zamknij

Wiadomości

Andrzej Guła: brakuje norm jakości węgla i pelletu. Wymienione kotły są jak spalarnie odpadów

2021-12-06, Autor: Tomasz Raudner

W gminach, które szeroko informują o smogu, uchwale antysmogowej, konsekwencjach, wyraźnie więcej mieszkańców decyduje się wymienić kopciuchy na ekologiczne źródła ciepła – mówi Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego. I choć zauważa, że wyraźnie przyspieszyła likwidacja kopciuchów, to są zapóźnienia w walce ze smogiem po stronie państwa. Dotyczą m.in. norm jakości węgla, czy braku standardów dla pelletu.

Reklama

Andrzej Guła był jednym z gości Śląskiego Konwentu Klimatycznego, który odbył się w listopadzie na Stadionie Śląskim. To w jego trakcie gospodarz wydarzenia marszałek woj. śląskiego Jakub Chełstowski zapowiedział, że chciałby, aby jeszcze w tej kadencji samorządu zapadła decyzja o zakazie palenia węglem w domkach jednorodzinnych na Śląsku. Marszałek uważa, że taka graniczną datą używania węgla w domowych kotłach powinien być rok 2028, najpóźniej rok 2029.

Według Andrzeja Guły to bardzo ważna deklaracja.

- Myślę, że następuje ogromna zmiana świadomościowa. Nie tylko wśród ogółu społeczeństwa, ale i wśród polityków, samorządowców. Kiedy jeszcze kilka lat temu jeździliśmy po samorządach, rozmawialiśmy z gminami, to zainteresowanie problemem smogu było dosyć umiarkowane. Dziś samorządowców chcących działać aktywnie jest dużo więcej – zauważa Andrzej Guła.

Andrzej Guła: edukacja antysmogowa przynosi efekty

Wpływ na tempo likwidowania kopciuchów ma podejście miast i gmin w informowaniu o uchwale antysmogowej, programach dotacyjnych jak Czyste Powietrze. Z opublikowanego niedawno rankingu Polskiego Alarmu Smogowego wynika, że te działania przynoszą efekty. Czołówkę zestawienia stanowią śląskie samorządy. Na 100 najbardziej aktywnych gmin w programie Czyste Powietrze aż 52 pochodzą z woj. śląskiego. Ogółem co miesiąc około trzech tys. mieszkańców woj. śląskiego składa wnioski o dofinansowanie z samego Czystego Powietrza, a są jeszcze lokalne programy dotujące wymianę kopciuchów.

- My widzimy, że tam, gdzie władze lokalne działają aktywnie, gdzie otwierają lokalne punkty obsługi beneficjenta, tam, gdzie jest dobra informacja dla mieszkańców na temat uchwały antymogowej, tam efekty są tego bardzo widoczne. Tam ludzie składają wnioski, tam proces likwidacji niskiej emisji, starych urządzeń opalanych węglem, drewnem, idzie szybciej – mówi Andrzej Guła.

"Zamiatanie problemu smogu pod dywan nie jest dobrą strategią"

Aczkolwiek lider PAS zauważa, że wciąż są gminy uciekające od problemu, udające, że smog ich nie dotyczy.

- To nie jest dobre podejście. Zamiatanie problemu pod dywan jest złą strategią. To jest przede wszystkim szkodliwe dla mieszkańców, którzy naprawdę oczekują, że będą oddychać czystym powietrzem. My powinniśmy zintensyfikować działania zachęcające mieszkańców do wymiany starych palenisk – dodaje Andrzej Guła.

Andrzej Guła: tylko konsekwencja przyniesie efekty uchwały antysmogowej

Do zrobienia w temacie wymiany kotłów zostało jeszcze sporo. Według szacunków PAS z marca 2021 roku w samym woj. śląskim pozostało jeszcze około 100 tys. pozaklasowych kotłów, które powinny zostać zlikwidowane przed 1 stycznia 2022 roku. Nawet, gdyby przyjąć, że miesięcznie trzy tys. osób w woj. śląskim przystępuje do Czystego Powietrza, to w skali roku daje to liczbę 36 tysięcy. Przyjmując takie tempo 100 tysięcy zostanie osiągnięte w ciągu trzech lat. A niekoniecznie są to wnioski na likwidację kopciuchów, bo równie dobrze ktoś może się ubiegać o pieniądze na ocieplenie domu. Niekoniecznie też wśród wnioskujących są posiadacze najstarszych kopciuchów. Raczej są to osoby najbardziej aktywne i świadome problemu.

