zamknij

Wiadomości

Szkoła pozbyła się ucznia, bo jego ojciec zadawał pytania? Placówka odpiera zarzuty

2021-08-17, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Pytania były na tyle niewygodne, że szkoła postanowiła rozwiązać umowę? Tak twierdzi Janusz Stanek, którego 12-letni syn Mikołaj został z dnia na dzień wypisany ze szkoły społecznej w Rybniku. Jak z tej decyzji tłumaczy się prezes placówki? Co było przyczyną podjęcia tak drastycznego kroku?

Reklama

Mikołaj jest (jak to podkreślił jego ojciec) dzieckiem ze specjalnymi potrzebami. Z publicznej szkoły podstawowej wyszedł poturbowany, ponieważ cierpi na fobię szkolną. Jest też dyslektykiem i cechuje się nadwrażliwością emocjonalną. Dwa lata temu udało mu się dostać do Społecznej Szkoły Podstawowej z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jerzego Kukuczki w Rybniku. Placówka okazała się strzałem w dziesiątkę. Jak twierdzi tata Mikołaja - do czasu.

Zaczęło się banalnie

Janusz Stanek, ojciec Mikołaja mówi w rozmowie z nami, że problem rozpoczął się na początku czerwca, a więc pod koniec roku szkolnego.

- Wystarczył miesiąc, by pani prezes szkoły rozgrzała się do czerwoności. Nie wiem w zasadzie dlaczego. Sprawa była banalna. Szkoły co do zasady są zobligowane, by stwarzać dzieciom jak najlepsze możliwości do rozwoju. Mój syn skończył rok szkolny z wyróżnieniem, czyli otrzymał czerwony pasek – mówi na wstępie rybniczanin.

Mikołaj jest też „wodnym dzieckiem”. Skończył kurs dla młodszych ratowników, organizowany przez WOPR w Rybniku.

- Przeszedł 36-godzinny kurs plus egzamin – wersję przewidzianą dla 17 i 18-latków, a on ma zaledwie 12 lat. Dał radę – słyszymy.

Pan Janusz zapytał się na librusie, czy szkoła zamierza w jakiś sposób dowartościować uczniów, którzy robią coś poza szkołą.

- Pytanie wysłałem pani prezes, dyrektor, wychowawczyni i pedagog. Nie dostałem odpowiedzi, natomiast pani wychowawczyni – nauczycielka wychowania fizycznego odpisała mi zdawkowo, że jeżeli dostarczę zaświadczenie o wolontariacie, to może wpisać informację do świadectwa – wyjaśnia.

Nasz rozmówca wspomina, że wtedy się zirytował.

- Na świadectwie można wpisywać szczególne osiągnięcia ucznia, to jeden ze sposób, by podnieść samopoczucie dziecka. Napisałem, że można podnieść też ocenę z wf-u lub podnieść zachowanie lub wydrukować dyplom. Parę minut i problem z głowy – dziecko jest dumne, a szkoła ma załatwiony kawał wychowawczej roboty, do czego jest zobligowana. Wiem to z własnych doświadczeń pedagogicznych – zauważa.

Nic takiego jednak nie nastąpiło.

Pytania rozsierdziły szkołę?

Janusz Stanek nie zostawił tak tej sprawy. Poprosił prezes szkoły o spotkanie.

- Napisałem, że nie podoba mi się taki sposób traktowania ucznia. Przeczytałem w odpowiedzi, że od oceniania pracowników jest dyrektor i prezes nie podziela moich wątpliwości, by wychowawczyni czegoś zaniechała – dowiadujemy się.

Ojciec Mikołaja poprosił 18 czerwca o dostęp do informacji publicznej. Chciał wiedzieć, jakie jest przygotowanie nauczycieli. Zapytał o staż pracowników, ukończone uczelnie, itp. Odpowiedź przyszła 5 lipca.

- Będąc na obozie harcerskim z Mikołajem dowiedziałem się, że szkoła społeczna rozwiązuje umowę. Pytam, dlaczego? Nie było odpowiedzi. Zapytałem prezes, czy ma jakąś radę, jak taką informację przekazać dziecku. Nie doczekałem się odpowiedzi. Była pewna swojej decyzji – wspomina Janusz Stanek.

Nie rozumie ruchu szkoły.

- Tak, z punktu widzenia czysto formalno-prawnego wszystko jest ok. Chodzi jednak o okoliczności, dobro dziecka. Szkoła niepubliczna w cwaniacki sposób stwierdziła, że jestem niewygodnym rodzicem, który zadaje pytania. W związku z tym należy wywalić dziecko – stwierdza gorzko nasz rozmówca.

Sprawa zakończy się w sądzie

Rybniczanin zapowiada, że nie zostawi tak tej sprawy.

- Poprosiłem kancelarię prawną, by mnie reprezentowała. Sprawa trafi do sądu. Mecenas wysłał pismo z propozycją wycofania wypowiedzenia. Przedstawiciel szkoły stwierdził, że decyzja jest ostateczna. Szkoła wiedziała kogo bierze. Pani prezes wychodzi z założenia, że wywalamy dziecko, bo ma niewłaściwego rodzica. To dyskryminujące. Gdyby Mikołaj zaczął bić, wyzywać wychowawcę, mógłby być wyrzucony i to byłoby prawidłowe. Natomiast tu mamy do czynienia ze wzorowym uczniem. To jest chore! - mówi oburzony Janusz Stanek.

Nasz rozmówca nie ukrywa, że wcześniej również pojawiały się konflikty. Ojciec Mikołaja nie miał uwagi do wszystkich nauczycieli, a pojedynczych osób.

Co do opisywanej powyżej sytuacji, zamierza napisać skargę do prezydenta.

- Chcę się precyzyjnie powoływać na statut stowarzyszenia i statut szkoły. Mam nadzieję, że to służby prawne magistratu zauważą, że mogą kontrolować stowarzyszenia – dodaje.

Mikołajowi pozostaje edukacja domowa.

- Poznał sytuację. Zadał mi pytanie, czy pani prezes byłaby mu osobiście w stanie przekazać informację.

Szkoła: problemy z ojcem to dłuższa historia

Co w tej sprawie może powiedzieć szkoła społeczna? Anna Rycman, prezes Stowarzyszenia Oświatowego „Rodzice – Dzieciom”, które prowadzi szkołę tłumaczy, że kształcenie ucznia w szkole odbywa się na podstawie umowy zawartej między stowarzyszeniem i rodzicami.

- Warunki jej rozwiązania są znane i akceptowane przez obie strony, które ją podpisują. Jednym z nich jest rozwiązanie umowy przez każdą ze stron za jednomiesięcznym okresem wypowiedzenia ze skutkiem na koniec lutego lub sierpnia. Ten zapis umowy został wykorzystany przez Stowarzyszenie w przypadku tego pana – mówi Anna Rycman.

Dlaczego szkoła zdecydowała się na tak drastyczny krok? Nasza rozmówczyni przyznaje, że rzadko się zdarza, by placówka miała rozwiązywać umowę z rodzicami. Najczęściej związana jest z np. przeprowadzką do innego miasta.

- Natomiast już bardzo sporadycznie zdarza się tak, by umowę wypowiedziało stowarzyszenie. Umowa nie przewiduje potrzeby podawania powodu. Zapewniam jednak, że taka decyzja nie jest podejmowana w tak lekki sposób, jak przedstawia to rodzic. To zwieńczenie trudnej, 2-letniej współpracy. Nie wyrzuciliśmy dziecka, ale rozwiązaliśmy umowę z rodzicem. Niemniej w tym momencie to dziecko cierpi. To nie są proste decyzje – słyszymy od prezes stowarzyszenia.

Anna Rycman nie chce powiedzieć, jak się układała współpraca z panem Januszem, by nie zaszkodzić dziecku.

- To nie jest tak, że w szkole działa wszystko w zegarku. Chodzi o to, żeby to co nie działa było rozwiązywane na zasadzie wzajemnego szacunku. Więcej powiedzieć nie mogę – wyjaśnia.

Odnośnie niedocenienia ucznia za kwalifikacje ratownika – Anna Rycman zauważa, że zgodnie z obowiązującymi zasadami, uczeń został doceniony przez wpisanie oceny celującej z wf.

- Aby dokonać wpisu takiego osiągnięcia na świadectwie, poproszono o przedstawienie dokumentu poświadczającego uzyskane kwalifikacje (standardowa procedura postępowania w takich przypadkach). Rodzic dokumentu szkole nie dostarczył – słyszymy.

Jeżeli chodzi o sprawę nieudzielenia informacji dot. kadry nauczycielskiej, nasza rozmówczyni uściśla, że zwrócono się do szkoły o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej 16 nauczycieli w zakresie podania:

1. Wykształcenia (nazwa ukończonej uczelni, rok ukończenia, kierunek, specjalność, ocena na dyplomie).

2. Aktualnego stopnia awansu zawodowego (od którego miesiąca i roku).

3. Studiów podyplomowych i/lub kursów kwalifikacyjnych (nazwa uczelni lub placówki, rok ukończenia, kierunek, specjalność, ocena na dyplomie/świadectwie).

4. Doświadczenia zawodowego (instytucja, zajmowane stanowisko).

5. Całkowitego stażu pracy (w tym: okres zatrudnienia w poszczególnych szkołach/placówkach).

6. Oceny pracy każdego z pracowników w okresie od 1 września 2016r. do 31 sierpnia 2021r.

Prezes stowarzyszenia podkreśla, że wniosek zawierał uchybienia, więc wnioskodawca został wezwany do ich usunięcia, czego nie zrobił. W konsekwencji wydano decyzję odmowną.

Oceń publikację: + 1 + 117 - 1 - 63

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (100):
  • ~loginubrak 2021-08-17 18:12:08

    Z każdym dniem coraz bardziej współczuję nauczycielom w tym kraju, czy to w szkołach publicznych czy niepublicznych. Na jakiej podstawie ten Pan żąda informacji na temat historii zatrudnienia poszczególnych nauczycieli, w tym danych innych pracodawców? To są dane, które pracownik może udostępnić pracodawcy, a nie osobom postronnym. Jeśli chodzi o meritum, to nad samooceną dziecka pracuje się przede wszystkim w środowisku domowym, od dnia narodzin zaczynając. Jeśli dziecko jest z siebie zadowolone tylko wtedy, kiedy dostanie czerwony pasek i ktoś inny mu powie, że jest ok, to ewidentnie coś poszło nie tak w kwestii motywacji wewnętrznej i poczucia własnej wartości...
    Odpowiedź Pani prezes pełna klasy, więc jest nadzieja, że nauczyciele mogą być zadowoleni z szefowej.

