zamknij

Organizacje pozarządowe

W Niedobczycach i Niewiadomiu działają streetworkerzy

2011-11-04, Autor: 

W ramach projektu T: RAF (Twój: Rozwój Aktywność Forma) na niedobczyckich i niewiadomskich ulicach pracę rozpoczęli streetworkerzy ze stowarzyszenia „17-tka”. Do tej pory pedagodzy ulicy pomagali dzieciom i młodzieży w Boguszowicach.

Reklama

– Projekt T:RAF jest realizowany przez rybnicki OPS. Jednym z działań w ramach tego projektu rewitalizacji społecznej jest właśnie nasza działalność – mówi streetworker, Kamil Szumiak.

 

Streetworkerzy, tak jak do tej pory robili to w Boguszowicach, teraz w Niewiadomiu i Niedobczycach będą pomagać dzieciom i młodzieży, które z różnych przyczyn wychowują się na ulicy. – To nie są dzieci ulicy, takiego zjawiska bezdomności dzieci już u nas nie ma. To są dzieci, które mają domy, ale z różnych powodów w tych domach nie funkcjonują. Jeśli dzieciak spędza większość czasu na ulicy to coś jest nie tak, bo powinien być w domu, powinien chodzić do szkoły – mówi Kamil Szumiak.

 

Pracę na nowym terenie streetworkerzy rozpoczęli z wielką pompą – od happeningu w Niedobczycach. – Przez happening, który zorganizowaliśmy na osiedlu Andersa chcieliśmy przyciągnąć dzieci, pokazać się im, wejść trochę w ich środowisko – mówi Kamil Szumiak – Przede wszystkim rozdawaliśmy dużo słodyczy, żeby te dzieciaki do nas podeszły, robiliśmy gry i zabawy z chustą, malowanie twarzy. Gwiazdą tego happeningu był natomiast Metrowy, który rozdawał autografy, pozwalał sobie robić zdjęcia z dzieciakami – dodaje streetworker.

 

Streetworkerzy ze stowarzyszenia „17-tka” jako jedyni w Rybniku prowadzą pedagogikę ulicy. – Gdybyśmy mieli środki, wyszlibyśmy też na inne dzielnice, ot chociażby Paruszowiec-Piaski czy Nowiny. Do zrobienia jest naprawdę sporo – kwituje Kamil Szumiak.

Oceń publikację: + 1 + 55 - 1 - 34

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (29):
  • ~P_Buchta 2011-11-04
    14:50:28

    0 0

    Błąd w tytule artykułu...

  • ~raff87 2011-11-04
    16:05:07

    0 0

    Dobra robota... oby tak dalej

  • ~WciagamWasNosem 2011-11-04
    19:03:28

    0 0

    Ta z lewej całkiem fajna ...

  • ~ 2011-11-04
    22:39:00

    0 0

    Przejrzałem słownik naszego ojczystego języka i nie znalazłem tam hasła "streetworker". Żal mi dzieciaków, którymi chcą zająć się ludzie, którzy nie potrafią siebie nazwać po polsku.

  • ~rybnikauer2011 2011-11-05
    00:55:10

    0 0

    Don Tytus! To poużalaj się jeszcze nad milinami Polaków pracujących u "biznesmenów", prowadzonych przez "managerów"... STREETWORKING" jest terminem funkcjonującym w Polsce od lat! I nie ma dla niego prostego polskiego odpowiednika: bo przecież "pracownikiem ulicznym" może być również osoba, która tę ulicę sprząta, albo ją buduje ;)
    Jest - owszem - polski "zamiennik" streetworkera" - PEDAGOG ULICY, ale... jak pomyśleć nad tym, że program polega na dotarciu do dzieci reagujących alergicznie na szkołę i wszystko, co z nią związane, to termin "pedagog" nie jest najszczęśliwszy.
    Powodzenia w pracy w Niewiadomiu i Niedobczycach!!!

  • ~visa 2011-11-05
    09:48:11

    0 0

    "Jeśli dzieciak spędza większość czasu na ulicy to coś jest nie tak, bo powinien być w domu, powinien chodzić do szkoły – mówi Kamil Szumiak". Jeżeli w dwóch pokojach łącznie 28m przebywa 13 osób, tzn. dwóch ojców, jedna matka, 5 młodzieży i (łącznie) 5 dzieci już od tej młodzieży i jeszcze od matki, to jak żyć ? Proszę dotrzeć do takiego domu panie Kamilu i pokazać im jakie to możliwości w nim mają.

