zamknij

Wywiady

W naszym mieście mamy bazę, by odpocząć nad wodą

- Dobór dyscyplin do igrzysk polonijnych nie był przypadkowy w jeśli chodzi o Rybnik. Dyscypliny mają się kojarzyć z wodą tj. z Zalewem Rybnickim. Stąd pływanie, windsurfing, kajakarstwo i piłka plażowa. Według mnie to jest ciekawy kierunek jako produkt turystyczny Rybnika – o Igrzyskach Polonijnych i nie tylko rozmawiamy z Arkadiuszem Skowronem, głównym koordynatorem tej imprezy sportowej.

Igrzyska Polonijne są pierwszą taką dużą imprezą sportową w Rybniku i naszym regionie...

Arkadiusz Skowron: na pewno. Przede wszystkim Igrzyska Polonijne są po raz pierwszy organizowane na Śląsku. W porównaniu do poprzednich edycji tej imprezy widzimy znaczną różnicę, Marszałek Województwa Śląskiego zdecydował, by zawody zorganizować w kilku miastach, a nie w stolicy naszego regionu.

Ano właśnie, skąd taka a nie inna decyzja, by tej rangi zawody miały odbywać się właśnie u nas?

Cztery miasta, czyli Rybnik, Wodzisław Śląski, Chorzów i Sosnowiec symbolizują cztery subregiony Śląska (północny, centralny, południowy i zachodni). Jednak z powodu logistyki, gdyby rozciągnięć zawody do np. Częstochowy i Bielska, co spowodowałoby kłopoty z m.in. dojazdem, zdecydowaliśmy się na zaproszenie miast bliżej siebie. Gdyby pozostać przy pierwotnych planach uczestnicy musieliby podróżować dziennie nawet cztery godziny. Natomiast dowóz sportowców z Wodzisławia do Rybnika wynosi ok. 45 minut.

Kiedy pojawiła się informacja, że w Rybniku będą organizowane Igrzyska Polonijne, pojawił się też komunikat, że organizatorzy poszukują wolontariuszy. Ile osób z Rybnika zgłosiło się do pomocy?

W sumie mamy 40 wolontariuszy, z czego ok. połowy pochodzi z Rybnika. Pomagają w obsłudze konkurencji i w hotelach. Chciałem zaznaczyć, że to my jako Rybnik przygotowaliśmy wolontariuszy na inaugurację Igrzysk czy pomoc w hotelach.

Czy ta liczba chętnych jest wystarczająca, by wspomóc tak dużą imprezę?

Jest dobrze, mamy fajną grupę ludzi, którzy pomagają nam w najważniejszych momentach i nie brakuje nam rąk do pracy.

Igrzyska Polonijne to nie tylko zmagania sportowe, ale również zabawne historie...

Mogę opowiedzieć anegdotę o pewnej pani uczestniczącej w zawodach strzeleckich w Rybniku. Otóż dowiedziała się, że w kategorii +80 (a tyle ma lat) nikt nie startuje w wyścigu MTB w Wodzisławiu. Żeby zdobyć drugi medal szybko pojechała taksówką do tego miasta, żeby wziąć udział w zawodach, dzięki temu, że była jedyna w tej konkurencji. Wygrała (śmiech) i zdobyła złoty medal.

Zawodnicy biorący udział w Igrzyskach startują w takich konkurencjach jak windsurfing czy strzelectwo, które nie są propagowane w Rybniku tak jak piłka nożna czy żużel. Może to jest sygnał, by pomyśleć trochę w tym temacie – rozszerzyć nieco ofertę sportową w mieście?

Dobór dyscyplin do igrzysk polonijnych nie był przypadkowy w jeśli chodzi o Rybnik. Dyscypliny mają się kojarzyć z wodą tj. z Zalewem Rybnickim. Stąd pływanie, windsurfing, kajakarstwo i piłka plażowa. Jedynym odstępstwem jest strzelectwo, a to akurat jest nowością na Igrzyskach. Według mnie to jest ciekawy kierunek jako produkt turystyczny Rybnika. Zagospodarowanie rekreacyjne zalewu i bocznych zbiorników wodnych, bezpośrednie sąsiedztwo Rud Wielkich, meandry rzeki Rudy oraz wąskotorówka to ogromne atuty przyciągające nie tylko mieszańców Rybnika i okolic ale i Subregionu Centralnego Śląska. W promieniu 50 km samochodem mieszka ok. 3 mln ludzi.

Nie pytam się bez przyczyny. Ostatnie wydarzenia w Rybniku odbiły się głośnym echem. Koszykówka pożegnała się z ekstraklasą, a trener Kazimierz Mikołajec w dość mocnych słowach powiedział co o tym myśli. Z drugiej strony zastrzeżenia ma były już prezes KS ROW 1964 - Grzegorz Janik. Obaj panowie nie wykluczyli rezygnacji z piastowania stanowiska w Rybnickiej Radzie Sportu. Czy to dobry sposób na wyrażenie swojego sprzeciwu?

Sam jestem zaskoczony, że koszykówka nie otrzymała pieniędzy. Jest mi bardzo przykro, nie wiem jak to mogło stać, bo to zasłużona dyscyplina sportu, która powinna otrzymać dotację. Może rzeczywiście ten wniosek był źle skonstruowany? Widziałem go zresztą na facebooku i powiem, że ja bym takich kwot nie wpisał.

