zamknij

Wiadomości

Radni przeciw sprzedaży nieruchomości za „złotek”. „Należało odrobić lekcje”

Bartłomiej Furmanowicz 2022-07-01, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Nieruchomość w Golejowie z przedsiębiorcą w środku nie zostanie sprzedana Fundacji Rybnickiej. Wg projektu uchwały, miało się to odbyć z udziałem 99% bonifikaty. Zarówno radni koalicji, jak i opozycji mieli sporo wątpliwości co do sprzedaży budynku za bezcen nieznanej organizacji. W kierunku władz miasta skierowali też parę uszczypliwości.

Reklama

Przypomnijmy, wczoraj pisaliśmy o tym, że magistrat chce sprzedać nieruchomość w Golejowie. Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że zamierza to zrobić z 99-procentową bonifikatą. Mało tego, w budynku działa przedsiębiorca, który obawia się teraz wyrzucenia na bruk. Więcej na ten temat przeczytacie »Miasto chce sprzedać nieruchomość za bezcen z przedsiębiorcą w środku. Dlaczego i komu?«

Ostatni przetarg był w 2015 roku

W czwartek punkt dotyczący sprzedaży pojawił się na sesji Rady Miasta Rybnika. Radni nie wycofali go z porządku obrad (bo był taki pomysł), ale od razu też dowiedzieliśmy się, dlaczego tego nie uczynili. Chodziło o dyskusję, a ta była ożywiona.

Radny Krzysztof Szafraniec (PO) zastanawiał się nad bezczynnością władz miasta w zagospodarowaniu lub zbyciu nieruchomości w Golejowie.

Nagle pojawia się temat zbycia z bardzo dużą bonifikatą, właściwie za 1 procent. To prawie jak darowizna. Kiedy ostatnio był przetarg na nieruchomość, jak się zakończył? Czy nie lepiej jakbyśmy ten przetarg powtórzyli? Z tego, co wiem, budynek w połowie jest zagospodarowany i to od 30 lat poprzez sklep, który służy mieszkańcom Golejowa. Czy zwrócono się przed podjęciem projektu uchwały na sesji, do tego podmiotu, który prowadzi sklep? Tak wypadałoby nawet z moralnego punktu widzenia – zauważył Krzysztof Szafraniec.

Radny był też ciekawy opinii Rady Dzielnicy w Golejowie.

Tomasz Cioch - Dyrektor Departamentu Gospodarki Przestrzennej wyjaśnił na wstępie, że pomysł sprzedaży budynku wyszedł z inicjatywy samej Fundacji Rybnickiej. Urzędnik zdradził również, że ostatnie przetargi nieruchomości odbyły się w… 2014 i 2015 roku.

Zakończyły się wynikiem negatywnym, nie było zainteresowania. Nie było też zainteresowania kupnem ze strony najemców na najniższej kondygnacji, a wynajmują ją od 30 lat – odpowiedział Tomasz Cioch.

Nie zgodził się z zarzutami, że miasto nie robiło nic wcześniej w sprawie omawianej nieruchomości. Dodał, że ZGM organizowało przetargi na najem przestrzeni w grudniu 2021 roku i czerwcu 2022 – bez zainteresowania oferentów.

Dyrektor departamentu przyznał jednak, że miasto nie zwróciło się w ostatnim czasie z pytaniem do najemcy, czy jest zainteresowany kupnem.

Osobiście uważam, że gdyby ktoś był zainteresowany nabyciem nieruchomości to w tym zakresie zwróciłby się do UM o wszczęcie procedury. Żadnego wniosku najemców lokalu nie było, ale nie zadawaliśmy pytań w tym zakresie – dodał Tomasz Cioch.

Na sam koniec swojej wypowiedzi przedstawił wniosek Fundacji Rybnickiej, że ta nie zamierza zlikwidować sklepu, ale kontynuować umowę najmu. O zdanie Rady Dzielnicy Golejów nie występował.

„Należało odrobić lekcje”

Głos zabrała następnie radna Małgorzata Piaskowy (WdR). Przedstawiła ciekawe pismo z Fundacji kierowane do prezydenta.

W tym piśmie członek Fundacji – że tak powiem – informuje, że ta planuje kupić nieruchomość z bonifikatą dopiero za 6 lat. Zastanawiam się więc, czemu w ogóle teraz podejmujemy decyzję? Nie mamy chyba nawet takich kompetencji, bo rada będzie w innym składzie. To dla mnie sprzeczność – zauważyła.

Z kolei Mariusz Węglorz (PiS) zapytał się władz miasta, kiedy Fundacja zaczęła działać i jaki ma profil działalności, skoro chcą one przekazać budynek warty około 350 tys. złotych?

