskiego problemu czyli braku Lekarzy. Ciekawe, że jeden z najbardziej finansowanych szpitali na śląsku mo taki problemy kaj ta kasa sie traci ?
    Chyba trzeba zapamiętać nazwisko tej pseudo dyrektor i zobaczyć jak będzie się rozwijać jej kariera po roku, dwuch itd.
    Z tego co gdzieś wyczytałem zarżnęła już 2 czy nawet 3 szpitale :D
    Szpec jakich mało :D

    23 3
  • ~Pawel Krys 2021-04-18 10:21:57

    rybnikuś
    Mylisz sie to rząd PiS zlikwidował szpitale!
    Liczba szpitali w Polsce:
    w latach 2005-2007 (PiS) zmniejszyła się ↓ o 33
    w latach 2007-2015 (PO–PSL) zwiększyła się ↑ o 208
    w latach 2015-2018 (PiS) zmniejszyła się ↓ o 7

    1 3
  • ~artefaks 2021-04-18 10:44:46

    @Paweł. Wątpię by osoba która ma w swoim mózgu tunel czasoprzestrzenny .Gdzie z przyczyn zakrzywienie linii w czasoprzestrzeni nie może dotrzeć kaganek oświaty. Zrozumiała logiczne argumenty które przedstawiasz. Gdyż świat którego nie zobaczy w qwizji, dla niego nie istnieje. Nie rozpoznaje nawet już swojego proboszcza Więc pikuś wie swoje i pikuś będzie mówił i robił swoje......

    1 3

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jaką narodowość zadeklarujesz w Narodowym Spisie Powszechnym?





Oddanych głosów: 3909