zamknij

Wiadomości

Miasta rezygnują z grabienia liści, by chronić jeże. Rybnik też tak zrobi?

2019-11-21, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Miasta takie jak Wrocław, Szczecin, Legionowo czy Kielce zrezygnowały w tym roku z grabienia liści. Zachęcają mieszkańców, by postępowali tak samo, dzięki temu pomogą miejscowej faunie i florze w rozwoju. Rybnik przyłączy się do tej akcji?

Reklama

Nie grabisz liści? Pomagasz zwierzętom

Mamy drugą połowę listopada. Większość drzew pozbyła się już swoich liści, które zalegają w wielu miejscach naszego miasta. Pytanie jednak, czy warto je grabić? Portal Komunalny informuje, że takie miasta jak Wrocław, Legionowo, Szczecin, Kielce czy Rzeszów świadomie z tego zrezygnowały.

- Powód? Liście, które opadły jesienią, razem z gałązkami, owocami, nasionami tworzą ściółkę – ostoję życia licznych organizmów glebowych. Chronią również przed mrozem korzenie i nasiona znajdujące się w ziemi oraz zapobiegają nadmiernemu parowaniu i przesuszeniu gleby. Są też miejscem zimowania wielu gatunków zwierząt, w tym chronionych jeży. Naukowcy alarmują, że jeśli im nie pomożemy, to za sześć lat mogą wyginąć – czytamy w Portalu Komunalnym.

Nadleśniczy Janusz Foltys z Nadleśnictwa Rybnik potwierdza, że pozostawienie liści na ziemi w naturalnej formie bez wątpienia dają ochronę dla drobnych ssaków jak jeże.

- Liście dają osłonę przed mrozem, dopóki spadnie śnieg. Zapobiegają też nadmiernemu odparowaniu wody ze ściółki – mówi.

Pozostawienie liści przyczynia się też powstawania próchnicy, która jest ważnym składnikiem gleby.

- Trzeba mieć jednak na uwadze to, że istnieją dwie strony medalu. Musimy liczyć się z tym, że za drobnymi gryzoniami idą większe zwierzęta jak lisy lub dziki. Nie wszyscy mogą być zadowoleni z obecności drapieżników na terenie miasta. Tu pojawia się też kwestia bezpieczeństwa zwierzyny, która, aby dostać się do parku miejskiego musi przejść przez ruchliwą drogę – zauważa Janusz Foltys.

Rybnik już nie grabi. Gdzie?

Wojciech Czerwiński z Działu Terenów Zieleni ZZM w Rybniku tłumaczy, że wzorem poprzedniego roku Zarząd Zieleni Miejskiej w Rybniku rezygnuje z wygrabiania liści w parkach miejskich.

- Mimo, iż część mieszkańców postuluje, aby parki jesienią były wygrabione, to nasze działania w parkach i zieleńcach ograniczają się jesienią do usuwania liści z traktów komunikacyjnych (schody, ścieżki). Pozostała część liści pozostanie w parku do wiosny do momentu rozpoczęcia wegetacji roślin – mówi.

Jak dodaje, wygrabianie liści w parkach jest ogólnie działaniem nieproekologicznym.

- Liście stanowią naturalną ściółkę, która jest źródłem większości składników pokarmowych dla roślin. Od stałego jej tworzenia i rozkładu zależy zachowanie ekosystemów. Tymczasem w miejskich parkach trwa nieustająca walka z opadłymi liśćmi. O ile uzasadnione jest grabienie liści na zadbanych trawnikach i alejkach, to wygrabianie do gołej ziemi liści spod krzewów i drzew jest szkodliwe. Opadłe liście, jak i szczątki innych roślin chronią przed mrozem korzenie, owady czy małe ssaki (zachowanie bioróżnorodności) – tłumaczy.

Nasz rozmówca zwraca uwagę, że w terenach zieleni, gdzie jesienią wygrabiano liście nie pojawiają się jeże, orzesznice ani ptaki, które poszukują nasion, larw owadów czy zimujących chrząszczy.

