zamknij

Wiadomości

Twardoch: język śląski wymrze za naszego życia

2018-09-28, Autor: ww

Zdaniem Szczepana Twardocha, jeśli język śląski nie będzie nauczany w szkołach, wymrze jeszcze jeszcze za naszego życia. Pisarz gościł wczoraj na spotkaniu autorskim w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej z okazji zbliżającej się premiery inscenizacji powieści „Drach”.

Reklama

Przyczynkiem do wizyty Szczepana Twardocha w Rybniku była zbliżająca się inscenizacja jego głośnej powieści „Drach”. Przypomnijmy, że sztuka to wspólne dzieło Teatru Ziemi Rybnickiej i Teatru Śląskiego. Mecenasem przedsięwzięcia jest Miasto Rybnik. Przedpremiera i prapremiera "Dracha" odbędzie się w Teatrze Ziemi Rybnickiej (20-21 października).

To Talarczyk powinien się bać

Szczepan Twardoch podczas spotkania z rybniczanami wyznał, że nie ma żadnych obaw związanych z premierą „Dracha” na deskach teatru. - Ja się nie boję. Bać się powinien Robert Talarczyk (dyrektor Teatru Śląskiego – przyp. Red.), ponieważ „Drach” to najtrudniejsza z moich powieści do zaadaptowania na scenie – powiedział pisarz.

Twardoch przyznał, że adaptacja powieści odbywała się całkowicie poza nim. - Zupełnie nie mam teatralnej wyobraźni. Nie mam więc również żadnego wyobrażenia jak taka sztuka mogłaby wyglądać – stwierdził.

Autor Dracha z niecierpliwością czeka również na tłumaczenie „Dracha” na język śląski, które wkrótce ma się pojawić na rynku wydawniczym. Autorem tłumaczenia jest Grzegorz Kulik. - Mam nadzieję, że śląska wersja „Dracha” choć w niewielkim stopniu przyczyni się do popularyzacji „ślabikorzowej” (ślabikorz – elementarz – przyp. Red.) wersji języka śląskiego – powiedział Twardoch.

Polska nas nie lubi

Zdaniem pisarza, brak powszechnej pisowni języka śląskiego świadczy o Ślązakach jak najgorzej. Zwraca uwagę, że sztuka ta udała się Kaszubom, którzy zamieszkują Polskę w liczbie ok. 30 tysięcy. Tymczasem przynależność Śląską deklaruje minimum pół miliona obywateli. - Jeśli nie nauczymy się pisowni śląskiej, język śląski wymrze jeszcze za naszego życia. Warunkiem niezbędnym dla przetrwania tego języka jest jego nauczanie w szkołach – przekonuje Twardoch.

Autor „Dracha” apeluje do Ślązaków, by wzięli sprawy w swoje ręce i sami zadbali o nauczanie śląskiego. - Polska nam tego nie da, bo nas nie lubi. Polsce Śląsk do niczego nie jest potrzebny. Stosunek Polski wobec Śląska to mieszanka pogardy i strachu – skonstatował z goryczą Twardoch.

Dodajmy, że to nie pierwsza tak ostra wypowiedź Szczepana Twardocha na tematy związane z kodyfikacją śląskiego. Ostatnio pisarz opublikował na swoim Facebooku taki post:

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 94 - 1 - 28

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (22):
  • ~rosthost1 2018-09-28 08:44:43

    Trza iść bo i j. śląski mi pasuje i sztuki Roberta Talarczyka.

    39 20
  • ~wojto 2018-09-28 08:57:14

    Drastyczne zmniejszenie bioróżnorodność w przyrodzie spowodowane przez człowieka doprowadzi do jego wyginięcia i to prędzej niż później - to już dziś dzieje się na naszych oczach.
    Zaniki języków i przechodzenie coraz większych społeczności ale i państw w kierunku kilku światowych języków - prowadzi tylko do ułatwień w zglobalizowanym świecie. I naprawdę bidolenie, że zanika j.śląski jeśli razem z nim nie idzie tutaj żaden kontekst kulturowy i wizualny jest tylko robieniem piany dla zwiększenie sprzedaży swojej książki.

    38 80
  • ~ka22 2018-09-28 09:28:32

    Jeśli ktoś jeszcze nie czytał - warto. Nie tylko Dracha.

    52 20
  • ~exx 2018-09-28 09:56:42

    Ale czy to nie jest kaleczenie poprawnej polszczyzny? Ja wiem że zbiorę minusy ale gdzie z tym wyuczonym językiem się udać. Na jaki kierunek, zawód?

  • ~PawelE39 2018-09-28 10:43:21

    Gwarę nazywać kaleczeniem polszczyzny.... Teraz takie czasy że jak zaczniesz godać gdzieś w sklepie itp to patrzą jak na wariata. A nie powinno tak być.

