zamknij

Wiadomości

Tragedia na pływalni w Rybniku. Utonął 14-latek

2018-02-11, Autor: bf

Wczoraj na pływalni przy ul. Powstańców Śląskich doszło do tragedii. Utonął 14-letni chłopiec. 

Do tragedii doszło kilka minut po 16.00. Jak wyjaśnia st. sierż. Anna Karkoszka, zdarzenie miało miejsce podczas zajęć zamkniętej grupy WOPR.

Reklama

- Na miejscu był prokurator, który zarządził sekcję zwłok. Wyjaśniamy wszystkie okoliczności, gromadzimy materiał w tej sprawie – mówi rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.

AKTUALIZACJA (godz. 12.20):  Rafał Tymusz, dyrektor MOSiR-u w Rybniku informuje nas, że na pływalni byli ratownicy, pełnili swój dyżur.

Dlaczego mimo to doszło do tragedii? Jerzy Lazar, wiceszef rybnickiego WOPR podejrzewa, że chłopak chciał pobić rekord pływania pod wodą. - W styczniu został młodszym ratownikiem. Być może na zajęciach chciał pobić rekord pod wodą. W takich sytuacjach pływak powinien być asekurowany „z góry”. Może ratownik, który czuwał na powierzchni nie wiedział o zamiarach chłopca, nie został o tym poinformowany? Zanim zrobił obchód mogło być już za późno – mówi Jerzy Lazar zaznaczaja, że to tylko jego przypuszczenia.

14-latek był rybniczaninem. Jego rodzina pochodzi z Uzbekistanu.

Chłopiec był utytułowanym ratownikiem, jednym z najzdolniejszych. - Osiągał najlepsze wyniki z Rybnika - dodaje Jerzy Lazar. 14-latek został znaleziony przez następną grupę, która weszła na pływalnię. Jego ciało znajdowało się na płytkiej wodzie.

Zdarzenie nagrał monitoring wewnątrz pływalni. 

Oceń publikację: + 1 + 42 - 1 - 89

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (31):
  • ~Jurcio 2018-02-11 09:42:00

    Gdzie był ratownik??

  • ~Stefan Batory 2018-02-11 09:47:08

    Jurcio. Ratownik siedział na Fejsie

  • ~Mimi Pyrzyna 2018-02-11 09:50:05

    Jurcio jak znam życie to siedział w tej kanciapie od nich...

    93 38
  • ~siwy-rybnik 2018-02-11 09:56:16

    Ratownik zapewne był, bo musiał być. Jednak już kilka razy słyszałem historię o jednym z ratowników, który lubi znikać z panienkami na "zapleczu", zwłaszcza z młodymi dziewczynami. Być może akurat w tym czasie, gdy działa się tragedia był poważnie zajęty.

    81 84
  • ~ 2018-02-11 10:07:15

    Dramat! I to taki, ktorego można było uniknac!! Jak w ogóle takie coś mogło się zdarzyć??

    92 15
  • ~fuckPR 2018-02-11 10:20:04

    Są kamery to wszystko się wyjaśni , chyba że akurat nie nagrywały.

    107 6
  • ~Majster Awes 2018-02-11 10:22:01

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    39 8
  • ~siwy-rybnik 2018-02-11 10:43:58

    @anna.lodzia - a co to kogo obchodzi, co Ty wczoraj robiłaś ratownikowi? A tak w ogóle to jesteś żałosna, aby o tym publicznie pisać.

    67 25
  • ~piotr.kuczer 2018-02-11 11:06:03

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    6 6
  • ~siwy-rybnik 2018-02-11 11:16:43

    To smutne, ale to już kolejny weekend, w którym w Rybniku lub okolicach ginie młody człowiek. Wygląda to na jakieś fatum.

    76 12
  • ~Akzseinga Michalczewska 2018-02-11 11:49:30

    coś musiało się wydarzyć, przecieżgrupa Wopr to sami "ratownicy", grupa pokazowa,
    wtedy występuje zmniejszona czujność myśląc że tu sami dobrzy pływacy a tu zawsze trzeba mieć oczy wkoło głowy. Zasłabnięcie, zachłyśnięcie cokolwiek

    98 4
  • ~Bartek Żmudka 2018-02-11 13:00:04

    Proponuję wstrzymać się z oceną i mądrym komentarzami. To jest dramat za równo dla rodziny chłopaka jak i dla ratownika który teraz z tym musi żyć. Wasze mądrości nic nie wnoszą. Mam nadzieję że odpowiednie wnioski zostaną wyciągnięte żeby zapobiegać takim sytuacją w przyszłości.

