Eurodeputowany z naszego regionu Bgodan Marcinkiewicz zabrał głos w sprawie gazu łupkowego. Alarmistyczne opinie ekologów uważa za przesadzone.
ZOBACZ PODOBNE
Gaz łupkowy to szansa dla Śląska? Eurodeputowany z naszego regionu - Bogdan Marcinkiewicz zainicjował w Parlamencie Europejskim debatę o przyszłości wydobycia gazu łupkowego. Uważa, że gaz łupkowy to nie tylko szansa dla całej Unii Europejskiej, ale i dla Śląska.2011-03-11
Europoseł o roku swojej działalności Walka o zapewnienie bezpieczeństwa dostaw gazu, podkreślenie roli węgla kamiennego, szybka kolej i ograniczenie emisji dwutlenku węgla - to tylko niektóre tematy, jakimi zajmuje się europoseł Bogdan Marcinkiewicz. 2010-10-09
Marcinkiewicz: gaz łupkowy to szansa Jeśli potwierdzą się szacunki dotyczące zasobów gazu z łupków skalnych w Polsce, to będziemy mogli odciąć się od dostaw rosyjskiego gazu. O to, jakie szanse Polsce i Rybnikowi da gaz łupkowy zapytaliśmy Bogdana Marcinkiewicza – eurodeputowanego związanego z branżą górniczą i gazowniczą.
2010-07-01
Temat gazu łupkowego to w Polsce jeden z najważniejszych tematów gospodarczych ostatnich miesięcy.
Według prognoz koncernów zainteresowanych wydobyciem gazu na terenie Polski może go być nawet 5,3 biliony metrów sześciennych. Firma McKenzie, że wydobycie gazu będzie kosztowne, ale opłacalne. Jednak ekolodzy alarmują, że wydobycie gazu łupkowego może być poważnym zagrożeniem dla środowiska. Trzęsienia ziemi i skażenie wody to tylko niektóre z niebezpieczeństw na które wskazują.
Głos w tej sprawie zabrał również eurodeputowany z naszego regionu Bogdan Marcinkiewicz. Powołuje się m.in. na badania Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk, które przeprowadzono na zlecenie Ministerstwa Środowiska. Według Instytutu, dotychczasowe prace nie miały żadnego wpływu na zjawiska sejsmiczne, a przy prawidłowym użytkowaniu chemikalia również nie stanowią zagrożenia.
"Oczywiście szanuję stanowisko ekologów i ich obawy o środowisko naturalne. Nie wiem jednak czy aby trochę nie przesadzają. Podobnie było kiedyś z gazem ze źródeł konwencjonalnych i ropą naftową. Udało się wypracować kompromis a zainteresowane strony zrobiły krok do przodu. Dlaczego nie miałoby być podobnie i tym razem? " - przekonuje Marcinkiewicz i zwraca uwagę na to, że brak kompromisu może doprowadzić do zdegradowania środowiska, albo do zatrzymania postępu w Europie.
Bogdan Marcinkiewicz w Parlamencie Europejskim jest członkiem Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii. Od lat biznesowo zajmuje się energetyką – m.in. jest założycielem spółek CETUS - Energetyka Gazowa oraz spółki LNG Silesia.
