zamknij

Wiadomości

Rybnicki „psychiatryk” winny śmierci 3 osób? Sprawami zajęła się prokuratura z Gliwic

2017-12-11, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach prowadzi śledztwa związane z tajemniczymi zgonami pacjentów szpitala psychiatrycznego w Rybniku. Przed śmiercią mieli być przywiązywani do łóżek pomimo pogarszającego się stanu zdrowia. Co na to rybnicki „psychiatryk”?

Reklama

Państwowy Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku w dalszym ciągu nie ma dobrej prasy. Jak się okazuje, lista dramatów do jakich doszło w ostatnim czasie w rybnickim psychiatryku jest dłuższa. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach prowadzi śledztwa związane z tajemniczymi zgonami trzech pacjentów

– Janiny Z., Ryszarda W. i Zenony S. Te osoby przed śmiercią miały być unieruchamiane poprzez przywiązywanie do łóżek. - Prowadzimy trzy różne postępowania, które są w inny sposób kwalifikowane i miały inny przebieg. Jesteśmy na etapie zbierania danych. Niewątpliwie wszystkie trzy zdarzenia budzą emocje, ale wymagają drobiazgowego sprawdzenia informacji – mówi Joanna Smorczewska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Janina Z. zmarła w 2014 roku, jej postępowanie zostało wstępnie umorzone w rybnickiej prokuraturze. Sprawę ponownie wszczęli jednak gliwiccy śledczy. Z kolei Ryszard W. i Zenona S. zmarli w tym roku. - To że cała trójka była unieruchamiana to jedna rzecz, cała procedura jest stosowana w szpitalu. Natomiast wstępne ustalenia pokazują, że w szpitalu psychiatrycznym miały miejsce pewne zaniedbania w opiece nad pacjentami – dodaje Joanna Smorczewska.

Jak udało nam się dowiedzieć, Janina Z. poszła do szpitala ze złym samopoczuciem psychicznym. Dwa miesiące później już nie żyła. - Wcześniej nigdy nie była leczona. Nie skarżyła się na żadne dolegliwości, nie chorowała. To była młoda kobieta po 60-tce. Obraz sekcji zwłok jest straszny, stwierdzono zawał serca i niewydolność nerek. Rodzina zmarłej zastanawia się, jak po dwóch miesiącach pobytu w szpitalu psychiatrycznym mogło dojść do tragedii. To kluczowe pytanie, na które emocjonalnie odpowiedzieć się nie da – mówi rzecznik gliwickiej prokuratury.

Z kolei Ryszard W. i Zenona S. wymagali hospitalizacji po pobycie w „psychiatryku”. - Pan Ryszard chorował na chorobę Alzheimera, zastanawiająca jest natomiast kwestia zapalenia płuc. Mężczyzna został zwolniony do domu, po kilku godzinach od powrotu zabrało go pogotowie – dowiadujemy się od Joanny Smorczewskiej. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Zenony S. Wszyscy wymienieni powyżej pacjenci mieli być wiązani do łózek pomimo pogorszenia stanu zdrowia.

Jak do sprawy podchodzi rybnicki „psychiatryk”? Dyrekcja zasłania się tajemnicą lekarską. - Szpital obowiązuje tajemnica lekarska, obejmująca m.in. przebieg leczenia - nie jesteśmy upoważnieni do przekazywania informacji na temat poszczególnych pacjentów. Szpital nie ma także prawa przekazać informacji o tym, czy dana osoba była pacjentem szpitala. Ponadto, osoby, które zmarły w innej placówce - nie figurują w rejestrze zgonów SPZOZ Państwowego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku, tym samym nie posiadamy danych na temat przyczyn zgonów – wyjaśnia Dawid Wójcik, rzecznik prasowy szpitala psychiatrycznego w Rybniku.

Ponadto władze placówki zapewniają, że przeprowadzone kontrole (w latach 2015-2016) nie wykazały żadnych nieprawidłowości. - Co więcej – rozwiązania stosowane w Szpitalu, ocenione zostały jako dobre praktyki – dodaje Dawid Wójcik zastrzegając, że nieprawidłowości nie wykryła Najwyższa Izba Kontroli, Sąd Okręgowy w Gliwicach i Rzecznik Praw Obywatelskich.

