zamknij

Wywiady

Jeszcze mam świra, pasję tworzenia

- Cywilizacja zawsze będzie narzucać swoje prawa, ale teatr to praca człowieka z człowiekiem. Tutaj trzeba wyhamować, czerpać ze źródeł z wykorzystaniem własnej energii. Kontakt z człowiekiem, dialog – to jest nam bardzo potrzebne i tego nie da się pozbyć jak niektórzy wróżą. Teatr to widz i aktor, a nie obraz na ekranie – mówi Marian Bednarek - dyrektor artystyczny 18. Festiwalu Sztuki Teatralnej.

Dzisiaj (13 maja) w budynku Fundacji EDF Polska rozpoczęło się święto teatru – 18. Festiwal Sztuki Teatralnej, o którym możecie przeczytać więcej w artykule >>18. Festiwal Sztuki Teatralnej – program<<

W przerwie pomiędzy spektaklami udało nam się porozmawiać na chwilę z Marianem Bednarkiem, dyrektorem artystycznym tego festiwalu.
Red. jakimi kryteriami kierował się Pan ustalając uczestników festiwalu?

Marian Bednarek: przede wszystkim kryteriami głębi artystycznej. Dyrektor artystyczny wyrasta z jakiejś własnej kultury, własnego doświadczenia. Można powiedzieć potocznie, że kieruje się własnym gustem, ale jako podparcia mogę posłużyć się tym, że dobór uczestników ustalała komisja, a nie tylko Bednarek. To był komisyjny dobór teatrów, aczkolwiek mój głos był decydujący.

Tak wygląda na każdym festiwalu: zbiera się jakaś grupa ludzi i wybiera uczestników do swoich kryterów.

Festiwal osiągnął w tym roku pełnoletniość. Czy jest Pan zmęczony tymi 18 latami?

Nie. Jak jest człowiek czymś zajęty, a jest to jego pasja to po prostu nie ma czasu na wykonywanie rutynowych rzeczy. Cały czas poszukuje, tworzy własne spektakle. Pod tym kątem czuje się jeszcze spokojny. Jeszcze mam świra, pasję tworzenia.

Nie odnosi Pan wrażenia, że teatr to dziedzina kultury coraz mniej popularna?

Cywilizacja zawsze będzie narzucać swoje prawa, ale teatr to praca człowieka z człowiekiem. Tutaj trzeba wyhamować, czerpać ze źródeł z wykorzystaniem własnej energii. Kontakt z człowiekiem, dialog – to jest nam bardzo potrzebne i tego nie da się pozbyć jak niektórzy wróżą. Teatr to widz i aktor, a nie obraz na ekranie

Festiwal słynie z dosyć kontrowersyjnych spektakli. Czy i tym razem możemy być gotowi na taki występ?

Tak, teatr alternatywny, offowy zawsze sytuował się jako coś, co opierało się na moralnym niepokoju. Zawsze będzie tam ukryte pytanie: gdzie jest człowiek z górnej półki? Wiadomo, że będzie to owiane buntem. W teatrze alternatywnym ludzie żyją problemami współecznesnego świata: walką o wolność, miłość. Pojawiają się problemy z samotnością, wartościami. Doszła jeszcze ekologia, problemy społeczno-polityczne, terroryzm – te wszystkie rzeczy, które słyszymy w mediach.

Dziękuję za rozmowę.

Z Marianem Bednarkiem rozmawiał Bartłomiej Furmanowicz

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na jaki komitet zagłosujesz w wyborach do Parlamentu Europejskiego?









Oddanych głosów: 4894