zamknij

Wywiady

Mam w nosie to, co o mnie mówią

- Rybnik pod względem urbanistycznym jest dziwnym miastem. Zwykle miasta tej wielkości mają dość wyraźny podział na kwartały, które pełnią różne funkcje. W Rybniku oprócz rynku, wspomnianych ulic Powstańców i Sobieskiego i ulicy Kościuszki, nie ma wykształconej typowej tkanki kwartałowej charakterystycznej dla tak dużych miast

- mówi architekt Marek Wawrzyniak.
Red.: Czy przyklejona Panu etykieta „nadwornego architekta Urzędu Miasta Rybnika” irytuje Pana, czy może jest powodem do dumy?

Marek Wawrzyniak: Po pierwsze, nie wiem kto taką łatkę mi przykleił. Po drugie, mam to w nosie. Po trzecie w końcu, od 30 lat staram się robić to na czym się najlepiej znam. Piekarz piecze bułki, a architekt projektuje. Projektowałem w Rybniku dla poprzedniej władzy, projektuję dla obecnej. Wierzę, że jeśli moje projekty będą wystarczające dobre, będę projektować dla następnej. Skąd się wzięła przedstawiona przez Pana teoria? Nie wiem. Są w Rybniku pracownie architektoniczne, które realizują dla miasta znacznie więcej rzeczy. Urząd Miasta Rybnika nie jest też kluczowym klientem naszej pracowni. Projektujemy głównie dla innych samorządów, a także dla inwestorów prywatnych.

Jeden z nich powiedział mi, że toprojekt ma w środowisku opinię pracowni, której projekty „da się wybudować”. Co to znaczy?

Oznacza to, że ekonomiczny i techniczny aspekt inwestycji jest niezwykle ważny. Rolą architekta jest przedstawienie atrakcyjnej wizji, która jednak osadzona jest w realiach i możliwościach finansowych klienta. Staramy się również, aby nasze projekty uwzględniały ograniczenia wykonawcy, aby firmy budowlane miały jakiś niewielki „margines błędu”.

Przy okazji planów rewitalizacji ulic Sobieskiego i Powstańców wytykaliśmy w naszym portalu władzom Rybnika, że nie korzystają z możliwości organizacji konkursów dla architektów. Jaki jest Pana pogląd na konkursy architektoniczne?

Konkursy to świetna sprawa. Sam biorę w nich udział – niektóre wygrywam, w niektórych jestem wyróżniany, inne kończą się niepowodzeniem. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że organizacja i ogłoszenie samego konkursu wymaga profesjonalnej i długiej pracy, której efekt często ma postać prawie gotowego projektu. Dobrze przygotowane konkursy sprowadzają się do tego, że grupa specjalistów przez wiele miesięcy pracuje nad ramami konkursu,  które mają często objętość wielu tomów. Dlatego ogłaszanie konkursów na wszystkie inwestycje doprowadziłoby do paraliżu inwestycyjnego w mieście. Przykładem na to, że konkursy nie zawsze dają pożądane efekty jest rynek w Katowicach, na którego przebudowę czekamy od wielu lat, mimo przeprowadzonych kilku konkursów.
A jeśli chodzi o modernizację ulic Sobieskiego i Powstańców – miasto zaufało nam i wykonaliśmy zlecone nam zadanie opracowania koncepcji. Nie chcę się wymądrzać, ale przed nami nikt jakoś wcześniej nie wpadł na to, aby plac Jana Pawła II wyłączyć z ruchu kołowego i zaplanować tam punkt ciążenia ruchu pieszych. Natomiast po tym jak wyszliśmy z pomysłem, odezwało się wielu krytyków. Już nieraz tak się zdarzało.

Z którego Pana projektu, który realizowany był w Rybniku w ostatnich latach jest Pan najbardziej zadowolony?

Nie chciałbym, aby to źle zabrzmiało, ale z żadnego. Mam nadzieję, że ta dobra realizacja jest dopiero przed nami. Wszystkie dotychczasowe napotykały na ograniczenia finansowe i efekt finalny nie jest taki, jakiego byśmy sobie życzyli. Paradoksalnie, pomimo mojego niezadowolenia, niektóre z tych prac nawet były nagradzane. Przykład – Plac Wolności, który otrzymał wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie „Modernizacja Roku 2007”. A ja naprawdę nie jestem zadowolony z tej realizacji, bo z powodu barier finansowych na nawierzchnię prywatny inwestor użył kostki z odzysku i nie było dostatecznej ilości pieniędzy na oświetlenie. Nie mniej jednak, jeśli ktoś pamięta jak ten plac wyglądał wcześniej, to może i efekty nie są złe…

Co Pan sądzi o lokowaniu w przestrzeni miasta rzeźb? Czy „Ulotność” się Panu podoba?