Mieszkańcy w czynie społecznym wybudowali ten budynek, pan chce go sprzedać Fundacji Rybnickiej i nie widzi pan sensu, żeby rada dzielnicy wyraziła swoją opinię – podsumował opozycyjny radny.

Dezaprobatę czuł również radny Arkadiusz Szweda (niezależny)

Minęło 10 miesięcy od momentu, kiedy temat został „wywołany” do dzisiaj, kiedy pan prezydent przyszedł z projektem uchwały. Trzeba było odrobić lekcje. Ostatnie przetargi były dawno temu. Rynek nieruchomości mocno się zmienił. Powinniśmy ponowić więc przetarg. Nie zwróciliśmy się do podmiotu, który tam funkcjonuje z inicjatywą z pierwokupu. Po spełnieniu tych dwóch warunków możemy dopiero dyskutować. Skupimy się na sednie sprawy - czy ta fundacja jest wiarygodna i czy jej cele są potrzebne, że sprzedamy jej nieruchomość z bonifikatą. Nie jesteśmy gotowi z tym projektem – przyznał otwarcie Arkadiusz Szweda.

Radny Michał Chmieliński (niezależny) skupił się w swojej wypowiedzi na jeszcze innym aspekcie.

Sprzedajemy nieruchomość z lokatorem bez rozmowy z nim, jakiemuś podmiotowi, nie wiadomo co z nim zrobi. Możemy się przyczynić do nieszczęścia. Jeszcze jedna rzecz - ten lokator ma koncesje na alkohol. Jeżeli fundacja ma szczytne cele, to nie wiadomo co o na z tym alkoholem będzie robić – zauważył.

Z kolei radny Karol Szymura (PiS) zapytał się, czy fundacja będzie w stanie utrzymać budynek.

Dzisiaj to nie jest najtańsza rzecz. Musielibyśmy znać źródła finansowania fundacji i jej projekty – dodał.

Prezydent: jak nie fundacja, to co?

Głos postanowił w końcu zabrać prezydent Piotr Kuczera. Przyznał, że i on ma dylemat, jeżeli chodzi o miejsce spotkań w Golejowie.

Jest straż pożarna, jest szkoła. Mamy budynek, który nie jest przystosowany do przebywania osób niepełnosprawnych. Jaka funkcja miałaby się znaleźć w tym budynku, dla 3-tysięcznej wspólnoty? Zdecydowałem się na przedstawienie problemu radzie. Czy będziemy patrzeć jak niszczeje? Jeżeli nie fundacja, to co? Jaka funkcja publiczna miałaby się tam znaleźć? Pytanie, czy jest zgoda lokalnej społeczności na pozbycie się budynku. Nie będzie tak, że każde stowarzyszenie będzie miało budynek, bo nas nie stać – odpowiedział radnym prezydent.

Z Piotrem Kuczerą po części zgodził się radny Łukasz Dwornik (PiS).

Znalezienie pomysłu jest istotne. Jednak powinno być one poprzedzone pytaniem: czy możemy tak zrobić? To majątek miejski, jeżeli już mamy wykonać ruch, to miasto powinno poczuć wpływ do budżetu. Mam wątpliwość natury moralnej, komu chcemy dać bonifikatę – stwierdził.

Wątek kontynuował Mariusz Węglorz.

Wątpię, żeby mieszkańcy Golejowa chcieli za „złotek” to przekazać jakiejś fundacji, chyba że jest prawda, o której nie wiem, że ktoś z tej fundacji jest w radzie dzielnicy, albo w innej organizacji/partii politycznej – podsunął myśl.

I tu kurtyna – wiceprezes Fundacji Rybnickiej – Arkadiusz Trzebuniak jest przewodniczącym zarządu Rady Dzielnicy Golejów. Z kolei prezes FR - Magdalena Palowska-Trzebuniak pełni rolę członka rady dzielnicy.

Projekt uchwały przepadł w głosowaniu. „Za” było dwóch radnych – Radosław Knesz i Zbigniew Lubszczyk. Osiem osób wstrzymało się od głosu, a reszta (12 radnych) była przeciw.

Oceń publikację: + 1 + 38 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (7):
  • ~Franek 7 2022-07-01
    12:58:15

    19 40

    W tym kraju ziemię i nieruchomosci za złotek są tylko dla kościoła katolickiego. Normalny obywatel nie ma na co liczyć.

  • ~mui 2022-07-01
    14:25:25

    58 2

    Założę sobie fundacyjkę, czy też dostanę kamienicę za prawie darmo, Panie Kuczera?

