zamknij

Wiadomości

W parku „Kozie Góry” stanęła pamiątkowa płaskorzeźba

2016-06-28, Autor: kb, źródło: UM Rybnik

„Kozie Góry” to park, który powstał na gruntach podarowanych miastu przez rybnickiego przedsiębiorcę. Z okazji 111-lecia parku na jego terenie została odsłonięta pamiątkowa płaskorzeźba, poświęcona fundatorowi parku, Juliuszowi Haase.  

Reklama

W sobotnie popołudnie, 18 czerwca w parku „Kozie Góry” został odsłonięty obelisk z płaskorzeźbą. Uroczystość była częścią tegorocznych Dni Rybnika. W wydarzeniu brał udział prezydent Piotr Kuczera.

W tym czasie w dzielnicy Meksyk odbył się również festyn, związany z jubileuszem parku. Poza koncertami orkiestr dętych, można było również obejrzeć występ Melkart Ball – zwycięzców pierwszej edycji "Mam talent", czy koncerty zespołów Whatever oraz The Chance.

Juliusz Haase w II połowie XIX wieku był właścicielem rybnickiej garbarni, działającej wówczas przy ul. Raciborskiej. Przez kilka kadencji był również członkiem rady miejskiej. W 1888 roku podarował miastu 1,2 ha gruntu przy ul. Chwałowickiej, z przeznaczeniem na park miejski. W 1905 roku władze Rybnika powiększyły park o własne grunty tworząc park o pow. 6,8 ha. Tę datę przyjmuje się jako początek powstania zieleni miejskiej w Rybniku.

Park "Kozie Góry", zwyczajowo nazywany „Hazynhajdą” przez rybniczan, to zielony teren, rozciągający się wzdłuż ulicy Chwałowickiej. Na terenie parku znajduje się amfiteatr, odnowiona ścieżka zdrowia, plac zabaw z kreatywną strefą gier dla dzieci czy restauracja.

Ożywiają go również pomysły mieszkańców i użytkowników parku, zrealizowane w ramach budżetu obywatelskiego. I tak w roku 2015 powstał street workout wraz z nawierzchnią elastyczną o wartości blisko 40 tys. zł, a rok później zamontowano urządzenie wspinaczkowe sześciokąt o wartości 32,3 tys. zł. Na terenie „Kozich Gór” zostało również zagospodarowanych kilka alejek i parkowych skwerów – w sumie od ubiegłego roku nasadzonych tam zostało ok. 850 krzewów i drzewek.

Postument Juliusza Haasego w parku „Kozie Góry” jest pierwszym z trzech planowanych do zabudowania w najbliższym czasie na terenie miasta. Płaskorzeźby z brązu upamiętnić mają wybitne postaci historyczne - działaczy społecznych z terenu Śląska, zasłużonych dla dziedzictwa kulturowego Rybnika.

Obok Juliusza Haasego, w podobny sposób upamiętniony zostanie Juliusz Roger, którego płaskorzeźba pojawi się w parku „Bukówka” (sąsiadującym z kompleksem poszpitalnym „Juliusz”) oraz ks. Franciszek Blachnicki, pochodzący z Rybnika założyciel ruchu oazowego „Światło-Życie” (płaskorzeźba znajdzie się w rejonie „Starego Kościoła”).

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (24):
  • ~Arteks 2016-06-28 18:49:25

    Inicjatywa świetna, postać godna uhonorowania, płaskorzeźba ładna ale... czy poza latami życia i nazwiskiem nie powinno tam być informacji dlaczego ta osoba została uhonorowana? Zazwyczaj takie rzeźby/płaskorzeźby są opatrzone jakąś notką. Tu na zdjęciu niczego nie widać.

    19 4
  • ~Dariusz Płachta 2016-06-28 21:28:51

    Doskonała inicjatywa godna kontynuacji !!! Brawo Wy !!!
    ps. do Arteks... większość rybniczan wie kim był Juliusz Hasse. To historia miasta.

    7 7
  • ~Arteks 2016-06-28 23:51:12

    @Dariusz - tak ale takie tablice robi się także dla przypadkowych ludzi którzy mogą nie wiedzieć lub nie być stąd. Wystarczyłby napis "przemysłowiec, fundator tego parku".