Dobry pomysł, sztuka zawsze wzbogaca przestrzeń miasta. I nie jest to kwestia podobania się lub nie. Liczy się to, że artysta poprzez profesjonalną formę ma coś do powiedzenia.

Ma Pan jakieś swoje ulubione miejsce w sercu miasta pod względem architektury, zagospodarowania, klimatu?

Rybnik pod względem urbanistycznym jest dziwnym miastem. Zwykle miasta tej wielkości mają dość wyraźny podział na kwartały, które pełnią różne funkcje. W Rybniku oprócz rynku, wspomnianych ulic Powstańców i Sobieskiego i ulicy Kościuszki, nie ma wykształconej typowej tkanki kwartałowej charakterystycznej dla tak dużych miast. Dlatego, nasza pracownia kilka lat temu zaproponowała stworzenie nowego kwartału, „rynku – bis”, w rejonie ulicy Hallera. Na razie nic z tego nie wyszło, może kiedyś się to uda... Wierzę, że do pożądanych procesów urbanizacyjnych przyczynią się budowa Parku nad Nacyną, który wykształci nowe szlaki ruchu pieszych i będzie miejscem, gdzie ludzie chcą przebywać. Czyli, jak Pan widzi, śródmieście Rybnika tak naprawdę jest w ciągłej budowie. Chodzi o to, aby w centrum miasta było jak najwięcej miejsc, w których ludzie chcą się gromadzić. Ale odbiegłem od treści Pana pytania. Rybnik, ze swoją różnorodnością jest bardzo dobrym miejscem do mieszkania. A w samym centrum miasta szczególnie lubię parki i skwery, którymi zarządza Zieleń Miejska. Ta formacja robi w mieście kawał dobrej roboty, znacząco wpływającej na estetykę przestrzeni miasta.

No właśnie. Być może tym, czego brakuje w Rybniku to wielofunkcyjny park miejski z prawdziwego zdarzenia. Taki, jak w dużych metropoliach europejskich lub amerykańskich...

I wracamy do sprawy kwartałów. Miasta, o których Pan mówi, były lokowane na całościowo zaprojektowanej siatce urbanistycznej. Ktoś kiedyś mógł zaplanować kwartały i funkcje miasta i wyznaczyć miejsce na park jednym ruchem urbanizacyjnym. Rybnik historycznie rozwijał się przez „narastanie” i dziś nie bardzo widzę miejsca na park w skali, o której Pan mówi. W mniejszej skali zaproponowaliśmy stworzenie zielonego kwartału we wspomnianym projekcie rewitalizacji Placu Jana Pawła II. Nie sądzę jednak, aby brak typowego parku miejskiego był jakimś znaczącym zagadnieniem urbanistycznym, ponieważ na obrzeżach Rybnika nie brakuje wspaniałych miejsc zielonych, idealnie nadających się do rekreacji.

Mówi Pan o rynku, ulicach Powstańców i Sobieskiego, a milczy na temat przebudowy biurowca dawnego KBO. Przecież ta inwestycja może zmienić tą część Rybnika w sposób kapitalny!

Może. Oby wszystkie zamiary nasze i inwestora się spełniły. Budynek dość mocno powinien dociążyć urbanistycznie ten obszar, co w połączeniu z zapowiadaną modernizacją budynku policji, może dać ciekawy efekt. Już teraz w rejonie Placu Armii Krajowej tworzy się centrum administracyjne. Liczę na to, że wyremontowany budynek KBO będzie swoistym „zaczynem” dalszego rozwoju tego miejsca.

Takim zaczynem mogło być kilka lat temu inne, lepsze zagospodarowanie terenu po dworcu PKS. Dziś mamy w tym miejscu Biedronkę...

Cóż mogę powiedzieć? Takie obiekty jak Biedronka nie są wieczne. Może kiedyś doczekamy się innej wizji tego miejsca?

