zamknij

Wywiady

Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach

- Zaprezentowana koncepcja zawiera szereg dobrych rozwiązań. Otwarte pozostaje natomiast pytanie jak Miasto dalej podejdzie do jej modyfikacji i realizacji. Powoływano się na wczorajszej prezentacji wielokrotnie na przykład ul. Mariackiej w Katowicach i słusznie

- mówi o koncepcji zagospodarowania ulicy Powstańców i Sobieskiego Łukasz Pomykoł ze Towarzystwa Urbanistów Polskich.

Red.: Jak ocenia Pan przedstawioną w magistracie koncepcję zagosopodarowania ulic Sobieskiego i Powstańców?

 

Łukasz Pomykoł: Zasadniczo pozytywnie. Można polemizować z niektórymi zaproponowanymi rozwiązaniami np. ekranem akustycznym wokół parku, ale to są rozwiązania szczegółowe, techniczne. W ogólnym ujęciu widać, że koncepcja została przemyślana, a co ważne, ujęta kompleksowo, w odniesieniu do całego centrum miasta.

 

Czy to dobrze, że punktem wyjścia do konsultacji społecznych jest już jakaś przygotowana koncepcja?

Można do tego podchodzić dwojako. Z jednej strony ma to swoje dobre strony. Jeśli jest propozycją, nad którą można pracować, modyfikować i nie wyznacza ona sztywnych ram w których można się poruszać, to jest to pewne przyspieszenie i uporządkowanie działań. Z drugiej strony, ogranicza się w ten sposób aktywność i zaangażowanie osób, podmiotów zainteresowanych tematem. Na zasadzie "aha, skoro coś jest, to pewno tak to już będzie". Pozostaje jeszcze otwarte pytanie, w jaki sposób gotowa koncepcja odpowiada na oczekiwania i potrzeby użytkowników danej przestrzeni, czy i jak zostały one rozpoznane?

Wiele na spotkaniu mówiło się o bezpłatnych parkingach jako "generatorach ruchu". Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

Darmowy parking jest przede wszystkim generatorem ruchu kołowego (śmiech). A tak zupełnie poważnie: jeśli będzie się skłaniało ludzi do pozostawienia samochodu na parkingu obok bazyliki, na przykład proponując darmowe, lub też tańsze niż gdzie indziej parkowanie, to jest to dobre rozwiązanie. Klienci będą spacerowali niejako „naturalnie” w stronę rynku, ulicą Powstańców Śl. Wszystko tak naprawdę zależy od mądrze skonstruowanej polityki transportowej w tym właśnie zakresie.

Czy podoba się Panu taka koncepcja parku obok bazyliki?

Ten park już istnieje. Potrzeba jego upiększenia, uporządkowania, wydaje się być bezdyskusyjna. Sceptycznie odnoszę się jednak do pomysłu postawienia ekranu akustycznego wokół parku. Niepotrzebnie zupełnie proponuje się budowę bariery utrudniającej wejście do parku. Człowiek odbierał to będzie po prostu jak zwykły płot. Niepewnie czujemy się wchodząc do miejsc, które coś odgradza. Wolno mi tam wejść? Nie wolno? Jak mam się zachować? Park z założenia powinien być miejscem otwartym, zapraszającym. Temu nie służą wszelakie bariery, nawet przezroczyste. Ulica Kościuszki nie jest aż tak ruchliwą ulicą, aby istniała konieczność budowania tam ekranów akustycznych. A przecież jest również w koncepcji mowa o "zniechęcaniu" ludzi do poruszania się tą ulicą!
Osobną kwestią pozostaje pytanie o utrzymanie owego ekranu. Prozaiczne sprawy - kto i jak często będzie owe "szyby" mył? Jak zapobiec rysowaniu na tym graffiti?

Co sądzi Pan o obawach mieszkańców ulic Powstańców i Sobieskiego dotyczących ciszy nocnej?

Problem znany i stary jak świat. Niestety, nie da się pogodzić różnych potrzeb mieszkańców i użytkowników ulicy. Można próbować łagodzić konflikt w tym zakresie, ale rozwiązać się go chyba nie da. Mieszkanie w śródmieściu ma swoje niewątpliwe zalety, ale ma też swoje wady. A jedną z nich jest hałas związany z funkcjonowaniem lokali usługowych. Obawy zawsze są zrozumiałe i uzasadnione, a jak to będzie - "wyjdzie w praniu".

