zamknij

Wiadomości

Tłok i duchota w pociągach Kolei Śląskich na trasie Katowice-Rybnik-Racibórz

2024-02-05, Autor: 

Pasażerowie dojeżdżający pociągiem Kolei Śląskich do pracy, czy szkoły najlepiej wiedzą, jak wygląda komfort ich podróży. Jest tłok i ścisk na linii S7 Katowice-Rybnik-Racibórz. Codzienna podróż na tej trasie bardziej przypomina walkę o miejsce w pociągu, niżeli wygodny przejazd. Co na to przewoźnik?

Reklama

Połączenie kolejowe na trasie od Raciborza do Katowic, przez Rybnik cieszy się dużym zainteresowaniem. Tyle tylko, że pasażerowie skarżą się na warunki, w jakich muszą odbyć codzienną podróż. Kursy wczesnoporanne i popołudniowe, kiedy większość osób dojeżdża do pracy, czy szkoły, a później z niej wraca, są nadmiernie obłożone. W pociągach jest ścisk i tłok. O sytuacji mówi Izabela Rajca, radna Czerwionki-Leszczyn, która odbiera głosy niezadowolenia mieszkańców regionu.

- Tłok, ścisk, niejednokrotnie duchota. Pociągi Kolei Ślaskich relacji Katowice - Racibórz
Katowice - Bohumin są zatłoczone, czasem ciężko wejść do wagonu. Zwrócili się do nas pasażerowie z Czerwionki-Leszczyn z prośbą o interwencję - mówi Izabela Rajca, radna w Czerwionce-Leszczynach.

Radna wraz z Cezarym Rajcą, radnym rady powiatu w Rybniku skierowali pismo w tej sprawie do Kolei Śląskich. Opisując problem, podkreślili konieczność zwiększenia liczby kursów w newralgicznych godzinach na wskazanej trasie.

- Zwracamy się z prośbą o zwiększenie liczby uruchamianych dziennie pociągów bądź powiększenie kursujących taborów. Podróżni skarżą się na tłok i ścisk, który często uniemożliwia wejście do pociągu i jest zwyczajnie niebezpieczny dla zdrowia i życia pasażerów - czytamy w piśmie.

 Przewoźnik potwierdza, że jest problem z ilością pasażerów, która w newralgicznych momentach była czterokrotnie wyższa od możliwości taboru. Jednocześnie podkreślając, że są to sytuacje mające miejsce okresowo.

- Na bieżąco analizujemy frekwencję w naszych pociągach i informacje przekazywane przez pasażerów. Na linii S7 kursują pojazdy 21WEa, które mogą przewieźć 268 pasażerów. Próg komfortu (214 pasażerów) w najpopularniejszym pociągu kursującym z Katowic o 14:25 w styczniu został przekroczony 4 razy, głównie w piątki. Z pojedynczymi sytuacjami tego typu mieliśmy do czynienia także w ubiegłym roku, szczególnie w okresach szczytów przewozowych - mówi Maciej Pezdek z działu prasowego Kolei Śląskich.

Z uzyskanych informacji wynika, że przewoźnik obecnie nie ma możliwości zwiększenia siatki połączeń, oraz zwiększenia składów pociągów na wskazanej trasie, w godzinach najbardziej obleganych.

- W przypadku możliwości wzmocnienia składu na pewno skorzystamy z takiego rozwiązania. Rozwój siatki połączeń i wzmacnianie najbardziej obłożonych kursów będzie możliwy po dostarczeniu do Kolei Śląskich 30 nowych składów, które zostały zakupione w 2023 roku - wyjaśnia Maciej Pezdek.

Przypomnijmy, Koleje Śląskie podpisały w zeszłym roku umowę na zakup nowych pociągów wraz z pracami serwisowymi, która opiewała na ponad 1,5 mld zł. Tyle tylko, że zgodnie z zawartym kontraktem, pierwsze pociągi będą dostarczone najszybciej z początkiem 2026 roku.

Korzystasz z połączeń Kolei Śląskich na trasie Katowice-Rybnik-Racibórz? Jak ocenisz warunki podróży?

