zamknij

Wywiady

Nie chcemy dać ryby ani wędki, ale mentalność wędkarza

- Chcemy dać im impuls do działania. Dla niektórych rodzin od paczki ważniejszy jest kontakt z drugą osobą. Często spotykamy takich ludzi, których opuścili bliscy. Szlachetna Paczka to nie tylko dobra materialne, ale rzeczy na pierwszy rzut oka niewidoczne – mówią Adam Kania, Beata Karwot, Patrycja Gołka i Daniel Nowak – przedstawiciele Szlachetnej Paczki w Rybniku.

Red. Rusza kolejna Szlachetna Paczka. Na jakim jesteście Państwo etapie? Co aktualnie dzieje się w sztabie?

Adam Kania: z początkiem października zakończyliśmy oficjalnie rekrutację wolontariuszy, ale równocześnie rozpoczynamy tzw. kampanię uzupełniającą – do połowy października będziemy dalej szukać osób chętnych do pomocy w Szlachetnej Paczce. Cały czas natomiast prowadzimy działania na rzecz pozyskiwania rodzin – staramy zdobywać się ich adresy tak, by „rozdysponować” je wśród wolontariuszy.

Właśnie, ile osób zgłosiło się do tej pory?

Adam Kania: Rybnik podzielony jest na dwie części – północ i południe. Ja jestem liderem tego pierwszego rejonu. W tej chwili mam 15 zgłoszonych wolontariuszy. Potrzebuję jeszcze raz tylu.

Beata Karwot: ja odpowiadam za część południową. U mnie zgłosiło się18 wolontariuszy.

Adam Kania: czyli jesteśmy na półmetku.

Gdzie w takim razie powinny zgłaszać się osoby, chcące pomóc w Szlachetnej Paczce?

Adam Kania: najprościej do nas dołączyć poprzez stronę superw.pl. Tam też znajdziemy mapkę, dzięki której wyszukamy dane miasta. Po odszukaniu Rybnika pojawią się dwie paczuszki symbolizujące Rybnik północ i południe To jest tylko podział administracyjny, bo tak naprawdę wszystkie czynności robimy razem.

Jakie potrzeby zgłaszają rodziny?

Adam Kania: spotykamy się z przeróżnymi historiami. Każda rodzina mogłaby napisać odrębny scenariusz do filmu. Potrzeby zaczynają się od tych najprostszych – pieniędzy na buciki dla dzieci, kurki, artykuły chemiczne czy spożywcze. Trafiają się też niecodzienne potrzeby, jak np. pilna wymiana okien. Rok temu mieliśmy właśnie taką rodzinę, udało nam się wtedy załatwić firmę, która zamontowała nowe okna.

Paczek jak co roku będzie zapewne wiele i różnych gabarytów. Czy nawiązaliście Państwo już współpracę z firma kurierską, która rozwiąże problem transportu?

Adam Kania: do tej pory Szlachetna Paczka współpracowała z jedną firma kurierska, ale rok temu nie mieliśmy problemów z dostarczeniem paczek podczas finału. Dosyć mocno zaangażowała się wtedy straż pożarna z Kamienia i tak naprawdę to oni zapewnili 70 procent transportów. Pozostałe 30 proc. stanowiły osoby indywidualne i panowie z Zieleni Miejskiej.

Już otrzymaliśmy deklarację od strażaków, że jeszcze bardziej chcą się zaangażować w akcję. Mało tego, chcą zostać w tym roku darczyńcami. Widać jak Szlachetna Paczka zaraża, wciąga.

Rekrutowałem na przykład wczoraj pana, który liczy już sobie około 50 lat. Zgłosił się do Szlachetnej Paczki ze względu na swoją córkę, która była rok temu wolontariuszem. Tak zaraziła rodzinę swoimi opowieściami, że jej tata postanowił się z nią zaangażować. Rekord należy jednak do pani Wiesi, która znajduje się w grupie Beaty.