  • ~kierowca bombowca 2018-02-11 13:03:40

    jpdle szok

    16 9
  • ~Natalka616 2018-02-11 13:04:13

    Ostatnio zaczęłam chodzic na baseny raz na Mosir i na Er i wszędzie to samo, ratownik nos w komórkę i szychta leci.
    Na mosirze bylam raz jak byla grupa dzieci jeden ratownik nie odstąpił ich na krok a drugi? Kawka i fejsik

    65 13
  • ~paszekonie 2018-02-11 13:21:38

    Chlopak utopił sie podczas przerwy technologicznej. Ratownicy byli wtedy poza basenem. Wpuscili go bo byl ratownikiem wopr.

    40 22
  • ~fuckPR 2018-02-11 13:27:01

    ~paszekonie co to za przerwa technologiczna/? w czasie gdy ludzie są w wodzie?

    44 12
  • ~Harry04 2018-02-11 13:55:06

    rolą instruktora jest :
    za wszelką cenę zachowanie bezpieczeństwa ,zbadanie predyspozycji fizycznych , ocena wiedzy wyniesionej z domu , przekazanie wiedzy programowej , podział na grupy wiekowe .
    Każda przedszkolanka liczy dzieciaki 6 razy wciągu dnia . A treść artykułu jest gotowym aktem oskarżenia .

    47 16
  • ~Łukasz Bogusławski 2018-02-11 16:55:54

    Polowa z was kompletnie nic nie wie i jakie byly fakty i jak do tego doszlo. Wiec mije pytanie do was. Po co te insynuacje? Ratownicy wpuszczali drugą grupe a 14 latek bez wiedzy ratowników wskoczyl do wody i prawdopodobnie bez opieki ratowników próbował pobic swoj rekord plywania pod woda. Skoro byl ratownikiem to dlaczego bez drugiej osoby wszedł do wody? Wasze komentarze niektorych osob sa bardzo zalosne i sa nie na miejscu. Ratownicy ktorzy pelnili wtedy dyżur sa tak samo ludźmi jak i wy, więc skad mieli wiedziec ze 14 latek wróci na basen bez ich wiedzy kiedy ratownicy wpuszczali 2 grupe?! Skoncze pisać takie bzdury bo poziom idzie w poziom podstawówki.

    89 43
  • ~ 2018-02-11 17:54:42

    Troche naciagane mi sie wydaje z tym pobijaniem rekordu bycia pod woda - przeciez ktos by mu musial mierzyc czas

    53 19
  • ~tomkat 2018-02-11 19:19:47

    Utytułowany 14-letni ratownik... zastanawiam się nad tym sformułowaniem, przecież to jeszcze dziecko. Co zmieniają tytuły, zwłaszcza, gdy ma się 14 lat? Mogą jedynie namieszać w głowie, co zapewne miało miejsce w tym wypadku i doprowadziło do tragedii. To mógł być świetny kandydat na ratownika, nie mylmy pojęć. Wyrazy współczucia dla rodziny.

    52 7
  • ~tf2 2018-02-11 19:50:29

    Przecież to jest chore "Chłopiec był utytułowanym ratownikiem". Jak dziecko może być ratownikiem? Czy "osiągnięcia" to nieodpowiedzialność i narażanie życia?
    Moim zdaniem ratownikiem może być osoba co najmniej pełnoletnia a powinna na to stanowisko kandydować dopiero po przejściu badań psychologicznych i ukończeniu 21 lat.

    45 9
  • ~MaciejK 2018-02-11 21:03:00

    Tragedia :(

    27 2
  • ~Terrorysta 2018-02-11 21:36:09

    Wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu zamieszczania opinii.

    7 2
  • ~Dominika Kuczera 2018-02-12 12:34:39

    Nie było wtedy zajęc z WOPR... Ratownicy zawsze są pierwsi do udzielenia pomocy jeżeli tylko zauważą że coś się stało, mogli go nie widzieć bo byli za daleko albo myśleli że wyszedł. Nikogo nie powinno się za to obwiniać... Przecież ratownicy nie chcieli żeby się utopił...

    15 9
  • ~Dominika Kuczera 2018-02-12 12:41:09

    On był młodszym ratownikiem... Czyli może pomagać w ratowaniu ale przy ratowniku WOPR który ma skończone KPP(kwalifikowana pierwsza pomoc), jeżeli się nie wie jak to wygląda to nie powinno się wypowiadać. Ludzie za dużo mówią a za mało wiedzą...