- Nie pomogą tu akcje zawieszana budek lęgowych, które mają przyciągnąć ptaki, bo nie znajdą tam one źródła pokarmu. Wraz z liśćmi wywozi się owady ukryte w ściółce, nasiona i owoce drzew i krzewów. Dodatkowo hałas emitowany przez sprzęt (dmuchawy, samochody transportowe) odstrasza zwierzęta z takich miejsc. Kierowane instynktem przetrwania zaczynają poszukiwać jedzenia oraz schronienia w innych miejscach. Ziemia pozostawiona na zimę bez ściółki podlega procesowi erozji. Jest ona wypłukiwana przez wody opadowe i przenoszona w inne miejsca. Często odsłaniając korzenie krzewów czy drzew, wypłukiwane są z niej składniki mineralne oraz cenna próchnica – wylicza Wojciech Czerwiński.

Inaczej mówiąc, wieloletnie wygrabianie wszystkich liści może w końcu zaszkodzić drzewom.

- Można to porównać do pola ornego, z którego che się zbierać plony, a w zamian nic się ziemi nie daje. To szybka droga do wyjałowienia gleby, pustynnienia okolicy. W naturze kilka lat trwa proces całkowitego rozkładu ściółki na składniki odżywcze. A rośliny toczą ciągłą walkę, zmagając się z zanieczyszczeniem powietrza, suszami, wyjałowieniem gleby i ograniczeniem bioróżnorodności. Wszędzie tam, gdzie sytuacja na to pozwala, warto zostawić naturze odrobinę samodzielności. Przesadny porządek wymaga dużych nakładów pracy, generuje koszty, a przede wszystkim nie służy przyrodzie – podkreśla nasz rozmówca.

Ile ton liści zbiera się w Rybniku?

Na koniec ciekawostka. Tylko od 14 lutego do 7 listopada br. Kompostownia Miejska przyjęła 132 ton liści (132 430 kg)! Co się z nimi dzieje? Wszystko to zostaje przerobione na masę organiczną, a następnie na kompost.

- Jest wykorzystywany podczas rewitalizacji zieleni czy sadzenia roślin. Część liści zostanie też wykorzystana do zabezpieczenia zimowego rododendronów (Zieleniec Starościński, Zieleniec Powstańców Śląskich), wokół których pracownicy Zieleni Miejskiej usypują kopce, chroniąc w ten sposób glebę i rośliny przed mrozem – wyjaśnia Wojciech Czerwiński.

Czy grabicie liście na terenie swoich działek? A może zostawiacie je w swoim naturalnym stanie?

Oceń publikację: + 1 + 43 - 1 - 30

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (23):
  • ~wojto 2019-11-21 18:25:27

    Ciężko mi zrozumieć dlaczego tyle pracy, energii, benzyny traci się nie tylko na zupełnie bezużyteczną robotę ale na szkodliwą dla naszego środowiska. A hałasu i smrodu jest przy tym pod dostatkiem, tak jakbyś my go mieli w deficycie...

    67 28
  • ~minowa 2019-11-21 19:07:19

    Szkodniki drzew i krzewów zimują w ściółce. Liście powinno się dokładnie wygrabiać i palić.

    58 83
  • ~Jacek Kamiński 2019-11-21 19:10:18

    Skoro w naturze nikt liści nie grabi, to znaczy iż taki jest naturalny porządek rzeczy.

    88 45
  • ~polk 2019-11-21 19:22:24

    @Jacek Kamiński w naturze też nikt nie kosi traw, nie odśnieża śniegu, nie odprowadza wody deszczowej, nie jeździ autami, nie mieszka w domach, nie używa komputerów, smartfonów itd., itp...
    Serio chcesz wrócić do naturalnego porządku rzeczy?

    81 54
  • ~pprywatne 2019-11-21 20:03:10

    Traw nie wypalać, liści nie grabić i nie palić, robactwo wszelkiego rodzaju z kleszczami na czele zeżre nas w całości.

