zamknij

Wiadomości

„Dlaczego ścianka wspinaczkowa nie jest dostępna codziennie? Absurd”. Dyrektor "Ignacego" wydał oświadczenie

2024-01-05, Autor: 

Zabytkowa Kopalnia Ignacy nie wykorzystuje swojego potencjału? Tak uważają przedstawiciele Lepszego Rybnika. Zauważają, że na terenie tego obiektu znajduje się ścianka wspinaczkowa, która zamiast być czynna codziennie, jest przez większość czasu niedostępna. - Dlaczego rodzice z dziećmi nie mogą z niej korzystać, tylko muszą jeździć np. do Gliwic? Dlaczego wydano pieniądze podatników i obiekt jest czynny tylko raz w tygodniu przez 3 godziny? - pytają. Oświadczenie wydał dyrektor "Ignacego".

Reklama

Kasa idzie na coś, co nie działa?

Rewitalizacja Zabytkowej Kopalni Ignacy pochłonęła miliony złotych. Wg planu budżetu Miasta Rybnika na 2022, tylko na:

- modernizację budynków nadszybia i maszynowni szybu Kościuszko łączne nakłady zaplanowano na 22 mln zł (lata 2016-2022)

- rewitalizację budynku byłej sprężarkowni zaplanowano w sumie 6,3 mln zł (lata 2016-2022)

- zagospodarowanie terenu zaplanowano łącznie 7,8 mln zł (lata 2019 – 2022)

Ostatnio dowiedzieliśmy się też, że rocznie Ignacy kosztuje nas około 3 mln złotych. Część tej kwoty od teraz będzie pokrywało województwo śląskie »Hoym pod skrzydłami województwa. Radni dali zgodę. „Pięknie nas wybory otrzeźwiły”«

Czym zachęca do siebie Zabytkowa Kopalnia Ignacy? Na przykład centrum nauki SOWA, zwiedzaniem ze Skarbnikiem, warsztatami naukowymi i innymi eventami okolicznościowymi. W budynku sprężarkowni stoi też ścianka wspinaczkowa, jak się okazuje – jedyna w Rybniku, bo ta w cechowni na Rymerze została zlikwidowana w 2020 roku. Z kolei miłośników wspinania w naszym mieście nie brakuje.

Rzecz w tym, że ścianka znajdująca się na „Ignacym” nie jest dostępna o każdej porze dnia, co wytykają przedstawiciele ugrupowania Lepszy Rybnik, komentując post zabytkowej kopalni z 11 grudnia 2023 roku.

Tu mamy przykład jak w Rybniku urzędnicy wydają miliony na coś, co potem nie działa. Dlaczego ścianka wspinaczkowa, jedyna w mieście nie jest dostępna codziennie? Dlaczego rodzice z dziećmi nie mogą z niej korzystać, tylko muszą jeździć np. do Gliwic? Dlaczego wydano pieniądze podatników i obiekt jest czynny tylko raz w tygodniu przez 3 godziny? Czy to nie jest jakiś absurd? - pytają.

Podobnych pytań ze strony Lepszego Rybnika było w przeszłości więcej. Co ciekawe, do zarzutów postanowił odnieść się w czwartek (4 stycznia) Marek Gołosz – dyrektor Zabytkowej Kopalni „Ignacy”. Wydał oświadczenie.

Dyrektor: nie można porównywać ścianki na „Ignacym” z Gliwicami

Na wstępie Marek Gołosz odpiera zarzut, że wielomilionowe wydatki na zabytkową kopalnię nie miały uzasadnienia. Pisze, że „większość mieszkańców Rybnika nie podziela tego zdania”, ale nie podpiera tej tezy żadnymi dowodami. Przechodzi następnie od meritum.

Tak zwana ściana wspinaczkowa znajduje się w budynku Sprężarkowni Zabytkowej Kopalni Ignacy. Instalacja o wymiarach 4×6 m ma charakter dydaktyczny. Dlatego nie można jej porównywać, jak usiłuje się to czynić, z komercyjnym obiektem w Gliwicach o powierzchni ponad 1000 m2, który dedykowany m.in. profesjonalistom – zaznacza.

