zamknij

Kultura, rozrywka i edukacja

Małgorzata Płoszaj pokazała „Pięknych i młodych”. Przyjechała nawet delegacja z Izraela

2022-12-21, Autor: 

Za nami premiera długo wyczekiwanej książki „Piękni i młodzi. Opowieści o rybnickich Żydach”. Do tej pory nikt nie porwał się z takim tematem na naszym lokalnym, a nawet regionalnym rynku. Zrobiła to Małgorzata Płoszaj, która od lat przywraca rybniczanom pamięć o dawnych mieszkańcach Rybnika, którzy również budowali nasze miasto. Kopalnia Ignacy była wypełniona po brzegi i w tym miejscu przegrała z finałowym meczem Francja-Argentyna.

Reklama

„Piękni i młodzi” wygrali z finałem mundialu

Takiej publiczności można tylko pozazdrościć i to w czasie, kiedy rozpoczynał się finałowy mecz mundialu w Katarze. Budynek szybu Kościuszko na terenie Zabytkowej Kopalni Ignacy wypełniony został pasjonatami historii Rybnika. Trzeba tu od razu powiedzieć – historii nie takiej oczywistej i długo niedopowiedzianej. Chcieli zobaczyć i pogratulować Małgorzacie Płoszaj, autorce już głośnej książki - „Piękni i młodzi. Opowieści o rybnickich Żydach”.

Małgosia napisała książkę równie fascynującą, jak jej opowieści. Nie byłoby takiej literatury, gdyby nie wielu ludzi, w którzy w nią uwierzyli i wiedzą, jak ważna jest pamięć i tożsamość – zapowiedziała bohaterkę spotkania Aleksandra Klich, dyrektorka Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Rybniku.

Zaczęło się od filmu Spielberga

Małgorzata Płoszaj wyjaśniła zebranym, skąd u niej pasja do odkrywania historii Żydów, żyjących przed wielu laty w Rybniku.

Zaczęło się od zobaczenia filmu Lista Schindlera. Wybrałam się do kina ze swoim mężem. Wtedy to był dla mnie szok, co zobaczyłam. Sam Schindler jest postacią kontrowersją, ale dla mnie był bohaterem – zaznaczyła.

Historią dawnych rybniczan interesowała się zresztą od dziecka.

Wtedy w podstawówce nie rozmawiało się o Żydach. Jak miałam 8-10 lat, chodziłam na angielski do Urszulanek. Pamiętam, że bałam się chodzić obok „parku sztywnych”. Wiadomo, strach wywoływała nazwa. Uczęszczałam więc przez park na Wieniawskiego. Mama powiedziała, właśnie tam znajduje się też cmentarz żydowski. Został częściowo zlikwidowany przez Niemców, ale tam nadal znajdują się ludzkie szczątki – wyjaśniła.

Małgorzata Płoszaj traktuje swoją pracę, jako z natury detektywistyczną. Każde nowe odkrycie, nawiązanie kontaktu z rodzinami, wymiana zdjęciami wywołuje u niej radość.

Młodzi z okładki. Gdzie zostało zrobione zdjęcie?

Okładkę książki zdobi zdjęcie przedstawiające 12 nastolatków. Autorka publikacji wyjaśnia, że fotografię otrzymała 3 lata temu w przesyłce z Wielkiej Brytanii.

Od prawie 9 lat prowadzę swojego bloga (Szuflada Małgosi – red.). Napisałam post o Alfredzie Glücksmannie. Tak się złożyło, że jego córka w grudniu 2021 roku zaczęła pracę nad swoją książką. Szukając informacji w Internecie, trafiła na mojego bloga. Tak zaczęła się nasza znajomość internetowa. Ona miała swoje dokumenty, a ja swoje. Zaczęłyśmy się wymieniać informacjami. Wysłała mi właśnie powyższą fotografię nastolatków. Każdy z nich był opisany imieniem i nazwiskiem. Na podstawie dokumentów z raciborskiego archiwum, mogłam ustalić kto jest czyim synem, córką – opowiadała.

