zamknij

Wiadomości

Zabójstwo Alicji F. Świadkowie dzisiaj nie dopisali

2019-06-03, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Po dłuższej przerwie wraca sprawa zabójstwa Alicji F. Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Rybniku miała miejsce kolejna rozprawa Adriana P. Świadkowie nie dopisali. Adrian R. zasłaniał się niewiedzą i niepamięcią. Miał lekceważący stosunek do sędziów. Z kolei Monika P. - siostra oskarżonego wycofała zeznania i nie chciała odpowiadać na pytania.

Wracamy do procesu sądowego dotyczącego zabójstwa Alicji F. - nastolatki z Boguszowic, która została zamordowana w lutym ubiegłego roku.

Reklama

Dzisiaj był przesłuchiwany Adrian R. Przybył do sądu w asyście policji. Przypomnijmy, że miał być doprowadzony już na wcześniejszej rozprawie, ale był nieuchwytny dla mundurowych. Tym razem się udało, ale jego obecność i to, co mówił mało co wniesie do tej sprawy.

Już na wstępie oznajmił, że nie posiada wiedzy nt. okoliczności śmierci Alicji. - Nie znałem je. Miałem okazję jedynie przeczytać w Internecie o jej śmierci. O tym, że Adrian P jest podejrzany dowiedziałem się na etapie śledztwa – mówił. Nie znał dobrze oskarżonego. - To znajomy z widzenia. Chodziliśmy razem do szkoły, ale nie jest moim przyjacielem – dodał.

Sędzia Ryszard Furman dopytywał się świadka, czy pamięta co robił 3 lutego, co robił w klubie Imperium. Adrian R. stwierdził, że mało co kojarzy z tamtej feralnej nocy. - Widziałem Alicję w lokalu, nie wiedziałem jej w towarzystwie Adriana P. Nie wiem, czy Alicja piła alkohol lub była pod jego działaniem. Nie pamiętam dokładnie, co robiłem tego dnia. Opuściłem lokal około godziny 5 lub 6 rano – wyjaśnił.

Sędzia odczytał więc treść zeznań świadka, jakie złożył na policji. Wg tych zeznań Adrian R. dwa razy widział w lokalu Alicję F. Za drugim razem była z jakimś chłopakiem, ale nie był to oskarżony. Ryszard Furman przeczytał też informację, że pomiędzy Adrianem P. a powyższym chłopakiem miało dojść do szamotaniny.

W tym momencie świadek zaprzeczył, by miało dojść do bójki. Stwierdził, że ten fragment protokołu zeznania jest nieprawdziwy. Sędzia Furman był zdziwiony. - Czytał pan protokół? Widział pan rozbieżności? Dlaczego pan nie powiedział o tym policjantowi? - dopytywał się.

- Nie miałem głowy, by o tym powiedzieć. Byłem zestresowany – odparł świadek.

- Niech pan się zachowuje stosownie, bo to poważna sprawa. Możemy bazować tylko na tym, co powiedzą świadkowie. Proszę myśleć co pan mówi – zwróciła się oburzona zachowaniem świadka sędzia Grażyna Suchecka.

Głos w tej sprawie zabrał też prokurator. - Widział pan sprzeczności w tym protokole, to czemu pan ich nie prostował. Dlaczego mówi pan o tym dopiero po takim czasie? - pytał mężczyznę. - Dopiero jak sąd odczytał fragment protokołu, to do mnie dotarło. Teraz widzę rozbieżność – wyjaśnił.

Obecność Adriana R. była już w tym momencie zbędna, opuścił salę w towarzystwie policjantów.

Po przerwie go głosu dopuszczono Monikę P., która w końcu zdecydowała się przyjść do sądu za namową mamy. Miała uczestniczyć już w poprzedniej rozprawie, ale przebywała za granicą.

I tu nie dowiedzieliśmy się niczego przełomowego w sprawie. Monika P. wycofała bowiem zeznania. Nie chciała odpowiadać też na pytania sądu. Poinformowała, że wraca do Holandii i wyszła.

Tyle, jeżeli chodzi o wysłuchanie świadków, pozostały kwestie formalne. Sędzia Ryszard Furman odrzucił wniosek oskarżonego, by przebadał go wariograf. - Ten dowód jest nieprzydatny w sprawie. Jest użyteczny na wczesnym etapie poszukiwania sprawców. Tylko wtedy ma to przydatne znaczenie. Wariograf nigdy nie jest dowodem o winie lub braku winy. Czym więcej upływa czasu od zdarzenia, tym jego przydatność jest wątpliwa – tłumaczył.

Adrian P. na wcześniejszej rozprawie wnioskował też, by przesłuchać lekarza oraz pielęgniarkę, którzy pobierali od niego materiał DNA i sprawdzali, czy ma obrażenia. Sąd postanowił jednak przesłuchać policjanta z rybnickiej komendy. - Powie, jaka jest praktyka w takich sytuacjach. Chcemy się dowiedzieć, czy rubryki nie zostały uzupełnione, bo nie było obrażeń, czy też nikt nie wpisał takich informacji – wyjaśnił Ryszard Furman.

Następna rozprawa 31 lipca. Wtedy zobaczymy zapis z monitoringu, na którym będzie widać spacer Alicji F. i Adriana P.

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 32

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~siarzewski 2019-06-03 14:21:09

    Całe to towarzystwo to jedna wielka patologia....

    97 1
  • ~Daria Daria 2019-06-03 16:25:01

    Śmiechu warte...Tyle czasu A oni dalej są w czarnej dupie

    49 3

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy śląsko godka powinna mieć status języka regionalnego?




Oddanych głosów: 665