  • ~AnnaKatarzyna 2021-08-17 18:16:00

    Jako mama 3 córek mam 1 rade: z nauczycielem trzeba się zaprzyjaznic. Szczególnie jest to ważne gdy dziecko ma fobie i jest wrażliwe. To jest też kolejna sprawa, skoro dziecko ma fobie i jest nadwazliwe to może artykul na rybnik. Com.pl, w którym podawane jest imię i nazwisko dziecka, nie je najlepszym pomysłem? Jak to trafi do kolegów to do fobie szkolnej możecie doliczyć fobie podwórkową.

  • ~Franca77 2021-08-17 18:35:24

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    6 17
  • ~joanne_r 2021-08-17 18:39:39

    Chodząc do szkoły też robiłam rzeczy, które wychodziły poza obowiązki szkolne. Konkursy, różne kursy i koła zainteresowań, pomoc sąsiadom w bliskim sąsiedztwie. Nigdy nie oczekiwałam, że szkoła ma za to dać mi dyplom. Dziękuję za moich rodziców, którzy nauczyli mnie zdobywać wiedzę i poszerzać horyzonty dla samej siebie, a nie po to by mieć dodatkowy wpis na świadectwie.
    Usunięcia chłopca ze szkoły nie popieram, myślę, że sprawę dałoby się inaczej załatwić. Ale rodzic, który oczekuje TAKICH informacji o nauczycielach też jest nie w porządku. W całej sprawie szkoda dziecka.

  • ~Dador 2021-08-17 19:11:11

    Tatuś obiecał jedynakowi, że wszystko jest w stanie załatwić, nawet dyplom ze szkoły za pozaszkolne osiągnięcie, i się przeliczył. Niezły prztyczek w nos dla roszczeniowego typka. Oczywiście dziecko dostaje rykoszetem, ale dorosły ojciec był chyba świadomy konsekwencji swoich czynów, prawda? Obecnie nauczyciel/wychowawca, ma największy kłopot z rodzicami, nie z dziećmi. Praktycznie każdy, bez wyjątku uważa, że jego dziecko jest naj i to ono jest cacy, a nauczycielka be. Zgadzam się również ze wszystkimi ww. opiniami kobiet. Dom wychowuje, szkoła edukuje. Nie odwrotnie. Więcej pokory i zrozumienia życzę.

  • ~ufo23 2021-08-17 19:13:55

    Fobia srobia. Pitu sritu. Współczuję i młodemu i szkole. Źle czasu już przyszły.

  • ~ 2021-08-17 19:15:01

    A ten kurs młodszego ratownika (swoją drogą gratulacje) to zrobił dla siebie czy dla szkoły?
    Bo jeśli dla szkoły to wypadało uzgodnić ze szkołą przed kursem czy będzie to jakoś z jej strony docenione a nie marudzić po fakcie. A jeśli zrobił to dla siebie to co ma szkoła do tego?

  • ~janusz_feliks 2021-08-17 19:20:55

    ~loginubrak
    Pyta Pani/Pan: „Na jakiej podstawie ten Pan żąda informacji na temat historii zatrudnienia poszczególnych nauczycieli, w tym danych innych pracodawców?” Szanowna Pani/Panie, na podstawie prawa regulującego POWSZECHNY dostęp do czegoś, co nazywa się INFORMACJĄ PUBLICZNĄ (https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/dostep-do-informacji-publicznej-16913107). Każdy rodzic ma prawo wiedzieć, kto uczy jego dziecko. To jest elementarz praw obywatelskich.
    Dziękuję uprzejmie za rady dot. pracy nad samooceną dziecka. Pozwolę sobie pozostać przy własnych strategiach. Wolałbym wszelako, by szkoła wspomagała dom w tej kwestii, a nie rujnowała jego działań.
    A’propos wypowiedzi Pani prezes… niestety nieprawdą jest, że „zgodnie z obowiązującymi zasadami”, uczeń został doceniony przez wpisanie oceny celującej z WF. Ten uczeń otrzymał z WF-u ocenę bardzo dobrą. Średnia Mikołaja na koniec roku wynosiła 5,44. No i jeszcze jedna bzdura: (fragment artykułu): „Aby dokonać wpisu takiego osiągnięcia na świadectwie, poproszono o przedstawienie dokumentu poświadczającego uzyskane kwalifikacje (standardowa procedura postępowania w takich przypadkach). Rodzic dokumentu szkole nie dostarczył – słyszymy”. Kolejna nieprawda. Przecież to jest wszystko zdokumentowane w korespondencji z Librusa! Dokładna treść korespondencji z wychowawczynią była taka: „jeśli chodzi o wpisanie wolontariatu na świadectwo - mogę to zrobić, na podstawie dokumentu zaświadczającego odbycie takiego wolontariatu”. Pani prezes mija się z prawdą: co uzyskane kwalifikacje mają wspólnego w zaświadczeniem dot. odbycia wolontariatu?!
    Ostatni wątek: "Pani prezes pełna klasy, więc jest nadzieja, że nauczyciele mogą być zadowoleni z szefowej". To prawda, nauczyciele mają prawo być zadowoleni. Wolałbym jednak, by to UCZNIOWIE byli zadowoleni. To dla nich jest szkoła.
    No i drobiazg na koniec: Ktoś, kto posługuje się loginem "~loginubrak" pisze, ale się ukrywa... Ja się nie ukrywam, Jestem tatą Mikołaja. Pozdrawiam.

  • ~Lateks 2021-08-17 19:22:20

    "Mikołaj jest (jak to podkreślił jego ojciec) dzieckiem ze specjalnymi potrzebami. Z publicznej szkoły podstawowej wyszedł poturbowany, ponieważ cierpi na fobię szkolną. Jest też dyslektykiem i cechuje się nadwrażliwością emocjonalną."
    Z tego co czytam w tym artykule to widzę że te dziecko jest całkiem w porządku, dobrze się uczy. Za to ojciec ma fobię nauczycielską, ma nadwrażliwość że jego latorośl nie ma samych celujących ocen na świadectwie. Jak to mówią znajomi nauczyciele, dzieci są różne, różnie się z nimi pracuje, ale zazwyczaj są super, nawet jeśli nauka idzie im opornie, natomiast praca z rodzicami to jest dramat. Dziecko przyjmie do wiadomości że w czymś nie jest doskonałe i tyle, będzie pracować dalej by sobie lepiej radzić w życiu. Za to rodzice robią z nich kaleki, bo rodzic sobie nie radzi gdy dziecko dostanie ocenę niedostateczną. Litości, ten ojciec najpierw niech poszuka porady u psychologa zamiast straszyć wszystkich w około kancelarią prawniczą. Pozostaje tylko współczuć nauczycielom w dzisiejszych czasach.

  • ~polkowicz 2021-08-17 19:26:06

    Po pierwsze to współczuje chłopakowi. Musi cierpieć za arogancję i zachowanie rodziców, którzy zamiast wychowywać i wspólnie ze szkołą uczyć dziecko właściwych wartości, potrafią jedynie oczekiwać. To smutne.

    Po drugie nie znam drugiej tak wyjątkowej szkoły jak ta. Moja córka chodzi do niej i ją uwielbia. Zarówno nauczycieli jak i inne osoby tam pracujące. To naprawdę wyjątkowe miejsce, które jest tworzone przez ludzi z pasją. Tworzą ją również rodzice. To co mnie zaskoczyło na plus to fakt, że od samego początku szkoła podkreśla, że za edukację odpowiada nie tylko szkoła ale i rodzic. To obie strony muszą ze sobą współpracować.

    Jak widać tutaj tej współpracy nie było. Były tylko żądania, pretensje i gniew rodzica, który nie mógł poradzić sobie z tym, że ktoś nie spełnił jego woli. Super, że dziecko zrobiło coś dodatkowego. Należy go uczyć, że zrobiło to dla siebie, a nie tego, że teraz jest lepszym człowiekiem od innych i należy mu się ekstra wyróżnienie.

    Jeśli chodzi o kompetencje nauczycieli to popatrzcie na wyniki egzaminów. Znacznie ponad poziom rybnika i polski. Liczni laureaci konkursów. Dzieci, które uwielbiają szkołę i mają świetny kontakt z nauczycielem. Nauczyciel, który ma czas dla dziecka i prowadzi zajęcia w sposób ciekawy i kreatywny. Takiej szkoły jak tej nie znajdziecie nigdzie w okolicy.

    Dobrze, że Ci rodzice już nie będą częścią tego społeczeństwa. A dziecku, życzę aby wyrosło na kogoś lepszego. Kogoś kto potrafi współpracować z innymi ludźmi.

  • ~Dador 2021-08-17 19:28:23

    https://januszstanek.pl/ - podejrzewam, że to ten Janusz Stanek i jego syn Mikołaj. Chyba zawód wszedł za mocno i jajko próbuje być mądrzejsze od kury. Starszy chłopiec ma charakterystyczny wzrok aspergerowca, zatem dużo miłości i zrozumienia dla jego świata. To mu bardziej pomoże niż, wojenki w branży.

    94 13
  • ~Lateks 2021-08-17 19:31:02

    Janusz Stanek czy ~janusz_feliks ??
    I co z tego że ukończył kurs dla ratowników? Czy to jest w programie nauczania? Czy na tym kursie reprezentował szkołę w której się uczy ? litości, mój kolega ukończył kurs szybowcowy i też to nic nie zmieniało w jego ocenach na świadectwie, a jego latanie szybowcem nie usprawiedliwiało jego nieobecności w szkole.
    Podważa pan kompetencje nauczycieli pytając o dane wrażliwe, i się pan dziwi że nikt nie chce się z panem szarpać po sądach którymi pan straszy. Naprawdę nie widzi pan że krzywdzi pan swojego jedynego syna? Sam pan go ośmiesza w środowisku w którym jemu przychodzi żyć.

