zamknij

Wywiady

Chciałbym, aby nasza parafia stawała się domem

- Decyzja o powołaniu na proboszcza w Rybniku jest w moim życiu zmianą o sto osiemdziesiąt stopni. Dotychczas pracowałem w kurii, zajmowałem się sprawami administracyjnymi. Natomiast teraz wracam do duszpasterstwa z czego się bardzo cieszę – mówi ks. Grzegorz Olszowski, nowy gospodarz parafii św. Antoniego.

Bazylika św. Antoniego w Rybniku ma od ubiegłej soboty (2 sierpnia) nowego proboszcza. Jest nim ks. Grzegorz Olszowski, który zastąpił emerytowanego już ks. Franciszka Musioła. Ksiądz Grzegorz był w latach 2012-2014 wikariuszem generalnym archidiecezji katowickiej oraz moderatorem kurii. Jak nam zdradza w rozmowie, decyzja abp Wiktora Skworca nie była dla niego zaskoczeniem. O czym jeszcze powiedział nowy proboszcz parafii św. Antoniego? Jaką wizję pracy duszpasterskiej ma ks. Olszowski? Zapraszamy do lektury wywiadu tygodnia.

Czy udało się już księdzu zadomowić w parafii?

Ks. Grzegorz Olszowski: z dnia na dzień jest coraz lepiej. Decyzja o powołaniu na proboszcza w Rybniku jest w moim życiu zmianą o sto osiemdziesiąt stopni. Dotychczas pracowałem w kurii, zajmowałem się sprawami administracyjnymi. Natomiast teraz wracam do duszpasterstwa (z czego się bardzo cieszę) oraz spraw związanych z organizacją parafii, także w wymiarze finansowo-gospodarczym. Z tym trzeba się zapoznać, tego trzeba się nauczyć. „Zadomowienie”, o które Pan pyta, nie jest jednym konkretnym momentem, lecz wymaga czasu.

Czy decyzja arcybiskupa Wiktora Skworca była zaskoczeniem?

Sama decyzja już nie. Była ona poprzedzona rozmową. Przyjąłem propozycję, gdyż uważam, że ksiądz jest po to, aby przede wszystkim być duszpasterzem i to jest jego najważniejsze powołanie. Nie widziałem powodu, aby odmówić arcybiskupowi. Doświadczenie uczy, że jeśli ksiądz przyjmuje wolę swoich przełożonych, to zawsze na tym dobrze wychodzi. Traktuję to jako postawione przede mną wyzwanie oraz okazję do duchowego i osobistego rozwoju.

Jak przyjęli księdza parafianie?

Spotykam się z wielką życzliwością. Oczywiście, że musimy się poznać i to wymaga czasu. Rybnik nie jest mi obcy, a nawet jest mi bliskim miastem, ponieważ przez pierwsze lata po święceniach byłem wikariuszem na Nowinach w parafii św. Jadwigi i katechetą w I LO. Spotykam obecnie osoby, które mi przypominają o naszej znajomości z tamtych czasów. Niektórzy przychodzą i mówią, że są moimi byłymi uczniami, że ich katechizowałem. To są bardzo miłe gesty.

Czy parafianie dzielą się z księdzem swoimi spostrzeżeniami i tym, co mają na sercu?

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, ale z tego wniosek, że chyba jeszcze nie. Jestem zbyt krótko. Myślę, że na to wszystko za wcześnie, wzajemne zaufanie to kwestia czasu, ponieważ trzeba je sobie zdobyć. Pojawiają się sugestie, co trzeba zmienić w parafii, ale najpierw muszę poznać realia, żeby się wypowiadać o sprawach przyszłości. Nie chciałbym składać obietnic i deklaracji, które potem okażą się niemożliwe do zrealizowania.

Rybnik zmienił się od czasu księdza posługi w latach 90-tych. Czy ksiądz zauważył te zmiany? Wyszło to miastu na lepsze czy na gorsze?

Rybnik staje się coraz piękniejszy, czego dowodem są inwestycje wokół bazyliki – powstający deptak oraz oświetlenie kościoła. Natomiast jeżeli chodzi o kondycję człowieka, to czasy się zmieniają i inaczej wszystko wygląda. Ludzie są trochę bardziej zagonieni i mają więcej problemów na głowie. Każdy z nas jest dzieckiem współczesności, co niesie za sobą nowe wyzwania.

Jakie zadania stoją przed nowym proboszczem tutejszej parafii?