Dodaje, że ścianka wspinaczkowa w Zabytkowej Kopalni Ignacy ma funkcję rekreacyjną.

Służy do zainteresowania najmłodszych tego rodzajem aktywności fizycznej. Zwykłemu użytkownikowi ukończenie drogi wspinaczkowej zajmuje nie więcej jak minutę. Jednocześnie mogą z niej korzystać 2 osoby. Podczas organizowanych przez naszą instytucję zajęć rodzinnych, dziecko sprawdza swoje umiejętności, a rodzic uczy się aktywnej asekuracji. Zajęcia są bezpłatne i odbywają się pod okiem kwalifikowanego instruktora. Wystarczą już dwie sesje zajęć, aby użytkownicy ścianki nauczyli się podstaw wspinania i asekuracji oraz w pełni wykorzystali możliwości tej niewielkiej instalacji. Stąd rodzice, chcący rozwijać tego rodzaju pasję u swoich podopiecznych, po pewnym czasie wybierają bardziej zaawansowane obiekty – wyjaśnia.

Można wejść na ściankę. Trzeba się jednak umówić

Marek Gołosz uprzedza też pytanie w stylu „dlaczego nie zainstalowano w budynku większego urządzenia do wspinania”. Wyjaśnia, że sprężarkownia jest wpisana w rejestrze zabytków.

Ponadto, jego rewitalizacja musiała uwzględniać wymogi projektu dofinansowanego ze środków Unii Europejskiej. Instalacja ścianki nie mogła istotnie naruszyć konstrukcji budynku bez zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach oraz ze względów bezpieczeństwa – zaznacza.

Odpiera też zarzut, że ścianka jest czynna tylko raz w tygodniu przez 3 godziny.

Istnieje możliwość bezpłatnego skorzystania z urządzenia po zapoznaniu się z instrukcją użytkowania, stosownym regulaminem oraz po uprzednim ustaleniu i potwierdzeniu przez pracownika Kopalni terminu. Na tych zasadach korzystają ze ścianki np. członkowie ochotniczych straży pożarnych – pisze Marek Gołosz w oświadczeniu.

Dlaczego ścianka wspinaczkowa nie może więc być otwarta codziennie? Dyrektor wyjaśnia, że sala, w której się ona znajduje – jest wielofunkcyjna.

Odbywają się na niej w ciągu tygodnia zajęcia rekreacyjne, spotkania seniorów, rady dzielnicy Niewiadom, czy lokalnych i branżowych stowarzyszeń. Prowadzona jest tu również działalność statutowa Zabytkowej Kopalni Ignacy. Organizowane są bezpłatne imprezy i wydarzenia kulturalne – dodaje dyrektor.

Ostatni akapit dyrektora już wywołał poruszenie

Na tym nie koniec wywodu Marka Gołosza. Uznał, że argument typu „urzędnicy wydają miliony na coś co potem nie działa” jest absurdalny.

W przypadku budynku Sprężarkowni, w której znajduje się tak zwana ściana wspinaczkowa, rybniccy urzędnicy wydali miliony, tyle że w zdecydowanej większości nie pochodziły one z kieszeni rybnickiego podatnika – przekonuje.

I tu się zatrzymajmy, bo już w tej sprawie otrzymaliśmy wypowiedź jednego z Czytelników, który sam zainteresował się oświadczeniem dyrektora „Ignacego”.

Zdaniem pana Gołosza: po pierwsze - pieniądze unijne nie są z kieszeni rybnickich podatników. To nieprawda! A z czyjej kieszeni? Po drugie - rozumiem, że jak jakaś inwestycja jest dotowana z UE to można ją roz******* bez głowy, a tylko w przypadku inwestycji miejskich niedotowanych trzeba zachować zdrowy rozsądek? - zauważył nasz Czytelnik.

Lepszy Rybnik: oddajcie to, co miejskie, w ręce mieszkańców

Argumenty przytoczone przez dyrektora „Ignacego” nie przekonały przedstawicieli Lepszego Rybnika, a nawet wzbudziły więcej wątpliwości.