Rozmawiał Wacław Wrana

Marek Wawrzyniak - architekt. Absolwent Politechniki Śląskiej, artysta plastyk - absolwent ASP w Krakowie, były wykładowca ASP w Katowicach.
Od 1991 jest właścicielem pracowni architektonicznej toprojekt (dawniej top PROJECT).
Laureat wielu konkursów ogólnopolskich i międzynarodowych, miedzy innymi: Marina Topacz we Wrocławiu, Wydział Nauk Społecznych w Częstochowie, PWST we Wrocławiu, Rynek w Kłobucku, Sala koncertowa we Wrocławiu. Laureat Nagrody  Modernizacja Roku 2007 i Wojewody Śląskiego za Najlepszą Przestrzeń Publiczna Województwa Śląskiego. Autor publikacji na temat architektury w prasie fachowej i periodykach tematycznych.
W tym roku w Rybniku mają być realizowane 2 duże prywatne inwestycje zaprojektowane przez toprojekt – modernizacja ośrodka sportów wodnych w Stodołach i modernizacja biurowca dawnego KBO. Firma Marka Wawrzyniaka opracowała też koncepcję rewitalizacji ulic Powstańców i Sobieskiego.

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (32):
  • ~ursus 2014-01-21 17:20:46

    definicja z internetu:
    "architekt- człowiek posiadający wiedzę ogólną,nie skażony wiedzą praktyczną"

    3 2
  • ~MacioBA 2014-01-21 19:28:10

    uzupełnieniem powyższego jest fakt, iż architekt jest zbyt hetero by być projektantem mody...lecz jednocześnie jest zbyt homo, być inżynierem....

    0 5
  • ~Robin Tell 2014-01-21 22:09:02

    Projektując dla wieśmaka człowiek staje się wieśmakiem. "Następna władza", głęboko w to wierzę, nie będzie wieśmakowata, też da topPROJRCTOWI zlecenia, ale pod warunkiem, że firma stanie do przetargu albo do konkursu. A tak na marginesie, nie martw się Arteks :-(.

    2 2
  • ~joawol 2014-01-21 22:52:25

    "Projektowałem w Rybniku dla poprzedniej władzy, projektuję dla obecnej. Wierzę, że jeśli moje projekty będą wystarczające dobre, będę projektować dla następnej". wow. najlepsza pracownia w polsce, bo w konkursach udział mogą brać firmy z całej polski rozumiem. na projekty miasto organizuje konkursy, a ile faktycznych konkursow rybnik przeprowadzil? a jezeli były to przetargi, to dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze wygrywa jedna firma? a co z powiązaniami rodzinnymi z urzędem miasta? to też nie istotne?

    12 1
  • ~ 2014-01-21 23:16:12

    Pan Marek Wawrzyniak może i jest dobry tego nie powiem ale przetarg wygrywa gdzie oferuje swoje usługi dla UM Rybnik. czemu a może jeden drugiemu dał w łapę, przetarg ustawiiony był? Tego nie wiemy dzisiaj co w TVN24 oglądamy że nawet ministrowie są przepłacani jak to mówią reka ręke myje. Prokuratura tu jest potrzebna aby w UM Rybnik sprawdziła czy konkursy i przetargi są zgodne z prawem przeprowadzane!

    15 0
  • ~Arteks 2014-01-21 23:26:55

    Często pojawiają się głosy, że jak wygrywa przetarg ktoś spoza Rybnika to źle bo "nasi nie zarabiają" tak było np. w przypadku wykonawcy deptaka gdzie najniższą stawkę zaproponowała firma z Grodkowa, a firma rybnicka jest dopiero na trzecim miejscu. Tak samo było jak wygrał DLA na obsługę linii autobusowej 46. Też żale na forum że nie wygrała firma rybnicka. A jeśli UM wybiera do projektów bezprzetargowych rybnicką firmę to też jest źle... To co? Lepiej żeby zarobiła firma projektowa z Katowic czy Warszawy? No bez przesady... Natomiast mają rację ci, że konkursy na obiekty czy rewitalizacje są lepszym pomysłem. Owszem, ten projekt jest całkiem dobry ale nie wiemy co zaproponowałyby w konkursie inne biura gdyby taki został ogłoszony na nasz deptak. Sam jestem wielkim zwolennikiem ogólnopolskich konkursów w przyszłości.