Oceń publikację: + 1 + 21 - 1 - 83

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (16):
  • ~dr_Moriarty 2024-02-05
    15:48:57

    55 7

    Arteksie Drogi, niedawno pisałeś jakie to cudowne i nowoczesne są połączenia kolejowe z Rybnika do Katowic, komentując temat zlikwidowanego bieda busiarstwa po rezygnacji Inter Busa? I co? Tłok w pociągach z Rybnika do Katowic to była norma nawet wtedy. Teraz to jest już kompletna masakra. Niedawno jechałem do Katowic pociągiem z Wodzisławia do Katowic w okolicach godziny dziesiątej rano w tygodniu. I obecnie o miejscu siedzącym można nawet o tej godzinie tylko pomarzyć. Ludzie wsiadający później mają szczęście jeśli załapią się na stanie w korytarzyku obok ubikacji.

    Jeżdżę do Katowic często, więc wiem jak sytuacja wygląda. Tym bardziej mierzi mnie wypowiedź rzecznika o "progu komfortu". Maluch ma niby 5 miejsc siedzących, ale wejdzie do niego ponoć nawet i 17 osób. Przy której osobie zostaje przekroczony próg komfortu i co to w ogóle oznacza? W XXI wieku mamy prawo podróżować koleją wygodnie. W pociągu większość miejsc powinna być siedząca. Stać to można w autobusie do Chwałowic. Poza tym nie wiem na podstawie jakich badań rzecznik twierdzi, że "próg komfortu" został przekroczony jedynie w piątek, skoro jeżdżę i wiem, że to codzienność.

    KŚ miały taki problem (i chyba dalej mają) na trasie Gliwice-Częstochowa. Tam nawet dochodziło do wzajemnych tratowań i bójek o miejsce. Na kierunku z Częstochowy aż do Katowic wsiąść można było jedynie w Częstochowie. Po drodze nierzadko było to już niemożliwe. I też KŚ długo sobie z problemem nie radziły, bo nie miały składów. U nas z pewnością można się już nastawić na długie miesiące podobnej sytuacji, o ile nie lata. W Rybniku jeden pociąg na godzinę z 268 miejscami, w ponad połowie już przecież zajętymi wcześniej, z miasta ponad 100-tysięcznego to są zwykłe kpiny. Jaki jest w ogóle sens puszczania takich pociągów? Jaki jest sens istnienia kolei, które proponują takie usługi? Nie pierwszy raz przekonuję się, że kolej jest po to, żeby kolejarze mieli pracę, a niekoniecznie od przewozu pasażerów.

    Wraca pytanie, które nasuwa się od dawna - czy dobra komunikacja z Katowicami i Gliwicami to nie jest obowiązek władz Rybnika? Wiem co odpowie od razu Arteks - nie, bo mamy nowoczesne pociągi, a na kursy do Gliwic widocznie nie ma chętnych. Niestety, jak widać nowoczesne pociągi do Katowic nie są aż tak praktyczne. I - jak powiedział rzecznik - póki co tak będzie. Gliwice z kolei to bardzo potrzebny kierunek, nie tylko z powodu politechniki, ale także dlatego, że można stamtąd bez problemowo dojechać do Opola i Wrocławia. Z Katowic kursuje w tych kierunkach tylko Intercity.

    Poza tym jak wskazało niedawne badanie - Katowice i Gliwice są w czołówce miast do których dojeżdża się z Rybnika do pracy. Tym bardziej solidne połączenia autobusowe do tych miast powinny być dla władz miasta priorytetem. Tymczasem od dekad ten problem w UM w ogóle nie istnieje. Dlaczego? Dosłownie każde miasto wzdłuż na przykład linii kolejowej Gliwice-Częstochowa (głównej magistrali województwa) posiada dodatkowe autobusy do Katowic. Miasta GOPu mają autobusy zwykłe, przyspieszone, a nawet tramwaje. Kursują one nawet co 20 minut. I to z miast dużo mniejszych niż Rybnik. A stolica Subregionu Zachodniego co? Pociągi o pojemności 250 osób co godzinę! Ale za to "nowoczesne" xD I można się do nich przesiąść z centrum przesiadkowego na kilkanaście rowerów za ileś tam milionów. I niedługo będzie następne.