Na przestrzeni miniony lat pisaliśmy m.in. o przypadku Feliksa Meszki i Stanisława Belskiego.

Przypomnijmy, że Feliks Meszka wbrew swojej woli spędził w szpitalu przy Gliwickiej 11 lat. Zamknięto go tam, bo miał grozić swoim sąsiadom. Gdyby nie ingerencja, Rzecznika Praw Obywatelskich, jego adwokata – Piotra Wojtaszka i Sądu Najwyższego mógł spędzić w zamknięciu resztę swojego życia. W połowie grudnia 2015 roku wyszedł na wolność. Szerzej na ten temat pisaliśmy w artykule >>Koniec bulwersującej sprawy zamknięcia Feliksa Meszki w rybnickim „psychiatryku<<

Z kolei dramat Stanisława Belskiego rozpoczął się od kradzieży kawy, jakiej dopuścił się w jednym z krakowskich marketów. Sąd w Krakowie orzekł, że Stanisław Belski jest chory (schizofrenia paranoidalna), w tym istnieje prawdopodobieństwo, że popełni podobny czyn, czyli kradzież. Spędził w rybnickim psychiatryku 8 lat. >>Spędził w psychiatryku 8 lat... za kradzież kawy. Dzisiaj wyszedł na wolność<<

Oceń publikację: + 1 + 30 - 1 - 59

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (22):
  • ~wojtek210 2017-12-11 13:35:43

    Ten szpital juz dawno powinien zostac zamkniety malo to afer z tym szpitalem

  • ~Onyx01 2017-12-11 14:26:01

    "Bogowie". Każdego winnego personalnie za mordę. Skazywać, odwoływać, zamykać. Fałszują bydlaki dokumentacje jak im się żywnie podoba. Psychiatryk, szpital w Żorach. Robią co chcą.

    94 25
  • ~ars 2017-12-11 15:00:23

    Szpitale w Rybniku... Jak ten w Orzepowicach - totalne dno tak i ten na Gliwickiej.

  • ~Janusz Piotrowski 2017-12-11 16:14:04

    Zastanawiające, że co rusz wybuchają afery związane ze Szpitalem na Gliwickiej. W innych artykułach, które pojawiają się dzisiaj w internecie jednym z zarzutów jest stosowanie ponoć przez personel odpowiedzialności grupowej- np. za przewinienie jednego pacjenta miało dojść do karania całego oddziału. To bardzo wątpliwe. Tak samo jak wątpliwym jest karanie poprzez zamknięcie całego szpitala przez przewinienie poszczególnych osób. Bo zobaczcie- już nawet tutaj rozlegają się głosy by RYBNICKI SZPITAL (od 136 lat) zlikwidować.
    Pytanie:
    Do czego te publikacje zmierzają?
    Zna ktoś odpowiedź? ...

    46 12
  • ~Lateks 2017-12-11 16:48:43

    Taka mała refleksja, oddział neurologiczny który był na Gliwickiej był bardzo dobrze zorganizowany, tam naprawdę leczyli pacjentów. Później ktoś wymyślił że dwa oddziały neurologiczne to za dużo jak na Rybnik a w Orzepowicach na neurologii leczy się pacjentów solą fizjologiczną.
    Co do reszty szpitala to wiadomo że są to dość specyficzne choroby i do końca nie wiadomo czego się spodziewać po takim pacjencie. Tylko kto tam sprawuje kontrole nad leczeniem skoro trzymają tam zdrowego gościa przez 11 lat ? Czym i jak go leczą? A wariata dziś można zrobić z każdego np. śp. Andrzej Lepper czy chociażby syn p. Wróbla...

    69 13
  • ~Henryk Adamczyk 2017-12-11 17:28:21

    szpital broi cały czas

    27 18
  • ~Escape 2017-12-11 17:51:50

    dzięki za niusa.