    12 1
  • ~elik14 2016-06-29 07:35:56

    .... jacy podobni..... :)

    0 1
  • ~THE Bill 2016-06-29 07:39:59

    @ Dariusz Płachta - jakże się mylisz. Mieszkam tu od urodzenia i nikt mi nigdy o kimś takim nie wspominał. Żadni znajomi, nauczyciele, media. Więc chyba jednak nie jest to takie oczywiste. A tabliczka powinna być choćby dla przyjezdnych. Swoją drogę Panie Hesse, czy nie przewracasz się w grobie patrząc jak zaniedbany jest ten park?

    8 7
  • ~ 2016-06-29 08:21:02

    To , że ktoś się urodził w Rybniku ,moim zdaniem nie znaczy że jest Rybniczaninem. Bycie nim wiąże się z integracją z tym nietuzinkowym miastem. Poznanie jego historii i ludzi w nim mieszkających i nie mówię tu o szkole.
    Mieszkam tu od urodzenia i moi Rodzice przekazali mi kim byli Roger czy Haase. Tak czy inaczej pomysł jest świetny i warto go kontynuować.

    8 1
  • ~Arteks 2016-06-29 09:48:41

    @The Bill - może nie jest zaniedbany biorąc pod uwagę ogólny wygląd ale niektóre ścieżki w południowej części parki są kompletnie "nieprzejezdne" dla osób z wózkami dziecięcymi czy dla inwalidów. Nie wiem dlaczego tak jest bo władze miasta chwalą się tym parkiem, a wygląda to tak jakby zaglądały tylko do jego przodu. Nie wiem dlaczego z parku wycięto tak dużo miejsca na Hajdę i ten parking? To jeden z nielicznych parków jaki widziałem w życiu w którym jest parking...

    6 3
  • ~Arteks 2016-06-29 09:51:19

    @daro67 - ale to nie chodzi o to. Ktoś przyjedzie do przychodni z innego miasta. Spaceruje po parku, widzi ciekawą płaskorzeźbę i nie ma pojęcia kto jest uhonorowany. Tak trudno to zrozumieć? W Łodzi nawet przy okazji nazw ulic przy nazwisku pisze kim kto był...

    10 1
  • ~Blazej Balcerzak 2016-06-29 11:13:01

    @ Arteks. Miejsca wcale na Hajde i parking nie wycieto, bo zawsze tam bylo. Powstala na miejscu dawnego budynku toalety miejskich (i jego fundamentach), ktora straszyla w latach 80 tych, a jeszcze wczesniej byl tam kiosk z piwem.
    Parking powstal dlatego, ze klienci owczesnej Hajdy podczas deszczu toneli w blocie, lokal gastronomiczny powinien zapewnic komfortowe miejsce prkingowe dla swoich klientow, a tam takie miejsce naturalnie bylo. Mozna sie spierac o kostke brukowa, ale wtedy tak sie budowalo, bardziej neutralny bylby asfalt, ale szkody gornicze... Przy budowie Hajdy nie ucierpialy zadne drzewa, a mieszkancy lokalnej spolecznosci uzyskali miejsce do spotkan i wyjscia z dziecmi (miasto wybudowalo tam plac zabaw. Oryginalny lokal byl tez sporo mniejszy.
    Wlasciciele pierwszego lokalu przypomnieli rowniez ludziom nazwe "Hazynhajda", bo tak ten park sie nazywal, przed repolonizacja nazwy w dwudziestoleciu. I dzieki temu wiemy, ze Pan Haase ufundowal park a nie Kozy ;-) Kozie Gory w Rybniku miescily sie miedzy obecnym kosciolem Sw Antoniego (Nowym Kosciolem po rybnicku) a Szkola Podstawowa nr 1. zaznaczone to jest na mapie z 1861, ktora mozna znalezc w sieci.

    8 0
  • ~Blazej Balcerzak 2016-06-29 11:19:19

    Napis kto to byl w normalnym kraju bylby na miejscu, ale u nas pewnie pojawilyby sie wkrotce gwiazdy dawida i inne rzeczy. Zostawmy to jak jest, prawie kazdy nosi ze soba smartfon, mozna w kazdej chwili sprawdzic, jesli ktos jest ciekawy.
    ja jestem ciekaw ile lat to przetrwa bez ataku wandali.

