zamknij

Wiadomości

Środa Popielcowa. Czy znasz sens tego wydarzenia?

2018-02-14, Autor: bf

14 lutego 2018 roku – w tym dniu wypadają nie tylko walentynki, ale również Środa Popielcowa, czyli pierwszy dzień Wielkiego Postu, który poprzedza święta wielkanocne. Czy pamiętacie/wiecie, jaki jest sens tego wydarzenia? Dlaczego ksiądz naznacza czoła wiernych popiołem?

Reklama

Odpowiedzi na powyższe pytania udzielił nam ks. Krzysztof Nowrot, rybnicki duszpasterz akademicki.

Redakcja: Jaki jest sens dzisiejszego wydarzenia w Kościele katolickim?

Ks. Krzysztof Nowrot: Wedle tradycji przyjętej w V wieku Popielec otwiera Wielki Post, okres pokuty, żalu za popełnione grzechy, czas naszego nawracania się. Początkowo, co ciekawe, obchodzony był nie w środę, a w… poniedziałek (do początków VII wieku). Był zawsze okazją do publicznej skruchy wiernych, którzy przystąpiwszy do spowiedzi, przed swoimi kościołami, podkładali głowy, by zostały posypane popiołem.

W tym dniu kropiono wiernych wodą święconą, kropiono przyniesione przez nich pokutne szaty (a byli tacy, którzy te specjalne stroje nosili na sobie przez cały okres postny). W Popielec wielu padało twarzą na ziemię, by tak zamanifestować swoją nicość, małość i grzeszność względem Boga. Gdy lud wyśpiewywał litanię do świętych, grzeszników (przypuszczam, że wybraną jakąś grupę z całego przecież grzesznego ludu) symbolicznie wypędzano z kościoła tak jak pierwszych ludzi z raju…

Co symbolizuje popiół i oznaczenie czoła popiołem?

Sposób odbywania pokuty jest starszy niż tradycja Środy Popielcowej. Występował na Bliskim Wschodzie, a więc tam, gdzie przyjmowano za świętą treść biblijnej Księgi Rodzaju. W jej opisie Pan Bóg przemówił do ukaranego w raju Adama: „W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!” (Rdz 3, 19).

W zgodzie z tym Bożym poleceniem w Księdze Jonasza na przykład czytamy o królu Niniwy, który „zdjął z siebie płaszcza, oblókł się w wór i siadł na popiele” (Jon 3, 6), by tak przebłagać Pana, który chciał zniszczyć miasto. Popiół w judeochrześcijańskiej tradycji symbolizuje znikomość, przemijalność i żałobę, ułomność życia ludzkiego, a przy tym jednocześnie – odrodzenie, powstanie do życia w chwale.

Z doświadczenia księdza: czy wierni przywiązują szczególe znaczenie do wydarzeń Środy Popielcowej, czy raczej nie zwracają na to uwagi?

Przywiązują wagę do obrzędu posypywania popiołem. Widzimy przecież przepełnione w tym dniu kościoły. Środa Popielcowa nie jest świętem nakazanym, a jednak są! Kiedy sypiemy na nich popiół, mówimy im, że „bliskie jest Królestwo Boże” (Mt 3, 1). Jak kiedyś św. Jan Chrzciciel upominamy się o nawrócenie ich serc, z troską.

Mnie cieszy tak liczna ich obecność w kościele. Mam okazję, by mówić im, że potrzeba teraz pójścia dalej; szansę udzielenia im pomocy w odkryciu uzdrawiającej ich codzienne trudy miłości Boga. To jest, myślę, kluczowe, by zyskali motywację do niepoprzestania na tym jednym tylko postnym dniu w roku.

Oceń publikację: + 1 + 49 - 1 - 18

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (25):
  • ~Jedynie Prawdziwy Polak 2018-02-14 08:39:07

    Nie pamiętam i mnie to nie interesuje. Jestem za państwem świeckim, nie wyznaniowym. Jakieś wymysły powstałe 2000 lat temu na bazie wierzeń pogańskich to nie mój problem.

  • ~Jedynie Prawdziwy Polak 2018-02-14 08:44:55

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    7 28
  • ~ 2018-02-14 08:49:38

    @ ~Jedynie Prawdziwy Polak - w tekście nie ma nic o państwie religijnym, więc daj se spokój bo nie zrozumiałeś tekstu. Zaś do państwa religijnego i opresyjnego Polsce jeszcze daleko.

    88 29
  • ~spirit-of-the-town 2018-02-14 09:13:58

    ~pääkäyttäjä, wcale nie tak daleko do państwa wyznaniowego, niestety.