Bohaterka spotkania wyjaśniła, że zdjęcie zostało wykonane w Rybniku i to w rejonie Placu Wolności, za kamienicą rodu Priesterów. W międzyczasie do Małgorzaty odezwał się Doron Priester – potomek rodu żyjącego przed laty w Rybniku. Dzięki niemu udało się dotrzeć do prawie każdego spadkobiercy 12 młodych ludzi, widocznych na zdjęciu.


Źródło: szufladamalgosi.pl

Zdjęcie zostało wykonane z okazji urodzin. W samym środku jest Thea Priester. Obok niej chłopak, który ją obejmuje. Nie został jednak jej mężem, a tej dziewczyny w białych rajstopach. Jest też widoczny Fritz Aronade. To bohater tragiczny. Był przystojny, bogaty, szybko znalazł żonę i miał dzieci. Został w Rybniku, kiedy rozpoczęła się wojna. Zginął w 1939 roku w Woszczycach. Został zaliczony do obrońców września, choć nie był wojskowym. Zginął prawdopodobnie przez przypadek – wyjaśniła Małgorzata Płoszaj.

Żydzi tworzyli Rybniku

Nie za bardzo się teraz o tym mówi, ale obecny kształt centrum Rybnika zawdzięczamy niemieckim Żydom. Pasjonatka wspomina m.in. kamienicę przy Sobieskiego, należącą do rodziny Mannebergów.

To jedyne miejsce, gdzie do dzisiaj zachowano branżę. Chodzi o sklep Guziczek, on tam jest od lat. Branżę prowadziła córka Józefa Manneberga. Sam Józef był dobrym biznesmenem, inwestorem i uczciwym kupcem. Był też osobą, która była w stanie przewidzieć, co się stanie w 1939 roku. Zagwarantował całej swojej rodzinie przeprowadzkę, która rozpoczęła się dwa lata przed II wojną światową. Nie żałował swojej decyzji, mimo że aż do śmierci wspominał Rybnik jako najpiękniejsze miasto.

Małgorzata Płoszaj opowiedziała też o skandaliście Majerze Krakauerze.

Prasa różnie go opisywała. Przed wojną przypisywano mu różne drobne przestępstwa. Czuję do niego sentyment, nie wiem dlaczego. Widziałam, że przetrwał wojnę, był w kilku obozach koncentracyjnych. W jednym z nich stracił rodzinę. Wrócił do Rybnika, ponownie się ożenił i przechrzcił. Został pochowany na naszym cmentarzu jako Jan Krakauer – powiedziała.

Autorce udało się porozmawiać z sąsiadką Krakauera.

Ona przed nazwiskiem dodawała zawsze „pan”. Usłyszałam, że był dobrym człowiekiem, choć straumatyzowanym. Stracił żonę i dzieci. Nie pracował, choć handlował po wojnie złotem i dewizami. Kochał dzieci, wszystkie dzieci do niego lgnęły. Potrafił godzinami opowiadać o koniach. Przeżył dzięki koniom. Wyjechał przed wyzwoleniem z obozu, zakopany... w kupy końskie – dodała.

Małgorzata Płoszaj podkreśliła, że Żydzi mieli ogromne znaczenie dla Rybnika.

Nie zdajecie sobie państwo ile kamienic zostało wybudowanych przez Żydów. Dawna szkoła muzyczna była na początku sierocińcem. Przy focusie był browar Millerów. Tych przykładów było naprawdę dużo. To właśnie Żydzi tworzyli Rybnik z resztą mieszkańców – oznajmiła.

„To książka o życiu, można się z nią utożsamiać”

Wiele ciepłych słów dla Małgorzaty Płoszaj i jej książki nie szczędzili jej znajomi, przyjaciele, miłośnicy historii:

Sławomir Pastuszka: Małgosiu, wybacz, że nie zadam pytania. O górnośląskich Żydach nie ma dużo książek, ale tę książkę przeczytałem dawno. Mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, to najlepsza książka o górnośląskich Żydach, mimo że lokalna. Mimo że odnosi się do Rybnika, mamy pokazanie społeczności przez szerokie warstwy. Małgosia ma jedną wielką umiejętność, nie jest zawodowym historykiem jak ja. Nie ma maniery jak wielu historyków. Ma cudowny styl, lubi używać kolokwializmów. Pytałem się, czy osoby spoza Śląska zrozumieją ten kolokwializm. To książka o życiu, można się z nią utożsamiać. To obowiązkowa lektura, by poznać lepiej siebie, Górnoślązaków. Ci byli Żydami, ale czym się różnili? Wyznaniem.

