zamknij

Wiadomości

Niepokojące skutki reformy w oświacie. Może zabraknąć 500 miejsc dla przedszkolaków

2016-01-20, Autor: bf
Nowy rząd spełnił jedną z przedwyborczych obietnic – wycofał obowiązek posyłania sześciolatków do szkół. Decyzja ta przysporzyła samorządom wiele problemów. Już teraz rybnicki magistrat wyliczył, że w przedszkolach może zabraknąć 500 miejsc dla maluchów. Kłopoty nie ominą też nauczycieli.

Reklama

Sześciolatki mogą wrócić do przedszkoli – to najważniejszy punkt cofnięcia zmian poprzedniej ekipy rządzącej. Czy była to słuszna decyzja, a może wprost przeciwnie? Zdania są podzielone. Pewne jest jednak to, że reforma przysporzyła samorządom nie lada kłopotów.

Pytanie zasadnicze, czy rybnickie przedszkola będą dysponować od września tego roku wystarczającą ilością miejsc dla najmłodszych dzieci? Urzędnicy nie są w stanie odpowiedzieć wiążąco na te pytanie, gdyż wszystko zależy od decyzji rodziców 6-letnich dzieci. Anna Kolenda z biura prasowego UM Rybnika alarmuje jednak. - Przyjmując scenariusz, że żadne dziecko 6-letnie nie pójdzie do klasy pierwszej, a zainteresowanie rodziców przedszkolem dla dzieci 3-4 letnich pozostanie na poziomie roku 2015, to prawdopodobnie może zabraknąć około 500 miejsc – podkreśla.

Dodajmy, że w bieżącym roku szkolnym problem z miejscami w przedszkolach został rozwiązany w wielu samorządach – w Rybniku wychowanie przedszkolne objęło:
- 98 % rocznika dzieci 5-letnich
- 80 % rocznika dzieci 4-letnich
- 80 % rocznika dzieci 3-letnich

Reforma w oświacie to również kolejna zmiana w podstawie programowej dla przedszkoli, gdzie dzieci mają się uczyć podstaw pisania, czytania i liczenia. Szczegóły jeszcze nie są znane. Następny problem dotyczy wyposażenia sal w rybnickich szkołach, które były dostosowane do potrzeb sześciolatków. Jak wyjaśnia Anna Kolenda, niewykluczone, że po zmianie podstawy programowej mogą zniknąć części dotyczące zabawy, a więc słynne „dywany” oraz zabawki.

Magistrat nie ma też dobrych wiadomości dla nauczycieli zatrudnionych w szkołach i przedszkolach. Nowe przepisy mogą mieć bowiem wpływ na zatrudnienie nauczycieli w edukacji wczesnoszkolnej. - Do klas pierwszych pójdzie bardzo mała liczba dzieci. W Rybniku I etap nauczania zakończy w tym roku 67 oddziałów (klasy III), a wstępne analizy dotyczące liczby klas I (złożonych jedyne z siedmiolatków) wskazują, że otworzymy maksymalnie kilkanaście klas. Zatem można łatwo wyliczyć, że wystąpi problem z 40-50 nauczycielami. Część z nich być może znajdzie zatrudnienie w nowo otwartych oddziałach przedszkolnych (około 17), ale na pewno nie wszyscy – mówi nasza rozmówczyni.

Miasto zastanawia się w tej chwili nad uruchomieniem dodatkowych oddziałów przedszkolnych na terenie innych placówek oświatowych, gdzie najczęściej odbywałyby się zajęcia dla najstarszych grup przedszkolnych. - Niestety możliwości takie są bardzo ograniczone, m.in. w związku z przepisami z zakresu ochrony przeciwpożarowej, które w przypadku grup przedszkolnych podwyższają wymogi do klasy ZL II. Dla szkół klasa ta jest niższa (ZI III), ponieważ są to już uczniowie (niezależnie od tego, ile lat faktycznie mają) – tłumaczy Anna Kolenda.

Magistrat dodatkowo planuje przeprowadzić kampanię zachęcającą rodziców dzieci 6-letnich do zapisywania ich do klasy I. W planach inwestycyjnych miasta przewidziana jest budowa w bieżącym roku nowego przedszkola w dzielnicy Boguszowice Stare, ponadto rozważana jest możliwość budowy nowego przedszkola w Chwałęcicach.

Czy Waszym zdaniem wycofanie obowiązku posyłania sześciolatków do szkół było dobrą decyzją?

