zamknij

Wiadomości

Ewa Fica o wypowiedzeniach dla lekarzy: niczego nie ukrywam

2021-03-23, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Nasz wczorajszy artykuł o wypowiedzeniach warunków pracy i płacy dla lekarzy szpitala w Rybniku odbił się szerokim echem w regionie. To temat na tyle poważny, że dyrekcja WSS nr 3 postanowiła raz jeszcze wyjaśnić powód tej decyzji. Kogo on dotyczy? Ile zarabiają lekarze? 

Reklama

Przypomnijmy, wczoraj pisaliśmy o tym, że dyrekcja Wojewódzkiego Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku wręczyła swoim lekarzom wypowiedzenia warunków pracy i płacy. Wielu lekarzy zapowiedziało, że nowych propozycji płacowych nie przyjmie i odejdzie z pracy >>Lekarze szpitala w Rybniku dostali wypowiedzenia<<

Zarówno dyrekcja WSS nr 3 jak i szpitalna „Solidarność” wypowiedziały się dla nas w tym temacie. Mimo to Ewa Fica – dyrektor rybnickiej lecznicy postanowiła dzisiaj przed południem zwołać specjalną konferencję prasową, by raz jeszcze wyjaśnić w czym jest problem.

Fatalna sytuacja finansowa szpitala

Ewa Fica (która szefuje WSS nr 3 od połowy grudnia 2020 roku) nie owija w bawełnę – sytuacja finansowa szpitala jest bardzo trudna.

- 2020 rok zakończył się 33 mln 800 tys. złotych na minusie. Krótkoterminowe zobowiązania na ostatni dzień grudnia wynosiły 69 mln złotych, długoterminowe – 39 mln zł. Mamy pożyczki, które zostały wcześniej zaciągnięte. Mówię tu o 40 mln złotych. Jeżeli nie będziemy płacić rat, to grozi nam zajęcie kontraktu. To byłaby zła wiadomość dla szpitala – wymienia dyrektor WSS nr 3 w Rybniku.

Lecznica ma także układ ratalny z ZUS-em, do zapłacenia jest 21 mln złotych.

- Mamy też kontrahentów, którzy dają nam nakazy do zapłaty. Próbujemy się z nimi dogadywać, by rozłożyć je na raty. Rozumiem, że każdy chciałby zarobić i to bardzo dużo. Powiedziałam to wszystkim kierownikom i pracownikom szpitala, że jestem gotowa płacić im po 100 tys. złotych, tylko najpierw trzeba mieć pieniądze – dodaje Ewa Fica.

Sporą kwotę stanowią wynagrodzenia dla lekarzy rzędu kilku milionów złotych.

Co dostali lekarze?

Dyrektor lecznicy po tych wyliczeniach przechodzi do meritum sprawy, czyli wypowiedzeń dla lekarzy. Jak mówi na wstępie – różnorakie opinie pojawiające się w przestrzeni publicznej są dla niej krzywdzące.

- To sianie jednej, wielkiej nieprawdy. Żaden lekarz nie dostał ode mnie wypowiedzenia umowy o pracę. Sprawa dotyczy wypowiedzeń w sprawie tzw. zejść z dyżurów, za które były płacone pieniądze. Natomiast uchwała Sądu Najwyższego z 2014 roku jest jednoznaczna – zejście po dyżurze jest niezasadnym pobieraniem wynagrodzenia, bo to czas „niepracowania” - dowiadujemy się.

Wypowiedzenia otrzymało 45 lekarzy związanych umową o pracę. To ważna informacja, ponieważ problem nie dotyczy tych osób, które wykonują swoje zadania na kontrakcie, czyli umowie cywilnoprawnej. Dlaczego stawiamy akcent na ten podział? Chodzi o wysokość zarobków.

Przeciętne wynagrodzenie lekarz na etacie w WSS nr 3 to kwota 7200 - 7400 zł brutto. To podstawa. Po włączeniu dyżurów wychodzi nawet 29 tysięcy zł. Z kolei same zejścia z dyżurów kosztują rocznie szpital 3 miliony złotych.