Czy trafnie wytypowano obszary miasta które w pierwszej kolejności winny podlegać rewitalizacji?

 

Trafnie. Zresztą różne organizacje, na przykład CRIS i my sami (red.: Towarzystwo Urbanistów Polskich) proponowaliśmy właśnie ten obszar, jako wymagający rewitalizacji w pierwszej kolejności. Stąd też prowadzone, przy wsparciu Urzędu Miasta, wspólnie przez CRiS i TUP, warsztaty ze studentami kampusu z tzw. "mikroplanowania" w 2011 roku, dotyczące tego właśnie obszaru. Zresztą wyniki tego konkursu były publikowane między innymi na Państwa portalu.

Podczas dyskusji w magistracie wspomniał Pan, że koncepcja miasta to tak naprawdę nie jest rewitalizacja. Jak powinna więc wyglądać?


Kwestia ta była szeroko rozpatrywania zarówno na forum TUP, jak również podczas rozmów z naszymi Partnerami - CRiS-em i właścicielami kamienic. Konkluzje były następujące: cały projekt powinien zostać podzielony na etapy. Poza etapami stricte inwestycyjnymi (np. przełożenie i modernizacja sieci infrastruktury technicznej), należałoby wyodrębnić inne obszary tematyczne, np. komunikacja (ruch pieszy, samochodowy, parkowanie), historia miejsca, park, zagadnienia ekonomiczne, podział ulicy Powstańców itd. Każdy taki etap powinien zostać poddany dyskusji/ i konsultacjom. Umożliwi to włączenie się w prace nad projektem większej ilości osób, jak również pozyskanie głosów ekspertów. Są przecież w mieście grupy osób, które są np. wyłącznie zainteresowane komunikacją rowerową, lub też np. funkcjonowaniem wspomnianego parku. Fragmentaryzacja pozwoli na wyjście poza minimum procesu konsultacji polegające na zapytaniu ludzi o zdanie na zasadzie: „podoba mi się – nie podoba mi się”.
Efektem tych działań powinien być ramowy program rewitalizacji, z opisem wszystkich przewidzianych w tym obszarze działań (społecznych, ekonomicznych i inwestycyjnych), z harmonogramem czasowym i uzasadnieniem kolejności ich prowadzenia. Musimy bowiem pamiętać o tym, że realizacja tego zamierzenia w jednym „kawałku” spowoduje wyłączenie na długi okres czasu tego obszaru miasta z ruchu pieszego i samochodowego, co tylko pogłębi jego problemy. Spadek i tak już małego ruchu pieszych spowoduje kolejne bankructwa działających na tym obszarze sklepów. Zresztą widać to doskonale na przykładzie modernizowanej ul. Wodzisławskiej i głosów przedsiębiorców tam działających.

Reasumując, pomysły miasta są obiecujące, ale wszystko zależy od sposobu ich realizacji...

Tak. Dobrze, że temat w końcu się pojawił. Zaprezentowana koncepcja zawiera szereg dobrych rozwiązań, otwarte pozostaje natomiast pytanie jak Miasto dalej podejdzie do jej modyfikacji i realizacji. Powoływano się na wczorajszej prezentacji wielokrotnie na przykład ul. Mariackiej w Katowicach i słusznie. Mając więc na uwadze doświadczenia innych, jak również liczne przykłady z całej Europy, jak prowadzić (lub nie prowadzić) działań rewitalizacyjnych, skorzystajmy z mądrości innych.

Dziękuję za rozmowę.

 

Ja też dziękuję i pozdrawiam wszystkich czytelników.

 

Rozmawiał Wacław Wrana

 

Łukasz Pomykoł – rybniczanin. Architekt, urbanista, prowadzi własną firmę projektową. Członek zarządu katowickiego oddziału Towarzystwa Urbanistów Polskich.