    Czy naprawdę rządzących miastem ludzi pomysły o dobrej komunikacji z głównymi miastami regionu po prostu przerastają? Ja rozumiem, że dla kogoś, kto do pracy jeździ z niedawnej gminy Popielów, takie połączenia są niepotrzebne. Sam Rybnik im wystarcza do awansu cywilizacyjnego. Ale rybniczanie jeżdżą do pracy, na studia, na koncerty itp. Regularne, wygodne i przystępne cenowo połączenia autokarowe powinny być priorytetem dla władz tego miasta. Nawet gdyby na siebie nie zarabiały. Tym bardziej skoro wydaje się miliony na dyskusyjnie dochodowe projekty, takie jak muzea, centra edukacyjne i inne rzeczy.

  • ~Arteks 2024-02-05
    17:11:31

    10 44

    @dr_Moriarty - nie wiem czemu akurat do mnie uderzasz tak jak ci którzy niedawno pisali, że "po co i na co te puste pociągi"... Widocznie albo nigdy nie były puste albo... wypełniły się tak mocno w ostatnim czasie na co mogły mieć różne czynniki: nowoczesny tabor, drożejące paliwa, moda na transport publiczny wśród młodszych pokoleń. Słusznie zwracasz uwagę, że dotyczy to większości linii naszego województwa a nie tylko S7.

    UWAGA! W czasach kiedy rządził PiS w województwie nie zakupiono i nie zamówiono ANI JEDNEJ sztuki taboru kolejowego. Cały tabor KŚ kupiono przed 2019 rokiem. Kiedy zmienił się układ w sejmiku i Chełstowski przeszedł do PO kilka miesięcy później w marcu 2023 ogłoszono przetarg na zakup około 30 nowych pociągów. Kto lepiej rozumie potrzeby społeczne i lepiej dba o sfery publiczne? PiS czy PO? Gdyby PiS dalej rządził województwem do dnia dzisiejszego nie byłoby przetargu i nie byłoby żadnej szansy na poprawę tej sytuacji.

    Na chwilę obecną można rozwiązać problem:
    - wynająć tabor od innych przewoźników
    - wprowadzenie zasady honorowania biletów w spółkach PKP IC/Koleje Śląskie
    - pilna naprawa taboru który stoi na bazie w Katowicach i... nie jeździ

  • ~Francik049 2024-02-05
    17:34:13

    32 5

    Wg informacji w artykule na trasie jeżdżą składy zabierające aż 268 pasażerów, tymczasem pamiętam jak w dzieciństwie jeździły składy 3xEN57 co dawało 1968 miejsc z czego 656 siedzących, widać tu drobną różnicę.

  • ~Arteks 2024-02-05
    17:54:55

    3 40

    @Francik049 - pokręciłeś (jednak wiek robi swoje...) Jednostka EN57 miała 188 miejsc siedzących, a nie 656. Liczba 656 to maksymalna ilość którą mogła wziąć na pokład. Potrójne składy jeździły na tej linii w latach... 80. Potem głównie piętrusy. Warto jednak obiektywnie zwrócić uwagę, że wtedy były bardziej pojemne składy ale było mniej pociągów niż w obecnym rozkładzie. Nie było też pociągów dalekobieżnych którymi też można np. jechać do Katowic, Tychów, Sosnowca, Wodzisławia itd.

    Ówczesne EN57 miały 3 wagony. Obecny tabor KŚ ma od 2 do 6 wagonów. Na trasie Rybnik-Katowice jeżdżą składy 3 lub 4 wagonowe więc mają od 156 do 252 miejsc siedzących. Jeśli jechałoby dodatkowo ok. 50-100 osób na stojąco to nie jest jeszcze "ścisk". Obawiam się jednak, że jeśli faktycznie jest tak jak twierdzą skarżący się... ilość pasażerów może na niektórych odcinkach przekraczać nawet 400 lub więcej.