- To nie dotyczy wszystkich lekarzy, bo w większości są na umowach cywilnoprawnych. To dotyczy kilkudziesięciu etatów na umowach o pracę - zaznacza Fica.

Tymczasem lekarz na kontrakcie zarobi do 67 tys. złotych, choć wczoraj Piotr Rajman, szef szpitalnej „Solidarności” powiedział, że są przypadki, kiedy wynagrodzenie dochodzi do 100 tys. złotych – miesięcznie.

Uchwała Sądu Najwyższego dotyczy jednak tylko lekarzy będących na etacie.

- Rozumiem lekarzy, którzy dostali wypowiedzenia. Rozbieżność pomiędzy umowami o pracę a tymi cywilnoprawnymi to trzykrotność. Różnica jest widoczna, ale jak dotąd nikt nie zwrócił się z tym do organizacji związkowych – dodaje Piotr Rajman.

W zamian za „zejścia” z dyżurów dyrekcja szpitala wprowadziła budżetowanie na oddziałach.

- W przypadku, jeżeli oddziały wyrobią dodatkowe przychody, to będą one dzielone na zespół, który je wypracował. Jest w takim razie możliwość dodatkowego zarabiania. Uważam, że takie rozwiązanie jest bardziej sprawiedliwe – płacimy za wykonaną prace i całemu zespołowi – wyjaśnia Ewa Fica.

Czy szpitalne oddziały staną?

Dziennikarze obecni na konferencji pytali o przyszłość szpitala w kontekście oddziału wewnętrznego ze stacją dializ. Padło bowiem hasło, że jeżeli lekarze nie podpiszą wypowiedzeń do 12 maja to otrzymają już normalne wypowiedzenia pracy.

- Tak brzmi procedura kodeksu pracy. Nie mogę w informacji zawrzeć czegoś, co jest niezgodne (z prawem – red.). Przypominam, nie wypowiadam wynagrodzeń, ale zejść z dyżurów. Wynagrodzenia zostają takie, jakie były, chodzi o to, że po dyżurze nie dostawawali pieniędzy, ze to, że nie pracowali. Tego nie powinno być i inne szpitale z tego zrezygnowały. Ta zmiana dotyczy 45 osób. Myślę, że lekarze mają świadomość, że nie zabieram czegoś, co jest im należne, a coś, co jest im nienależne. Albo stosujemy prawo i dotyczy wszystkich albo i nie – wyjaśnia dyrektor WSS nr 3 w Rybniku.

Czy obawia się tego, że lekarze na etacie zrezygnują z pracy w szpitalu?

- Wierzę w to, że jest tu wielu świetnych lekarzy, którzy myślą o pacjencie. Osobiście nie narzekam na współpracę z lekarzami, nie sądzę, by odeszliby od pacjenta. To są odpowiedzialni ludzie, nie słyszałam takich sytuacji, by mieli nie pracować. To, o czy będziemy rozmawiać nie powinno w ogóle mieć przełożenia na pacjenta – słyszymy.

Co w końcu z tą kardiologią? W tym przypadku chodzi o bojkot lekarzy na kontrakcie, którzy nie zgadzają się na zmianę warunków prawnych umowy >>Przyszłość kardiologii w WSS nr 3 zagrożona?<<

Ewa Fica przyznaje, że nie rozumie tej sytuacji.

- W ofercie pojawiła się opcja, że szpital oczekiwałby 110 złotych za godzinę, lekarze nie przystąpili do postępowania konkursowego. W ostatnim dniu konkursu napisali pismo, że nie zgadzali się z zapisami umowy. Umowa, która została przedstawiona lekarzom jest identyczna, która obowiązywała wcześniej. Nie zmienialiśmy żadnych zapisów, natomiast dowiedziałam się, że kardiolodzy chcą 150 złotych za godzinę. Powiedziałam, że nie jesteśmy w stanie tego udźwignąć. Za chwilę większych pieniędzy będzie chciał inny oddział, za chwilę będzie SOR i każdy powie to samo – słyszymy.