    14 5
  • ~Marta Piotr Nowak 2018-02-12 14:09:17

    Szanowny Panie Jerzy Lazar - proszę nie opowiadać bzdur w mediach. Z całym szacunkiem ma Pan oczywiście rację odnośnie asekuracji "z góry" podczas próby przepłynięcia pod wodą (Freediving - są nawet zawody w Rybniku, polecam przejść się na widownię i zobaczyć jak takie zawody wyglądają), jednak chybionym pomysłem jest informowanie ratownika o swoich zamiarach. Rozumiem, że każda osoba, która pływa powinna iść do ratownika i oznajmić, że w tym momencie będzie pływać np. kraulem 5x100m? Otóż nie. Nie wiem jak często bywa Pan na basenie Yntka, ale warto zagłębić się w temat osób tam pracujących i przejść się od czasu do czasu "za szybę". Podczas swoich dyżurów ratownicy udzielają prywatnych lekcji, gdzie w tym momencie zaniedbują swoje obowiązki względem innych klientów. Bardzo często zdarza się, że panie z obsługi (kasjerka czy też sprzątaczka) przychodzą porozmawiać - na kawę i ciastko. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i każdy doskonale o tym wie. Obchód na tym basenie jeszcze nigdy nie został wykonany, a chodzę tam bardzo, bardzo często. Najczęstszym zjawiskiem do zaobserwowania jest korzystanie z telefonów. Niestety, taka jest prawda o ratownikach tam pracujących.
    Nie wspominam o tym, że często dyżur pełni tylko jeden ratownik, gdzie Rozporządzenie jasno określa, że na basenie o długości 25m powinno być dwóch.
    Przykry jest fakt, że pracują tam młodzi ludzie, a zaniedbują swoje obowiązki. Wiem, kto pełnił w tym dniu dyżur, być może w końcu te dwie osoby się opamiętają, aczkolwiek wątpię.
    Polecam przejść się na basen do Boguszowic. Tutaj obchód odbywa się bardzo często, a ratownicy nie siedzą z kawą i ciastkiem. Panie z obsługi nie przychodzą na prywatne rozmowy, ratownicy nie siedzą z nosami w telefonach.
    Wiem, że ciężko jest siedzieć i obserwować basen, ale taką pracę sobie wybraliście. Niestety ktoś "dał ciała". Będę obserwować ratowników "z góry", czasem z dołu. Może uda mi się nagrać, wtedy przedstawię Panu jak to wygląda oczami klienta.

    41 15
  • ~czarny_mis 2018-02-13 09:06:35

    Trzeba przyznać, że na pływalni Fundacji PGE podobna sytuacja ma miejsce.

    1 1
  • ~romcost 2018-02-13 18:59:35

    ~Marta Piotr Nowak, Szanowna Pani / Panie, niepodważalnym jest, iż wydarzyła się ogromna tragedia i niestety, prawdopodobnie zawinili tutaj ratownicy (dwójka nie wszyscy !!!) poprzez swoje zaniedbanie czy rutynę, ale niestety nie można tutaj generalizować i wrzucać wszystkich pracowników do jednego worka... Także jestem długoletnim klientem basenu i nie podzielam Pani / Pana zdana odnośnie obsługi obiektu. Śmiem tutaj nawet stwierdzić, iż obsługa basenu to jedyne obecnie co na niego może przyciągać ludzi. Dlatego też pragnę zaznaczyć, iż Pani /Pana wypowiedź narusza dobra osobiste pracujących tam osób a tym samym stanowi pomówienie w myśl art. 212 KK i jest zagrożone grzywną lub nawet karą ograniczenia wolności. Tym samym bardzo proszę o nie rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.

    12 9
  • ~Marta Piotr Nowak 2018-02-15 09:13:47

    romcost - nie pisz prawdopodobnie, bo wina jest tylko i wyłącznie ratowników pełniących dyżur.
    Moja wypowiedź w żadnym stopniu nie narusza dóbr osobistych osób tam pracujących. Dlaczego? Otóż dlatego, że napisałem prawdę. Potwierdzi to także wielu innych klientów, rodziców, opiekunów.
    Może Pan mnie prosić o co tylko zechce, niestety nie spełnię Pana prośby.
    Ratownicy swoje obowiązki zaniedbują i taka jest niestety prawda.
    Jeżeli nie mam racji, proszę wskazać mi, w którym momencie napisałem nieprawdę? Ponumeruję, może łatwiej będzie Panu się odnieść.
    1. Kawa, ciastko i rozmowy z kasjerkami i sprzątaczkami.
    2. Nauka i doskonalenie pływania podczas swojego dyżuru.
    3. Brak obchodów - proszę zajrzeć do Boguszowic jak wygląda obchód i zmiana pomiędzy ratownikami (mały/duży basen).
    4. Telefony, Internet - tutaj nie muszę komentować...
    5. Odpoczynek/sen. Zdarzało się, że jeden ratownik szedł spać, podczas gdy drugi pełnił dyżur.