  • ~Fiodore 2011-11-05
    13:04:12

    0 0

    WWN - przecież to dzieci... :_

  • ~angel_00 2011-11-05
    14:31:10

    0 0

    "Przede wszystkim rozdawaliśmy dużo słodyczy, żeby te dzieciaki do nas podeszły" (...) brak słów ! To te dzieci nidgy słodyczy nie widziały, nie dostały i są dzikie i trzeba je oswajać?? bez przesady, akcja była bardzo fajna bo widzialam , ale plis nie wypaczajcie ludźkiej świadomości na taki temat!

  • ~ 2011-11-05
    15:38:44

    0 0

    A propos słodyczy. Przypomniała mi się sytuacja (ileś tam lat temu), gdy prezydent naszego miasta w przebraniu św. Mikołaja na rynku rzucał cukierkami w stronę zgromadzonych dzieciaków. Wyglądało to żałośnie i z pewnością było upokarzające dla tych dzieci.

  • ~elegant 2011-11-05
    16:45:58

    0 0

    Jakoś mnie to nie przekonuje.Fajnie brzmi, medialne,ale trochę to uwłaczające, ażeby "łapać"w XXi wieku dzieci na cukierki.To coś podobnego jak w na Pekinie .Zapraszano dzieci na pizzę,do multikina,do restauracji i inne superwycieczki.Wynagrodzenie dla takiego "pedagoga" to ponoć kilka tysięcy miesięcznie!!!!Kupę kasy wydaje sie na takie pseudoinicjatywy.Fajnie brzmi bo nowe "streetworker", gdzie bardzo młode osoby z zerowym doświadczeniem pedagogicznym absorbują uwagę dzieciom z dzielnic o znacznej patologi .Drogie te odciąganie ,czy czasem nie za drogie.Poza tym chodzenie po restauracjach do Pizza Hut,Mc Donalds czego może nauczyć .Czy każde dziecko z normalnej rodziny korzysta często z takich atrakcji, zapewnie nie.W ten sposób psujemy te dzieciaki.Nie na tym polega wyciąganie,albo inaczej podawanie ręki do lepszego( umownie )świata.

  • ~rybniczanka11 2011-11-05
    21:37:27

    0 0

    Zawsze najwięcej do powiedzenia mają Ci, którzy wiedzą najmniej... dla mnie paranoja. Radzę najpierw przeczytać coś na temat tej metody, która jest stosowana już w Boguszowicach i wchodzi w Niedobczyce i Niewiadom, a potem wydawać osądy, czy jest to dobre czy nie. Ja trochę przeczytałam na ten temat i nie chodzi tu tylko o chodzenie z dzieciakami czy młodzieżą po restauracjach, kinach itd. Ale najłatwiej skwitować nie wiedząc nic na ten temat....Ja kibicuje tej inicjatywie i życzę powodzenia tym, którzy podjęli się tego zadania:)

  • ~szpajcha 2011-11-05
    22:55:32

    0 0

    dziwi mnie to że nie ma polskich nazw tylko jakieś amerykańskie .rozumiem słowo wolontariusz poprosze o spolszczenie --po co? by wytłumaczyc innym co to znaczy streetwolkerzy. niestety ale brak nam p oprostu normalnego nazewnictwa.wiem wprowadzamy coś co jest "modne na zachodzie" i pozyteczne ale nazwijmy to jakoś po polsku.i z artykułu ....wynika.."wyrwijmy dzieci na balony" itp.--brzmi to troche jakby geje zwabiali ofiary.

  • ~elegant 2011-11-05
    23:09:11

    0 0

    streetworker lepiej brzmi ,bardziej światowo????Rybniczanka1 ,nie piszę ,że nie wiem ,tylko piszę o tym,że jest to pewnego rodzaju "korupcja".Dzieci mami się obietnicami ,super atrakcjami, a zwyczajnie się je w ten sposób demoralizuje.No,bo czym jest wyjście do restauracji z tymi dzieciakami,do Pizza Hut czy Maca czy multiplexu.Wiesz ile to kosztuje???Normalne dzieci z tzw.normalnych rodzin tego nie mają na codzień.To nie ta droga ,albo ta droga ,którą pomysłowdawcy wybrali jest o wiele za droga!!!!

