zamknij

Wiadomości

Rybniczanin wkrótce rozpocznie bieg życia przez Saharę

2019-02-23, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Damian Grzegorzyca odlicza już dni do startu w zawodach Runmageddon Sahara. Do przebiegnięcia będzie miał 120- kilometrów. Jak wyglądają przygotowania rybniczanina do tego wysiłku?

O Damianie Grzegorzycy pisaliśmy już rok temu. Rybniczanin, który z początku niechętnie podchodził do biegania, pokochał tę formę aktywności fizycznej. Do tego dołożył jeszcze pokonywanie przeszkód. Tak właśnie rozpoczęła się jego przygoda z Runmageddonem, w którym odniósł już wiele sukcesów. Więcej na temat tej pasji przeczytacie TUTAJ.

Reklama

Rybniczanin od czasu naszej ostatniej rozmowy przeszedł serię morderczych treningów. Wystartował też w wielu zawodach. - Dzisiaj mogę powiedzieć, że jestem gotowy na Saharę w 95 procentach. Od listopada współpracuję z trenerem Kamilem Kunertem, który w 2017 roku był wicemistrzem Polski w biegu na 100 kilometrów, a w zeszłym roku miał drugie miejsce w Biegu Rzeźnika – mówi Damian Grzegorzyca.

Od tamtego czasu nasz rozmówca biega około 100-120 kilometrów tygodniowo. - Byłem na ten poziom stopniowo wprowadzany. Przebiegłem w 2018 roku około 10 Runmageddonow, dwa pełne maratony, dwa półmaratony. W nowym roku miałem już nie startować, ale trenować. Mimo to pobiegłem w lutym w Runmageddon Hardcore. W kategorii Masters (40+ lat) był pierwszy, a klasyfikacji Open – piąty. - Biorąc pod uwagę, że to był dystans półmaratoński z przeszkodami, to jestem zadowolony. Uważam, że zrobiłem potężne postępy i stać mnie na wiele – dodaje.

Dla Damiana Grzegorzycy bieg w ciężkich warunkach pogodowych nie stanowił problemu. Zdarzało mu się biegać w zaśnieżonych górach Izerskich, przy mrozie sięgającym minus 10 stopni Celsjusza czy przy dużej śnieżycy. W Afryce będzie przecież musiał pokonywać dziennie 40 kilometrów z przeszkodami. Przez trzy dni do przebiegnięcia będzie w sumie 120 kilometrów!

- Wylatujemy na Runmageddon Sahara 11 marca. Lecimy do Marrakeszu. Następnie jedziemy przez 9 godzin na pustynię, zakwaterowanie nastąpi około godziny 23.00. Następnego dnia o 9.00 rozpoczynamy pierwszy etap – dowiadujemy się. Zawodnicy na początku będą musieli pokonywać głównie kamienistą trasę. Biegną aż do zmierzchu. Drugi dzień biegu rozpoczynają już około 5.00 rano. Biegną z latarkami i są świadkami wschodu słońca na pustyni. W trzecim dniu zawodów pokonują kilometry w górach Atlas.

- Mam bojowe nastawienie, czuję się mocny. Mój trener mówi, żebym się cieszył jak w ogóle dobiegnę do mety. Nie jestem jednak minimalistą, celuję w podium – zapowiada pewnie Damian Grzegorzyca.

-----

W związku ze startem, rybniczanin poprosił internautów o wsparcie Kornelii Pikus – 2-letniej rybniczanki, u której stwierdzono stopę końsko-szpotawą, brak kości strzałkowej, skróconą kość piszczelową, znacznie skróconą kość udowa. - Poprosiłem Was o propozycję celu charytatywnego, który mógłbym wesprzeć poprzez mój bieg. Ma ona już założoną własną skarbonkę – wyjaśnia.

Potrzeba jeszcze 170 tysięcy złotych. Czasu do zakończenia zbiórki jest niewiele, bo zaledwie 5 dni. 2-latce możecie pomóc TUTAJ.

Oceń publikację: + 1 + 47 - 1 - 15

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy na Żorskiej powinna działać sygnalizacja?




Oddanych głosów: 74