zamknij

Sport i rekreacja

RMKS XBEST wygrywa w Krakowie i awansuje do półfinałów krajowych!

2021-03-14, Autor: tora

Koszykarki RMKS XBEST Rybnik pokonały na wyjeździe Wisłę CanPack Kraków 64:51 i awansowały do półfinałów mistrzostw Polski, które odbędą się w dniach 9 – 11 kwietnia.

Reklama

Przebieg niedzielnego meczu w Krakowie diametralnie różnił się od domowego pojedynku RMKS XBEST z Wisłą w czwartek w Rybniku. W Boguszowicach rybniczanki do połowy rządziły i dzieliły, by po przerwie zagrać najsłabsze 20 minut w sezonie i do końcowych sekund drżeć o wygraną.

W dodatku do Krakowa RMKS XBEST jechał z myślą, że jeśli chce awansować, to musi wygrać. Tocząca z Rybnikiem korespondencyjny pojedynek ekipa Ikara Niepołomice niespodziewanie wygrała w sobotę z niepokonanym dotąd Zagłębiem Sosnowiec. Tylko zwycięstwo RMKS zepchnęłoby Niepołomice z drugiego miejsca.

Pierwsze trzy kwarty to była wymiana ciosów, której wynik kręcił się wokół remisu, choć chwilowo to jedna, to druga ekipa potrafiła zbudować pięcio, sześciopunktową przewagę. Był moment w trzeciej kwarcie, w której Wiślaczki „odskoczyły” na osiem punktów. Wisła wygrywała zdecydowanie walkę na tablicach, a akcje ponawiane po zbiórkach dawały krakowiaczkom sporo punktów. Mimo wszystko zawodniczki XBEST grając konsekwentnie, spokojnie, zdołały wrócić do równowagi, a w krytycznych momentach znów z pomocą przyszła broń dystansowa, czyli rzuty za trzy aplikowane przez Agnieszkę Cwill, Aleksandrę Lewoń-Sczansny czy Joannę Sobotę.

Obraz gry zmienił się w czwartej kwarcie, w której podopieczne Grzegorza Korzenia odzyskały inicjatywę i stopniowo powiększały przewagę, która sięgała nawet 15 punktów. W przekroju całego meczu ton w ataku nadawała Ewelina Najduch, cenne punkty spod kosza dodawała Natalia Rusińska.

- Jestem tak szczęśliwa, wzruszona i dumna z całej drużyny, że wyszłyśmy z presji, pokazałyśmy swoją klasę i zrobiłyśmy kolejny krok w walce o I ligę. Jestem dumna z nas, gramy dalej o awans – mówiła wzruszona Ewelina Najduch.

Odnotować należy, że na większą część czwartej kwarty trener Wisły posadził na ławce swoje najlepsze zawodniczki posyłając do gry rezerwy. Nie umniejsza to jednak w żaden sposób wygranej rybniczanek, które przez trzy kwarty toczyły wyrównany bój z koszykarkami, na co dzień grającymi w pierwszej lidze, a trzy dni wcześniej w Rybniku z nimi wygrały.

Mecz miał brzydki akcent – w końcówce sędzia wyrzucił z parkietu Emilię Cepuchowicz, najskuteczniejszą zawodniczkę Wisły za uderzenie A. Lewoń Sczansny w twarz. Koszykarka ukarana została faulem dyskwalifikującym.

- Powiedziałem po meczu dziewczynom w szatni, że obawiał się tego meczu, bo jechaliśmy do Krakowa ze świadomością, że w czwartek coś nam się zacięło. Gdyby była sytuacja odwrotna, że w czwartek przegrywalibyśmy, a jednak przegonilibyśmy rywala odnosząc wyraźne zwycięstwo, byłbym spokojniejszy. Tymczasem miałem obawy, że nam się czwartek odłoży w psychice. Początek był nerwowy, potem graliśmy długo na remis, a w końcówce trochę szczęście nam dopisało i udało się wynik przeciągnąć. Nie ukrywam, że były dwa kluczowe momenty, w których znów wpadły nam dwie, trzy trójki, które dały nam trochę oddechu. W czwartek w końcówce nic nam nie wpadało z dystansu. Tutaj „Lewa” (A. Lewoń Sczansny – red.) czy Aga strzeliły trójki, po jednej trójce Agi wyszliśmy na jednopunktowe prowadzenie, co dało nam sygnał, że może jednak się powiedzie – mówił trener Grzegorz Korzeń.

Nie wnikał w powody, dla których trener Wisły posłał w czwartej kwarcie zawodniczki rezerwowe.

- To była decyzja ich trenera. W Rybniku nikt nam nic nie dał w prezencie. Wyszarpaliśmy zwycięstwo po naszej grze. Natomiast uważam, że było to wysoce niestosowne, że graliśmy dwa kluczowe dla nas mecze w sezonie z zespołem, który był zupełnie inny, niż wcześniej. Ja bym się tak w życiu nie zachował. Gdyby zespół z Krakowa walczył o miejsce w pierwszej dwójce, nie miałbym ani słowa pretensji. Rzeczywiście mieliby prawo ściągnąć najlepsze zawodniczki, żeby grać. Natomiast dla nich był to mecz o pietruszkę, który nagle mógłby przewrócić tabelę – dodaje trener.

Koszykarki RMKS XBEST Rybnik, które na drugim miejscu zakończyły finał A, czeka teraz bój w turnieju półfinałowym, który wg kalendarza rozegrany zostanie w dniach 9-11 kwietnia (chyba, że koszykarska centrala zmieni terminy z uwagi na sytuację epidemiczną). Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie sezon zakończony został po finale A. Zespoły z dwóch pierwszych miejsc dostały zaproszenie do gry w I lidze.

Wisła CanPack Kraków – RMKS XBEST Rybnik 51:64 (11:10, 18:18, 14:13, 8:23)

Punkty dla RMKS XBEST Rybnik zdobyły: Ewelina Najduch 14 (1x3), Agnieszka Cwill 13 (3x3), Aleksandra Lewoń - Sczansny 10 (2x3), Natalia Rusińska 10, Joanna Sobota 9 (1x3), Dominika Bednarek 6, Marlena Jurzica 2, Justyna Kocon 0, Patrycja Pendziałek 0.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 11 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.