Oceń publikację: + 1 + 51 - 1 - 39

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (28):
  • ~monika1986 2016-01-20 14:17:42

    Żadna kampania nie przekona mnie do wysłania 6-letniego dziecka do szkoły. Dobrze, że wszytko wróciło do tego co było wcześniej. Samorządy muszą znaleźć teraz rozwiązanie dla przedszkoli i tyle.

    39 0
  • ~raffo85 2016-01-20 14:29:05

    teraz w miastach, w których władzę sprawuje prezydent z PO pojawią się problemy...(żeby społeczeństwo ponarzekało na rządy PiS) pozostałe miasta zapewne sobie doskonale poradzą z tym problemem...

    13 0
  • ~Jan R. 2016-01-20 14:29:06

    A najgorsza jest dla mnie ta świadomość, że cały ten bigos nawarzyła Kluzek-Roztworowska, wybrana (o zgrozo!) z okręgu rybnickiego przy pomocy Kopaczki. Nie mam nic przeciwko posyłaniu do szkół sześciolatków, ale powinno się to odbywać za zgodą rodziców przy pozytywnej opinii psychologa. Poza tym ta reforma była fatalnie przygotowana (po polsku). Nie było czasu na przeszkolenie nauczycieli, a największą porażką są podręczniki napisane przez jakichś nawiedzeńców. A drugie najgorsze jest to, że ktoś te podręczniki w ministerstwie zatwierdził do stosowania, ciekawe, czy miały wpływ jakieś argumenty pozamerytoryczne. Te podręczniki nadają się wyłącznie na makulaturę.

    51 0
  • ~Jan R. 2016-01-20 14:32:13

    Raffo85 zainspirowałeś mnie. Redakcja mogłaby zapytać poszczególnych włodarzy miast i gmin co oni sądzą o tej nowej reformie. Ciekawe, czy jest to problem tylko Rybnika.

    23 0
  • ~jedrek_1_1 2016-01-20 15:38:02

    Odrobina logiki wykazuje od razu, że musi być ogromna luka i problem z miejscami w przedszkolach. Nawet komuniści zmianę ze szkoły 7 klasowej na 8 klasową robili na dwa lata. Pisanie bredni o tym, że prezydent to robi bo jest z PO.. Co za ludzie mieszkają w tym kraju?? Przykład z mediów http://epoznan.pl/forum-topic-69476 Tak jest wszędzie z przedszkolami. A gimnazja są wstrzymane Bo kościół prowadzi ich w Polsce całkiem sporo. Tu widać jak na dłoni, czy szybkość zmian jest dla ludzi, czy dla interesów określonych grup. I refleksja na koniec - lepiej posłać dziecko jako 6 latka, czy lepiej żeby rok stało w miejscu i się nie rozwijało. O ten kraj doprawdy należy się bać, jak takich mamy rodziców. Co zrobią matki 3 latków chcące wrócić do pracy? Zostawią dzieci posłom glosującym bez pomyślunku?

    0 3
  • ~jedrek_1_1 2016-01-20 15:50:37

    i jeszcze jedna rzecz mi na myśl przyszła> Jak ktoś odroczył sześciolatka to gdzie on pójdzie teraz do szkoły, jak nie będzie pierwszych klas?

    0 17
  • ~1floyd 2016-01-20 16:09:57

    jedrek 1_1. Podejrzewam że miasto utworzy klasę 1 w jednej ze szkół. I stworzy dla dzieciaków transport. Bo taniej wyjdzie wozić do jednej szkoły niż tworzyć klasę dla np 5 uczniów.

    0 12
  • ~alex 2016-01-20 18:17:45

    Nigdy jeszcze tak niewielu nie sp.. tak wiele , w tak krótkim czasie. naprawa potrwa latami, jak po pierwszych komunistach.

    25 0
  • ~grzesnick 2016-01-20 20:41:29

    ~JanR - zapomniałeś dodać, że zaczynała karierę od PISu i była bliską współpracowniczką Kaczyńskich :P miejsc nie zabraknie tylko w takich miejscach jak Rzeszów, gdzie tylko 38% dzieciaków trzyletnich chodzi do przedszkola. Czasami myślę, że pomysł Abelarda Gizy, żeby ten kraj podzielić na pół wcale nie jest głupi....Jedni będą mieć bliżej do niemieckich zasad politycznych, inni do tych postradzieckich.

    0 3
  • ~smr 2016-01-20 21:46:49

    Ja tu nie widzą żadnego problemy pani Kolendo .... Stworzyć miejsca pracy, postawić 3 przedszkola więcej i po kłopocie. Aha, zapomniałem przecież gatunek ludzi zawsze ma jakieś problemy ....