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (28):
  • ~miastowy 2012-11-09
    21:20:03

    0 0

    Niestety nie mogłem być na owych konsultacjach. Mam jednak kilka pytań co do przedstawionej koncepcji. Generalnie jakość tych "wizek" jest bardzo słaba i ciężko z nich cokolwiek wywnioskować. Są niedbałe i wyglądają na dzieło studenta pierwszego roku architektury w "Nysie". Co do parku.. Parawan z pleksi wokół parku jest pomysłem typu "cuda na kiju" który nie daj bóg doszedł by do realizacji wyglądał by dziwnie. Odgrodzenie drogi od parku można przecież zrealizować za pomocą drzew i wyższych krzewów. Zmiana koncepcji parku z zadbanego acz "przaśnego" wystroju na nowoczesny teren zielony na którym można się po prostu położyć i zrobić piknik jest pomysłem ok ! Brak mi w koncepcji rozwiązań dotyczących ścieżek rowerowych. Nie wiem czy państwo "Architekci" sprawdzili przepustowość ulicy Kosciuszki jeśli chcą tamtędy prowadzić większy niż obecnie ruch samochodów oraz ściągać tą droga samochody na parking. Czy Pan Prezydent szacując te 13 mln na rewitalizacje deptaka, założył fundusze na remonty sieci podziemnych. Jak już pisałem, nie byłem na spotkaniu i nie wiem z jakiej okazji przywoływano doświadczenia przy budowie deptaka na ulicy Mariackiej. Jak dla mnie fajnie jest że są tam kluby lokale przez to Katowice jako miasto studenckie żyje na tej ulicy. W Rybniku ciężko będzie przenieść środek ciężkości z Rynku na ulice bo to rynek jest sercem Rybnika. W Kato rynku brak. Co do wyglądu Mariackiej to jest anty wzór i przykład nieudolności polskich wykonawców.

  • ~Robin Tell 2012-11-10
    19:10:42

    0 0

    Wolałbym jednak, by pan Łukasz Pomykoł bardziej się nie zgadzał z tą koncepcją niż się zgadzał. Chodzi mi o to, że jako architekt-urbanista powinien przedstawić nam - mieszkańcom inną wersję "rewitalizacji?" niż popierać w gruncie rzeczy tę "jedynie słuszną".

  • ~Arteks 2012-11-11
    14:25:40

    0 0

    Panie Pomykoł, z przyjemnością zapoznałem się z opiniami fachowca. W ogóle to nie pierwszy raz kiedy mądrze się pan wypowiada na tematy związane z architekturą/urbanistyką Rybnika. Cieszyłbym się gdyby w ogóle pobudzać dyskusje na takie tematy w Rybniku bo mimo przeróżnych inwestycji w naszym mieście, lepszych i gorszych bardzo często (mimo że nie jestem fachowcem) widzę dużą niespójność w tym co się buduje. Np. obecnie na Młyńskiej przy gmachu ZUS powstaje... dom ze spadzistym dachem jak na wsi lub w podmiejskiej dzielnicy a z kolei na Maroku koło kościoła powstaje blok między domami prywatnymi... Czy nie przydałby się w Rybniku jakiś miejski esteta lub miejski architekt który mógłby doradzać inwestorom odnośnie estetyki, wysokości, dopasowania budynku do okolicznych? Bardzo by mnie cieszyło gdyby w Rybniku powstała jakaś grupa osób która lobbowałaby za rozsądnych rozwojem miasta. Czy w ogóle nie jest już czas w którym należałoby określić które obiekty z naszego Śródmieścia powinne zniknąć?