Nowa szefowa rybnickiej lecznicy wystosowała pismo do kardiologów.

- Jeżeli rzeczywiście nie chcą pracować w szpitalu, to ze względu na pandemię poprosiłam, żeby przedłużyli na tych samych warunkach kontrakty na 1-2 miesiące, żebyśmy na spokojnie moglibyśmy zorganizować zespół. Mam nadzieję, że nasi lekarze nasi zrozumieją sytuację. Wszystkie dane finansowe miesiąc w miesiąc otrzymują wszystkie oddziały. Każdy ma świadomość, informacje. Niczego nie ukrywam, ale nie jestem cudotwórcą, że załatwię sprawy, które zalegają od paru lat – kończy.

Jakie będą dalsze losy lekarzy na etacie i jak będą funkcjonowały oddziały? Do tematu będziemy wracać.

Oceń publikację: + 1 + 81 - 1 - 16

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (18):
  • ~Piotr Czaja 2021-03-23 17:38:29

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    12 14
  • ~baal-zevuv 2021-03-23 18:02:10

    ...jeszcze raz przeczytaj....
    Przeciętne wynagrodzenie lekarz na etacie w WSS nr 3 to kwota 7200 - 7400 zł brutto. To podstawa. Po włączeniu dyżurów wychodzi nawet 29 tysięcy zł

    69 7
  • ~Piotr Czaja 2021-03-23 18:06:19

    Likwidatorka szpitali z nadania PiSuaru.Który następny szpital do likwidacji?

    51 93
  • ~ 2021-03-23 18:28:24

    Pani Fica i Pan Panie solidarnościowy Rajman.
    Po pierwsze: problemy w wydatkach bieżących szpitala zaczęły się jak Pan Wojewoda kazał zwiększać ilość łóżek covidowych a jednocześnie nie szły za tym pieniądze.
    Po drugie: lekarz na kontrakcie robi wam dobrze bo pracuje więcej niż ten na etacie.

    Proszę nie myśleć rosyjsko-zaglebiowsko-kongresowym trybem. Proszę uprzejmie zrozumieć: tu jest ŚLĄSK, pragmatyczny, utylitarny i rozumny.
    A nie bolszewicki.

    79 41
  • ~ 2021-03-23 18:32:06

    Jeszcze jedno: czy to prawda czy plotka , że Pani kupiła jakiś sprzęt w WSS3 gdy wystarczyło kupić jakąś tylko cześć żeby ten sprzęt naprawić i żeby chodził? Mamy nadzieję że to tylko plotka. Ale warto by odpowiedzieć mieszkańcom tego śląskiego regionu.

    58 26
  • ~somerfest 2021-03-23 18:33:16

    Super manipulacja liczbami. Te 29 tys to pewnie z nagroda jubileuszową. Taka półprawda....
    Ten pan obok na zdjęciach to kto? Dyrektor Bis ? Nie, to szef Solidarności, który ma na sumieniu 30 mln długu szpitala, jako inicjator licznych protestów w szpitalu. Portal już zapomniał?

  • ~Krus 2021-03-23 19:52:02

    ... największym hipokrytą w całej tej sytuacji jest związkowiec z Solidarnosci niejaki Rajman... który pomaga swojej koleżance z tej samej frakcji...no ale musi tak działać jak chce awansować w strukturach związkowych... Po trupach do celu (towarzysze obiecali to trzeba działać)

    91 17
  • ~Krus 2021-03-23 19:57:03

    ...Pani Dyrektor już pokazała jak zarządza w Szpitalach w Sosnowcu i Szpitalu Kolejowym w Katowicach gdzie w ciągu 2 miesięcy doprowadziła do upadku 2 z 5 Oddziałów ... człowiek z polecenia politycznego do zadań specjalnych... i wszystko wiadomo...

