Wszyscy przedsiębiorcy, z którymi rozmawialiśmy, nie mają wątpliwości, że zainteresowanie mundialem jest znacznie słabsze niż finałami Euro 2008 i mistrzostwami w 2006 roku. Powód jest oczywisty: w RPA nie zobaczymy reprezentacji Polski.
- Zainteresowanie gadżetami dla kibiców jest znikome. Mieszkańcy Rybnika kupują jedynie dla swoich dzieci koszulki zagranicznych drużyn, przeważnie Argentyny – mówi Anna Podolak ze sklepu Sport Experts. - Dwa lata temu podczas rozgrywek Euro był ogromny popyt na koszulki, czapki, szaliki i flagi w polskich barwach narodowych – dodaje.
Z kolei w księgarniach nie ma zainteresowania książkami o tematyce piłkarskiej. - To dlatego, że na mundialu nie ma Polaków. Mam również wrażenie, że na słabe zainteresowanie mistrzostwami Polaków wpływa powódź i zbliżające się wybory – zauważa Jan Grzonka z księgarni „Orbita”. Jedyną pozycją, która cieszy się jako takim zainteresowaniem jest książka autorstwa dziennikarza pochodzącego z naszego regionu – Michała Zichlarza pt. „Afryka gola! Futbol i codzienność”.
Brak Polaków na mundialu nie oznacza, że kibiców nie będą chciały do siebie przyciągnąć rybnickie lokale. Na przykład pizzeria „Fabryka” specjalnie dla kibiców przygotowuje salę dla 100 osób i 100-calowy ekran. - Będziemy prezentować wszystkie mecze. Trudno powiedzieć, jakie będzie zainteresowanie, ale fakt, że w mistrzostwach nie zobaczymy Polaków z pewnością będzie miał wpływ na ilość kibiców, a co za tym idzie na zysk – tłumaczy Tomasz Wawoczny z pizzerii "Fabryka".
Mecze na dużym ekranie będzie można oglądać również w wielu rybnickich pubach, m.in. w klubie EmiGrant, gdzie przed ekranem 3x2 m mecze będzie mogło oglądać nawet 50 osób. Z kolei rybnickie Multikino organizować będzie pokazy meczów od drugiej rundy mistrzostw.
Na popyt nie narzekają sklepy ze sprzętem RTV, bo kibice na potęgę kupują nowe telewizory. - Podczas takich imprez jak mistrzostwa, klienci znacznie częściej inwestują w sprzęt RTV. Dla wielu kibiców jest to okazja do zakupu lepszego i często droższego sprzętu – komentuje Piotr Głowiński z Media Markt. Poszczególne markety prześcigają się w specjalnych promocjach dla kibiców. W jednej z sieci sprzedaży RTV do każdej zakupionej rzeczy można dostać piłkę, a za wytypowanie mistrza świata można liczyć na zwrot pieniędzy za zakupy. Zaś w innym sklepie za każde wydane 200 złotych, fani piłki nożnej otrzymują 10 piw.