  • ~mawi 2011-11-06
    00:52:33

    0 0

    Proponuję wszystkim krytykom przyjazd do Boguszowic, Niedobczyc, czy Niewiadomia. Możecie przekonać się sami, na czym polega program streetworkerów (czy też - jak kto woli - pedagogów ulicy). "Elegant" od razu zagląda do portfela pedagogów.. ;) - uspokój się szanowny "lustratorze"! Całość kosztów realizacji programu pokrywana jest ze środków spoza Rybnika. Martwisz się o "zerowe" doświadczenie pedagogów... Niepotrzebnie! Dwoje z nich tego typu działania prowadzi od ponad dwóch lat, dwie pozostałe osoby są pod ich opieką i merytorycznym wsparciem.
    Moi drodzy pozostali Malkontenci! ;) : 1. Dzieci zawsze przyjdą tam, gdzie rozdają słodycze. 2.Oprócz słodyczy wiele innego się wtedy działo. 3. Nie ma nic poniżającego w fakcie zjedzenia darmowego cukierka. 4. Porównanie streetworkerów do działań Prezydenta Rybnika ("słynny" Mikołaj) jest obraźliwe! - nikt tu nie walczy o reelekcję!
    I na koniec - wsparcie Miasta Rybnika dla programu streetworkingu (czy też - jak kto woli - pedagogiki ulicy) wyniosło w 2011 roku 40.000,00 zł. Proponuję Elegantowi, żeby podzielił tę kwotę na 5 streetworkerów, potem jeszcze przez 12 miesięcy i dodał do tego fakt, że te wszystkie wyjazdy, pobyty w restauracjach, w kinie i Bóg wie jeszcze gdzie też są finansowane z tej kwoty...
    Według prostego wyliczenia wynika, że wkład Miasta Rybnika w programy streetworkerów to: 666,66 zł miesięcznie dla każdego z nich (w tej kwocie są również koszty owych wyjazdów i biesiad...). Elegancie! Życzę ci takiego zarobku!;)

  • ~mawi 2011-11-06
    01:11:15

    0 0

    I na zakończenie - proponuję - jak się o czymś nie ma tzw. "zielonego pojęcia", to lepiej jest pytać, niż wyrokować! - ignorancja i niekompetencja nie są powodem do dumy szanowny Elegancie, Don Tytusie i inni!
    Streetworking w Polsce funkcjonuje od lat 90-tych. Nie jest to "moda", ale jeden ze sposobów oddziaływań socjalizacyjnych.Nowa ustawa o tzw. "pieczy zastępczej" zobowiązuje gminy do tego typu działań. W Rybniku streetworking realizowany jest od ponad 4 lat. Do października tego roku prowadziliśmy go tylko w Boguszowicach Osiedlu, teraz realizujemy ten program w Niewiadomiu i Niedobczycach. Pod bezpośrednim oddziaływaniem streetworkerów jest obecnie prawie 120 dzieci, które SAME chcą być uczestnikami programu! Jak wspomniałem wcześniej - wkład finansowy Miasta Rybnika to 40 tysięcy złotych, czyli - w przeliczeniu na jedno dziecko - 27,80 zł miesięcznie (w tym jest również wliczone wynagrodzenie dla streetworkerów). Elegancie! Jeśli jesteś tak "wrażliwy" na koszty to wiedz, że utrzymanie miesięczne dziecka w placówkach opieki dziennej (a więc bez uwzględniania kosztów w Domu Dziecka, czy w hostelu w Niedobczycach) to prawie 470,00 zł!!!