    82 20
  • ~Krus 2021-03-23 20:06:14

    ...do Szpitala przyprowadziła swoich przy..... bez przygotowania i wiedzy merytorycznej... np: 1.Rzecznik prasowy -polityczny "szczeniak" w strukturach PIS 2.Inzynier Obiektu bez jakiejkolwiek wiedzy technicznej, który tak naprawdę nie wie za co odpowiada... itd. i itd.... a i tak o wszystkim decyduje wszechwiedząca bez wiedzy ... Dyzma XXI w

    73 20
  • ~rybnikus 2021-03-23 21:35:22

    ~Piotr Czaja znowu kłamiesz, ta pani jest z nadania marszałka czyli z PO.

    25 33
  • ~MironBill 2021-03-23 21:57:47

    Pani Ewa Fica rzucana jest przez marszałaka Jakuba CHełstowskiego z PiS "na odcinki dyrektorskie" pół legalnie. Kompetencji do zarządzania dużymi zespołami nie ma żadnych, umiejętności w zakresie decyzji - zarówno operacyjnych, jak i strategicznych - zerowe, wiedzy - niezależnie czy ekonomicznej, czy medycznej - brak. Była za to związkowcem i pracowała w spółce Urovita na szeregowym stanowisku. Osobowość toksyczna, brak podstawowej kindersztuby. Ani ona sama, ani przybyli z nią funkcjonariusze nomenklaturowi, nie potrafią nawet przestrzegać podstawowych przepisów dotyczących palenia w miejscach publicznych. "W grudniu 2012 - po półtora roku na stanowisku dyrektora - prezydent Mysłowic udzielił jej nagany za poświadczenie nieprawdy w dokumentacji, błędy w rachunkowości i nieprzestrzeganie prawa zamówień publicznych". Mijanie się z prawdą jej nie obce, więc i teraz pozwala sobie na nieweryfikowalne pomówienia.
    Ewa Fica "nie radziła sobie w małym szpitalu w Mysłowicach", więc, jak w Alternatywy 4 cieć Anioł, dostała kopa od partyjnego bonza do większego szpitala. Tam potrafiła tylko jątrzyć i zwalniać, więc karuzela kolejnych stołków pod tytułem p.o. kręciła się dalej. Trafiła do Rybnika, gdzie pod rękę ze znanym obrońcą uciśnionych pociotków (oficjalnie związkowcem) popisuje się atakami na lekarzy. (Swoją drogą, skąd ten jegomość wie, kto i ile zarabia? Czyżby miał wgląd w umowy? Na jakiej podstawie? A może zmyśla, żeby podburzyć i wzbudzić zazdrość?)
    To jej ulubione zajęcie. Wszędzie gdzie się pojawia, tam jedynym sposobem komunikowania się z otoczeniem, szczególnie z ludźmi którzy osiągnęli wiele ciężką pracą i znaczą więcej od niej dzięki osobistym kompetencjom, stosuje ten sam schemat obrażania i leczenie własnych kompleksów. Typowa partyjna karierowiczka: starała się bezskutecznie o stanowisko dyrektorki Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego, a teraz marzy o stołku w NFZ. Dlatego nie dba o los placówek, które nawiedza z wdziękiem tsunami. W sosnowieckim szpitalu św. Barbary (gdzie pobyła raptem parę miesięcy latem 2020 roku) epidemilog skarżył się, że Ewa Fica nie przestrzega zasad społecznego dystansu. W szpitalu podczas pandemii! Z każdego szpitala, z którego po kilku dramatycznych miesiącach odchodziła, dochodziły głosy ulgi i współczucia dla kolejnych ofiar jej szaleńczej nieudolności, nazywanej wręcz "dopustem bożym". W Katowicach Szpital Kolejowy rujnowała przez kilka tygodni - jesienią 2020 roku, zanim trrafiła do Rybnika. Bohaterka własnych fantazji wykończyła w tym czasie skutecznie internę, ginekologię i anestezjologię.