  • ~rybol9999 2024-02-05
    18:09:02

    28 15

    Z CIEKAWOŚCI SPRAWDZIŁEM CO TO ZA RADNI, JAKA OPCJA,ITD.
    ONA I ON Z PISU.
    CZYLI PRZEZ OSIEM OSTATNICH LAT BYŁO CUDOWNIE, W POCIAGACH NIE BYŁO TŁOKU I DUCHOTY A TERAZ NAGLE WSZYSTKO RUNĘŁO I LUDZIE PISZĄ PETYCJE.
    AMEN.

  • ~dr_Moriarty 2024-02-05
    19:08:37

    25 2

    Arteksie Drogi, piję do Ciebie, bo niedawno zachwalałeś "nowoczesne połączenia kolejowe do Katowic", którymi dysponuje nasze miasto. O ile dobrze pamiętam, sugerowałeś też, że komunikacja z Katowicami i Gliwicami to nie jest sprawa miasta.

    No więc wygląda na to, że jednak ta kolej nie jest taka wspaniała, jak się może wydawać. Bez braku alternatywy, jaką był Inter Bus, z pociągów zrobiły się przepełnione puszki. A i z nim nie było dużo lepiej.

    Napiszę jeszcze raz: dużo mniejsze miasta niż Rybnik, mające połączenia kolejowe z Katowicami, nawet bardzo dobre, posiadają alternatywną komunikację autobusową, a nawet tramwajową. Wyobrażasz sobie, że cały na przykład Chorzów albo Dąbrowa Górnicza jeździ do Katowic tylko pociągami? Nikt normalny też nie. A są to miasta z mniejszą ilością mieszkańców niż Rybnik. Tymczasem Rybnik w tej kwestii pozostaje mentalnie w XIX wieku. I mam wrażenie, ze wszyscy udają, że problemu nie ma.

    Moim zdaniem włodarze miejscy powinni się zająć tym problemem, bo to jest po prostu wstyd. Może nawet powołają osobną spółkę do tego? I kupią autobusy wodorowe? Wszystko jedno. Rybnik powinien mieć godne i solidne połączenia z Gliwicami i Katowicami. Skoro obecnie rządzący są tak proekologiczni, od dawna powinno to śmigać. Budowane będzie kolejne centrum przesiadkowe, tylko do czego się z niego przesiadać? Do pociągu do Katowic jednego na godzinę nieco ponad 200 miejsc? Za chwilę miejsc w centrach przesiadkowych będzie więcej niż miejsc w takim pociągu.

    Unikałem polityki w tej kwestii, ale sam zacząłeś. Skoro tak chwalisz bardzo PO i przeciwstawiasz ich kompetencję niekompetencję PiS-u, to przypomnę Ci, że Koleje Śląskie zostały powołane w 2010 roku właśnie przez samorząd woj śląskiego, w którym rządziła wtedy PO z przystawkami. Pamiętam ten PO-kompetencyjny chaos na kolei dwa lata później, kiedy KŚ przejmowały wszystkie połączenia. Zamiast dziesiątek pociągów - autobusy zastępcze, których kierowcy często nie znali tras. A także kulisy powołania jej prezesa. Az się Matusiewicz musiał do dymisji podać. Tak Twoje kompetentne PO załatwiło ludzi. Jeśli nie pamiętasz, to polecam lekturę:

    https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/413356,chaos-kolejowy-na-slasku-92-odwolane-pociagi-tlumy-na-peronach-koleje-slaskie-sobie-nie-radza.html

    https://krytykapolityczna.pl/kraj/miasto/ta-katastrofa-byla-do-przewidzenia/

    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/psychicznie-chory-szefem-kolei/74c90cf

    A z późniejszych problemów to:

    https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/piotr-bramorski-prezes-kolei-slaskich-odwolany,71994.html

    https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,18402371,odwolany-prezes-kolei-slaskich-bedzie-zajmowac-tam-kierownicze.html#commentsAnchor