- Potrzebna jest konsekwencja, czyli informowanie o uchwale antysmogowej, o programach dotacyjnych, pomoc w wypełnianiu, składaniu wniosków, ale też egzekwowanie przepisów. Co z tego, że mamy uchwałę antysmogową, jeśli zapisów nie będzie się egzekwować? Dlaczego udało się to w Krakowie? Dlatego, że tam przestrzegano zapisów uchwały antysmogowej. W przypadku osób najuboższych straż miejska kierowała do programów pomocowych jak Stop Smog. Efekty są. Niedawno naukowcy Akademii Górniczo-Hutniczej przebadali jakość powietrza i zauważyli bardzo znaczącą poprawę. Również ludzie mówią nam, że czują, że w Krakowie oddycha się lepszym powietrzem – mówi Andrzej Guła.

Zapytany, czy aktywność woj. śląskiego w likwidowaniu kopciuchów też przekłada się na wskaźniki jakości powietrza odparł, że aby móc to wymiernie stwierdzić, potrzebne jest porównanie kilku sezonów grzewczych.

- Przy czym trzeba to zrobić z wyłączeniem czynników pogodowych. Są cieplejsze i zimniejsze zimy, co ma wpływ na wyniki jakości powietrza. Takie porównanie właśnie z wyłączeniem pogody wykonał AGH i okazało się, że jakość powietrza się poprawiła. Jestem przekonany, że podobnie będzie w woj. śląskim, jeśli uchwała antysmogowa będzie wdrażana i respektowana – zauważa Andrzej Guła.

Andrzej Guła: Widzimy osłabienie dynamiki działań państwa na rzecz czystego powietrza

Lider PAS został zapytany również o to, czy zauważa poprawę w działaniach instytucji państwowych. Swego czasu Polski Alarm Smogowy miał mnóstwo uwag do działania programu Czyste Powietrze, tempa realizacji wniosków. Media, w tym Śląski Biznes podawały też przykłady osób, które zadeklarowały chęć wymiany kopciuchów i przejścia na gaz, a wciąż nie doczekały się realizacji, bo są opóźnienia w budowie sieci i przyłączy.

- Słuszna uwaga, nie tylko mieszkańcy i samorządy odpowiadają za jakość powietrza, ale również państwo. My widzimy, że postępy są istotne, chociażby w programie Czyste Powietrze. W trzecim kwartale 2020 roku złożono 21 tys. wniosków, a w trzecim kwartale tego roku było to 53 tys. wniosków, więc postęp jest bardzo wyraźny. A stał się możliwy, ponieważ w programie wprowadzono istotne uprawnienia. Proces obsługi beneficjenta stał się prostszy, wnioski uproszczono, czas weryfikacji skrócono. Natomiast to nie oznacza, że można spocząć na laurach. Wciąż w programie są rzeczy wymagające korekty, m.in. bardzo ważne jest, by obsługa beneficjentów na poziomie wojewódzkich funduszy ochrony środowiska była sprawna.

A jeśli chodzi o inne działania po stronie państwa, to widzimy niestety osłabienie dynamiki tych działań. To jest dosyć niepokojące. Nie możemy się doczekać m.in. przeglądu norm jakości węgla, który miał być zgodnie z ustawą robiony raz na dwa lata. Ten czas już dawno minął, a wciąż nie ma nowych norm jakości węgla, które powinny być ustanowione przez rząd, by uchronić mieszkańców przed spalaniem fatalnej jakości węgla. Wciąż nie ma standardów dla paliw stałych, jak chociażby pellet. Obserwujemy tu niepokojące zjawisko sprzedaży pelletu z odpadem niebezpiecznym, z plastikiem. Od dawien dawna mówimy przedstawicielom rządu, że mamy kotły na pellet finansowane ze środków publicznych, a z drugiej powstają w nich spalarnie odpadów, gdzie do powietrza przedostają się niebezpieczne, rakotwórcze substancje, bo spalany jest pellet, który nigdy nie powinien trafić do sprzedaży.

Widzimy też, że współpraca rządu i samorządu również powinna być dużo lepsza, niż jest obecnie. Tylko skoordynowane działania mogą przynieść rezultaty – dodaje Andrzej Guła.

