zamknij

Wiadomości

Uczcili pamięć bestialsko pomordowanych pacjentów szpitala psychiatrycznego

2015-01-26, Autor: bf
Dokładnie 70 lat temu na terenie Rybnika doszło do niespotykanej w naszym mieście tragedii. Pozostawieni sami sobie wychłodzeni i głodni pacjenci szpitala psychiatrycznego zostali zamordowani przez dwie ścierające się ze sobą armie. W ubiegłą sobotę grupa rybniczan postanowiła uczcić ich pamięć.

Reklama

W lasku pomiędzy rondem Europejskim, a Larissa znajduje się miejsce, które powinno istnieć w pamięci mieszkańców naszego miasta. Znajduje się tam cmentarz pacjentów pobliskiego szpitala psychiatrycznego. Mogiły chowają jedną z najbardziej tragicznych historii Rybnika, która rozegrała się pod koniec II wojny światowej. Do miasta zaczynała wkraczać armia radziecka wypierając krok po kroku wojska III Rzeszy. W tym czasie Niemcy przeliczali wartość życia każdego z pacjentów szpitala psychiatrycznego. – Wyliczyli, że utrzymanie jednej osoby to 3,5 marki. Zsumowali wszystkich pacjentów, pomnożyli przez 10 lat i wyszła im bardzo duża suma. Dlatego też rozpoczęli eksterminację chorych – powiedział Piotr Polak, przewodnik z PTTK.

Nadszedł front, pierwsze jednostki radzieckie doszły do Józefowca, jednego z folwarków naszego szpitala. 26 stycznia 1945 roku dokonano tam makabrycznego mordu. Pierwsze źródło podaje, że zabito 37 pacjentów i 3 osoby z personelu. Wg drugiego źródła Rosjanie zabili 40 pacjentów i 3 osoby personelu. – Dlaczego do tego doszło? Świadkowie twierdzą, że jeden z ludzi wyszedł z budynku szpitala i pozdrowił żołnierzy radzieckich hitlerowskim powitaniem. Druga wersja mówi o tym, że Rosjanie przecenili wytrzymałość drewnianego mostku, który zawalił się pod ciężarem czołgu. Uznali, że jest to sabotaż. Która historia jest prawdziwa? Trudno powiedzieć, wiemy natomiast jak to się wszystko skończyło – wyjaśnił Piotr Polak.

To nie koniec dramatu pacjentów. Gdy Niemcy uciekli ze szpitala, zostawili 1700 osób zamkniętych w nieogrzewanych budynkach, z małą ilością jedzenia. - Wiemy, że od 26/27 do 29 stycznia pacjenci wybijali szyby i uciekali z budynków. Przechodzili przez bramę i w tym momencie zaczynała się dla nich tragedia – z jednej strony Rosjanie widzieli ruch i strzelali. Z drogiej strony Niemcy bali się o to, że pacjenci przyjdą do nich i zdradzą ich stanowiska. Strzelali. Przez dwa dni masakry zginęło 300-400 osób. Ich ciała wywieziono w nocy pomiędzy 28 a 31 stycznia. Gdzie zostały złożone? Nie wiemy – dodał przewodnik.

Nadszedł luty 1945 roku, Niemcy teoretycznie opuścili północną część Rybnika, ale Rosjanie nie zdążyli jeszcze zająć nowych terenów. Tymczasem pacjenci nadal przebywali w psychiatryku. Dawni gospodarze postanowili „ewakuować” chorych. - Pierwsza ewakuacja miała miejsce z 16 na 17 lutego, 272 ludziom kazano maszerować do Chwałowic w piżamach. To nie był „marsz śmierci”, ale pacjentów szpitala psychiatrycznego. Zapędzono ich do kopalni i przewieziono do Wodzisławia. Po dobie wyjechali w kierunku Branic – powiedziała Małgorzata Płoszaj, pasjonatka historii.

Wkrótce zapadła też decyzja, by ewakuować ze szpitala ostatnie 293 osoby. Określano je jako „prawdziwi Niemcy”. - Pod budynek podjechało 25 ciężarówek, które zwiozły pacjentów na stację kolejową do Niedobczyc. Pociąg przetransportował ich do Branic. Należy zaznaczyć, że Niemcy nie postępowali tak z powodów humanitarnych. Oni się bali, że jeżeli zostawią pacjentów w szpitalu, to Rosjanie ich pomordują i zrzucą całą winę na Rzeszę – wyjaśniła Małgorzata Płoszaj.