Beata Karwot: pani o której mówimy ma około 60 lat.

Adam Kania: to nam się właśnie podoba – wiek nie gra roli jeżeli chcemy komuś pomóc.

Na kiedy zaplanowano finał Szlachetnej Paczki?

W tym roku finał trwa od 12 do 13 grudnia. Natomiast otwarcie bazy z opisanymi rodzinami rozpoczyna się 21 listopada.

Wtedy do akcji wkraczają darczyńcy?

Tak, oni wybiorą sobie rodzinę, zostaje ona przypisana do ich nazwiska. Dostają kod rodziny, jej opis i namiar do wolontariusza. Ten z kolei jest punktem łącznikowym pomiędzy rodziną, a darczyńcą.

Mam w takim razie pytanie do wolontariuszy: bierzecie pierwszy raz udział w Szlachetnej Paczce, czy już po raz któryś z kolei?

Patrycja Gołka: ja po raz pierwszy biorę udział w SP. Do tej akcji wciągnął Daniel, wcześniej działałam w WOŚP. Różnica pomiędzy jedną, a drugą zbiórką polega na tym, że nie działamy w konkretnym okresie, tylko przez praktycznie cały rok. Wolontariusze „Paczki” przechodzą szkolenie, ze względu na to, by trafić do rodzin, które naprawdę potrzebują pomocy, a nie do takich, przejawiających postawę roszczeniową.

Chcemy dać im impuls do działania. Dla niektórych rodzin od paczki ważniejszy jest kontakt z drugą osobą. Często spotykamy takich ludzi, których opuścili bliscy. Szlachetna Paczka to nie tylko dobra materialne, ale rzeczy na pierwszy rzut oka niewidoczne.

Czy SP wciąga, jeżeli chodzi o wolontariat?

Daniel Nowak: jak najbardziej! Gdy po raz pierwszy brałem udział w Szlachetnej Paczce w Czerwionce-Leszczynach powiedziałem sobie: „wow, jakie to fajne”. Nie ważne że byłem zmęczony, ale jak jechałem z paczkami do rodzin, to widziałem w ich oczach łzy, uśmiechy - nie wiedziały, co się dzieje. To jest taka moja miłość, tu się człowiek spełnia. Nie ważne, że np. się nie wyśpię, zrobię to po finale (śmiech).

Wspomnieliście Państwo o rodzinach roszczeniowych, dużo takich Wam się trafia?

Adam Kania: tak, w tym roku odrzuciliśmy kilkanaście rodzin, w 2014 było ich kilkadziesiąt. W tym roku też stawiamy na pierwszą weryfikacje. Idea Szlachetnej Paczki jest prosta: nie chcemy ani ryby, a ni wędki ale mentalność wędkarza. Szlachetna Paczka ma być impulsem do tego.

Beata Karwot: niektóre sytuacje są bardzo ciężkie do ocenienia, nawet jak się idzie do z drugim wolontariuszem. Miałam taką sytuację, że w jednej rodzinie przyjmowała nas tylko żona, a mąż w ogóle się nie pojawiał. To było trochę dziwne. A jak prosiliśmy go o spotkanie, to odpowiadał, że nie ma dla nas czasu, że musi iść do pracy. Potem okazało się, że jest bezrobotny.

Czego zatem życzyć Państwu? Dużo sił?

Adam Kania: przede wszystkim czasu, ale też empatii. Wchodząc do każdego domu musimy się zerować – pozbywać wszystkich chodzących w głowie stereotypów. Umeblowany pokój czy telewizor LCD to zgubne myślenie. Staramy się analizować logicznie każdą rodzinę.

Dziękuję za rozmowę.

Z Adamem Kanią, Beatą Karwot, Patrycją Gołką i Danielem Nowakiem rozmawiał Bartłomiej Furmanowicz

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Co widzielibyście w miejscu dawnego Praktikera?










Oddanych głosów: 2219