    33 67
  • ~MTWWD 2018-02-14 09:47:37

    Ale te klechy mieszajom we łbach ludziom i to we 21 wieku. Obicujom wieczne życie i straszom piekłem. Chodzom we złoconych kabotach we złotych pałacach dokładnie tak jako Jezus nauczoł ha ha ha

    37 77
  • ~Mariusz Grodecki 2018-02-14 10:21:34

    Ważne że dzisiejszego dnia , czyli walentynki , ludzie okazują miłość materialną , zaś jutro jak to mają w zwyczaju będą obrzucać się jadem , zdradzać jeden drugiego , oczerniać przed znajomymi ... Jeżeli chodzi o obrzęd środy popielcowej to nie będę się wypowiadać ponieważ nie jestem katolikiem , najważniejsze aby zadać sobie pytanie , czy celebracja środy popielcowej ma podłoże biblijne? Mimo to szanuje ludzi czczących tą okoliczność , ponieważ większą wartość daje wiara w Jezusa Chrystusa i jego słowom niż czerwona róża która jutro straci swoje znaczenie.

    76 8
  • ~ 2018-02-14 10:26:56

    @ ~spirit-of-the-town, ~MTWWD

    Nie czuję, aby mi ktoś "wyznaniowe chomąto" założył, tudzież żadnych opresji ze strony polskiego państwa. Wokół jest parę postępowych krajów ale wyznaniowych. Są tu - uwaga - Malta, Monako, Liechtenstein i Szwajcaria (katolicyzm), Dania i Norwegia (protestantyzm; obowiązkiem każdego Norwega jest wychowanie w religii kościoła) oraz Wielka Brytania, w Grecji panuje nierozdzielność kościoła i państwa. Z oczywistych względów pominąłem Iran, Arabię Saudyjską czy Izrael.

    Wiara w dowolne bóstwo nie jest jednoznaczna ze ślepym łykaniem jak pelikan ryby każdej ciemnoty i bzdury wyznaniowej/religijnej. Skoro większość czytelników uważa się za światłych, to chyba potrafi to zrobić? Jeszcze jedna rzecz - to, że władza rządząca wmawia wszystkim, że 37.5% to większość i ma rację, jest oczywistym kłamstwem. Obecna władza myli pojęcia, podobnież kler i myśli, że da się połączyć religię (nie wiarę) z polityką - a to dość kiepska i mocno wyboista droga.

    27 7
  • ~ 2018-02-14 10:32:44

    @ Mariusz - jeżeli wszystko sprowadzimy do marketingowego bełkotu, to tak. W każdym z przypadków chodzi o symbolikę. Jak na ironię, znów - wiara katolicka czerpie pełnymi garściami z czasów przed chrześcijańskich - forma obrządku pojawiała się wśród pogan, np. w Norwegii ku czci Odyna.

    18 6
  • ~mariusz64 2018-02-14 10:47:57

    A ja mam dość popiołu, który mi się sypie na głowę przez cały rok.

    19 11
  • ~mariusz64 2018-02-14 10:48:26

    Z NIEBA

    9 7
  • ~zxr9 2018-02-14 11:03:35

    Za młodu kozak na forum... a na starość "jak trwoga to do Boga"... Ale każdy z nas kiedyś umrze (jedyna sprawiedliwość na świecie) a wtedyyyy....uuuu koniec kozaczenia a płacz :)

    53 18
  • ~ 2018-02-14 11:34:35

    @ zxr9 - jak umrzesz, to nie ty masz problem a inni; to ten stan, kiedy jest ci wszystko jedno :D

    17 17
  • ~spirit-of-the-town 2018-02-14 11:51:06

    ~pääkäyttäjä, może za mocno napisałem. Chodzi mi o to, iż kler w tym kraju przy każdej okazji próbuje sobie tworzyć podwaliny pod takie państwo, żadna uroczystość nie może odbyć się bez wszechobecnej mszy - począwszy od dnia niepodległości po otwarcie nowej szkoły (o ironio!). Pomijam fakt uznawania za fakt stanu iż po śmierci każdy chętny powstanie i będzie żył miliardy lat. Pozdrawiam

    15 15
  • ~ 2018-02-14 13:04:41

    @ ~spirit-of-the-town

    To, że hierarchowie Kościoła tak się rozbestwili, że stworzyli państwo w państwie, jest winą rządzących. Było nie podpisywać konkordatu to by do tego nie doszło.

    Obywatele boją się kleru (np. weź w Polsce ochrzcij dziecko, kiedy nie jesteś w związku małżeńskim...) zaś każda krytyka pod adresem kleru jest przez (już teraz) obecną władzę, błędnie brana jako atak na Kościół jako taki i Boga. Sam klerykalizm, cytując obecnego papieża, jest zły ponieważ oddala od Kościoła.