  • ~janusz_feliks 2021-08-17 19:31:11

    ~AnnaKatarzyna
    Dziękuję za radę. Jako ociec 3 dzieci odpowiem: nie widzę konieczności czynienia umizgów wobec nauczycieli. Oni sami zwykle tego nie oczekują. Zdecydowaną większość nauczycieli SSP szanuję i doceniam ich pracę. Nie musimy się przyjaźnić. Owszem, dziecko jest wrażliwe. Zdecydowanie najgorszym pomysłem jest wyrzucanie TAKIEGO dziecka ze szkoły za domniemane winy rodzica. To jest granda w czystej postaci.

  • ~janusz_feliks 2021-08-17 19:33:20

    ~Dador
    Kimkolwiek jesteś, jesteś idiotką/idiotą.
    Nie pozdrawiam.
    Tata Mikołaja.

  • ~Dador 2021-08-17 19:37:40

    Panie Januszu, dziękuję za potwierdzenie tego wszystkiego, co o Panu piszą Ci anonimowi ludzie powyżej. Mimo wszystko pozdrawiam.

  • ~janusz_feliks 2021-08-17 19:47:08

    ~joanne_r
    Pisze Pani: „Chodząc do szkoły też robiłam rzeczy, które wychodziły poza obowiązki szkolne. Konkursy, różne kursy i koła zainteresowań, pomoc sąsiadom w bliskim sąsiedztwie”. Gratuluję, ale w odniesieniu do dziecka ze SPE szkoła ma OBOWIĄZEK wspierać tego rodzaju inicjatywy. To wynika z prawa oświatowego. Znani mi dyrektorzy i nauczyciele powiedzieli, że szkoła powinna rodzicowi informującemu o podobnych działaniach swojego dziecka podziękować! I proszę nie porównywać „różnych kursów” i „kół zainteresowań” z nabywaniem umiejętności z zakresu ratowania ludzkiego ZDROWIA I ŻYCIA! Mikołaj zrobił kurs dla siebie. Komenda Hufca, z którym byliśmy na ostatnim obozie harcerskim (gdzie pomagał w działaniach z zakresu ratownictwa) jest Mikołajem zachwycona. Szkoła w ogóle nie dostrzegła tego OSIĄGNIĘCIA 12-latka. Ilu zna Pani 12-latków, który ukończyli kurs MR? Co więcej – szkoła postanowiła go wywalić, bo ma rodzica, który stara się go wpierać. Oczekiwanie TAKICH informacji od nauczycieli jest nie w porządku? TAKIE informacje są prawem KAŻDEGO rodzica! One też wynikają z obowiązującego prawa. Mam prawo wiedzieć, kto uczy moje dziecko. Pozdrawiam. Tata Mikołaja.

  • ~Franca77 2021-08-17 19:51:29

    Panie janusz feliks-weź se pan załóż jakiegoś bloga,a nie zatruwaj ludziom życia.
    Może zimne piwko by pomogło,tylko nie krzycz na ekspedientkę w sklepie że Ci zajś coś nie pasi.
    Masakra,co się z Wami ludzie dzieje.
    Pozdrawiam syna.

  • ~janusz_feliks 2021-08-17 19:56:48

    ~Lateks
    Ocena w rodzaju: „(…) ojciec ma fobię nauczycielską, ma nadwrażliwość że jego latorośl nie ma samych celujących ocen na świadectwie” jest nie tylko powierzchowna, ale po prostu durna. Zna mnie Pan? Ma Pan jakąś wiedzę dot. mojej relacji z MOIM dzieckiem? Jakie są Pana kompetencje i doświadczenia, by wypisywać podobne „oceny”? Szczerze namawiam, by zanim cokolwiek Pan napisze, najpierw spróbował Pan użyć szarych komórek.
    Tata Mikołaja (nie ukrywający się pod żadnym nickiem).

  • ~*Forum* 2021-08-17 20:05:32

    Szanowny Panie, Tato Mikołaja

    Proszę nie niszczyć własnego dziecka! To co pan robi przynosi wręcz odwrotny skutek, podkopuje jego wiarę w siebie, nie buduje zaufania do innych etc. Wszystko zostało dokładnie powyżej opisane... W imię "dobra" dziecka wyrządza mu pan największą krzywdę. Za pana nieprzemyślane decyzje płaci dziecko. Cz pan tego nie widzi??? Doprowadził pan do sytuacji, że szkoła była zmuszona rozwiązać umowę. Ma do tego prawo. Dzisiaj procesuje się pan o nędzny wpis na świadectwie a za kilka lat Mikołaj będzie potrzebował pomocy psychoterapeuty... (jeśli nie już) Człowiek opamiętaj się !!!

  • ~tf2 2021-08-17 20:16:32

    "Sportowy" rodzic "czy szkoła zamierza w jakiś sposób dowartościować uczniów, którzy robią coś poza szkołą."

    A z jakiej racji szkoła ma podnosić oceny za coś czego nie ma możliwości zweryfikować? A może nagrody są po znajomości a może za nic? Jakim prawem faworyzować ucznia kosztem innych dzieci? Niech się wykaże uczciwie i obiektywnie w szkole.
    Wystarczyło tylko tę banalną kwestię jasno przedstawić. Inną kwestią jest to, że nie powinno być ocen z WF-u. Skończyć z oceną za fikołki i podrzucanie piłki. Tak się kończy mylenie wygłupów i SKSów z nauką.

    89 17
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 20:21:01

    ~polkowicz
    Kimkolwiek Pani/Pan jest… Po pierwsze proszę nie współczuć „chłopakowi”, bo ktoś może zacząć współczuć Pani/Pana córce rodzica oszczędnie używającego rozumu…
    Teksty sugerujące, że dziecko musi „cierpieć za arogancję i zachowanie rodziców, którzy zamiast wychowywać i wspólnie ze szkołą uczyć dziecko właściwych wartości, potrafią jedynie oczekiwać. To smutne”… są wielce ocenne i z mojej perspektywy, z gruntu nieprawdziwe. W sądzie udowodnię, jak było. Przecież sąd nie będzie się opierał na moich wyobrażeniach, tylko faktach. A podstawowy fakt jest taki oto, że Pani prezes wyrzuciła dziecko, bo w ŻADEN sposób nie była się w stanie odnieść MERYTORYCZNIE to kwestii, o których traktuje artykuł. Co więcej – nawet ten krótki tekst zawiera dwa kłamstwa: 1) że Mikołaj otrzymał ocenę celującą w WF-u, 2) że miałem dostarczyć zaświadczenie o odbytym kursie.
    Pisze Pani/Pan: „nie znam drugiej tak wyjątkowej szkoły jak ta. Moja córka chodzi do niej i ją uwielbia. Zarówno nauczycieli jak i inne osoby tam pracujące. To naprawdę wyjątkowe miejsce, które jest tworzone przez ludzi z pasją”.
    W tej kwestii się z Panią/Panem ZGADZAM! Uwagi do pracy 2 nauczycieli to dużo, czy mało? Na 15, z którymi Mikołaj miał lekcje (+ 3 dodatkowych). Czy Pani/Pana zdaniem rodzic ma prawo mieć uwagi do pracy NIEKTÓRYCH nauczycieli, czy w SSP rolą rodziców jest płacić i siedzieć cicho?
    Pisze Pani/Pan: „Tworzą ją również rodzice. To co mnie zaskoczyło na plus to fakt, że od samego początku szkoła podkreśla, że za edukację odpowiada nie tylko szkoła ale i rodzic. To obie strony muszą ze sobą współpracować”.
    I tu również ZGODA! Tyle tylko, że szkoła ma w tym względzie nie cokolwiek PODKREŚLAĆ, tylko WSPÓŁPRACOWAĆ! Jeżeli (jako partner szkoły) pytam o coś, co bez wątpienia odnosi się do istoty DOBRA dziecka, to oczekuję merytorycznej, mądrej odpowiedzi, a nie zbywania i protekcjonalnych tekstów. Ma Pani/Pan rację! Tutaj współpracy nie było! Nie było żadnych żądań. W tej kwestii nie ma Pani/Pan zielonego pojęcia, o czym pisze.
    Tekst w rodzaju: „Dobrze, że Ci rodzice już nie będą częścią tego społeczeństwa. A dziecku, życzę aby wyrosło na kogoś lepszego. Kogoś kto potrafi współpracować z innymi ludźmi” jest tak skrajnie dyskryminujący i chamski, że właściwie nie wiadomo, jak go skomentować… Ktoś wykształcony, myślący, krytyczny i wrażliwy, nigdy nie napisałby takich słów. Wstyd mi za Panią/Pana.
    Tata Mikołaja

  • ~joanne_r 2021-08-17 20:35:01

    Panie Januszu- gdybym była nauczycielem (na szczęście nie jestem) to nie chciałabym, aby rodzic wnioskował o dostęp do danych podanych w tekście artykułu. Miałabym poczucie, że rodzic nie ma zaufania do mojej wiedzy i kompetencji. Dla mnie to odwet za brak dyplomu/oceny. I nadal uważam, że jest to nie w porządku.
    Pisze Pan: " I proszę nie porównywać „różnych kursów” i „kół zainteresowań” z nabywaniem umiejętności z zakresu ratowania ludzkiego ZDROWIA I ŻYCIA! " - nie porównuję, robi to Pan. Ja wiem jakie kursy ukończyłam i czemu się przysłużyły. I zostawię to dla siebie.
    Dlaczego szkoła nie doceniła? Nie wiem, jaki mają system oceny osiągnieć pozaszkolnych uczniów. Świetnie, ze docenił Hufiec. Szkoła doceniła Pana syna za wiedzę (co wnioskuję po średniej ocen, którą Pan podał).
    Już we wcześniejszym poście napisałam, że nie popieram usunięcia syna ze szkoły. Szkoda tylko, ze sprawa trafiła do mediów, szczególnie w dzisiejszym, pełnym hejtu świecie.
    Życzę spokojnego rozpoczęcia roku szkolnego, pozdrawiam.

    110 8
  • ~Karolina# 2021-08-17 20:39:00

    żadna szkoła, a już tym bardziej społeczna czy prywatna nie może wymagać od rodzica, by nie interesował się osiągnięciami zawodowymi nauczyciela, by rodzic nie znał wykształcenia nauczyciela, Każdy rodzic powinien wiedzieć, kto przekazuje wiedzę jemu dziecku, czy ma odpowiednie wykształcenie i uprawnienia. Rodzice nie są tylko od płacenia składek i czesnego na rzecz szkoły, mają prawo znać staż zawodowy każdego nauczyciela, z którym zajęcia ma jego dziecko.