  • ~Robin Tell 2012-11-11
    19:23:42

    0 0

    powinny

  • ~tamarix 2012-11-12
    12:58:43

    0 0

    Ludzie przestańcie robić z p. Pomykoła autorytet w dziedzinie architektury. Po pierwsze żaden z niego architekt, nie jest czlonkiem Izby Architektów, nie ukończył nawet studiów architektonicznych. Urbanista jest z racji kilkuletniej praktyki przy pracach dot. przestrzeni publicznej. No niestety takie sa obecnie zasady członkowstwa w Izbie Urbanistów. Pojęcie o tym co mówi ma blade patrz wypowedzi w stylu troche mi się podoba a trochę mi sie nie podoba, że o słynnych "poziomych pasach" przy okazji oceny budynku szkoły muzycznej nie wspomnę.
    Co do samych wizualizacji to wyglada to DRAMATYCZNIE. Wykonanie ich autorom zajeło jakieś 15 min. z wydrukiem włacznie (zdjęcie z perspektywa na kościół + wklejenie zdjęcia panienek w wieczorowych strojach przy stoliku). O utrudnieniach komunikacyjnych nie wspominam (uniemozliwiony dojkazd dla zaopatrzenia i słuzb ratunkowo-socjalnych) A pomysł jakiejś choinki w stylu disco czy parawanu z pleksi jest kompletnie od czapy.
    Jest kilka biur w Rybniku. Może by tak zaprosić je do otwartego konkursu na rewitalizacje tego kwartału, a następnie przedstawić Rybniczanom do wgladu i wyłonić najlepsze rozwiazanie, może nawet pożenić kilka propozycji.
    No ale nie lepiej zapacic "jedynie słusznej" firmie za coś co jest kompletnie bezuzyteczne. Cały Adaś.

  • ~tamarix 2012-11-12
    12:59:49

    0 0

    Ludzie przestańcie robić z p. Pomykoła autorytet w dziedzinie architektury. Po pierwsze żaden z niego architekt, nie jest czlonkiem Izby Architektów, nie ukończył nawet studiów architektonicznych. Urbanista jest z racji kilkuletniej praktyki przy pracach dot. przestrzeni publicznej. No niestety takie sa obecnie zasady członkowstwa w Izbie Urbanistów. Pojęcie o tym co mówi ma blade patrz wypowedzi w stylu troche mi się podoba a trochę mi sie nie podoba, że o słynnych "poziomych pasach" przy okazji oceny budynku szkoły muzycznej nie wspomnę.
    Co do samych wizualizacji to wyglada to DRAMATYCZNIE. Wykonanie ich autorom zajeło jakieś 15 min. z wydrukiem włacznie (zdjęcie z perspektywa na kościół + wklejenie zdjęcia panienek w wieczorowych strojach przy stoliku). O utrudnieniach komunikacyjnych nie wspominam (uniemozliwiony dojkazd dla zaopatrzenia i słuzb ratunkowo-socjalnych) A pomysł jakiejś choinki w stylu disco czy parawanu z pleksi jest kompletnie od czapy.
    Jest kilka biur w Rybniku. Może by tak zaprosić je do otwartego konkursu na rewitalizacje tego kwartału, a następnie przedstawić Rybniczanom do wgladu i wyłonić najlepsze rozwiazanie, może nawet pożenić kilka propozycji.
    No ale nie lepiej zapacic "jedynie słusznej" firmie za coś co jest kompletnie bezuzyteczne. Cały Adaś.

  • ~ 2012-11-12
    23:42:32

    0 0

    Arteks widzisz to co może powstać na danym terenie określa Mizejscowy Plan Zagospodarowania Terenu. Masz rację, że czasami zdarzają się takie przypadki o jakich piszesz. Problem polega na tym, że Prezydent Miasta, bądź naczelnik podpisujacy decyję w jego imieniu nie ma prawa odmóić wydania pozwolenia na budowę w przypadku kiedy projektowany obiek jest zgodny zarówno z MPZP jak również rozporządzeniem w sprawie warunków technicznych jakimi powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Co do planów to z reguły bywa tak, że tworzone są one przez zewnętrzne firmy urbanistyczne np. z Krakowa, Poznania czy Wrocławia. Problem w tym, że w 8 na 10 przypadków urbaniści którzy opracowuja takie plany, widzą miasto poprzez miejskie geoportale. Dopóki to się nie zmieni "miejski esteta lub miejski architekt" nic tu nie pomoże.