Panie Pośle a propos ekologów. Nie trzeba zbytnio intelektualnie się wysilać, by stwierdzić, że ekolog lub jak kto woli zielony chodząc po tym świecie zniszczył już w swoim życiu kawał przyrody. Do życia potrzeba jedzenia, które należy wyprodukować, a produkcja żywności pochłania kolosalne ilości wody i energii. Żywność tę zazwyczaj wozi się samochodami, które spalają paliwo, do którego wydobycia i transportu również zużyto znaczne ilości energii. Najstraszniejszą rzeczą jest zaś emisja spalin zatruwających atmosferę, kiedy ekolog korzysta ze środków transportu. Narzędzia, którymi na co dzień posługuje się nasz zielony wytwarza się zwykle ze stali i tworzyw sztucznych. Czy zdaje on sobie sprawę ile energii trzeba zużyć żeby wyprodukować tę stal i plastik i ile powstaje z tego odpadów, które trują środowisko ile trzeba wydobyć, przetransportować i spalić paliwa, żeby to wszystko przewieźć? A ile zanieczyszczeń powstało podczas produkcji jego ubrania? Jeżeli dodać do tego codzienne mycie i pranie w pralce, to musimy wiedzieć, że katastrofa ekologiczna depcze nam po piętach. Dorzucę tu jeszcze katastrofalną w skutkach ekologicznych budowę domu lub mieszkania, w którym mieszka nasz pan ekolog wraz z rurami doprowadzającymi doń media Włosy stają mi na głowie ile drzew i owadów na nich żyjących unicestwiły artykuły i wywiady w gazetach z ekologami. Człowiek Zachodu, w odróżnieniu od Aborygenów, Pigmejów zmienia środowisko, w którym przyszło mu żyć.
2011-09-07 19:16:42 ~Robin Tell
Dlatego zwracam się do wszystkich"obrońców przyrody", by jako świadomi ekolodzy dali dobry przykład i natychmiast popełnili samobójstwo, bo tylko w ten sposób można sprawić, by nad światem znowu zapanowała dzika przyroda pozbawiona ludzi, o co im w gruncie rzeczy chodzi.
2011-09-07 19:30:39 ~idasmw
~Robin Tell - czytając takie komentarze aż ciśnie mi się na usta: ( czy raczej na klawiaturę ) To daj przykład i pokaż jak się to robi, ew. pod żadnym pozorem się nie rozmnażaj i oszczędź ludzkości swoich genów.
A co do p. eurodeputowanego to tylko jedno pytanko : Który koncern mu płaci ? i czy widział ten film dokumentalny : "GasLand"
http://topsecret13.wrzuta.pl/film/1OPytQ561ha/gasland_napisy_pl_cz._1_z_7
2011-09-07 19:58:17 ~Robin Tell
Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii. Redakcja
2011-09-08 07:53:36 ~minges
Robin to tak samo jak kiedys toczyła się dyskusja na temat zastąpienia odzieży z futer naturalnych - futrami sztucznymi. Jak się później okazało owe sztuczne futra nie były biodegradowalne, co powodowało jeszcze większe zanieczyszczenie środowiska w przypadku ich wyrzucenia (futro naturalne się rozłoży) - więc taki strzał w stopę w wykonaniu eko-zielonych. A co z drzewami na Raszowcu? Niby zostały, ale wystarczy jakaś nagła sytuacja na drodze i co? I nie ma gdzie uciec, tylko łup! prosto w drzewo - szanse na przeżycie niewielkie. Dodatkowo w czasie burzy czy wiatru na samochody spadają gałęzie, opadające liście powodują, że jest ślisko... Nie jestem za wycinaniem drzew na hurra i na oślep, ale w takich miejscach jakieś racjonalne rozwiązania trzeba przyjąć!
2011-09-08 11:36:16 ~tressilian
Najlepsze są te opinie, że używane chemikalia nie są szkodliwe. Oczywiście jest taki problem, że te chemikalia są opatentowane i nie wiadomo, co się wtłacza pod ziemię. Jak można więc powiedzieć, że to nieszkodliwe..?
Jest taka różnica między Polską a Stanami Zjednoczonymi, że u nas gaz niby jest w miejscach mocno zaludnionych w odróżnieniu od terenów, gdzie wydobywa się gaz w USA :]
2011-09-09 11:15:11 ~frbro
@tressilian - taka jest różnica, że w stany mają 9 373 967 km2 powierzchni i gęstość zaludnienia 32,23 osób/km², a Polska 322 575km2 i gęstość 120,92 osób/km².
2011-09-09 15:28:55 ~tressilian
Zgadza się - dlatego też oni sobie wiercą bez przeszkód, a my niekoniecznie powinniśmy zaczynać.
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.