    1 8
  • ~miastowy 2014-01-22 08:00:41

    Preferowanie lokalnych wykonawców, w mojej opinii, nie jest złe. Pytanie jest inne. Dlaczego tylko jednego ? Mi się projekt rewitalizacji podoba, co nie zmienia faktu, że sposób wyboru wykonawców odbiega od standardów. Pogląd P. Wawrzyniaka, że konkurs to paraliż inwestycyjny, wynika z tego, że to On robi te zlecenia z wolnej ręki. Gdyby było odwrotnie sam by protestował.

    19 0
  • ~Szarik 2014-01-22 09:51:10

    Słownik języka polskiego-arogancja «zuchwała pewność siebie połączona z lekceważeniem innych» ....
    a arogantów to ja mam w nosie. Czy ktoś ma jeszcze złudzenia czyim zwycięstwem zakończyłby się rybnicki
    konkurs architektoniczny? UM Arteks?

    8 0
  • ~Grisza 2014-01-22 10:06:47

    Proszę o wyjaśnienie dlaczego Pan Wawrzyniak twierdzi, że projekt nawierzchni Placu Wolności zlecił "prywatny inwestor" ?( użył kostki z odzysku oraz nie było dostatecznej ilości pieniędzy na oświetlenie). Inwestorem w tym wypadku było Miasto Rybnik, a nie prywatny inwestor. Skoro Miasto Rybnik nie miało pieniędzy na porządną kostkę w tak reprezentacyjnym miejscu to proszę to jasno powiedzieć, że wina leży po stronie urzędników,a nie zrzucać winę na jakiegoś wymyślonego prywatnego Inwestora....

    17 1
  • ~rzyt 2014-01-22 12:45:16

    Nie wspomniano w posłowie, że koncepcję ogólnie zwaną Hallera też opracowało biuro p.Marka. Także p.Marek był "zamoczony" w Focus. Może nie do końca w projekt, ale w uzgodnienia dla inwestora z właścicielami sąsiednich działek. Do tego też potrzebna jest niesamowita wiedza i siła przebicia....choćby z ciągle chorymi inspektorami wydziału architektury UM.

    10 0
  • ~obserwathor 2014-01-22 13:23:32

    do tego dochodzi projekt "remontu" Teatru,sceny na kampusie i innych obiektów miejskich,udział w powstaniu albumów i folderów promocyjnych wydanych przez UM, a jak z kampanią wyborczą BSR ?

    11 0
  • ~Marcin74 2014-01-22 14:23:53

    Nie bardzo rozumiem, dlaczego niektórzy czepiają się właściciela topprojekt. Facet prowadzi biznes i praktycznie zmonopolizował prace architektoniczne w Rybniku jeśli chodzi o zlecenia z UM. Na tym właśnie polega biznes, żeby wyprzedzić konkurencję na rynku na którym się działa. Facet prowadzi biznes i robi to bardzo dobrze i to w granicach prawa. Nic nikomu do tego. To jego biznes! Inaczej sprawa wygląda od strony UM. Mieszkańcy powinni żądać od UM szczegółowych wyjaśnień, dlaczego od ok. 20 lat większość prac architektonicznych w Rybniku, wizualizacji, koncepcji itp. jest robione przez top projekt. Czy to oznacza, że inne firmy tego typu nie są brane pod uwagę? Są słabe? Są za drogie? Nie chcą mieć nic wspólnego z rybnickim UM? Co jest powodem tego, że top projekt jest firmą najczęściej wykonującą zlecenia architektoniczne dla UM w Rybniku? To pytanie nie powinno być kierowane do pana Wawrzyniaka. To pytanie powinny być kierowane do UM w Rybniku.

    1 2
  • ~cige 2014-01-22 17:59:28

    "Mam w nosie to, co o mnie mówią" - a jak mówią dobrze to też szanowny pan archi tekt też ma wszystkich w nosie? Jak słyszę że ktoś tak gada, to znaczy że ma wszystkich w d..... Zacytuję tu klasyka Franca Maurera z "Psów": - "czasy się zmieniają ale pan zawsze jest w komisjach". Zna pan złotą regułę marketingu może?