    Zgadzam się, że wydarzyła się tragedia. Nie doszłoby do tego, gdyby ratownicy byli na swoich miejscach, a nie zajmowali się innymi sprawami. Jakimi? Ja wiem, jeżeli Ty nie wiesz, zapytaj co robili w tym czasie. Niestety nie podam Ci tożsamości osób (oskarżonych), jeżeli chodzisz na basen i znasz, doskonale wiesz o kogo chodzi.
    Im też zawalił się świat, ale przykro mi, na własne życzenie. Ja nadal podtrzymuję swoje zdanie, że ratownik to nie stróż, który nie musi się nigdzie ruszać i otwiera tylko szlaban jak ktoś jedzie...

    Jeżeli już tak mnie Pan straszy Kodeksem Karnym, proszę również zaznajomić się z przepisami Rozporządzenia (celowo nie podam jakiego), które określa ilu ratowników powinno pełnić dyżur na danym obiekcie.
    Na basenie jest monitoring. Nie wiem jaki okres czasu jest przechowywany, jednak bez problemu można zobaczyć jak pracują ratownicy.
    Abstrahując od powyższego, gdyby nie zaniedbali swoich obowiązków, nie byłoby oskarżenia. Prawda? Prawda.

    7 7
  • ~romcost 2018-02-15 21:50:41

    Szanowny Panie ~Marta Piotr Nowak, pragnę przypomnieć, iż wyrok w sprawie dwojga ratowników jeszcze nie zapadł, więc w myśl prawa nadal są nie winni, choć prawdopodobnie rychło się to zmieni. Ja Pana nie straszę tylko podkreślam, nie wszyscy pracownicy są winni powyższej tragedii, tym samym nie należy tutaj generalizować i oczerniać wszystkich. Jeśli któryś z pracowników poczuje się oczerniony, do czego ma uzasadnione podstawy, cytując Pana wypowiedzi ma prawo zgłosić podejrzenie popełnienia przez Pana przestępstwa a niestety, Pana argumenty mogą okazać się mało przekonywujące dla Temidy.
    Skoro Pan widział nieprawidłowości, to dlaczego nie zareagował Pan wcześniej ? Można a wręcz należało zwrócić uwagę, zgłosić nieprawidłowości przełożonym lub instytucji nadrzędnej (UM, WOPR czy nawet PIP)... Co do przedmiotowych ratowników to się zgodzę, iż nie było to ich pierwsze podobne zachowanie, ale leszcze raz podkreślam pracuje tam także wielu miłych, rzetelnych i porządnych ludzi, który wykonują swoją pracę z zaangażowaniem i pasją ...

    7 5
  • ~Marta Piotr Nowak 2018-02-16 11:54:25

    Proszę wskazać mi tych miłych i rzetelnych ludzi, którzy wykonują swoją pracę sumiennie i z pasją.

    Proszę zatem wydrukować moje wypowiedzi i udać się na basen celem przedstawienia ratownikom. Proszę pamiętać, że zza szyby pracę ratowników obserwują rodzice, opiekunowie i inni klienci, z którymi mam stały kontakt, a którzy potwierdzą opisywane przeze mnie fakty.

    Winy nie przypisuję wszystkim, opisuję pracę wszystkich osób tam pracujących. Jeżeli któraś osoba poczuje się urażona, oczywiście ma do tego prawo i może złożyć stosowne zawiadomienie. Jednak wątpię, że takowe zostanie złożone z uwagi na fakt, że są tam bardzo duże nieprawidłowości i doskonale osoby tam pracujące zdają sobie z tego sprawę.
    Jak już wspominałem, dla mnie kawa, ciastko i prywatne rozmowy z paniami z obsługi nie powinny mieć miejsca. Nagminne korzystanie z telefonów również. Tak, wiem - takie czasy, że wszyscy mają nos w telefonie...
    Pojedyncze dyżury również się zdarzają. Dlaczego zarząd MOSiRu nie reaguje, a problem zna? Ja nie jestem od tego, żeby zwracać uwagę ratownikowi. Na basen przychodzę pływać, a nie skupiać się na pracy ratownika i wdawać się w niepotrzebne dyskusje. Od tego jest Prezes i przełożony. Wydawało mi się, że praca ratownika to odpowiedzialna praca, którą wykonują odpowiedzialni ludzie. Życie zweryfikowało właśnie tą pracę i niestety doszło do tragedii.

    Tyle ode mnie. W sobotę i niedzielę będę na basenie. Przyjdź, popatrz, obserwuj. Ja mogę nagrać całe 45 minut i udostępnić, oczywiście bez pokazywania wizerunku, ale o tym oboje chyba wiemy.

    5 5

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy polski rząd robi wystarczająco dużo w walce ze smogiem?




Oddanych głosów: 132