    Podsumowując, to nie kler sam sobie zrobił podwaliny a politycy. Politycy, których sami wybieramy. Teraz klerykalizm to praktyka polityczna, prawie każda partia się do biskupów uśmiecha i zamiata ogonem, byleby zyskać ich przychylność.

    Także to nie jest takie hop siup.

    14 8
  • ~ 2018-02-14 13:07:53

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    5 17
  • ~Jedynie Prawdziwy Polak 2018-02-14 13:23:58

    ~zxr9 - piszesz -cyt. "Za młodu kozak na forum... a na starość "jak trwoga to do Boga".
    Teraz pytanie logiczne (uwaga trudne słowo): jeśli katolików jest na świecie ok. 2 miliardów, do jakiego boga według Ciebie czuje trwogę pozostałe 5 miliardów nieuświadomionych (nie zadam jeszcze trudniejszego pytania - po kiego grzyba w ogóle ma odczuwać trwogę??)

    10 19
  • ~mariusz64 2018-02-14 14:23:47

    pääkäyttäjä
    Temat chrzcin nie jest najszczęśliwszym przykładem, wszystko jest uzależnione od rozmowy i dwustronnego dialogu. Informuję Cię, że można ochrzcić dziecko z nieformalnego związku, ba być świadkiem ślubu kościelnego czy chrzestnym nie będąc u Bierzmowania. Jeżeli spotkasz na swojej drodze KSIĘDZA to wszystkie powyższe są do zrealizowania, i nie mam tu na myśli targów finansowych. DIALOG wiele załatwia, a tego w naszym społeczeństwie brakuje! Szkoda.

    10 1
  • ~ 2018-02-14 14:44:32

    @ ~mariusz64 - faktycznie, mocno nietrafiony przykład. Na swoim przykładzie wiem, że jeden proboszcz powie "nie bo nie" bez opcji dialogu zaś dla innego nie będzie problemu. To się dzieje, kiedy ksiądz staje się politykiem i menadżerem sprzedaży.

    13 6
  • ~jacek_ligota 2018-02-14 15:31:03

    @pääkäyttäjä: Oczywiscie ze mozna ochrzcic dziecko rodziców bez ślubu kościelnego i żaden ksiądz nie powinien robić problemów. Co do chrzesnych rodziców - powinni mieć sakrament bierzmowania a osoba będąca w związku niesakramentalnym nie może być chrzestnym.

    14 4
  • ~ 2018-02-14 20:34:33

    Czy osoby, które nie uznają kościoła złożyły akt apostazji ?

    4 3
  • ~dizers 2018-02-14 21:44:46

    _____ja mam środę popielcową codziennie jak sąsiedzi zapalą w piecu

    9 1
  • ~MaciejK 2018-02-14 22:11:38

    Tak, pamiętamy sens tego wydarzenia

    2 1
  • ~MaciejK 2018-02-14 22:12:49

    I też mam jak dizers. Popiółem z parapetów mogę zaopatrzyć kilka kościołów

    4 2
  • ~Zoltan666 2018-02-15 23:47:39

    Trudno jest przyjąć na klatę to, że nasza śmierć to niestety koniec imprezy. Nie ma żadnych twardych dowodów, a nawet najmniejszych przesłanek, że jest inaczej. Nasza świadomość istnienia umiera razem z ciałem i potem niczego już nie ma, nie wiemy o naszym nieistnieniu tak samo jak nie wiedzieliśmy o naszym przyjściu na ten świat przed urodzeniem. Trudno zrozumieć, że dla tak wielu ludzi nadal fundamentem postrzegania świata jest zbiór przypowieści sprzed 2 wieków. I to nie są nawet "zeznania naocznych świadków", to przekazy ustne spisane kilka pokoleń po wydarzeniach ktore przywołują , nastepnie rowniez wielokrotnie zmieniane. Jaka jest wiarygodność i rzetelność tych przekazów? Chyba nikt nie wątpi w rzetelnosc informacji przekazywanej na zasadzie "Baba babie powiedziała..." :) Wierzyć można oczywiście we wszystko ale czy to że "coś jest wierzone" czyni to bardziej realnym? Także reasumując, żyć trzeba tu i teraz, później nie będzie nic - żadnych kar, żadnych nagród. Amen ;)

    1 3
  • ~Zoltan666 2018-02-15 23:49:16

    oczywiscie sprzed 20 a nie 2 wieków, mój błąd.

    1 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na czym Miasto Rybnik powinno oszczędzać?









Oddanych głosów: 2999