  • ~Zbyszek Chwastek 2018-09-28 11:32:32

    "Wikipedia :Szczepan Twardoch (ur. 23 grudnia 1979 w Żernicy – polski pisarz i publicysta”
    „Nie lubię polskiej tradycji romantyczno-powstańczej, nie tylko dlatego, że nie jestem Polakiem.” - Sz. Twardoch, ONET Kultura 17.12.2017r. "
    „Polska nam tego nie da, bo nas nie lubi. Polsce Śląsk do niczego nie jest potrzebny. Stosunek Polski wobec Śląska to mieszanka pogardy i strachu”, " - Rybnik 27.09.18.
    "Każdy ma prawo do własnych idiosynkrazji" FB 20.09.18

    Od dłuższego czasu śledzę wypowiedzi pana Twardocha i przyznam szczerze, że coraz mniej go rozumiem. Polski pisarz, który nienawidzi Polski i wypowiada się o tym w liczbie mnogiej w imieniu Ślązaków. Moja sympatia dla tego młodego człowieka maleje po każdym kolejnym jego wpisie. Idiosynkrazja to niechęć i brak tolerancji lub stan chorobowy. Prawa do takiego stanu się nie ma, on po prostu jest. Równie dobrze można taki stan odnieść do nacjonalizmu, szowinizmu, braku tolerancji, izolacjonizm, nietolerancji. To kim właściwie jest Szczepan Twardoch. Doskonale rozumiem zaangażowanie jego zaangażowanie o zachowanie języka śląskiego, ale sposoby których używa raczej oddalają go od celu niż do niego zbliżają. Antagonizowanie społeczności polskiej i śląskiej, używanie argumentów wiecowych nie posuwa pana Twardocha ani o krok do przodu. Ja też jestem Ślązakiem, niewątpliwie trochę innym, mniej ortodoksyjnym. Urodziłem się na Śląsku, a w Rybniku mieszkam nieprzerwanie od 1965 roku. Jestem przede wszystkim Polakiem i nie podoba mi się przeciwstawianie sobie Ślązaka i Polaka bo oni obaj są we mnie.

    83 40
  • ~Stanisław Neblik 2018-09-28 11:35:27

    To nie jest ani gwara, ani kaleczenie polszczyzny. Język śląski jest po prostu innym językiem. Widać, komuś żal, że nie zna tego języka. Ja jestem dumny z tego, że znam język sląski i mogę sam decydować, kiedy chcę mówić po polsku, a kedy chca godać, abo pisać po ślōnsku

    91 28
  • ~Tomek_81 2018-09-28 12:36:44

    A książki to czemu wydaje po polsku skoro taki przywiązany do gwary? Co, nie sprzeda się ? Co za szkoda, a podobno onaczenie takie piękne.

    49 41
  • ~tomekk1980 2018-09-28 13:52:21

    Bardzo podobają mi się proste i trafiające w odbiorcę komunikaty Pana Twardocha.
    Mam wrażenie że mimo nieco agresywnej i zaczepnej formy przekazu zyskuje coraz
    większe grono zwolenników i ciśnie do przodku. Jeśli chcemy uratować nasza
    ślonsko godka i tradycjo to potrzeba jak najczęściej akcentować i podkreślać
    różnice śląsko-polskie. Globalizacja jest fajna ale tylko do pewnego stopnia i
    do tego bardzo nudna.

    Jak się pies w oborze oszczeni to dalej będzie pies a nie koń. I tak samo sprawa
    wygląda z polakami i ślązakami. Każdy ma swoje korzenie i tradycje...

    ~Zbyszek Chwastek
    "wypowiada się o tym w liczbie mnogiej w imieniu Ślązaków" - pisze osoba uwikłana w organizaję "Forum Obywateli Rybnika" :)

    32 27
  • ~Mariusz Grodecki 2018-09-28 15:45:44

    Ostatnio byłem w Rydułtowach , zachciało mi się pączka więc wstąpiłem do sklepu spożywczego , grzecznie poprosiłem panią ekspedientkę o ten że produkt. Odpowiedziała mi z butnym akcentem że mają tylko kreple , na takie zachowanie najlepszym sposobem jest wyjście ze sklepu ale zapytałem - jak ten krepel jest nazwany na fakturze z cukierni? Ekspedientka nie odpowiedziała nic i sprzedała mi pączka a nie krepla. Lubię Śląską gwarę , używam nawet w odpowiednim towarzystwie , jednak nawyków wsiorskich nie uznaję.