    32 99
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 20:44:46

    ~Lateks
    Mnie Pan zna. Może sam Pan odkryje swoje „dane wrażliwe”? Dyskutowanie z ANONIMAMI jest zawsze łatwiejsze dla ANONIMÓW. W końcu zawsze łatwiej wymachiwać kijem do bassebala, kiedy ma się kaptur na głowie… Czy ukończenie kursu dla ratowników jest w programie nauczania? A czy używanie mózgu było celem działania Pana nauczycieli? Sądząc po efekcie – raczej nie. Wspomniany przez Pana kurs szybowcowy służył ratowaniu ludzkiego zdrowia i życia? Jak można coś tak głupiego napisać?! Uczestniczenie przez Mikołaja w kursie nie generowało nieobecności w szkole. Zajmowało jego wolny czas. I było pomysłem na WARTOŚCIOWE zagospodarowanie tegoż czasu działaniami PROSPOŁECZNYMI. I to się udało. Ludzie pozwalający mu pracować w ramach wolontariatu w trakcie obozu harcerskiego potrafili pięknie docenić jego przygotowanie i predyspozycje. Szkoła olała sprawę. Inne szkoły (np. na FB) chwalą się takimi uczniami. TA SZKOŁA pozbywa się TAKIEGO ucznia. A’propos podważania kompetencji nauczycieli… Każdy nauczyciel jest URZĘDNIKIEM PUBLICZNYM. Takie kwestie, jak jego przygotowanie zawodowe, podlega udostępnieniu w ramach dostępu DO INFORMACJI PUBLICZNEJ (https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/dostep-do-informacji-publicznej-16913107). Wspominając o danych wrażliwych ujawnia Pan swoją kompletną ignorancję w tej kwestii. Doprawdy nie ma czym się chwalić. Czy ja krzywdzę swoje dziecko…? Ciekawe pytanie… Mikołaj nie podziela Pana przekonania. Może zanim napisze Pan znowu coś w TEJ kwestii zapyta Pan JEGO o zdanie? Jedno wiem na pewno, nawet gdybym się nie wiem jak starał, nie jestem w stanie ośmieszyć go tak, jak sam się Pan ośmiesza wypisując podobne brednie, biorąc w ciemno narrację SSP, nie próbując choćby w elementarnym stopniu poznać opinii drugiej strony sporu.

  • ~ 2021-08-17 21:03:44

    @janusz_feliks,
    "Znani mi dyrektorzy i nauczyciele powiedzieli, że szkoła powinna rodzicowi informującemu o podobnych działaniach swojego dziecka podziękować! "
    Czyli wystarczy że jak rodzic przyjedzie poinformować dyrekcję szkoły że dziecko ukończyło podobny kurs to powie ona "gratulacje dla Pana oraz dla syna" i sprawa załatwiona? Doceniła? Doceniła (słownie bo słownie ale doceniła). Pogratulowała? Pogratulowała (gratulacje nie musza być publiczne).
    Czy w tymże prawie oświatowym jest podane wprost w jaki sposób to docenienie ma wyglądać?

    "Mikołaj zrobił kurs dla siebie."
    Skoro zrobił go dla siebie to po co oczekiwanie uznania dla niego od szerokiego grona odbiorców?

    "Gratuluję, ale w odniesieniu do dziecka ze SPE szkoła ma OBOWIĄZEK wspierać tego rodzaju inicjatywy. "
    Czy jest gdzieś zapisane w prawie w jaki sposób ma je wspierać?

    "Szkoła olała sprawę. Inne szkoły (np. na FB) chwalą się takimi uczniami. TA SZKOŁA pozbywa się TAKIEGO ucznia. "
    Nie każdy chce i lubi jak o jego dziecku szkoła pisze na FB czy w mediach (dziwne w dzisiejszych czasach prawda?). Nawet jak osiągnie duży sukces. Ma do tego prawo? Ma (zarówno rodzic jak i dziecko).
    Czy szkoła ma obowiązek pisać o takim dziecku np. na FB? O ile wiem - nie.

    Dalej uważam że skoro ktoś rozwija swoje umiejętności/zainteresowania w swoim wolnym czasie to robi to dla siebie. Jeśli już ktoś powinien go doceniać i wspierać to jego rodzice.
    Co innego gdyby robił to reprezentując szkołę (np. na olimpiadzie czy w jakimś konkursie) to wtedy rozumiem oczekiwanie docenienia ze strony szkoły.

    Ale odnoszę wrażenie że zostałem wychowany w jakichś dziwnych czasach mając takie zdanie...

  • ~janusz_feliks 2021-08-17 21:03:49

    ~joanne_r
    Pani Joanno (?), przecież wystąpienie z wnioskiem o dostęp do INFORMACJI PUBLICZNEJ było przejawem desperacji rodzica, którego nikt nie chce słuchać... Jestem przekonany, że gdybym Pani dał do przeczytania korespondencję z Librusa, szybko zrozumiałaby Pani moje intencje. Pisze Pani o zaufaniu do wiedzy i kompetencji… Jako rodzic mam prawo wiedzieć, z kim do czynienia ma moje dziecko przez wiele godzin w roku? Czy nie mam takiego prawa? W wielu szkołach niepublicznych informacje, o które wnioskowałem, znajdują się na stronach internetowych! Czy jako nauczyciel mam coś do ukrycia? NIE! Właśnie dlatego, że uprawiam TEN zawód! Jestem urzędnikiem PUBLICZNYM, a zatem KAŻDY rodzic ma prawo wystąpić z takim wnioskiem. Dlaczego SSP nie była w stanie docenić TEGO konkretnego przejawu aktywności prospołecznej? Dobre pytanie… Z prawa oświatowego, że szkoła ma OBOWIĄZEK wspierać każdą tego typu aktywność ucznia. Szczególnie dziecka z SPE. TA szkoła udaje, że wszystko jest OK, bo przecież MOŻE rozwiązać umowę, bo trafiła na „upierdliwego” rodzica. Teoretycznie może. Sąd oceni. Ale nawet gdyby z formalno-prawnego punktu widzenia mogła, to co z DZIECKIEM?! Czy ktoś zadał sobie pytanie, jak TĘ sytuację odbiera Mikołaj?! Kłaniam się. I dziękuję za wyważone sądy. To rzadkość.

    15 79
  • ~spirit-of-the-town 2021-08-17 21:16:21

    Żywię nadzieję, iż gdyby zaistniała sytuacja gdy świeżo upieczony absolwent kursu ratownika musiałby udzielać pomocy ofierze wypadku, brak wspomnianej pisemnej pochwały nie przeszkodzi mu w tym. A wtedy poczucie ocalenia czyjegoś życia pewnie powinno być większą nagrodą niż świstek o którego taki harmider.

    83 7
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 21:23:36

    Szanowna Pani ~*Forum*/ Szanowny Panie ~*Forum*
    (w kapturze i z bassebalem w ręku zawsze łatwiej, prawda…?)

    Zdecydowanie Pani/Pan ma rację! Mój plan na życie to sukcesywne niszczenie własnego dziecka! To co robię ma za zadanie podkopać wiarę Mikołaja w siebie, doprowadzić do tego, by nie miał zaufania do innych etc. W imię dobra dziecka postanowiłem wyrządzić mu możliwie największą krzywdę! Uważam, że za wszelkie nieprzemyślane (co do zasady!) moje decyzje, powinno płacić moje dziecko. Właśnie dlatego doprowadziłem do sytuacji, że szkoła była zmuszona rozwiązać umowę! I słusznie, bo przecież ma do tego prawo! Przecież powszechnie wiadomo, że za „winy” rodziców konsekwencje powinny ponosić dzieci! To jest słuszna tradycja! Uważam, że powinno się mi odebrać prawa rodzicielskie, ponieważ wrednie zapytałem o zadania szkoły w kwestii wspierania ucznia ze SPE. Co więcej – zdradziecko zapytałem o tajemnicę, jaką są kompetencje nauczycieli. Czym prędzej przywdziewam zgrzebny strój i udaję się do Kanossy. W ramach pokuty (usilnie dążę do opamiętania!) proszę o przyjęcie mnie na terapię! Jesteś moim GURU, Pani ~*Forum*/ Panie ~*Forum*! Nie odrzucaj mojej uniżonej prośby o przyjęcie na terapię!

    11 72
  • ~ 2021-08-17 21:24:45

    @janusz_feliks,
    "TA szkoła udaje, że wszystko jest OK, bo przecież MOŻE rozwiązać umowę, bo trafiła na „upierdliwego” rodzica."
    W każdej umowie zawarte są punkty dotyczące tego kiedy może być ona rozwiązana. Nie chce mi się wierzyć że szkoła rozwiązała umowę bez powodu i konkretnej przyczyny. I że ta przyczyna nie jest zawarta w tej umowie.

    "Teoretycznie może. Sąd oceni. Ale nawet gdyby z formalno-prawnego punktu widzenia mogła, to co z DZIECKIEM?! Czy ktoś zadał sobie pytanie, jak TĘ sytuację odbiera Mikołaj?! "
    Żeby odpowiedzieć na to pytania konieczna byłaby znajomość CAŁEJ sprawy. Znamy tylko kilka wątków a nie cały jej kontekst. I go nie poznamy bo zawsze będzie ona opisywania z punktu widzenia jednej bądź drugiej strony.

    Natomiast skoro jest podpisana taka umowa to trzeba mieć świadomość że można ona zostać rozwiązana przez jedną bądź drugą stronę.
    Cała sprawa polega na tym że nikt tej przyczyny nie podał wprost.

    "Kłaniam się."
    ja również.

    48 9
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 21:34:17

    ~spirit-of-the-town
    A czy jedno przeszkadza drugiemu? Zadania szkoły są zupełnie nieźle określone w prawie oświatowym. Współczesna szkoła ma wspierać, a nie uwalać. Harmider nie jest o jakikolwiek świstek, tylko właśnie o to, że w szkole, która w statucie ma podmiotowość, wspomaganie, dobro ucznia, najpełniejszy rozwój, chrześcijański system wartości etc. (https://www.ssp.rybnik.pl/wp-content/uploads/2020/09/statut-ssp.pdf), zapisy te są (w przypadku Mikołaja!) słowami bez pokrycia.