    Parweniusz próbuje nadrabiać w towarzystwie agresją i blagą. Czy można dziwić się, że "mówienie wprost" polega na udawaniu, że to PiS, z którego nadania demoluje rybnicki szpital, doprowadził lecznicę do katastrofalnego zadłużenia? To rząd PiS zdecydował, że wychodzący na plus szpital w Rybniku nagle, po zmianie sposobu rozliczania na ryczał, po cenach sprzed kilku lat (więc z założenia zaniżonych) zamiast zysków zaczął przynosić straty. To ekipa PiS w województwie, której Ewa Fica jest protegowaną, odpowiada za rozwalenie ochrony zdrowia w Rybniku i całym okręgu. Z nikim tymczasowa p.o. nie dyskutowała, bo unika spotkań z inteligentniejszymi od siebie jak ognia. Udaje niedostępną i "zarobioną', aby jak najdłużej ukryć prawdę o własnej niekompetencji. O szpitalu, pracownikach, sytuacji na oddziałach nie wie nic, bo poza gabinet - zamieniony w palarnię - prawie nie wytyknęła nosa. Z lekarzami o zwolnieniach czy wypowiedzeniach nie rozmawiała. Podobnie, jak pomiatała pielęgniarkami, ratownikami, czy pracownikami administracji.
    Do kabaretu nadaje się to, co i jak mówi o ekonomice szpitalnej. Najcennieszy zasób każdej placówki zdrowotnej, jakim są lekarze specjaliści - ta kobieta uważa za obciążenie. Nie pojmuje, że dzięki lekarzom szpital w ogóle istnieje. Oszczędności szuka również w zaopatrzeniu oddziałow w niezbędne preparaty i środki medyczne. Czyżby nie wiedziała, że są niezbędne do leczenia?
    Tyle, że analfabetyzm ekonomiczny odzwierciela ignorancję medyczną oraz żenujący poziom etyczny. Na tyle słabo orientuje się w kwestiach pracy lekarzy, że uchwyciła się podziału na lekarzy etatowych i kontraktowych. Nieobeznanym jak pani p.o. warto więc wyjaśnić, że wypychanie lekarzy na kontrakty jest sposobem obchodzenia prawa unijnego i w zasadzie jedynym ratunkiem przed całkowiatą zapaścią z powodu niedostatku lekarzy. Lekarze kontraktowi mogą pracować więcej czyli dłużej oraz zmniejszają inne obciążenia szpitalne. W zamian za wyższe wynagrodzenia brutto, lekarze kontraktowi ponoszą wszelkie ryzyko oraz koszty ubezpieczeń (ZUS, OC itd.), nie mają urlopów czy innych świadczeń. To tak, jakby zatrudniać w miejskich autobusach kierowców, którzy będą jeździli bez ograniczeń, na samozatrudnieniu i mieć pretensje do nich, że zarabiają za dużo. Tyle, że lekarz odpowiada karnie za zdrowie i życie pacjentów. Niestety lud polski lubi pastwić się nad innymi i domagać darmowych usług, zamiast zastanowić się choć trochę na tym, kogo popiera i jakie są skutki tych decyzji. Lekarze etatowi natomiast to ci, od których zależy bezpieczeństwo chorych, bo oni - za relatywnie niższe uposażenie - godzą się łatać wszystkie dziury (deficyt lekarzy, pamiętajcie!). W czasie pandemii pracują równie dużo, co kontraktowi. Też niezgodnie z prawem UE, ale formułe opt-out wynegocjowano przed akcesją. Cóż, kiedy obiecaną ochronę państwo polskie (np. orzeczeniem SN) załamało. Tylko odpowiedzialności lekarzy zawdzięczaja pacjenci, że szpitale jeszcze działają. Godziwe wynagrodzenie - znacznie niższe od tego, co konfabuluje pani p.o. - za pracę, której nie potrafią sobie wyobrazić janusze klawiatury i klakierzy pisowscy - stanowi niewielką rekompensatę. Jednak zakompleksiony aparatczyk partyjny uważa i to za zbyt wiele. Zamiast szczuć na lekarzy, należałoby wynagrodzić za poświęcenie pieęgniarki ratowników medycznych, ale to chyba dla p.o za trudne. Więc wyszukuje pretekst, aby dopiec tym, których z nieznanych powodów nienawidzi. Oczywiście posługuje się w tym przewrotną zniamą pojęć niesprawiedliwe nazywa sprawiedliwym, nieuczciwe - uczciwym, niszczenie - ratowaniem, należne - nienależnym, itd. Klasyka, znana oczytanym z niejednej powieści. Na koniec, żeby obrzydliwości przebrały miarę, stroi miny i zarzeka się, że nie jest "cudotwórcą" i "prosi" o czas na spokojne zorganizowanie zespołu. Oczywiście niczego nie zamierza organizować, a nawet gdyby tym razem rzeczywiście spróbowała, to i tak nie zdoła. Ponieważ jedynym co potrafi, jest dezorganizacja, zaniechania, konflikty i zniszczenie.