  • ~Miro12 2022-07-01
    21:16:38

    21 1

    "W tym piśmie członek (ciekawe określenie:)) Fundacji – że tak powiem – informuje, że ta planuje kupić nieruchomość z bonifikatą dopiero za 6 lat..."

    A co za różnica, czy teraz, czy za 6 lat? Z bonifikatą niech sobie kupi piwo na biedronce!

    "Wątpię, żeby mieszkańcy Golejowa chcieli za „złotek” to przekazać jakiejś fundacji"

    Pewnie, że nie.

    "Chyba że jest prawda, o której nie wiem, że ktoś z tej fundacji jest w radzie dzielnicy, albo w innej organizacji/partii politycznej – podsunął myśl."

    A co ma piernik do wiatraka? To, że są radnymi w Golejowie i mają jakąś pseudo fundację, to nie jest jakimś kryterium do zakupu za "złotek"!

    Ogólnie, to chyba ten zestaw rady Golejowa zamiast zająć się problemami mieszkańców robi dla nich więcej szkód niż pożytku.
    Ale tak to jest, jak rada sama się wybiera, nie informując o tym mieszkańców.
    Ciekawe ile jeszcze "wyjdzie" prób machlojek :)

  • ~Schock 2022-07-01
    22:24:11

    20 0

    Że też ja głupi na to wcześniej nie wpadłem: razem z żoną założymy sobie Fundację Czegoś Tam Niebywale Pożytecznego, a następnie poprosimy o podarowanie, przepraszam, sprzedaż z rabatem 99,9% jakiejś nieruchomości miejskiej. Moja żona w końcu, podobnie jak małżeństwo T., przepracowała sporo lat w oświacie, chyba nawet więcej niż oni oboje razem wzięci, więc my chyba też możemy ?

  • ~Miro12 2022-07-01
    22:45:59

    12 1

    @Schock
    Nie możesz... Nie jesteś chyba karierowiczem :)

  • ~Schock 2022-07-02
    12:40:25

    13 2

    Chyba widzę wyjście z sytuacji: poplecznicy tego pomysłu radni Knesz i Lubszczyk z własnych pieniędzy na spółkę nabywają od miasta tę nieruchomość w trybie przetargowym, następnie odstępują ją za 3700 Fundacji. Państwo T. mają wreszcie upragnione miejsce na "animację aktywności lokalnej", a radni satysfakcję z przysłużenia się dzielnicy + 3700 do podziału.

  • ~artefaks 2022-07-03
    12:51:21

    8 1

    Niejaki prawomocnie sądownie orzeczony kłamczuszek wyprowadził majątek ziemski ze skarbu państwa i przekazał go w ramach ,,reparacji " na słupa. Potem odkupił od nich te włościa znacznie poniżej wartości rynkowej. Jak się zrobił koło tego smród , to ,,przepisał " na żonę . Która to hetera mimo zapowiedzi jej małżonka nie chciała ujawnić jej stanu posiadania. Potem ziemia została sprzedana deweloperowi z wielkim przebiciem po wartości rynkowej. Tuż przed uchwaleniem tkzw. polskiego zwał co zwał ładu. Gdyby było sprzedane to po to byłaby konieczność odprowadzenia od tego vatu. A tak dzięki informacjom niedostępnych dla innych unikneli tej przyjemności. Później matousek zapisał w ustawie budzetowej inflację na 2022. na poziomie 3% i po cichu za całą posiadaną gotówę (ze sprzedaży działek , chyba też ?)wykupił obligacje skarbowe indeksowane stopą realnej inflacji. Czy to nie piękne . Jak Polakom mówił wraz z przyjacielem z NBP że nie grozi nam żadna inflacja ( a wręcz przeciwnie grozi deflacja - czyli spadek cen w sklepach i wzrost siły nabywczej Polaków). Zaś sam załadował się po cichu w obligacje. To brzmi jak bajka...
    Czy wyobrażacie sobie trenera reprezentacji Polski który buńcucznie zapowiada zwycięstwo w meczu . A potem idzie do totalizatora i za całą gotówę stawia na przegranie naszych , jednocześnie wystawia na boisko rezerwowy skład ( by przypadkiem nie wygrali) Co by na to powiedzieli kibice , jak by się o wszystkim dowiedzieli?
    Ale jedynie słuszna i sprawiedliwa mani ludzi w kłamliwym pudle zombi (tkzw. TVPis). Że to wina Tuska , A ta gawiedź w to wierzy ?

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert Rybnik.com.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera Rybnik.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy "Okrąglaczek" w Rybniku to potrzebna miastu inwestycja?




Oddanych głosów: 515