  • ~Francik049 2024-02-05
    19:15:07

    37 2

    Arteks widać nie rozumiesz prostego czytanego tekstu, ale masz do tego prawo skoro jesteś starszy ode mnie :)
    wyraźnie napisałem że chodzi o ilość miejsc w potrójnym składzie a nie w pojedynczym, wszyscy to zrozumieli oprócz Ciebie :) kolejny raz dałeś popis
    właśnie z lat 80 pamiętam takie zestawienia 3xEN57, późniejsze składy z 4-5 bohunów były bardziej komfortowe ale już mniej pojemne, osobówek było podobnie jak obecnie, średnio co godzinę, nie było dalekobieżnych we wspomnianym kierunku, ale za to kierunek Bielsko/Kraków - Jelenia Góra ( w taryfie osobowej) i nieśmiertelna Pogoria w sezonie letnim dawały możliwość podróży w zupełnie innych kierunkach niż obecnie

  • ~Arteks 2024-02-05
    20:19:10

    5 36

    @dr_Moriarty - duże miasta takie jak: Bielsko-Biała, Częstochowa, Rybnik - mają węzły kolejowe, mają pociągi lokalne, mają pociągi dalekobieżne. Żadne z tych miast nie ma autobusów do Katowic!
    Za to w naszym regionie najbardziej Żory i Jastrzębie cofnęły się komunikacyjnie. Kiedyś miały pociągi. Teraz mają... alibi-komunikację w postaci małych busików jak w krajach d. ZSRR. Dlaczego Żory i Jastrzębie nigdy nie wpadły na pomysł uruchomienia autobusów do Katowic z dopłatami ze swoich budżetów?

    Nie potrafię pojąć absurdu koncepcyjnego jak autobusy mogłyby pomóc w sytuacji... nadmiaru podróżnych. I skąd byś wziął dla nich kierowców których na rynku pracy brakuje?

    Jeśli przypominasz chaos z 2013 to przypomnij sobie też to, że wtedy konsekwencje ponieśli zarówno prezes KŚ jak i ówczesny marszałek. Natomiast potem nastąpił ogromny zakup taboru i rozwój połączeń np. w naszym województwie. Marazm nastąpił w czasach kiedy władzę w województwie z pomocą Kałuży przejął PiS. Co ciekawe ta partia zawsze mówiła o potrzebie inwestycji w kolej. Tylko mówiła i tylko obiecywała. Za ich czasów nie zrealizowano ANI JEDNEGO ZAKUPU taboru dla Kolei Śląskich. Skąpili również dla PKP IC.

  • ~Otto 2024-02-05
    20:23:36

    38 4

    Szkoda godki z tym Artexem, widac ze to smieszek trolek.
    Jego sens istnienia to tylko wysmiewanie problemow mieszkancow i nieudolne i glupkowate szukanie wymowek w stylu "taki mamy klimat".

    Kiedys na trasach laczacych duze miasta z mniejszymi jezdzily pociagi.
    Teraz jezdza tramwaje - tzw. szynobusy. To moze ma sens na trasie z Rybnika do Bohumina gdzie jedzie 5 osob a nie z Rybnika do Katowic, gdzie jedzie 500.

  • ~rybol9999 2024-02-05
    20:51:17

    16 16

    JAKIE POŁĄCZENIA AUTOKAROWE? GDZIE?
    DO KATOWIC? PO 50 OSÓB W AUTOBUSIE? CHYBA DO LICHENIA NA PIELGRZYMKĘ.
    HA HA HA
    LUDZIE, CZY WY MYŚLICIE LOGICZNIE?
    MAMY IDEALNE POŁĄCZENIE TOROWE Z KATOWICAMI.
    I TUTAJ TRZEBA FOKUSOWAĆ SIŁY I INWESTYCJE.
    WIĘKSZA ILOŚĆ POCIĄGÓW.
    W TZW.PIKACH WIĘKSZE SKŁADY, ITD
    ARTEKS BARDZO DOBRZE TO WYTŁUMACZYŁ .

  • ~Arteks 2024-02-05
    20:57:59

    8 28

    @Otto - Gierek rządził 10 lat i za jego czasów wybudowano CMKę magistralę mającą ponad 200 km długości umożliwiającą szybki dojazd ze Śląska i Krakowa do Warszawy. Za Gierka zelektryfikowano tysiące linii kolejowych po których wcześniej zasuwały parowozy m. in. w 1977 z Katowic do Rybnika. Za Gierka wybudowano LHS - linię o długości 394 km.

