zamknij

Wywiady

Chcemy pokazać się na Tour de Rybnik

- Z czego będziemy żyć w tym roku? Z tego, co wypracujemy i jakich pozyskamy sponsorów. Bardzo liczymy na to, że miasto pomoże nam w rozwoju. Było nie było, to jest drogi sport – sprzęt, przemieszczanie się, zakwaterowanie – to wszystko kosztuje – mówi Mirosław Kostro, prezes MTB Silesia i manager grupy kolarskiej DeRosa Rybnik.

Red. podczas prezentacji nowej grupy kolarskiej DeRosa Rybnik oznajmił Pan, że MTB Silesia przeszła na wyższy stopień kolarstwa: „przedtem jeździliśmy w błocie, teraz na szosie”. Czy to oznacza, że jazda terenowa odchodzi w zapomnienie?

Mirosław Kostro: generalnie rzecz biorąc w zawodach cross country, które są przecież dyscypliną olimpijską, tracą na popularności – coraz mniej ludzi jeździ. Jeżeli w danej kategorii przyjeżdża na zawody 5-6 osób, to można mówić o „śmierci”, mimo tego, że tak naprawdę wielu z nas jeździ przecież na rowerach MTB. Z tego typu roweru korzysta większość z nas w przeciwieństwie do „szostówek”, tym bardziej, że jazda na takim rowerze po szosie jest już trochę niebezpieczna w porównianiu do ścieżek rowerowych.

O kolarstwie górskim nie mówi się w mediach, nie nagłaśnia. Może bierze się to stąd, że odnosimy sukcesy na szosie.

Czy powstanie w Rybniku samodzielna grupa kolarstwa szosowego?

Już myśleliśmy o tym, ale trochę za późno zaczęliśmy przygotowania. Zaczynaliśmy działać w październiku, ale dla poważnych sponsorów ten czas był już za późny. W tym roku będziemy myśleć o większych sponsorach. Nie chcemy wchodzić od razu na głęboką wodę lecz w taki spsoób, żeby kolarstwo rozwijało się do 3 dywizji. Na to są potrzebne jednak pieniądze – około pół miliona złotych.

Z czego będziecie w takim razie żyć w tym roku?

Z czego będziemy żyć? Z tego, co wypracujemy i jakich pozyskamy sponsorów. Bardzo liczymy na to, że miasto pomoże nam w rozwoju. Było nie było, to jest drogi sport – sprzęt, przemieszczanie się, zakwaterowanie – to wszystko kosztuje. Albo będziemy oszczędzać i rzadziej startować, albo pozwolimy startować zawodnikom, by się mogli rozwijać.

DeRosa Rybnik będzie startowała w tym roku tylko w krajowych zawodach?

Nie, mamy zaplanowane starty choćby w Czechach, czy okolicznych krajach, chociaż jak nas zaproszą do Chin lub innych krajów egzotycznych to też pojedziemy. Absurd jest taki, że takie imprezy są często tańsze od tych organizowanych w Polsce. Zagraniczni organizatorzy refundują większość kosztów. Być może jest tam mniejsza konkurencja, ale warto czasem wyjechać trochę dalej z Polski.

Wystartujecie w Tour de Rybnik jeżeli impreza dojdzie do skutku?

Bezwzględnie, to nasz główny wyścig. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy w nim nie startowali.

Dziękuję za rozmowę.

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na jaki komitet zagłosujesz w wyborach do Parlamentu Europejskiego?









Oddanych głosów: 4892