    21 0
  • ~Szarik 2014-01-22 19:42:25

    Mieszkający wiele lat w Rybniku Robert Konieczny zamiast podlizywać się rybnickim urzędnikom zostawił to miasto i rzeczywiście został ZNANYM ARCHITEKTEM. Może właśnie o to chodzi w końcu każdy z nas ma możliwość wyboru. Skoro architektom przeszkadza
    obowiązujący monopol to czemu nie próbują jakichkolwiek zmian? W UM R-K zgodnie z PZP obowiązuje zasada - wygrywa najtańszy i w małym procencie najszybszy. Przecież zawsze można być tańszym od TOP PROJEKTU i szybszym od p. Wawrzyniaka

    8 0
  • ~unlimited 2014-01-22 20:05:35

    Zostawcie gościa w spokoju. Nic nie spieprzył, wszystkie projekty ładne i co najważniejsze możliwe do wykonania. A pan Konieczny znany jest z tego, że jest znany i że pisywała o nim gazeta wybiórcza. Kilka miesięcy o schowaniu torów w Katowicach, potem pieprzenie o kielichach na PKP.. Powiedziałbym im to samo co on. Czy tory dzielą miasto na 2 części? Dzielą. Czy dobrze byłoby je zakryć? Oczywiście. Czy kielichy powinny zostać? Powinny. Tylko nikt mu nie zadał prostego pytania - chopie, a dosz pieniądze na te pomysły? I tu koniec pana Koniecznego.

    Dziwię się, że nikt Koniecznego nie zapytał o Biedronkę na byłym PKP..

    Nie problem coś przelać na papier, wszak on wszystko zniesie. Problem w tym, by inwestor zrealizował ten papierowy projekt. Czyli liczy się skuteczność. A tej panu Wawrzyniakowi odmówić nie można.

    0 6
  • ~miastowy 2014-01-23 07:55:47

    ~unlimited ... czy ty mówisz o tym samym Koniecznym ? Nie jestem wielkim zwolennikiem Wyborczej, ale fandzolisz jak potrzaskany. Gość jest jednym z bardziej nagradzanych architektów w Polsce (nagrody nie przyznawane przez wyborczą, jak to w Polsce bywa). Co do kielichów i torów w Katowicach. Taka jest rola autorytetów w danej dziedzinie, aby nakreślać jakieś pomysły. Kielichy zostały odbudowane w tej samej formie z tego co wiem. Korytarz E-30 ( przechodzący własnie przez Katowice) powinien być przebudowany w całości, zwłaszcza że są pieniądze. (To co teraz się odbywa na terenie śląska to są żarty). Ten pomysł to nie tylko jego inicjatywa, ale też projektantów kolejowych. Nikt tu nie podważa umiejętności i stylu toprojekt. To jest temat bezsensu, bo o gustach się nie dyskutuje. Moim zdaniem plomba na skrzyżowaniu Łony z Sobieskiego to najbrzydsza kamienica w mieście, z drugiej strony rewitalizacja deptaka jest ok. Mówisz o skuteczności... jeśli miasto Ci coś zleca z wolnej ręki i potem to uzgadnia to jak masz nie być skuteczny ?

    6 1
  • ~Szarik 2014-01-23 10:32:52

    "....Nic nie spieprzył, wszystkie projekty ładne...." tylko, że akurat np. budynkowi sklepu meblowego na Paruszowcu, salom sportowym w Ochojcu i Wilchwach itp. projektowanym przez Wawrzyniaków bliżej do MAKABRYŁY niż przyzwoitej architektury. Te budynki są zwyczajnie kiepskie i nie jest to kwestia wyłącznie gustu. Realizacje (nie wizualizacje) R.Koniecznego były publikowane w kilkudziesięciu
    znanych w świecie magazynach architektonicznych. Życzę TOP PROJEKTANTOM choćby jednej wzmianki przynajmniej w ARCHITEKTURZE M lub A&B.