Nie lepiej skupić się na udostępnieniu ścianki w szerszym zakresie niż tracić czas na pisanie tego typu oświadczeń? Ignacy kosztuje nas 3 mln zł rocznie, może jednak da się udostępnić ściankę rodzicom z dziećmi nie tylko raz w tygodniu na kilka godzin? - pyta Tomasz Pruszczyński pod komentarzem Marka Gołosza w mediach społecznościowych.

Z kolei Tomasz Kieczka przyznaje, że nie za bardzo rozumie treści oświadczenia.

W uwagach chodziło o udostępnianie, a nie o poziom sportowy miejsca. To, że się ją pokonuje w 2 minuty, nie jest żadnym argumentem. Basen pływacki dobry pływak pokonuje w 11 sekund, trenuje na nim całe życie. Skoro my mieszkańcy (pan chyba nim nie jest) wydajemy kolosalne pieniądze na obiekt, to chcemy mieć prawo z niego korzystać. Argumentem nie jest tutaj, że jest to w jakimś pomieszczeniu przeznaczonym na coś innego. Wtedy pojawia się pytanie, dlaczego jest to tak albo po co wydajemy na to pieniądze, skoro czynne to jest w czwartek na 1.5 godziny. Oddajcie to, co miejskie w ręce mieszkańców – apeluje w komentarzu.

Co Wy o tym sądzicie? Czy ścianka wspinaczkowa na „Ignacym” powinna być otwarta codziennie? Przekonują Was argumenty dyrektora Gołosza?

Oceń publikację: + 1 + 28 - 1 - 20

Materiał oryginalny: Rybnik: „Dlaczego ścianka wspinaczkowa nie jest dostępna codziennie? To absurd”. Dyrektor Ignacego wydał oświadczenie

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (6):
  • ~Lu_Ke Sky_Walker 2024-01-05
    15:14:36

    47 9

    Mnie nie przekonują argumenty dyrektora Gołosza oraz nie przekonują wymysły Lepszegorybnika.pl bo im chodzi tylko o zajęcie stołków od Kuczery a nie o mieszkańców. Taka jest smutna prawda.

  • ~rzyt 2024-01-05
    15:43:59

    24 16

    Może jest obawa, że ścianka zostanie zniszczona przez wspinających się? Mamy wiele ścieżek rowerowych gdzie nie widać rowerzystów to jedna ścianka "dekoracyjna" nie powinna bulwersować.

  • ~exploriurbex 2024-01-05
    15:55:33

    34 4

    Taka ścianka wspinaczkowa dla profesjonalistów działała przez lata na Rymerze ale została zamknięta. Może nie było chętnych?

  • ~kurier 2024-01-05
    18:28:00

    34 9

    Lepszyrybnik szuka jakichs problemów które dotycza kilku osób... Dla porównania wszyscy mieszkańcy wsi Pstrazna nie miało przez 9 miesięcy wody. Ciekawe czy tam powstała Lepszapstrazna ??

  • ~Maksymilian Popeć 2024-01-05
    18:37:22

    15 11

    Dlaczego tak jest? Odpowiedź jest bardzo prosta - w Konstytucji zapisano, że w PL panuje społeczna gospodarka rynkowa. Tymczasem u nas, po wielu latach realnego socjalizmu obróciliśmy się o 180 stopni i wprowadzono u nas turbokapitalizm, który zdewastował wspólnotę międzyludzką i przestrzeń wspólną. Od 2004r gdy zaczęły do nas spływać środki z UE, noeliberalna polityka zawładnęła umysłami polityków od lewej do prawej na wszystkich szczeblach ustrojowych państwa. Efektem są publiczne inwestycje, który później służą tylko nielicznym a często służą tylko inwestorom.

  • ~Karolina# 2024-01-06
    14:09:32

    6 6

    jest ścianka? jest, w statystykach ładnie wygląda, a że niedostępna, to już problem mieszkańców-chętnych, szkoda że nie była finansowana z prywatnych pieniędzy Pana Dyrektora

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jesteś za powstaniem legalnego toru do driftu w Rybniku?




Oddanych głosów: 4008