Na ringu w węgierskim Gyor RMKS przegrał z Gladiatorem 4:10. Tradycyjnie w rybnickiej drużynie dobrze spisali się Mateusz Mazik i PatrykCichocki. Pomimo tego, że obaj zremisowali swoje pojedynki - pierwszy w wadze 57 kg z Tatau Veronel, a drugi w wadze 60 kg z Racz Sandorem, trener Anatoli Jakimczuk był zadowolony z ich postawy. Jak relacjonuje opiekun rybniczan, nasi zawodnicy wygrali swoje walki, jednak węgierscy sędziowie byli innego zdania. Nie podobało się to licznie ebranej publiczności w Centrum Handlowym Plaza.
Dalsze walki również były zacięte, ale zwycięsko z ringu schodzili gospodarze. Swoje pojedynki przegrali Kamil Młodziński (64 kg), Mariusz Kaczmarczyk (69 kg), Kamil Romański (75 kg) i Mateusz Kowalczyk (81 kg). Z kolei w wadze ciężkiej Grzegorz Szkurłat wygrał 4:0.
Po tym meczu nasza drużyna spadła na trzecie miejsce w grupie.