zamknij

Wiadomości

Wiadomo, o ile od lipca zdrożeje gaz, a co z prądem? URE zatwierdził taryfy

2024-06-30, Autor:  bf

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził 27 czerwca nową taryfę na gaz dla spółki PGNiG Obrót Detaliczny. Cena gazu dla gospodarstw domowych skoczy z 200,17 zł za MWh do 239 zł za MWh. Oznacza to, że przeciętny odbiorca zapłaci za rachunek za gaz średnio o 20 proc. więcej - wylicza URE. Jak wygląda sprawa z cenami prądu?

Reklama

Od 1 lipca br., gdy przestaje obowiązywać zarmożenie cen energii, cena gazu dla gospodarstw domowych wyniesie w przypadku taryfy PGNiG Obrót Detaliczny 239 zł/MWh.

Nowa taryfa będzie obowiązywała do 30 czerwca 2025 r.

Od 1 lipca 2024 r. wchodzimy w mechanizm stopniowego odmrażania cen energii elektrycznej i gazu dla gospodarstw domowych. Sytuacja na rynkach surowców (węgiel, gaz) wyraźnie się stabilizuje, co z kolei przekłada się spadek cen gazu w obrocie hurtowym – mówi Rafał Gawin, prezes URE. – Nie ma zatem uzasadnienia dla dalszego utrzymywania zamrożonych, nierynkowych stawek cen za sprzedaż i dystrybucję paliwa gazowego.

 

Z czego składa się rachunek za gaz?

Zatwierdzona taryfa to tylko część składowa całości rachunku za gaz. Na całkowitą jego wysokość składają się: opłaty za paliwo gazowe, opłaty za usługę dystrybucji oraz opłaty abonamentowe. Ta druga opłata również wzrośnie wraz z dniem 1 lipca.

W drugiej połowie roku zostają odmrożone opłaty dystrybucyjne Polskiej Spółki Gazownictwa, odpowiedzialnej za dystrybucję paliwa gazowego w przeważającej części Polski - czytamy w komunikacie URE.

Do 31 grudnia 2024 r. zamrożona pozostaje wyłącznie opłata abonamentowa.

Uśrednione stawki opłat dystrybucyjnych od 1 lipca będą wynosiły: 126,69 zł/MWh dla grupy taryfowej W-1.1, 67,86 zł/MWh dla grupy W-2.1 oraz 65.23 zł/MWh dla grupy W-3.1 - informuje URE.

Tak wzrosną opłaty za gaz od 1 lipca 2024 r.

Odmrożone stawki będą wyższe od obecnych o ok. 27 proc.:

Jaka cena dla klientów innych sprzedawców gazu?

Zatwierdzona 27 czerwca taryfa ma wpływ nie tylko na klientów spółki PGNiG OD.

W okresie od 1 lipca do 31 grudnia 2024 r. zatwierdzona dla gazowego giganta cena jest równocześnie ceną maksymalną dla pozostałych przedsiębiorstw, sprzedających gaz ziemny odbiorcom indywidualnym i innym podmiotom uprawnionym.

Sprzedawcy ci będą mogli sprzedawać gaz po niższej cenie, ale w takim wypadku nie będzie im przysługiwała rekompensata z tytułu utraconych zysków - zastrzega URE.

Co z cenami prądu?

Jak informuje URE, od 1 lipca do 31 grudnia 2024 r. rachunek za energię elektryczną w gospodarstwie domowym, którego roczne zużycie wyniesie 2 MWh, wzrośnie o 27,5 zł netto miesięcznie.

Do końca czerwca br. odbiorców indywidualnych obowiązuje cena netto za sprzedaż energii na zamrożonym przez ustawodawcę poziomie 412 zł/MWh (do określonych limitów zużycia prądu). Zgodnie z Ustawą o bonie, w drugiej połowie 2024 r. cena ta wzrośnie do 500 zł/MWh (bez względu na poziom zużycia energii) – czytamy w komunikacie.

URE dodaje, że na całkowitą wysokość rachunku za energię elektryczną składają się: koszty zakupu energii oraz koszty jej dystrybucji (transportu).

Ten drugi składnik rachunku od 1 lipca zostanie odmrożony, co oznacza, że opłata za dostarczenie energii ze stawki 289 zł/MWh wzrośnie do 430 zł/MWh. Jednocześnie opłata ta w drugiej połowie br. zostanie pomniejszona o tzw. stawkę opłaty mocowej, która w 2024 r. dla gospodarstw domowych wynosi od 2,66 do 14,9 zł netto miesięcznie (stawka jest ryczałtowa, a jej wysokość zależy od wielkości rocznego zużycia energii elektrycznej przez danego odbiorcę). Opłata mocowa do 31 grudnia 2024 r. będzie wynosiła 0 zł – dowiadujemy się.

