zamknij

Kultura, rozrywka i edukacja

„ONA/JEJ/O NIEJ” - film teatru tańca

Film teatru tańca „ONA/JEJ/O NIEJ” to efekt 8-dniowych warsztatów Site-Specific w Rybniku, realizowanych w ramach programu Ministra Kultury “Kultura w Sieci”.

Reklama

Projekt powstał we współpracy dwojga działających na terenie Śląska artystów. Są nimi Kasia Koziorz (IKAR, czyli Internetowy Kolektyw Artystów Ruchu) i Wojciech Chowaniec (Movytza, Centrum Sztuki i Rekreacji).

Pierwszych sześć dni warsztatowych poświęconych było przede wszystkim pracy koncepcyjnej nad spektaklem oraz wyłonieniu materiału ruchowego, wykorzystanego do komponowania poszczególnych scen. Kolejne dwa dni przeznaczone były na nagrania wyprodukowanego wcześniej materiału.

Warsztaty prowadzone w ramach projektu podzielone były na dwa segmenty: choreograficzno-taneczny i Site Specific. Warsztaty prowadzone przez Kasię Koziorz odbyły się w ramach projektu IKAR (Kultura w Sieci) i poświęcone były pracy nad techniką tańca współczesnego, poznawaniu narzędzi improwizacyjnych i choreograficznych. Część Wojtka Chowańca opierała się natomiast na procesie kreowania postaci w teatrze formy oraz na rozwijaniu kompozycji ruchowych w przestrzeni miejskiej. W efekcie współpracy tego duetu twórczego wraz z uczestniczkami projektu IKAR powstał film teatru tańca “ONA/JEJ/O NIEJ”.

Film “ONA/JEJ/O NIEJ” to opowieść o współczesnej kobiecie. Jest to zbiór abstrakcyjnie opowiedzianych historii, w których środkiem wyrazu jest ruch. Aktorki-tancerki widzimy w nieokreślonym czasie i przestrzeni. Każda z nich prowadzi swoją własną historię, jednak wspólnie tworzą one obrazy poświęcone tematyce wielu, aktualnych dziś wątków. Znajdziemy tu opowieść o zbiorowości, ale też indywidualności. O funkcjonowaniu w grupie i izolacji. O pragnieniach i samotności. O miłości, trwaniu i przemijaniu.

Tak pracę przy projekcie opisuje Wojciech Chowaniec:

W sierpniu nawiązaliśmy współpracę z Katarzyną Koziorz, z którą znamy się z czasów studiów. Kasia otrzymała stypendium z Ministra Kultury, o które również się ubiegałem - ale niestety nie otrzymałem tego grantu. Mnóstwo artystów z całej Polski składało wnioski o to stypendium.

Koniec końców Kasia zapytała, czy może korzystać z sali w Rybniku, gdzie odbywają się zajęcia taneczne i inne formy ruchu. Z tego pytania narodził się pomysł współpracy, w którym robimy intensywne warsztaty letnie dla chętnych, które skończą się performancem/spektaklem w przestrzeni rybnickiej. Dla przypadkowych przechodniów, bez ogłaszania tego wszem i wobec.

W czasie, kiedy już uzbieraliśmy chętnych oraz rozpoczęliśmy warsztaty - pierwszego dnia dowiedzieliśmy się o włączeniu Rybnika i powiatu rybnickiego do strefy czerwonej. Nie powiem, był to dla nas cios - bo w końcu co dalej? Mamy porzucić wspólny projekt, którym kieruje pasja i chęć do tworzenia sztuki tanecznej? Podjęliśmy decyzję o kontynuacji
warsztatów, nawet się długo nie zastanawialiśmy. Postawiliśmy na formułę filmu. Zorganizowaliśmy się, stworzyliśmy materiał ruchowy, koncepcja i wizja tego na dniach pojawiła się w naszych głowach, zebraliśmy ekipę realizatorów (ogromne podziękowania dla Tomasza Manderli za muzykę oraz za materiał wideo).

Aby unikać zgromadzeń i czynnika ludzkiego, postawiliśmy na Paruszowiec - tężnie. Tam w dwa dni nagrywaliśmy od godziny 7-ej rano do 14-tej po południu nasze sceny, w różnych konfiguracjach. Skorzystaliśmy z drona, z autorskiej muzyki Tomasza Manderli oraz dwóch kamer. Efekt przerósł nasze oczekiwania, bo udało nam się stworzyć, ku naszej satysfakcji, naprawdę ciekawe dzieło z dziedziny teatru tańca.

Cieszy mnie to, jako reżysera i twórcę show/widowisk plenerowych, że wciąż w Rybniku oraz okolicach naszego miasta są ludzie z pasją, którzy chcą tworzyć takie dzieła. Taniec jest pewną kotwicą, której niektórzy trzymają się mocno i było widać ogromną radość u uczestniczek projektu, gdy po lockdownie można było wrócić na salę i tańczyć.

Co roku staram się, aby w Rybniku stworzyć widowisko plenerowe, takie, które zapadnie na długo w pamięci mieszkańcom Rybnika. W tym roku los nie dał takiej możliwości, więc przynajmniej daliśmy upust swojej twórczości i wizjom w taki sposób, jaki widać na filmie.

Mogę też wspomnieć o tym, że na szczęście nie będzie to jedyna realizacja w tym roku, ponieważ na zimę szykujemy widowisko teatru cieni, które odbędzie się na Rynku (jeśli nie spotka nas kolejny lockdown, bądź inna okoliczność). Widowisko zostaje sfinansowane przez Urząd Miasta Rybnik, a za realizację odpowiada Stowarzyszenie Uwagi wARTe. Będę miał przyjemność reżyserować ten spektakl plenerowy.

Do tego widowiska będę potrzebował na pewno rybnickich pasjonatów/amatorów, którzy będą grali główne role. Casting zostanie ogłoszony do połowy października.

Oceń publikację: + 1 + 8 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Przepisy dotyczące aborcji w Polsce:





Oddanych głosów: 1010