Anna Zdrojewska-Wiśniewska: kiedy byłam nastolatką, ktoś powiedział mi, że przy ulicy Wieniawskiego był cmentarz żydowski, mieszkałam niedaleko, często tamtędy przechodziłam. W mojej głowie ciągle kotłowały się pytania: co się stało, dlaczego nic nie wiem o tym, że w Rybniku byli Żydzi? Małgosia, po dziesięcioleciach, dała mi odpowiedzi na te pytania. Wszyscy rybniczanie, którzy mają otwarte głowy i są ciekawi historii swojego miasta, są ci wdzięczni Dziękuję Ci za ogromom wzruszeń.

Katarzyna Chwałek: pewnego pięknego dnia Małgosia podchodzi do mnie i mówi: słuchaj mam taką historię na spektakl o Geni i Stefci Ryba. Zaraziła mnie zapałem i powstał wzruszający spektakl, który zdobył wiele nagród. Wszystko dzięki Tobie, dobrze, że jesteś. Czasami w życiu trzeba trafić na odpowiednie osoby. Tak naprawdę zapominamy o tych najmłodszych, ta historia była po to, żeby też ich upamiętnić.

Doron Priester (przybył do Rybnika aż z Izraela): jestem z pierwszego pokolenia rodziny Priesterów, która urodziła się i wychowała poza Górnym Śląskiem. Nie znałem Rybnika, ale mam silne związki z tym miastem. Mój ojciec Fritz urodził się w Katowicach w 1924 roku. Jego wolne życie na terenie Górnego Śląska skończyło się, kiedy miał 15 lat, przeszedł Auschwitz. Umarł, kiedy miałem 20 lat. Niestety nie zdążyłem usłyszeć od niego o swojej rodzinie i o dobrej reputacji, jaką miała w tym regionie. Wszystko zmieniło się około dwóch lat temu, kiedy zacząłem szukać w sieci informacji o swojej rodzinie i natrafiłem na blog Małgorzaty Płoszaj. Dowiedziałem się, jaki wkład moja rodzina miała w rozwój rybnickiej społeczności, dzięki mojemu pradziadkowi Izydorowi i jego bratu Adolfowi powstała np. pierwsza straż pożarna w tym mieście.

Doron Priester wręczył Małgorzacie Płoszaj podarek stworzony przez izraelskiego artystę. Nad pracą czuwał jednak sam Doron.

Fani Małgorzaty Płoszaj mają nadzieję na kontynuację jej twórczości. Sama autorka na razie daje sobie trochę przerwy. Książkę o pięknych i młodych: kupicie w księgarni Orbita na rynku.

Oceń publikację: + 1 + 48 - 1 - 14

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (4):
  • ~Anna Ryż 2022-12-21
    21:22:11

    14 7

    Brawo Małgosiu czekam na więcej.

  • ~hub381 2022-12-22
    12:14:26

    8 20

    Małgosiu ,my mamy inne problemy a nie przedwojennych żydów.Czy ktoś w Izraeu pisze,słyszy coś o Rybniku ?

  • ~Anna Ryż 2022-12-22
    16:28:26

    8 6

    Do

    ~hub381 teraz i już dawno słyszy dzięki pasji pani Małgosi (jakby się Pan interesował). No ale nie ta liga, bo podejrzewam, że w tym czasie jest Pan "znawcą" Kataru (nie tego siennego).

  • ~ 2022-12-22
    18:55:15

    9 3

    hub381 - przeczytalem Twoj wpis chcialem Cie obrazic - jakos nie mialem słow-
    a teraz tak sobie mysle- jakie Ty mozesz miec problemy ??? MY jakie mamy problemu, -wyobraź co stalo sie z zydami i ich majątkami - wyobraź sobie siebie i stań na ich miejscu
    Ba , stan na miejscu urków którzy sa w pl - zamienisz sie z nimi ?

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jesteś za powstaniem legalnego toru do driftu w Rybniku?




Oddanych głosów: 4006