zamknij

Wiadomości

W ojczyźnie groziłaby im śmierć. Uchodźcy z Afganistanu zamieszkali w Rybniku

Bartłomiej Furmanowicz 2022-05-15, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Słowa przeszły w czyn. W styczniu tego roku dwie rodziny z Afganistanu zadeklarowały chęć zamieszkania w Rybniku. Wczoraj (14 maja) w nocy dotarły do naszego miasta. Mieszkania, w których mieli zamieszkać, są jednak jeszcze nie gotowe.

Reklama

Gdyby zostali w swoim rodzinnym kraju, ich historia mogłaby się zakończyć tragicznie. Hamidullah i Noqluddin – głowy dwóch afgańskich rodzin pochodzą z Kabulu. Obaj współpracowali z polskimi organizacjami i misjami w Afganistanie. Teraz za to groziłaby im kara śmierci z rąk Talibów. Musieli więc uciekać ze swojej ojczyzny.

Hamidullah był oficerem w afgańskim wojsku, wspierał polskich żołnierzy. Jeden z nich – pułkownik z Krakowa (dzisiaj w rezerwie) stał się jego przyjacielem. To właśnie Polak doradził Hamidullahowi ucieczkę z kraju.

Z kolei Noqluddin był kierowcą pracującym w Polskiej Akcji Humanitarnej. Ma 7 dzieci (3 córki, 4 synów), do Polski przybył z dwójką.

Obaj panowie wraz ze swoimi rodzinami zostali ewakuowani do Polski. Trafili do obozu dla uchodźców w Bezwoli (woj. lubelskie). Skorzystali z zaproszenia Mariusza Wiśniewskiego ze Stowarzyszenia 17-tka i Rybnickiej Rady Kobiet, odwiedzili na początku roku nasze miasto. Spodobało im się do takiego stopnia, że postanowili tu zamieszkać. Więcej pisaliśmy w artykule »Uciekli Talibom, chcą zamieszkać w Rybniku. Afgańczycy zwiedzili nasze miasto«

Wczoraj (14 maja) po długiej podróży panowie wraz ze swoimi rodzinami dotarli w końcu dwoma busami do Rybnika. Na miejscu czekaliśmy (my oraz panie z Rybnickiej Rady Kobiet) blisko do północy. W transporcie pomogli im rybniczanie. Tutaj też zostali powitani przez mieszkańców naszego miasta z przedstawicielami 28. Dzielnicy i RRK na czele.

Ze względu na zapewnienie komfortu i bezpieczeństwa uchodźców, nie podajemy miejsca ich zamieszkania, a także nie utrwaliliśmy wizerunku kobiet i najmłodszych dzieci. Porozmawialiśmy za to na chwilę z Hamidullahem, który od razu nas rozpoznał, gdy rozmawialiśmy z nim kilka miesięcy temu.

Szczerze, jesteśmy zmęczeni podróżą. Wyruszyliśmy rano ze wszystkimi zebranymi rzeczami. Z drugiej strony jesteśmy szczęśliwi, ponieważ w końcu dotarliśmy do Rybnika. Musimy się zaaklimatyzować w ciągu najbliższych dni. Pomożemy Mariuszowi w remoncie mieszkań. Ze znalezieniem pracy nie będzie problemu, damy z siebie wszystko! Rybnik to miejsce, które od razu polubiliśmy – uśmiechnął się.

Uchodźcy wprowadzili się bowiem do tymczasowych lokali. Mieszkania na Kraszewskiego jeszcze nie są gotowe. Dlaczego? Sporo zamieszania spowodowała bowiem wojna w Ukrainie.

Jak zaczęła się rosyjska agresja to, pojawiły się inne priorytety. Nie można zapomnieć jednak o zobowiązaniu, które podjęło się kilka miesięcy temu wobec tych ludzi. To też są uchodźcy tak, jak nasi goście z Ukrainy. Rybnik zadeklarował, że ich przyjmie i Rybnik to robi – wyjaśnia Mariusz Wiśniewski.

Docelowo uchodźcy z Afganistanu zamieszkają w lokalach przy ul. Kraszewskiego, nad siedzibą 28. Dzielnicy.

W pewnym momencie remont zaczął się toczyć bardzo wolno. Panowie chcą się dołączyć do niego, będą pracować na swoje własne mieszkania. Mam nadzieję, że nikt już nie powie, czy przyjechali „na podarowane” – dodaje nasz rozmówca.

Kiedy zakończy się remont? Jeszcze nie wiadomo dokładnie.

Nasi gości mają teraz godziwe warunki, ale wiadomo, że lepiej mieć klucz do swojego własnego mieszkania – słyszymy.

Do Rybnika przyjechały 2 rodziny – 10 osób, w tym dwójka dzieci w wieku 4 i 12 lat. W jednej rodzinie wszyscy są dorośli, druga składa się z 4 pełnoletnich i 2 dzieci.

Tak więc o swoje zawalczy 5 mężczyzn. Remontem kieruje Andrey Novikov – wolontariusz, który włożył w pracę masę serca. Mam wrażenie, że on ten remont traktuje jako swoiste zobowiązanie, nie może walczyć z kolegami z obiektywnych powodów. To jego „front walki” – wyjaśnia Wiśniewski.

Rodziny z Afganistanu szybko rozpakowały się, a także zapoznały z układem pokoi i łazienek. Odebrały na końcu klucze do pomieszczeń. Przed nimi kolejne wyzwania, ale już w spokojnej atmosferze, w której można planować swoją przyszłość.

Oceń publikację: + 1 + 53 - 1 - 32

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy dodatek energetyczny to lepszy pomysł niż dodatek węglowy?




Oddanych głosów: 314