zamknij

Wywiady

Pracownik organizacji społecznej to człowiek od zadań specjalnych

- Od wielu lat współpracujemy z rybnickim urzędem miasta. Niejeden projekt partnerski realizowaliśmy wspólnie. Może co do wizji rozwoju miasta nie zawsze byliśmy zgodni, ale to też dobrze – różne spojrzenia powodują, że można mieć jeszcze ciekawsze rozwiązania – powiedziała Anna Cebula, nowa prezes Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych.

Przede wszystkim gratuluję sukcesu. Czy nie była Pani zaskoczona tą nominacją na stanowisko prezesa CRIS-u?

Anna Cebula: dziękuję bardzo. Faktycznie, jest to duże osiągnięcie, ale i wyzwanie. Czy byłam zaskoczona? Pełniłam rolę członka zarządu od niespełna dwóch lat, ale w CRIS-ie jestem obecna już prawie osiem. Nie zakładaliśmy tego scenariusza (wyboru nowego prezesa – przyp. aut.) na 100 procent, ale w momencie, kiedy Piotr Masłowski zdecydował się na współpracę z Panem Kuczerą, zaczęły przechodzić takie myśli przez głowę.

Moją kandydaturę na prezesa, zaproponował sam Piotr, co było dla mnie ogromnym wyróżnianiem, cieszę się że pozostali członkowie stowarzyszenie zaaprobowali moją osobę

W końcu jesteśmy Stowarzyszeniem, dla nas ważne jest to, co uważają wszyscy członkowie i to oni zdecydowali kto spełni się w roli nowego prezesa.

Wspomniała Pani o latach spędzonych w CRIS-ie. Jakim doświadczeniem może się Pani pochwalić?

Doświadczeń mam sporo, tak jak każda osoba, która pracuje w organizacji pozarządowej. My się śmiejemy, że pracownik organizacji społecznej, to taki człowiek od zadań specjalnych: często łączy się rolę sekretarki, osoby obsługującej szkolenia, ale i też koordynatora wielomilionowych projektów. Czasem trzeba być odpowiedzialnym za finanse przy rozliczeniu różnych projektów, innym razem pełnić rolę moderatora grupy, czy animatora społeczności lokalnej.

Czyli wszystkiego po trochu.

Tego doświadczenia jest naprawdę sporo. Zaczynałam moją przygodę z CRIS-em jako wolontariuszka – praktykantka. Kończąc studia szukałam podmiotu, który zajmuje się funduszami unijnymi i integracją europejską. Jako, że jestem z Rybnika, chciałam wrócić do domu. Zawsze była mi bliska praca społeczna, dlatego w pierwszej kolejności pomyślałam o pracy w stowarzyszeniu.

W CRIS byli zainteresowani współpracą i po krótkiej rozmowie z Piotrem Masłowskim na drugi dzień mogłam przyjść i zacząć się wdrażać w ten świat. Po praktykach był staż, potem stanowisko asystentki koordynatora, by zaraz napisać pierwszy w życiu projekt i zostać koordynatorką. W pewnym momencie złapałam „bakcyla międzynarodowego” i pojechałam na pierwszy zagraniczny projekt, co bardzo mi się spodobało. Szukałam zagranicą ciekawych inicjatyw, organizacji, które też zajmują się wspieraniem społeczności lokalnych. Dzięki temu udało się wdrożyć u nas kilka projektów partnerskich.

Piotr Masłowski został wiceprezydentem Rybnika. Czy to oznacza lepszą współpracę pomiędzy CRIS-em, a magistratem?

Od wielu lat współpracujemy z rybnickim urzędem miasta. Niejeden projekt partnerski realizowaliśmy wspólnie. Może co do wizji rozwoju miasta nie zawsze byliśmy zgodni, ale to też dobrze – różne spojrzenia powodują, że można mieć jeszcze ciekawsze rozwiązania.

Teraz, w momencie kiedy Piotr Masłowski został wiceprezydentem mam nadzieję, że współpraca z magistratem będzie kontynuowana, ale podkreślam, że to nie jest ani rola ani zasługa samej administracji czy CRIS-u. Jeżeli nie spotkamy się w połowie drogi, to i tak niewiele z tego będzie. Jestem przekonana, że obie strony są otwarte na współpracę.

Przed jakimi wyzwaniami stoi teraz Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych?

Na chwilę obecną realizujemy około 10 projektów. Głównie skupiamy się na kontynuacji działań dla organizacji pozarządowych lub innych podmiotów, które chciałby się zająć ekonomią społeczną. Mówię tutaj o bogatej ofercie w ramach Ośrodku Wsparcia Ekonomii Społecznej, czyli specjalistycznym doradztwie, szkoleniach i wizytach studyjnych .

Jednym z naszych kluczowych zadań jest budowa społeczeństwa obywatelskiego i propagowanie idei partycypacji społecznej, realizujemy je w ramach kilku projektów skierowanych do obywateli w różnym wieku – pracujemy zarówno z młodzieżą szkolną jak i seniorami, a także organami administracji publicznej.

Największym wyzwaniem jest dla nas projekt Funduszu Inicjatyw Obywatelskich „Śląskie lokalnie”, gdzie CRIS pełni rolę instytucji rozdzielającej środki finansowe dla innych, mniejszych organizacji pozarządowych i grup nieformalnych działających na rzecz swojego otoczenia. Projekt będzie trwał jeszcze dwa lata. Oczywiście to nie wszystko, czym się zajmujemy i czym chcemy się zajmować w przyszłości – każdego zainteresowanego poznaniem całej naszej oferty zapraszamy do biura CRIS.

Czego Pani życzyć? Przede wszystkim dużo sił?

Na pewno. Jeszcze wytrwałości i wydłużenia doby, ale to jest niemożliwe (śmiech). Ważna jest też otwartość potencjalnych partnerów i osób, które gdzieś wcześniej słyszały o CRIS-ie, a chciałby się dowiedzieć czegoś więcej. Liczę na kontynuację współpracy z dotychczasowymi partnerami. Zmiana liderów jest czymś naturalnym, czy to organizacji czy władz miasta i prowadzi do rozwoju, Ważne by kontynuować to co dobrze, ale i wdrażać nowe rozwiązania. Jestem przekonana, że CRIS dalej będzie się rozwijał i będzie o nas głośno.

Życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę.
Z Anną Cebulą rozmawiał Bartłomiej Furmanowicz

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy śląsko godka powinna mieć status języka regionalnego?




Oddanych głosów: 975