    0 5
  • ~co to jest ? 2016-01-20 23:35:10

    Może problemem jest też wycofanie 15 "szczęśliwych" oddziałów z przedszkoli, które podstępem wciągnięto w realizację genderowej "edukacji"? Patronująca im organizacje feministyczne żądały przecież realizacji w przedszkolach konkretnych celów, demoralizujących nasze dzieci. Znam tylko kilkoro rodziców /z różnych przedszkoli/, którzy chcieli zobaczyć te tzw. "pomoce dydaktyczne" - tj książeczki obowiązkowo sprowadzone do tychże przedszkoli. Ponoć książeczki nie są używane, ale moim znajomym ich nie pokazano... /"przecież ich nie wykorzystujemy na zajęciach z dziećmi!"/. Rodzice bądźcie czujni! - w tym wieku od uświadamiania i edukacji seksualnej są wyłącznie rodzice! Panie przedszkolanki, które "edukują" nasze dzieci /np. sugestiami, że dziewczynka może czuć się chłopczykiem itp./ możemy zaskarżyć o molestowanie dzieci!

    0 5
  • ~czorcik 2016-01-21 05:52:57

    Czemu niektórzy z Was wszystko zwalają na PiS? 8 lat rządów spadkobierczyni po PZPR(czyli PO) robi teraz największe szkody....i prawie nikt ich za to nie wini? Czyżby wszystko za rządów "platfusów" było aż takie och i ach? We wrześniu jakoś nie brakowało miejsc, a tu nagle brak pół tysiąca dzieciaków nie ma gdzie umieścić?

    9 0
  • ~jedrek_1_1 2016-01-21 07:52:36

    czorcik - szybka lekcja liczenia. Teraz do przedszkola chodzą dzieci w wieku 3,4,5 lat. Od września 3,4,5,6. I PIS utrzymał obowiązek zapewnienia miejsc w przedszkolach dzieciom 3 letnim. i jeszcze niemal przez rok pierwszych klas nie będzie. A porównaniom się nie dziw, gadają i robią dokładnie tak jak to pamiętam z młodości - głęboki PRL.

    2 0
  • ~ 2016-01-21 08:46:56

    PO mogło od razu posłać 3 latków do szkoły, a lekcje prowadzić od 7:00 do 19:00. Wtedy rodzice mogliby poświęcić się całkowicie pracy, aby zaspokoić liberalne wiecznie puste budżety, podatkami które przeżeracie na PIERDOŁY typu ulotność i zardzewiałe donice. Oczywiste jest, że zmiana systemy edukacji wymaga ruchów kadrowych i nakładu finansowego i to powinien zapewnić rząd. Nie ukrywam, że cieszę się z powrotu 6 latków do przedszkoli, a jeszcze bardziej z możliwości wyboru. Im więcej swobód obywatelskich tym lepiej. Jeśli 6-latków nauczycielka nauczania wczesnoszkolnego mogła uczyć, dlaczego nie może być ich przedszkolanką? Życzę powodzenia i nie róbcie afery z drobnych problemów, ja byłem uczniem który otwierał gimnazja a to było kilkakrotnie większym przedsięwzięciem. Stać miasto na pierdoły to stać i na dzieci, które są naszą przyszłością.

    14 0
  • ~coco39 2016-01-21 14:47:51

    ~jedrek_1_1 człowieku ty to chyba do dzisiaj stoisz w miejscu jak te 6 latki co nie pójda do szkoły idź do pasmanteri i zinwestuj w gumę itd raesztę dopowiedz sobie sam.
    Ja nie jestem ani za PiSem ani za PO i jedni i drudzy myślą kategoriami byle dla swoich i tak jest każdorazowo jak zmienia się władza.Największym błędem był obowiązek szkolny dla 6 latków zabranie im 1 roku dojścia w sferze psychicznej do poziomu szkolnego a zauważcie ze niektóre nawet 7 latki mają z tym problem po wejściu w szkołę.Po drugie 95 % szkół nie było ba do dziś nie jest przygotowanych na 6 latki ile sie to pisało osobne ubikacje klasy dostosowane dla nich szafki na książki i co????? gdzie w jakiej szkole tak jest sam to obserwuję 1 klasa jeszcze jako tak a 2 to za przeproszeniem kopa w d.... i do nauki tabliczki mnożenia itd