    9 8
  • ~Dintojra 2017-12-11 17:57:34

    @ars - niestety masz rację. Ze szpitalem psychiatrycznym nie miałem nic wspólnego, ale z tym w Orzepowicach już tak i niestety jednego dobrego słowa nie mogę ostatnio o nich powiedzieć.
    Opiszę przykład z życia:
    Moją matkę leczyli onkologicznie od marca, poleżała kilka dni na laryngologii i dostała wypis, następnie otrzymała "małą" chemię i poza kilkoma wizytami w poradni przyszpitalnej nic nie robiono od września... bo pani doktor stwierdziła, że zakończyła terapię !!!
    Miesiąc temu zajął się nią inny lekarz ponieważ stan matki zaczął się pogarszać, lekarz ten stwierdził że pacjentka otrzymała niewłaściwą chemię i zalecił podanie silnej chemii (nie informując o ryzyku z tym związanym).
    Matka miała się stawić w szpitalu w ub. wtorek i tak się stało, podawano jej ogromne torby z tzw. chemią od czwartku do soboty.
    Dowiedziałem się, że pacjenci w starszym wieku podczas takiej terapii są mocno narażeni na powikłania ze strony układu krwionośnego (serce), ale to w niczym nie przeszkodziło personelowi onkologii w ekspresowym wypisie z oddziału.
    Ostatnią "końską" dawkę chemii otrzymała w sobotę, przepisano antybiotyk i... do widzenia !
    Wypisano w sobotę wieczorem ze szpitala kobietę słaniającą się na nogach, ledwo przytomną z ryzykiem wystąpienia powikłań bez jakiejkolwiek informacji co dalej... bo lekarza już nie ma, a pielęgniarki nic nie wiedzą !
    Niestety dziś serce mamy przestało bić już na zawsze :(

    Na dodatek obsługa wezwanego pogotowia stwierdziła, że raczej nie zabiorą mamy do szpitala gdyż prawdopodobnie umrze w karetce i WTEDY SĄ TYLKO KŁOPOTY !!!

    Mamy obraz polskiej służby zdrowia ! DNO.

    69 21
  • ~Escape 2017-12-11 18:05:47

    Dintojra- ale to nie jest na temat , typowy polak.........

    20 41
  • ~Dintojra 2017-12-11 18:17:58

    escape typowy wolak to przez ciebie właśnie przemawia !

    29 16
  • ~Takja 2017-12-11 19:11:47

    Nie ma tematu WSS nr 3, nie ma smogu - bo wiatr silny wieje to jest temat szpitala z ul. Gliwickiej, i tak w koło, nie macie już o czym pisać

    34 15
  • ~x.treme 2017-12-11 19:25:08

    Nie znam się, nie bylem i mam nadzieję ze szybko ani do jednego ani do drugiego sie nie dostane i życzę tego Wam wszystkim. Ale znam kilka osób którym i w jednym i drugim uratowano życie. I takich osób co roku jest na pewno setki. Ale o tym się nie pisze bo po co. Weźcie sobie na wstrzymanie, idźcie na dwór, nie ma tego Waszego smogu, przewietrzcie sie:)

    59 14
  • ~Henryk Adamczyk 2017-12-11 20:13:18

    x.treme
    smog jeszcze nikogo nie zabił ale woda w kranie już tak ( Cameford 1988 roku) . Siarczan glinu po 20 latach sieje spustoszenie ( rak płuc i obecność glinu w płucach 20 % ) .

    13 31
  • ~Roman Romanowski 2017-12-11 21:01:51

    Oddział dzienny jest super. Bardzo potrzebny pacjentom. Całemu Personelowi wielkie dzięki!

    29 6
  • ~thomas_k7 2017-12-11 21:58:52

    Lateks - oddział neurologiczny istniał dopóki nie wyszła ustawa, że placówka, która ma oddział neurologiczny musi posiadać TK (tomograf komputerowy). Niestety szpital przy ulicy Gliwickiej takowego nie posiadał, stąd też zapadła decyzja o zamknięciu oddziału.

    24 3
  • ~Janusz Piotrowski 2017-12-11 22:22:13

    ... gdzie tańszym rozwiązaniem było kupić tomagraf komputerowy niż przegonić dobrze funkcjonujący i sprawdzony oddział szpitalny pełen doświadczonego personelu.
    Nieprawdaż?