  • ~Arteks 2012-11-13
    09:50:55

    0 0

    @mareqg - nie wytłumaczyłeś się ze swoich kłamstewek a już mądrujesz pod innym tematem? Moja diagnoza od początku była słuszna - mam trochę z psychologa :) O ile dobrze pamiętam to "nowy" plan zagospodarowania miasta powstał w 2004 r. i nie sądzę aby w tamtym czasie istniał już geoportal. Rybnik ma swoje pracownie architektoniczno-urbanistyczne. Nawet niektórzy złośliwi zarzucają ich powiązanie z UM dlatego nie sądzę aby plan był opracowywany przez pracownie nie znające Rybnika. Gdyby robiono to przez geoportal to zielone krzaczory koło Domusu o które teraz toczy się bój byłyby uznane za park bo z góry wygląda to na teren zielony, a tak nie było.

  • ~tamarix 2012-11-13
    10:23:01

    0 0

    MPZP w Rybniku wykonała rybnicka pracownia urbanistyczna p. Chmielewskiego. Pytanie tylko jakie były wytyczne z Miasta. Podstawowy bład to sporzadzanie planu dla całego obszaru lub jego znacznej części (tak to sie dzieje teraz Studium które probuje sie zatwierdzic od kilku lat). Plany powinny obejmować cały obszar miast jedynie ogólnikowo. Natomiast szczegóły powinny być zawarte w odrebnych częściach i dotyczyc dzielnic, kwartałów lub w szczególnych przypadkach terenów ograniczajacych sie do jednej ulicu czy placu. Rybnicki plan to bełkot. Na pocieszenie dodam że w pozostałych miastach nie jest lepiej (Gliwice, Jastrzębie itd) Gminy też nie radzą sobie z tym najlepiej.
    A wszystko przez to że plany nawet jeśli sporzadzane sa przez miejscowe firmy, to robione sa bez odpowiedznich badać (szkoda na to pieniedzy) a jesli juz to robia to studenci, najemnicy bez podstaw wiedzy itp. Drogi kresli się jak popadnie, czasem przez srodek działki bo fajnie wyglada na planie, tereny zielone zaznacza sie tam gdzie ktoś w szpalerze chałup nie zdarzył wybudowac swojej - google maps rzadza jak to sie mówi. Poza tym wprowadza się tzw. zapisy specjalne które Kowalskiemu uniemozliwiaja jakakolwiek zabudowę natomiast tym równiejszym wolno prawie wszystko. Przykład Focus. Zabudowa projektowana nie przewyższajaca istniejacej znajdujacej sie w sąsiedztwie. Co to znaczy sasiedztwo. Dla Kowalskiego to działka obok. Dla Focusa to bloki oddalone o kilkaset metrów ew. komin browaru.

  • ~freedom 2012-11-13
    10:47:21

    0 0

    Architekt to jedno, specjalista rewitalizacji czy urbanista to co innego. Nie tylko architekci kształtują przestrzeń i nie tylko wygląd budynków jest istotny.

  • ~tamarix 2012-11-13
    11:01:15

    0 0

    Po częsci racja, ale..... Jeszcze pare lat temu urbanista mógł być wyłącznie architekt z uprawnieniami i to po odpowiedzniej praktyce przy sporządzaniu planów miejscowych. Obecnie wymogi sa inne. Wystarczy wykazac sie praktyka przy pracach "urbanistycznych" (takimi moga być projektowanie klombów czy obiektów liniowych) potwierdzona przez członka Izby urbanistów. Zadnych wymogów wiecej. Efekty widac od razu. Jacy urbanisci takie plany. A bedzie gorzej bo zawód ma byc "uwolniony", choć nie bardzo rozumiem co to znaczy bo bardziej uwolnoc sie go nie da.
    Druga sprawa to urbanista czy rewitalista (taki neologizm na potrzeby wypowiedzi) a specjalista w tej dziedzinie. Specjalista w jakiejś dziedzinie staje się po wielu latach praktyki i to nie zawsze. Pan Pomykoł na razie jest na poczatku tej drogi więc nie ujmujac mu niczego, nie róbmy z niego specjalisty bo robimy mu krzywde.