    72 56
  • ~auralfloat 2019-11-21 20:24:08

    ~pprywatne, wiesz gdzie żyje najwięcej kleszczy? W przydomowych ogródkach i przyblokowych skrawkach trawy, w miejskich parkach. Idąc więc twoim tokiem myślenia, należałoby podpalić miejskie parki, przydomowe ogródki, ale wcześniej zgrabić liście i spalać je, najlepiej w domowych piecach razem z kiepskiej jakości węglem i śmieciami. To jest twój ograniczony punkt widzenia.

    38 56
  • ~pprywatne 2019-11-21 21:04:49

    ~auralfloat Popukaj się w główkę.

    38 22
  • ~77Monia 2019-11-21 21:11:11

    ~auralfloat - Entomolog z ciebie przedni, no, no.

    26 11
  • ~mezi1235 2019-11-21 21:23:28

    Nie trzeba było wycinać tyle drzew pod budowy marketów i parkingów wokół oraz skwerów w centrach miast ( nie tylko Rybnika) to obecność zwierząt (np. ptaków) byłaby większa a i w lato tak nie prażyło by słońce od asfaltu.

    71 6
  • ~Jacek Kamiński 2019-11-21 22:30:11

    do polk
    Owe liście mogą niektórym ludziom przeszkadzać. Przyrodzie nie, a wręcz są potrzebne. W lesie nikt ich nie grabi, a natura sama sobie z nimi radzi. Podobnie trawniki można zastąpić łąkami kwietnymi. Trzeba wykorzystywać mądrość przyrody, gdyż ludzka pycha i rządza zysku wyrządziła już dostatecznie dużo szkód.

    41 10
  • ~qwer 2019-11-22 00:41:00

    Proponuję wyciąć wszystkie drzewa w Rybniku wtedy nie będzie problemu z liśćmi.

    44 5
  • ~Lateks 2019-11-22 07:17:37

    Cóż już się przyzwyczaiłem że przedatawiciele ZZM jedno mówią, drugie obiecują a trzecie robią. Nie legitymowałem panów ale zam widziałem zbieranie lisci kosiarkami. Druga sprawa to zdziwił mnie fakt "koszenia" liści podkosiarkami. Cieszę się że ktoś w końcu zauważa ten problem i głupotę. Szkoda że tak późno i szkoda że Rybnik zawsze musi być po tyłach. Bo wiele rzeczy można zrobić dobrze nie czekając na przykłady z dużych miast. A wręcz możemy dać przykład innym.
    Takie tylko upomnienie dla redakcji że znaczną część prac przy zieleni robią pracownicy ZGM. Może warto tam zapytać. Niestety w naszym mieście wiedza to jedno ale UM ZZM i ZGM i wydział dróg działają zupełnie przeciwstawnie.

    10 10
  • ~rosthost1 2019-11-22 08:13:22

    polk 2019-11-21 19:22:24
    "Serio chcesz wrócić do naturalnego porządku rzeczy?"
    Poza systemem medycznym wyszło by to ludzkości na zdrowie!
    "Trzeba wykorzystywać mądrość przyrody, gdyż ludzka pycha i rządza zysku wyrządziła już dostatecznie dużo szkód." - święte słowa
    ~Jacek Kamiński !!!

    8 9
  • ~bikerek 2019-11-22 09:10:38

    Taki los nam zgotowali radni:
    W Rybniku nowa stawka za wywóz odpadów segregowanych wyniesie 22 zł od osoby miesięcznie, a za odpady niesegregowane - 66 zł (dotąd odpowiednio 11 zł za odpady segregowane i 20 zł za niesegregowane).

    Podwyżkę taką uchwalili też po długiej wieczornej dyskusji radni Rybnika. Tamtejsi mieszkańcy od stycznia 2020 r. za odbiór śmieci zapłacą o 100 proc. więcej niż dotychczas. Według nowych stawek opłata za wywóz odpadów segregowanych ma wynieść 22 zł od osoby miesięcznie, a niesegregowanych - 66 zł.

    Jak mówiła referująca na sesji projekt naczelniczka wydziału gospodarki komunalnej rybnickiego magistratu Ilona Krajczewska, stawki te są wynikiem analizy dochodów i wydatków przewidywanych na 2020 r., w kontekście rozstrzygniętych przetargów - zarówno na odbiór, jak i zagospodarowanie odpadów.

