zamknij

Wiadomości

Właścicielka firmy straciła 200 tys. zł! Dzwoniło do niej „CBA”

2020-01-29, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Oszuści co rusz wymyślają nowe sposoby, by dobrać się do naszych pieniędzy. W ostatnim czasie ich ofiarą padła 65-letnia mieszkanka Rybnika – właścicielka jednej z firm. Dodzwonił się do niej „funkcjonariusz CBA” i „prokuratury”. Podała im nie tylko login, ale i hasło do konta bankowego, a nawet kod SMS potwierdzający przelew! Straciła mnóstwo pieniędzy.

Reklama

Oszuści nie śpią

Przestępcy korzystają z coraz bardziej wyrafinowanych sposobów, żeby wzbogacić się cudzym kosztem. Ofiarami popularnej w ostatnich kilku latach metody „na wnuczka” padały osoby starsze, przywiązane do tradycyjnej bankowości. Od pewnego czasu organy ścigania mierzą się z nowym rodzajem przestępczości, określanej mianem „oszustwa na policjanta”, polegającej na tym, że sprawca podaje się za funkcjonariusza Policji, czy też funkcjonariusza innych służb mundurowych, takich jak np. Centralne Biuro Antykorupcyjne lub Centralne Biuro Śledcze.

Najczęściej przestępcy dzwonią do osób w średnim wieku lub już dojrzałym. Mimo licznych apeli policji oraz mediów nadal zdarzają się przypadki, gdy dochodzi do udanych prób oszustwa. Jak się okazuje, ten temat dotyczy nie tylko seniorów, ale osób, które prowadzą biznes.

W połowie stycznia b.r. ofiarą takiego oszustwa padła 65-letnia mieszkanka Rybnika, prowadząca własną działalność gospodarczą. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Rybniku pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rybniku.

Jak w kilka chwil zdobyć 200 tys. złotych

Jak wyjaśnia nam Barbara Drewniok, zastępca Prokuratora Rejonowego w Rybniku, pokrzywdzona 65-latka odebrała połączenie telefoniczne z numeru zastrzeżonego.

- Mężczyzna, który podał się za funkcjonariusza CBA i przedstawił pełnym imieniem i nazwiskiem, zadał jej kilka pytań mających na celu ustalenie jej sytuacji rodzinnej, po czym po uzyskaniu odpowiedzi poinformował ją, że padła ofiarą ataku hakerów, gdyż z banku wyciekły jej dane osobowe i ktoś zaciągnął na jej dane kredyt w banku na kwotę kilkudziesięciu złotych. Mężczyzna oświadczył, że zaraz zadzwoni do banku i zablokuje ten kredyt, po czym rozłączył się – relacjonuje Barbara Drewniok.

Po kilku minutach mężczyzna ponownie zadzwonił informując ją, że udało się zablokować kredyt, po czym przełączył ją do „prokuratora”. Po kilku sygnałach kobieta usłyszała głos innego mężczyzny, który przedstawił się jako prokurator (podając imię i nazwisko) i poinformował ją, że jest prowadzona akcja zmierzająca do ujęcia hakerów, którzy uzyskali dostęp do jej konta bankowego i w tym celu zostanie stworzone lustrzane odbicie jej rachunku bankowego, do czego niezbędny jest login i hasło do jej konta.

- Mężczyzna sprawiał wrażenie kompetentnego, posługiwał się językiem urzędniczym i wzbudzał zaufanie rozmówczyni. Pokrzywdzona oświadczyła, że jest aktualnie poza domem i nie pamięta swojego loginu i hasła. Mężczyzna poinformował ją, że powinna szybko pojechać do domu i odnaleźć te dane, gdyż w przeciwnym wypadku straci swoje pieniądze. Zabronił jej mówić komukolwiek o tym, nawet mężowi, przytaczając przepis przewidujący karę pozbawienia wolności za niedochowanie tajemnicy. Pokrzywdzona po powrocie do domu odebrała kolejne połączenie telefoniczne, mężczyzna poinformował ją, że zostanie wykonany przelew z jej konta na kwotę 20 000 złotych. Kobieta podała mu swój login i hasło, po czym nie rozłączając się, podała jeszcze kod SMS potwierdzający przelew otrzymany z banku – dowiadujemy się od naszej rozmówczyni.

Mężczyzna oświadczył następnie, że jeżeli ta kwota nie wystarczy, będą musieli zrobić jeszcze przelew na 180 000 złotych. Kiedy przyszedł kolejny SMS z banku, pokrzywdzona podała kod do autoryzacji drugiego przelewu. Mężczyzna rozłączył się, zapowiadając, że skontaktuje się później, podając konkretną godzinę.

- O wskazanej godzinie zadzwonił i zapytał pokrzywdzoną, czy otrzymała jakieś SMS-y od hakerów, potem jeszcze kilka razy dzwonił do niej z zastrzeżonego numeru o podanej godzinie, zadając to samo pytanie, prawdopodobnie po to, by opóźnić moment, kiedy pokrzywdzona zorientuje się, że padła ofiara oszustwa. Kobieta straciła w ten sposób 200 000 złotych. Jeszcze tego samego dnia złożyła zawiadomienie na Policji – dodaje Barbara Drewniok.