Powyższe oznacza, że od 1 lipca do 31 grudnia 2024 r., rachunek za energię elektryczną w gospodarstwie domowym, którego roczne zużycie nie przekracza 2 MWh, wzrośnie o 27,5 zł netto miesięcznie.

Wskazany powyżej wzrost netto 27,46 zł, w wartościach brutto wynosi 33,8 zł/m-c. Jednocześnie blisko 90 proc. odbiorców energii elektrycznej w gospodarstwach domowych korzysta z grupy taryfowej G11, w której średnie roczne zużycie wynosi 1,8 MWh. Dla gospodarstw domowych o takim zużyciu miesięczny wzrost rachunku nie przekroczy 30 zł brutto – wyjaśnia w komunikacie URE.

Jak jednak wskazuje portal branżowy Wysokie Napięcie, przeciętne gospodarstwo domowe (G11), „korzystające z taryfy z jedną stawką przez całą dobę (to aż 88% odbiorców domowych) i zużywające 2000 kWh rocznie zapłaci za prąd ok. 1,15 zł/kWh brutto, zamiast dotychczasowych 0,90 zł/kWh. Będzie to oznaczać wzrost miesięcznych rachunków ze 150 do 190 zł”.

- Inaczej sytuacja wygląda w przypadku gospodarstw domowych o większym zużyciu na potrzeby np. ogrzewania elektrycznego czy ładowania samochodu na baterie. W ich przypadku znaczenie mają przede wszystkim stawki zmienne za energię w tańszej strefie powyżej dotychczasowych limitów „zamrożenia” (czyli powyżej 3000 kWh/rok). Te stawki determinują bowiem opłacalność korzystania z takich nowoczesnych rozwiązań względem np. pieców gazowych czy aut spalinowych. Determinują jednak także koszty funkcjonowania wielu drobnych gospodarstw rolnych, które wciąż korzystają z taryf G – informuje Wysokie Napięcie.

Do tej pory tacy odbiorcy nie mogli liczyć na pomoc, a wzrost kosztów sięgał kilkuset złotych miesięcznie.

Dla odbiorcy zużywającego np. 8000 kWh rocznie, miesięczne rachunki za prąd podskoczyły z 360 zł miesięcznie w 2021 roku do 800 zł/m-c w 2023 roku. Na szczęście, dzięki spadkowi cen na giełdzie i w efekcie drugiemu z rzędu obniżeniu stawek nocnych/weekendowych, ich miesięczne rachunki od lipca ponownie spadną i wyniosą już „tylko” ok. 610 zł miesięcznie – czytamy.

Bon energetyczny dla gospodarstw domowych o niższych dochodach

Również od 1 lipca ustawodawca wprowadził nowe, jednorazowe świadczenie pieniężne - Bon energetyczny. Wsparcie przeznaczone będzie dla ok. 3,5 mln gospodarstw domowych o niższych dochodach.

Przewidziane będą dwa progi dochodowe: do 2500 zł dla gospodarstw jednoosobowych oraz do 1700 zł na osobę dla gospodarstw wieloosobowych. Wysokość bonu będzie zależała od liczby osób w gospodarstwie domowym:

- 300 zł dla gospodarstw jednoosobowych,

- 400 zł dla dwu-trzyosobowych,

- 500 zł dla cztero-pięcioosobowych,

- 600 zł dla sześcioosobowych i większych.

Dodatkowo, gospodarstwa wykorzystujące energię elektryczną do ogrzewania domów otrzymają dwukrotnie wyższy bon (od 600 zł do 1200 zł). Ta szczególna pomoc wynika z faktu, że gospodarstwa, gdzie wykorzystywane są źródła ogrzewania zasilane energią elektryczną, mają najwyższe rachunki.

Przy wypłacie bonu energetycznego obowiązywać będzie tzw. zasada złotówka za złotówkę.

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 67

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (15):
  • ~Franek 7 2024-07-01
    08:40:57

    12 50

    Wszystkim PiSowcom przypomnę tylko, że drastyczny wzrost cen energii został wprowadzony pod rządami karakana. Wówczas wprowadzono tarcze ale tylko dla odbiorców indywidualnych i tylko czasowo. Przedsiębiorcy na tarcze liczyć nie mogli stąd był drastyczny wzrost cen wszystkiego i inflacja 20%. Taka to spuścizna po PiSie.

  • ~Franek 7 2024-07-01
    08:42:31

    2 28

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

  • ~dr_Moriarty 2024-07-01
    10:33:33

    42 6

    Franek7, no i co z tym zrobi ten twój Tusk, żeby ludziom ulżyć? W końcu szedł do władzy, żeby walczyć z PiSowską patologią i przywrócić normalność. Ma okazję się w końcu wykazać. Benzyna po 5.19, koniec drożyzny i wszechobecny dobrobyt. Kiedy się to zacznie w końcu? Przecież to miała być seria prostych decyzji.