W sobotnich uroczystościach wzięło udział kilkanaście osób. Złożyły one kwiaty na grobie zbiorowym oraz zapaliły znicze. Braliśmy udział w tym wydarzeniu – zdjęcia.

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (5):
  • ~Lateks 2015-01-26 19:04:47

    Nie bardzo rozumiem ten artykuł, wiem że Hitlerowcy eksterminowali ludzi nieprzydatnych rasowo. Ale wątpię by te 3,5 marki miało jakiś związek z tym co się stało w miejscu pomników w 1945 roku. Swoją drogą są tam trzy pomniki i cmentarz.Dwa ofiar Oświęcimia i jeden szpitala. Dla dociekliwych dodam że niedaleko w lesie między ul. Nadbrzeżną a Wielopolską jest grób żołnierza...

    2 6
  • ~Arteks 2015-01-26 19:41:40

    Rybnik należy niestety do miast w których ani nie ceni się historii, ani nie upamiętnia za ciekawych budynków czy miejsc których już nie ma, ani nawet ciekawych postaci które dla Rybnika wiele dokonały. Taka bezkoncepcja... Idąc przez Wrocław czy Bielsko-Białą co kawałek jakaś tabliczka z informacją - tu stało się to, tu tamto, tu mieszkał ktoś itd... A w Rybniku nawet nie można jakimś spektakularnym pomnikiem uczcić kilkaset ofiar szpitala psychiatrycznego. Ten pomniczek w lasku jest tak mały, że można go łatwo minąć jadąc na rowerze, nawet nie zdając sobie sprawy z tej tragedii. Dlaczego miasto nie ustawi jakiegoś obelisku np. koło stadionu gdzie porusza się multum ludzi - na pewno nie jednego zainteresowałaby czy zaintrygowała tragedia sprzed kilkudziesięciu lat. Kuczera jest historykiem - trochę liczę na niego że coś w tych tematach zrobi. Rybnik to podobno jedyne miasto na Śląsku które nie ma w żaden sposób uhonorowanego miejsca po dawnej synagodze. A przecież możnaby w tym miejscu ufundować tablicę a nawet podświetlaną makietę obiektu i znowu byłaby jakaś atrakcja, a przy okazji jakiś szacunek dla tych którzy tworzyli nasze miasto x lat temu. A szpital psychiatryczny jest na tyle ciekawym obiektem i ma na tyle ciekawą historię że już dawno powinien zaprosić do siebie jakąś ekipę filmową z TVP Historia czy Dicovery, przy okazji pokazując ludziom inne oblicze tego niesamowitego kompleksu niż tylko to znane jako "psychiatryk".

    34 1
  • ~piotrekdec 2015-01-26 21:02:02

    lateks: nie bardzo to ja rozumiem tą wypowiedź "Swoją drogą są tam trzy pomniki i cmentarz.Dwa ofiar Oświęcimia i jeden szpitala. Dla dociekliwych dodam że niedaleko w lesie między ul. Nadbrzeżną a Wielopolską jest grób żołnierza... " poważnie, co ci tu nie gra/nie pasuje? za dużo pomników? o co chodzi?

    11 0
  • ~hub381 2016-10-18 17:15:31

    Jak czytam komentarz p.Płoszaj,to od razu widać,że "bredzi".
    Ja słyszałem opowieść tej tragedii na temat pacjentów całkiem inną wersję... Ja tylko dodam słowa tej pani:".. niemcy postawili pod szpital cięzarówki po pacjentów nie ze wzgl. humanitarnych".... A więc to z jakich powodów ....? I znów poprawiają i fałszują historię ...

    3 3
  • ~hub381 2016-10-18 17:30:59

    Ja radzę p.Płoszaj przeczytać książkę wydaną przez pana Kolarczyka i jego córki na temat tragedii rybnickiego szpitala. Nie pamiętam tytułu.
    Lecz ślady tego wydawnictwa powinny się znajdować w muzeum.

    4 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

"Piątka dla zwierząt" - popierasz ten projekt ustawy?




Oddanych głosów: 2807