  • ~tamarix 2012-11-13
    11:14:11

    0 0

    Po częsci racja, ale..... Jeszcze pare lat temu urbanista mógł być wyłącznie architekt z uprawnieniami i to po odpowiedzniej praktyce przy sporządzaniu planów miejscowych. Obecnie wymogi sa inne. Wystarczy wykazac sie praktyka przy pracach "urbanistycznych" (takimi moga być projektowanie klombów czy obiektów liniowych) potwierdzona przez członka Izby urbanistów. Zadnych wymogów wiecej. Efekty widac od razu. Jacy urbanisci takie plany. A bedzie gorzej bo zawód ma byc "uwolniony", choć nie bardzo rozumiem co to znaczy bo bardziej uwolnoc sie go nie da.
    Druga sprawa to urbanista czy rewitalista (taki neologizm na potrzeby wypowiedzi) a specjalista w tej dziedzinie. Specjalista w jakiejś dziedzinie staje się po wielu latach praktyki i to nie zawsze. Pan Pomykoł na razie jest na poczatku tej drogi więc nie ujmujac mu niczego, nie róbmy z niego specjalisty bo robimy mu krzywde.

  • ~tamarix 2012-11-13
    11:22:23

    0 0

    Po częsci racja, ale..... Jeszcze pare lat temu urbanista mógł być wyłącznie architekt z uprawnieniami i to po odpowiedzniej praktyce przy sporządzaniu planów miejscowych. Obecnie wymogi sa inne. Wystarczy wykazac sie praktyka przy pracach "urbanistycznych" (takimi moga być projektowanie klombów czy obiektów liniowych) potwierdzona przez członka Izby urbanistów. Zadnych wymogów wiecej. Efekty widac od razu. Jacy urbanisci takie plany. A bedzie gorzej bo zawód ma byc "uwolniony", choć nie bardzo rozumiem co to znaczy bo bardziej uwolnoc sie go nie da.
    Druga sprawa to urbanista czy rewitalista (taki neologizm na potrzeby wypowiedzi) a specjalista w tej dziedzinie. Specjalista w jakiejś dziedzinie staje się po wielu latach praktyki i to nie zawsze. Pan Pomykoł na razie jest na poczatku tej drogi więc nie ujmujac mu niczego, nie róbmy z niego specjalisty bo robimy mu krzywde.

  • ~ 2012-11-13
    13:42:56

    0 0

    Popatrz Arteks i znów żorski wątek. Pan Chmielewski, były naczelnik żorskiej architektury i do dziś mieszkaniez Żor. To tak na marginesie :).

  • ~Arteks 2012-11-13
    17:51:28

    0 0

    @mareqg - ja nie wiem gdzie kto mieszka ale faktycznie słyszałem o pracowni Chmielowskiego w Rybniku. To co napisałeś (nie wiem czy to prawda bo ty często podpierasz się fikcją) tylko potwierdza że ambitni ludzie z Żor - tam pracy nie znajdą a siedziba firmy w Rybniku jest sprawą prestiżową :)

  • ~ 2012-11-13
    20:05:31

    0 0

    i vice versa, wielu ambitnych ma siedziby ma u sasiadów siedziby (osobiście znam 3 takich osobników). Ale to taka mała dygresja.
    A pracownia Pana Wiesława jest znana to fakt, przy okazji pozdrawiam.

  • ~jedrek_1_1 2012-11-14
    09:42:39

    0 0

    tamarix- ty się z tej ekscytacji jąkasz? A tak poważnie - architekci to zwykle detaliści. To się w planowaniu rozwiązań dla całych kwartałów miasta nie sprawdza. Podstawowym błędem koncepcji Wawrzyniaka jest zbyt duża ilość szczegółów. Myśłę, że to pokłosie minionej epoki i kultu inżyniera, który wie lepiej niż użytkownik czego mu trzeba.

  • ~Szarik 2012-11-14
    15:38:12

    0 0

    od zawsze przyjętym w środowisku architektów sposobem rozwiązywania problemów przestrzennych są
    dostępne dla wszystkich zainteresowanych KONKURSY ARCHITEKTONICZNE. Ich brak a w zasadzie zastępstwo przez nieomylną wielobranzowo postać moim zdaniem świadczy o całkowitym braku potrzeby poszukiwania kierunków rozwoju miasta ze strony władzy. Szkoda, że płacone wspólnie podatki służą realizacji ambicji a w zasadzie interesów wąskiej grupy ludzi przywiązanych do biurka prezydenta......i nie ma tu znaczenia czy pan Pomykoł jest czy nie jest architektem bo jak każdy z nas ma prawo do głosu w sprawie otaczajacej nas przestrzeni