    45 78
  • ~Extraliga_1 2018-09-28 17:22:15

    Na co dzień "godom". Gwary nauczył mnie plac i rówieśnicy bo my wszyscy godali. W szkole się tego nikt nie nauczy - nawet moje dzieci mają z tym problem bo do szkoły chodziły do klas gdzie większość była z osiedla i gwara nie była w użyciu. Jak widzę tekst napisany w gwarze to odkładam na bok bo tego się nie da czytać. Jest tylko gwara, w kierej można pogodać ale w żadnym razie pisać.

    39 20
  • ~Zbyszek Chwastek 2018-09-28 18:29:55

    ~tomekk1980 .Aby brać udział w dyskusji trzeba najpierw posiąść wiedzę o znaczeniu słów. Inaczej łatwo narazić się na śmieszność. Chyba, że z braku odwagi wypowiadamy się anonimowo. Wtedy odpowiedzialność jakby znika. Czyż nie tak ?. W przeciwieństwie do Ciebie (Pana) swobodnie posługuję się śląskim. Wątku o "uwikłaniu" nawet nie komentuję. Zbyt żałosny.

    12 15
  • ~Piotr Masłowski 2018-09-28 21:39:24

    ~tomekk1980 - co znaczy być uwikłanym w FOR? Ta organizacja w założeniu ma dyskusję i różnorodność. Ja bardzo lubię twórczość Twardocha i bardzo często doskonale go rozumiem (czuję się w Ślonzkokiem, jestem aktywnym obywatelem polskiego państwa). Uwagi co do tego, że pisze po polsku, najlepiej zestawić z tym, że Polska jako państwo śląskiego nie akceptuje. Ma pisać po słowacku, żeby dotrzeć do świadomości walcującej odmienność większości? Przypominam także, że "Kopernikowie pochodzili z dzisiejszego niemieckiego Górnego Śląska, ze wsi Kopernik ". mikołaj mówił raczej po niemiecku, pisał po łacinie. A wielkim Polakiem był. I basta. A co do pisarzy, to byli tacy jak Kosiński, Korzeniowski, czy nawet Siergiej Mstisławski :P Polacy, czy nie?

    13 17
  • ~auralfloat 2018-09-28 22:19:34

    Zastanawiam się, kim z wykształcenia jest Twardoch? Coś takiego jak język śląski po prostu nie istnieje i na nic nie będą się zdawać miauczenia. Rzeczywistości nie da się zakląć. Jest gwara śląska, czy powiedzmy dialekt śląski języka polskiego, ale na miłość boską nie ma języka śląskiego! ~Stanisław Neblik dlaczego w tym twoim języku są zapożyczenia z języków czeskiego i niemieckiego? Śląska gwara jest wytworem lokalnym, dialektem polskiego w różnych wersjach, z naleciałościami czeskimi i niemieckimi. Inna śląska gwara jest rozbarsko-bytomska, inna cieszyńska, opolska, dolnośląska. To są niuanse.

    17 21
  • ~auralfloat 2018-09-28 22:23:43

    ~Extraliga_1 - trafne spostrzeżenie. Próba zapisu gwary czy dialektu wygląda koślawo i co najmniej śmiesznie. Wszelakie próby, których dokonywał znany Ślązak z Nowin dobrze się po prostu sprzedawały .

    10 10
  • ~Stanisław Neblik 2018-09-28 23:34:08

    ~auralfloat A dlaczego w języku polskim sa zapożyczenia z angielskiego, niemieckiego, francuskiego? Czyżby to miało świadczyć o tym, że jest to gwara któregoś z nich?

    22 8
  • ~tomekk1980 2018-09-29 09:20:27

    ~Zbyszek Chwastek i ~Piotr Masłowski

    Zaszła pewna nieścisłość, prawdopodobnie przez moje kalectwo językowe o którym wspominał wcześniej Pan Zbigniew.
    Nieprawidłowo zastosowałem określenie "uwikłanie" jako synonim "powiązania" wywołując
    tym samym niezamierzony niejasny kontekst.

    Sensem mojej wypowiedzi miało być wskazanie pewnego rodzaju hipokryzji Pana Zbigniewa.

    Sądząc po jego wcześniejszej wypowiedzi można dojść do wniosku że najwyraźniej nie odpowiada mu używana przez Pana Twardocha mnoga forma wypowiedzi używana do reprezentacji Ślązaków. Sam jednak uczestniczy w organizacji której nazwa w ten sam sposób próbuje reprezentować Rybniczan.

    Mam nadzieje że teraz jasno się wyraziłem, jeśli ktoś poczuł się urażony szczerze przepraszam.

    Co do mojej anonimowości dodam że jestem prostym człowiekim i moje dane personalne nic tutaj
    nic wnoszą ani nie zmienią.