  • ~exx 2024-07-01
    11:53:54

    33 5

    Franuś dziecko drogie, ile mamy czekać na resztę konkretów ryżego. I kiedy paliwo po 5.17?
    Co jeszcze ma naobiecywać pozłacany żebyś czuł się wydy...

  • ~niuti 2024-07-01
    12:31:28

    25 0

    Ja tylko dodam, że te 20% to takie PRowe, populistyczne 20%. Do tego dorzućcie sobie wzrost produktów i usług korzystających z gazu (przecież własciciel nie dorzuci ze swoich, tylko przerzuci na odbiorcę te koszty) i z 20% czy tam 30 zł a 100 zł.......no ale trzeba być na zielono. Dodam ponownie, że nikt poza Europą nie podpisał jakiś paktów, nie ogranicza emisji, nie stosuje cudów do ratowania środowiska. Także samo zaoranie lvl. max na kochanym Starym Kontynencie.

  • ~gen 2024-07-01
    12:45:58

    28 2

    To teraz produkcja do Chin , Wietnamu , Indii itd. ale my za to będziemy mieli zielono , tzn , będziemy jedli szczaw i mirabelki z uśmiechem oczywiście i na zimno .

  • ~Franek 7 2024-07-01
    13:42:04

    6 31

    Moriarty- to nie jest „ mój Tusk” bo ja na niego nie głosowałem. Ale współczuję mu bo będzie trudno sprzątnąć PiSowski syf. Będziemy się z tego wygrzebywać 30 lat jak po rządach Gierka. Powinien wypowiedzieć zielony ład i fit for 55, który tak chętnie podpisał Pinokio. Mnie tylko drażni obciążanie aktualnego rządu tą sytuacją i udawanie, że PiS nigdy nie rządził.

  • ~gen 2024-07-01
    15:33:52

    24 7

    Franek , Tusk nawet jakby 10 lat rządził , to zawsze będzie zwalać na PIS taka jego uroda. On po prostu nie umie rządzić a może jest zdrajcą ? Za niego zawsze piniendzy nie ma i nie będzie.

  • ~Lu_Ke Sky_Walker 2024-07-01
    20:04:46

    3 16

    @gen PISomatołku,
    ty nie masz i nie będziesz miał pieniędzy. Czemu? Boś z PICu

  • ~Franek 7 2024-07-01
    20:16:22

    3 23

    Kolega Gen to już zapomniał jak przez osiem lat rządów PiCu wszystko było winą Tuska. Memy krążyły po necie a jeden przedsiębiorca stworzył nawet taką markę win i zarobił majątek. Ale tak- wysokie rachunki za energię wszelką ( nawet drewno z lasu ) to wina PiSu i tylko PiSu. I dobrze żebyśmy o tym pamiętali. A pieniądze z lasów państwowych za te drogie drewno opałowe lądowały u polityków PiSu i przeznaczane były na ich promowanie i kampanię. Nie tylko z lasów bo z każdej możliwej publicznej strony.
    PiS to mafia.

  • ~gen 2024-07-01
    20:31:34

    17 4

    Franek nie wiem czy się orientujesz, ale pracownicy lasów 12 lipca organizują akcje protestacyjne. :
    Leśnicy domagają się natychmiastowego wycofania moratorium na użytkowanie lasów wprowadzonego w dniu 8 stycznia 2024 r. poleceniem Ministra Klimatu i Środowiska.
    Piszą w swoim stanowisku, że działania resortu to "destrukcja polskiego
    sektora leśno-drzewnego", która może przyczynić się do blisko 100-tysięcznego bezrobocia.
    Ich zdaniem zmiany ustawy o lasach i ustawy o ochronie przyrody wprowadzane są bez analiz skutków przyrodniczych, społecznych i gospodarczych.
    Nie będzie CPK i lasów również . Tylko korniki się cieszą .

  • ~Franek 7 2024-07-01
    22:18:32

    2 19

    Kaziu- tak jak PiS wyrżnął lasy i wysłał na eksport to nikt nigdy wcześniej i już nikt nigdy później nie zrobi. To była gospodarka rabunkowa w czystej postaci. A kasę rozkradli i wydali na prywatne cele polityków. Robili to sprytnie bo „z brzegu” nie wycinali tylko szli w głąb lasu. Wystarczy pojechać do Rud żeby zobaczyć skutki tej polityki. Dlatego nie ośmieszaj się swoimi bzdurami.

  • ~lukson997 2024-07-02
    05:47:54

    13 2

    Franek 7 to taki nasz miejski głupek.

  • ~Franek 7 2024-07-02
    08:20:42

    2 15

    Lukson- chyba twój stary ;)

  • ~Franek 7 2024-07-02
    13:44:36

    1 11

    Lukson: na takie okazje Julian Tuwim napisał wierszyk:

    Próżnoś repliki się spodziewał.
    Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
    Nie powiem nawet pies cię *ebał,
    bo to mezalians byłby dla psa.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy wiceprezydent powinien "dorabiać" w innych miastach i spółkach?




Oddanych głosów: 519