    6 1
  • ~Arteks 2016-06-30 10:27:03

    @Błażej - jeśli było tam miejsce, można je było obsadzić drzewami. Potrafię zrozumieć jeszcze jakąś małą gastronomię ale budynek Hajdy jest duży, zupełnie nie pasuje stylistyką do parku, a parking powinien ulec likwidacji. W pobliżu są inne miejsca gdzie można zostawić auta np. przy dawnym szybie. Spacer nikomu by nie zaszkodził. Parking w środku parku pasuje tak samo jak kwiatek do kożucha. Co do parku Kozie Góry, władze miasta są niekonsekwetne. Jeśli teren należy do miasta to utrzymwanie parkingu w takim miejscu jest jakimś nonsensem, tak samo jak zaniedbane ścieżki które są niszczone i podmywane w czasie deszczu. Panie Prezydencie - kiedy fachowo zajmiecie się Hasenhajdą?

    1 3
  • ~Blazej Balcerzak 2016-06-30 10:39:54

    @Arteks. Obecny budynek tez mi sie nie podoba. Ale byl zaakceptowany chyba prez miejskiego architekta.
    Ale wlasciciel placi miastu za ten parking podatek i dzierzawe. Oprocz tego zatrudnia jakichs pracownikow. Jesli myslelibysmy po Twojemu to trzeba byloby wykopac parking, zasadzic drzewa i kazac ludziom dojezdzac autobusami, albo dylac spod szybu. Lokal stracilby klientow, a pracownicy prace i by upadl. Park stalby sie z czasem miejscem spotkan zuli i koczowiskiem Cyganow (czym wielkorotnie byl - ludzie, ktorzy dlugo mieszkaja dookola to pamietaja)
    Lubie Twoje pomysly na zrownowazony transport, i troske o zielen, ale czasem lecisz doktrynerstwem.

    4 0
  • ~Arteks 2016-06-30 10:58:12

    @Błażej - "dylanie" z parkingu koło szybu do restauracji zajęłoby jakieś 2 minuty. Straaasznie duuuużo nie? Na obecnym parkingu mogłyby się pojawić drzewa i kilka miejsc do parkowania rowerów. A sama restauracja mi nie przeszkadza. Można pochodzić po parku i przy okazji napić się czegoś zimnego czy zjeść pizzę. Szkoda, że nie nawiązuje jakoś do natury. Ale parking powinien zniknąć przy jakichś kolejnych inwestycjach w parku na które czeka cały park mniej więcej od restauracji w kier. południowym. Zrównoważony transport to zgoda na obwodnice ale też wyrzucanie aut z centrum i z parków! Właściciel nie zdaje sobie sprawy z tego, że z rowerzystów i pieszych może mieć większy pożytek niż z aut które zagracają park.

    0 4
  • ~Arteks 2016-06-30 11:03:50

    @Błażej - przychodnię na Parkowej odwiedza kilkaset osób dziennie, pracuje tam też kilkadziesiąt osób. Dlaczego właściciel nie zadba o jakąś tabliczkę z informacją, że w parku jest restauracja? To jest dość zacofane myślenie, że klienci mogą przyjechać tylko autami, piesi i rowerzyści to mogą być ważniejsci klienci bo nie zajmują cenne przestrzeni jaką można przeznaczyć na kolejne drzewa czy krzewy ozdobne. Parking w parku naprawdę nie przystoi i w młodzieżowym języku jest "obciachowy".

    0 2
  • ~ 2016-06-30 11:25:01

    Dajcie spokój, budynek Hajdy jest bardzo ładny, zadbany i przyjemny. Do tego pyszne jedzenie i wspaniały szef. Może pamiętacie, co było w tym miejscu kiedyś?