    8 0
  • ~qqwweerrttyy55 2014-01-23 10:36:31

    Pan Wawrzyniak niech się lepiej przyzna że biedronkę na PKS projektował TOP PROJEKT. Więc się pytam czy dostał on jakąś nagrodę z SARPU, gdyż projektant pobliskiego sądu nawiązał do projektu czołowego rybnickiego Architekta. Na studiach architektonicznych w całej Polsce pokazują zdjęcia tej biedronki wraz z budynkiem sądu jako przykładu KICZU.
    Już wiecie dlaczego Urząd Miasta Rybnika nie blokował budowy biedronki na PKS. Teraz ta biedronka będzie sąsiadowała z nowym dziełem Pana Wawrzyniaka, czyli z remontowanym budynkiem KBO. Uważam że Pan Wawrzyniak niech przy wizualizacjach KBO nawiąże do swojego wcześniejszego dzieła. Najpierw zniszczył te część miasta, a teraz to naprawia.

    11 0
  • ~unlimited 2014-01-23 12:33:03

    Nagrody pana Koniecznego związane są z projektowanymi DOMAMI. Właściwie żadnej nagrody za budynki użyteczności publicznej. Również brak wyróżnień za ZAGOSPODAROWANIE PRZESTRZENI. Nagrody przyznawane właściwie przez te same podmioty, tylko za kolejne projekty domów. Nie znam fundacji Mies'a van der Rohe, ale jeżeli jego zasadą było "mniej znaczy więcej", to nie dziwię się, że za każdy projekt Konieczny jest nominowany.

    Chciałem tylko powiedzieć, że pomysły ma każdy z nas. Tzn. każdy z nas wie, jak być powinno. W Warszawie za Piskorskiego zaczęli chować tory, więc pomysł znany jest wszędzie i to zanim pan Konieczny uzyskał dyplom. A z autorytetami ostrożnie - w dzisiejszych czasach Trybson jest autorytetem dla połowy młodzieży.

    Poza tym pamiętajcie, że projekt musi być dopasowany do klienta pod względem finansowym. Jeżeli Konieczny się wypromował (a moim zdaniem zrobił to z pomocą m.in. wybiórczej), to siłą rzeczy przychodzą klienci zamożni, gotowi zapłacić za zielony dach i ciekawy, aczkolwiek niepraktyczny projekt jak dom okrągły w Suszcu.

    Dalej będę bronił p. Wawrzyniaka, choć faceta osobiście nie znam. Gdyby do mnie przyszedł klient na salon meblowy czy sklep sportowy i powiedział, że ma tyle i tyle pieniędzy, to mu przecież nie powiem, że projektuję tylko dla ludzi zamożnych, więc spadaj geszefciarzu.

    Natomiast pan Konieczny ma swój target -> http://www.extra-wnetrza.pl/artykuly/aranzacje-wnetrz/okragly-dom-zalety-indywidualnej-przestrzeni-mieszkalnej.html

    0 2
  • ~Szarik 2014-01-23 14:28:00

    ".....Czyli liczy się skuteczność. A tej panu Wawrzyniakowi odmówić nie można. " to znaczy że wypromowanie przez UM za twoje/nasze pieniądze TOP PROJEKTU w rybnickim grajdołku to pokaz skuteczności a realne wypromowanie w całej Polsce (jeśli nie lepiej) za prywatne pieniądze R.Koniecznego to zwykłe matactwo i nieudacznictwo...PARANOJA - po prostu opary mgły są stale wśród nas

    4 0
  • ~unlimited 2014-01-23 15:03:04

    Nigdzie nie napisałem, że to matactwo i nieudacznictwo. Zresztą nielogiczne - skoro się facet wypromował i zbiera nagrody, to nie jest nieudacznikiem. Właśnie w myśl zasady, że liczy się skuteczność. Ktoś go wypromował? Matactwo też nie wchodzi w grę, jeżeli sięgnie się do słownika języka polskiego. Zacznijcie czytać ze zrozumieniem, bo na maturze pały polecą. Skuteczność odnosiła się do możliwości realizacji inwestycji pod względem finansowym, a nie wywalonego w kosmos projektu, który jeszcze nie został zrealizowany. Przykładowo projekt "dom koniecznego" to prawdopodobnie dom, który zamierza postawić na swojej działce w Brennej. Przynajmniej taki miał plan jak opowiadał o tym w wybiórczej 4 lata temu.. I z tego co widzę na stronie ten mega hiper super odlotowy dom jeszcze nie powstał. Pozostał w fazie projektu. Gdzie tu skuteczność?