  • ~szatanielica 2011-11-06
    07:21:52

    0 0

    Panie Kamillu sam pan jest tylko po samym licencjacie wiec poziom pana jest zenujący. o zarobkach jednak Pan nie napisał, a ksztaltuja sie one od 2500 -3000zł tak samo jak dla osob pracujacych w "17stce".
    Miesiąc temu była u was rekrutacja na dwóch pedagogów ulicy. Prosze mi powiedzieć jak pan dobierał te osoby, które otrzymały angaż a sa po samym licencjacie bez doświadczenia? Inni kandydaci legitymujący się nie tylko dyplomem magistra ale równiez doswiadczeniem nie zostali zaproszeni nawet na rozmowy kwalifikacyjne...Rozumiem że była to rekrutacja tzw koleżeńska...Albo boi się Pan zatrudnić madrzejszych od siebie?

  • ~sweeTeddy 2011-11-06
    13:20:03

    0 0

    Świetna inicjatywa :D Kolejny krok na drodze poprawy życia społeczeństwa ;) POWODZENIA WAM!

  • ~elegant 2011-11-06
    14:01:06

    0 0

    Robi się ciekawie. Panie mawi marketing stowarzyszenia dobry ,ponieważ dużo się o was pisze. Jednak jeżeli przyjrzeć się głębiej to już nie jest tak pozytywnie ( i to nie tylko moim zdaniem) bowiem fundowanie kosztownych prezentów dzieciakom ( np:wypasionych telefonów komórkowych ,aparatów fotograficznych z tzw. górnej półki ,laptopów na koniec roku szkolnego za wyniki w nauce daleko niższe od wyników najlepszych uczniów w szkole ,w której pan ponoć uczy??? jest niewychowawcze, ponieważ szkoła funduje tylko nagrody książkowe) .Do tego dochodzą super wyjazdy wakacyjne z wieloma atrakcjami o wycieczkach w ciągu roku nie wspomnę ,o jakich dzieci z normalnych ( nie patologicznych rodzin) mogą tylko pomarzyć, a na które mogą pozwolić sobie tylko bardzo zamożne rodziny. To według mnie nie jest nie wychowawcze jest wręcz demoralizujące .

  • ~elegant 2011-11-06
    14:02:06

    0 0

    Od lat narzeka pan ,że miasto(samorząd) daje panu za mało środków na funkcjonowanie. Miasta nie stać na tak kosztowną placówkę. Co ciekawe przelicza pan to na dzieci( cynizm) Tyle tylko, że u pana zarobki kadry są o 100% wyższe ( to też jest koszt )niż w innych ośrodkach miejskich . Prawda ? Wpis szatalenicy jest interesujący? i ewidentnym dowodem .W Rybniku ,jeżeli ktoś będzie szukał pracy za dobrą płacę( a nie chce pracować w supermarkecie)To nie powinien szukać pracy przez Urząd Pracy tylko powinien udać się do klubu 17-stka w Boguszowicach 3000 zł po licencjacie bez doświadczenia, super! przy okazji zapewnione atrakcyjne wyjazdy za friko często za granicę. Mówi pan to wszystko dla dobra dzieci, czy dzieci potrzebują tak drogich prezentów? Przypuszczam ,że nie. Takie zasłanianie się dobrem dzieci jest niewłaściwe.Pana stowarzyszenie klub 17-stka to stał się jednak jest trochę biznesem

  • ~minges 2011-11-06
    14:52:15

    0 0

    elegant jak takiś mądry to śmiało wal - zaproponuj co TY byś zrobił dla tych dzieciaków, by nie było to demoralizujące? Te dzieciaki dostają pomoc, okazywane jest im zainteresowanie, a że robi się to takimi a nie innymi metodami - trudno. Nie mnie oceniać czy to dobrze czy źle, zobaczymy co wyrośnie z tych dzieci. Zamiast całkowicie krytykować inicjatywę Pana Mariusza i jego współpracowników - pokaż co należy zmienić, a może sam się w to zaangażuj, rusz tyłek a nie tylko mądrzysz się przed ekranem komputera.

  • ~szatanielica 2011-11-06
    17:58:07

    0 0

    jest dużo osób kreatywnych, wykształconych , z doświadczeniem- gdyby dało im sie szanse na pracę (nawet na przyjscie na rozmowe kwalifikacyjną aby sie wykazać!!) to moze byłoby lepiej. ale co taki po licencjacie w raciborzu może innego zaoferowac oprócz rozdawania dzieciakom cukierków? a te 666 zł to drodzy "pedagodzy od siedmiu bolesci" macie na wyjazdyi imprezy z dziecmi -oprocz tego macie pensje od 2500-3000 zł.