    PiS rządził aż 8 lat i nie wybudował ani metra linii CPK... - które sam przecież obiecał. Porównaj sobie skuteczność. Za Gierka technologie dużo słabsze niż obecnie. Nie było komputerów do projektowania i liczenia, smartfonów do porozumiewania się i takich nowoczesnych maszyn budowlanych jak obecnie.

    PiS rządził 3 lata województwem i w tym czasie nie zamówił/nie zakupił ANI JEDNEJ nowej jednostki taborowej na potrzeby transportowe naszego województwa.

    PiS kojarzy się... z niezdarnością, niespełnionymi obietnicami, brakiem kadr, nierealnością w ocenie potrzeb...

  • ~Arteks 2024-02-05
    21:03:36

    10 30

    @rybol9999 - dzięki! Ja tego też nie rozumiem jak autobusy miałyby rozwiązać problem przepełnionych pociągów... Chyba odwrotnie. Pociągi mogą rozwiązać problem przepełnionych autobusów czy przepełnionych ulic.

  • ~Otto 2024-02-05
    21:24:08

    26 8

    Artex, boroku. To co? Teraz rzadzi Gierek a moze PiS, na kogo z nich probujesz zwalic wine za poruszony w artykule OBECNY problem?
    Wake up trolu.

  • ~stam55 2024-02-05
    23:04:03

    4 1

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

  • ~stam55 2024-02-05
    23:33:56

    5 1

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

  • ~dr_Moriarty 2024-02-06
    10:00:26

    17 2

    @Arteks

    "Duże miasta takie jak: Bielsko-Biała, Częstochowa, Rybnik - mają węzły kolejowe, mają pociągi lokalne, mają pociągi dalekobieżne. Żadne z tych miast nie ma autobusów do Katowic! "

    To tylko w połowie prawda. Pomijam porównanie byłych miast wojewódzkich (Cz. i BB) do naszej pipidówki. Ale ich odległości od Katowic to odpowiednio 80km (Cz.) i 60km (BB). W takim przypadku faktycznie kolej jest najlepszym rozwiązaniem. Ale te dwa miasta leżą albo przy głównej magistrali kolejowej województwa (Cz.), albo przy starej linii warszawsko-wiedeńskiej (BB). Tutaj możliwości kolejowe są, bo linie te mają dwa tory. Poza tym nagromadzenie na tych odcinkach pociągów w różnych kierunkach powoduje, że można z nich dojechać do Katowic praktycznie co 20 minut. A mimo to na trasie Cz. - Kat. przez długi czas KŚ (zarządzane przez kompetentne PO) nie potrafiły sobie poradzić z obłożeniem. Ofertę uzupełniają autobusy chociażby Flixbusa. To nie są, tak jak w przypadku Rybnika, jednotorowe linie z mijankami.

    Poza tym co to za dziwna reguła, że duże miasta wolą kolej zamiast autobusów? Z Katowic do Krakowa jest 80 km. Niedawno wyremontowano trasę kolejową pomiędzy obydwoma miastami. A mimo to autobusy z obojga kursują co 20 minut. I są zwykle pełne. Wyobrażasz sobie, że z Katowic do Krakowa można dojechać tylko koleją, bo duże miasta nie organizują połączeń autobusowych? To nie tylko alternatywa, ale także konkurencja, która ma wpływ na ceny.

    A Żory i Jastrzębie to mniejsze miejscowości, które chociażby nie są "stolicą subregionu zachodniego woj. śląskiego". Musisz się więc zdecydować do kogo chcesz Rybnik porównywać. O ile pamiętam, zawsze wolałeś porównywać nasze miasto do większych ośrodków. Tamtejsi włodarze nie muszą organizować transportu do Katowic, bo od lat z sukcesem obsługuje go Drabas. Posiada wygodne autokary i ciekawą ofertę - jak wynika z ich rozkładu jazdy, startują one z Jastrzębia z różnych lokalizacji. Na takie miasta jak Żory czy Jastrzębie to wystarczy.

