zamknij

Wiadomości

Rafałek wybrał 112 i uratował mamę. Byliśmy u małego bohatera! (wideo)

2020-01-30, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Rafał ma dopiero 6 lat, ale jego odwaga i zachowanie mogą być przykładem dla niejednego dorosłego. Gdy zobaczył nieprzytomną mamę, chwycił telefon i wystukał numer 112. Jego szybka decyzja uratowała kobietę. Mieliśmy okazję porozmawiać z małym bohaterem!

Reklama

O tym pisaliśmy wczoraj. Ratownicy z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego nie mogli nachwalić się z postawy młodego rybniczanina – Rafała Klucznioka. Chłopiec widząc nieprzytomną mamę zadzwonił na numer 112.

- Sześciolatek zareagował wzorcowo. Co ważne, wiedział, jaki numer trzeba wystukać w telefonie. Dzięki takiej postawie ratownicy medyczni mogli szybko udzielić pomocy 26-letniej pacjentce – podkreślał Wojciech Brachaczek, kierownik Ośrodka Koordynacji WPR w Katowicach.

Więcej na ten temat pisaliśmy >>6-letni Rafał z Rybnika uratował życie swojej mamie<<

„Ratowałem mamusię”

Jeszcze wczoraj mieliśmy okazję spotkać się z Rafałem, jego mamą Angeliką i babcią Genowefą. Jak dowiadujemy się od malca, dobrze wiedział, gdzie należy dzwonić w razie konieczności.

- Mama, tata i panie w przedszkolu mnie nauczyły. Ratowałem mamusię. Rozmawiałem z panią i panem. Musiałem powiedzieć, czy mama oddycha, potem otworzyć drzwi i krzyczeć „pomocy” - relacjonuje Rafałek.

Chłopiec poinformował następnie dyspozytora WCPR, pod jakim adresem mieszka i jak się nazywa.

- Dalej nie wiem, co się działo. Wołałem głośno, aż pani sąsiadka przyszła. Nie bałem się – dodał młody człowiek.

W mieszkaniu oprócz mamy Rafała, nie było nikogo dorosłego. Jego babcia przyjechała na miejsce kilkadziesiąt minut później.

- Jak przyjechałam, to myślałam, że zawału dostanę. Na kokocie była policja i pogotowie. No ale nic dziwnego, jak się dzwoni na 112, to mogą przyjechać wszyscy, zwłaszcza jak na pomoc dzwoniło dziecko – zauważa pani Genowefa.

Sama mama mało pamięta z tego zdarzenia.

- Obudzili mnie dopiero sanitariusze, byłam w szoku. Mieszkanie pełne ludzi, sąsiedzi, policja, pogotowie. Policjant powiedział, że syn zawiadomił wszystkich. Powiedział, że mam dzielnego syna, że jest cudowny – wspomina Angelika.

Uratował mamę drugi raz

Okazuje się, że Rafał jest urodzonym bohaterem – już dwa razy uratował swoją mamę!

- Kiedyś szliśmy do przedszkola, też straciłam przytomność. Ludzie koło nas przechodzili. Na szczęście przejeżdżał radiowóz, a Rafałek zaczął machać do policjantów – opowiada pani Angelika, mama chłopca.

Dzięki temu reakcja mundurowych była błyskawiczna.

Takiego syna mieć pod ręką to skarb, zwłaszcza, że jego mama ma poważne problemy zdrowotne.

Kto pomoże młodej matce?

- Córka od urodzenia jest chora na serce. Stara się o rentę, ale ZUS stwierdził, że „serce to nie choroba”. Czekamy na decyzję sądu w tej sprawie. To się w głowie nie mieści! - wyjaśnia babcia Rafałka.

Pani Angelika cierpi bowiem na częstoskurcz napadowy komorowy. Jak dotąd jest po dwóch zabiegach, teraz lekarze rozważają operację na otwartym sercu.

Wcześniej kobieta bardzo często słabła, nawet dwa razy w ciągu dnia.

- Jak miałem 16 lat, to zemdlałam. Od pani lekarki usłyszałam, że pewnie nie chciałam iść do szkoły. Miałam być wtedy operowana, ale lekarz zrezygnował – wspomina mama chłopca.

Zmartwienia dorosłych są o tyle istotne, ponieważ u Rafałka twierdzono zespół Aspergera, czyli łagodną formę autyzmu.

- Trzeba chłopaka uczyć. Musi jakoś funkcjonować. Wpajamy mu do głowy, co musi robić. Co ważne, poradził sobie w trudnej sytuacji. Za niedługo pojedziemy do Katowic posłuchać nagrania pomiędzy Rafałkiem a WPR. Zaprosili nas tam – mówi z dumą pani Genowefa.

„Chciałbym być Batmanem”

Rafałek mimo tego, że ma zespół Aspergera, jest radosnym, otwartym i bardzo energicznym dzieckiem. Zainteresował się naszym aparatem fotograficznym, chętnie pozował i pokazywał zabawki jak np. zdalnie sterowane audi.

Pasjonuje się policją, był nawet raz w prawdziwym radiowozie. Ma też swoje marzenie.

- Chciałbym być Batmanem – wyznał.

Życzenie po części spełniło się. Na balu kostiumowym w przedszkolu miał założony strój Mrocznego Rycerza Gotham City.

Najbardziej wzruszający był moment pożegnania. Rafałek podszedł do nas i mocno przytulił.

- Zostańcie tutaj z nami – powiedział z nadzieją.

Postawa 6-latka jest godna naśladowania. Mały chłopiec wykazał się odwagą, której brakuje wielu dorosłym. Zarówno mama, jak i babcia nie kryją dumy z Rafała.

- Dzieci są naszą przyszłością. Oby wszystkie zachowywały się tak jak on – nie bały się, ratowały w razie potrzeby – przyznają kobiety.

Oceń publikację: + 1 + 202 - 1 - 8

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (4):
  • ~wojtek74 2020-01-30 09:52:51

    BRAWO BRAWO

    70 6
  • ~Michał Lech 2020-01-30 09:53:27

    Rafałku, to chyba Batman powinien powiedzieć, że chciałby być Tobą :-)

    118 6
  • ~Wojciech Harbut 2020-01-31 09:52:35

    Dobry bohater brawo za jego naukę i pomoc

    5 0
  • ~porucznigd 2020-01-31 12:00:27

    Rafałku, prawdziwy Batman jest sierotą.

    3 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Twoim zdaniem dni elektrowni w Rybniku są policzone?




Oddanych głosów: 1575