    12 58
  • ~Tadeusz Kiełkowski 2021-08-17 21:37:56

    Dziękuję Bogu, że chodząc do szkoły nie miałem rodziców przygłupów.

  • ~Anna Ryż 2021-08-17 21:52:07

    Tego pana żaden komentarz nie przekona. Jest tak zapatrzony w siebie i w swoje najwyższe kwalifikacje, że jest ślepy na wszystkie głosy forumowiczów. To tak, jak Pan jadący na autostradzie pod prąd uważa, że on ma rację a wszyscy jadący prawidłowo to głupcy. Współczuję Dyrektorce oraz nauczycielom.

  • ~joanne_r 2021-08-17 21:53:53

    Panie Januszu, ocenić mogę tylko to co czytam - artykuł i Pana komentarze. A z nich wnioskuję, że to Panu najbardziej zależy na tym dyplomie/ocenie/pochwale niż Mikołajowi (pisał Pan, że kurs robił dla siebie). Hufiec i Państwo jako rodzice go docenili i na tym tak naprawdę mogło by się skończyć. Czy pochwała ze szkoły naprawdę jest aż tak bardzo potrzebna? Warta tego co się teraz dzieje? Coś by zmieniła?
    Mam nadzieję, że wszystko się poukłada, a Mikołaj spokojnie rozpocznie wrzesień. Pozdrawiam

    79 9
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 22:02:47

    ~kulfoniasty
    Na gruncie prawa cywilnego każda umowa może być rozwiązana. Tyle tylko, że w tym przypadku przedmiotem umowy jest kształcenie dziecka. Owszem, prawo cywilne ma priorytet przed prawem administracyjnym (w odniesieniu do działalności niepublicznych placówek oświatowych), jednak prawa strony umowy (SSP), nie stoją przed prawami dziecka. Problem polega na tym, że ani statut SORD, ani statut SSP nie zawiera zastosowanego przez Panią prezes trybu rozwiązania umowy. Hierarchia aktów prawa (w tym wewnętrznego) nie stawia zapisu umownego przed regulacją statutową. I właśnie to wykażę przed sądem. (Od razu uprzedzam spryciarzy, że mam PrtSc-ny wszystkiego).
    Ponownie jednak stawiam pytanie: czy gdyby z formalno-prawnego punktu widzenia można było taką umowę rozwiązać, to co z DZIECKIEM?! Litera prawa a duch prawa to jednak co innego. Pyta Pan o CAŁĄ sprawę... Cała sprawa sprowadza się do tego, że jako rodzic dziecka z SSP powinienem płacić czesne i siedzieć cicho. Nie siedziałem cicho więc moje dziecko zostało (zgodnie z prawem, zdaniem Pani prezes) relegowane ze szkoły.
    Pozdrawiam!

    10 63
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 22:12:38

    ~Anna Ryż
    A skąd Pani wie, w kogo i w co jestem zapatrzony? Co do tego mają głosy „forumowiczów”? Czy Pani pozbawiony rozsądku, stronniczy i napastliwy głos też powinienem brać pod uwagę? Mnie uczono, żeby uwzględniać zdania ludzi mądrych. Pani do tej kategorii nie należy. Proszę nie współczuć nauczycielom, bo jak wcześniej napisałem, ogromną większość szanuję i doceniam ich wysiłki.
    A tak na zdrowy rozum: nawet, gdyby miała Pani rację, to dlaczego za to, co robię ja, ma odpowiadać moje dziecko?!

    10 81
  • ~Fischer 2021-08-17 22:21:17

    Pieniacz. Im szybciej zapomnimy o tej sprawie, tym szybciej chłopak będzie miał mniej kłopotów wśród rówieśników. Takie akcje rodzica niczego nie rozwiązują, a nauczyciel to nie funkcjonariusz publiczny a tylko korzysta z ochrony tak jak funkcjonariusz publiczny. Gdyby był funkcjonariuszem publicznym musiałby składać oświadczenie majątkowe a w tej sytuacji nie musi. Podobną ochronę mają ratownicy medyczni w czasie udzielania pomocy.

    87 9
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 22:22:01

    ~Tadeusz Kiełkowski
    Ja dziękuję Najwyższemu, że starych kretynów jest wciąż mniej na świecie niż dojrzałych, mądrych ludzi.

    11 80
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 22:30:53

    ~tf2
    „Z jakiej racji szkoła ma podnosić oceny za coś czego nie ma możliwości zweryfikować?”… Super tekst… Bardzo proszę o weryfikację! Założę się, że Mikołaj lepiej pływa (o kwestiach dot. ratownictwa wodnego nie wspomnę) od wielu nauczycieli WF-u…
    „Nagrody są po znajomości a może za nic?”… Nie mam takich doświadczeń. Chętnie przyjmę od Pani/Pana rady, jak to się robi.
    „Jakim prawem faworyzować ucznia kosztem innych dzieci?” A gdzie tu jest faworyzowanie KOSZTEM kogokolwiek? Jak można coś tak głupiego napisać? Ma się wykazywać „uczciwie i obiektywnie w szkole”? Wykazuje się! Jest uczniem z biało-czerwonym paskiem na świadectwie! Ta „banalna kwestia” została przedstawicielom szkoły przedstawiona tak, że jaśniej się nie da.

    12 69
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 22:38:49

    ~Fischer
    Słuchaj… Rybaku, czy Rybaczko… Anonimowo zawsze łatwiej, prawda…? Nie prowokuj mnie, bo wystąpię do www.rybnik.com.pl o dane cyfrowe… Trzeba być kompletnym cymbałem, by w opisanej sprawie nie widzieć dziecka, tylko jego rodzica. Używanie mózgu podobno nie boli! Spróbuj. Uwaga dot. urzędnika publicznego kompletnie bezprzedmiotowa. Nie wszyscy urzędnicy publiczni składają oświadczenia majątkowe. Ale żeby to wiedzieć, trzeba mieć wiedzę choć minimalnie wykraczającą poza Googole.

    10 93
  • ~Franek 7 2021-08-17 22:39:35

    Panie Januszu, jest Pan mistrzem. Z niczego stworzył Pan problem i doprowadził do obecnej sytuacji a teraz przedstawia się jako ofiara. Niech Pan teraz nie bije piany tylko weźmie na klatę i wyciągnie naukę na przyszłość. A nauka jest taka, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu…

    95 12
  • ~dira 2021-08-17 22:41:02

    Szanowny Panie (tato Mikołaja)
    Zastanawiam się czy ma Pan jakiś plan b w razie niepowodzenia Pana batalii sądowej? Podejrzewam że rozprawa też nie odbędzie się w sierpniu, a zaraz początek roku szkolnego. I co wtedy? Co z Pana synem??

    72 7
  • ~Franek 7 2021-08-17 22:47:01

    Panie Januszu a dlaczego nie pytał Pan o kompetencje nauczycieli zanim Pan zawarł umowe ze szkołą? Robi Pan to po rozwiązaniu umowy co świadczy raczej o tym, że chodzi o jakąś walkę ze szkołą a nie o dostęp do informacji publicznej. Pańskie intencje są w tej kwestii nad wyraz czytelne.

    90 12
  • ~Franca77 2021-08-17 22:47:14

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    44 8
  • ~Franca77 2021-08-17 23:10:37

    Tak sobie myślę że niedaleko pada jabłko od jabłoni i oby za kilka lat jak już dojżeje to "jabłko"by nie POdało tego "drzewa"do sądu że z jego powodu zalęgły się w nim jakieś parszywe robaki,bo się będą sądzić do końca świata,a ile drzew będzie trzeba ściąć na te tony papieru choc podobno papier wszystko przyjmie,ale szkoda drzew i czasu sądu.hej

    38 10
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 23:16:02

    ~Dador
    Kimkolwiek jesteś… Nie wiem, co potwierdzają „wszystkie” teksty osób, które mnie dotyczą… (Wychowywano mnie to tego, by przejmować się wyłącznie opiniami ludzi mądrych…). Potwierdzają z pewnością to, że za anonimowym nickiem każdy jest gierojem. Potwierdzają, że czerpiąc wiedzę z kilkudziesięciu niebyt sensownie napisanych zdań artykułu, wyciągają wnioski, których nikt rozsądny by nie wysnuł. Potwierdzają, że dobro dziecka nie ma dla nich znaczenia. Potwierdzają, że jeżeli mają ważyć racje szkoły i racje dziecka (ciekawe, jak by było, gdyby sprawa dotyczyła ich dziecka…?), to zawsze przyznają rację szkole. Potwierdzają, że w ciemno kupują narrację szkoły, mimo że z pedagogicznego punktu widzenia stanowisko szkoły jest nie do obrony. Potwierdzają, że zwykle chętnie krytykują zjawisko hejtu internetowego, ale jak widać na załączonym obrazku, bez oporu w takim zjawisku uczestniczą. Potwierdzają, że nie mają ochoty ważyć racji – działają w sposób zgodny ze strategią „za tłumem” i że z łatwością przychodzi im ocenianie bez orientacji dot. istoty sprawy. Itd., itp.
    Czy tym się mam przejmować? Napoleon ponoć mawiał: „Większość ma więcej siły, niekoniecznie rozumu”…

    12 67
  • ~ 2021-08-17 23:20:20

    @janusz_felix,
    Czegoś jednak nie rozumiem.

    "nauczycielka wychowania fizycznego odpisała mi zdawkowo, że jeżeli dostarczę zaświadczenie o wolontariacie, to może wpisać informację do świadectwa – wyjaśnia.

    Nasz rozmówca wspomina, że wtedy się zirytował.

    - Na świadectwie można wpisywać szczególne osiągnięcia ucznia, to jeden ze sposób, by podnieść samopoczucie dziecka. "

    Skoro wychowawczyni chciała wpisać to osiągnięcie (kurs młodszego ratownika jak rozumiem) na świadectwie to skąd irytacja tym faktem że chciała to wpisać ale wymagała zaświadczenia o tym? W czym był problem żeby takie zaświadczenie dostarczyć?

    "Napisałem, że można podnieść też ocenę z wf-u lub podnieść zachowanie lub wydrukować dyplom."

    A dlaczego ma być podniesiona ocena z danego przedmiotu za coś zrobionego poza szkołą? Ocena w szkole jest za to uczeń robi w szkole. Za moich czasów oceny z przedmiotu można było podnieść za dobre wyniki podczas reprezentowania szkoły.