    Jeśli dobrze działa oferta komercyjna - faktycznie miasto może i nie musi nic robić. Ale jeśli nie działą - tak jak w Rybniku - jego obowiązkiem jest taką komunikację do najważniejszych miast lub węzłów zapewnić.

    "Nie potrafię pojąć absurdu koncepcyjnego jak autobusy mogłyby pomóc w sytuacji... nadmiaru podróżnych. I skąd byś wziął dla nich kierowców których na rynku pracy brakuje? "

    To ja nie potrafię pojąć jak można tego nie rozumieć. Przecież autobusy są alternatywą dla kolei. Za czasów InterBusa całe Nowiny i okolice dworca KM jeździły nim do Katowic do pracy lub na studia. Teraz cały ten tłum zwalił się do pociągów (na te żałosne 260 miejsc). Poza tym nie musiał on dojeżdżać do centrum. Kolej jako sposób dojazdu jest atrakcyjna właśnie dla ludzi z centrum. Autokary, które jeździłyby z alternatywnych lokalizacji mocno wzbogaciłyby ofertę dojazdu do stolicy województwa. Tak jest właśnie w miastach GOPu, gdzie trasy autobusów tylko nieznacznie pokrywają się z trasami kolejowymi do Katowic. Gdyby UM w Rybniku organizował taką komunikację, z pewnością ilość pasażerów rozłożyłaby się na wszystkie alternatywy.

    Brak kierowców? On jest spowodowany zarobkami nieproporcjonalnymi do trudów pracy. Nie zauważyłem, żeby brakowało kierowców autokarów na połączenia turystyczne po Europie chociażby. Problemem jest jak zwykle nisko płatna komunikacja miejska i szybko rosnący segment międzynarodowego transportu towarowego (TIR). Ale już niedługo, dzięki UE i uprzywilejowanej Ukrainie, problem sam się może rozwiąże.


    "PiS rządził 3 lata województwem i w tym czasie nie zamówił/nie zakupił ANI JEDNEJ nowej jednostki taborowej na potrzeby transportowe naszego województwa. "

    A Ty dalej o polityce. No dobra, PiS rządził trzy lata. KŚ jeżdżą od 2010 roku. No to ile rządziło PO? I w tym czasie zdążyli wprowadzić kompletny chaos podczas przejmowania kolei w regionie. Nie potrafili sobie poradzić z obłożeniem linii Częstochowa-Gliwice, za co przecież poleciał prezes Bramorski. Wtedy też NIE KUPILI ANI JEDNEJ NOWEJ JEDNOSTKI, która by tę linię dodatkowo obsługiwała. Polecam linki z mojego poprzedniego posta. Kontrola stwierdziła nie tylko złe zarządzanie taborem, ale także nieprawidłowości podczas wystawiania świadectw sprawności technicznej. Nie przeszkodziło mu to zaraz po zwolnieniu z posady prezesa zostać kierownikiem w KŚ. To są te kompetencje Twoich kochanych Europejczyków?

    Za chwilę naprawdę uwierzę, drogi Arteksie, że jesteś pracownikiem UM wydelegowanym tutaj do klakierowania. Ludzie się duszą w pociągach, na 130-tysięczne miasto przypada nieco ponad dwieście miejsc w pociągach co godzinę do stolicy województwa. Brak jakiejkolwiek alternatywy poza nieekologicznym samochodem. Ale Ty nie widzisz problemu dla władz miasta. To faktycznie typowo urzędnicze podejście: "Tak, toniemy. Tak, wszyscy zginiemy. Ale pragniemy podkreślić, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem i procedurami. A w ogóle to nie wchodzi w zakres naszych zadań. Poza tym co ja mogę? Zrobiliśmy co w naszej mocy. Potrzebne są rozwiązania systemowe. Tak, będę kandydował na kolejną kadencję, bo najważniejsze jest dla mnie dobro miasta i mieszkańców". Czy są jakieś pytania?

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jesteś za powstaniem legalnego toru do driftu w Rybniku?




Oddanych głosów: 4007