    5 2
  • ~Blazej Balcerzak 2016-06-30 11:37:57

    @ Arteks.
    Zakladam, ze raczej nie prowadziles wlasnego biznesu, tylko pracujesz gdzies na etacie.
    Ja pracuje w hotelu, nasz parking jest oddalony jak od szybu do hajdy, Na 31 duzych hoteli w miescie tylko 2 ma parkingi dla wszystkich swich gosci , nasz jest za darmo, konkurencji platny, goscie innych hoteli musza parkowac na miescie i placic.
    Nie ma dnia, zebym nie mial skargi i obrazonej miny, ze nasz parking jest za daleko, mowia to ci sami ludzie, ktorzy chca miec widok z okna na zielen a nie parking i nie widza nonsensu swoich oczekiwan.
    Jesli ten lokal by stracil parking i mial tylko klientow autobusowo - dochodzacych i rowerzystow, to ci ludzie zmeczeni, po dojsciu albo dokonaniu wycieczki autobusem (np. z Nowin) siedzieli by w tym lokalu 2 razy dluzej, nie zamawiajac wiecej albo zamawiajac niewiele wiecej, tyle byle by siedziec, przy deszczu siedzieliby jeszcze dluzej.
    Lokal gastronomiczny okresla swoj budzet iloscia "covers" (chyba nakryc po Polsku) i wlasciciel wie ile tych nakryc dziennie ma miec aby byl zysk. Gosc przychodzi, je placi i wychodzi robiac miejsce na kolejnego goscia. W tak malym lokalu ma to szczegolne znaczenie. Jesli przyjezdzasz samochodem to zjesz pogadasz i jedziesz, niezaleznie jaka pogoda jest.
    Moze dla Ciebie jest to obciachowe, ale dla przedsiebiorcy to kwestia przetrwania. On (mowie generalnie) ma kredyty, pensje do placenia, podatki i akcyze. Strata 15% klientow moze oznaczac, ze lokal bedzie zamkniety a pracownicy straca prace (pewnie nie chcialbys stracic pracy majac mieszkanie kupione na kredyt) a miasto podatki. Do tego miasto bedzie tam musialo posylac patrole strazy miejskiej, zeby nie bylo syfu i lobuzerki. Ten lokal od poczatku pelnil tam wlasnie taka funkcje "porzadkowa" - odstraszajac, nieciekawe towarzystwo. Urzad miasta, ktory wykancza swojego podatnika niszczac mu biznes w dobie sieciowek, ktore odprowadzaja podatki w Warszawie? Mysl.
    Jesli o tym piszesz to miej powyzsze na uwadze. Kocham ten park bo sie w poblizu wychowalem, jako dziecko chodzilem tam z babcia i wrzucalismy smieci z alejek do koszy na smieci, zeby bylo ladnie. Ale Twoje pomysly nie trzymaja sie kupy, bo sie na tym po prostu nie znasz.

    7 1
  • ~Arteks 2016-06-30 11:55:33

    @Błażej - są na mieście restauracje które mają parkingi i są takie które ich nie mają. Czy Delicje albo Świerklaniec mają swoje parkingi - nie. Jakoś ich klienci tam docierają. Nonsens parkingu Hajdy polega na tym, że powstał na terenie parku. Mylisz się. Ludzie potrafią się przyzwyczaić tak jak dostawcy przyzwyczaili się, że nie ma już wjazdu na deptak w określonych godzinach, a kierowcy przyzwyczaili się, że nie można już jeździć po pl. JPII. Modernizacja parkingu koło szybu i drogi dojazdowej do niego połączona z likwidacją parkingu przy Hajdzie spowoduje, że: w parku będzie więcej spacerujących, będzie estetyczniej - zarówno w parku jak i na parkingu miejskim, pojawią się cywilizowane miejsca parkingowe, będzie można posadzić nowe drzewa i krzewy. Możesz być pewny, że zwrócę się z taką inicjatywą do władz miasta. Jest jeszcze jeden aspekt - bezpieczeństwo ruchu. Z parkingu przy Hajdzie jest dość niebezpieczny wyjazd w obu kierunkach. Z ulicy poniżej jest bezpieczniej.