  • ~tamarix 2012-11-14
    19:07:04

    0 0

    jedrek - jąka się admin nie ja.
    A podstawowym błędem Wawrzyniaka jest to że odwalił kaszanę. Nie wiem czy mu się nie chciało czy mu Fudali obiecał że zapłaci cokolwiek przyniesie, w każdym razie od architekta z takim stażem wymagam czegoś bardziej profesjonalnego. A to co zaprezentował to jest badziew nie wart splunięcia a co dopiero dyskusji.
    A co do Pomykoła, nie odbieram mu głosu bo ten przysługuje każdemu. Prosiłbym tylko by nie występował w charakterze eksperta, bo nim nie jest. Ma bardzo ograniczoną wiedzę na tematy na które się wypowiada i znikome doświadczenie. Równie konstruktywna będzie wypowiedź panii ze sklepu mięsnego. Może nawet bardziej bo codziennie tę ulice widzi.
    O konkursie wspomniałem, ale to nie w stylu Adasia. Jeszcze by się okazało że są zdolniejsi niż jego protegowani.

  • ~tamarix 2012-11-14
    19:13:28

    0 0

    A i jeszcze jedno. Dlaczego Pomykoł tak pozytywnie ocenia te badziewną "koncepcję". Bo jego wspólnik dostał etat u Adasia?

  • ~Szarik 2012-11-14
    22:01:44

    0 0

    na marginesie koncepcji dla ulicy Powstańców i Sobieskiego warto przypomnieć trwającą od lat historię jedynie słusznych opracowań dla wszystkich istotnych fragmentów miasta autorstwa Top Project....dosłownie wszystkich. Urząd Miasta-nowy budynek i koncepcje rozbudowy, plac Wolności, plac przy ul.Hallera, plac za HERMESEM, parking na ul. Brudnioka, Rybnickie Centrum Kultury wraz z zagospodarowaniem schodów, teren Rudy i wiele wiele innych projektów. Tak naprawdę w tym mieście nikt nie potrzebuje rozsądnej dyskusji na temat przestrzeni jeśli do tej pory jedyny "głos" nie doczekał się jakiejkolwiek publicznej polemiki nie mówiąc o zasłużonej krytyce. Tak bzdurnej sytuacji nie ma chyba nawet na białoruskich wioskach

  • ~Arteks 2012-11-14
    23:24:01

    0 0

    @szarynski - jeśli masz coś do powiedzenia na tematy związane z inwestycjami, architekturą, urbanistyką, rozwojem miasta to pisz na tym forum. Ludzi rozsądnych wypowiadających się w temacie nigdy za wielu. Ja obserwuję niestety taką tendencję że jeśli pojawia się jakiś temat (nieważne czy krytyczny czy pozytywny o jakieś inwestycji) to 80% wypowiedzi pod nim to są zwyczajne śmieci nie na temat. Zazwyczaj tylko kilka osób prowadzi racjonalną dyskusję i pisze na temat. Bardzo bym się cieszył aby ludzi z branży projektowej częściej wypowiadali się na tym forum i przedstawiali swój punkt widzenia.

  • ~jedrek_1_1 2012-11-15
    07:34:08

    0 0

    nie zauważyłem, żeby Pomykoł miła dobre zdanie na temat koncepcji. Wywiad z nim jest dlatego, że chyba jedyny skrytykował koncept na spotkaniu w UM. tamarix- Ty piszesz tu anonimowo, a on pod swoim nazwiskiem. Na tym polega różnica.
    Arteks- mądrala znowu poucza innych.. ciekawe, kiedy sam zacznie pisać merytorycznie??

  • ~miastowy 2012-11-15
    07:40:34

    0 0

    jeśli to co napisał @szarynski jest prawdą, to jest to skandal. Słyszałem o tym, że jedno biuro w Rybniku jest bardziej "popierane" , ale jeśli top project nie jest wydziałem urzędu miasta, należałoby się zainteresować dlaczego prawie wszystkie realizacje są tworzone przez jedną firmę. Być może przydał by się jakiś dziennikarz śledczy i sprawdził dlaczego tak się dzieje. Być może wynika to z wspaniałego wyczucia projektantów tego Biura i swoimi pomysłami biją na głowę niemal każdą inna koncepcje konkurencji.