    8 3
  • ~Stanisław Neblik 2018-09-29 11:07:55

    Ja szanuję język polski, znam, używam i nie mam z tym problemu. Jednocześnie oczekuję poszanowania dla języka śląskiego. Nie oczkujemy od nikogo, żeby się uczył godać, abo czytać po ślōnsku. Wystarczy nie przeszkadzać. Jednakże, gdyby ktoś chciał lepie poznać język sląski z okolic Rybnika , to zapraszam do słownika on-line w internecie – Dykcjōnorza Godki Ślōnskij www.dykcjonorz.eu

    18 6
  • ~Zbyszek Chwastek 2018-09-29 19:48:31

    tomekk1980. Też jestem prostym człowiekiem. Proszę zauważyć, że wypowiadam się we własnym imieniu i nie używam do dyskusji szyldu FOR. Zarzucanie mi jakiejkolwiek hipokryzji jest bardzo niesprawiedliwe. Ponadto nie bez znaczenia jest czy wypowiadamy się anonimowo czy pod własnym nazwiskiem i imieniem. Mówię to dlatego, że tak byłem wychowany. Szkoda, że wiele osób traktuje takie postawy jako nic nie znaczący archaizm. Ale porzućmy ten baraż nie mający wiele wspólnego z meritum problemu. Wyraziłem tylko swój pogląd i tylko to powinno być przedmiotem naszej dyskusji czy sporu. Piotrze, Szczepan Twardoch jest znanym i uznanym pisarzem mającym, z racji swej popularności duży wpływ na kształtowanie naszej wrażliwości i świadomości społecznej. I to właśnie powoduje, iż spoczywa na nim dużo większa odpowiedzialność za sposób w jaki formułuje swoje poglądy. O słowniku nawet nie wspomnę. Taka uwaga, która nasunęła mi się w trakcie pisania. Obu panów serdecznie pozdrawiam.

    7 3
  • ~tir 2018-09-30 19:57:28

    Niestety ale to prawda.Moje dzieci już ledwo godajom bo w szkole trzeba mówić.Przyjdą do domu, mówią a mie jest przykro.. Moje wnuki już niestety nie bydom godać. Szkoła tępi śląsko godka a w krótkim czasie rodowity ślonzok bydzie uczył się w szkole godać na specjalnych lekcjach. Teraz wśród młodzieży godka nie jest trendy. Gańba po prostu.

    7 6
  • ~Woziwoda 2018-10-03 09:59:31

    Mało rozważną szarżą jest wymaganie aby wszyscy, nawet nieprzekonani i zdecydowani oponenci, używali pojęcia języka śląskiego. Wśród mniejszości Ślązaków żyjących wśród zdecydowanej większości mieszkańców Górnego Śląska nie będących ani nie czujących się Ślązakami, są także Ślązacy w ogóle nie używających śląskiego. Porywanie się z motyką na słońce ostatecznie prowadzi do utraty motyki.
    Gwara śląska czy też język śląski to przede wszystkim język mówiony. To język ograniczony pojęciowo. Dlatego mało atrakcyjny dla młodych czemu nie można się dziwić. W dzieciństwie nigdy śląskiego pisanego nie widziałem. Może to źle, może dzięki zdecydowanym wysiłkom tych, którym na pisanym śląskim zależy to się zmieni. Tymczasem każdy współczesny młody Ślązak musi dobrze znać język polski i od tego jest szkoła. Każdy obrońca mowy czy gwary śląskiej ma prawo walczyć o jej upowszechnienie i obronę przed wymarciem, może spodziewać się, że państwo instytucjonalnie pomoże w tej obronie ale butne napiętnowanie oponentów, nakazywanie im co i jak mają nazywać - to nonsens. Pozyskaniu sympatyków nie przysłuży. Przeciwnie.

    2 1
  • ~Woziwoda 2018-10-03 10:13:17

    Co do sztuki teatralnej. Drach oczywiście jest znakomity. W ogóle kwestie wypowiadane po śląsku nadają autentyzm i wiarygodność rzeczom i sprawom, o których traktują. Wszelkie wygibasy myślowe, paralele, górnolotne opisy - to i tak musi być po polsku. Po Śląsku jest wprost, dosadnie i konkretnie. Co nie znaczy, że poezji, głębokich rozważań o życiu, szczęściu i marzeniach nie można wyrazić po śląsku. Można. Ale już bodajże Eckert (Janosch ) pytany o śląskość jego dzieciństwa stwierdził, że to było, góra, kilkaset wyrazów potrzebnych do życia. Wprawdzie w inteligenckiej dzielnicy się nie wychowywał ale taki był Śląsk.

    2 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

"Piątka dla zwierząt" - popierasz ten projekt ustawy?




Oddanych głosów: 2834