    0 2
  • ~unlimited 2014-01-23 15:07:54

    I jeszcze jedno - widziałem projekt domu autorstwa pana Wawrzyniaka. Super hiper odlotowy. I wiesz co? Inwestorzy wycofali się z wielu świetnych rozwiązań. Świetnych lecz kosztownych. A skoro pan Konieczny już na wstępie pisze o domach dla zamożnych, to takiego problemu nie ma i może się pochwalić zrealizowaniem projektu. W końcu takie szaraczki jak my nie przekroczą progu jego pracowni. Jak dla mnie projekty p. Wawrzyniaka sprawdzają się w praktyce. Trudno mówić by był promowany przez UM w Rybniku.

    0 1
  • ~kretek 2014-01-23 17:48:32

    unlimited.. trudno nie mówić, że jest promowany. Ma za co, bo robi prezydentowi Fudalemu kampanie. Ale to na marginesie. Facet jest arogancki, ale nie ukrywa tego. Momentami wymądrza się jednak jak rozkapryszony bachor - zamknięcie placu przed Bazyliką pojawiało się w pracach na konkurs TUPu i chyba nawet w strategi opracowanej przez CRIS.

    3 0
  • ~Szarik 2014-01-23 17:53:39

    "Odlotowego" projektu nie widziałem natomiast często widuję Biedronkę koło Sądu i opisywane wcześniej niecudaczne realizacje.
    Jak wygląda praktyka Top Projektu widać na realnych budynkach i nie trzeba sięgać do podretuszowanych wizualizacji.
    Czy istnieje jeszcze restauracja TAK i NIE bardzo drogo zrealizowana przez spółkę UM? A restauracja PIANO? Czy ktoś pamięta te miejsca? Obiektywnie nie da się udowodnić tezy o "sprawdzaniu się w praktyce" wszystkich dzieł TP choć z pewnością znajdą się pozytywne wyjątki. Jak w działalności większości architektów w tym rybnickich.
    Jeśli piszesz że trudno mówić aby UM promował Wawzryniaków to jak nazwać bezprzetargowe zlecanie koncepcji, opracowań, druków itp. Ja wolę żyć w Europie wolnych szans, bez kolesiostwa,bez realizowania i rozliczaniem projektów pod stolikiem tak jak to się dzieje w Rybniku i na to nie ma mojej zgody.Argument, że inne pracownie projektują dla UM jest więcej niż absurdalny w kontekście merytorycznego znaczenia zleceń. Jak porównać klatkę schodową przy gimnazjum lub kawałek chodnika w Boguszowicach z budynkiem Urzędu Miasta?....a w sumie gdyby nawet tylko chwalić to i tak p.MW "ma to w nosie...." tylko czy na pewno?!

    6 0
  • ~ 2014-01-23 18:14:03

    W skrócie: zupełnie niezależnie od wszelkiego sentymentalizmu, poglądu, oglądu: Rybnik istotnie sprawia wrażenie małego miasteczka...jakby od niedawna sukcesywnie nabudowywanego, konsolidującego się etc. Proszę zrobić test zapraszając na wycieczkę mieszkańców większych, na nawet podobnych miast, mającyc pojęcie o urbanistyce, przestrzeni etc...W Szwajcarii, Niemczech etc. nawet małe miejscowości wyglądają na większe (wielkość skrzyżowań, tramwaje, gęstość zabudowy, wysokość kondygnacji etc.), poza tym poziom zurbanizowania tzw. zachodu to przepaść, o czystości i dbałości nie trzeba wspominać. Na tzw. zachodzie większość ludzi mieszka w aglomeracjach, u nas dokładnie odwrotnie. Ale to inny temat...Niezależnie od wszystkiego dobrze życzę Rybnikowi, niech się zabudowuje i przypomina miasto (czyt. miasto!), gdyż w promieniu 30,50 km nie ma miejscowości z takim potencjałem i takimi ambicjami (choć często nierealnymi)...;-)