  • ~mokujin 2021-03-23 22:43:15

    Nikt kto tak maluje brwi nie może być uczciwy

    42 7
  • ~somerfest 2021-03-23 23:06:12

    ~MironBill masz rację!
    Panie Rajman, czy ktoś się Pana zapytał, czy szpital nadrobił wielomiesięczne przestoje na bloku operacyjnym? Czy przez strajki i prawie 2 miesięczne przestoje nie było strat? 2019 i 2018 ? Strajki głodowe , wmanewrowanie pielęgniarek w strajk?
    Białe marsze ?
    Czy ktoś już nagłośnił, ze panie salowe, którym kończy się umowa na czas określony automatycznie przechodzą na śmieciówkę?
    PGG dostanie 1 mld złoty za przestój w marcu/kwietniu 2020.
    Szpitale wspaniałomyślnie mogą wykonać kontrakt za 2020 do końca 2021. W innym przypadku muszą oddać kasę za "niewykonania", mimo że dostały nakaz wstrzymania zabiegów i hospitalizacji planowych.

    55 3
  • ~somerfest 2021-03-24 00:08:00

    Tak liczę i liczę, ile to trzeba zarabiać na godzinę, by zarobić 100 tys zł?
    Skoro kardiolodzy chcą 150 zł ( w poprzednim artykule było 120 zł), a może dać im tylko 110 zł, to jak nasza super ekonomistka wytłumaczy 100 tys zł, które "ktoś" i "podobno" zarobił. Skoro na kontrakcie średnio jest 250 godzin do wypracowania, czy to oznacza, że ktoś w szpitalu dostaje 400 zł/godzinę?????
    Jeśli dobrze rozumiem, to tej osobie nie jest wypowiadana umowa, tylko tym co pracują na ustawę, czyli maja 50 zł brutto? Jest to 45 lekarzy z grupy ponad 150 .
    Woooooow! Brawo Pani Dyrektor! Padam na kolana z wrażenia!

    57 4
  • ~MironBill 2021-03-24 07:45:10

    Oh, Szanowny Sommerfeście, obawiam się, że matematyka w postępowaniu pani p.o. nie odgrywa istotnej roli. Rozum racjonalny, naukowa analiza, rzetelność postępowania - tego próżno szukać. Nie wykluczam wszelako - wywodząc tę nadzieję z doświadczenia wieku - że pani p.o. jako osoba wciąż jeszcze młoda, czegoś się w końcu nauczyć zechce. Sine ira et studio, to frapujący obiekt obserwacji klinicznej.

    30 2
  • ~cyd 2021-03-24 09:53:05

    MironBill - co za smutny o prawie unijnym piszesz? To te samo prawo, które Niemcy oficjalnie określili jako podrzędne w stosunku do prawa państwowego? Nie wiem co bierzesz ale nie ośmieszaj się.

    3 19
  • ~MironBill 2021-03-24 11:24:44

    Do "cyd". Ot, powiedział, co wiedział...
    Swoją drogą, Cyd - ten Galicyjski - był wzorem cnót i honoru rycerskiego. Miewasz "cydzie" podobne skłonności i zdolność im hołdowania?

    9 1
  • ~cyd 2021-03-24 13:20:55

    Trudno bym powiedział czegom nie wiedział Billu z demoBillu:)

    1 9

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jaką narodowość zadeklarujesz w Narodowym Spisie Powszechnym?





Oddanych głosów: 3475