Przedstawiając się w niedzielę w parafii powiedziałem, że na początku lepiej za dużo nie mówić, nie obiecywać. Słowo-klucz, które mi się nasuwało i o którym mówiłem to „dom”. Kościół, jako wspólnota ludzi wierzących, ma być naszym domem. W domu człowiek czuje się jak u siebie, do domu chętnie się wraca, a domownicy mają do siebie wzajemne zaufanie. Chciałbym, aby nasza parafia stawała się coraz bardziej domem.

Jako swój program odczytuję również słowa Księdza Arcybiskupa wypowiedziane na Mszy św. wprowadzającej mnie do posługi proboszcza, a nawiązujące do odczytanej wtedy Ewangelii: „Wy dajcie im jeść...”. Chciałbym jako proboszcz wraz ze współpracownikami zaspokajać głód duchowy parafian. Sakramenty, a zwłaszcza Eucharystia, Słowo Boże i modlitwa to pokarm, którego nam wszystkim tak bardzo brakuje. Nie oznacza to jednak, że nie ma innych wezwań, z którymi będę się musiał zmierzyć. Parafia Świętego Antoniego jest parafią centralną, miejską i trudniej w takiej parafii tworzyć wspólnotę, dlatego będzie trzeba także popracować nad budowaniem jedności.

Skupmy się na inwestycjach. Co jeszcze zostało tak naprawdę do zrobienia przy bazylice?

Nie chciałbym jeszcze o tym mówić, ponieważ do końca nie poznałem wszystkich potrzeb. Jest piękny, wyremontowany kościół. To bardzo ważne. Za wcześnie, aby przesądzać o kwestiach inwestycji.

Wieża bazyliki jest udostępniona dla ludzi. Problem polega na tym, że nie korzystają z niej, ponieważ nie mają czasu. Czy jest możliwość, aby, na przykład, w każdą niedzielę po mszy udostępnić rybniczanom wejście na wieżę?

Myślę w jaki sposób rozwiązać ten problem. Nie jest prosto otworzyć wieżę i tak ją zostawić. Ważne jest bezpieczeństwo. Ludzie będą wchodzić po schodach, co wymaga kondycji. Może przydałby się monitoring, aby mieć wszystko pod kontrolą, w razie jakichś nagłych okoliczności i potrzeby zareagowania? Zastanawiam się, czy lepiej otworzyć wejście na wieże po mszach, czy w weekendy… Muszę skonsultować wymagania, które trzeba spełnić, aby wieżę udostępnić.

Czy ustępujący proboszcz, ksiądz Musioł przekazał od siebie jakieś wskazówki?

Ksiądz Musioł przyjął mnie bardzo życzliwie, podkreślił, że parafia jest dobra i parafianie na pewno mi pomogą.

W mediach pojawiły się statystyki na temat katolików coraz rzadziej uczęszczających do kościoła. Jak to wygląda u nas w parafii św. Antoniego?

Liczenie wiernych w kościołach odbywa się co roku we wrześniu i po świętach wielkanocnych. Jest jednak za wcześnie, ponieważ nie mam porównania jak było wcześniej, a jak jest teraz. Co do zmniejszającej się liczby uczestników mszy – na pewno można to różnie tłumaczyć.

Jest nas coraz mniej jako populacji, społeczeństwo się starzeje, a współczesne trendy nie sprzyjają rozwojowi i pogłębianiu wiary. Są osoby, których wiara i zaangażowanie w życie Kościoła słabnie. Natomiast wydaje mi się, że ilość przechodzi w jakość. Przy malejącej liczbie praktykujących wzrasta liczba osób przystępujących do komunii świętej. Świadczy to o wzroście świadomości.

Ci, których wiara się zatraca - odrywają się od Kościoła i przestają praktykować. Z drugiej strony ci, którzy uczestniczą we Mszy i życiu Kościoła, robią to świadomie i z coraz większym zaangażowaniem.

Czy te tendencje można zahamować? Czy Kościół ma jakiś pomysł w tym temacie?

Kościół ma pomysł, który jest aktualny od czasów Jezusa Chrystusa: „Idźcie i głoście Ewangelię”. W historii nie raz były już trudne czasy dla Kościoła. W samym Kościele były nieraz problemy. Przezwyciężanie tych trudności i trwanie Kościoła jest dla mnie dowodem na istnienie Pana Boga oraz na prowadzenie Go przez Ducha Świętego.