    5 0
  • ~Arteks 2014-01-23 18:52:07

    Nie warto krytykować Koniecznego bo to autorytet i twórca wielu bardzo nowatorskich budynków. A pracownia Wawrzyniaka z kolei też opracowała trochę ciekawych rzeczy ale jakoś do tej pory nie mieli szczęścia do Rybnika poza schodami do teatru i fontanną które mój znajomy, znawca architektury, autor wielu książek o różnych stylach architekt. i wykładowca PŚ, ocenia bardzo wysoko zwracając uwagę przy okazji na to, że fantastycznie podkreślono różnice w poziomie wysokości śródmieścia których inne miasta na Śląsku nie mają. @maximo_cum_studio - lubisz powtarzać w kółko jednej i te same hejty na temat Rybnika, a można je łatwo obalić. Obecne władze Rybnika popełniają ogromne błędy urbanistyczne i za tę dziedzinę mam żal do ekipy Fudalego (Biedronka, zabudowa Młyńskiej, bezład przy projektowaniu niektórych osiedli i terenów, błędy w planie zagospodarowania miasta, nieudolność przy szukaniu inwestorów na wolne tereny) to jednak absolutnie nie można się zgodzić, że nasze miasto nie podoba się znawcom architektury z zewnątrz. Niektóre duże miasta d. kongresówki nie mają takich ładnych kamienic jak Rybnik. :) Poza tym w Rybniku jest trochę gmachów które zaprzeczają twojej tezie, że tu coś tylko nadbudowywano. W Żorach czy Wodzisławiu nadbudowano osiedla i nic poza tym. A w Rybniku sąd (d. zamek), bazylika, dworzec czy chociażby przedwojenne szkoły - to nie są budowle które nie pasują do dużych miast. Wręcz przeciwnie :)

    0 9
  • ~ 2014-01-23 19:14:28

    jedynym ciekawym architektonicznie obiektem ostatnich lat mz jest budynek mieszkalno-usługowy przy Nacynie (za Plazą). Sąd przy PKP, nowe obiekty przy Placu Wolności i wiele innych to koszmar. Powstaje kolejny potwór - meczet matki boskiej częstochowskiej przy ul. Raciborskiej.

    2 0
  • ~orient 2014-01-23 21:43:11

    @zoltan ale ten okrągły kościół na Wrębowej to może być hit bo zapowiada się ciekawie w przeciwieństwie do tego o którym piszesz @maximo cum studio ale Rybnik ma też trochę szczęścia, że czasami powstają tu budynki wybitne tak jak bazylika, szpital Juliusz czy domy na Okrzeszyńcu które pojawiły się już w międzynarodowych katalogach architektonicznych i z pewnością będą przyciągać miłośników architektury nie tylko z Polski. Poza tym w Rybniku jest niestety niska świadomość ważności dobrej architektury ale też chyba niska świadmość wartości tego co mamy. Gdyby taki kompleks szpitalny jak nasz psychiatryk znajdował się w Łodzi albo w Warszawie to pewnie organizowane byłyby tam plenery fotograficzne a ekipy filmowców kręciły tam różne filmy. Ale u nas kompleks ten jest zupełnie niedoceniany mimo, że tak bardzo unikatowy. Na miejscu naszych rodzimych miłośników kina związanych z REPEFENE zainteresowałbym jakichś reżyserów tym obiektem.

    3 0
  • ~ 2014-01-24 15:23:29

    Nazywam się Karol Wawrzyniak i jestem architektem. Dorastając obserwowałem pracę moich rodziców. Kiedy czytam komentarze do wywiadu z moim ojcem nie mogę zrozumieć skąd biorą się te wszystkie spiskowe teorie i poprzekręcane fakty na temat pracowni. Pewnie inaczej by to wyglądało gdyby internet nie był anonimowy, a ludzie podawali źródła informacji. Teraz pracuję w Rybniku i zastanawiam się czy za 30 lat spotka mnie to samo. Na razie wierzę, że również w moim mieście mogę mieszkać i projektować, a ciężka praca kiedyś zyska aprobatę. Pozostaję otwarty na rozmowę i krytykę.
    http://toprojekt.com/?p#/pl/project,1381500407

    34 1
  • ~unlimited 2014-01-28 11:50:28

    No chłopcy, co taka cisza w temacie?

    1 0
  • ~templariusz 2014-01-28 17:36:09

    MAM W NOSIE TO, CO MÓWI TEN ARTYSTA-ARCHITEKT.

    10 0
  • ~joawol 2014-01-29 18:42:57

    nie byłoby żadnych "teorii spiskowych" gdyby miasto działało przejrzyście i transparentnie, a na projekty architektoniczne ogłaszane by były konkursy...

    11 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Elektrownia Rybnik będzie ogrzewała rybniczan?




Oddanych głosów: 1126