Z drugiej strony zmniejszenie dotacji na piłkę nożną nie jest powodem do tego, by się pogniewać na miasto i odejść. Podobne historie zdarzały się już w niejednym klubie, ale nikt nie mówił o likwidacji czy wycofaniu się z rozgrywek. Po prostu zaciskało się zęby i udowadniało, że klub stać na to, by wygrywać w następnym sezonie.

Co do wycofania się z rady sportu: jest to dla mnie trochę dziecinne. Co ma jedno do drugiego? Czyli wygląda na to, że „poszedłem do rady sportu po to, aby walczyć o swoją dyscyplinę, a nie dbać o wszystkich”. Dla mnie to jest nieporozumienie. Ważniejsze jest dobro ogólne, a nie poszczególne dyscypliny sportowe.

To od razu zapytam się też o RMKS przeskakując jednocześnie z powrotem na Igrzyska Polonijne: czy spodziewał się pan jakiś korzyści z racji tego, że tak duża impreza sportowa jest organizowana w Rybniku?

Nasz niewielki klub nie jest generalnie za bardzo znany, nie jest też eksponowany jako jeden ze współorganizatorów Igrzysk Polonijnych. Wystąpiliśmy jako osoby, które mogą „ogarnąć” sprawy pod względem technicznym. Stworzyliśmy jako jedyni ofertę. Nie ukrywam, że nie rzucilibyśmy się na to bez wsparcia Miasta Rybnika.

Na co liczyłem, jeżeli chodzi o RMKS? Na prestiż klubu – myślę, że będzie o nim trochę bardziej głośno nie tylko w Rybniku. Będzie znany też w środowiskach polonijnych. RMKS nie jest jedynie klubem sportowym, ale również mamy osoby ze środowisk zagrożonych, prowadzimy ponadto działalność wypoczynkową.

Z kolei jeżeli mówimy o Rybniku – chcieliśmy pokazać miasto związane z wodą, stąd właśnie piłka plażowa, pływanie, windsurfing i kajakarstwo. W naszym mieście mamy bazę, by odpocząć nad wodą.

To pokrywa się z tym, w jakim kierunku promocji chce iść Rybnik, bo władze naszego miasta wspominały nie raz, nie dwa o potencjale jaki tkwi np. w Zalewie Rybnickim, czy rzece Rudzie.

Byłoby dobrze, gdyby ludzie zaczęli nas kojarzyć z miejscem wypoczynku nad wodą. Niestety, nasz największy zbiornik kwitnie – to jest jedyny minus. Należy też wspomnieć o kąpielisku Ruda, ale takich miejsc trzeba stworzyć jeszcze więcej.

Przejdźmy do tematu, który raczej nie wywołuje uśmiechu u organizatorów. Czy wszystko poszło po pana myśli podczas otwarcia Igrzysk Polonijnych?

Było kilka wpadek. Najbardziej jestem niezadowolony ze znicza – powinien być lepiej widoczny, palić się większym płomieniem. Jestem też zaskoczony frekwencją w dniu otwarcia Igrzysk na Stadionie Miejskim. Nie wiem co się stało, bo promocja imprezy była dosyć duża.

W pana głosie słyszę zmęczenie, pan Michał Wojaczek (koordynator części kulturalnej) też pewnie jest już kłębkiem nerwów. Ile jeszcze przed panami pracy?

Rzeczywiście, wszyscy jesteśmy już zmęczeni. Sądzę, że całe te napięcie i stres zejdzie po 8 sierpnia, czyli w sobotę.

Życzę więc zasłużonego odpoczynku po Igrzyskach Polonijnych i dziękuję za rozmowę.

Arkadiusz Skowron - wiceprzewodniczący Komitetu Organizacyjnego i główny koordynator Igrzysk Polonijnych na Śląsku, dyrektor Ośrodka Rekreacji i Rehabilitacji Bushido w Rybniku, sekretarz Rybnickiego Młodzieżowego Klubu Sportowego

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (4):
  • ~markrotka 2015-08-11
    14:04:35

    10 0

    Panie Arkadiuszu proszę napisać ile kosztowały Rybnik te niby Mistrzostwa i dlaczego wszyscy sportowcy mieszkali poza Rybnikiem?

  • ~werkk 2015-08-12
    08:00:07

    12 0

    Chyba się nie udały te mistrzostwa jeśli chodzi o organizację i nagłośnienie, samo otwarcie było delikatnie mówiąc bardzo kiepskie. Jeśli chodzi o "Rybnickie morze" niestety poprzednia władza doprowadziła ośrodek do ruiny, to miasto powinno wykupić teren wokół zalewu, wtedy moglibyśmy się chwalić.

  • ~tomasz.bosk 2015-08-12
    08:27:30

    16 0

    Założę się że jakbym zrobił sondę zadając pytanie czy wiesz kiedy i gdzie odbywały się letnie igrzyska ? odpowiedz brzmiała by
    NIE MAM POJĘCIA !

  • ~___ 2015-08-12
    17:46:18

    0 1

    ~werk ,czemu myślisz że się nie udały, jest się czym pochwalić, komitet organizacyjny swoje zarobił, a mniej widzów to mniej roboty i kłopotów, a właśnie jeleni od czarnej roboty (wolontariuszy) ostatnio brakowało, co było niedawno opisywane na tym portalu

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz Koleje Śląskie za dobrego przewoźnika?






Oddanych głosów: 345