zamknij

Sport i rekreacja

Zawody na orientację w Lyskach

Kompas, kawałek mapy, a do tego spory kawałek lasu. To cały asortyment potrzebny uczestnikom imprez na orientację. W Lyskach odbyły się zawody o randze ogólnopolskiej.

Reklama

W imprezie mógł wystartować w każdy. Kategorie wiekowe rozpoczynały się bowiem od dzieci ze szkół podstawowych, a kończyły na tzw. weteranach, czyli osobach powyżej 50 roku życia. W zależności od wieku zawodnicy otrzymywali na starcie mapy z odpowiednią ilością kombinacji i utrudnień. Mapa dla dzieci z podstawówki jest niemalże kompletna, starsi otrzymują już różne jej wariacje, wszystko zależy od pomysłowości organizatorów. Zdarzają się więc mapy z pustymi miejscami, czy tylko małe wycinki, które trzeba dopasować do innych fragmentów, albo też odbicia lustrzane terenu, czy kombinacje ze skalą.

 

> Zobacz więcej zdjęć

 

Zadaniem zawodników jest odszukanie w terenie punktów zaznaczonych na ich mapach, a żeby wszystko jeszcze bardziej utrudnić organizatorzy często stawiają tzw. punkty mylne albo stowarzyszone, czyli znajdujące się blisko właściwego, ale za nie zdobywa się już punkty karne. Ponadto na przebycie danej trasy zawodnicy mają wyznaczony czas, a każda minuta spóźnienia to dodatkowe punkty karne.

W zawodach w Lyskach na uczestników czekały trzy etapy. W pierwszym musieli pokonać odcinek z Lysek do Górek Śląskich, w drugim wrócić do bazy, ale zupełnie inną drogą. Trzeci etap był rozgrywany nocą, co znacznie utrudniła zabawę, ale bez wątpienia dostarczyło też większych emocji, bo jak przyznają sami uczestnicy, nocą o wiele łatwiej zgubić się w lesie. Ostatni etap zaczynał się w Pstrążnej i kończył w bazie noclegowej w szkole w Lyskach. Młodsi zawodnicy startowali w dwuosobowych ekipach, starsi natomiast pojedynczo. Uczestnicy mieli do pokonania tę samą trasę. Wyruszyli jednak w odpowiednich odstępach czasowych, żeby nie mogli sobie wzajemnie pomagać. Surowo zabronione było także korzystanie z innych map niż te, które otrzymali na starcie, czy jakiejkolwiek nawigacji poza kompasem czy busolą. Przed etapem nocnym dla zawodników zostało zorganizowane ognisko, z udziałem gościa honorowego majora Antoniego Tomiczka. Major był pilotem w czasie II wojny światowej, przeżył rosyjską niewolę, a potem służył w angielskim lotnictwie, uczestnicząc m.in. w lotach nad powstańczą Warszawą. Jego opowieści przy ognisku były więc nie lada atrakcją nie tylko dla starszych uczestników marszów na orientację, ale tez i dla młodzieży.

 

Podczas zawodów rozdano nagrody za cały poprzedni sezon. Klub Imprez na Orientację „Zorientowani” przy Oddziale PTTK w Rybniku zaprasza wszystkich do udziału w imprezach na orientację. Dla początkujących czekają specjalnie przygotowane trasy szkoleniowe i rekreacyjne oraz, jak i na wszystkich zawodników, mnóstwo świetnej zabawy. Więcej informacji na temat rozgrywanych w naszym regionie zawodów na orientację można znaleźć na stronie www.zorientowani.xz.pl.  

Wartościowy artykuł? Cieszymy się! Jesteśmy niezależnym medium, a nasi dziennikarze codziennie starają się przedstawiać Ci rzetelne informacje. Jeśli doceniasz naszą pracę, możesz nas wesprzeć. WSPIERAJ NAS! »

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak oceniasz jedzenie w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku?





Oddanych głosów: 1364