  • ~rodzyn 2011-11-06
    21:30:37

    0 0

    Z tego co słyszałem, 17-stka jest ceniona i znana nie tylko na Śląsku. Oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Z czegoś to musi wynikać. I kto powiedział, że ludzie po licencjacie wiedzą mnej od magistrów? Zależy jak kto do studiów i życia podchodzi. Ktoś po studiach pierwszego stopnia może miec więcej doświadczenia od np. olewającego świat i okolice magistra lubiącego dobbrze się bawić.

  • ~inzynier 2011-11-07
    00:28:02

    0 0

    Rodzyn nie przesadzaj ,więcej doświadczenia po licencjacie w raciborzu?o czym ty piszesz?Każdego roku produkuje się dziesiątki absolwentów pedagogiki ( czyt.potencjalnych bezrobotnych).A co do omawianego tutaj projektu "streetworker"pomysł jakis jest ale absolutnie niewychowawcze metody.Jeżeli choć odrobinę prawdy jest w tym co pisze elegant na temat metod, a właściwie zachęt stosowanych w klubie 17stka w Boguszowicach,to są to metody naganne i absolutnie nie mające niczego wspólnego z właściwym wychowywaniem dzieci i młodzieży.Znam stowarzyszenia ,które pracują z dziećmi od lat, ale społecznie ,dlatego nie sa tak medialne jak 17stka.Streetworker ładnie brzmi i nc poza tym, a może jednak panie mawi mikołaj? sie kłania. Za 3000 tys to chyba i w bankach tyle nie zarabiają etatowi pracownicy z wieloletnim stażem i nawet naczelnicy wydziałów UM.Ale w klubie 17 stka i owszem i to na starcie.Może ktoś się tym zainteresuje czy to nie jest czasem trwonienie środków?

  • ~rybniczanka11 2011-11-07
    20:41:13

    0 0

    Widzę, że każdy pracownik Stowarzyszenia został już dokładnie zlustrowany....po raz kolejny namawiam do tego aby najpierw poczytać coś na temat metody pracy pedagogów ulicy, a nastepnie wydawać jakieś opinie i osądy.... Aaaa i należy odróżnić Klub 17-tka od pedagogiki ulicy bo te dwie formy wsparcia i pomocy dzieciom działają na troche innych zasadach, a tutaj stale są ze sobą utożsamiane...ale lepiej krytykować, patrzeć ludziom do portfela i mieć nieustanny i nieuzasadniony żal właściwie niewiadomo o co... i pewnie zaraz bedzie fala uzasadnień, takich jak powyższe komentarze. Ale gdyby osoby krytykujące choć trochę poczytały, dowiedziały się na temat programu pedagogiki ulicy to myślę, że zrozumiałyby tę inicjatywę...ale po co sie dowiadywać...lepiej siedzieć i chłostać....

  • ~mawi 2011-11-07
    23:34:56

    0 0

    Streetworking jest jedną z trzech form działalności prowadzonej przez "17-tkę". Dwie pozostałe to klub dziecięcy i klub młodzieżowy.Nie demoralizujemy dzieci "super nagrodami"! Jednym z elementów programu ulicznego są wyjazdy na basen, do kina, czy wyjście do restauracji - i nie są to działania codzienne, tylko okazjonalne. Wara wścibskim od zarobków pedagogów! Zwłaszcza, że nie pochodzą one z puli Miasta, tylko z projektu realizowanego z innymi partnerami! O środki na jego realizację zabiegaliśmy z partnerami bez czyjegokolwiek wsparcia!
    i słowo jeszcze do "Szatanielicy"... Na nasze ogłoszenie o poszukiwaniu pedagogów do pracy na ulicy odpowiedziało ponad czterdzieści osób. 27 z nich zaprosiliśmy na rozmowę kwalifikacyjną. Z tego, co piszesz wynika, że sama brałaś w niej udział, tylko... nie zostałaś wybrana... Każdą z osób biorących udział w rozmowach informowałem, na jakie wynagrodzenie może liczyć... Nie przypominam sobie jednak, by ktokolwiek oburzył się słysząc o jego wysokości! Po taką formę poszukiwania pracowników - przez ogłoszenie- sięgamy niezwykle rzadko. Zawsze pierwszeństwo mają osoby pracujące wolontaryjnie w placówkach Stowarzyszenia! Do wolontariatu zachęcałem wszystkich zaproszonych na rozmowę. Informowałem również, ze w 2012 roku otwieramy kolejną placówkę i znowu będziemy poszukiwać kadry! Z 25 osób, które nie zostały zatrudnione, na pracę wolontaryjną nie zgodził się nikt... Za kilka miesięcy "17-tka" będzie organizować nabór na 6 nowych stanowisk....