  • ~tamarix 2012-11-15
    09:19:21

    0 0

    Na pytanie dziennikarza jak Pan ocenia koncepcje, Pomykoł odpowiada "Zasadniczo pozytywnie. Można polemizować z niektórymi zaproponowanymi rozwiązaniami np. ekranem akustycznym wokół parku, ale to są rozwiązania szczegółowe, techniczne. W ogólnym ujęciu widać, że koncepcja została przemyślana, a co ważne, ujęta kompleksowo, w odniesieniu do całego centrum miasta."
    Jeżeli to nie jest wazeliniarstwo to nie wiem jak to nazwać
    A propos Top Projektu, to nie do końca jest tak że robili wszystko w tym mieście choć bardzo duzo. Pracownia Pec-Student zaprojetowała prawie wszystkie hale sportowe w okolicy (wiecie - najtansza oderta :)) - powiązania rodzinne z ówczesna szefowa wydz. inwestycji pewnie nie maja tu żadnego znaczenia), A pracownia Tumasa dostała do zrobienia kampus zanim pan architekt uprawnienia do projektowania dostał - doświadczenie no i najniższa cena :))
    Adaś zawsze lubił mieć wszystkie atutu w ręku, a ludzi do własnej dyspozycji.
    Ale to takie tam przytyki.
    Niestety drodzy państwo. Dopóki konkursy nie stana się czymś powszechnym, to architektura która nas otacza, będzie parszywa. Wygrywać będą miernoty na zasadzie mierny ale wierny.
    PS. Na wyspach jest taki ładny zwyczaj że tytuł architekt jest zarezerwowany dla członków tamtejszej izby architektów i wykorzystywanie go przez inne osoby jest karalne. U nas ten tytuł dostaje absolwent architektury, chociaż zawodu architekta wykonywać mu nie wolno. P. Pomykoł studiów architektonicznych nie skończył.


  • ~adorus 2012-11-15
    09:44:29

    0 0

    a więc jakby ktoś (dziennikarz jakiś) chciał się zainteresować, dlaczego firma Top Project przygotowuje w niejasnych okolicznościach projekt rewitalizacji. Firma Top Project robiła kampanię wyborczą Adamowi F. (zlecała np. ZGM-owi wieszanie banerów - też ciekawe), i są też inne powiązania z urzędem na zasadzie żona/mąż pracuje w UM...

  • ~jedrek_1_1 2012-11-15
    09:49:09

    0 0

    tamarix - zapewniam, że w UM to był najbardziej rzeczowy i krytyczny uczestnik dyskusji. Czepiasz się chyba nie tego człowieka. Co do panów Studenta, Wawrzyniaka itd to przecie członkowie komisji architektoniczno -planistycznej. Dostają diety z UM, ustalają co komu i potem w doskonałej komitywie i na zasadach rynkowych :) dzielą się zleceniami miasta. Jakby Fudali nie był PISowy to powiedziałbym - wypisz wymaluj mamy układ w Rybniku.
    miastowy- takich powiązań mamy całkiem sporo. Ludzie pokroju Arteksa piszą w dobrej wierze, atakują krytykę i powalają niektórym śmiać się z nas do rozpuku.

  • ~Szarik 2012-11-15
    10:29:19

    0 0

    To czy p.Wawrzyniak zasłużył na wyłączność w mądrości czy nie jest kompletnie bez znaczenia. Problem polega na tym, że działa za publiczne pieniądze - czyli NASZE WSPÓLNE a nie prywatne pana prezydenta. Epizody rybnickich pracowni nie mają kompletnie znaczenia bo sprawa TOP PROJECTU dotyczy także miejskich publikacji (opracowania graficzne itp), prezentacji miasta na targach w Erewaniu (no tam jeszcze nie działali) za milionowe kwoty i pisanie o współudziale architektonicznej rybnickiej "drobnicy" nie ma sensu....Problemem nie jest arogancja tych ludzi ale bezmyślność/bezradność dużej części obywateli rybnika

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.