    7 0
  • ~biker74 2016-01-21 18:42:45

    Cały ten płacz samorządów to nie chodzi o dobro dzieci tylko jak zawsze o pieniądze. Cytat z artykułu w GW "Pozostawienie sześciolatków w przedszkolach rodzi poważne konsekwencje finansowe i organizacyjne. Najważniejsza - gminy na dzieci szkolne z budżetu państwa dostają subwencję (standardowo ok. 5,3 tys. zł na rok), a na przedszkolaki jedynie dotację. PiS na ten rok dotację zwiększył, ale symbolicznie - z 1305 do 1370 zł na jednego przedszkolaka." Gra o prawie 4 tysiące dla miasta za dziecko.
    A swoją drogą, jak polikwidowano etaty w przedszkolach i pozwalniano po 3-4 osoby z przedszkoli to nikt nie płakał. A wszystko przez reformę Po i Kluzik. Trzeba na nowo poprzyjmować Panie do przedszkoli.

    8 0
  • ~Eberhard Mock 2016-01-21 21:08:18

    Po co przedszkola jak teraz kobietom nie będzie opłaciło się pracować? Lepiej siedzieć w domu za 500zł/dziecko niż pracować i płacić za opiekę nad tymi dziećmi. Nowy rząd jest bardzo skuteczny w zniechęcaniu ludzi do pracy (i płacenia podatków przy okazji). Mało kto zauważa, że ta jałmużna skończy się akurat w momencie gdy będzie najbardziej potrzebna tj. wtedy gdy trzeba zainwestować w wykształcenie młodego (18 lat) człowieka. Kasa się skończy, a panie lat 40-50 z wielką dziura w CV będą bezskutecznie poszukiwać pracy. Ale wtedy cudotwórca będzie już dawno leżał koło bracika na Wawelu więc na dzień dzisiejszy może w najlepsze uprawiać swój utopijny populizm. A ciemny lud to kupi :)

    0 3
  • ~Eberhard Mock 2016-01-21 21:14:48

    Acha, jeszcze jedno. Nie podoba mi się obecna definicja rodziny tj. tych wszystkich, którzy mogą skorzystać z programu "Rodzina 500+". Zapomogi dostaną wyłącznie totalni biedacy z jednym dzieckiem lub rodziny z co najmniej dwójką dzieci (co niestety często oznacza taką samą biedę). Czyli jeśli mam tylko jedno dziecko i nie jestem biedakiem, to nie tworzę rodziny?

    0 1
  • ~hantenek1 2016-01-21 22:00:05

    Ja patrzę na tą kwestię z inne strony... Nie byłoby tak dużego problemu, gdyby KTOŚ wziął się za matki niepracujące z lewymi zaświadczeniami, z tymi na urlopie wychowawczym z wyboru (po co ten urlop w takim razie?!), które blokują dostęp do przedszkoli matkom pracującym. A te przecież powinny być traktowane priorytetowo, bo nie mają innego wyjścia i muszą posłać dziecko do przedszkola! Sama ten problem przerabiałam i na szczęście nie muszę się o to już martwić, ale wiedząc jak to jest, współczuję mamom pracującym, których dzieci nie dostaną się do przedszkola, bo ich miejsce zajęły dzieci mam niepracujących. Optymalnie by było, by przedszkole miało otwarte drzwi dla wszystkich, którzy chcą tam posłać swe pociechy, ale ludzie - litości! Są tacy, którzy są do tego niejako zmuszeni. Nie utrudniajcie im życia!

    5 0
  • ~MonikaRybnik 2016-01-21 22:50:12

    HANTENEK1 według Ciebie do przedszkola powinny chodzić tylko dzieci od matek pracujących? A mamusie, które nie pracują mają dzieci w domu trzymać? Przecież przedszkole to kontakt z rówieśnikami, to nauka, a nie przechowalnia dla dzieci rodziców pracujących. Weź ty się w głowę puknij z takimi tekstami. Pracujesz? Mąż pracuje? Oboje pracujecie? To zapisz dziecko do przedszkola prywatnego, bo Cię na to stać!!!