    1 7
  • ~Blazej Balcerzak 2016-06-30 12:09:52

    @Arteks - tu juz poleciales!! W Polsce jak wiesz przez prawie pol roku jest zima. W miescie wszystko jest odsniezone. Odpowiedz mi prosze na pytanie jak wyobrazasz sobie droge od szybu do Hajdy przy opadach sniegu??? Jak wlasciciel mialby ja niby odsniezac i posypywac piaskiem, nawet kilka razy dziennie jak jest sniezyca??? Albo jak jest bloto i czerwony tluczen alejek oblepia ci buty. Jak zapraszasz swoja dziewczyne na kolacje to wolisz, zeby miala ublane eleganckie pantofelki czy gumofilce??? Przez pol roku restauracja by stracila klientow zmotoryzowanych, a to jest biznes sezonowy zwlaszcza tam!!!

    4 1
  • ~Arteks 2016-06-30 12:18:42

    @Błażej - tworzysz sztuczne problemy. Jest wiele miejsc do których można kogoś zaprosić. A jeśli ktoś chce akurat do Hajdy to w czy problem, w zimie chodzi się w zimowych butach. Jeśli jest śnieg, przejście przez park może nabrać jeszcze fajniejszego wymiaru. Wszystkie drogi są odśnieżane przez miasto na koszt podatników - tak więc z tym nie byłoby problemu. Co byś powiedział na wycięcie części parku i stworzenie tam drugiej restauracji z kolejnym parkingiem? Może od strony przychodni? ;) W tym kraju trzeba zmieniać mentalność - na szczęście jest to co raz łatwiejsze bo ludzie jeżdżą po cywilizowanym świecie i wiedzą, że tam odchodzi się od modelu - dojazd od drzwi do drzwi autem. A jeśli już to słono się za to płaci. Jeśli jesteś restauratorem to mylisz się, że wszyscy klienci "muszą" dojechać do jakiegoś miejsca autem.

    1 5
  • ~Blazej Balcerzak 2016-06-30 12:27:58

    Ty naprawde nie prowadziles wlasnego biznesu. Ja jestem synem poprzedniej wspolwlascicielki tego lokalu. I nie raz zaiwanialem z szufla kilka razy dziennie jak padal snieg, Wiesz ile zajmuje odsniezenie takiego parkingu albo chocby dojscia do przystanku? Wiesz, ze zima czy w deszczu tam NIE MA spacerowiczow i kazdy klient jest na wage zlota? Wiesz, ze w ulewie spacerowicze tam wchodza i kupuja cole, pijac ja przez godzine (a mogliby stac na przystanku pod wiata).
    Case study: Przedstawiciel handlowy jedzie w kierunku wodzislawia i jest glodny, pada deszcz, mija Hajde pieknie obsadzona drzewami strzalecza wskazuje mu zjazd na parking 300m. Zatrzyma sie tam w ulewie???? Nie. Pojedzie dalej do Popielowa i zatrzyma sie w Alfie, zamiast pizzy zje golonko.

    5 0
  • ~Blazej Balcerzak 2016-06-30 13:31:02

    Ja rozumie twoje argumenty i zgadzam sie, ze transport publiczny w Rybniku powinen sie poprawic, Ale jestes doktrynerem. Nie wszedzie pasuja takie same rozwiazania. I prosze skoncz z tym protekcjonalnym tonem o "cywilizowanym swiecie". Mieszkam w UK w miescie wielkosci Wodzislawia - znanym bylym uzdrowisku. Miasto zyje z turystyki, i centrum konferencyjnego. Jedno z piekniejszych w UK. Przez srodek miasta przebiega bardzo ruchliwa droga i co jakis czas sa pomysly aby zrobic z niej deptak. I wszyscy wiedza, ze to pobozne zyczenia, bo masa biznesow poupada. Co jakis czas miasto chce wprowadzic oplaty za parkingi w centrum miasta w niedziele i wszyscy wiedza, ze miasto straci tylu a tylu turystow - i sie z tego wycofuja. Kazde miasto powinno wypracowac sobie jakis model aby sluzyc swoim mieszkancom a nie zeby ich cywilizowac.