    Tak samo dlaczego szkoła ma drukować dyplom za rozwijanie własnej pasji w wolnym czasie? Rodzic także mógł to zrobić i wręczyć dziecku.

    "Parę minut i problem z głowy – dziecko jest dumne, a szkoła ma załatwiony kawał wychowawczej roboty, do czego jest zobligowana. "

    Szkoła nie jest od wychowywania tylko od nauczania. Od wychowywania dzieci są rodzice.

    73 11
  • ~janusz_feliks 2021-08-17 23:22:16

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    10 60
  • ~hardmark 2021-08-17 23:32:43

    A może powinno paść pytanie: dlaczego tak łatwo rozwiązano umowę skoro szkoła jest utrzymywana w połowie przez PODATNIKÓW. Chyba obowiązują jakieś przepisy. A całe zamieszanie jest związane z efektem "olewania" rodzica. Zadał jedno pytanie ,drugie trzecie - nikt nie odpowiedział albo powiedział "żeby szybko odszedł" więc rodzic przelał sprawę na papier. Skoro nie dostał odpowiedzi to ktoś , ze strony szkoły albo stowarzyszenia ,odpowie karnie za łamanie prawa. Jedynym efektem jest wyrzucenie ucznia ze szkoły. Tak ,wiem stowarzyszenie rozwiązało umowę z rodzicami ale efekt jest ten sam. Pewnie teraz do tej szkoły zlecą się kontrole ( skoro nie chciano udostępnić informacji publicznej). A przynajmniej powinny pojawić się takie kontrole. Też jestem ciekaw co ta szkoła ma do ukrycia. W ostateczności również ją utrzymuję.

    14 65
  • ~Loki84 2021-08-17 23:36:59

    Jeśli ojciec chłopca rozmawiał z nauczycielami i zarządem szkoły w takim samym tonie, jak odpowiada na komentarze na forum, to nie mam najmniejszych wątpliwości dlaczego szkoła zdecydowała się na rozwiązanie umowy. Obrażanie wszystkich dookoła przy jednoczesnym robieniu z siebie ofiary zdecydowanie zmniejsza też wiarygodność tej strony konfliktu.

    99 11
  • ~Dador 2021-08-17 23:39:30

    Jako, że Pan dr Stanek Janusz obraził mnie publicznie parę postów wyżej, używa inwektyw wobec innych uczestników dyskusji, polecam zapoznać się z obrazem tego człowieka, jaki kreuje w mediach społecznościowych - https://pl-pl.facebook.com/people/Janusz-Stanek/100012052720487. Liczę, że po lekturze osiągnięć tej "znakomitej osobistości polskiej nauki", wielu osobom rozjaśni się, o co temu facetowi chodzi. Jak chore ambicje starzejącego się pieniacza, przekładają się na życie jego dziecka. Profil FB mówi dużo o człowieku, nawet gdy ten nie zdaje sobie z tego sprawy. Panie doktorze, Pan zna cytat Stanisława Lema o Internecie? Dzięki Panu ten cytat wiecznie żywy.

    73 12
  • ~artefaks 2021-08-17 23:54:29

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    10 10
  • ~janusz_feliks 2021-08-18 00:01:02

    ~Dador
    Może ujawnisz swoje dane, hejterze, trolu i gieroju netowy? Kto kogo obraził rozstrzygnie sąd. Obrazić można kogoś z imienia i nazwiska, nieuku. Co znakomicie ci się udało. Mamy sprawę o zniesławienie. Art. 212 kk. Sprawy karne nie są drogie. Szykuj się. Jedna sprawa mniej czy więcej – dla mnie żadna różnica. Sądy są dla ludzi. Mam nadzieję, że nie pracujesz w zawodzie zaufania publicznego, bo będą z tego kłopoty. Będziesz miała/miał okazję przekonać, się o słuszności głoszonych przez sobie tez na mój temat.

    10 83
  • ~janusz_feliks 2021-08-18 00:05:23

    ~Loki84 2021-08-17 23:36:59
    Możesz mi powiedzieć, jaka jest Twoja wiedza na temat TONU, który dominował w moich rozmowach z nauczycielami i zarządem szkoły? Ciekawe jest to, że TA umowa została rozwiązana bez jakiejkolwiek rozmowy ze mną… Komu TO przydaje wiarygodności?

    9 67
  • ~Franca77 2021-08-18 00:06:25

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    37 11
  • ~Dador 2021-08-18 00:08:25

    Podejmuje rękawicę i staję w szranki. Pana ruch, doktorze Stanek.

    57 9
  • ~Dominika19 2021-08-18 00:09:33

    Pozbywanie się ucznia z czerwonym paskiem, młodszego ratownika, tylko dlatego, że rodzic zaczyna zadawać pytania to przejaw czystej arogancji. Naprawdę tak trudno jest docenić pozaszkolną aktywność ucznia? Korona by im z głowy spadła gdyby Mikołaj dostał choćby głupi dyplom od szkoły?

    17 79
  • ~Dominika19 2021-08-18 00:11:35

    Rozumiem, że szkole przewodzi motto płać i siedź cicho? Bo jak stajesz się niewygodny, to wywalimy Twoje dziecko

    17 72
  • ~Loki84 2021-08-18 00:14:31

    ~janusz_feliks
    Moja wypowiedź zaczyna się od słowa "jeśli": "Jeśli ojciec chłopca rozmawiał z nauczycielami i zarządem szkoły w takim samym tonie, jak odpowiada na komentarze na forum, to nie mam najmniejszych wątpliwości dlaczego szkoła zdecydowała się na rozwiązanie umowy."
    W artykule podkreślasz swoje "doświadczenie pedagogiczne", czy od pedagogów nie wymaga się dzisiaj czytania ze zrozumieniem?

    54 10
  • ~Franca77 2021-08-18 00:20:55

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    18 16
  • ~Franca77 2021-08-18 00:33:09

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    10 18
  • ~Ona23 2021-08-18 00:36:05

    ~loginubrak 2021-08-17 18:12:08

    Z każdym dniem coraz bardziej współczuję nauczycielom w tym kraju, czy to w szkołach publicznych czy niepublicznych. Na jakiej podstawie ten Pan żąda informacji na temat historii zatrudnienia poszczególnych nauczycieli, w tym danych innych pracodawców?

    To jest wniosek o dostęp do informacji publicznej i każdy obywatel w naszym kraju ma prawo tego zadać, a szkoła ma obowiązek takiej informacji udzielić, ponieważ jest według prawa publiczna, a nie tajna!

    12 48
  • ~Ona23 2021-08-18 00:43:15

    ~polkowicz 2021-08-17 19:2

    To naprawdę wyjątkowe miejsce, które jest tworzone przez ludzi z pasją. Tworzą ją również rodzice. To co mnie zaskoczyło na plus to fakt, że od samego początku szkoła podkreśla, że za edukację odpowiada nie tylko szkoła ale i rodzic. To obie strony muszą ze sobą współpracować.

    ~polkowicz no właśnie współpracować! Tylko gdzie ta współpraca?! Też znam to miejsce, Pani prezes nie znosi sprzeciwu. Jeśli coś jej się nie podoba, to out - podobnie działa też w stosunku do nauczycieli, tam nie ma miejsca na rozmowę. Cieszy mnie to, że Pan Janusz miał odwagę się temu przeciwstawić. Smutne, że ucierpiał jego syn, ale jak widać pani prezes jest gotowa wyrzucić nawet ucznia, byleby tylko nikt jej nie podskakiwał.

    18 47
  • ~Franca77 2021-08-18 00:57:21

    Panie Stanek tak se czytam protokoły POkontrolne w stowarzyszeniu RWR,którego pan jest wice prezesem i włos się jeży na głowie.

    37 11
  • ~Ona23 2021-08-18 00:57:59

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    11 24
  • ~Yemaya 2021-08-18 01:14:42

    Brawo Panie Januszu! Ktoś wreszcie odważył się postawić wszechwładnej Pani Prezes. Tak czytam te komentarze ludzi którzy nie mają zielonego pojęcia o tej szkole i strach się bać... Co to za szkoła, która ma gdzieś osiągnięcia swojego ucznia?!

    15 59
  • ~Franca77 2021-08-18 01:15:37

    Pani Ona23-
    "~janusz_feliks 2021-08-17 21:23:36

    Szanowna Pani ~*Forum*/ Szanowny Panie ~*Forum*
    (w kapturze i z bassebalem w ręku zawsze łatwiej, prawda…?)"

    Mimo wszystko ja pozdrawiam.:)

    18 10
  • ~Toija12 2021-08-18 01:23:35

    Głupia szkoła co się pozbywa własnego ucznia w TAKI sposób! Powinni być dumni, że mają w swoich szeregach młodszego ratownika, a nie wojować z jego ojcem. Nawet zakładając, że ojciec nie ma racji i zadaje z zbyt duzo pytań -to jest powód to wyrzucenia dziecka????

    17 55
  • ~Toija12 2021-08-18 01:36:27

    ~Dador 2021-08-17 19:11:11

    Tatuś obiecał jedynakowi, że wszystko jest w stanie załatwić, nawet dyplom ze szkoły za pozaszkolne osiągnięcie, i się przeliczył. Niezły prztyczek w nos dla roszczeniowego typka.

    Dador, A Ty wiesz co, kto, komu obiecał? I co to znaczy "nawet dyplom"? Dyplom można wydrukować w 5 min i po sprawie, to nie dyplom ukończenia studiów wyższych, to tylko i aż tylko pokazanie uczniowi, że jest doceniony, bo fajne rzeczy robi, ale to już szkołę najwyraźniej przerosło.

    17 38
  • ~Franca77 2021-08-18 01:40:05

    @Toija-a wiesz że ja też żałuję że na żadnym świadectwie nie mam dopisku że byłem najlepszy w puszczaniu "kaczek na wodzie",lub liczeniu baranów przed zaśnięciem,bo w tym byłem naprawdę dobry.hej:)))

    28 15
  • ~Nena23 2021-08-18 01:54:22

    ~Franca77 a ja żałuję, że przeczytałam Twoje komentarze... Z resztą jeden chyba nawet został usunięty przez moderatora ? Szkoda, że nie wszystkie.