    18 7
  • ~Szpon 2017-12-11 23:16:36

    Sobie myśle, ze nikt zdrowy do tego szpitala nie przychodzi się leczyć. A jak przychodzi, bo choruje głowa to i często ma tez chore cialo. Smierć w szpitalu nie wydaje mi się tez czymś nadzwyczajnym, jeżeli przyjmiemy ze nie zawsze da się wyleczyć chorego. Człowiek przegrywa z choroba, a ludzie wina za to lekarza jak by to on decydował, czy ktoś będzie żył czy nie. A lekarz Bogiem nie jest.

    37 15
  • ~ 2017-12-12 00:53:53

    Dla lekarza człowiek jest tylko przypadkiem medycznym. A im człowiek starszy tym się mniej z nim liczą. W pewnym kabarecie był żart "lekarz był odważny - w rubryce przyczyną zgonu podpisał się imieniem i nazwiskiem". Ostatnio do łask wracają naturalne sposoby leczenia i zapobiega chorobom np. imbir, czosnek, miód, ziołowe nalewki. Ludzie zrozumieli wreszcie, że suplementy diety i lekarstwa na jedno pomaga, a na drugie szkodzą.

    10 9
  • ~Marcin Dębosz 2017-12-12 08:25:11

    O przepraszam najgłośniejszą sprawą,był pobyt inżyniera Krystiana Broll. Ale tu zadziała cała mafijna machina i chcieli go wykończyć za wszelką cenę. Od umieszczenia w psychiatryku w Rybniku,aż po "leczenie" w nim.

    21 5
  • ~hub381 2018-10-29 14:00:38

    Oj wygadują różne głupstwa.Proponuję aby tymi"pseudo-pisarczykami"zajęła się do tego odpowiednia instytucja-aby pisarek udowodnił fakt o którym pisze nie stworzone fakty.
    Uważam.że ten szpital uczynił wiele dobrego dla niektórych pacjentów.
    A że wpadki się zdarzają,więc nie można winić cały personel szpitala.
    Dodam,że pracują tam w bardzo specyficznych i trudnych warunkach.

    1 4
  • ~Piotrek Naimski 2018-10-29 18:31:28

    DLACZEGO TEN SZPITAL DO TEJ PORY NIE ZOSTAŁ ZAMKNIĘTY??? CZY MOZE ONI CZEKAJA AZ WSZYSTKO PRZYCICHNIE??!! DRUGA SPRAWA, DLACZEGO OSOBY WINNE SMIERCI I NIESAMOWITEMU CIERPIENIU TYCH LUDZI PRZED SMIERCIA SA NADAL WOLNI??? I BYĆ MOŻE NADAL BEZKARNIE TAM PRACUJĄ???!!!!!! JA ROZUMIEM ŻE LEKARZ PSYCHIATRA NIE MUSI SIE ZNAC NA INNYCH SCHORZENIACH ALE CZYZ NIE POWINIEN KIEROWAĆ TAKIEGO CHOREGO NA INNE ODDZIAŁY??? GDZIE JEST EMATIA, LUDZKIE ODCZUCIA? SERCE?? NIEUMIEM SOBIE TEGO WYOBRAZIĆ. JAKI KOSZMAR MUSI PANOWAĆ W TEGO TYPU SZPITALACH? CO CI LUDZIE MUSZĄ PRZECHODZIĆ.

    5 2
  • ~Dorota Szczygieł 2018-11-04 17:18:47

    Redaktorzy zapomnieli dodac, ze Feliks Meszka i Krystian Broll ktorym rybniccy specjalisci zafundowali pobyt w ich piekle na ziemi na 8 i 11 lat, nieflugo pi uwolnieniu ich przez rzecznika praw obywatelskich ZMARLI- tak byly wyniszczone ich organizmy!
    Szpital ani panstwo nie mysza sie zatem troszczyc o wielomilionowe odszkodowania za tak koszmarnie dlugie " srodki zabezpieczajace" jakie zastosowano wobec nich!
    Czyzby Szanowni Panstwo zapomnieli o tym drobnym fakcie??!!

    6 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy lekcje religii powinny być finansowane przez Kościół Katolicki?




Oddanych głosów: 2170