---

Przypominamy, akcja społeczna Karny Kopciuch to akcja pomocy obywatelom zatruwanym przez swoich sąsiadów. Zgłoszenia kopcących budynków przyjmowane są poprzez formularz na stronie www.karnykopciuch.pl.

Organizatorem akcji Karny Kopciuch jest grupa medialna tuPolska. Akcję wspierają partnerzy – firmy, samorządy i organizacje społeczne:

Partnerami medialnymi akcji są:

Chcesz dołączyć do akcji? Napisz na adres kontakt@karnykopciuch.pl. Możesz też wesprzeć akcję Karny Kopciuch poprzez portal Zrzutka.pl: https://zrzutka.pl/hmzhpa

Popierasz zakaz palenia węglem na Śląsku?

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 30

Materiał oryginalny: https://www.slaskibiznes.pl/wiadomosci,andrzej-gula-brakuje-norm-jakosci-wegla-i-pelletu-wymienione-kotly-sa-jak-spalarnie-odpadow,wia5-4-5720.html?fbclid=IwAR1KzQiJMc07vUsng4s-NLofqozFHBqmkaKEqjghn-MxwxEyiiadSClzWy8

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (5):
  • ~Maksymilian Popeć 2021-12-06
    12:36:34

    5 17

    U mnie tej jesieni nastąpił 2-3 krotny spadek zanieczyszczenia i to właśnie przy tej ogólnie wietrznej cały czas pogodzie. W tej chwili, jeszcze daleko mojej lokalizacji do pomiarów na Borkach (która generalnie średnio odstaje in minus na około 2x od średniej ze standardowych terenów Rybnika) ale jest gigantyczna poprawa. Nawet chałupy, które dalej kopcą w kopciuchach o smrodzą tak jak dawniej, przed 2010r czarnym dymem a nie tak jak przez ostatnie lata gęstym żółto-brunatnym. Ktoś wie jaka jest tego przyczyna, tzn. jaki rodzaj węgla ma na to wpływ?

  • ~artefaks 2021-12-06
    15:06:22

    11 7

    Od dawna piszę że należy wprowadzić normy jakościowe sprzedawanego. Tylko naiwny Arteks sądzi że najgorsze sorty wydobywanego węgla kopalnia wywali na hałdy .Kopalnia domieszuje odpady do lepszego sortu opału i sprzedaje to po wyższej cenie......

  • ~exx 2021-12-06
    16:52:25

    13 5

    Przecież węgiel jest już podobno z certyfikatem! Ale żeby było "widać" że coś się robi to teraz potrzebna jest "norma". A kopalnie mają na to wywalone. Mieszają węgiel z flotem i sprzedają jako czyściutki groszek. Kto sypie do pieca ten widzi co tu się wyprawia. Wprowadzić wyrywkowe kontrole na wszystkie kopalnie z karą od 100tys. zł i skończy się oszukiwanie klientów.

  • ~Arteks 2021-12-06
    17:29:03

    7 12

    @artefaks - nigdy nie domagałeś się norm dotyczących węgla za to tęskniłeś w swoich wpisach za mułem i wiele razy broniłeś smrodu i popiołów produkowanych przez chałupowe piece budząc w ten sposób konsternację u postępowych komentatorów. @Maksymilian - poprawę zauważyliśmy już w pierwszy sezon kiedy wycofano muł z pieców, a w ostatnim czasie wynika ona ze sporej ilości pieców wywalanych na złom. Najgorsze z najgorszych śmieciuchy muszą być wycofane w tym roku z eksploatacji. Więc nie może być już na szczęście gorzej, tylko lepiej. :)

  • ~tuptyś 2021-12-06
    18:46:55

    11 5

    Ludzie!!!! smog w mieście to nie tylko skutek palenia śmieci, ale i przede wszystkim węgla, nawet najwyższej jakości. Nieumiejętne lub głupie nawyki w paleniu (zamykanie powietrza, czopucha do komina, lanie węgla wodą itp górnicze wynalazki) w połączeniu z oddolnym spalaniem nas zabijają. Piec zamienia się w baterię koksowniczą i wypuszcza do atmosfery to koksownia przerabia dalej. Jedyne wyjście to zakazać natychmiast spalania swobodnego na rzecz spalania z nadmuchem wymuszonym, z odpowiednim nadmiarem powietrza czyli wymienić piece, nie czekając na nic.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Co jest najbardziej potrzebne Rybnikowi?






Oddanych głosów: 995