    11 26
  • ~Nena23 2021-08-18 02:03:05

    Boże widzisz i nie grzmisz... Naprawdę tak trudno jest docenić dziecko? Szkoła Społeczna z piękną wizją i pięknymi hasłami, tylko na papierze. Nie dziwię się ojcu, który się buntuje, sama przez to przechodziłam w tej szkole. Oczywiście najmądrzejsi Ci co nie mają zielonego pojęcia o tym jak ta szkoła funkcjonuje i z taką łatwością oceniają ojca dziecka. Odwagi Panie Januszu!

    11 57
  • ~Marcos123 2021-08-18 02:21:00

    Nie może być tak, że nauczyciel jest wszechwiedzący, a rodzic ma być cicho. Rodzic z założenia działa w interesie dziecka i może warto go posłuchać? Albo przynajmniej spróbować z nim porozmawiać? Nie rozumiem komentarzy tak łatwo " rzucających" się na ojca Mikołaja, może dlatego, że sam jako ojciec postąpiłbym podobnie. Suweren się wypowiedział... Ojciec zły, szkoła dobra! Całe szczęście większość nie zawsze ma rację, a pan prezes w sądzie ( mam nadzieję) przegra.

    10 49
  • ~Franca77 2021-08-18 02:41:46

    Pani Nena23-czytaj czytaj,może się czegoś dowiesz o ludziach i że życie to nie jest bajka.
    Nie "docenia" się za "duperele" i nie stawia się POmników za życia!
    Ten tatuś wylał tu tysiące słów,ale w ŻADNYM nie wspomniał,na czym miałoby polegac to docenienie przez szkołę?
    Czy nadanie szkole jego imienia,może ulica,albo chociaż park,by go zadowolił,bo oceny ZA NAUKĘ miał bdb?

    38 13
  • ~Lateks 2021-08-18 06:54:58

    " ~janusz_feliks 2021-08-17 21:03:49

    ~joanne_r
    Pani Joanno (?), przecież wystąpienie z wnioskiem o dostęp do INFORMACJI PUBLICZNEJ było przejawem desperacji rodzica, którego nikt nie chce słuchać..."

    no cóż, wszyscy to widzą, a tata Mikołaja nawet to napisze i dalej nie rozumie że sam siebie ośmiesza.
    Cóż moim zdaniem wcale nie chodzi o Mikołaja ale tą desperację rodzica - "Wiceprezes Zarządu Głównego ds. szkoleniowych, instruktor RW, ratownik w: Ratownictwo Wodne Rzeczpospolitej" ojciec ratownik, niedoceniony za to że jest dr wiceprezesem. W dodatku ekspert z pedagogiki, którego nikt nie chce wysłuchać, nikt z miernych nauczycieli którzy ledwie mgr zdobyli, co oni mogą wiedzieć na jaką ocenę zasłużył syn dr

    ehhh ludzie dajcie żyć dzieciom, pozwólcie im realizować swoje marzenia a nie wymuszajcie na nich realizację własnych ambicji.
    p.s. po tylu latach nie czuję się anonimowy pod moim nickiem, zresztą wiele osób tutaj nie jest anonimowa, a korzystają z swojego loginu bo taki mają przywilej.

    51 8
  • ~Ona23 2021-08-18 07:05:18

    Lateks 2021-08-18 06:54:58

    "Cóż moim zdaniem wcale nie chodzi o Mikołaja ale tą desperację rodzica"

    Zna ich Pan/Pani, że tak pisze? Psycholog terapeuta się znalazł/a? Uwielbiam takie wnikliwe oceny która nic wspólnego z rzeczywistością nie mają.

    6 43
  • ~Loki84 2021-08-18 07:27:10

    I nagle nastąpił wysyp przyklaskujących ojcu Mikołaja. Dziwnym trafem większość łączy "23" w nicku. Ona23, Marcos123, Nena23 - robi się groteskowo. W tym wszystkim szkoda tylko chłopca, któremu takie bicie piany niczego nie ułatwi.

    57 5
  • ~Howtheymet 2021-08-18 07:29:22

    Facet walczy o dziecko, a tu taka burza. Może dlatego,że mało dziś już takich rodziców? Każdy woli siedzieć cicho, zadowolić się miernotą i mieć wszystko w dupie. Po co się odzywać? Zawsze lepiej iść z tłumem.

    11 56
  • ~joawol 2021-08-18 07:29:53

    Panie Januszu,
    Jest Pan w błędzie. Żądane przez Pana dane nie są informacją publiczną ponieważ nie są informacja o funkcjonowaniu władzy publicznej i nie dotyczą tez spraw publicznych. Można sprawdzić w orzeczeniach. To informacje osobiste dotyczące osób prywatnych. Ogólnie zapewne mógłby sie Pan zapytać o takie rzeczy natomiast nie dla poszczególnych nauczycieli

    58 2
  • ~r3m4ke 2021-08-18 07:39:36

    Stwierdzam zupełnie szczerze, że nie rozumiem w jakim celu pojawił się ten artykuł.

    Zakładam (jeżeli się mylę to przepraszam), że redakcje o sprawie poinformował rodzic, a nie szkoła. Sprawa trafiła również do sądu. Czy w takim wypadku nie powinno się wstrzymać z publikowaniem informacji nt. sprawy do czasu rozstrzygnięcia postępowania? Dla dobra własnego, własnego dziecka, dobra szkoły (w końcu szanuje Pan większość nauczycieli w tej placówce, a ostatecznie artykuł godzi w jej dobre imię - z powodu działań Pana lub Pani prezes, ostatecznie rozstrzygnie to sąd).

    Na podstawie treści artykułu można przybrać trzy postawy, które są doskonale widoczne w komentarzach. Było to absolutnie do przewidzenia. Bazując na podkreślanym przez Pana doświadczeniu pedagogicznym, musiał Pan być tego świadomy. Skąd więc te negatywne emocje w Pana odpowiedziach?

    Na temat treści artykułu się nie wypowiem. Jestem pewien, że obie strony nie prezentują wszystkich informacji.

    Z ogólnym wnioskiem Pana oraz forumowiczów się zgadzam. Szkoda dziecka. Dorośli drą koty, a dziecko traci.

    49 2
  • ~rzyt 2021-08-18 08:54:37

    Komu tutaj zależy na pozbawianiu autorytetu nauczyciela i rodzica?
    Pamiętam jak moja śp. mama wyprostowała moje narzekanie na "niesprawiedliwą" nauczycielkę.
    Długo pamiętałem.

    28 4
  • ~Abisall 2021-08-18 09:14:18

    @Lateks "Cóż moim zdaniem wcale nie chodzi o Mikołaja ale tą desperację rodzica "
    Po lekturze tego wątku podzielam w duże części twoje zdanie.
    Tu nie o niedocenienie Mikołaja idzie a o brak lub zbyt małe łechtanie ego rodzica.

    45 3
  • ~Dador 2021-08-18 09:23:23

    ~Toija12
    Sprawa dotyczy szkoły podstawowej, to opowiem Ci, jak to drzewiej bywało w takiej szkole. Otóż wiele moich koleżanek i kolegów (również Ja) miało swoje pasje i zainteresowania niezwiązane ze szkołą. Część jeździła konno, część uczyła się w szkole muzycznej, część miała inne osiągnięcia sportowe. Za sukcesy pozaszkolne jedyną gratyfikacją ze strony szkoły było... ustawienie delikwenta pod tablicą, gratulacje od nauczycielki i od nas, oraz burza oklasków. Tyle i aż tyle. To wystarczyło, by poczuć się wyróżnionym i docenionym. Nieco inaczej rzecz się miała, gdy dziecko osiągnęło sukces reprezentując szkołę, czy to w zawodach sportowych czy olimpiadzie wiedzy. Wtedy z przedmiotu, który się reprezentowało, dostawało się ocenę celującą na świadectwie, była adnotacja pisemna o udziale w wydarzeniu, otrzymywało się dyplom i nagrodę. Do dziś uważam, że taki "podział" był bardzo dobry i sprawiedliwy. W sytuacji z artykułu zachodzi próba podważenia opisanego wyżej schematu. Jestem w tej grupie osób, która się na to nie godzi i mnie to osobiście kłuje. Jedynym pozytywnym elementem tej całej burzy w szklance wody jest to, że chłopak posiadł cenną umiejętność, która mu się przyda na całe życie.

    52 2
  • ~Lidiask 2021-08-18 09:58:49

    ~Loki84
    Rzeczywiście zrobił się wysyp - hejtu. Nie rozumiem skąd ten hejt w stronę rodzica. To pewnie prawo forum, każdy może pisać głupoty. Znam te szkolę, nie polecam, tyle. Powinna się nazywać aspołeczna, a nie społeczna i całkowice rozumiem ojca dziecka.

    7 44
  • ~Marcos123 2021-08-18 10:26:07

    Loki84 2021-08-18 07:27:10

    " nagle nastąpił wysyp przyklaskujących ojcu Mikołaja. Dziwnym trafem większość łączy "23" w nicku. Ona23, Marcos123, Nena23 - robi się groteskowo. W tym wszystkim szkoda tylko chłopca, któremu takie bicie piany niczego nie ułatwi"
    To może mi podpowiedz jaki mam mieć login, żeby móc dodawać komentarze??!!!

    6 32
  • ~Loki84 2021-08-18 10:35:21

    ~Lidiask - no widzi Pani, ja też znam tę szkołę (i to z perspektywy rodziców i właśnie uczniów - znajomi posyłają tam swoje dzieci) i to Pani wypisuje bzdury. Nie znam drugiej placówki, w której dzieci mogłyby się czuć tak zaopiekowane, gdzie nauczyciele traktowaliby je z taką życzliwością i zrozumieniem. Szkoła cały czas się rozwija, kładzie nacisk na wszelkiego rodzaju innowacje w nauczaniu i metodyce - z naciskiem na to by zajęcia były atrakcyjne właśnie dla dzieciaków. Zresztą wyniki szkoły mówią same dla siebie. Dlatego też bardzo trudno mi uwierzyć, że cała ta afera jest o dyplom i wpis na świadectwie. Czy szkoła o takiej renomie naprawdę "szarpałaby się" medialnie z rodzicem o taką głupotę? A hejt wylewa się głównie z wpisów pana Janusza - każda osoba o odmiennym zdaniu jest co najmniej "idiotą". Niestety jak widać kultury osobistej nie otrzymuje się razem z dyplomem.