    0 6
  • ~Eberhard Mock 2016-01-21 23:50:20

    Wow :) O tym właśnie pisałem. Wyżej odezwał się typowy wyborca narodowych socjalistów (PiS). Skoro pracujesz to stać cię na utrzymanie swojej rodziny oraz mojej, złożonej z niezaradnych nierobów, którym "się należy" :) Moniko podaj proszę numer konta to oplacę Ci to przedszkole, bo już sam nie wiem co robić z kasą zarabianą przeze mnie i moją żonę. Twoje dziecko rozwinie się w gronie rówieśników, a Ty będziesz miała trochę czasu dla siebie tak Tobie potrzebnego. Może nawet oplacę Ci jakiś fundusz emerytalny, który zabezpieczy Twoją starość po pełnym poświęceń, wyrzeczeń i znoju życiu :)

    0 3
  • ~MonikaRybnik 2016-01-22 09:23:52

    Wow :) Eberhard Mock widać, że w domu jesteś pantoflarzem i musisz wyżywać swoją frustrację na forum :D hahahah :) słuchaj ty się o moje finanse nie martw ;) a tak na marginesie: sarkazm to najniższa forma inteligencji ;) Słuchaj, to że jakaś mamuśka do roboty chce iść to nie znaczy, że dzieci matek "niepracujących" mają być przez to dyskryminowane i siedzieć w domu :) Są pewne kryteria, które dziecko musi spełniać, żeby do przedszkola się dostać i z całą pewnością jednym z kryteriów nie powinno być to, że mamuśka do pracy idzie, no sorry, ale właśnie unijny program "szczęśliwa 15" miała na celu właśnie to, żeby dzieci mam nie pracujących miały również szansę na pójście do przedszkola. Ja wiem, że niektórym żal dupę ściska, ale niestety taki jest polski naród.

    1 0
  • ~MonikaRybnik 2016-01-22 09:26:55

    P.S - proszę jaki analityk od siedmiu boleści :) Skąd to założenie, że na PIS głosowałam? Ty chyba jakiś nienormalny jednak jesteś...

    2 0
  • ~hantenek1 2016-01-22 18:30:45

    MonikoRybnik, Ty mówisz o nauce? A takimi tekstami mnie raczysz: "puknij się w głowę"... Nauka? A uczono Cię czytać ze zrozumieniem? Powtarzam - optymalnie byłoby, gdyby każda matka mogła zapisać dziecko do przedszkola, by tam się mogło rozwijać. "Przechowalnia" to Twoje słowa; ja tak nie twierdzę. Nie zrozumiałaś mnie. Chodzi mi o to, że gro moich znajomych nie stać na prywatne przedszkola i muszą oddać dziecko pod opiekę nauczycielek przedszkola [chylę czoła za ich dobrą pracę i dziękuję :)] A bywa, że miejsca zajmują dzieci matek niepracujących (często z wyboru!) Gdybym tego nie doświadczyła, to nie miałabym o czym pisać... Taka prawda.

    0 3
  • ~hantenek1 2016-01-22 18:41:00

    MonikoRybnik! A

    0 0
  • ~hantenek1 2016-01-22 18:45:12

    cd. :) Ażeby rozjaśnić Ci moje położenie, odpowiadam - pracuję, bo zmusiła mnie do tego sytuacja zdrowotna moich dzieci. Nie osiągam średniej krajowej. Nie stać mnie na przedszkole prywatne. Uwierz, że chętnie byłabym została z dziećmi w domu! Ale nie mam ich z kim zostawić. Ale znam mamy, które mogą się opiekować dziećmi, bo nie pracują (bo nie chcą!), finansowo dobrze im się powodzi, ale wolą je oddać do przedszkola. I to jest sprawiedliwe? Tyle w temacie.

    0 0
  • ~MonikaRybnik 2016-01-22 19:54:11

    hantelek1 to o tym przedszkolu prywatnym napisałam złośliwie, tak jak wy piszecie, że dzieci mam niepracujących "zajmują" miejsca dzieciom matek pracujących. Moje dziecko ma takie samo prawo do chodzenia do przedszkola jak Twoje dziecko. A to czy ja pracuję, czy ty pracujesz, nie powinno nikogo obchodzić, to nie jest kryterium, które powinno decydować o przyjęciu dziecka do przedszkola. Musisz pracować, trudno, takie życie.... Ja nie muszę i to jest moja sprawa, mój wybór. Po co matki pracujące naskakują na te niepracujące? Chcą zaszczuć takimi tekstami, żeby niby czuły się winne, że ich dziecko do przedszkola chodzi, a inne się nie dostało? Ludzie...

    1 0
  • ~toti 2016-01-26 19:05:03

    z innej beczki. Gdzie można dostać taki tor jaki widac na zdjęciu z klockami? Świetna sprawa. Ktoś wie? proszę na toti7_at_tlen.pl

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy w Rybniku powinien obowiązywać zakaz spalania węgla?




Oddanych głosów: 4145