    Obecne stawki miesięczne, obowiązujące od początku 2017 r., to 11 zł od osoby za odpady segregowane i 20 zł za niesegregowane. Stawki te ustalono w kontekście ówczesnej trzyletniej umowy na odbiór i zagospodarowanie odpadów w tym mieście.

    Krajczewska podkreśliła, że rybnicka stawka za odpady niesegregowane ma charakter stawki "karnej" - ma ona na celu zachęcenie mieszkańców do segregacji odpadów - szczególnie wobec wymaganych wysokich poziomów odzysku. Stąd dopuszczona w obecnej ustawie odpadowej czterokrotna różnica w wysokości stawek za odpady segregowane i niesegregowane.

    Przed dwoma tygodniami na ponownie już proponowaną podwyżkę opłaty odpadowej (z 21,70 zł do 29 zł za odpady segregowane) nie zgodzili się radni Rudy Śląskiej.

    13 7
  • ~Dawid Dziwoki 2019-11-22 09:27:04

    Minowa idź grabić lasy.

    7 5
  • ~arkussinus 2019-11-22 09:39:50

    "Życzyłbym" niektórym, aby niewyzbierane liście wiatr wydmuchał na jezdnie ulic, potem trochę deszczu no i śniegu już nie potrzeba do poślizgu- to jedno. Drugi problem może być taki, że jedzie autkiem rodzic z dzieckiem(dziećmi) i pyk...coś przejechaliśmy- i jak dzieciom wytłumaczyć, że właśnie zabiliśmy przechodzącego jeża???

    11 9
  • ~zbyh62 2019-11-22 09:54:55

    Jasne pamiętam jak brakowało masła, ówczesna władza "krzyczała o jego szkodliwości i wskazywała na walory zdrowotne margaryny.... Dzisiaj nie ma kasy na sprzątanie - siedliskiem różnych patogenów będą gnijące liście wokół nas- brawo, alergia jesienią i zimą ... czemu nie pod płaszczykiem ekologi ??? zgoda jeżeli liście rozkładają się na gruncie, trawniku w lesie.... ale na asfalcie, betonie kostce .... Nie lepiej napisać ze po prostu nie ma kasy, a nie bzdury ludziom wciskać...

    22 9
  • ~MArudzia 2019-11-22 09:57:36

    Teraz tylko czekać aż tym tropem pójdzie zarząd Spółdzielni mieszkaniowej, zaraz pojawią się w gablotach piękne słowa o ekologii, tak sobie przyoszczędzą kasę - i wtedy będzie można sobie większą premią dać za oszczędności.
    Pozdrawiam

    14 10
  • ~ka22 2019-11-22 10:15:09

    ~zbyh62 przecież jest napisane, że z traktów komunikacyjnych liście będą zbierane
    Od zawsze mam taki dziki kącik w ogrodzie, dorobiłam się parki jeży, wiewiórek, dwóch dzięciołów, czarnego i zielonego, bażanta, stadka kopciuszków, sikorek, kosów, dzwońców, jeżyków, wróbli, widuję też jemiołuszki, gile i kowaliki

    16 8
  • ~Lokalny 2019-11-22 12:23:14

    Abstrakcją jest też zbieranie liści do plastikowych worków. Czy to jest ekologiczne, bo wątpię?

    17 1
  • ~~ursus 2019-11-22 13:12:56

    zamiast do worków, zbierałem zielone do brązowego kubła, niestety za każdym razem "śmieciarze" z lenistwa go omijali i zawsze był potrzebny telefon do UM

    9 2
  • ~spirit-of-the-town 2019-11-22 13:17:47

    Ciekawe jakiego algorytmu użyli ci uczeni, wyliczając, iż jeże wyginą dokładnie za 6 lat:)

    10 5
  • ~auralfloat 2019-11-22 21:49:13

    ~pprywatne, uzasadnij wypowiedź. Rzeczowo.
    ~77Monia - etnolog, nie entomolog.

    1 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy to dobrze, że konferencja "Tęczowa zaraza - antychrześcijańska rewolucja w Polsce” nie odbyła się?




Oddanych głosów: 2659