    49 3
  • ~artefaks 2021-08-18 10:47:42

    Tak się zastanawiam co się teraz stanie z uczniem. Załóżmy że rodzicowi uda się przywrócić syna do szkoły. Czy chłopak teraz nawiąże prawidłowe relacje z otoczeniem ?
    ( nauczyciele, uczniowie, rodzice uczniów, rada pedagogiczna )

    38 1
  • ~Belżik 2021-08-18 10:48:46

    Komuś chyba żal dupę ściska... Dzieckiem z takimi osiągnięciami szkoła powinna się chwalić! A nie wyrzucać. Ekstra szkoła...

    6 50
  • ~Lidiask 2021-08-18 10:56:55

    ~Loki84 2021-08-18 10:35:21

    "~Lidiask - no widzi Pani, ja też znam tę szkołę (i to z perspektywy rodziców i właśnie uczniów - znajomi posyłają tam swoje dzieci) i to Pani wypisuje bzdury"
    Moja córka była w tej szkole, więc proszę mi nie mówić, że wypisuję bzdury!
    A co do komentarzy Pana Janusza, nie dziwię się im, jak czytam głupoty, które ludzie wypisują.

    4 32
  • ~Abisall 2021-08-18 11:21:40

    @
    ~Lidiask
    Ekhem, tylko pan Janusz nie kwestionował do momentu JEGO, a nie dziecka, "problemu" ani jakości nauczania, ani nawet kompetencji kadry - ba wręcz podkreśla, że w zakresie nauczania i dobrego samopoczucia dziecka to szkoła była strzałem w dziesiątkę.
    Rozpętał aferę, dopiero kiedy nie zaspokojono jego oczekiwań, swoją drogą nie dziwi mnie, że szkoła nie podjęła tematu - ukończenie zewnętrznego kursu niemającego nic wspólnego z placówką.
    To pan Janusz eskaluje konflikt, pośrednio kwestionując kompetencje kadry.
    Tak wiem, że ktoś podniesie, że interesowanie się tym, kto uczy dziecko to prawo rodzica itd, tyle że dziwnym trafem jakoś nie pytał o to przed zapisaniem dziecka do szkoły, a to już budzi uzasadnione chyba podejrzenie, że jest to zwykłe działanie odwetowe niemające nic wspólnego z troską o edukację dziecka.

    52 1
  • ~Lidiask 2021-08-18 11:46:48

    @~Abisall 2021-08-18 11:21:40

    ~Lidiask
    "To pan Janusz eskaluje konflikt, pośrednio kwestionując kompetencje kadry."

    Pani Prezes wywala dziecko ze szkoły, a to Pan Janusz eskaluje konflikt??!

    5 35
  • ~Martasbd 2021-08-18 11:56:35

    Jednego nie rozumiem, Pani prezes wyrzuca ze szkoły ucznia z czerwonym paskiem? A cały hejt skupia się na ojcu? W statusie szkoły jest napisane, że dziecko odpowiada za " winy" rodzica? Nawet jeśli rodzic jest nie wiadomo jak upierdliwy, to psim obowiązkiem szkoły jest go wysłuchać, a nie wyrzucać dziecko ze szkoły!!!!!!

    11 39
  • ~rob78 2021-08-18 11:57:23

    Ale sie sam zrobiył butel, yno nie wiadomo o co...

    24 4
  • ~AnnaMarianna80 2021-08-18 12:43:11

    Pięknie powiedziane: Szkoła nie wyrzuciła ucznia, jedynie rozwiązała umowę z rodzicem?. Co to oznacza dla ucznia? Jednak usunięcie/wyrzucenie. Co lepiej zabrzmi? Nie wiem, czy potrafiłabym wyjaśnić swojemu dziecku powody takiej decyzji. Proponuję zwrócić się do
    pani.prezes, może zrobi ten wyjątek i wykaże się empatią, by wytłumaczyć Mikołajowi, dlaczego postanowiła Go wyrzucić.Od wielu, wielu lat pracuję w szkole masowej. W najgorszych scenariusza nie umiałabym sobie
    wyobrazić takiego potraktowania ucznia ze świadectwem z biało czerwonym paskiem. Każde osiągnięcie naszych uczniów było powodem do dumy. Często wpisywane na świadectwie. Taki uczeń otrzymywał wyróżnienie od dyrektora w postaci choćby dyplomu. Informacja również zamieszczania była na stronie internetowej szkoły. Skoro szkoła na tyle osiągnięć, jak mówi pani prezes, to należałoby umieścić i ten sukces. Jednak okazuje się, że sukcesem dla tej placówki będzie wyrzucenie ucznia, bo ojciec zadaje trudne pytania. Z bardziej trudnymi, a wręcz absurdalnymi spotkałam się i musiałam sobie poradzić. W końcu jestem nauczycielem. Gdyby chodziło o moje dziecko nie odpuściłabym. Panie Januszu powodzenia!

    10 43
  • ~Abisall 2021-08-18 13:00:14

    "Pani Prezes wywala dziecko ze szkoły, a to Pan Janusz eskaluje konflikt??!"
    Jak najbardziej. Rozwiązanie umowy z panem Januszem to skutek tej eskalacji.
    Niestety odbija się to na dziecku.
    Podejrzewam że pan Janusz nie spodziewał się tak stanowczego działania prezeski, myśląc że ugnie się ona pod "groźbą" grzebania w papierach i uzna że jednak "wychowawczyni czegoś zaniechała"

    39 3
  • ~Janusz Stanek 2021-08-18 15:51:33

    ~Abisall

    "Jak najbardziej. Rozwiązanie umowy z panem Januszem to skutek tej eskalacji. Niestety odbija się to na dziecku. Podejrzewam że pan Janusz nie spodziewał się tak stanowczego działania prezeski, myśląc że ugnie się ona pod "groźbą" grzebania w papierach...".
    Czyli - jak rozumiem - dziecko powinno odpowiadać za to, jakich ma rodziców...? Doprawdy nie widzi Pani problemu? "Kowal zawinił, cygana powiesili"... Typowo polskie. Załóżmy na chwilę, że szkoła ma rację: rodzic jest nieodpowiedzialny, dysfunkcyjny, czy nawet patologiczny... Z mojej wiedzy wynika, że szkoła powinna chronić dziecko TAKIEGO rodzica. W tym przypadku Pani prezes uznała, że TO konkretne dziecko należy relegować. Może mi Pani podpowiedzieć: ZA JAKIE winy TEGO dziecka?

    10 35
  • ~Lidiask 2021-08-18 18:21:03

    Abisall 2021-08-18 13:00:14

    ""Pani Prezes wywala dziecko ze szkoły, a to Pan Janusz eskaluje konflikt??!"
    Jak najbardziej. Rozwiązanie umowy z panem Januszem to skutek tej eskalacji."

    A wywalenie dziecka ze szkoły to nie eskalacja? Tylko dla obrona przed napastliwym rodzicem, jak rozumiem? Biedna Pani Prezes, aż mi jej żal, nie miała innego wyjścia jak tylko wywalić gówniarza! Cóż za logika....

    4 17
  • ~Abisall 2021-08-18 19:04:59

    @ Janusz Stanek

    Dziecko nigdy nie powinno ponosić konsekwencji za rodziców, pełna zgoda.
    Niestety, w tej sytuacji dziecko, do którego zapewne w szkole nikt nie miał uwag, ponosi konsekwencje konfliktu między dorosłymi, bo w wypowiedzianej umowie nie jest stroną.
    Z tego kiepsko, jak sam pan gdzieś wyżej zauważył, napisanego artykułu można odnieść wrażenie że wypowiedzenie umowy to pokłosie długotrwałych tarć.
    Panie Januszu, naprawdę ciekawi mnie czy mając świadomość tego jak potoczy się ta sprawa, to pańskie działania byłyby takie same?
    Tak szczerze - nie widzi pan w swoich poczynaniach nic co mogłoby usprawiedliwiać decyzję pani prezes? To nie wytykanie a szczere pytanie o pańskie zdanie.
    Gdyby wsadzić pana "w buty" prezeski jak pan by rozwiązał problem - ale tak uczciwie, jak ktoś kto musi brać pod uwagę nie tylko dobro jednego ucznia a również całej szkoły?

    28 0
  • ~Lateks 2021-08-18 19:50:59

    ~Janusz Stanek naprawdę musiało paść przeszło 100 komentarzy by zrozumieć że nikt nie chciał wyrzucać, ani nikt nie wyrzucił pana syna z szkoły. Tylko że dyrekcja już nie miała innego wyjścia by rozwiązać konflikt między panem, dyrekcją i nauczycielami. Wiem że ciężko przełknąć hejt w internecie jednak mimo wszystko podtrzymuje to co napisałem w pierwszym moim komentarzu pod tym artykułem. Z powodu niedocenienia pańskich starań cierpi pana syn. Chyba ciężko w tej sytuacji mieć pretensje do kogokolwiek innego jak nie do samego siebie. Może warto zacząć od siebie, przeprosić i spróbować naprawić własne błędy, a nie podsycać problem sądem i kancelarią prawniczą. Chociaż moim zdaniem w tej sytuacji i tak już lepiej poszukać innej szkoły i docenić to co robią inni ludzie dla nas.

    46 2
  • ~Azaia 2021-08-19 00:53:13

    Chroń nas losie od takich rodziców, co to robią dzieciom więcej szkody niż pożytku. I nie, nie mam na myśli skreślenia ucznia z listy, ale tę niczym nieuzasadnioną nadgorliwość. W ten sposób dziecku się NIE pomaga, ale skąd nadopiekuńczy tatuś ma to wiedzieć?

    32 3
  • ~lukaszm89 2021-08-24 10:19:33

    Masakra... a co jest najgorsze, takie dzieci zostają bez jakiejkolwiek pomocy psychologicznej. Później są tego duże konsekwencje... Sam jestem rodzicem i z doświadczenia już wiem, że nawet jeżeli mamy wątpliwości co do zachowań dziecka, powinniśmy skontaktować się ze specjalistą. Długo szukaliśmy z żoną dobrego... Jak jesteście z Krosna, Rzeszowa lub okolic to polecam Pana Mateusza Dobosza (psycholog i psychoterapeuta). Są też konsultacje online. Nie zapominajmy o tym jak ważne jest zdrowie psychiczne.

    0 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Miasto Rybnik powinno budować mieszkania komunalne?





Oddanych głosów: 1058