Nigdy nie przekazuj pieniędzy „na telefon”!

Mimo wielu akcji profilaktycznych, kampanii informacyjnych i nagłaśniania tego typu przypadków wciąż wiele osób daje się nabrać oszustom. Sprawcy działają z wyrachowaniem, wykorzystując autorytet służb mundurowych oraz słabe rozeznanie potencjalnych ofiar w procedurach policyjnych i bankowych. Podczas prowadzonych umiejętnie rozmów stosują presję i emocjonalny szantaż wobec swoich rozmówców, strasząc ich wizją utraty oszczędności.

- Należy z całą mocą podkreślić, że prawdziwi funkcjonariusze Policji i innych służb mundurowych nigdy nie dzwonią i nie proszą o przekazanie pieniędzy lub danych umożliwiających dostęp do konta bankowego, ani też nie angażują osób postronnych w swoich tajnych operacjach – zaznacza zastępca prokuratora.

W razie odebrania połączenia telefonicznego z nieznanego numeru, podczas którego rozmówca żąda od nas jakichkolwiek informacji, należy zawsze kierować się zasadą ograniczonego zaufania i nie ulegać wywieranej presji.

Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do charakteru rozmowy, należy jak najszybciej rozłączyć się i zadzwonić na numer 112. Absolutnie nie wolno podawać żadnych danych umożliwiających innym osobom dostęp do naszych kont bankowych. Jeżeli wskutek nieostrożności już do takiej sytuacji dojdzie, należy jak najszybciej powiadomić organy ścigania.

Oceń publikację: + 1 + 61 - 1 - 19

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (12):
  • ~hub381 2020-01-29 10:49:27

    Co wolno Tomkowi,nie wolno Tobie !
    Naiwnych nie sieją. Jak tak można komuś dzwoniącemu podać nr.k-ta ?
    Na każdym kroku ostrzegają ale to naiwniacy.A choć by prezydent dzwonił to podał bym mu zmyślone k-to.

    121 6
  • ~goliat 2020-01-29 10:57:10

    Ludzie prowadzą skomplikowane biznesy, a dają się w prosty sposób skołować, jak dziecko na lizaka.

    158 3
  • ~goliat 2020-01-29 10:59:53

    gdyby mogli, założyli by swoim pracownikom kamery na głowę, bo nikomu nie wierzą, a darzą zaufaniem nieznajomego na drugim końcu połączenia , no cóż ....

    195 7
  • ~Benett 2020-01-29 11:16:45

    Dodajcie emotikony bo slowa nie sa w stanie wyrazic tego co chce napisac. Przekaz firme wnukom babciu i zajmij sie sztrykowaniem fuzekli!!! ale kretynka.

  • ~Terrorysta 2020-01-29 12:29:16

    buhahaha z taką głową do interesów prędzej czy później i tak by zbankrutowała.

    73 14
  • ~Lateks 2020-01-29 12:58:07

    Zastrzeżone nr tel, tylko że operatorzy telekomunikacyjni dobrze wiedzą skąd było połączenie.
    Przelew to pewnie też banki nie wiedzą na jaki nr rachunku i co dalej się dzieje z pieniędzmi?
    Wszystko jedna wielka mafia.
    I nie rozumiem dlaczego policja nie ściga samej próby wyłudzenia pieniędzy?

    94 6
  • ~Piotr Nowak 2020-01-29 13:02:24

    Nie dziwi mie że zaś baba dała sie wyrolowac !!!

    31 31
  • ~pprywatne 2020-01-29 14:46:08

    Powinna karę jeszcze dostać za głupotę.

    39 8
  • ~Arteks 2020-01-29 20:31:37

    @goliat - fakt, że pani była naiwna ale z drugiej strony to nie przypadek, że złodzieje wykorzystują nazwy takich instytucji jak CBA czy CBŚ bo jak pokazała chociażby ostatnia spowiedź agenta Tomka - zawsze można szukać na kogoś haka i nawet przypisać mu nieruchomość, która do niego nie należy i której nigdy nie chce kupić. @terorysta - zgromadzić na rachunku firmowym 200 tys. zł to sztuka. Szczególnie kiedy mamy w społeczeństwie tak wiele nieambitnych osób których zadowola pensja minimalna i życie bez oszczędności.

    16 22
  • ~artefaks 2020-01-29 22:41:47

    Arteks. Dała CBA. A mogła zmarnować na wymianę ogrzewania ;)

    17 6
  • ~porucznigd 2020-01-30 06:49:12

    XDDDDD

    0 1
  • ~rob78 2020-01-30 09:11:33

    A tam jedziecie po babie, a z prawdziwego CBA zniknęło kilkanaście milionów i nikt nic nie wie i niczego nie szuka:) To są agenci:)

    21 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Twoim zdaniem dni elektrowni w Rybniku są policzone?




Oddanych głosów: 1504