Człowiek jest grzeszny i niedoskonały, a mimo to Bóg dociera do serca człowieka. Kościół to najkrótsza droga do Zbawienia – tam są sakramenty, Słowo Boże, które jest światłem w ciemnościach naszego codziennego życia, tam jest spotkanie z żywym zmartwychwstaniem Jezusem. Chodzi o zobaczenie w Kościele dobra, bo Kościół jest grzeszny grzesznością człowieka, a święty świętością Boga.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Bartłomiej Furmanowicz

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (7):
  • ~Kurz 2014-08-08
    20:59:22

    3 0


    My z NOWIN, Was proboszczu,
    Też ciepło witamy,
    Bo, co dzień, Bazylikę
    Z okien podziwiamy.

    Każdy mieszkaniec NOWIN
    Sobie suponuje,
    Że święty Antoni, jemu,
    Również patronuje.

  • ~Arteks 2014-08-08
    22:44:55

    2 0

    Wieże kościelne od wielu lat są wykorzystywane jako widokowe w wielu miejscach Polski i innych krajów, chociażby znane mi przypadki to Gdańsk, Chełmno, Gliwice czy Gorzów Wlkp. W przypadku Rybnika też była taka obietnica w momencie rozpoczęcia remontu wież, a sensowne to jest bardzo bo rybnicki kościół należy do najwyższych w Polsce. Niestety zostaliśmy zrobieni w bambuko bo z tego co wiem to w tej chwili na wieżę wejść nie można, chyba że po znajomości. W Chełmnie rozwiązano to tak, że jest osoba która sprzedaje pamiątki, jakieś dewocjonalia i przy okazji sprzedaje bilety na wejście. Niech się ksiądz nie boi o to czy ktoś spadnie ze schodów czy nie - spaść ze schodów można nawet w ZUS-ie czy w swoim bloku... Inni którzy udostępniają wieże widokowe raczej się o to nie martwią. Z kolei w Gorzowie rozwiązano to tak, że jest podany nr telefonu w biurze turystycznym i na obiekcie i przy zebraniu się minimum 2 osób dzwoni się pod podany numer telefonu i przychodzi w ciągu kilkunastu minut jakiś emeryt który ma klucze i wpuszcza chętnych - kosztuje to ok. 5 zł od osoby... Najważniejsze jest to aby była jakaś przewidywalność np. aby każdy mieszkaniec miasta i turysta wiedział, że wieże można zwiedzać np. w jakiś określony dzień tygodnia (nie wymagam nawet że musiałby to być każdy dzień ale np. każda sobota i niedziela od 13.00 do 14.00). To się należy Rybnikowi bo także z budżetu miasta sfinansowano remont bazyliki. Nowy proboszcz może się wykazać pozytywnie w tej sprawie.

  • ~ 2014-08-09
    06:16:04

    5 0

    a propos wieży w g-ce
    Wieża udostępniona jest do zwiedzania wyłącznie z przewodnikiem od 1 maja. do 30 września., w każdą niedzielę o godz. 16.00 – 17.00
    :) po rezerwacji telefonicznej :)

  • ~mewa74 2014-08-09
    16:51:43

    8 0

    Arteks, ale na wieżę w Antoniczku, można wejść po wcześniejszym umówieniu się telefonicznie.

  • ~Tomek_81 2014-08-10
    12:27:22

    2 0

    Z dyskusji na forum wynika że największym problemem parafian jest... wieża. Pytanie czy jest tak dobrze czy tak źle że jest to jedyny temat do dyskusji.

  • ~sianio 2014-08-11
    12:24:35

    6 1

    Ciekawe czy nowy proboszcz uzbiera kasę żeby oddać do Urzędu Miasta pożyczkę której Miasto Rybnik udzieliło na remont bazyliki.Chyba że już sprawa jest zapomniana.....

  • ~ 2015-12-16
    01:05:28

    0 0

    Czy próbował pozyskać kredyty z banków bez sukcesu? Pilnie potrzebują pieniędzy, aby wyjść z długów? Potrzebujesz pieniędzy na rozwój lub utworzenie własnej firmy? Uzyskać pożyczkę od jednego z wiodących brytyjskich firm pożyczkowych. Aby uzyskać więcej informacji, prosimy o kontakt poprzez e-mail: 24hourloanservice2011@gmail.com

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Co widzielibyście w miejscu dawnego Praktikera?










Oddanych głosów: 2213