  • ~mawi 2011-11-07
    23:56:08

    0 0

    ... i wtedy znowu pewnie pojawi się kilkadziesiąt podań osób przekonanych o swej wyjątkowej fachowości... Zapewniam, że absolutne pierwszeństwo będą mieli związani z nami wolontariusze!
    A zarobki w "17-tce" są rzeczywiście wyższe niż w instytucjach podległych Miastu. Ale są takie ponieważ:
    1- za dobrze wykonaną pracę należy się godziwa płaca
    2- są rekompensatą za niedogodności płynące z faktu, że wszyscy pedagodzy pracują w oparciu o umowy zlecenia (a więc bez świadczeń socjalnych i pewności dalszego zatrudnienia)
    3- pracownicy bez problemu podejmują działania wykraczające poza zapisy ich umów
    4 - i na koniec - funduszów na wynagrodzenia pozyskujemy aktywnie sami!

    A! Jeszcze nasze wyjazdy i wakacje!
    - Wszystkie wycieczki śródroczne dla wychowanków finansuje nam od 7 lat ta sama fundacja: United Way Poland (nic nie stoi na przeszkodzie, by inni również znaleźli takiego "strategicznego sponsora")
    - Nasi wychowankowie byli: we Włoszech (50 wychowanków;"zero" złotych z Miasta Rybnika), na Litwie (50 wychowanków; 25 tyś. złotych z Miasta Rybnika), w Bieszczadach i na Ukrainie (50 wychowanków; 25 tyś. złotych z Miasta Rybnika), w Czechach (45 wychowanków; 20 tyś. złotych z Miasta Rybnika). Może zamiast insynuacji o "demoralizowaniu dzieci" ktoś pomyśli nad tym, że organizowany przez nas obóz to koszt ok. 500 zł na osobę... i pogratuluje nam przedsiębiorczości i pomysłów na ciekawe wakacje! ;)

  • ~szatanielica 2011-11-08
    16:13:00

    0 0

    Wy chcielibyscie tylko wolontariuszy, a za co ma on zyc? samym wolontariatem sie nie naje

  • ~mawi 2011-11-08
    23:27:55

    0 0

    Obecnie "17-tka" zatrudnia 21 osób (z czego 19 to pedagodzy, psycholodzy i inni pracownicy merytoryczni). 14 spośród zatrudnionej 19-stki to byli WOLONTARIUSZE!!! Owszem - chcemy wolontariuszy, ale... to ONI mają absolutne pierwszeństwo przy zatrudnieniu za wynagrodzenie. Oni również borykali się z problemami materialnymi w trakcie wolontariatu, jednak opłaciła się Im praca wolontaryjna - znaleźli pracę (jak sądzę - godziwie wynagradzaną). A swoją działalnością wolontaryjną przede wszystkim pokazali, że nie chodzi Im wyłącznie o pieniądze! Nie do przecenienia jest również możliwość zdobycia doświadczenia i... naszej rekomendacji! To pomaga w poszukiwaniu pracy! W dalszym ciągu aktualne jest zaproszenie do wolontariatu dla wszystkich chętnych!!

  • ~ 2011-11-16
    12:44:21

    0 1

    Częstochowscy Pedagodzy Ulicy zapraszają na konferencję „Streetworking – innowacyjna perspektywa pracy z ludźmi zagrożonymi wykluczeniem społecznym” to okazja aby posłuchać o tej metodzie od "wyjadaczy" tematu

    http://www.facebook.com/event.php?eid=289864907714208

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jesteś za powstaniem legalnego toru do driftu w Rybniku?




Oddanych głosów: 5257