    4 1
  • ~Arteks 2016-06-30 19:25:07

    @Błażej - super że mieszkasz w UK bo łatwiej cię przekonać do pewnych rzeczy. Wielka Brytania to kraj dużo bardziej cywilizowany od Polski ale niestety też pogrążony w motokulcie... Jeśli szukasz naprawdę super wzorców odnośnie całkowitej przemiany miast i idei "zrównoważenia" to najlepsze przykłady znajdziesz w Niemczech, Holandii, Austrii, Szwajcarii czy Skandynawii. Ale już to co powiedziałeś, że pojawiają się takie pomysły, świadczy o tym, że może za 5-10 lat wcielą w to życie nawet u ciebie. Co do biznesów to nic bardziej mylnego. Byłem ostatnio w Augsburgu. Miasta ok. 200 tys. mieszkańców. Większość dróg w centrum tak jak u nas jednojezdniowych, dość dobrze rozwinięta sieć tramwajowa, gęsta zabudowa, kilka pięknych placów, wszystkie drogi w centrum zamienione w deptaki. Ale nie to mnie zaskoczyło... Zaskoczył mnie nieprawdopodobnie rozwinięty biznes handlowo-gastronomiczny. Mimo tego, że marketów tam nie brakuje (poza centrum), prawie w ogóle brak pustych lokali na wynajem! Dosłownie tysiące sklepów, barów, restauracji i zero ruchu samochodowego po deptakach. Ludzi na mieście tysiące, a w przeciwieństwie do innych niemieckich miast Augsburg nie jest miastem turystycznym więc prawie na pewno to są miejscowi + okolica. Miasto nie oferuje jakichś mega atrakcji ale jest "żywe" i atrakcyjne. Każdy współczesny urbanista powie ci, że to nie auta ale piesi i komunikacja publiczna są kluczem do lepszego funkcjonowania biznesów w centrach miast. Dlatego tam widziałem np. gigantyczny ogródek piwny chyba dla 100 osób, zajęty prawie w całości - wokół ani jednego auta. Ludzie po piwku jadą do domu autobusami i tramwajami lub idą pieszo... Spotkałem też w tym mieście piękna dwujezdniową obwodnicę - zakamuflowaną tak roślinnością i wykopem, jakby "miasto" jej się wstydziło i chciało ją ukryć. W ogóle nie dochodził z niej żadny hałas, była tak sprytnie wytłumiona i obsadzona drzewami. Ceny za parkowanie stosunkowo niskie 1 Euro za pół godziny ale za to strefa parkowania ogromna obejmująca nawet dzielnice poza centrum. Jakby w Rybniku miała taka być, musiałaby sięgać do stadionu czy obejmować całą Smolną i Maroko... Tramwaje kursują w szczycie co 5 min. Ani razu nie spotkałem się w Augsburgu z korkami. Byłem tam przez kilka dni, a w takim czasie da się dużo zaobserwować. Nie wierzcie w takie legendy, że to kierowcy są najlepszymi klientami małych sklepów i gastronomii. To jest mit, który już dawno został obalony. Gdyby cię te tematy interesowały, bardzo polecam dokument o Portland - jednym z nielicznych miast w USA które po wdrożeniu zasad zrównoważonego rozwoju - ściąga młodych ludzi z całych Stanów, biznesy postawiono na nogi, a z wielu dróg zrobiono deptaki.

    1 3
  • ~Arteks 2016-06-30 19:29:10

    Nie ma innych modeli... Albo jest moto-model który wprowadzamy w życie od 25 lat w Polsce, który powoduje, że wielu ludzi nie chce mieszkać w centrach miast, wkurzają nas korki i to, że musimy płacić za parkowanie lub szukać miejsca do parkowania przez kilkanaście minut. Albo są modele miast zrównoważonego rozwoju, te miasta nie tylko rozwijają się gospodarczo ale również ściągają do siebie nietuzinkowych ludzi, którzy nie chcą mieszkać w miastach zacofanych czy nieatrakcyjnych. Kuczera chyba pojął co to znaczy zrównoważony rozwój. Ma dobrych, światowych zastępców i doradców. Parę fajnych rzeczy już zrobiono np. dla rowerzystów.

    1 3
  • ~ 2016-06-30 19:42:00

    Błażej Balcerzak, masz brata DH?

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Przepisy dotyczące aborcji w Polsce:





Oddanych głosów: 2468